Przepis na ślub – pierwszy taniec

Ważnym elementem przygotowań przedślubnych jest wybór sali bądź restauracji w której ugościmy weselnych gości. O wyborze sali i formie wesela pisałam już w poprzednich postach:

https://www.fashionable.com.pl/2012/04/14/przepis-na-slub-wybieramy-sale/
https://www.fashionable.com.pl/2012/04/06/przepis-na-slub-wybieramy-forme-wesela/

Dziś skupię się na muzyce, która niewątpliwie jest bardzo ważnym elementem przyjęcia. Ponieważ nasze przyjecie trwało kilka godzin i zdecydowaliśmy się na dj-a postanowiliśmy , że dużą częścią naszego muzycznego tła będzie muzyka filmowa. Towarzyszyła nam i gościom podczas posiłków. Listę stworzyliśmy sami i podarowaliśmy ją dj-owi.
W tańcu postawiliśmy na taneczne lata 80", trochę polskich starych przebojów, a także nutę romantycznych ballad. O gustach muzycznych oczywiście się nie rozmawia, ale mnie osobiście niebywale męczą wesela z muzyką disco polo. Są niebywale frustrujące, zwykle też orkiestry grające taką muzykę są bardzo słabej "jakości", a  całe wesela z taką muzyką nabierają nieeleganckiego tonu zupełnie niepasującego do balowej sukni i garnituru.
Wielokrotnie słyszałam, że wesele jest dla gości, a nie dla pary młodej. Osobiście uważam, że warto to wypośrodkować, a charakter przyjęcia to jednak wizytówka młodych.

Piosenka wybrana przez nas na pierwszy taniec sama nas wybrała:) Towarzyszyła nam niemal od początku i dobrze nam się kojarzyła. Polecam więc wybór piosenki, która coś dla Was obojga znaczy, a niekoniecznie korzystanie z listy najromantyczniejszych przebojów wszechczasów . Myślę, że zdecydowanie zbyt dużą frekwencję w Polsce mają  piosenka Pauli "Od dziś", czy Farba i "Chcę tu zostać". Chyba, że to naprawdę Wasza wspólna bajka...

http://www.youtube.com/watch?v=7mpIBfXwJnk

to nasz taniec:)

Kolejny raz więc radzę Wam byście przeżyli ten dzień tak jak naprawdę tego chcecie! I bawcie się przy tym dobrze, zbyt sprecyzowane scenariusze mogą tylko niepotrzebnie wywołać stres i zamieszanie.

za 20 lat pewnie ja będę się bawiła na weselu mojej chrześnicy...

 Ona: A jaką piosenkę Wy wybraliście na pierwszy taniec?

On: Nasze przygotowania do ślubu to była prawdziwa przyjemność:)

47 comments

  1. sept 2 października, 2012 at 14:36 Odpowiedz

    nasz pierwszy taniec to wlasnie paula-od dzis, mamy z ta piosenka fajne wspomnienia jednak nie chcielismy jej brac, poniewaz uwazalismy, ze jest oklepana, dlugo szukalismy innej a na koncu i tak stwierdzilismy, ze jest „nasza” wiec na sile nie bedziemy szukac innej:)

  2. Agata 2 października, 2012 at 16:14 Odpowiedz

    Fajny post i ciekawe pytanie :-) My mieliśmy bardzo podobne podejście do przygotowań i przeżywania dnia ślubu i wesela, jak Wasze – spokój, radość, wyrażenie poprzez oprawę naszych upodobań i charakterów, a także możliwie najlepsza organizacja. A piosenka do pierwszego tańca (wiem, wiem, dla niektórych depresyjna, ale dla nas wyjątkowa) „Perfect day” Lou Reeda :-)

    • fashionable 2 października, 2012 at 17:04 Odpowiedz

      Tylko, że na to potrzeba czasu, a ja póki co chyba zostanę szczęśliwą posiadaczką jednego magistra:) Ale tęskni mi się czasem za studiowaniem…

  3. art attack {be inspired} 2 października, 2012 at 17:07 Odpowiedz

    U mnie pewnie będzie to Moon River w wykonaniu Audrey Hepburn choć może trochę za krótkie i wolne, ale ukochane.
    Mimo że do wesela jeszcze trochę czasu to od kilku dni noszę się z zamiarem otworzenia listy weselnych kawałków, tak żeby żaden nie umknął :)

  4. Amanda 2 października, 2012 at 18:14 Odpowiedz

    O nareszcie ktoś z podobnymi poglądami jak ja ;) Też wolę DJa a gdybym jeszcze mogła zasugerować mu piosenki to byłoby cudnie. Nie żebym zawsze musiała o wszystkim decydować ;)
    Wasza piosenka jakaś taka powolna mi się wydaje ;) Mi się marzy nauczyć przynajmniej podstaw walca angielskiego i ładnie zatańczyć przed gośćmi.
    A ja jednak sądze że to dzień zdecydowanie pary młodej i wesele nie powinno byc typowo pod gości. Bo potem para młoda źle się bawi, musi wszystkiego doglądać, dogadzać. A to przecież pierwszy dzien ich wspolnego życia i powinien byc wesoły :)

  5. No Spinster 2 października, 2012 at 19:41 Odpowiedz

    My tańczyliśmy pod „Still in love with you” (No Angels), bardzo osobistą. Połączył nas wakacyjny romans :-) Nie było wątpliwości którą piosenkę wybrać. Ta została napisana jakby specjalnie dla nas. Do dzisiaj dzwonimy do siebie kiedy któryś z nas słyszy tą piosenkę w samochodzie, a nie jesteśmy akurat razem :-)

  6. http://thesimplicityfashion.blogspot.nl/ 3 października, 2012 at 06:53 Odpowiedz

    nie mieliśmy pierwszego tańca :] nie zdecydowliśmy się, bo to było nie dla nas, ale…. pierwsze tańce należyła do nas, my pośrodku sali a goście tańczyli w koło :] i nie żałuje, gdybyśmy mieli, byłoby to sztuczne, takie nie nasze, a my chcieliśmy się dobrze bawić i tak było, komfort przed wszystkim
    co do muzyki… och ja po przyjęciu słyszałam róznie jedni chwalili to, inni na to narzekali i na odwrót, więc nie dogodzi sie wszystkim, choćby nie wiem co…
    pozdrawiam

  7. malgorzata564 3 października, 2012 at 21:04 Odpowiedz

    Kochana czy mogłabyś mi dać namiary na waszego fotografa :) w internecie widze różne oferty a ceny coraz bardziej mnie zaskakują :( niestety negatywanie (dzisiaj dostałam ofertę 6 tys za zdjęcia plus 6 tys za film), jeśli masz też namary na jakiegoś dobrego kamerzystę to też chętnię zobaczę :)

  8. Pudlo Manka 3 października, 2012 at 23:38 Odpowiedz

    Nie mogę się na Ciebie napatrzeć, tak pięknie wyglądałaś w dniu ślubu, ta sukienka <3
    Ech ciekawe kiedy mój ukochany mi się oświadczy :P Jakoś nie bardzo teraz bym chciała, ale nie pogniewałabym się :P Jesteśmy już ponad 3,5 roku razem i nic :P

  9. Magda 5 marca, 2014 at 19:33 Odpowiedz

    Moim zdanie ‘disco polo’ nie jest aż tak wiejskie jak myślisz, a raczej przy nich można dobrze sie pobawić, co nie znaczy, że nie powinno to byc urozmaicone innym repertuarem, ale one tez powinny być.

Leave a reply