Przepis na ślub - welon ślubny

z3

Nie da się ukryć, że najbardziej ślubną ozdobą jest welon (o innych w kolejnym poście). Współcześnie nie wszystkie panny młode się na niego decydują, dla mnie był jednak nieodłącznym elementem stylizacji ślubnej i byłam przekonana, że będzie mi towarzyszył w tym wyjątkowym dniu.

W  dawnych czasach, kiedy to rodzice decydowali o pobraniu się dzieci, welon podobno miał służyć jako "osłona" urody panny młodej (właściwie bardziej przydawał się tym mniej urodziwym;) ). Później miał oznaczać podporządkowanie przyszłemu mężowi, który na ślubie mógł go odsłonić i pocałować pannę młodą.

Dziś welon to symboliczna ozdoba, którą możemy wykorzystać właściwie tylko w tym szczególnym dniu. Dodatkowo jest głównym elementem, który odróżni Młodą od reszty płci pięknej na ślubie i przyjęciu (jak wiadomo niektóre kobiety - goście potrafią się dość spektakularnie wystroić na wesele, a nawet założyć białą czy kremową długą suknię).

Szczerze mówiąc nie rozumiem kobiet, które rezygnują z choćby najkrótszego welonu, ale oczywiście to kwestia gustu (dla mnie przyjemność:) ).

_MG_5483
Jestem jednak zdania, że skoro welon jest dość ściśle przypisany do ceremonii ślubnej to żal nie skorzystać z możliwości założenia go:)

Długość welonu powinniśmy dostosować do sukni, którą wybierzemy. Jeśli decydujemy się na ten długi, możemy  zaopatrzyć się w dwie wersje: długi na ślub i krótki na wesele. Możemy zakupić też wersję welonu odpinanego (dłużej części welonu pozbywamy się na przyjęciu). Długi welon możemy także zamienić na przyjęciu na ozdobę we włosy lub kwiat.

Wbrew pozorom nie ma zbyt wiele rodzajów welonów. Warto zwrócić uwagę tylko na kolor  i dobrać go do barwy sukni - ciepły lub chłodny odcień.  Jeśli nasza suknia jest dość skromna, możemy wziąć pod uwagę welon koronkowy lub  wykończony koronką. W przypadku strojnej sukni warto postawić na ten gładki.

W zależności od efektu jaki chcemy osiągnąć możemy wpiąć welon właściwie na dwa sposoby: od dołu np. do koka hiszpańskiego lub od góry - ten rodzaj zwykle sprawdza się u niskich osób. Wydłuża optycznie sylwetkę i pomoże troszkę wyrównać proporcję między niewysoką panną młodą, a wysokim młodym.

Tiulowy welon na pewno doda lekkości stylizacji, ten bardziej zdobiony powinnyśmy wybierać ostrożniej, żeby nie "przyciążył" sylwetki.

_MG_5551-1

Ponieważ przy Kubie jestem maluchem dla "dopełnienia" postanowiłam wpiąć  od góry dwa welony jednocześnie: krótki i długi. Dodatkowo rozłożysty welon pełnił funkcję osłonięcia ramion w kościele (ten jeden raz zdecydowałam się na odsłonięte ramiona na mszy).

_MG_9028

_MG_9102

A Wy miałyście na swoich ślubach welony??:)

_MG_0277

_MG_5595

_MG_9278

_MG_9360

W trakcie przyjęcia było mi tak żal welonu, że trzymałam go w dłoni razem z trenem przez większość czasu:)

_MG_9483

_MG_9555

Welon przydaje się także na przyjęciu;)

z102

 

 

z101

_MG_9586

Moja ukochana chrześnica Martynka, która na ślubie niosła nam obrączki przez sporą część przyjęcia pytała kiedy wreszcie zdejmę welon:) A ona tylko na niego czatowała. Mieliśmy cudowny widok przemykającego welonu między tańczącymi gośćmi.

_MG_9591

_MG_9585

z103

z13

z8

_MG_9682

_MG_9788

z83

z86

_MG_9991

 

z13z79

_MG_9595

Ona: Wiedziałam, że nawet ON marzy, żebym  miała welon.

On: Welony wygląda super!:)

59 comments

  1. Veritas 16 grudnia, 2013 at 10:28 Odpowiedz

    Twój welon był dla mnie dużą inspiracją ! Panie w sklepie namawiały na jakiś okropny z szeroką obramówką…a ja się uparłam na długi, lekki, tiulowy, bez wykończenia. Welon to piękny dodatek, również nie wyobrażam sobie mojej stylizacji ślubnej bez niego.

  2. Patrycja 16 grudnia, 2013 at 10:29 Odpowiedz

    Aniu, ja będę miała dwa. Jeden długi do Kościoła, a krótki na sale weselną. Na początku chciałam jeden, ale jak założyłam długi welon( na prośbę mojej mamy) i jak zobaczyłam jej błysk w oku a tym długim welonie, zdecydowałyśmy że weźmiemy dwa 😉

          • Patrycja 16 grudnia, 2013 at 16:28

            Tak, najpierw dałaś mi inspirację jak poprosiłam o sukienkę na ślub cywilny. W Zarze i Mango znalazłam ładne, ale zdecydowałam się w końcu na inną.
            Teraz( a raczej odkąd pojawił się post na temat wiązanki slubnej)zainspirowały mnie kwiaty ktore Ty mialaś w swoim bukiecie. Chodzi o eustomę, wymyślilam że będe miala bukiet z eustomy i frezji.(Frezje mialam na cywilnym)

  3. Hania 16 grudnia, 2013 at 10:38 Odpowiedz

    Jakie Ty miałaś cudowne zdjęcia. Przepieknie wyglądałas! Jesli kiedyś moj chłopak mi się wreszcie oświadczy to na pewno zainspiruje się Twoją stylizacją:)))

  4. Ania 16 grudnia, 2013 at 10:51 Odpowiedz

    Ja będę miała welon, dokładnie nie wiem jaki, ale raczej krótki (praktyczność u mnie zwycięża :D)A to zdjęcie z welonem na tle nieba jest boskie! <3

  5. Agniesxzka 16 grudnia, 2013 at 11:09 Odpowiedz

    Ja welonu nie miałam, nie pasował mi do fryzury, miałam wczepionego kwiatka z woalką…Nie żałuję że nie miałam welonu, dla mnie welony to jużprzeżytek, kiedyś oznaczyły czystość…a dzis…dla mnie uzpełnie nic

  6. * Justine with Ruth * 16 grudnia, 2013 at 11:09 Odpowiedz

    Świetne zdjęcia Aniu 🙂 Fantastyczne..a Twój welon spektakularny 🙂 Nawet nie miałam pojęcia, że może być tak wiele kombinacji i opcji tej części garderoby 🙂 Prawdopodobnie dlatego, że tematyką ślubu i wesela nigdy się nie interesowałam 🙂 I nawet jeśli by mi coś na starość strzeliło do głowy to już chyba welon sobie odpuszczę 🙂 A chociaż.. kto to tam wie 🙂 Jak się na Ciebie napatrzałam to nawet i ten welon bym zniosła może 🙂 :**
    Śliczna Ty :**

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo

  7. Agata 16 grudnia, 2013 at 11:14 Odpowiedz

    Ja także nie miałam welonu. Podczas przygotowań do ślubu nawet przez moment nie ujęłam go w moim minimalistycznie ślubnym “looku” 🙂 Ale u Ciebie wyglądał pięknie 🙂

  8. Made by Gigi 16 grudnia, 2013 at 11:25 Odpowiedz

    Z welonem to jest różnie. Nie każdemu pasuje, ale faktycznie tylko tego dnia możemy go założyć. Ja miałam długi, hiszpański welon, który mimo, że nie wydawał się ciężki, po kilku godzinach zrobił mi siniaka na głowie i z ulgą go zdjęłam. Mam go do dziś na pamiątkę, a teraz ma też drugie życie, bo jest pięknym tłem do fotografowania kolczyków ślubnych.

  9. Corba Style 16 grudnia, 2013 at 12:19 Odpowiedz

    Ja zakładałam że nie będe mieć welonu ale nie ukrywam że oglądając twoje zdjęcia zaczęłam się wahać. Wszystko okaże się już wkrótce – jeśli wybiorę sukienkę, na która mam oko to raczej już nie potrzebuję dodatkowych ozdób. Zwłaszcza że włosy lubię mieć rozpuszczone

  10. Spokojni Impetycy 16 grudnia, 2013 at 12:39 Odpowiedz

    Odbiegając od tematu – mieliście rewelacyjnego fotografa 🙂 macie piękne zdjęcia i za każdym razem jak je oglądam, to mam takie same odczucia – jesteście piękni! 🙂
    Co do welonu, nie mam doświadczenia w jego wyborze, chociaż jak już nadejdzie “mój dzień”, to chyba też się na niego zdecyduję ;))

  11. Anonim 16 grudnia, 2013 at 15:56 Odpowiedz

    Ja nei miałam. Welon przede wszystkim oznacza czystość, a decydując się na ślub należy szanować kulturę i tradycję. Miałam za to toczek 🙂

  12. Daria 16 grudnia, 2013 at 15:57 Odpowiedz

    Ja wlasnie naleze do tej czesci spoleczenstwa ktora najlepiej wcale nie zakladalaby welonu a juz na pewno takiego dlugiego:) zreszta dlugi czas wychodzilam z takiego zalozenia, dopoki ten temat nie powstal w rozmowie z moim przyszlym slubnym:) i okazalo sie ze On ŻĄDA zebym miala chociaz krociusienki, ale jednak:) no i musze jakis wybrac:)

  13. Pepe 18 grudnia, 2013 at 10:10 Odpowiedz

    Ten dłuuuugi welon przepiękny♥
    Ja nie miałam, bo suknia była trochę nieszablonowa a ślub cywilny i welon nie do końca sie wpisywał w klimat, ale muszę przyznać że u Ciebie pasował idealnie 🙂
    xoxo

  14. Sofismatos 20 grudnia, 2013 at 09:27 Odpowiedz

    welon koniecznie 🙂

    jeszcze nie wiem dokłądnie jaki ale jak wiosną wyrusze na pierwszy rekonesans z suknia pewnie będę miała już pomysł 🙂

    uwielbiam przeglądać wasze zdjęcia z slubu 🙂

  15. Monia 23 grudnia, 2013 at 20:26 Odpowiedz

    Zdjęcia z Twojego ślubu są cudowne!Fotograf wykazał się niezwykłym kunsztem-ale oczywiście na nic by się zdał jego kunszt gdyby nie przepiękna para młoda:) Pozdrawiam!

  16. Asia 3 czerwca, 2014 at 08:36 Odpowiedz

    Z jakiego materiału wykonany był Twój welon? Układa się przepięknie. Sama poszukuję czegoś takiego, Twój jest taki sztywny i fajnie się układa tymczasem wszystkie które mierzę to takie ciągnące się “sznurówki”.

  17. Ewelina 21 czerwca, 2014 at 11:06 Odpowiedz

    Ooj piękny welon! Ale to chyba nie jest taki zwykły tiul? Bo faktycznie pięknie się układa. Zdradź proszę gdzie był kupiony i co to za materiał 🙂

  18. Gosia 14 lutego, 2015 at 23:32 Odpowiedz

    Przepięknie wyglądaliście.Ja też miałam dwa welony-długi 5m na ślub-przepięknie ciągnął się za mną i fajnie to można było wykorzystać na sesji zdjęciowej. Od początku chciałam coś w stylu diademu,tiary,”wianka komunijnego”-takiego czegoś na czoło a z tyłu przypięty welon.W necie bardzo długo szukałam,to jedynie co znajdowałam foto. W końcu uznałam,że faktycznie kupię wianek komunijny i go przerobię. Dziewczyny jak zobaczyły sam wianek, śmiały się,ze wygląda jak taki diadem jak u czarodziejki z księżyca:P
    Sam welon przyszywał mi do wianka mój narzeczony-on do tej pory jest krawcem u nas w domu;)
    Efekt wyszedł genialny:)))Wszystkim bardzo sie podobał,ja też byłam w pełni usatysfakcjonowana. Pani fryzjerka koniecznie chciała zobaczyć efekt na zdjęciach(czesałam sie w salonie, później sama z druhną i mamą wpinałyśmy welon).
    A na wesele podmianka na krótki wykończony perełkami,takimi jak na sukni:)
    Ach-jest to faktycznie prześliczny dodatek panny młodej.

    Z innej beczki-mam do tej pory oczywiscie swoje welony.Ale też mam jeden welon-który złapałam. Panna młoda upierała sie,że dla niej to tradycja,oddać swój welon “nowej”pannie młodej.Ale swojego nie chciałabym oddac:P

Leave a reply