Maroko w centrum Gdyni

W Trójmieście zdecydowanie dzieje się dużo. Właśnie odbywa się w Gdyni marokański kiermasz. Warto wpaść i przez chwilę poczuć klimat zagranicznych wakacji. Postanowiliśmy przyjrzeć się z bliska barwnej sztuce i wyrobom.
Przemili sprzedawcy nauczyli się nawet kilku słów po polsku, gdzie tylko podchodziliśmy każdy mówił "niedrogo" 😉
A później już po angielsku "My friend". I już wszyscy byliśmy prawie jedną wielką rodziną. Dostałam nawet nowe imię: "Nie-nie", bo jak tylko Kuba wchodził w dyskusję próbowałam go odciągnąć właśnie tymi słowami:) Ale cóż, przynajmniej nie wróciliśmy do domu obładowani marokańskimi dodatkami:) Ichniejsze buty już prawie miałam na nogach, sprzedawca skrupulatnie pokazywał mi też urny na prochy i wybierał dla mnie najładniejszy kolor!
Jedno jest pewne - choć nie do końca w moim stylu, było barwnie i pozytywnie. Maroko i jego kolory od zawsze mnie fascynowały i mam nadzieję, że kiedyś je odwiedzę.
A może Wy już tam byliście??

Niesamowity zapach drewna!No prawie bym kupiła, dobrze, że sobie przypomniałam, że nie palimy i gości też nie będziemy zachęcać ładnymi popielniczkami.

Ona: Zmiany jak się okazuje wcale nie są takie łatwe do zrealizowania, ale to nie znaczy, że z nich rezygnujemy, tylko nieco przekładamy, a blog będzie póki co działał tak jak do tej pory.

 

51 comments

  1. Papaja 26 czerwca, 2013 at 08:22 Odpowiedz

    Maroko podobno zachwyca feerią barw! Choć spotkałam się z opiniami, że może być nieco monotematyczne. Ale, oczywiście, odwiedzić zawsze warto :-) Zwłaszcza, że wcale nie musi to być droga wyprawa – bilety lotnicze z Berlina do Agadiru dostępne są nawet za 360 PLN w dwie strony, na miejscu bardzo tanio idzie zorganizować nocleg nawet w 4* hotelu :-) Zachęcam do szukania na własną rękę!

  2. Amanda 26 czerwca, 2013 at 09:38 Odpowiedz

    Piękne te rzeczy. Ale większość z nich to takie wakacyjne pułapki – kupujesz bo śliczne a potem sie okazuje, że nie tylko przepłaciłaś ale też nie masz do czego tego nosic albo nie pasuje ci do wystroju mieszkania ;) Dobrze, że się powstrzymaliście ;)
    A historia z butami przypomniała mi scenę z Seksu w wielkim mieście 2 gdy Carrie kupuje te śmieszne ciżemki :)

    • fashionable 26 czerwca, 2013 at 10:35 Odpowiedz

      Zdecydowanie się zgadzam. Ja nie lubię takich gadżetów, dlatego parę lat temu nauczyłam się ich nie kupować. Choć zawsze przywożę coś z podróży, co będzie mi o niej przypominało. Najchętniej biżuterię, którą rzeczywiście będę nosić, regionalne kosmetyki, akcesoria, albo ładny drobiazg do mieszkania.

      • Corba Style (Amanda) 27 czerwca, 2013 at 14:37 Odpowiedz

        Ja też lubię oryginalne rzeczy, ale maska z Wenecji po którą się biegiem wracałam nadal leży bo nie ma chętnego by ją na ścianie powiesić. W końcu mamy zmieniać kolor więc się nie opłaca ;) I tak z 10 miesięcy już ten kolor zmieniamy :P
        A tak w ogóle to muszę do ciebie napisać żebyś mi poleciła co w Gdańsku warto zobaczyć bo się wybieram pierwszy raz w życiu ;)

  3. ilona 26 czerwca, 2013 at 11:20 Odpowiedz

    Tagine bym lubiła nabyć ! Oj bardzo !
    A z Maroka kiedyś (oj dawno temu gdy byłam jeszcze nastolatką ) tato przywiózł mi torebkę – taka piękną z frędzlami – och jakim obiektem zazdrości wśród koleżanek była.
    Do dziś ją mam schowaną gdzieś w czeluściach szafy ;-)

    • fashionable 26 czerwca, 2013 at 22:07 Odpowiedz

      Wyobrażam sobie! U nas w Polsce jest chyba tak, że zagraniczne jest uważane za lepsze, inne. Ale sama przyznaję, że lubię przywieźć sobie coś ładnego z wycieczki.

  4. sept 27 czerwca, 2013 at 17:47 Odpowiedz

    fajnie jest mieszkać w Trójmieście, zawsze coś ciekawego się dzieje przynajmniej można jakoś spędzać czas wolny:) no i czuć się na wakacjach:D

  5. Mon Cherries 28 czerwca, 2013 at 21:08 Odpowiedz

    W Maroko nie byłam, ale w Tunezji tak – wyglada identycznie. Targi maja swój klimat, ale ja nie lubie takiego nagabywania gdzie zatrzymanie sie przy czymś na chwile jest jednoznaczne z rozpoczęciem procedury targowania która MUSI zakończyć sie kupnem. Cóż, inna kultura.

Leave a reply