Konkurs - żyj pełną parą!

Zapraszam na mój kanał You Tube:

konkurs3

Dziś mamy dla Was genialny konkurs. Tak genialny, że sama się ogromnie cieszę, że możemy go Wam prezentować. A jeszcze bardziej cieszy mnie fakt, że będziemy mogli komuś przekazać tak fantastyczną i drogocenną nagrodę. Powiem więcej - to coś o czym od dawna marzyłam.

Także jeśli jesteś perfekcyjną panią lub panem  domu, albo chcesz nią/nim zostać - po prostu musisz wziąć w nim udział. Jeśli nie chcesz być perfekcyjną panią domu, ale chcesz ułatwić sobie życie i zaoszczędzić czas- także weź udział:)

Bardzo żałuję, że nie mogę Wam zdradzić co jest do wygrania... to właśnie Wasze zadanie! Czyli w komentarzach napiszcie odpowiedź na pytanie pod filmikiem, ale najpierw go  obejrzyjcie - filmik jest delikatną podpowiedzią:)

co moze

... i nie dajcie się zwieść pozorom:)

Ktoś kto będzie najbliżej odpowiedzi jaki to przedmiot, a przede wszystkim  uzasadni to w kreatywny sposób - wygrywa nagrodę o wartości ponad 1000 zł!

Na Wasze odpowiedzi czekamy do 16 listopada do północy! Komentarze należy zostawić pod tym postem.

Żyj pełną parą!

Zasady konkursu:

 Należy napisać w komentarzu pod tym postem odpowiedź – Co może sprawić, że Wy będziecie mieć więcej mocy i zacznijcie żyć pełną parą??
( należy umieścić go w komentarzu lub w formularzu komentarza – jeśli nie chcecie, żeby był widoczny dla innych) oraz Wasze imię lub pseudonim.

 Następnie możecie polubić nasz profil na facebooku 

https://www.facebook.com/fashionablecompl

 Dodatkowo możecie opublikować informację o konkursie na swoim blogu(jeśli taki istnieje) i profilu facebook (podać link).

Możesz także polubić nasz profil na instagramie:

http://instagram.com/fashionablecompl

Wybierzemy najbardziej trafioną i najciekawszą odpowiedź (w komisji ja i Kuba).

Zwycięzcą będzie osoba, która zgadnie o jaką rzecz chodzi i w najciekawszy sposób to uzasadni.

 Konkurs trwa od dzisiaj, tj. 9.11.11.2014 do północy 16.11.2014.

 Wyniki konkursu zostaną ogłoszone 17.11.2014  na naszym blogu.

REGULAMIN KONKURSU

„ŻYJ PEŁNĄ PARĄ”

 

  • 1 POSTANOWIENIA OGÓLNE
  1. Niniejszy konkurs organizowany jest w ogólnodostępnej sieci internet (zwany dalej „Konkursem”) prowadzony jest pod nazwą „Żyj pełną parą”.
  2. Konkurs organizowany jest na zasadach określonych niniejszym regulaminem (zwanym dalej „Regulaminem”) i zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa polskiego. Regulamin stanowi podstawę organizacji Konkursu i określa prawa i obowiązki Uczestników Konkursu (zwanych dalej łącznie „Uczestnikami” bądź każdy z osobna „Uczestnikiem”).
  3. Konkurs organizowany jest przez Groupe SEB Polska Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie przy ul. Bukowińskiej 22B, 02-703, wpisaną przez Sąd Rejonowy dla m.st Warszawy w Warszawie XIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego do Rejestru Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS: 0000103545, NIP 522-010-16-45, REGON 011558890, (zwaną dalej „Organizatorem”). Organizator jest fundatorem nagród, o których mowa w §5 niniejszego Regulaminu.
  4. W imieniu Organizatora obsługą Konkursu zajmować się będzie Internet Designers sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu przy ul. Przedmiejskiej 6-10, 54-201 Wrocław, wpisaną do Rejestru Przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego, prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, pod numerem KRS: 0000164965, kapitał zakładowy w wysokości 500.000 zł, NIP 894 27 42 467, REGON 932848740 (zwana dalej „Internet Designers”).
  5. Konkurs jest prowadzony za pośrednictwem bloga  Fashionable, w domenie www.fashionable.com.pl

 

  • 2 UCZESTNICY KONKURSU
    1. zaakceptowała warunki niniejszego Regulaminu
    2. zamieszkuje terytorium Rzeczpospolitej Polskiej
  1. Uczestnikiem może być wyłącznie osoba, która:
  1. W konkursie nie mogą uczestniczyć pracownice Groupe SEB Polska oraz Internet Designers.

 

  • 3 CZAS TRWANIA KONKURSU
    1. Konkurs trwa od dnia 09.11.2014 do 16.11.2014 roku.
    2. Ogłoszenie wyników nastąpi 11.2014 na blogu Fashionable

 

 

  • 4 ZASADY I PRZEBIEG KONKURSU
  1. W celu wzięcia udziału w Konkursie należy odpowiedzieć na pytanie konkursowe : Co może sprawić, że Wy będziecie mieć więcej mocy i zacznijcie żyć pełną parą??
  2. Odpowiedzi na pytanie konkursowe należy udzielić pod postem konkursowym. Jedynie odpowiedzi udzielone w tym miejscu kwalifikowane będą do wzięcia udziału w Konkursie.
  3. Spośród osób, które napiszą co jest przedmiotem zadania, lub będą bardzo blisko odgadnięcia tematu zadania bloger wybiera uczestnika, który w najbardziej kreatywny sposób uzasadni swoją odpowiedź.
  4. O wyborze laurata nie decyduje kolejność odpowiedzi, ale kreatywne jej uzasadnienie.
  5. Nad prawidłowym przebiegiem Konkursu, w tym rozwiązywaniem ewentualnych spornych kwestii, i przyznaniem nagród czuwa Komisja Konkursowa powołana przez Organizatora składająca się z  przedstawicieli Organizatora.

 

  • 5 NAGRODY
  1. Nagrodą w konkursie jest nagroda niespodzianka (rzeczowa) o wartości rynkowej 1099zł. oraz świadczenie pieniężne równe wysokości zryczałtowanego podatku, które zostanie pobrane przez przekazującego nagrodę w momencie jej wydania i przeznaczone na pokrycie podatku dochodowego od nagrody w konkursie.
  2. W konkursie wygrywa jedna osoba.
  3. Nagroda nie podlega wymianie na ekwiwalent pieniężny albo inną nagrodę.
  1. Laureat otrzyma nagrodę wyłącznie po przesłaniu na adres ania@fashionable.com.pl formularza z danymi niezbędnymi do rozliczenia podatku, w terminie 5 (pięciu) dni od daty ogłoszenia wyników. W przeciwnym wypadku nagroda przepada.
  2. Wysyłka nagrody odbywa się za pośrednictwem Internet Designers na adres wskazany w formularzu

 

  • 6 DANE OSOBOWE
  1. Dane osobowe Uczestników Konkursu podlegają ochronie zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych (Dz. U. Nr 133/97, poz. 883).
  2. Administratorem danych osobowych Uczestników podanych przez nich w Formularzu jest Organizator. Dane osobowe Uczestników będą przetwarzane w celu realizacji Konkursu. Podanie przez Uczestnika danych osobowych przetwarzanych w celu realizacji Konkursu jest dobrowolne, jednak ich niepodanie lub podanie danych nieprawdziwych bądź nieaktualnych uniemożliwia wzięcie udziału w Konkursie i otrzymanie Nagrody.

 

  • 8 POSTANOWIENIA KOŃCOWE
  1. Niniejszy Regulamin jest jedynym dokumentem określającym zasady Konkursu.
  2. Organizator zastrzega sobie prawo wprowadzenia zmian w Regulaminie w każdym czasie bez podania przyczyny. Zmiany w Regulaminie wchodzą w życie z chwilą ich publikacji na stronach Konkursu. Wszelkie zmiany nie mogą naruszać praw nabytych przez Uczestników.
  3. Biorąc udział w Konkursie, Uczestnik akceptuje Regulamin oraz zobowiązuje się do przestrzegania określonych w nim zasad, a także potwierdza, iż spełnia wszystkie warunki, które uprawniają go do udziału w Konkursie.
  4. Organizator Konkursu nie ponosi odpowiedzialności za nieprawidłowości wynikające z funkcjonowania Poczty Polskiej, podmiotów świadczących usługi kurierskie, w tym za brak doręczenia, nieprawidłowe doręczenie, przetrzymanie przesyłki pocztowej, zniszczenie lub uszkodzenie przesyłki.
  5. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za zmiany adresu do korespondencji elektronicznej Uczestnika lub zmiany innych danych, uniemożliwiających przesłanie Uczestnikowi Nagrody, jak również za nieodebranie Nagrody z jakiejkolwiek przyczyny leżącej po stronie Uczestnika. W takim przypadku nagrodzony Uczestnik traci prawo do Nagrody i nie może podnosić wobec Organizatora żadnych roszczeń.
  6. W kwestiach nieuregulowanych niniejszym Regulaminem zastosowanie znajdą właściwe przepisy prawa polskiego.
  7. Niniejszy Regulamin dostępny jest na stronie fahionable.com.pl .

Ona: Już nie mogę się doczekać Waszych kreatywnych odpowiedzi.

On: I ja też:)

Ona: Jak dobrze, że jesteś!:)

150 comments

  1. Kamisia 9 listopada, 2014 at 22:10 Odpowiedz

    Ojej! rzecz to niesłychana! Pan tak w samych gatkach? ależ proszę Pana!!!!
    Piesek również niezadowolony…czyżby w domu brakło żony???
    Ja rozumiem -boskie ciało…a tu jednak okazuje się, że w codziennym życiu to za mało???
    Ja zgaduję proszę Pana, dziś koszula jest nie wyprasowana? Spodnie w praniu zmiętolone? I jak na złość w delegacji żona??
    Znam to, mam też w domu stertę prasowania…i jak myślę o koszulach, spodniach z kantem to ja również delegacją się zasłaniam.
    Generator pary mi się marzy…para buch i maszyna w ruch!!! Pranie pachnie, równiusieńko poskładane… nawet spodnie z kantem pięknie są wyprasowane… (na FB https://www.facebook.com/kamilla.margas)

  2. Justyna 9 listopada, 2014 at 22:11 Odpowiedz

    Według mnie chodzi o steamer, generator pary 🙂
    Jaki przedmiot może sprawić, że będę miała więcej mocy i żyła pełną parą? Chyba tylko robot do robienia perfekcyjnego makijażu 😀 Otóż, gdy się spieszę, a makijaż mi nie wychodzi, to tracę siły, potrafię się rozpłakać i rzucić kosmetykami o ziemię. Nic gorszego! Jestem zmęczona, tracę czas, a w dodatku źle wyglądam… Taki robot uwolniłby mnie od spadku energii i pozwolił, bym ten czas przeznaczyła na życie pełną parą poza domem! 🙂

  3. Ewa 9 listopada, 2014 at 22:11 Odpowiedz

    Przedmiot, który może sprawić, że będę żyć pełną parą to: żelazko o dużej mocy z generatorem pary, które szybko prasuje bez ryzyka przypalenia.

  4. Ania Marcok 9 listopada, 2014 at 22:17 Odpowiedz

    Hmm…ciekawa ta zagadka, ale pierwsze co mi się skojarzyło to SZYBKOWAR. 😉 Niepozorny garnek, tak jak ten malutki kochany piesek, a potrafi zmiękczyć największego twardziela! 🙂
    Dzięki niemu, będę mogła poświęcić więcej czasu na swoje przyjemności, a w międzyczasie szybkowar ugotuje za mnie pyszny obiadek. 🙂
    Na talerzu znajdą się zdrowe dania, prosto z Twojego blogu, a dzięki zaoszczędzonemu czasowi zaraz obok talerza znajdą się Nasze marzenia, które będziemy snuć przy stole, a nie przy garnkowym padole! 🙂

  5. Marta 9 listopada, 2014 at 22:18 Odpowiedz

    Będę żyć pełną parą w pięknym loftowym mieszkaniu z widokiem na morze. Uzasadnień mam milion, ale za 1000 złotych to na pewno nie to, więc nie będę o nich pisać 😉

    Może chodzi tutaj o samosprzątający odkurzacz? Albo o żelazko parowe do prasowania w pionie? Oba pozwoliłyby mi nabrać wiatru w żagle 😉

    Podpowiedź z pieskiem raczej odwodzi moją myśl od żelazka 😛 ale odkurzacz…

    Hmm.. wyobrażacie sobie, że pijecie przytuleni pyszne smoothie truskawkowe, a podłoga czyści się sama?

    Żeby tego nie zakłócać, można w tym czasie robić różne rzeczy na… meblach z powierzchnią poziomą 😉

    W takiej perspektywie jestem pewna, że mój Mąż cieszyłby się z tej wygranej bardziej niż ja 😉

    Pozdrawiam Was serdecznie 🙂
    m.

  6. kasia 9 listopada, 2014 at 22:26 Odpowiedz

    do wygrania przedmiot drogocenny- stawiam na robot kuchenny! ugotuje i zblenduje, możne dzieci przypilnuje…? wszak trudna to zagadka, lecz lecą moje latka, a główka nie od parady- pracuje i knuje, ze Ania z Jakubem nie bez powodu, przedstawili nam na blogu, kilka postów temu swojego robota nowego ;p

  7. Dominika 9 listopada, 2014 at 22:42 Odpowiedz

    Myślę, że do wygrania jest generator pary! Wyprasowałabym nim swoją najpiękniejszą “małą czerwoną”, a ona zawsze dodaje mi mocy i pewności siebie. A to pierwszy krok ku temu, by żyć pełną parą! 🙂

  8. Anita Barbara 9 listopada, 2014 at 22:49 Odpowiedz

    Oj, nie mam pojęcia co to może być. Obstawiałabym może steamer do ubrań. w końcu ten pan taki golusieńki :), ale cena nie pasuje. Tak czy siak czekam na rozwiązanie zagadki 🙂

  9. Natalia 9 listopada, 2014 at 22:51 Odpowiedz

    Sądzę, że może to być ‘coś’ typu iRobot, czyli okurzacz ze stacją ‘matka’, który na 100% ułatwie życie. Niestety nie przekonałam się na własnej skórze jak to jest… I męczę się ze zwykłym odkurzaczem i ciagam jak psa na smyczy, który czasami bywa nieznosny i nieposłuszny… Placze sie miedzy nagami i nie chce chodzic, lub zaplątuje się smycza (w tym przypadku kablem 😀

  10. Ewa 9 listopada, 2014 at 23:31 Odpowiedz

    Ha ha powiem szczerze, że rozśmieszyła mnie ta podpowiedź, bo na jej podstawie można wpaść na wiele pomysłów, nawet tych najbardziej zwariowanych 🙂 Ja jednak jestem fankę wszelkich rozrywek umysłowych i tytuł “żyj pełną parą” nasunął mi na myśl żelazko, które ostatnio widziałam w reklamie telewizyjnej. Z jednej strony to zwykłe żelazko, ale diabeł tkwi w szczegółach, bo posiada specjalny generator pary, który sprawia, że już nie trzeba martwić się ustawianiem temperatury, bo dzięki parze wszelkie materiały prasujemy łatwo, szybko i przyjemnie! Jestem bardzo ciekawa czy zgadałam i jak naprawdę działa takie żelazko, bo jak myślę, że mam prasować grube spodnie i jedwabną bluzkę w tej samej temperaturze to aż ciarki przechodzą moje ciało, gdyż oczami wyobraźni widzę wypaloną dziurę. Powiem szczerze, że z ogromną chęcią przekonałabym się na własnych ubraniach jak działa ta tajemnicza maszyna 🙂

  11. Ewa 9 listopada, 2014 at 23:43 Odpowiedz

    A ja myślę, że chodzi o żelazko z generatorem pary. To byłaby świetna sprawa. Zazwyczaj mam rano problem z wyborem stroju do pracy, bo okazuje się, że coś co akurat chciałabym założyć wymaga prasowania a ubrania, które są wyprasowane nie wołają do mnie ‘załóż mnie’. A taki sprzęt mógłby sprawić, że prasowanie stałoby się przyjemnością,podejrzewam nawet, że mógłby je polubić mój mąż. A ja miałabym codziennie kilka minut więcej na spokojne zjedzenie śniadania z mężem, zamiast biegać w panice po sypialni bo znowu nie mam się w co ubrać 😀

  12. Ania :) 10 listopada, 2014 at 00:44 Odpowiedz

    Od razu przyszły mi na myśl dwie rzeczy: coś z odkurzaczy parowych lub coś z żelazkiem parowym. Jednak to pierwsze potrafię bardziej uzasadnić i bardziej mi pasuje. To odkurzacz parowy Karcher DS 6.000? Nieeee…. Raczej to będzie Karcher SC2 600 c odkurzacz parowy (1.512-360.0). Jest mały, jak piesek, nawet podobnej wagi, 4,10 kg. Ma dużą moc grzewczą, bo 1500 W i… od tego wszystkiego prawie nagi mężczyzna jest taki spocony 😉 Poza tym, żaden mężczyzna tak by dokładnie nie wyszorował całego mieszkanka, jak taki mały, niepozorny wyglądem odkurzacz! 😀 Jeśli trafiłam, to od dawna jest to moje wielkie marzenie!!!!!!!!!!!! 🙂 Pozdrawiam Was ciepło; A.S.

  13. Ania :) 10 listopada, 2014 at 01:11 Odpowiedz

    Taki odkurzacz bardzo ułatwi nam życie i zaoszczędzi czas, czy będę perfekcyjną panią domu, czy nie 😉 A razem z Mężem będziemy mogli żyć pełną parą… razem 🙂 PS. Coś mi nie wchodzą komentarze, dlatego dopisuję, bo nie wiem, czy wszystko odczytacie :/ Achjuuuuuuu… 😉 Jeszcze raz pozdrawiamy Was! <3

  14. Ela 10 listopada, 2014 at 01:32 Odpowiedz

    Obstawiam, że nagrodą jest żelazko /generator pary takie jak ma Tefal 🙂
    A jeśli chodzi o życie pełną parą to odkąd stałam się żoną i mamą niemal w jednym momencie spowodowało, że mam nie tylko mnóstwo pary, ale i satysfakcji z życia 🙂 moi panowie są moją siłą napędową!!!
    Pozdrawiam serdecznie Ela

  15. Sylwia 10 listopada, 2014 at 08:16 Odpowiedz

    Mam tak jak Ania – nie lubię prasować, ale jeszcze bardziej nie lubię niewyprasowanego  Myślę, że nagrodą w konkursie jest parowy prasowacz. Wiele kobiet ma w swojej garderobie trudne do uprasowania żelazkiem spódnice z kontrafałdami, bluzki z jedwabiu lub takie z ozdobnymi elementami – prasowacz parowy poradzi sobie z takim zadaniem i pozwoli nam w kilka chwil przygotować do założenia naszą ulubioną rozkloszowaną sukienkę – idealną na randkę z mężem. Później jeszcze kilkanaście sekund i koszula męża tez gotowa – możemy żyć pełną parą i spędzić razem wspaniały wieczór.
    Prasowanie zawsze zabiera mi dużo czasu i energii – głównie przez brak idealnej deski do prasowania – a przy prasowaczu deska jest zbędna. Taki prasowacz pozwoliłby mi zaoszczędzić i czas i energię i mogłabym już w pełni cieszyć się kolejną okazją do założenia idealnie wyprasowanej sukienki.
    P.S. A tak bardziej abstrakcyjnie to wiosna i lato sprawiają że mam w sobie dużo mocy i żyje pełną parą 🙂

  16. Agnieszka 10 listopada, 2014 at 09:02 Odpowiedz

    Tylko GENERATOR PARY sprawi, że będę mieć więcej mocy i zacznę żyć pełną parą… z moim mężem, który dotychczas unikał zajęć domowych. Generator pary jest tak prosty w obsłudze, że prasowanie w końcu stanie się przyjemnością. Mąż będzie mógł rozwijać swoje nowy hobby – prasowanie, a ja zdobędę dodatkową moc uczuć do niego, że pomaga mi w tak nieprzyjemnym i czasochłonnym dotychczas domowym zajęciu jakim było prasowanie. Będziemy nierozłączni Ja, mój mąż, dwójka dzieci i nasz generator pary, który zaoszczędzi nasz czas i połączy nas w wspólne dzielenie obowiązków domowych.

    Instagram: telenka_pa
    FB: Agnieszka Jankowska
    Udostępniam: https://www.facebook.com/savebaby.agnieszkajankowska?pnref=story

  17. Andżelika 10 listopada, 2014 at 10:21 Odpowiedz

    Ja bym chciała, żeby to było żelazko z generatorem pary 🙂 Prawie nagi osiłek po części by na to wskazywał 🙂 bidula nie miał dobrego i szybkiego żelazka, by przed wyjściem ubranko sobie wyprasować. Takie żelazko na bank sprawi, że będę miała więcej mocy, której nie stracę stojąc cały dzień przy desce do prasowania. A więcej mocy to więcej pary, nawet gdy człowiek już stary :). A pary nigdy za wiele moi przyjaciele. Ile by jej się nie miało, to by się wykorzystało, szczególnie gdy w domu są maluchy, co robią jeszcze w pieluchy, ale i starsze dzieciaki, lecz straszne rozrabiaki.

  18. Alicja 10 listopada, 2014 at 11:29 Odpowiedz

    Pewnie chodzi o generator pary.
    Jesli tylko znajdzie się urządzenie, które sprawi, że moje przeolbrzymie góry prania przerodzą się w idealnie wyprasowane sztapelki a ja wcale, ale to wcale się przy tym nie namęczę- będę w siódmym niebie.
    Energię spożytkuje na wspólnych zabawach z moimi szkrabami, bo od dziś nie straszne mi będzie prasowanko.

  19. Ola 10 listopada, 2014 at 11:55 Odpowiedz

    Coś co mogłoby umilić mi życie, ale (nie)stety jest bezcenne – więcej czasu. Z pełną parą kojarzy mi się parowar = szybki obiad, żelazko do prasowania parą, dodatkowa para butów (oj nigdy dosyć), z pełną parą można też wejść w jakieś przedsięwzięcie – w końcu można wypełnić postanowienie noworoczne – siłownia! a jak nie siłownia to może karnet dla pary do spa?

  20. Magdalena Z. 10 listopada, 2014 at 12:27 Odpowiedz

    Oczywiscie jest to zelazko z generatorem pary pod cisnieniem:) Dzieki temu cudenku przede wszystkim zaoszczedzimy czas,ktory mozna przeznaczyc np na meza, chlopaka , ktory czasem marudzi “moglabys juz skonczyc prasowac”. Jednym kliknieciem guziczka uzyskujemy WIECEJ MOCY by stawic czolo nawet najbardziej wygniecionym ubraniom, a co najlepsze wystarczy przeprasowac tylko z jednej strony by efekt byl mega zadowalajacy-idealna opcja dla mojego faceta ktoremu sie nie chce przeprasowywac z drugiej strony koszulek,ktory tlumaczy sie” mialem za malo czasu, nie wiedzialem na jaka temp ustawic”, hmmm może w koncu widzialabym go w idealnie wyprasowanej koszulce w jego wykonaniu:),bo przeciez mega zelazko samo dopasowuje temp do danej tkaniny i co najlepsze samo sie wylącza gdy nie jest uzywane!Tak wiec, dzieki temu zelazku bankowo zylabym PELNA PARA z zadowolenia z idealnego wygladu mego faceta, i nie musialabym sie martwic czy wylaczyl aby na pewno zelazko;)

  21. Henryka 10 listopada, 2014 at 13:07 Odpowiedz

    Myślę, że to PAROWNICA. Może stale wytwarzac parę do ekologicznego czyszczenia. Dodatkowo może byc użyta do prasowania. Parownica to urządzenie do wszechstronnnego zastosowania. Z nią możemy pełną parą życ w czyściutkim mieszkaniu i sami byc perfekcyjnie zadbani.PAROWNICA doda nam pary do życia, bo dzięki jej parze zaoszczędzimy sił i czasu.

  22. gosia 10 listopada, 2014 at 14:21 Odpowiedz

    Słowa znanej piosenki mówią …bo do tanga trzeba dwojga…,
    więc GENERATOR PARY przydałby się do pary.
    Prasowanie to czynność, której nie kocham wcale,
    jest wyzwanie wciąż dla mnie niemałe.
    Jednak na marzeniach o wielkiej parze nie poprzestaję,
    z moim prasowaniem jednak daję radę.A
    A oto mój przepis ,jak dodać sobie pary,
    kiedy brakuje właśnie GENERATORA PARY…
    By prasowanie pełne pary było i przyjemniejszym się zrobiło,
    ułatwiam sobie to zadanie,jak tylko mogę -moje panie.
    Pierwszym krokiem jest wirowanie-unikam wysokich obrotów-
    by ograniczyć ilość zgnieceń i w prasowaniu kłopotów.
    Koszule na wieszakach do wyschnięcia wieszam,
    a resztę prania na sznurku starannie rozwieszam.
    Klamerek do wieszania odzieży używam mało,
    by na ubraniach zgnieceń wiele nie powstało.
    Samo prasowanie zaczynam od segregowania
    żelazka z parą nie mam ,a to najlepsze rozwiązania.
    Zaczynam od tkanin najniższej temperatury wymagających,
    by przejść do prasowania żelazkiem bardziej gorącym.
    Unikam wtedy oczekiwania i ciągłego temperatury regulowania.
    Żelazko,jak wiemy jest tu bardzo ważne,a miejsce prasowania traktuję poważnie.
    Dobra deska,z odpowiednią wysokością,
    pozwala prasować wygodnie i z dobrą jakością.
    Uprzyjemniam sobie czas podczas tych czynności,
    gdy z radia płyną melodie pogodne,
    ja prasuję siedząc przed deską wygodnie.
    Wygląd Generatora pary jest boski , mój zaś anielski,
    myślę ,że duet byłby z nas zaparowany ,ale to pewne – iście diabelski 🙂

  23. Narzeczona 10 listopada, 2014 at 14:59 Odpowiedz

    Wiadomość to niesłychana – nagroda na mnie czeka od rana:) Żelazko to nie lada gratka, dla takiego leniwego niedźwiadka jak mój narzeczony… prezent to dobry także dla jego przyszłej żony:)

  24. Mucha 10 listopada, 2014 at 17:52 Odpowiedz

    Myślę, że jest to rozwiązanie problemów każdego łamagi, który niekoniecznie dobrze żyje z żelazkiem. Generator pary/ parowe żelazko to chyba jedyna opcja, z która mogłabym sobie poradzić.

    W cudownych latach młodości ubrania wrzucało się do rodzinnego kosza na pranie i jakimś cudem po kilku dniach wracały czyste i wyprasowane.

    Człowiek dorasta, czasy się zmieniają, trzeba prasować samemu. Zaczęłam od rzeczy łatwych – klasycznych t-shirtów na trening. Zero kołnierzyków, zakładek plisów. Co może pójść nie tak ?

    W sumie do dziś nie wiem jak to robię, ale prasując tworze nowe zagniecenia. Mina mamy i pytanie czy mam zamiar iść w niewyprasowanych rzeczach, kiedy żelazko jeszcze ciepłe zniechęcilo mnie na całe lata do tego okrutnego sprzętu. Do dziś oszukuję system – kupiłam zapas wieszaków i pranie rozwieszam po domu.

  25. Sylwia 10 listopada, 2014 at 19:37 Odpowiedz

    Sprzątam, krzątam i zamiatam,
    zmywam, wycieram, przecieram i poleruję,
    co dzień gotuję, czasem coś zaceruję,
    w każdy kąt zajrzę, wszystkiego dopilnuję,
    sterta prania mi nie straszna, mogę w rękach szorować,
    rozwieszać przewieszać i składać, byle by tylko nie musieć prasować,
    bo to jak w kamieniołomie pracować,
    męczarnia nieziemska, i przykre i smutne, łzami się zalewam i zapieram się ile mogę no ale cóż poradzić – w pogniecionym chodzić nie mogę,
    a kiedy przyjdzie pora świąteczna i wyjmę z czeluści mojej szafy przepiękny obrus na stół świąteczny lub firanki upiorę i nowe zasłony powieszę,
    a one z tych okien straszyć będą jakby dalej w kostkę były złożone, straszliwie pogniecione,
    cóż poradzić mam kiedy długie metry materiału z jednej strony prasuję a z drugiej się już gniotą, syzyfowa praca, tu już nawet chęci nie wystarczą.
    Gdyby tak mieć generator pary, prasujący wszystko i te firanki już powieszone, i delikatne zwiewne sukienki które strach dotknąć gorącym żelazkiem, ach jakby pięknie było, nabrałabym mocy ogromnej i z pełną parą ruszyłabym dalej, nic by mnie wtedy nie zatrzymało:)

  26. Addicted to Passion 10 listopada, 2014 at 21:04 Odpowiedz

    Aniu moja kochana,
    podejmuje sie twojego wyzwania 🙂

    Zagadka to niesłychana,
    głowkuję od samego rana.
    Piorę, sprzątam i gotuje…
    Mysle dajej, mózg mi juz paruje.
    Para, para…wszędzie para.
    Samowar,szybkowar a może mikser
    Nie, nie, to chyba raczej steamer!

    Marzę o takim od dawna,
    wreszcie mój mąż chodziłby jak człowiek w wyprasowanych ubraniach 🙂

  27. Agnieszka 11 listopada, 2014 at 08:26 Odpowiedz

    Co może dać mi więcej mocy aby żyć pełną parą? Trudne pytanie 😉 pierwsze co przyszło mi do głowy to prasowacz parowy ale…. ja uwielbiam prasować -bluzki, spódnice, pościel nawet spodnie na kanty 😉 włączam dobry film i się odstresowuję przy żelazku 😉 Drugą rzeczą byłby mop parowy – fajnie mieć taki. Podłogi czyste, bez grama roztoczy. Już się rozmarzyłam jak tym mopkiem czyszczę w domu i wtedy…. przypomniało mi się, że jest coś takiego co mogłoby być odpowiedzią na Waszą zagadkę. 😉 . Karcher 4.100 c reszty nazwy tego cudownego urządzenia nie pamiętam. Taki mały cudowny pomocnik domowy – czyści podłogi, krany, umywalki, płytki, okapy, okna. Małe urządzenie parowe a może więcej niż Strongman 😉

  28. Kasia Janik 11 listopada, 2014 at 12:43 Odpowiedz

    Na początek opowiem Wam Bajkę, jak kot palił fajkę… Nie, nie, to nie o tym. To bajka o dziewczynie. Młodej, pięknej, zgrabnej. Blondynce z niebieskimi oczyma. Dziewczyna miała chłopca, wysokiego, z szerokimi ramionami. Spotykali się raz w tygodniu. Zazwyczaj chodzili do kina. Dziewczyna zapytała w pewien czwartek tego chłopca czy zechciałby ją poślubić. Chłopiec bez zastanowienia odpowiedział, że nie… i odszedł. Dziewczyna nie płakała. Uśmiechnęła się delikatnie i zajęła się swoimi sprawami. Żyła szczęśliwie – bez prania, gotowania, prasowania. Często spotykała się z przyjaciółmi. Spała z kim chciała, zarabiała na siebie i wydawała pieniądze, na co chciała!

    Znacie taką bajkę? Nie. Nikt jej nie zna. Bo nikt nigdy w dzieciństwie nie opowiadał nam takich bajek, tylko wsadzono nam do głowy historie o tym cholernym księciem z bajki…

    A skoro już znalazłyśmy, poślubiłyśmy tego księcia z bajki i mamy stertę skarpet do prania i koszul do prasowania to przydałby nam się STEAMER – urządzenie do prasowania parą. Dzięki niemu będziemy mieć więcej czasu na inne przyjemności – na czerpanie z życia garściami. Na to by żyć pełną gębą albo parą 🙂 Prawda?

  29. Danuta A. 11 listopada, 2014 at 13:16 Odpowiedz

    JAko żona prawnika odpowiadam na zagadke dokładnie tak jak mój tok rozumowania biegł, logicznie, z punku A do B:

    Poszukiwany : X

    Dystrybutor: GROUPE SEB jako organizator 

    Marki dystrybutora: Tefal, KRUPS, Rowenta, Moiulinex, SUPOR i inne

    Skojarzenia: para, uderzenie, moc

    Dziedzina: życie codzienne

    Inne wskazówki: schludny wygląd, ułatwienie życia, produkt przełomowy wśród wykonywania żmudnych prac domowych, kradnie dużo czasu, spędza sen z powiek, wygląd i moc w jednym,

    Cena sugerowana : 1099zł

    Podejrzani: Generator pary Tefela

    Nagroda: jw.

    Zwycięzca: ja

    [Brawa]

  30. Klaudia 11 listopada, 2014 at 13:27 Odpowiedz

    Jak na typową blondynkę przystało, a oprócz tego dziewczynę o skłonnościach do psucia wszystkiego co pojawi się na jej drodze. Myślałam, że znów coś pozmieniałam w ustawieniach i straciłam kilka dobrych minut na zabawę ustawieniami ekranu. Przez cały ten czas zastanawiałam się dlaczego widzę ten filmik tylko w połowie.
    I już wiem!
    Co może sprawić, że będę miała więcej mocy i będę żyć pełną parą?
    Coś co skróci wykonywanie codziennych obowiązków o połowę.
    I choć niektórych czynności domowych nie da się uniknąć to można znacząco skrócić ich czas, korzystając z odpowiednich akcesoriów.
    I tak w mojej wyobraźni pojawił się ON: nowy generator pary Total Protect X-pert Control marki Tefal, który skraca czas prasowania o ponad połowę!

  31. Janeczka 11 listopada, 2014 at 15:37 Odpowiedz

    A ja strzelam konkretnie … SteaMaster 🙂 Bo prasuje i w pionie i w poziomie … Ma moc której mi brakuje gdy patrzę na stertę ciuchów moich dwóch Synków … Ta para sprawi że siedzą na kanapie i oglądają M jak miłość będę ujarzmiała wszystko to co do tej pory starałam się ujarzmić ślęcząc godzinami nad deską do prasowania … ależ się rozmarzyłam 🙂

  32. Gosia 11 listopada, 2014 at 15:57 Odpowiedz

    Och..och.. na myśl co mogłoby mi ułatwić życie, przychodzi mi tylko : Żelazko z generatorem pary!! Dlaczego ? bo, aby żyć pełną parą i mieć więcej mocy musiałabym przestać myśleć o górze prasowania jaka czeka na mnie zawsze na koniec tygodnia.. nie myślałabym wieczorem o planowaniu ubioru na kolejny dzień, bo przecież trzeba go wyprasować.. a przede wszystkim nie wspominałabym swojej mamy wiecznie stojącej nad prasownikiem, zmęczonej i ze smutkiem patrzącej na ogrom rzeczy do wyprasowania jaki jeszcze pozostał, tylko żyjącą pełną parą, bo zyskałaby tyle czasu dla siebie! Takie urządzenie nadałoby mocy nie tylko Panu latającemu na golasa w reklamie, ale mi i mojej Mamie! Już wyobrażam sobie jak leżę przed telewizorem, czytam książkę czy piję kawę, a mój mężczyzna prasuje mi sukienki żelazkiem z generatorem pary,bo nie miałby wymówki, że za trudno, zbyt męcząca robota, a dzięki dokładności tego żelazka byłabym pewna, że nic mi nie zniszczy ani nie zepsuje:D ależ się rozmarzyłam.. tak więc z pełną parą i ogromem mocy wołam : żelazko z generatorem pary potrzebuje Cię!! 😉

  33. Ewka 11 listopada, 2014 at 19:31 Odpowiedz

    Żyj pełną parą i tak żyje cudowny mężczyzna na filmiku z psiakiem który stwierdził że na spacer nie może iść z gołym właścicielem co innego było z cudowną panią ale właścicieli się nie wybiera 🙂 a pan nie ma rzeczy bo piorą się w PRALCE O unikalnych funkcjach z suszarką

  34. Bożena 11 listopada, 2014 at 19:56 Odpowiedz

    Sterta ubrań w pralni leży,
    Wyprasować ją należy.
    Ty się kręcisz, wymigujesz,
    Sterta rośnie, a na samą myśl się denerwujesz.
    W końcu rękawy podwijasz, i prasować zaczynasz. Prasujesz, pracujesz i końca nie widać, a przecież jeszcze obiad trzeba ugotować. Zeby tego było mało bolą nogi i ręce masz już aż do podłogi. Nagle słyszę do drzwi dzwonek, ktoś przyszedł mi z pomocą, jaki miły ten dzionek. A co to? Jakaś wielka paczka. Więc otwieram… Ale cudo!!! z taką PARĄ stanie i prasowanie nie będzie moją zmorą. Pewnie myślicie że to żelazko odjazdowe, lecz Was zaskoczę kochane bo życie od dziś ułatwią nam PRALKI PAROWE!!!! ;)))) Gdy ubrania z takiej pralki wyjmujesz to sie świetnie czujesz, bo zagnieceń na nich nie ma i prasować nie trzeba.
    Rodzina też sie cieszy bo zamiast prasować masz czas na inne przyjemne rzeczy ;))))

  35. Agnieszka 11 listopada, 2014 at 20:06 Odpowiedz

    Drogi Watsonie,

    Muszę przyznać, że zagadka o której pisałeś okazała się bardzo ciekawa i tajemnicza, ale drogą dedukcji udało mi się ją rozwiązać. Na początku przyjrzyjmy się faktom.
    Pierwsza przesłanka: przedmiot, o którym piszesz, należy do sprzęów codziennego użytku, jest to więc przęt AGD i jego działanie w dużej lub głównej mierze opiera się na działaniu pary – mamy więc ograniczony zestaw możliwości.
    Przesłanka druga: nie dajmy się zwieść pozorom. To, że urzadzenie ma parę i dużą moc, nie znaczy, że musi posiadać duże gabaryty. Patrząc na właściciela pieska z filmu, który mi przesłałeś wnioskuję, że w tym konkretnym przypadku sytuacja dokładnie tak wygląda. Moze więc założyć, że urządzenie o którym mowa ma stosunkowo niewielkie rozmiary.
    Przesłanka trzecia: jest to urządzenie, które pomaga zaoszczędzać czas i ulatwia życie. Cóż wiec jest czasochłonne i mozolne? Tutaj najbardziej prawdopodobnymi wydają się dwie odpowiedzi: gotowanie i prasowanie.
    Cóż to jednak za urządzenie, które dodaje mocy i sprawia, że żyjemy pełnią parą? Na to pytanie pomoże nam odpowiedzieć kolejny trop, jakim jest cena urządzenia. Wartość przewyższająca 1000 PLN jednoznacznie wyklucza urządzenia do gotowania i wskazuje na urządzenie do prasowania, jakim jest GENERATOR PARY.
    Na tym w zasadzie mógłbym zakończyć te rozważania, ale wiesz, drogi Watsonie, że nie lubię pozostawiać spraw nierozwiązanych do końca. Powiem Ci zatem, że rozwiązaniem zagadki jest Generator pary Total Protect X-pert Control GV8980 firmy Tefal. Skąd pewność, że rzecz dotyczy tego konkretnie urządzenia? Tą ciekawostkę zostawię dla siebie, pozwól, że zdradzę Ci jedynie, że podpowiedzią dla mnie okazał się regulamin.

    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Twój Sherlock Holmes

    Ps: Chętnie wypróbowałbym to cudo, może w końcu nie spędzałbym tyle czasu na tłumaczeniu mojej gosposi jak prawidłowo prasować moją pelerynę.

  36. Iza 11 listopada, 2014 at 20:26 Odpowiedz

    Obstawiam żelazko z generatorem pary (stacją parową, czy jak się to nazywa ;). Dlaczego tak
    ?
    Po 1 piszesz, że każda perfekcyjne Pani domu mieć to powinna, że ułatwia życie i oszczędza czas. A w moim przypadku najbardziej czasochłonne są ostatnio prasowania! Jeden dzień = co najmniej dwie zmiany ubranka mojej pięciomiesięcznej córci. Oznacza to pranie co drugi dzień. Co wypiorę wyprasować muszę! Więc wieczorami ślęczę nad deską do prasowania.
    Po 2 – Pan nie ma ubrania, nie ma mocy i stwarza pozory… coś niepozornego z mocą i zapewniającego odzienie … ŻELAZKO jak nic 🙂

    I właśnie takie żelazko sprawi że prasowanie będzie nie tylko szybsze ale i przyjemniejsze, a ja będę mieć więcej mocy na wieczorne tulasy z moją PARĄ! Czyli z moim mężem… I zaczniemy żyć pełną parą czyli we dwoje 🙂

  37. Natalia 11 listopada, 2014 at 20:53 Odpowiedz

    Rzecz to niesłychana, taka nagroda czeka od rana! Ja myślę i myślę co to, i nie może to być nic innego niż… żelazko!

    ps. marzy mi się nowe:)

  38. Karolina Karoluszek 11 listopada, 2014 at 21:40 Odpowiedz

    Koszule,męskie koszula,Czizys kto to wymyślił.Tylko zawracanie mojej babskie głowy i zabieranie mojego cennego czasu który mogłabym przeznaczyć na malowanie paznokci.Ale nie….bo muszę uprasować te wredne koszule.Które tylko sie zaginają,mną i nierozprasowują.A moja mężowinka to moja wizytówka,pomięty jak “psu z gardła” nie świadczy o porannym migdaleniu przed wyjściem do pracy,a o beznadziejnym żelazku.PS.kto mi je podarował na ślubie może upominać się o zwrot. Już nie wspomnę o ciuszkach córci.One się n ie prasują,a prześlizgują pod ceramiczną stopą. I wychodzą identyczne jak przed prasowaniem.
    Dam medal osobie która moim żelazkiem uprasuje sukienkę Barbie:) Ale to już nawet nie chodzi o to ,że stoję 3 godziny w sobotę nad deską w niebiesko białe wzory.Znam już każdy jej szczegół,wiem że w prawym górnym rogu ma przepalenie a od spodu trzeba kopną dwa razy żeby dobrze się rozłożyła.Tu chodzi o to,że szkoda mojej mocy-mam jej za mało.Nie jestem superHero.Jestem superTracicielemCzasu.Chce mieć więcej mocy,chcę żyć pełną parą! Albo chcę mieć parę i żyć pełnią mocy! Generator pary zaparuje cały moj dom-i moje zycie. Ułatwi koszulowy koszmar i zaoszczędzi mój czas.Widzę to tak-prasowanie nie 3 godziny a 3minuty ,a reszta czasu to robienie pięknego manicure.A jakby ten Pan z filmiku był w załączniku to biorę-ktoś musi przypilnować córci jak będę czekałą aż pazurki wyschną.

  39. Kasia ;) 12 listopada, 2014 at 15:27 Odpowiedz

    Mam szczeniaczka malutkiego i przydałoby się zblenderować jedzonko robocikiem dla niego! A odkurzacz jako taki co w mik sprzątnie jego kłaki, a co powiesz na żelazko – generator pary by kubraczek nim odświeżyć.

    Myślę, że to robot kuchenny. Perfekcyjna pani domu na sprzątanie musi mieć czas, a w kuchni obiadek robi się sam…

  40. Kasia 12 listopada, 2014 at 19:30 Odpowiedz

    Taki los matki i żony czasem spotyka,
    że prasowanie męża koszul ich dotyka!
    Sterty całe czekają na prasowanie
    i na nic się zdaje ich lamentowanie.
    Mąż czasem coś miłego powie
    by żonie zamącić nieco w głowie.
    Sam prasowania jak ognia uknika
    jakby to była trudna technika.
    Żona niezmordowana prasuje do rana
    choć urobiona jest po łokcie, kolana!
    Czasem usiądzie i sobie szlocha,
    że mąż jej chyba nie kocha.
    Żelazkiem zwykłym prasować musi
    i wyżalić się mamusi musi.
    Mogłaby skrócić czas prasowania
    gdyby miała maszynę do pary generowania.
    Reklamy w telewizji ostatnio widziała
    i od razu w Tefalu się zakochała.
    Może fashionable ją zrozumie
    i nagrodą obdaruje.
    Total Protect X-pert Control GV8980 marzy się żonie
    bo w stercie prasowania dzisiaj tonie!

    Pozdrawiam,
    Kasia
    katarzyna.piestrzynska@gmail.com

  41. Ewelina 12 listopada, 2014 at 20:03 Odpowiedz

    Po obejrzeniu filmiku i siłacza, który chce wyprowadzić biednego psiaka bez ubrania obstawiam, że wygraną jest generator pary. A co mnie pozwoliłoby żyć pełnią życia i dlaczego generator mógłby mi w tym pomóc? Pełnią życia mogłabym żyć w każdym miejscu, ale najważniejsze aby blisko był mój mąż. Niestety od roku pracuje daleko od domu i mamy dla siebie mało czasu. Są to głównie weekendy. A że sama pracuję do późna to nie zawsze mam czas na wykonywanie domowych obowiązków na bieżąco i często odkładam je na weekend. Generator pary pomógłby mi uporać się z jednym z tych obowiązków na któye z reguły poświęcamy wiele czasu – prasowaniem. Przy okazji pomógłby mi wyprasować koszulę, sukienkę na wypad do kina czy do restauracji albo obrus na romantyczną kolację niespodziankę, bo właśnie dzięki niemu na takie rzeczy oszczędziłabym czas i żyła pełnią życia. 🙂

  42. Gosia 13 listopada, 2014 at 10:05 Odpowiedz

    Jak przystało na żonę, obowiązki domowe to moja codzienność. Pranie, gotowanie, sprzątanie, prasowanie to nie ukrywam – głównie moje zadanie:) W związku z tym, chciałabym ogłosić, że do wygrania jest jakieś super żelazko. A moje zdecydowanie wymaga wymiany… dobre żelazko to oszczędność czasu. Dlatego marzy mi się, ponieważ chciałabym mieć więcej czasu dla siebie.

  43. Helena 13 listopada, 2014 at 11:05 Odpowiedz

    Model Silence lub model Expert Żelazko Perfect Care PHILIPS:
    pomoże mi sobie “ułożyć” życie w każdej chwili.

    Bym zaczęła mieć więcej powera i żyła pełną parą
    Nie wystarczy czarna kawa,granat i razowy makaron.
    Pozytywnie ładuje mnie codzienne życie,
    Już sam fakt, że w nim uczestniczę.
    Pierwszy opór mocy napotykam, gdy wstaję,
    Ale nieskończone źródło energii mi daje:
    Uśmiech córek, gdy je wieczorem zawijam w kołdry niczym naleśniki
    I poranny taniec w poduszkach dziki.
    Zielona herbata w ulubionej filiżance,
    “Here’s Looking At You, Kid” w Casablance.
    Gorąca czekolada,piosenka ” Florence + The Machine – „Spectrum (Say My Name) (Calvin Harris Remix)”,
    Wyjście do kina, które w moim mieście zowie się Fenix.
    Wypad z “małżem” na kręgle i sushi,
    Zakupienie czegoś, co akuratnie zza wystawy mnie kusi,
    Awans w pracy albo pokonanie jakiejś mega słabości,
    Wizyty ( z naciskiem na nie-najazdy) gości.
    Zumba i Masala Bhangra,czyli ulubione formy ruchu,
    Ba,lubię też poleżeć na swoim niepłaskim brzuchu 😉
    Wakacyjne słońce i po deszczu tęcza,
    Gdy ktoś mi pomaga w pracach domowych, a niekoniecznie wyręcza
    I mogę znaleźć chwilę wytchnienia,
    Których w całym dniu nazbyt wiele nie mam.

    Więcej ikry? Jeszcze więcej pary?
    Kiedy pożegnam się z żelazkiem starym.

  44. Ewelina Cza 13 listopada, 2014 at 11:28 Odpowiedz

    Wiele czynności w domowych obowiązkach jest uciążliwe ale zdecydowanie ulżyłabym sobie
    w prasowaniu.

    Oh jak ja uwielbiam prasować !

    …ale to czekanie aż się żelazko dobrze nagrzeje,zmienianie temperatury, ciągłe dolewanie wody bo mały zbiornik..to wszystko spędza mi sen z powiek.

    Ah co bym dała żeby moje prasowanie stało się o niebo lepsze…

    Tylko żelazko Philips PerfectCare bądź podobne z generatorem pary ułatwiłoby mi prasowanie. Myślę,że do tego stopnia,że mogłabym się przy tej czynności nawet zrelaksować

  45. Ania 13 listopada, 2014 at 12:32 Odpowiedz

    A cóż to może być?, na myśl przychodzi mi tylko jedno 🙂
    “Para – buch!
    Żelazko – w ruch!
    Najpierw powoli – poznaje Anię,
    Ruszyła maszyna po desce wspaniale,
    I kręci się, kręci żelazko wspaniale,
    I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,
    A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
    Przez fałdki, zgniecenia, przez spodnie, przez pas,
    I spieszy się, spieszy, by zdążyć na czas,
    To nowe żelazko Tefala z generatorem pary dla Ani”

    Pozdrawiam Ania

  46. aga 13 listopada, 2014 at 12:53 Odpowiedz

    Odpowiedzią konkursową jest ekspres do kawy. Nie mam pojęcia dlaczego przyszło mi to do głowy, ale zawsze pierwsza mysl jest właściwa 🙂

  47. Daria 13 listopada, 2014 at 17:34 Odpowiedz

    Para buch- ręka w ruch.
    to musi być żelazko!
    Taki z niego zuch, że w mig wyprasuje, całą stertę moich ciuszków.
    Jeśli tylko je dostanę:)

  48. Helena 13 listopada, 2014 at 21:10 Odpowiedz

    Bym zaczęła mieć więcej powera i żyła pełną parą
    Nie wystarczy czarna kawa,granat i razowy makaron.
    Pozytywnie ładuje mnie codzienne życie,
    Już sam fakt, że w nim uczestniczę.
    Pierwszy opór mocy napotykam, gdy wstaję,
    Ale nieskończone źródło energii mi daje:
    Uśmiech córek, gdy je wieczorem zawijam w kołdry niczym naleśniki
    I poranny taniec w poduszkach dziki.
    Zielona herbata w ulubionej filiżance,
    „Here’s Looking At You, Kid” w Casablance.
    Gorąca czekolada,piosenka ” Florence + The Machine – „Spectrum (Say My Name) (Calvin Harris Remix)”,
    Wyjście do kina, które w moim mieście zowie się Fenix.
    Wypad z „małżem” na kręgle i sushi,
    Zakupienie czegoś, co akuratnie zza wystawy nie kusi,
    Awans w pracy albo pokonanie jakiejś mega słabości,
    Wizyty ( z naciskiem na nie-najazdy) gości.
    Zumba i Masala Bhangra,czyli ulubione formy ruchu,
    Ba,lubię też poleżeć na swoim niepłaskim brzuchu
    Wakacyjne słońce i po deszczu tęcza,
    Gdy ktoś mi pomaga w pracach domowych, a niekoniecznie wyręcza
    I mogę znaleźć chwilę wytchnienia,
    Których w całym dniu nazbyt wiele nie mam.

    Więcej ikry? Jeszcze więcej pary?
    Kiedy pożegnam się z żelazkiem starym.

    I to nie Philips mi poukłada
    Lepiej nawet niż Rozenek w szufladach
    Tefal Pro Express Total zrobi to znakomicie:
    on nie prasuje, on prostuje życie 🙂

  49. Dominika 14 listopada, 2014 at 12:10 Odpowiedz

    Jeśli miałabym żyć pełną parą musiałabym to zrobić z nowym żelazkiem o super mocy. To czynność za którą zupełnie nie przepadam, ale prasowania wykluczyć z życia się przecież nie da. Dlatego chciałabym to wreszcie polubić, bo to chyba najlepsza metoda:)

  50. Agnieszka 14 listopada, 2014 at 16:39 Odpowiedz

    Kiedy widzę stertę ubrań do prasowania,
    energia ze mnie wyparowuje.
    To mnie do myślenia skłania,
    czy coś w ogóle wyprasuję?
    Żelazko warczy na mnie złowrogo,
    trzeszczy, sapie i dziwnie zgrzyta.
    Mąż na ten odgłos spogląda srogo:
    – Sąsiad ma znowu remont? – pyta.
    Piętrzą się, piętrzą wysoko do góry,
    spodnie, koszule, bluzy, sukienki.
    Walczę wciąż, końca wcale nie widać.
    A dookoła bałagan wielki.
    Moc mi potrzebna jest zdecydowanie,
    moc co ogarnie ten chaos dookoła.
    Jakie żelazko podejmie wyzwanie?
    Który sprzęt podołać zdoła?
    Generator pary Tefal/a się zjawił,
    w takiej niewielkiej paczce pocztowej.
    Z prasowaniem się szybko rozprawił,
    niepozorny sprzęt, o mocy odlotowej.
    Teraz mam moc – do męża krzyczę,
    a on patrzy na mnie nieco zdziwiony.
    Zaoszczędzony czas szybko liczę
    (wolnych minut mi wyszły miliony).
    Kino, teatr, fryzjer, kolacja,
    do tego mnóstwo dla dzieci czasu.
    Prasowanie z Tefal/em, to istna atrakcja.
    W dodatku nie robi hałasu.
    Generator pary – on ma moc wspaniałą!
    Magiczne zdolności, istne czary!
    Teraz można żyć pełną parą.
    Drogie kobiety, nie traćcie wiary!

  51. POLALA :-) 14 listopada, 2014 at 19:30 Odpowiedz

    Jako zespół kobiet marznących z lubością akceptujemy wszystko co daje ciepło. No i kochamy mieć piękną cerę, a na tą działają …parówki;-)
    Te z generatora pary rzecz jasna. Hmmm…wyprasujemy, ugrzejemy zmarznięte członkinie zespołu, robiąc się parą na boginie. Czyli prosto i…wszechstronnie.
    Serdecznie pozdrawiamy i gratulujemy pomysłowej maszyny parującej 😉
    Zespół kobiet z byPOLALA

  52. Małgosia 14 listopada, 2014 at 23:08 Odpowiedz

    Zasadnicza różnica pomiędzy żelazkiem, a stacją parową: jedno ma masę i ciężar, drugie ma lekkość i moc. Mieć więcej mocy mogę mieć od słoika nutelli, a żyć pełną parą mogę tylko dzięki mojej rodzince, dla której to staram się ogarnąć dom i być perfekcyjną panią domu, super mamą i extra żoną. Wiecie – koszule poprasowane, obiad na stole, dzieciaki czyste z odrobionymi lekcjami, a no i wieczorem siły dla męża 😉 po tej nuttelii oczywiście :p

  53. Marta&M 15 listopada, 2014 at 17:37 Odpowiedz

    5:15 każdego ranka,
    Wypada dzień zacząć od pożywnego śniadanka,

    Lecz prawda jest taka, że śpioch ze mnie straszliwy,
    Naciskam więc „drzemka”, bo budzik taki hałaśliwy,

    Pięć minut – przecież różnicy nie zrobi,
    O zgrozo! 5:40 mój zegar zdobi,

    Jak odrzutowiec przez pokój przemykam,
    Prysznic, makijaż, przeszkody natykam,

    Dobiegam do szafy – wygląd rzecz ważna,
    Lecz czasu tak mało! Sprawa to poważna,

    Bluzeczki, spódniczki, spodnie, sweterki,
    Dobieram kolory, dodatki, perełki,

    Już prawie sukces się do mnie uśmiecha,
    Ten zestaw jest super – to istna uciecha!

    Dobiegam do deski, odpalam żelazko,
    Męczę się z kantem, aż w końcu coś padło…

    Znów syczy, trzeszczy – bluzeczkę przypala!
    Stylizacja na dziś, się w myślach oddala…

    Mój każdy poranek to istne koszary,
    Uratować mnie może Generator pary!

  54. Lenka 15 listopada, 2014 at 21:05 Odpowiedz

    Ja myślę, że to jakiś rodzaj prasowacza. Bardzo chciałabym go dostać, ponieważ mam w domu 3 letniego szkraba, który bardzo lubi mi zapewniać dużo prasowania:))

  55. Beata 16 listopada, 2014 at 10:04 Odpowiedz

    Co może sprawić, że Wy będziecie mieć więcej mocy i zacznijcie żyć pełną parą?

    Dla mnie bez wątpienia będzie to mega mocny i robiący najlepszą kawę na świecie Ekspress do Kawy,który codziennie przywita mnie pyszną kawką,która rozbudzi moje zmysły oraz dostarczy mi mega dawkę energii,dzięki której poradzę sobie z wszystkimi obowiązkami.Kawa z takiego ekspresu sprawi mi wielką przyjemność smakową,ale także jej moc dostarczy mi mega dawkę kreatywności,energii i siły! Postawi mnie na nogi i z nią dzień stanie się mega przyjemny! Pozdrawiam

  56. Karola 16 listopada, 2014 at 13:16 Odpowiedz

    Ja myślę, że to generator pary. Bardzo chciałabym taki dostać, bo uważam, że dzięki niemu będę miała więcej czasu dla siebie i mojej rodziny. Mogłaby też zapraszać moją mamę, albo przyjaciółki na wspólne prasowanie:))

  57. Natalia 16 listopada, 2014 at 13:26 Odpowiedz

    Urządzenie, które potrafi wyczyścić wszystko – sprawiłoby, że żyłabym pełną parą! Myślę, że jest to wielofunkcyjne urządzenie parowe firmy karcher. Urządzenie niewielkie, a silniejsze i mocniejsze niż niejedna wielka machina. Na filmiku wszystko białe i czyste – tak wyglądałoby moje mieszkanie z takim urządzeniem. Nawet pieska sierść wygląda na mokrą – może również został potraktowany parą;)

  58. sylwia 16 listopada, 2014 at 14:09 Odpowiedz

    Tak się zastanawiałam miałam.nie vrac udziału bo nie jestem.tak kreatywna jak inni ale po ppprzeczytaniu komentarzy faktycznie.może chodzi tak jak.piszą o żelazko np tefo Philipsa co wszystko wyprostuje bez zmieniania temperatury to by było luksusowe prasować szybko zwłaszcza.ciuszki moich dzieci.ale wiecie myslalm tez o odkurzaczu parowym.
    Ale i tak napewno nie zgadzam i nie wygram

  59. Magda Sz 16 listopada, 2014 at 14:44 Odpowiedz

    Co sprawi, ze będę mieć więcej pary? Nowa stacja parowa, którą wygrałabym w tym konkursie! Najpierw próba generalna na stosie koszul mojego męża a potem wyjście na zakupy po… nowe koszule dla mnie 🙂

  60. Joanna Misiak 16 listopada, 2014 at 15:31 Odpowiedz

    Witaj 🙂 Hmmm …. Pytanie : Jakiż to przedmiot łączy film ze schludnym wyglądem każdego domorosłego kucharza ?Każdy kucharz powinien miec schludny wygląd i perfekcyjnie uprasowany fartuszek ( jak na każdego prawdziwego 😉 mężczyznę przystało prawda ? 🙂 Długo myślałam ,dlugo rozważałam ,co to może byc ?Nie chciałam popełnic błędu ,bo to mogło zaważyc na moim dalszym losie :)Więc metodą chyba inteligentnego Sherlocka Holmesa 😀 wytropiłam ,że najwidoczniej chodzi o STEAMER ,czyli generator pary firmy Tefal 🙂 .Filmik genialny ,jest para ,jest moc :),uśmiałam się co nie miara .U nas nie jest różowo 🙁 nikt nie chce prasować góry ciuchów ,która urosła do wielkości Alp :D,a czasami w porywach do wielkości Himalajów. Trzeba stosować różne przekupstwa ,aby ktokolwiek chwycił za żelazko i pokonał tę górę .Więc wypociłam , “wyparowałam” wiersz o prasowaniu 🙂 Mam nadzieję ,że się Wam wszystkim spodoba 🙂 Gdybym nie musiała prasować
    Świat byłby wspaniały 😀
    Koszule same by się prasowały
    Ja miałabym mnóstwo czasu dla dzieci
    Oj czas tak szybko nam leci
    Kto za nas wyprasuje te nasze ciuszki
    Ech ,szkoda ,że nie znam prasującej wróżki 🙂
    Lecz ja mam sekret jeden taki
    Czy zgadniecie co,to lub kto to ?
    Zdradzę wam go może ?
    On wam w prasowaniu pomoże
    MR MĄŻ z żelazkiem biega wciąż
    Szybki ,precyzyjny , znakomity
    Wspaniały perfekcyjny “prasowacz”
    On prasuje z szybkością światła
    Dla niego to praca jest łatwa
    Ja nie znoszę spodni w kant
    Daję mu za wyprasowanie fant
    Nie cierpię również spódnic plisowanych
    Ani nadruków malowanych
    Tak się właśnie dopełniamy
    I jednocześnie spełniamy
    Ja wolę sprzątac i gotować
    Niż cały dzień prasować
    Głowa mnie boli,gdy prześcieradła są z gumką
    Wtedy szybko wychodzę gdzieś z przyjaciółką
    Czasu dla rodziny mnóstwo mamy
    Więc na spacer dziś pójdziemy
    Potem może na lody dla ochłody
    Wstąpimy do zoo małpki oglądać
    I do kina filmy oglądać
    Mnóstwo wspaniałych pomysłów mamy
    Gdy razem tak słodko się uśmiechamy
    Do domu wieczorem padnięci wracamy
    Wiele wrażeń,emocji,radości mamy
    I tak szybko zasypiamy
    Ranek rozpoczął się znakomicie
    Wstaliśmy wypoczęci o świcie
    W dobrych humorach 😀
    Na twarzach usmiechy od ucha do ucha 🙂
    Śniadanie na stole gotowe
    Zapach kawy w całym domu się unosi
    Chyba na prasowanie się nie zanosi
    Córeczka bajeczkę przynosi
    O przeczytanie jej mnie prosi
    Więc w fotelu wygodnie usiądziemy
    Dzisiaj cieszyc się soba będziemy 🙂 Wiersz z przymróżeniem oka 🙂 My perfekcyjne mamy ,ciągle zmęczone , gdy mąż nie pomoże 🙁 ,jedyny ratunek abyśmy się “nie zaprasowały na śmierć ” to STEAMER nowoczesny generator pary .Zaoszczędzimy czas , ciuchy perfekcyjnie wyprasowane mieć będziemy ,mniej się zmęczymy ,bo z takim odrzutem pary to prasuje się praktycznie samo .A wiadomo jak kobieta zadowolona ,wypoczęta z uśmiechem na twarzy ,to aż miło w domu ,po prostu sielanka .Bo gdy przemęczona , zła ,to bez kija nie podchodż . Mamy więcej czasu dla naszych słodkich pociech , dla rodziny ,znajomych i możemy ten zaoszczędzony czas spożytkować na nasze przyjemności :).Jeśli marzenie o Steamerze -generatorze pary spełniłoby się ,to prasowałabym nawet codziennie 🙂 To sprzęt na miarę 21 wieku , a zarazem dar i wybawienie 🙂 Moje dane : Joanna Misiak joanna023@interia.pl .Pozdrawiam serdecznie 🙂

  61. Latte House 16 listopada, 2014 at 17:27 Odpowiedz

    Stawiam na generator pary Total Protect X-pert Control GV8980 firmy Tefal. Uzasadnienie? Gdybym go miała to z pewnością miałabym więcej mocy i zaczęła żyć pełną parą…
    “Wstałam lewą nogą. Po czasie, bo dziecko powinno już być w przedszkolu. Mężczyzna śpiący u mego boku nawet nie podniósł powieki. Milczek-niemowa, zapomniał mi powiedzieć, że opróżnił w aucie bak do końca i nie wyprowadził psa. Przedszkola nie było, był płacz i alarmowa podróż do mamy. Uparty czworonóg zaparł się nogami i nie chciał iść dalej. Spóźniłam się do pracy, przez co ominęła mnie rozmowa o premiach. I premia. Musiałam swoje odrobić, więc siedziałam w niej do późna. Wtedy zadzwonił milczek-niemowa, że musi jechać na pilną delegację. Nie wiem, o której wróciłam do domu. Mały już spał, mama wyszła bez słowa. Padłam bez sił i myślałam, że nie wstanę. Ale wtedy przypomniałam sobie o nim. Był na wyciągnięcie ręki. Kuszący i niepowtarzalny. Postawił mnie na nogi. Wyglądem i mocą. Mój generator pary.
    Spędziliśmy razem upojne chwile :-)”
    Oczywiście to tylko sen, ale ze szczęśliwym zakończeniem, które w realu ma możliwość spełnienia:-)
    Pozdrawiam
    Katarzyna

  62. Kaha 16 listopada, 2014 at 17:39 Odpowiedz

    Gdy góry prania są wysokie jak Alpy
    Z żelazkiem w ręce robie ruchy małpy
    Dusza w żelazku wyciska siódme poty
    A ja prasuję skarpety, koszulki, galoty
    Deska z prasowaniem straszy od miesiąca
    Chociaż tak się staram to nie widać końca
    Niczym koszmar straszy pranie wygniecione
    A ja z suchym żelazkiem myśli mam szalone
    Baza parę tłoczy pod dużym ciśnieniem
    Generator TEFAL byłby wybawieniem…

  63. Marcin 16 listopada, 2014 at 17:55 Odpowiedz

    W pierwszej chwili, gdy ten filmik obejrzałem, to ja sobie pomyślałem, że facet jest świeżo po rozwodzie, którego była małożnka ogołociła z ostatniej koszuli. Zostawiła mu tylko psiaka, bo i tak go nie lubiła. Zresztą ze wzajemnością, bo on też jej nie lubił i sikał do jej ulubionych szpilek 🙂
    Tylko, że tak mogłaby wyglądać reklama dobrej kancelarii prawniczej, a jeśli chodzi o sprzęt, który ma ułatwiać i wspierać, i służyć każdemu, i jeszcze być uniwersalnym, to musi to być wypasione żelazko. A ponieważ dzięki temu urządzeniu mam mieć więcej pary, to ono samo musi mieć jej naprawdę dużo, by mi jej trochę odstąpić. Musi też mieć moc, by tę parę wytworzyć. Ostatnio na topie są te z generatorem pary, więc tak jak większość obstawiam właśnie generator pary…. Tefal’a. Skąd taki wniosek? Po prostu przejrzałem oferty producentów, porównałem je i wychodzi, że właśnie te mają najwięjszą moc i uderzenie pary.

  64. Magge 16 listopada, 2014 at 18:26 Odpowiedz

    Generator pary Philips. Nie wygrana w Lotto, nie znalezienie walizki z pieniędzmi, lecz samozaparcie i wiara w siebie! Podejmowanie ryzyka, próbowanie, szukanie swojej drogi, kreatywność i dobry na życie pomysł. Iście do przodu, bez względu na przeciwności. Bo moc jest we mnie! Moc to ja! Korzystanie własnej mocy, aż z uszu w ferworze zdarzeń poleci para:)

  65. Magge 16 listopada, 2014 at 18:28 Odpowiedz

    Generator pary Philips. Nie wygrana w Lotto, nie znalezienie walizki z pieniędzmi, lecz samozaparcie i wiara w siebie! Podejmowanie ryzyka, próbowanie, szukanie swojej drogi, kreatywność i dobry na życie pomysł. Iście do przodu, bez względu na przeciwności. Bo moc jest we mnie! Moc to ja!
    Korzystanie z własnej mocy, aż z uszu w ferworze zdarzeń poleci para:)

  66. Kurczak5000 16 listopada, 2014 at 19:01 Odpowiedz

    Gdy góry prania są wysokie jak Alpy
    Z żelazkiem w ręce robie ruchy małpy
    Dusza w żelazku wyciska siódme poty
    A ja prasuję skarpety, koszulki, galoty
    Deska z prasowaniem straszy od miesiąca
    Chociaż tak się staram to nie widać końca
    Niczym koszmar straszy pranie wygniecione
    A ja z suchym żelazkiem myśli mam szalone
    Baza parę tłoczy pod dużym ciśnieniem
    Generator TEFAL byłby wybawieniem…

  67. Kurczak5000 16 listopada, 2014 at 19:03 Odpowiedz

    Mocne uderzenie – uprzejmie proszę!
    Jedna z drugą biadoli – ciężki bagaż noszę,
    obowiązków mam masę, już się nie wyrabiam,
    a gdy noc nadchodzi na twarz biedna padam…
    PARY brak Ci w rękach? Umysł swój wytężam,
    może droga panno czas se znaleźć MĘŻA?
    Mąż Ci dopomoże ręką i nie tylko
    pamiętaj by być przy nim legalną blondynką!
    Prać ty nie potrafisz, ani też gotować,
    na swoją gosposię spróbuj go wychować.
    Karmiony słowem i dobrym widokiem
    będzie specjalistą od czyszczenia okien,
    wyprasuje bluzeczki i twoje sukienki
    taka twoja PARA za sprawą twej ręki,
    którą mu oddajesz wraz z obowiązkami
    tylko tym się nie chwal przed jego kumplami 😛
    Szukaj zatem chłopa,
    lepszy od robota!

    Biorąc pod uwagę, że chłopa za tysiaka nie idzie kupić to zapewne to żelazko ze stacją pary – na pewno nie tak skuteczne jak dobrze wyszkolony w prasowaniu mąż 😀 😀

  68. Patiszonek 16 listopada, 2014 at 19:05 Odpowiedz

    Mocne uderzenie – uprzejmie proszę!
    Jedna z drugą biadoli – ciężki bagaż noszę,
    obowiązków mam masę, już się nie wyrabiam,
    a gdy noc nadchodzi na twarz biedna padam…
    PARY brak Ci w rękach? Umysł swój wytężam,
    może droga panno czas se znaleźć MĘŻA?
    Mąż Ci dopomoże ręką i nie tylko
    pamiętaj by być przy nim legalną blondynką!
    Prać ty nie potrafisz, ani też gotować,
    na swoją gosposię spróbuj go wychować.
    Karmiony słowem i dobrym widokiem
    będzie specjalistą od czyszczenia okien,
    wyprasuje bluzeczki i twoje sukienki
    taka twoja PARA za sprawą twej ręki,
    którą mu oddajesz wraz z obowiązkami
    tylko tym się nie chwal przed jego kumplami 😛
    Szukaj zatem chłopa,
    lepszy od robota!

    Biorąc pod uwagę, że chłopa za tysiaka nie idzie kupić to zapewne to żelazko ze stacją pary – na pewno nie tak skuteczne jak dobrze wyszkolony w prasowaniu mąż 😀 😀

  69. NataliaPug 16 listopada, 2014 at 19:44 Odpowiedz

    Walka z codziennymi obowiązkami to wielką udręka,
    która to trzyma z dala od pełni szczęścia życiem.
    I to nie jest żadna przenośnia czy żart.
    Bo jak tu walczyć z tą codziennością,
    jak tu sterta prasowania chodzi za mną.
    A na stole w kuchni, warzywa z mięsem się kłócą,
    bo czas na obiad, tylko jaki..
    A znów schabowy wykąpany w jakuzzi olejowym
    i ziemniaki z gorących źródeł solnych już dość każdy ma.
    I znów sterta prasowania mnie dogania
    I na głowę wchodzi.
    A mąż chodzi z kąta w ką,
    ciągle warczy jak to lew,
    a dzieciaki z łukami i strzałami
    polują na nas i jak na drapieżników,
    i słuchać się nie chcą w ogóle
    i wcale im się nie dziwie,
    gdy patrzę na niesłuchające się ubranie do prasowania. .
    Raptem telefon dzwoni..
    O nie! Teściowa będzie w południe.
    I to nie jutro czy pojutrze,
    a Dziś, dziś w południe.
    Mąż się chowa za kanapą,
    dzieci wchodzą na żyrandol.
    Wiec żeby z tym wszystkim się uporać,
    wyczarować mi tylko dwie rzeczy trzeba..
    Nie nie kucharz i sprzątaczka,
    dajmy im trochę odpocząć 😉
    Różdżką machnę,
    w gorę i w dół,
    kółko zrobię i zastukam..
    i wyczaruję pomocników..
    jeden do kuchni idzie,
    drugi z stertą prasowania się zaprzyjaźnia.
    W kuchni już stoi piękny Parowar,
    co to rozmrozi szybko rybkę
    i ugotuje mi ją z pysznymi zdrowymi warzywami,
    a do tego i babeczki zrobi,
    bo teściowa słodkości uwielbia;).
    A i z czasem nie muszę się martwić,
    bo wszystko ma pod kontrolą.
    A sterta prasowania już zaprzyjaźniona z Generatorem Pary.
    Nikt się ni kłóci.
    wszystkie koszule męża w kolejce grzecznie stoją.
    I po chwili wyprasowane jak na eleganta przystało.
    Spódnice plisowane.. yy oo już wyprasowane.
    oo pardą nawet majteczki w kolejkę się ustawiają..
    czy to już nie przesada, czy te sterta prasowania za dobrze nie ma?
    nic dziwnego, przy takiej parze..
    .. oj dzwonek przy drzwiach już śpiewa, to teściowa.
    patrze w kuchni… wszystko pięknie, smacznie i zdrowo już jest.
    Parowar Steam N Light VC300831 świetnie sobie poradził.
    patrze na deskę do prasowania.. nic nie ma..
    ubrania na swoim miejscu.
    Generator ParyTefal Pro Express Total GV8960 już kabelek swój schował, więc nic się nie majta.
    A i nawet zasłonki wyprasowane,
    Mąż już w garniturze przyjął pozycję w pionie 😉
    Wiec idę i z teściową się witam,
    A pomocnikom z różdżki Tefal dziękuję;)
    Teściowa zostaje,
    dzieciaki z nią.
    Mają jedzenie i poprasowane,
    Wiec my idziemy z życia korzystać
    PEŁNĄ PARĄ;)

  70. Krisss 16 listopada, 2014 at 20:46 Odpowiedz

    Jestem silnym chłopem,ale czasem brak mi mocy.Szczególnie wtedy kiedy zostaję sam z małą córcią w domu i muszę byc mamą ,tatą,sprzątaczem,praczem i prasowaczem.No właśnie tego ostatniego nie lubię najbardziej.Czasem i mi brakuje mocy,nie Watów ,a mocy wewnętrznej.Kiedy to małą różową spódniczkę z cekinami próbuję rozprasować(tak wiem co to cekiny).Jak można żyć pełną parą kiedy pary brak.Może jakiś generator pary tefal wygeneruje ją nad moją deską do prasowania i moim życiu.

  71. Paula pearls 16 listopada, 2014 at 21:25 Odpowiedz

    Dawno temu w młodości, kiedy modne było wpisywanie do pamiętników Złotych Myśli moja przyjaciółka (aż po dziś dzien) napisala: ” Kiedy się czegoś pragnie wtedy cały wszechswiat sprzysiega się byśmy mogli spełnić nasze marzenie” Ta sentencja prowadzi mnie przez życie. Często ją wspominam i gdy tylko pojawiają się jakieś trudności myślę sobie ze to wszystko jest po coś, że to wszystko ma głębszy sens. Aktualnie jestem na życiowym zakręcie. Czasem wydaje mi się ze juz nigdy nie ujrzę prostej. Założenie bloga jest dla mnie forma terapii. Oderwaniem się od problemow i zatopieniem się w krainie szczęśliwości jakie przynosi mi blogowanie. Dzisiaj mam niepowtarzalną okazję aby oprócz lekarstwa na duszę wygrać również pomoc w codziennych obowiązkach. To żelazko z generatorem pary firmy tefal, które obstawiam w tym konkursie byłoby dla mnie spełnieniem marzeń. Zawsze jest coś pilniejszego i na taki wydatek nigdy nie będę mogła sobie pozwolic. A takie żelazko byłoby nieocenionym pomocnikiem w codziennym życiu. Zwłaszcza przy małych dzieciach. Tak więc chciałabym aby w tym trudnym życiu pojawiały się promyczki szczęścia i wciąż będę żyła myślą że jeśli naprawdę się czegoś pragnie wtedy cały wszechswiat sprzysiegnie się aby spełnić to moje małe ale duże marzenie….
    Pearlspaula@gmail.com

  72. Honorata 16 listopada, 2014 at 21:57 Odpowiedz

    Nazywam się Koszulencjusz Zagniatowski. Świadom tego, że brudy rodzinne powinno prać się w domu, postanowiłem jednak do Was napisać. Mam już dość traktowania mnie zwykłą żelazną ręką. Na samą myśl o dotychczasowych mękach i cierpieniach, jakim podlegałem, przeszywa mnie zimny dreszcz. Tymczasem ja jestem raczej ciepłolubny i preferuję gorące klimaty. Lubię proste sytuacje i cenie sobie ogładę. Dlatego tak bardzo cieszyłem się, gdy pierwszy raz miano mnie wyprasować. Wierzyłem, że trafię do prasy i stanę się sławny. Tymczasem przysżło mi współpracować z jakimś przemądrzałym gogusiem. Wygląd to on owszem miał, ale mocy brakowało. Nadmuchany przechwałami do rozmiarów Pudziana, zanim doprowadził mnie do porządku, musiał się namęczyć i napocić straszliwie. Dyszał przy tym, harczał, pluł przekleństwami. Niejednokrotnie spalał się przy tym zostawiając po sobie tylko brudy. Ze złości mysłałem czase, że pęknę w szwach. Szczególnie upodobał sobie zaglądanie do mej kieszeni, kwestią czasu jest aż stanie się dziurawa przy jego natarczywości.. Ileż to razy po wspólnych zabiegach wstydziłem się potem za swój wygląd na uroczystych kolacjach. Stałem się pośmiewiskiem kolegów krawaciarzy, którzy ratowali mnie czasem przed blamażem załaniając ciałem wady mego outfitu. Pisze do Was, by wreszcie odetchnąć pełną parą. Marzę o nowym generatorze pary, najlepiej Tefala. Obiecuję przy nim pełną uległość – będę zawsze leżał jak ulał. Znajdziemy wspólny język i nie będę z pewnością narzekał. Nawet pary z ust nie puszczę – zostawię to memu nowemu przyjacielowi.
    W imieniu moich kolegów i koleżanek, jako przedstawiciel związku zawodowego “Dobrze wyprasowani leżą lepiej”, uprzejmie proszę o pomoc w odnalezieniu nowego partnera w naszych codziennych zmaganiach z wymogami mody. Zapraszamy na spotkanie do naszego zakładu pracy Szafa P.A. (Półka Akcyjna) z wizytacją i liczymy na długotrwałą współpracę.Dzięki niej to my zyskamy mocy i zaczniemy żyć i działać pełną parą. W przypadku odmowy zapowiadamy strajk włoski – będziemy się kłaczyć i zmechacać do skutku!

    Z poważaniem
    Koszulencjusz Zagniatowski
    Szafa P.A.

    pseudonim H.K.

  73. Marta Gie 16 listopada, 2014 at 22:00 Odpowiedz

    Oho! Marne mam szanse, bo przeczytałam część odpowiedzi i się szczerze uśmiałam. Zdolny ten naród. 🙂 Mimo wszystko postanowiłam wtrącić swoje trzy grosze, bo zaczęłam się naprawdę zastanawiać nad tym, co dałoby mi mojemu życiu pary.

    Co dałoby mi więcej mocy? Gdybym była Amerykanką pewnie odpowiedziałabym bez namysłu, że Prozac i butla dobrego dżinu. 😛 Ale jestem Polką, a my jak żaden inny naród, wolę walki o własną parę i moc, mamy zapisaną w genach.

    Mam pewną cechę charakteru, która choć zaliczana przez mędrców do grona zalet, sprawia mi wiele kłopotów. Wrażliwość. Mała, delikatna, niepozorna i mało przebojowa cecha charakteru, która sprawia, że łatwo mnie zranić. Oszukać. Naciągnąć. Cecha dzięki której poznaję świat nieco głębiej, dosadniej i pewnie piękniej, ale jednocześnie cecha, którą tak łatwo wykorzystać przeciwko mnie samej. Cecha, która zdecydowanie nie ma mocy i sprawia, że moja para nie przypomina wielkiej chmury pary wydobywającej się z lokomotywy, a bliżej jej do małego czajniczka nieśmiałego gotującego wodę na kuchence.

    Sposobem zatem idealnym na to, by moje życie nabrało mocy, a ja sama z pełną parą ruszyła do przodu byłaby walka z moją wrażliwością. Pozbycie się jej lub ograniczenie. Ale czy jest sens wyrzucać ze swej duszy cechę, która pomaga mi być lepszym człowiekiem? Przecież mogę być tym małym gwiżdżącym czajniczkiem i przechodzić przez życie nie z impetem wielkiej lokomotywy, ale mimo wszystko z parą. I do przodu!

    Generator pary/żelazko – obstawiam. Może od niego nauczyłabym się bardziej “parować”. 🙂

  74. Monika - Wielki Kufer 16 listopada, 2014 at 22:09 Odpowiedz

    Co może sprawić, że będę mieć więcej mocy i zacznę żyć pełną parą?? Dobre pytanie! Obecnie czuję się jak Kopciuszek, bo codziennie jestem niewolnikiem prasowania. Pościel, obrusy, koszule, spodnie i spódnice narastają z każdym mrugnięciem powiek. Prasowanie nigdy się nie kończy, non stop pojawiają się nowe wygniecione rzeczy. Prasowanie śni mi się po nocach, zagniecenia wirują przed oczyma, a wyjście z domu wywołuje u mnie napad paniki, czy aby na pewno bluzka czy sukienka są gładkie i nie noszą śladów zagniecenia. Żelazko odmawia posłuszeństwa i nocami słyszę jak mówi do mnie: Mam dość! Mam dość! Ja też mam dość ślęczenia nad stosem pogniecionych rzeczy! To one wysysają ze mnie resztki mocy i chęci do życia. Marzy mi się generator pary, który niczym królewicz porwie mnie Kopciuszka na bal! Prasowanie będzie cudownym zajęciem, niczym taniec po tafli wody. Materiał będzie sam się wygładzał gdy tylko poczuje ciepło pary z generatora. A ja z Kopciuszka zamienię się w piękną Księżniczkę, przeobrażę się z Brzydkiego zamęczonego prasowaniem Kaczątka w Pięknego Łabędzie. Będę żyć pełnią życia i odnajdę w sobie moc! Będę kobietą sukcesu i poświecę więcej czasu dla siebie. Odzyskam siły i chęć do życia, bo mój generator pary, mój Książę, wyręczy mnie w tym niewdzięcznym zadaniu jakim jest prasowanie.

  75. Kasia 16 listopada, 2014 at 22:10 Odpowiedz

    Przedmiot, który może sprawić, że będę mieć więcej mocy i żyć pełną parą to z pewnością STEAMER ,czyli generator pary ,czyli generator pary.Idealne dla mnie,kiedy rano jeszcze zaspana piję kawę,robię makijaż i prasuję koszule mężowi do pracy.No cóż wiadomo ile nieszczęśnik ich stracił,poprzez przypalenie….Już niedługo jak dalej tak pójdzie to będzie wyglądał jak ten nieszczęśnik z filmu,który nie ma co ubrać na siebie 😉 Z tym STEAMEREM życie staje się o niebo łatwiejsze,a ubranie w mig wyprasowane 🙂

  76. AsiaK 16 listopada, 2014 at 22:29 Odpowiedz

    Nasz mięśniak z sił opada, niby taki mocarz, a w sumie żenada,
    małemu pieskowi rady dać nie może, kto mu teraz dopomoże?
    W domu sytuacji takich wiele, gdy potrzebni są niezawodni i mocni przyjaciele: 
    Robot kuchenny, mikser, odkurzacz… 
    Piekarnik, zmywarka – moja lista będzie się wydłużać… 
    Może to ekspres do kawy co ciśnienie mocne ma, 
    a może? Chwila? Psssyt… 
    Pary generator! 
    Sprawny, o mocy dużej i wyglądzie ładnym 
    jest sprzętem w domu wielce przydatnym 
    Takie to cudo co myk-myk wszystko wyprasuje
    i naszych nerwów przy tym nie zrujnuje,
    Samo sprytnie temperaturę i poziom pary dobierze
    i to co człek najpierw wypierze
    w idealnie gładkie wnet przemieni,
    już się mój mąż z powodu pogniecionych kołnierzyków nie zarumieni,
    nasz bohater Tefal z prasowania kryzysu mnie wybawi,
    na wysokości zadania stać będzie – już zawsze i wszędzie.
    I mocy nigdy mu nie zbraknie…
    A ja żyć będę odtąd pełną piersią i pełną parą!
    Dobra, już koniec tych marzeń- wracam do zmywania garów 😉

    Pozdrawiam,
    Asia K.

  77. Magda 16 listopada, 2014 at 22:30 Odpowiedz

    Żyj pełną parą… Pierwsze skojarzenie? Żelazko z generatorem pary! Uwielbiam prasować! Uwielbiam gdy w zetknięciu z gorącą powierzchnią żelazka wydobywa się aromatyczna woń czystego prania, która roztacza się po całym mieszkaniu… Idealnie wyprasowane ubrania dają mi poczucie kontroli i ładu. A sama czynność jest dla mnie czasem przemyśleń i refleksji. Wraz z delikatnym naciskiem żelazka na deskę w głowie rodzą się plany na przyszłość, snuję wizję idealnych wakacji na włoskim wybrzeżu, chwila rozmarzenia, buch… szum pary przypomina szum fal morskich uderzających o brzeg, odprężam się… ciepło bijące od urządzenia przywodzi na myśl promienie słońca stykające się ze skórą i wprawiające w cudowny humor… Mmm… Jak dobrze tak odpłynąć w ten jesienny wieczór, zatonąć we wspomnieniach i marzeniach, przybliżyć sobie choć namiastkę słońca… Wiele radości daje mi też prasowanie koszul mojego chłopaka… Gdy są idealnie gładkie, bez żadnych zagnieceń leżą na nim świetnie, sprawiają że wygląda bardzo profesjonalnie a ja jestem z siebie dumna. Uwielbiam moje żelazko, jednak trochę mi już służy, i niestety funkcja parowania czasami zawodzi, i to właśnie moje urządzenie było dla mnie podpowiedzią razem z filmikiem. Moje żelazko ma piękny wygląd, jest zgrabniutkie, czerwono granatowe i świetnie się prezentuje, jednak z mocą ma niemałe problemy…

  78. Daria 16 listopada, 2014 at 22:40 Odpowiedz

    Co może sprawić, że będę miała więcej mocy?
    Wiele żon i matek, po przyjściu z pracy, marzy, aby na chwilę odpocząć, przed czekającymi je w domu kolejnymi obowiązkami- sprzątaniem, gotowaniem, zajmowaniem się dziećmi.Chcąc być perfekcyjną panią domu, trzeba także czasem coś i WYPRASOWAĆ, żeby ładnie wyglądać,a obrus w salonie był nieskazitelnie WYGŁADZONY. Każda pracująca matka powinna wiedzieć, żeby obowiązki w domu były podzielone, dlatego kogo najlepiej zaciągnąć do pozostawionych w pokoju góry wypranych i pachnących ubrań? Kochającego MĘŻA!
    Mąż prasuje, bo przecież też powinien pomagać żonie, a ja mam wtedy więcej MOCY, żeby np. coś pysznego ugotować, bo z prasowania sterty ubrań,niejedna kobieta może dostać muskułów, tak, jak ten umięśniony pan z filmiku.
    A co może sprawić, że będę żyła pełną parą?
    Oczywiście nowoczesny generator pary marki Tefal,najlepszy, od zwykłego żelazka. Wtedy z największą przyjemnością, będę mogła przejąć obowiązek męża,a mąż przejmie w większości moje zadania, i sprawi, że będę miała więcej PARY, do prasowania!

  79. Weronika 16 listopada, 2014 at 22:57 Odpowiedz

    A mi jako przyszłej żonie (całkiem niedługo) marzy się taki generator pary, ponieważ mój przyszły mąż przyrzeka, że jeśli będziemy mięli takie cacko to on będzie wszystko prasował a ja w tym czasie mogę podziwiać go w tejże czynności (odpoczywając oczywiście !). 🙂

    Serdecznie pozdrawiam i gratuluję świetnego filmiku i konkursu !
    Weronika

  80. Róża 16 listopada, 2014 at 23:06 Odpowiedz

    Życie pełną parą… Na pewno pomógł by mi w tym generator pary…tyle parsowania każdego dnia czeka na mnie, a ja już nie wyrabiam…Zwykłe żelazko aż nieraz się czerwone z wyczerpania robi, pluje gorącą wodą…Ale kocham je najbardziej na świecie, takie sobie wybrałam, w takim się zakochałam…Ciuchy wciąż nowe kupuję, kupki prasowania rosną…I w tym codziennym życiu nagle dojrzałam, że żelazko mam już stare,choć wiele ze mną przeżyło…na emeryturę zasłużyło…Jak mam mu zastępstwo znaleźć, tak by nie obraziło się na mnie wcale…Jak mam mu powiedzieć,że jest stare, że nie ma już tej pary…A jakbym nowego sama nie kupiła, na gniew tamtego się nie naraziła…Po prostu bym do szafki włożyła, że w konkursie wygrałam, bym się pochwaliła…Stare zmęczone pracą przez lata, rzadziej sięgane by było, stwierdziłoby że to nie jego strata…że sobie odpocznie , popatrzy jak nowe pracuje, jak z lekkością ciuchy prasuje…a ono się właśnie nudą relaksuje…A ja bym w mig wszystko wyprasowała, z parą i energią na nową kupkę czekała…

  81. Ania S> 16 listopada, 2014 at 23:15 Odpowiedz

    Co do wygranej to po konsultacji z moją intuicją i szóstym zmysłem; jak również po spojrzeniu w głąb wielkiej, szklanej kuli doszłam do wniosku, że nagrodą jest….tadam…tadam…generator pary Tefal GV 8980E0 Total Protect X-Pert Control.
    Jak każda wróżka czerpię moc z swoich PARA-normalnych, nadprzyrodzonych zdolności. Czasem potrzebuje do tego mocnego kopa….ale zazwyczaj wystarczy krótki spacer na jakieś 2000 metrów n.p.m. W moje ukochane Tatry. Trochę Słońca, trochę deszczu, mała burza z piorunami. I mnóstwo skał i przepaści. Po zdobyciu szczytu mocy i pary wystarcza na długo.

    https://www.facebook.com/ania.sikora.75436

  82. KrólkA 16 listopada, 2014 at 23:40 Odpowiedz

    Rzutem na taśmę się dopisuję, co przedmiotem zagadki jest tylko zgaduję…
    Moc i atrakcyjny wygląd to zdecydowanie z autem lub motorem się kojarzy. I z moim mężem, of course 😉 Ale ta kwota? Za nią nie kupi się auta, o facecie nie wspominając. Chyba, że takie mini autko dziecięce 😉

    A tak na serio dzieci dwójka (w tym jedno mini na etapie diety rozszerzania) + mąż – więc pranie czeka mnie codziennie 🙁
    A potem góra wielka prasowania… I marzyłabym ogromnie, by prasować mógł ktoś za mnie… Więc może to nowoczesny pary generator, dzięki któremu jak Kapitan Planeta, jak Superman i MacGyver, jak He man, rycerz Mike, Mela i jej smoki, jak Janosik i pan Michał, jak Perfekcyjna Pani Domu, jak całe zastępy strażaków i wszyscy niezłomni bohaterowie tego świata stanę odważnie przy desce do prasowania i myk… Gotowe.. Bez wysiłku, potu, złości i bezsilności. Że zagniecenia nie chcą się odprasować, że tych ciuszków tyle trzeba prasować. Że marchewką dziecię pluje, że koszule tak ciężko się prasuje. A ja będę zadowolona,że taka ze mnie super matka i żona, co czasu nie traci i z przyjemnością prasuje i nawet czasem zarymuje… I nie tylko ja, ale cała nasza czwórka będzie żyła z z pełną parą i fantazją 🙂

    PS. Myślę, że do dokładnego sprawy zbadania potrzeba by jakiegoś super urządzenia, które przez internet prześwietli Twoje myśli. Nie da się? Pewnie, że się da… Tylko dopiero za parę lat, jak ktoś takie urządzenie wymyśli… Ale po co? Na razie przynajmniej jest zabawniej 🙂

  83. Mateusz 16 listopada, 2014 at 23:51 Odpowiedz

    Nagroda to: stacja parowa Tefal Total Protect X-pert Control GV8980

    Jest nas dwóch.
    Ja i mój brzuch,
    więc moje ciuchy pary potrzebują bo się tylko na desce prostują.

    Tu wiersz,
    Tam rymowanka,
    co będzie gdy wygram?
    NIESPODZIANKA !!!!

  84. Karolina 16 listopada, 2014 at 23:57 Odpowiedz

    Wydaje mi się, że może chodzić o żelazko z generatorem pary. Można dzięki takiej pomocy w domu faktycznie żyć pełną parą, ponieważ prasowanie staje się o wiele prostszą czynnością, nawet jeśli jesteśmy rozkojarzone, nie wymaga ciągłego regulowania temperatury, ryzyko zniszczenia tkanin jest ograniczone do minimum, a i czasu wydaje się dzięki temu zabierać o wiele mniej. To bardzo ważne, zwłaszcza kiedy ma się malutkie dziecko.Sądzę, że łatwiej kobiecie żyć pełną parą, kiedy w codziennie wykonywanych czynnościach może zaoszczędzić cenny czas i energię posługując się najlepszej klasy sprzętami. A i dla panów pielęgnacja garderoby dzięki takiemu żelazku mogłaby stać się przyjemna, więc rzadziej by się słyszało “kochanie, czy znajdziesz czas,żeby mi przeprasować spodnie od garnituru?”… Stawiam więc na to,że nagrodą w konkursie jest właśnie takie super żelazko! 🙂

  85. Robert 1 listopada, 2015 at 12:06 Odpowiedz

    Oczywiście kapitan Żelazko może to sprawić 😀
    I to najlepiej od Tefala 😉
    A tak serio to śwetna sprawa bo moza prasować w powietrzu też !

  86. Paula Paulina 6 listopada, 2015 at 13:30 Odpowiedz

    Hej, zainteresował mnie Twój konkurs z zagadką 🙂
    Przyznam, że łatwo trafić nie będzie.
    Rozmyślałam, cały dzień co to może być..
    Jeszcze ta podpowiedź, że “to coś o czym od dawna marzyłaś”..
    Chciałabym być perfekcyjną panią domu, i mieć więcej pary niż dotychczas 🙂
    Dlatego jeśli mnie intuicja nie myli, i moje sugestie na ten temat, to fajnie by było, a nawet bombastycznie jakby nagrodą w konkursie był generator pary, żelazko systemowe Tefal Pro Express Total Plus GV8962.
    Cena mi pasuje idealnie, a skoro ma więcej pary więc i my możemy sobie pozwolić na lżejszą robotkę i o wiele przyjemniejszą niż dotychczas 🙂

    Proszę Boga, by to było to!! Byłabym mega szczęśliwa, bo nie cierpię prasować, a moje aktualne żelazko jest do kitu 🙁
    Z takim generatorem mogłabym prasować z chęcią i bez żadnego ale.
    W sumie.. ono samo prasuje, ja bym tylko je trzymała i pilnowała żeby nie uciekło hihi 🙂
    Pozdrawiam
    palka920901@gmail.com

  87. Słodka be 6 listopada, 2015 at 13:49 Odpowiedz

    Coś mi po głowie świta, że to urządzenie u mnie niedługo zawita.
    Wtedy stanę się perfekcyjną panią domu, bo nabędę to cacko i pozbędę się złomu 🙂

    Zamiast kilku urządzeń tandetnych, będę miała jedno a w nim kilka konkretnych!
    Może i wariuje, ale to z tego powodu, iż ciągle tylko sprzątam i nie widzę miodu..
    Podłoga wciąż brudna, ciuchy niedoprasowane, bakterie nie zabite, szału zaraz dostanę!

    Chyba to już pora bym wyjawiła szczerze, że marzę by była to parownica, i bardzo w to wierzę.
    Bo taka parownica, to nie samo odkurzanie, ale również podłączenie mopa parowego i parą zmywanie.
    Żeby to było mało, żelazko też można. Parą wybije bakterie, wirusy, grzyby, bo jestem bardzo ostrożna.

    Taka maszynka w domu, to dla mnie jest zbawienie.
    Parownica Karcher lub Polti to moje marzenie 🙂

  88. Marzenka 6 listopada, 2015 at 14:03 Odpowiedz

    Już po pierwszym przeczytaniu Twojego wpisu, miałam straszny dylemat co to może być 🙂
    Z racji, iż jestem perfekcyjną Panią domu i cenię dobie drogie i funkcjonalne sprzęty, nie mogę nie skorzystać i z okazji i nie wziąć udziału 🙂
    Dlatego też po moim długim zastanawianiu się, po Twoich podpowiedziach, stwierdzam iż spełnieniem moich marzeń byłaby Parownica do ubrań 🙂 a konkretnie pasuje mi tutaj Parownica do ubrań PHILIPS GC568/65 ClearTouch Air.

    Odpowiada mi ona ponieważ:
    – dzięki innowacyjnej technologii AirStretch i dużej mocy pozwala na szybkie i dokładne wyprasowanie ubrań 🙂
    – posiada dużą siłę ssącą, a wygląda tak niewinnie 🙂
    – 3 poziomy strumienia pary, możemy sobie dopasować w zależności co chcemy prasować 🙂
    – płytka parowa SmartFlow Gold sprawia, że ciuchy są bez żadnych mokrych plam co często się zdarza podczas prasowania standardowym żelazkiem.. moje utrapienie 🙁
    – wygodny, wszędzie mieszczący się wieszaczek na którym wieszamy ubranko i przystępujemy do prasowania, bez żadnych desek – ich rozkładania i składania, ileż to razy sobie palca przycięłam..
    – urządzenie samo się czyści gdż ma system antywapienny.. nie można w to uwierzyć, ale to możliwe!

    Wszystkie te jego zalety sprawiają, że jest cudownym urządzeniem.
    Taka kobieta jak ja, wręcz marzy i śni po nocach o nim.
    Nawet nie ma porównania do zwykłego żelazka, które sprawia, że prasowanie staje się moje zmorą.
    To cudeńko to coś dla mnie, coś na moje wielkie prasowania przy zużyciu jak najmniejszej mocy, zapewniające cudowne efekty, bym ja miała siłę na więcej 🙂

  89. Paulina Markowska 6 listopada, 2015 at 14:15 Odpowiedz

    Wiesz co.. ciężki wybór bo jest trochę sprzętu, z parą i za taką cenę powyżej tysiaczka 🙂
    Ale coś mnie kusi żeby zagłosować na prasowacz BW-03 od Stemaster.
    Konkurencja jest duża, a produktów jest również wiele..
    Jednakże Twoja mała podpowiedź naprowadziła mnie właśnie na niego.
    A to czemu?
    Dlatego, iż nie możemy się dać zwieść pozorom.
    A to urządzenie właśnie takie jest.
    Niby nie duże gabarytowo, ale jednak z największą mocą na rynku 🙂
    Dzięki niemu miałabym w oka mgnieniu wyprasowane ubrania, zasłony, firany, pościel, obrusy – czyli wszystko to co jest dla mnie uciążliwością.
    Kiedy widzę jak czekają mnie ww rzeczy do prasowania, moim małym żelazkiem, z którego czasami kapie, to po prostu się wszystkiego odechciewa..
    Już bym wolała tysiąc razy przebrać mojego Brzdąca upaćkanego kupką po sam pępek – mówię poważnie!
    Dlatego.. nie mam co prosić, ale jeśli trzeba to pięknie poproszę o to urządzenie 🙂
    W końcu bym miała więcej czasu dla siebie, bo jak na razie nawet na wymalowanie paznokci nie mam czasu.. właśnie przez takie obowiązki domowe..
    Pozdrawiam serdecznie 🙂
    P.S. Nie mogę się doczekać wyników 🙂

  90. ZwariowanaPani 6 listopada, 2015 at 14:37 Odpowiedz

    Witam 🙂
    Widzę dużo zgłoszeń, ale każdy ma szanse wygrać 🙂
    Spróbuję i ja 🙂
    Mi bardzo by się przydał odkurzacz, z możliwością mycia podłogi 🙂
    Maszynka z Philipsa mi nie pasuję – bo jest o połowę tańsza niż to cudo 🙂
    Więc, jeżeli jest to ODKURZACZ DOMENA ECOFLOR PREMIUM – to będę najszczęśliwszą kobietą na ziemi 🙂
    Takie urządzenie, to miłość mojego życia (oprócz dzieci i męża, ale oni mi przy obowiązkach domowych nie pomagają więc przechodzą na drugie miejsce he he).
    Codziennie zmagam się ze sprzątaniem, po pracy gdy już nie mam sił – czas na porządki.
    Zazwyczaj schodzi mi do wieczora, i czasu dla siebie brak!
    Fashionable, uratuj mnie proszę i spraw by to było to o czym myślę 🙂

  91. Panna Paula 6 listopada, 2015 at 15:15 Odpowiedz

    […] Nastał ranek, a ja leżałam wpatrzona w sufit. Byłam zamyślona tak, że nawet nie słyszałam głosu listonosza.
    Myślałam.. marzyłam.. zatopiłam się w myślach.. “Och, gdzie jesteś?.. powiedz gdzie?” – dukałam sobie w myślach.
    Nagle słyszę trzask! Aż mnie wyrwało z kontekstu i musiałam wstać. Podeszłam do okna, a tam dwóch przystojnych panów mundurowych.. “A oni tu czego?” – zabełkotałam. Poszłam do drzwi, otworzyłam i z daleka usłyszałam wesoły niczym skowronek głos
    -Dzień dobry szanownej Pani, nie obudziliśmy? – zapytał jeden z nich.
    – Nie, nie.. proszę – odpowiedziałam.
    Weszło mi do domu dwóch wielkich jak nie wiem co mężczyzn. Byli to policjanci z pobliskiej komendy.
    – Doszły nas słuchy, że Pani zguba jeszcze nie wróciła?
    Sapnęłam.. spuściłam wzrok i idąc do kuchni zapytałam czy czegoś się napiją. Nie chcieli.. Drugi z nich odezwał się z ironicznych uśmiechem na ustach, i blaskiem w oczach:
    – Droga Pani Paulo, proszę się nie martwić.. znaleźliśmy ją.
    Z niedowierzaniem zapytałam:
    – … kogo??
    – a to już Pani zapomniała? Siedzi tam w aucie, proszę iść zobaczyć to może się Pani przypomni.. – odpowiedział policjant i wskazał głową na radiowóz, który było widać z okna.
    Nogi mi się zatrzęsły, rąk nie mogłam otworzyć.. ruszyłam w kierunku drzwi.
    Panowie Podążyli za mną, śmiejąc się do siebie.
    Gdy podeszłam do drzwi radiowozu, zwątpiłam. Nic nie widziałam przez szyby.. myślałam, że mnie oszukali.
    – halo.. tutaj Pani podejdzie – zawołał ten bardziej zbudowany
    Odwróciłam głowę i podeszłam w jego kierunku, po drugiej stronie auta.
    Otworzył drzwi.. Boże! Jest! Siedziała nieruchomo jak kiedyś. Wyglądała tak samo. Nic się nie zmieniła.
    Jej delikatny kolorek nie stracił na barwie. Nadal była taka szczupła i pewna siebie. Wzięłam ją na ręce i z całych sił przytuliłam.
    – tak się za Tobą stęskniłam! Gdzieś Ty była?! – wykrzyknęłam przez łzy..
    – złodziej sam ją przyniósł. Stwierdził, że była mu potrzebna do garnituru.. ponoć na wesele się szykował a jego żelazko zawiodło. Wytłumaczył się, oddał sprzęt, cały i zdrowy, więc przywozimy, a mu daliśmy pouczenie.
    – dziękuję Panom! Bardzo dziękuję! To mój najlepszy sprzęt w domu. Bez niej nie daję sobie rady. Dużo mi pomaga.. jeszcze raz dziękuję! – pełna zachwytu odpowiedziałam i udałam się do domu.
    Pierwsze co zrobiłam po wejściu do mieszkania, to wyjęłam stertę ubrań. Miałam ich tyle, że nie wiedziałam jak się za nie zabrać.
    Parownica szybko mi pomogła się z tym uporać. Po godzince, miałam już czysto, a ciuchy były wyprasowane tak pięknie jak kiedyś.
    – moja kochana.. – wyszeptałam do niej i ją pocałowałam.
    Parownica do ubrań Philips ClearTouch Steamer jest dla mnie wszystkim. Walczyłam o nią jak lew.. wygrałam w konkursie na jednej ze stron internetowych. Od tamtej pory służyła mi cały czas.. do czasu jak ktoś mi jej nie ukradł. Osz! Co ja wtedy się miałam. Spać po nocach nie mogłam, ciuchów się tyle uzbierało od groma. Nie mówię, że musiałam na nią czekać, ale męczyć się ze zwykłym żelazkiem? Byłam już do niej przyzwyczajona, była dla mnie bardzo pomocna. Można powiedzieć, że to ona odwalała za mnie całą robotę. Bałam się, że straciłam ją na zawsze. Ale odzyskałam.. całe szczęście. Dziękuję za to Bogu 🙂

Leave a reply