Mikołajki tuż tuż… Art Attack inspiruje!

A ja zapraszam Was to fantastycznej zabawy, która jest inicjatywą pewnej bardzo inspirującej kobiety, która prowadzi bloga oraz pełen ciekawych i pięknych zdjęć profil na facebooku:

http://aa-beinspired.blogspot.com/2012/11/akcja-mikoajkowe-prezenty-art-attack.html

Ja już się zgłosiłam, zapraszam i Was:)

Macie już pomysły na mikołajkowe prezenty dla bliskich, czy z podarunkami czekacie dopiero na święta??

On: Masz już pomysł na prezent??

Ona: Nic nie powiem:P

31 comments

  1. Kasia 11 listopada, 2012 at 18:45 Odpowiedz

    Kompletnie nie mam pojęcia co mam kupić chrześniakowi na mikołajko-urodziny i chrześnicy na mikołaja… Moje pomysłu z roku na rok coraz bardziej się wyczerpują :( Na szczęście wiem co kupię mojemu K. na mikołajko-urodziny i świta mi po głowie co by można było kupić mamie :)
    Dawanie prezentów jest takie faaaajne :)

  2. asja (piekne bransoletki – CHARMS) 12 listopada, 2012 at 07:21 Odpowiedz

    Nie tylko pomysly na prezenty, ale juz nawet zamkniety temat prezentow dla rodzinki (rodzicow, brata, babci) i przyjaciolek – wszystkie prezenty zakupione, pieknie zapakowane i w duuuuzej paczce mkna przez ocean, z gwarantowana dostawa na swieta – co by posluzyc sie haslem reklamowym firmy wysylkowej… niestety, jesli sie chce wyslac prezenty na swieta przez ocean, a przy okazji nie zaplacic strasznej sumy za przesylke (czyli wyslac paczka morska, a nie lotnicza), to temat prezentow zaczyna sie juz we wrzesniu, a do konca pazdziernika trzeba sie z tym uporac… I jest to bardzo dziwne, bo tak, jak np. uwielbiam pakowac prezenty, mam wtedy wokol siebie stosy papierow, pudeleczek, kokardek i miliny ozdobek, to jednak robienie tego w pazdziernikowy wieczor nie daje tego nastroju i kompletnie nie pasuje czasowo…

    • fashionable 12 listopada, 2012 at 07:52 Odpowiedz

      Oj no to rzeczywiście nietypowa sytuacja. Nie wiedziałam, że tak to wygląda. Ja również uwielbiam tą aurę świąt i pakowanie prezentów.

  3. anna m 13 listopada, 2012 at 08:00 Odpowiedz

    Jak lubie obdarowywać ludzi prezentami, sprawia mi to większą przyjemność niż otrzymywanie prezentów :]
    Pozdrawiam
    ps. masz włączoną „weryfikacje obrazkową”

  4. asja (piekne bransoleti – CHARMS) 13 listopada, 2012 at 20:24 Odpowiedz

    na mikołajki kupilismy sobie juz wczesniej (trzeba korzystac z promocji jak sie pojawiaja)…. komplet garnkow :) ja wiem, ze to malo romantyczny pomysl, ale jaki praktyczny :) co prawda gdybym dostala taki komplet jako niespodzianke pod choinke, to udusilabym golymi rekami i obrazila sie smiertelnie :) ale ze pomysl byl wspolny, przedyskutowany i potrzebny – na dodatek dla dwojga – ja gotuje, maz je… :) to niech tam bedzie… a garnki fajneeeee :)

    • fashionable 13 listopada, 2012 at 21:58 Odpowiedz

      Super pomysł. My dostaliśmy fantastyczny komplet garnków Philipiak w prezencie ślubnym od moich rodziców. Sama na garnki pewnie nigdy bym tyle tysięcy nie wydała, ale są cudowne! Zwłaszcza, że uwielbiam gotować.

      • asja (piekne bransoleti – CHARMS) 15 listopada, 2012 at 18:51 Odpowiedz

        Pamietam, jak moja mama wspominala, jak bardzo nie podobalo jej sie otrzymanie w prezencie slubnym takiej duzej zastawy stolowej na kilkanascie osob… wtedy wydawalo jej sie to kompletnie niepraktyczne, niepotrzebne, malo romantyczne itd. Do dzisiaj uzywa tych wszystkich talerzy, miseczek i polmiskow… sa ladne, eleganckie, praktyczne i do dzisiaj baaardzo chwali sobie ten prezent ;) bo sama pewnie nigdy czegos takiego by nie kupila, bo pewnie za drogie, bo wtedy w zasadzie nic nie bylo i nie latwo bylo znalezc cos takiego, a teraz uzywa ich ciagle przy wszystkich wiekszych rodzinnych okazjach… tak wiec takie praktyczne prezenty naprawde czesto sie sprawdzaja, choc nie zawsze je doceniamy od razu :)
        a porzadny komplet garnkow to jest to :) ja tez lubie gotowac :)

        • fashionable 15 listopada, 2012 at 19:34 Odpowiedz

          Dokładnie tak. Takie rzeczy służą nam latami i dobrze jest je mieć w domu, nawet jeśli to zastawa z której nie korzystamy codziennie, to później okazuje się, że nawet na te kilka razy w roku warto ją mieć:)

Leave a reply