4 urodziny bloga i 10 rzeczy, których o nas nie wiecie

4 lata bloga

W tym tygodniu stuknęły nam 4 lata bloga! Nie mam pojęcia, kiedy to zleciało, za to mam pojęcie ile się z naszym życiu zmieniło. Kiedy zaczynaliśmy, blog był tylko hobby, dodatkiem do wypełnionego sprawami życia. Teraz życie wypełnia blog i praca nad nim sprawia nam ogromnie dużo radości. Dużo się zmieniło, zmieniliśmy się też my, ale wciąż mamy mnóstwo pomysłów i planów. Podsumowanie ubiegłego roku znajdziecie TUTAJ.

Dziś post z dystansem, trochę z żartem i kilkoma luźnymi faktami o nas, których prawdopodobnie o nas nie wiecie. Pomysł na taki post pożyczyłam od cudownej Kasi z Odkrywając Amerykę, której niedawno stuknęło 2 lata bloga (z resztą świetnego, więc jeśli nie znacie - polecam!).

1

Poznaliśmy się z Kubą przez internet, ale nie w celach matrymonialnych 🙂

mix lipca

2

1 listopada po tygodniu znajomości Kuba zaprosił mnie do kina na "Aż po grób" 🙂

az po grob

3

Kuba jest kinomaniakiem. Drugi film jaki razem obejrzeliśmy jeszcze jako znajomi, w związku z moimi zajęciami na studiach dziennikarskich, to Pulp Fiction (oczywiście znaliśmy film wcześniej). Pamiętam jak Kuba siedział na swoim szarym fotelu i opowiadał mi o Tarantino;)

pulp fiction 2

4

Kuba oświadczył mi się po 3 miesiącach bycia razem, a po 9 miesiącach wzięliśmy ślub 🙂

Jako dziewczynka marzyłam, żeby wziąć ślub w wieku 18 lat, bo wydawało mi się, że tylko wtedy kobieta wygląda młodo. Kiedy zbliżała się 18-stka szybko wybiłam sobie to z głowy;) Ale od razu powstał w głowie drugi plan: ślub w wieku 24 lat, tuż po obronie magistra. Kiedy byłam na piątym roku studiów nie miałam już nawet chłopaka, więc czułam, że z moich romantycznych planów nici;) Jednak nagle poznałam Kubę, historia potoczyła się szybko i mimo, że wstępnie nasz ślub miał odbyć się w 2012 roku, ze względów losowych przenieśliśmy "nasz dzień" na rok wcześniej. I tak zupełnie niespodziewanie, w wieku 24 lat, 11 lipca obroniłam magistra, a 11 września zostałam szczęśliwą żoną:)

ślub slub 2

5

Przez pierwszy rok małżeństwa mieszkaliśmy w Pruszczu Gdańskim. Właśnie to miasto w pobliżu Trójmiasta zauroczyło nas i skłoniło do przeprowadzki z Łodzi. Wspaniale wspominamy ten czas, jednak po roku oddaliśmy  bezgranicznie serce gdyńskiej stronie Trójmiasta.

sypialnia sypialnia 3 sypialnia2

 

6

Panicznie boję się pobrania krwi. Może mało interesująca informacja związana z blogiem, ale łączę się w bólu z wszystkimi, którzy przeżywają to samo w związku z tym "zabiegiem". 3 dni przed pobraniem i 3 dni po jestem chora i totalnie nieszczęśliwa;)

7

Zanim założyłam własną firmę, pracowałam w różnych zawodach, ale głównie dla marek kosmetycznych. W wieku 19 lat z ogromnym zaangażowaniem zatrudniłam się w Rossmannie, gdzie po roku zostałam asystentką kierownika. Z wielką pasją poświęcałam się działowi perfumeryjnemu i makijażowemu. Napisałam nawet projekt szkoleniowy dla pracowników w całej Polsce, bo uważałam, że można znacznie więcej sprzedawać, dobrze dobranych kosmetyków, ale... projektu nigdy nie wysłałam. Później pracowałam dla Yves Rocher, a następnie dla koncernu Loreal Lux, gdzie pracowałam głównie dla marki Lancome (ale wspierałam też Yves Saint Laurent, Helena Rubinstein, Armani, czy Biotherm) i współpracowałam z perfumeriami Douglas i Sephora. Do tej pory uwielbiam cały kosmetyczny świat i jest to moja pasja.

ulubione kosmetyki do pielęgnacji

8

Kuba od zawsze marzy o psie, ale jest wiele powodów dla których już przed ślubem powiedziałam, że nie chcę mieć psa. Pierwszy i najważniejszy dotyczy oczywiście naszych licznych rozjazdów, a biedny pies musiałby zbyt dużo czasu spędzać w hotelach dla pupili.

9

Jedyne zwierzę jakie mieliśmy to kociak 😉 Konkretnie czarny Jaguar S-Type - takie stare, poczciwe, klimatyczne auto z "kotem" na masce (jednocześnie nasze pierwsze). Uwielbialiśmy z Kubą nim jeździć, auto z duszą. Niestety ze względu na nasze bardzo liczne podróże, nawet kociaka musieliśmy się pozbyć, ponieważ zbyt dużo czasu chciał spędzać w salonie... u mechanika:) Ale marzy nam się kiedyś jako drugie:) Może kupię Kubie na 50 rocznicę ślubu 😉

10

Kiedyś na studiach miałam przygotować na zajęcia prezentację związaną z mediami. Postanowiłam napisać o blogach. Znałam wtedy tylko jeden  - prowadzony przez bardzo bardzo młodą (wtedy chyba 13 latkę!) Tavi Gevinson. Styl Tavi delikatnie mówiąc, mocno różnił się od mojego. W mojej głowie nie do pojęcia jednak było jak 13 latka może być tak samodzielną, zdecydowaną i ekstrawagancką osobą. Tavi była zapraszana do pierwszych rzędów na najlepsze pokazy, chociażby Chanel i robiła furorę na całym świecie. Zamarzyłam wtedy o prowadzeniu bloga, z myślą, że mogę w ten sposób urządzić swoją przestrzeń w internecie.  Od kiedy zaczęłam prowadzić bloga, przestałam śledzić Tavi i dziś z zaskoczeniem znów przeglądałam jej stronę! (i ile sukcesów ma już na koncie). Tavi obecnie szefuję na stronie: http://www.rookiemag.com/  (nie pamiętam czy to właśnie tak kiedyś nazywał się jej blog).

Taką Tavi odkryłam kilka lat temu...

tavi na bloga

a tak się zmieniła przez ostatnie lata:

TORONTO, ON - SEPTEMBER 07: Actress Tavi Gevinson of 'Enough Said' poses at the Guess Portrait Studio during 2013 Toronto International Film Festival on September 7, 2013 in Toronto, Canada. (Photo by Larry Busacca/Getty Images)

tavi gevinson 4 tavi gevinson6

Na kolejne lata życzymy sobie przede wszystkim takiej samej radości z prowadzenia bloga i takich samych cudownych czytelników jak Wy:) Trzymajcie za nas kciuki, żebyśmy się realizowali i spełniali swoje postanowienia i plany. I podsyłajcie nam linki do swoich blogów w komentarzach - chętnie zajrzę i odkryję coś nowego:)

Ona i On: Dziękujemy Wam za wszystkie komentarze, maile, lajki... jesteście cudowni!

Zapraszamy Was na nasz profil na facebooku:

https://www.facebook.com/fashionablecompl/

i Instagramie:

https://www.instagram.com/fashionablecompl/

59 comments

  1. ewanka 29 stycznia, 2016 at 22:33 Odpowiedz

    Boski post 😉 zaskoczona jestem tą ilością wiadomości 🙂

    Mój blog znasz i jestem miło zaskoczona że zostawiasz na nim ślad, dziękuje 🙂

    Pozdrawiam
    ewanka

    • Ania 30 stycznia, 2016 at 00:22 Odpowiedz

      Miło mi:)
      Odwiedzam i przeglądam blogu, kiedy tylko znajdę odrobinę czasu, ponieważ to uwielbiam. Dodatkowo jako organizatorka See Bloggers, czuję, że to jedno z moich zadań, znać choć trochę tą naszą blogosferę:) patrzeć jak się rozwija… i tak dalej:))
      pozdrawiam:)

      • Ania 30 stycznia, 2016 at 00:23 Odpowiedz

        Ale nie ukrywam, że strasznie żałuję, że mam tak mało czasu na przeglądanie blogów, czy komentowanie. Marzę, że się to troszkę zmieni, a na pewno będę to robiła na emeryturze;))

  2. Ewa Olborska 29 stycznia, 2016 at 22:39 Odpowiedz

    Wszystkiego dobrego z okazji tej 4-tej rocznicy bloga! 🙂
    Ja marzyłam o ślubie w trakcie studiów. Kiedy byłam na pierwszym semestrze i nie miałam chłopaka, zaczęłam się trochę martwić, “bo przecież jeszcze wypadałoby trochę ze sobą pochodzić”. Na szczęście w połowie drugiego semestru mój mąż zaprosił mnie na randkę i tak już razem zostaliśmy. Udało nam się pobrać na czwartym roku studiów. 🙂

  3. Ania M 29 stycznia, 2016 at 22:48 Odpowiedz

    Kochani!
    Jeszcze raz, wszystkiego naj, najlepszego i kolejnym 1000 lat z blogiem i z Nami!! 🙂
    Uwielbiam Was, tego bloga i jesteście moją inspiracją w wielu aspektach życia! 🙂
    Co najlepsze … swojego wybranka też poznałam przez Internet i ślub ma się odbyć w tym roku, czyli w wieku moich 24 lat! 🙂
    Buziaki Kochani!!! :*

  4. Pracownia Porannych Przyjemnosci 29 stycznia, 2016 at 23:12 Odpowiedz

    Aniu, miło się czyta Wasze wpisy, właściwie jesteście jedną z moich ulubionych blogowych par. Uwielbiam Was czytać i patrzeć na Wasze zdjęcia, bo jesteście świetnym przykładem na to, e można razem pracować i nie być sobą znudzeni. P.S. Ja tez nie lubię pobierania krwi ani wizyt u dentysty 🙂

  5. Niki 30 stycznia, 2016 at 10:36 Odpowiedz

    Zaglądam do Was od czasu do czasu, ale nigdy nie komentowałam, ale z okazji rocznicy muszę 😉 Kolejnych wielu udanych lat w blogosferze, masy cudownych czytelników i ogromu pomysłów na posty 🙂 Tak się miło Was czyta i ogląda 🙂 Pozdrawiam!

  6. Simply About Home 30 stycznia, 2016 at 13:26 Odpowiedz

    Jesteście fantastyczną parą! Gratuluję kolejnych urodzin bloga i życzę wielu sukcesów:)) Ps. ja z moim lubym też pobrałam się we wrześniu, tylko 12-tego i to również było tuż po mojej magisterce! 😀

  7. MamaLoliPoli 30 stycznia, 2016 at 16:42 Odpowiedz

    Szczęścia Wam życzę! Dużo szczęścia. To mój pierwszy komentarz tu na blogu, jednak obiecuję poprawę. Więcej komentowania! :))
    Zastrzykow się nie boję, jednak gdy widzę programy w telewizji gdzie przeprowadzają zabiegi automatycznie mam mam nogi z waty 😀 😀

    Serdecznie zapraszam do siebie 🙂

    • Ania 30 stycznia, 2016 at 17:00 Odpowiedz

      Dziękujemy bardzo 🙂 i zapraszamy do aktywności częściej 🙂 z przyjemnością odwiedzę 🙂 ja podziwiam kobiety, które robią operacje plastyczne, ja nawet u dentysty nie biorę znieczulenia, bo boję się igły.

  8. http://paula-visage.blogspot.com 30 stycznia, 2016 at 20:01 Odpowiedz

    Gratulacje i wszystkiego najlepszego 🙂
    kochana to widzę, że mamy dużo wspólnego, ja też pracowałam w Rossmanie ale tylko na pół roku miałam umowę, szkoda, że w większości zatrudniają tam osoby, które pojęcia nie mają o kosmetykach i nie są one ich pasją, a pracowników biorą ‘po rodzinie’ ale co zrobić, mówi się trudno żyje się dalej. Ja też dążę do założenia własnej firmy i czuję, że jestem na dobrej drodze 🙂 mały biznesik coraz lepiej się rozkręca ale na tą chwilę wyżyć z samych makijaży się nie da. Szkoda, że nie wysłałaś projektu, bo może wzięli by sobie do serca, że przydałoby się klientom doradzać a już tym bardziej w takiej sieci jak Rossmann! nie wiem jak w innych miastach ale w 3 Rossmanach w moim rejonie mają zabronione doradzanie klientom. Dla mnie to bezsens totalny a Ty co o tym sądzisz?

Leave a reply