Dziś wreszcie mam dla Was kolejny post z Paryża. Podróż do tego miasta odbyliśmy we wrześniu, z okazji czwartej rocznicy naszego ślubu. Wszystkie posty, które dotychczas się ukazały, znajdziecie TUTAJ.
Jednym z moich większych dziecięcych jeszcze marzeń, była wizyta w Disneylandzie. Wiele razy wzdychałam, kiedy oglądałam filmiki, czy zdjęcia z bajkowego raju, a marzenia powracały zawsze, kiedy włączaliśmy filmy animowane Disneya, a na początku pojawiał się słynny magiczny zamek - znak rozpoznawczy. Wszystkie nasze ulubione "bajki" wszech czasów znajdziecie TUTAJ.
Teraz wiem, że jeśli będę miała dziecko, zrobię wszystko, żeby poleciało z nami do Disneylandu. Jeśli ja, w tym kontekście "stara kobieta", tak fantastycznie się bawiłam, to co dopiero musi czuć dziecko, z tą swoją czystą wyobraźnią?! Właściwie planowaliśmy pojechać do Disneylandu z samego rana i wrócić do centrum Paryża po południu, na ostatnie zakupy. Bajkowy świat pochłonął nas jednak tak bardzo, że z przyjemnością zrezygnowaliśmy z "shoppingu" i zostaliśmy tak długo, jak mogliśmy w krainie Myszki Miki🙂 Ale po kolei...
Disneyland w Paryżu to czwarte tego typu miejsce na świecie (Disneyland 1992 rok, Walt Disney Studios 2002 rok). Pierwszy park powstał w 1955 roku w Kalifornii, drugi w 1971 roku na Florydzie, trzeci w 1983 w Tokyo. Piąty park powstał w 2005 roku w Hong Kongu. 

Bilety do Disneylandu
Możemy kupić na kilka sposobów. Osobiście polecamy opcję przez internet. Unikniemy wtedy kolejek i zaoszczędzimy czas. Stron sprzedających bilety jest kilka, w tym polska strona, ale ceny różnią się (nie mam pojęcia dlaczego), więc warto przejrzeć i wybrać najatrakcyjniejszą opcję (ceny do Disneylandu są też zależne od sezonu). Kuba kupił nasze bilety na: http://www.fnacspectacles.com/. Kosztowały 59 euro za osobę za dwa parki (bilet całodzienny - do dyspozycji wszystkie atrakcje).
Z biletami mieliśmy mały problem, ponieważ nie doczytaliśmy na stronie, że bilet należy odebrać w punktach sprzedaży Fnac (sklepy z płytami, książkami itp.). Disneyland zaplanowaliśmy na niedzielę, jednak przez własną nieuwagę musieliśmy przełożyć na ostatni dzień wyjazdu, gdyż, przynajmniej niektóre punkty Fnac (między innymi przy Champs-Élysées) nie są czynne w niedzielę. Właściwie pewnie nieświadomi pojechalibyśmy z potwierdzeniem na mailu do Disneylandu i zmarnowali trochę czasu i pieniędzy na dojazd, a do parku i tak byśmy nie weszli. Uchroniła nas sytuacja z soboty, kiedy to nieświadomi, również z biletami kupionymi przez internet, nie weszliśmy do Luwru i musieliśmy kupić kolejne bilety (o tym pisałam TUTAJ).
W każdym razie wszystko skończyło się szczęśliwie i zgodnie z nowym planem dotarliśmy do Disneylandu.
Dojazd do Disneylandu
Bajkowa kraina znajduje się ok. 30 km od Paryża w miejscowości Marne-la-Vallee. Możemy zorganizować 2-3 dniowy wyjazd tylko do Disneylandu i spędzić tam miły czas, nocując np. w hotelu w disneyowskim stylu (kiedyś to zrobimy !:) ). Jeśli jednak jest do jedna z atrakcji naszego pobytu w stolicy Francji, możemy dojechać tam przynajmniej na 3 sposoby:
-taksówką - ale pamiętajmy, że to raczej drogi środek lokomocji w Paryżu
- transportem z polskim kierowcą - opłaca się, kiedy wybieramy się ciut większą ekipą (namiary znajdziecie w poście TUTAJ).
-metrem - jest to jednocześnie najtańsza i bardzo rozsądna opcja, gdyż dojeżdżamy bezpośrednio do celu, a bilet z tego co pamiętam kosztuje 7,5 euro w jedną stronę (możemy od razu kupić bilet na powrót, żeby nie stać dwa razy w kolejce). Jest to czerwona linia metra RER A, wysiadamy na stacji Marne-la-Vallee.
My oczywiście wybraliśmy metro, jeśli dobrze pamiętam jechaliśmy około 40 minut (ale mogę się troszkę mylić).
Jak wygląda Disneyland, godziny otwarcia
To ogromny teren, na którym obecnie znajdują się 2 parki tematyczne: Disneyland Park i Walt Disney Studios. Atrakcje znajdują się na zewnątrz, jak również w budynkach. Na terenie parków możemy odwiedzić bardzo liczne i klimatyczne sklepiki w których znajdziemy naprawdę piękny asortyment, restauracje, czy bary (różnego rodzaju, jednak jeśli nie chcemy marnować w nich czasu, warto zabrać swój prowiant - to rozsądna i tańsza opcja, poza tym kanapki ze świeżych bagietek w Paryżu są naprawdę pyszne:) ).
Moim zdaniem wspaniałe w Disneylandzie jest to, że wszystko jest jak z bajki, nawet ekipa sprzątająca ubrana jest w tematyczne stroje, a muszę przyznać, że obsługa w całym parku była naprawdę bardzo miła.
We wrześniu Disneyland Park czynny był od 10:00 - do 21:00, a Walt Disney Studios od 10:00 do 18:00 - przed wyjazdem warto to sprawdzić. Atrakcji jest tak wiele, że nie zdążyliśmy nawet wejść do tego drugiego!
Warto wspomnieć, że o 18:00 odbywa się codziennie genialna parada (nie wiem czy ta godzina obowiązuje o każdej porze roku) i jest to cudowne wydarzenie - show, które trwa około pół godziny, a o 21:00 ludzie zasiedlają plac przed zamkiem i oglądają pokaz fajerwerków.
W Disneylandzie znajdują się różne obszary tematyczne, między innymi: dom strachów, strefa Piratów z Karaibów, Star Wars, Indiana Jones (myślałam, że umrę na tej kolejce!;) ), dom Myszki Miki w którym można posiedzieć jak w kinie i pooglądać filmy, a także zrobić sobie zdjęcie z Myszką w jej pokoju 😉 , dom Pinokia, przez który dosłownie lecimy czarodziejską łódką, czy labirynty Alicji w Krainie Carów.
Moim zdaniem dobrze jest wygodnie się ubrać, a także zabrać niewielką torbę, która nie będzie nam przeszkadzała lub plecak.
Zapraszam na naszą fotorelację!:)
Kto miał przyjemność tam być? Jak Wam się podobało?:)
Ona: Było przewspaniale! Mogłabym tam wrócić choćby dziś!
On: No to może przyjmą nas tam do pracy ? 😉
Ona: Z naszym nazwiskiem (Zając), pewnie dostalibyśmy jakąś posadę przy Alicji w Krainie Czarów 😉













































































































