Najwspanialsze miejsce na ziemi - dom !

DSC_8024 (1280x850)

Dziś miał być zupełnie inny post... pracowałam nad nim kilka dni, ale nieważne. Przyjdzie na niego czas.

Dziś jestem pełna emocji i szczęścia.

Dlaczego?

Nie wygrałam w totka, nie opublikował mojego zdjęcia francuski Vogue, nie obudziłam się piękniejsza, ani nie dostałam żadnego materialnego prezentu.

Dziś w nocy mój mąż przywiózł mnie do naszego mieszkania.

Tego małego, tego zaledwie dwupokojowego, jeszcze nawet niewykończonego.

I wiecie co?? Trójmiasto to jest moje miejsce na ziemii i to małe mieszkanko też!

Przeprowadzka do Warszawy jest ok.
[pisałam o tym tu: https://fashionable.com.pl/2014/12/08/przeprowadzka-warszawy-zycia-blogera/ ]

Dużo jeździmy, podróżujemy, a bycie w samym centrum Polski jest nam teraz potrzebne i praktyczne. Nie dramatyzuje w Warszawie, ani nie płaczę:) ale...

piżamka primark dom moje miejsce na ziemi (640x640)

Ale tu zostawiłam swoje serce, cząstkę siebie.  Staram się nie nadużywać takich słów w stosunku do rzeczy materialnych, ale
kocham to miejsce!

Kocham tu być. Dziś piłam swoją zieloną herbatę i śmiejąc się sama do siebie (Kuba na służbowych spotkaniach) patrzyłam przez okno na nasz jeszcze nawet niezaaranżowany ogródek.

DSC_8048 (1280x850)

Kiedy wchodzę do domu... to mam ochotę go przytulić!:)

Zwariowałam?

Bardzo możliwe, ale czuję się szczęśliwa i chciałam się tym szczęściem podzielić, choć nie przyjechaliśmy na długo.

Mój tata kiedyś powiedział, że jak spotkam TEGO faceta, to na pewno będę wiedziała, że to TEN. Kiedy wybierałam suknię ślubną było podobnie i tak też jest z tym mieszkaniem. Jeśli za kilka lat  będzie nam dane wyprowadzić się do większego, to nie oddam tego mieszkania byle komu, a jeśli będziemy mieli tu zostać na zawsze... to i tak będziemy tu szczęśliwi!:)

Nieważne, czy to mieszkanie, szeregówka, bliźniak, willa czy kawalerka - dom to dom i tak trzeba to miejsce  nazywać:)

A Wy macie już  swoje miejsce na ziemi?? 

A jeśli macie ochotę na posty prosto z wnętrza naszego "domku" - zapraszam:

https://fashionable.com.pl/category/dom/

DSC_8007 (850x1280) DSC_8019 (1280x850) 20150312_121458 (1027x1280)

Piżamka to jedna z rzeczy, którą przywiozłam sobie z wyjazdu do Londynu:

https://fashionable.com.pl/2015/03/06/kuba-pisze-zorganizowac-wyjazd-londynu-czesc-1/

DSC_8046 (806x1280) DSC_8025 (1280x850)

Ona: Marzę, żebyśmy w tym roku mogli dokończyć kilka rzeczy w tym mieszkanku:)

On: Może się uda:)

42 comments

  1. Katipe 12 marca, 2015 at 17:47 Odpowiedz

    ja też uwielbiam moje mieszkanko. Może nie wszystko jest w nim takie, jak bym chciała, ale powolutku je zmieniamy pod siebie – chociaż wiem, że za rok – dwa czeka nas zmiana metrażu na większy.

    • fashionable 12 marca, 2015 at 22:31 Odpowiedz

      No i cudownie:) ale też jestem zdania, że trzeba upiększać to co jest, nawet jeśli w perspektywie lat mamy w planach zmiany.

  2. simplife.pl 12 marca, 2015 at 20:24 Odpowiedz

    Dobrze że nie tylko ja mam ochotę przytulać się do mieszkania 😉 ciężko powiedzieć co to dokładnie jest “to” co buduje tę całą atmosferę naszego kątka. Raczej nie chodzi tu o konkretne przedmioty, ale może bardziej o ich ułożenie. A może po prostu o wspomnienia i emocje z nimi związane. Ciężko powiedzieć 😉 ale tak czy siak, dobrze jest mieć miejsce do którego wracamy z utęsknieniem 🙂

  3. Monika 12 marca, 2015 at 20:28 Odpowiedz

    Uśmiech nie schodził mi z twarzy gdy czytałam Twój wpis:-). Doskonale rozumiem Twoją radość i Twój entuzjazm. Mieszkam w domu i czuję, że to moje miejsce na ziemi. Uwielbiam do niego wracać, urządzać i mimo, że dużo jeszcze w nim pracy, to wiem, że wszystko w swoim czasie ukończę, bez pośpiechu. I czuję że to moja oaza:-). Pozdrawiam ciepło.

  4. Ania 12 marca, 2015 at 21:03 Odpowiedz

    Aniu,
    czytałam Twój wpis w drodze do DOMU z Katowic i uśmiech sam cisnął mi się na usta w tym autobusie! 😀
    Dziękuję, bo zaraziłaś mnie tym humorem i szczęściem!
    Muszę w końcu wziąć się za ogarnianie spraw swojego mieszkania…:)

    • fashionable 12 marca, 2015 at 22:48 Odpowiedz

      Cieszę się bardzo, że dziś choć troszkę zarażam uśmiechem:)
      “Ogarnianie mieszkania” to fantastyczny etap w życiu! Dopiero wtedy poczułam się tak naprawdę dorosła:)

  5. Waldemar Florkowski 12 marca, 2015 at 22:27 Odpowiedz

    Kiedyś moim domem była Warszawa przez kilka lat, wróciłem do rodzinnego Zgierza, kupiłem mieszkanie, wykończyłem je… i tu mam swoją oazę szczęścia, a Warszawa, jest zaledwie o 1 godzinę drogi ode mnie.
    Prawie środek Polski, przy mojej wszechobecnej jeździe po kraju pasuje mi 🙂

    Mega pozytywny wpis!

    • fashionable 13 marca, 2015 at 00:42 Odpowiedz

      Poprawiłaś mi humor jeszcze bardziej, tylko nie wiem co na to pani Kasia;) Myślę jednak, że każda z nas ma swoje foty. Nie sądzę też, że Kasia ma monopol na Elle czy Vogue, bo jak widać są wszechdostępne;)) Gdybyś chciała namiary na to gdzie możesz kupić to chętnie podeślę adresy;)

  6. simply lifetime 13 marca, 2015 at 08:24 Odpowiedz

    Trójmiasto to cudowne miejsce, sama je pokochałam 🙂 ale tak jak mówisz, dom jest tylko jeden, i nieważne, czy wyremontowany, czy skończony, jeżeli z danym miejscem wiążą się nam najwspanialsze wspomnienia, to będzie właśnie to miejsce. pozazdrościć, że macie już swoje M 🙂

  7. Domi 17 marca, 2015 at 09:38 Odpowiedz

    A mogę się dowiedzieć co to za panele na podłodze? Strasznie mi się podobają, a że będę niedługo urządzać swoje mieszkanko, to szukam konkretnych informacji na temat rzeczy które mnie urzekły 🙂

  8. Małgo 17 kwietnia, 2015 at 11:47 Odpowiedz

    Nie bardzo rozumiem co znaczy, że jeśli przeprowadzisz się do większego lokum to nie oddasz tego mieszkania byle komu. Jeśli będziesz je chciała wynajmować to ok, możesz wybierać sobie najemców(o ile znajdą się chętni) natomiast jeśli będziesz je sprzedawać to też nie sprzedasz pierwszej lepszej osobie tylko będziesz szukać kogoś odpowiedniego:) ?

    • fashionable 17 kwietnia, 2015 at 11:59 Odpowiedz

      Dokładnie tak, choć może życie o zweryfikuje. Ale wkładamy w to mieszkanie bardzo dużo serca, więc albo nie będę miała sumienia go sprzedać, albo np. namówię rodziców, żeby się przeprowadzili:)

Leave a reply