Konkurs świąteczny – karty podarunkowe!

Ostatnio pisaliśmy o zniżkach w magazynach. Tym razem oferujemy Wam również inną formę zniżek i tym samym polecamy portal Cuponation.pl

http://www.cuponation.pl/

W skrócie jest to strona internetowa, która oferuje różnego rodzaju kody rabatowe i promocje. W dodatku to proste: wyszukujemy interesującą nas ofertę, klikamy przycisk "pobierz kod" i wykorzystujemy go przy najbliższej okazji. Idealnie dla łowców zniżek takich jak ja:)

Razem z Couponation.pl mamy dla Was świąteczny konkurs!

Do wygrania karty podarunkowe o wartości 50 zł do jednego z wybranych sklepów:

Douglas, Empik lub Bershka


Regulamin konkursu:

1. Należy napisać w komentarzu gdzie najchętniej spędzilibyście najbliższe Święta Wielkanocne i dlaczego.
Dodatkowo w komentarzu powinien się znaleźć adres e-mail i Wasze imię oraz nazwa sklepu do którego chcielibyście otrzymać bon podarunkowy.

2. Następnie należy polubić nasz profil na facebooku oraz profil Cuponation.pl

https://www.facebook.com/fashionablecompl

https://www.facebook.com/CupoNationPolska

2a. Dodatkowo warto opublikować informację o konkursie na swoim blogu i profilu facebook (i podać nam w komentarzu link) - przynajmniej  jednym ze zwycięcięzców będzie osoba zaangażowana w promocję konkursu. Należy zaprosić czytelników na konkurs do nas (link do bloga), w którym do wygrania są karty podarunkowe na zakupy od portalu Cuponation.pl .

3. Wybierzemy 3 najciekawsze naszym zdaniem odpowiedzi ( w komisji ja i Kuba )

4. Konkurs trwa od dzisiaj, tj. 26.03.2013 do niedzieli wielkanocnej 31.03.2013 do godziny 23:59.

5. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w poniedziałek 1.04.2013 r. na naszym blogu.

6. Karty podarunkowe o wartości 50 zł do jednego z wybranych sklepów: Douglas, Empik lub  Bershka wyślemy do zwycięzców pocztą w ciągu 10 dni roboczych od ogłoszenia wyników  konkursu.

7. Organizatorem konkursu jest portal Cuponation.pl .

http://www.cuponation.pl/

Ona: Prawdziwe z nas Zające:)

On: Z certyfikatem 😉

78 comments

  1. art attack {beinspired} 26 marca, 2013 at 11:12 Odpowiedz

    Drogie Zające Kochane!
    Ja już ostatnio dzieliłam się z Wami moimi marzeniami nt Świąt Wielkiej Nocy. Z racji że moje Kochanie jest daleko i wraca dopiero w Wielką Sobotę wieczorem. Marzy mi się więc śniadanie wielkanocne we dwoje a potem spacer nad morzem i inne atrakcje:)
    Co prawda lubię rodzinne święta ale tym razem marzą mi sie te we dwoje! No a perspektywa miłych zakupów umiliłaby mi czekanie :) )
    Marzy mi się bon do Douglasa.
    Moje imię Marysia :) aa.beinspired@gmail.com
    Doświadczona w promocji Waszego bloga zabieram się do roboty zaraz po powrocie do domu:)) Buziaki Kohani!

  2. Jagoda 26 marca, 2013 at 13:04 Odpowiedz

    więta Wielkanocne spędziłabym najchętniej w jakimś odludnym miejscu, tylko z K. Może… wyspa Wielkanocna :) Tak, by móc odpocząć od tego zgiełku, cieszyć się sobą :-)
    No i tam przynajmniej byłoby ciepło, a nie zaspy po kolana :)
    Jagoda
    sun_flowers(at)o2.pl
    Bershka

  3. agata 26 marca, 2013 at 13:05 Odpowiedz

    Gdzie ja najchętniej spędziłabym święta ? :)
    Oczywiście,że we Francji.Od dawna marzę po cichutku o podróży w to miejsce.Jest tam coś magicznego,co mnie tam ciągnie.Oczywiście zabrałabym ze sobą caluteńką rodzinkę,ponieważ nie wyobrażam sobie samotnych świąt.Czyż nie cudownie by było w Poniedziałek Wielkanocny przespacerować się po francuskich uliczkach ? Przecież taki spacer mógłby dać masę cudownej energii i wspomnień na cały rok ! Pięknie byłoby ten czas przeżyć jak dotąd rodzinnie,jednak w pięknym miejscu…Marzyłabym o tak spędzonych świętach w miejscu,które samo w sobie uważam za fascynujące.Przez taką podróż,szczególnie w święta,spełniłabym swoje marzenie a przecież wtedy byłoby tak fajnie,choć na moment !

  4. kobiece-inspiracje.com 26 marca, 2013 at 13:12 Odpowiedz

    Tegoroczną Wielkanoc najchętniej spędziłabym we własnych czterech kątach:). Niestety nie będzie to możliwe, gdyż wciąż poszukujemy mieszkania. Teraz mieszkamy u tesciów i tu spędzimy swięta. Na pewno będzie wesoło i rodzinnie, ale to nie będą takie MOJE swięta. W tym dniu chciałabym, ozdabiać pokój córeczki zajączkami i żółtymi kurczakami, w salonie ozdabiać stół wielkanocnym obrusem w kolorowe pisank i piękne żółte tulipany,a w mojej wymarzonej kuchni z wielkim oknem, pełnym swieżych ziół na parapecie, piec wielkanocne przysmaki. Jednym słowem w Wielkanoc chciałabym rokoszować się zapachem SWOJEGO domu. :)
    Paulina
    ps. I marzy mi się bon do Empiku:)

  5. Kaś 26 marca, 2013 at 13:21 Odpowiedz

    Co rok na Święta Wielkanocne wyjeżdżamy z Mężem do rodziców i choć wiem, że powinnam się cieszyć, że nadal możemy dzielić świąteczne dni razem z nimi, to ostatnio marzą mi się takie święta u siebie w domu. W naszym własnym mieszkaniu mieszkamy niecałe dwa lata i nadal nie mogę się nim nacieszyć. Marzy mi się więc święcenie koszyczka w pobliskim kościele, niedzielne śniadanie przy naszym wyczekanym nowym stole, który dotarł do nas dwa tygodnie temu, marzy mi się lany poniedziałek z piskiem i krzykiem na męża, żeby nie oblewał naszych paneli itp. Wszystko to mogłabym przeżywać tylko we dwoje, ale też nie odmówiłabym rodzicom gdyby w końcu zgodzili się spędzić święta u nas, w naszym mieszkaniu, w naszym mieście. Mimo to cieszę się, że mam gdzie pojechać i mam ludzi których kocham, z którymi nawet co roku w tym samym miejscu święta są na tyle ciepłe, że nigdy nie żałuję, że tam je spędzam:)
    mój email : landrusk@gmail.com
    a bon chętnie do empiku bym przygarnęła, już nawet wiem na co bym go wydała:)
    :) pozdrawiam!

  6. Izabela 26 marca, 2013 at 13:35 Odpowiedz

    Jak zamknę oczy to widzę święta te z moich dziecięcych lat…. i właśnie o tym marzę, aby choć na chwilę móc wrócić do tych wspaniałych chwil w gronie najbliższych, których zabrał czas. Czuję ten wyjątkowy zapach żurku i sernika…. pamiętam tą niesamowitą radość w sobie…. widzę cudowną budzącą się do życia wiosnę…. mnóstwo kolorowych kwiatów w ogrodzie i soczystą zieleń trawy… .Tak bardzo chciałabym móc wrócić do tych Świąt i jeszcze raz poczuć się jak dziecko… . Otwieram oczy i znika czar… zimno, ponuro, smutno. Jednak karta podarunkowa do sklepu Douglas z pewnością wywołałaby uśmiech na mej twarzy.
    Mam na imię Izabela
    izunia65@interia.pl

  7. Ania i Konrad 26 marca, 2013 at 18:38 Odpowiedz

    Tegoroczne święta spędzę po raz pierwszy z moją nową rodziną, po raz pierwszy w nowym mieszkaniu teściów, po raz pierwszy w Zamościu. Spędzę te święta z dala od mojej mamy i nawet nie wiecie jak się cieszę!! Wiem okrutne te słowa są…
    Jedziemy już w czwartek rano, bo jadąc PKP, możemy nie zdążyć na śniadanie wielkanocne.
    Zające! Świętujcie, w końcu to Wasze święto :)

  8. Kasia B 26 marca, 2013 at 20:16 Odpowiedz

    Witajcie, mimo wielkich chęci by przeglądać Wasz blog, zaglądam tu tylko czasami, bo jak odpalam go to mój biedny laptop się zawiesza :(
    Może za duże zdjęcia, lub za ciężkie opcje graficzne?

    • fashionable 27 marca, 2013 at 00:28 Odpowiedz

      Wiesz co nie mam pojęcia, nawet mój telefon ze słabym internetem obsługuje bez problemu, a mój tato odtwarza na swoim słabym laptopie…

  9. Lidia 26 marca, 2013 at 22:47 Odpowiedz

    Tegoroczne święta Wielkanocne spędziłabym w miejscu , gdzie się poznaliśmy… czyli w Paryżu. Mówiąc w skrócie, wybrałyśmy się z przyjaciółką na wycieczkę. W planach miałyśmy wieżę Eiffla, Luwr, Łuk Triumfalny i inne miejsca, bez których wizyta w Paryżu nie miałaby sensu. Paryż – najromantyczniejsze miasto, więc nie obeszło się bez wymysłów naszej wybujałej wyobraźni. Wybrałyśmy się na podróż statkiem, który przepływa pod mostem zakochanych. Przepływając pod mostem, osoby, które siedzą na statku obok siebie, powinny się pocałować. Wtedy przepowiada to miłość na całe życie. Wiedziałyśmy o tych „paryskich zabobonach” i pomyślałyśmy: co nam szkodzi? Celowo usiadłyśmy osobno i wyczekiwałyśmy przystojnego księcia na białym koniu. Niestety nikt taki się nie pojawiał. Pierwsza z gry odpadła przyjaciółka – dosiadła się do niej starsza pani, która raczej nie przypominała przystojnego młodzieńca i nie przygnała na białym koniu. Ja czekałam dalej, ale jak na złość nikt nie chciał się dosiąść. Kiedy już całkiem zrezygnowałam, usłyszałam głos pewnego mężczyzny, który zapytał czy obok jest wolne. Nie był księciem i nie przyjechał na białym rumaku, ale był niezły. Po chwili odpłynęliśmy od brzegu. Kiedy przepływaliśmy pod mostem stało się coś cudownego. To, co wyobrażałyśmy sobie z przyjaciółką stało się rzeczywistością. Przystojny sąsiad pocałował mnie, a kiedy chciał przeprosić, chociaż tak naprawdę nie miał za co, okazało się, że jest Polakiem. Dalszą część wycieczki spędziliśmy już we trójkę i chyba nie muszę mówić, że z nieznajomym sąsiadem ze statku jesteśmy teraz małżeństwem?

  10. Kasia 26 marca, 2013 at 23:14 Odpowiedz

    Marzę, żeby Wielkanoc spędzić z całą moją rodziną. Chciałabym zebrać całe rodzeństwo i zasiąść do śniadania w dużym gronie. Już czuję zapach żurku, domowego ciasta mojej mamy… Dzielimy się jajkiem, siedzimy przy stole, śmiejemy się i rozmawiamy. Wspaniałe błogie chwile, których niestety w tym roku nie będzie… a tak bardzo o tym marzę.

  11. agf 27 marca, 2013 at 14:14 Odpowiedz

    Kocham podróżować, zwiedzać, poszerzać horyzonty. Są takie miejsca ma świecie, o których marzę by kiedyś je zobaczyć. Do tej pory na pierwszym miejscu była mała wysepka na Malediwach czy też w obszarze Polinezji Francuskiej. Wiecie, taka malutka, z białym piaskiem, palmami przy brzegu, słomianą chatą na wodzie. Ostatnio marzy mi się też zupełnie inny kierunek – Nowy York. Ta metropolia coraz bardziej mnie zachwyca i chciałabym kiedyś stanąć na chodniku którejś z alei i dać się przytłoczyć reklamom, budynkom, wielkością, tabunom ludzi, tempem zmieniającego się wokół świata.
    Byłabym przeszczęśliwa otrzymując od losu możliwość zwiedzenia któregoś z tych miejsc.

  12. sept 27 marca, 2013 at 17:44 Odpowiedz

    marzą mi się święta we dwoje – ja, on i nasze pyszne świąteczne śniadanie:) z dala od rodziny, we Wigilię byliśmy u teściów a Wielkanoc spędzimy u moich rodziców, fajnie ale mam nadzieję, że kiedyś uda nam się wyjechać, odpocząć od wszystkich, od codzienności i spędzimy romantyczne święta we dwoje a może już i we troje:D

  13. GoldenGirl 27 marca, 2013 at 17:45 Odpowiedz

    Najchętniej spędziłabym święta we własnym mieście, we własnym domu. Dlaczego? Bo tu mam rodzinę z którą zjem świąteczny posiłek, tu mam przyjaciół z którymi będę się oblewać w poniedziałek. Owszem mogłabym ich wszystkich zabrać i wyjechać, ale nie chcę. Mimo, że nikt z nas tak naprawdę za naszym miastem nie przepada, to na święta nikt nie wyobraża sobie nie być tutaj. Wszystkie święta spędzałam dotychczas w domu, bo przecież we własnym domu najlepiej :)

  14. sue 27 marca, 2013 at 18:39 Odpowiedz

    więta najchętniej spędziłabym w rodzinnym domu z rodziną, której w większości już zabrakło i jest to niemożliwe żebyśmy byli razem w ten świąteczny czas , co jak co ale takie wydarzenia to tylko w domu i tylko wśród najbliższych, których czasem po prostu nie doceniamy, a później jest za późno, jak w moim wypadku …
    karta z Douglasa lub Bershki
    Zuzanna R
    zuzia03z@op.pl
    strony polubione :)

  15. Ewa 27 marca, 2013 at 19:47 Odpowiedz

    W zeszłym roku święta spędziłam w gorącej Hiszpanii, a śniadanie Wielkanocne jadłam w kawiarni jedząc rogala i pijąc kawę , atmosfery świąt nie czuć było ani trochę! W tym roku jedyne o czym marze to o spędzeniu świat w gronie rodziny i najbliższych jedząc pyszne polskie jajka, wędliny i mazurka! W tym roku tęsknie nawet za rzeżuchą której brakowało mi w zeszłym roku przy śniadaniu. Są to moje pierwsze święta po wyprowadzce z domu rodzinnego więc postanowiłam wszystkich ugościć u siebie, mam nadzieję, że będą to niezapomniane święta! :)

  16. Ada B. 27 marca, 2013 at 20:54 Odpowiedz

    Informację udostępniłam na fb (http://www.facebook.com/ada.bury.10?ref=tn_tnmn), strony polubione. Wybieram kartę do Empiku.
    A gdzie spędziłabym święta?
    Hmm najbanalniejsza odpowiedź jest zazwyczaj najlepsza.. wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej, dodatkowo w domu rodzinnym. Życie na studiach sprawia, że rzadko przebywam z rodzicami i babcią (przejeżdżanie połowy pkp nie jest ani miłe, ani przyjemne, ani tanie, więc do domu wracam średnio co miesiąc, półtora), więc kiedy tylko zbliża się czas mojego powrotu jestem bardzo podekscytowana i nie mogę się doczekać kiedy pojawię się w tym gniazdku. Jeśli święta to i pyszne potrawy, a babcia gotuje najlepiej na świecie i każde jej danie jest jak danie najznakomitszego szefa kuchni. Gdy byłam młodsza nie doceniałam uroku świąt spędzonych w domu. Teraz możliwość spędzania świat w miejscu, w którym się wychowałam jest dla mnie formą relaksu, odpoczynku i świętego spokoju od problemów dnia codziennego. W zasadzie to nie miejsce jest najważniejsze, a osoby z którymi te święta spędzamy. Ja nie wyobrażam sobie spędzić Wielkanocy samotnie, bez najbliższych. Jeśli tylko mam ich przy sobie, święta mogę mieć gdziekolwiek, chociaż wiadomo miejsce dodaje uroku i magiczności obchodzenia różnych eventów. W tym roku stawiam na dom rodzinny, ale jeśli wygrałabym w totka lub mogłabym wymarzyć sobie kilka miejsc, w których chciałabym spędzić święta to postawiłabym na Zakopane (nigdy nie byłam w górach, a każdy ze znajomych zachwala mi to miejsce, jego piękne widoki i specyficzny górski klimat). Innym miejscem byłyby jakieś ciepłe kraje – pewnie głównie ze względu na to, że jestem strasznym zmarzluchem i mam już dość trwającej zimy;)

  17. Mariola 28 marca, 2013 at 18:02 Odpowiedz

    Jest jedno miejsce na świecie, które kocham. Nie jest wcale daleko, nie jest egzotyczne. Jest jednak przepełnione niesamowitą energią i ludzką życzliwością. Cudowne widoki, przestrzeń, kontakt z naturą i Bogiem. Tatry. Będąc tam, nie czuję się blisko natury, ja staję się jej częścią. Góry bez człowieka są tylko potężnym masywem, to człowiek zdobywa je, odkrywa ich piękno i zakochuje się w nich (z wzajemnością zresztą). To idealne miejsce na świętowanie z rodziną, z dala od cywilizacji i zgiełku. Tam rozumiemy się bez słów, czerpiemy przyjemność z tego, że możemy razem celebrować najczystsze piękno. Otacza nas Boża miłość. Czego chcieć więcej…

  18. ola 28 marca, 2013 at 19:32 Odpowiedz

    Marze o tym, żeby swieta spędzić we własnym „M” tylko z moim mezem. We dwoje… Elegancko i romantycznie. Z pięknie przystrojonym stołem, świecami. W mieszkaniu zapach domowego pieczonego ciasta, a my szczesliwi i usmiechnieci, ze wreszcie mamy chwile dla siebie.

  19. Agawnuczek 29 marca, 2013 at 13:12 Odpowiedz

    Polubiłam jako Shiny C.
    kilka postów na moim fb: http://www.facebook.com/cekiny.shiny
    Agata W.
    agawnuczek@gmail.com
    Sklep BERSHKA
    Święta Wielkanocne to moje ulubione wydarzenie w roku (no, może oprócz urodzin ;P) to wspaniały czas, który chciałabym spędzić we wspaniałej atmosferze, ciepłej, gdzie będę mogła dotykać słońca i zajadać się Świątecznym śniadaniem, a po śniadaniu pysznymi miętowymi lodami! Najlepszym rozwiązaniem na tę okazję byłby pobyt w Nowym Jorku, w wielkim, szklanym apartamencie! Rano superowe i ciepłe promienie słońca zaglądałyby niewinnie przez okna (właściwie ściany, w końcu to ma być WIELKI I SZKLANY APARTAMENT! :) )! Moja promienna twarz byłaby ukojeniem dla zapracowanego lokaja, który z rana, przyniósłby mi na srebrnej tacy przepyszne wspomniane wcześniej Wielkanocne Śniadanie i miętowe lody! Potem już tylko spacer po Bryant Parku! Obowiązkowo! No i drugie śniadanie na kultowych metalowych krzesełkach… Tak przebiegałby mój Wielkanocny ranek! Ach! Oby to się kiedyś spełniło! :)

  20. Ola 29 marca, 2013 at 13:13 Odpowiedz

    Wizja tegorocznej Wielkanocy mnie przeraża w tym roku niestety…Święta na 21 osób i wszystkim bede musiala tłumaczyć dlaczego przekładamy długo oczekiwany ślub i znosić spojrzenia pełne współczucia, jakby sam fakt że mój mężczyzna wyjeżdża za granicę na rok do pracy, żeby zarobić na własne mieszkanie nie był wystarczająco smutny. Dlatego najchętniej uciekłabym z Nim na Święta, gdzie poza grono całej rodziny i znajomych, poza miasto, żeby ten czas był czasem prawdziwej radości i nadziei oraz naładowania akumulatorów. Nie zaszkodziłoby gdyby było tam troche wiecej słońca zamiast śniegu:P
    Ola aleksandraj1990@gmail.com, wybieram bon do empiku co by chociaż zatracić się w książkach na te smutne samotne wieczory.

  21. Justyna 30 marca, 2013 at 02:57 Odpowiedz

    Najbliższe Święta Wielkanocne najchętniej spędziłabym w rodzinnej wsi pod Bełchatowem. Miejsce wyjątkowo urocze, otoczone lasami i dziką rzeką Pilicą. Spokój, cisza, łono natury i drepcące wokół kury.. Klimat i aura iście świąteczna, a co więcej – sprawa pożyteczna. Spacery i dotleniony organizm – najlepiej wypoczywam, gdy działa taki mechanizm! Co więcej, rodzina czeka tam w komplecie, co cenię, a nie rozmowy w Internecie. Takie święta to święta wymarzone – przyroda i rodzina.
    Justyna, justek.jola@wp.pl

  22. Magdalena Biała 30 marca, 2013 at 08:38 Odpowiedz

    więta Wielkanocne chciałabym spędzić z moją chrześnicą w jakiejś Krainie lub Fabryce Jajek – w każdym razie gdzieś, gdzie będą ich tony! A to dlatego, że zaledwie 16 miesięczna Emilka nie mówi prawie nic poza ulubionym słowem – JAJO – oczywiście, gdy te tylko pojawiają się na horyzoncie! Nie ma nic piękniejszego niż jej uśmiechnięta buźka, więc jak Wielkanoc to tylko tak!

  23. Agata 30 marca, 2013 at 08:46 Odpowiedz

    Jest miejsce do którego chciałabym powrócić a raczej czas. Dobrych kilka lat temu gdy byłam młodsza a ciocia i babcia jeszcze żyły pożyczyłam od kolegi książkę Agathy Christie. Jeszcze wtedy nie znałam tej autorki. Pomiędzy pieczeniem ciast, skrobaniem jajek i sprzątaniem domu, czytałam mojej cioci tą książkę na głos. Bywały brutalne opisy morderstw, mimo to ciocia trwała ze mną do końca książki. A święta były idealne. Pyszne ciasta pieczone przeze mnie i babcie. Sałatki robione przez moją siostrę i ciocię. I pyszny obiad dzięki mojej mamie. Pogoda była idealna, a szukanie zająca nigdy nie sprawiało mi takiej radości. Tak.. wróciłabym do tamtych czasów. Święta były wtedy takie magiczne.

  24. aneta 30 marca, 2013 at 18:29 Odpowiedz

    Najchętniej Wielkonoc spędziłam w jakimś spokojnym miejsca, najlepiej w domku gdzies w lesie z moim chłopakiem,ponieważ jeszcze nigdy nie spędziliśmy wspólnych świat. Chciałbym zrobić nam wspólne skromne ,lecz bardzo tradycyjne wielkanocne śniadanie powiedzieć Mu że bardzo go kocham i chce być z Nim do końca życia

  25. Cristina Krystyna 30 marca, 2013 at 22:51 Odpowiedz

    Wymarzone Święta właśnie przede mną. Z moją ukochaną wnuczką Hanią w Norwegii. Moja malutka Smerfetka wyjechała z rodzicami nad fiordy, a babcia tęskni. Ostatnio widziałam Hanulkę w listopadzie i bardzo się za nią stęskniłam. Dlatego miałam nadzieję, że moja córka zaprosi mnie do siebie, bo wiedziałam, że oni nie będą mogli przyjechać. A teraz właśnie jestem u nich w Leirvik, za oknem zero śniegu, w dzień było dużo słońca, a ja z moją wnuczką robiłyśmy pisanki. Malowałyśmy, naklejałyśmy i szłyśmy na łatwiznę z koszulkami termokurczliwymi – efekt 23 wydmuszki i spora miska jajek idealnych na jajecznicę ;) Bawię się świetnie i spędzam idealne Święta każdej babci – z ukochaną wnuczką, córką i zięciem!

  26. ADA P_W 31 marca, 2013 at 09:32 Odpowiedz

    Jestem wolontariuszem nie raz patrząc na krzywdę ludzką szczerze się wzruszę .W okresie świat i nie tylko seniorów bym odwiedziła i chętnie jajeczkiem się z nimi podzieliła .Często rodzone dzieci do tych obiektów swych rodziców wysyłają a potem w ogóle ich nie odwiedzają .Chętnie rozmawiam z każdym człowiekiem słuchając ich smutki bo życiowy los jest zbyt krótki .Rodzicami to końca życia trzeba się opiekować by potem gdy będzie już za późno tego nie żałować .Matkę i ojca mamy tylko jedną niech Was to przekona nawet jeśli cierpią na Alzheimera czy Parkinsona .Rodzic wkłada wiele trudu w Twoje wychowanie więc niechaj to w Twej pamięci do końca życia pozostanie .
    Empik dziewczyna50@gazeta.pl ADA

  27. Ania 31 marca, 2013 at 17:32 Odpowiedz

    Wielkanoc? Bieszczady :) Komańcza, Cisna, Wetlina, „gitara z akademika i święta poezja Stachury”, jak śpiewało SDM. I choć czasy akademików dawno za mną, to ten drive, ta wiara, że wszystko się uda, i że to jednak piękny świat jest nadal ze mną. A czuję to tym mocniej, im jestem bliżej bieszczadzkich połonin. I takiego właśnie (samo)poczucia Wam i wszystkim odwiedzającym Wasz blog życzę na wielkanocny czas :)

  28. Andrzej Warchoł 31 marca, 2013 at 19:45 Odpowiedz

    Gdy patrzę jak polskie rodziny nie wiedzą co zrobić ze świątecznym czasem i po Multikinach wędrują migrenę w mojej głowie wywołują .Trzeba sobie zdać z tego sprawę ,że są w Polsce obiekty w których drugi człowiek na uśmiech i podanie ręki czeka a brak lekarstw jest tutaj problemem głębokim jak rzeka.Dlatego zachęcam do jednego procentu w rozliczeniach podatkowych przekazanie wtedy uśmiech w takich wspaniałych obiektach nastanie .Apeluje do Fanów Fashionable by Hospicja w całej Polsce odwiedzali i radość z tych kochanych istot w swym sercu posiadali.Święta to nie tylko napełnianie organizmu kaloriami ale często z tymi istotami rozmawianie.Strzykawka u tych wspaniałych dzieci strachu nie wywołuje a każdy pacjent nowe znajomości dzięki Wam zyskuje .Wystarczy poświęcić im wolny czas ,jajka w spokojnej atmosferze pomalować wtedy niczego w życiu nie będzie się żałować .wara44@onet.pl Empik

  29. alice139 31 marca, 2013 at 21:46 Odpowiedz

    Drodzy Panowie i drogie Panie
    Ówczesny śnieg męczy mnie niesłychanie.
    Takiej Wielkiej Nocy nie przeżyłam do tej pory,
    A mój kawałek życia na ziemi jest już całkiem spory.
    Uwielbiam Śmingusa Dyngusa,
    Obecnie to bym mogła zrobić śniegowego susa.
    Dlatego bez dwóch zdań,
    Na ciepłe, słoneczne święta chrapkę mam.
    Chętnie w Hiszpanii bym je spędziła,
    A przy okazji ją zwiedziła.
    Ulice pełne poprzebieranych ludzi,
    Parady do późnych godzin nocnych nie znudzi.
    Hiszpańska Wielkanoc mieszkańców na ulice zbrata,
    Spotykasz kuzyna, ciotkę czy brata.
    Wszyscy wspólnie święta spędzają,
    Tańce, przedstawienia wyjątkową atmosferę dają.
    Wszystko to znam z opowiadań przyjaciółki Klary,
    Najpierw nie wierzyłam Jej, myślałam : nie do wiary.
    Chętnie bym na własne oczy je zobaczyła,
    Na własnej skórze Wielkanoc hiszpańską przeżyła.
    Lubię tańce, hulanki swawole,
    takie święta od śniegowych wole.
    Byłby także moment na Śmingusa Dyngusa,
    A nie na śniegowego susa.
    Oczywiście rodzinę bym ze sobą zabrała,
    Z rodziną na święta Wielkiej Nocy bym się nie rozstawała.
    Wielkanoc w Hiszpanii byłaby przyjemna niesłychanie,
    Może kiedyś tak się nawet stanie ??

  30. Monika 31 marca, 2013 at 22:20 Odpowiedz

    Nawet posiadając niepowtarzalną szansę spakowania tysiąca skarbów z moich marzeń sennych i pozwalając, by moje najskrytsze tęsknoty niosły mnie niczym fale na stały ląd bezgranicznej radości, gdzie euforia słodko mnie tuli to jednak najchętniej spędziłabym święta Wielkanocne przy ognisku domowym. Nawet na rajskich wyspach zaatakowałyby mnie: żarliwa tęsknota za kręgiem roześmianych twarzy, kalecząca serce, miłości, która przenika do samego szpiku kości, którą odczytuję codziennie z oczu mojej bratniej duszy, zapachem tradycji, którą noszę w sercu od kołyski, kojącym moje smutki głosem mojego brata, a także za nutami prawdziwej przyjaźni, która pozwala przetrwać najgorsze. Wielkanoc symbolizuje wkroczenie w część naszego końca przy naszym początku, to niezwykły moment refleksji nad egzystencjalną wędrówką, tak też ślady swych stóp pielgrzyma pozostawiłabym w rodzinnym domu, gdyż właśnie tu spisana jest moja księga życia. Radostki, smutki, łzy i nadzieja tańcząca z tęczą miłych wspomnień ukształtowały moją tożsamość. To kim jestem zawdzięczam swojej rodzinie, więc bez niej nie wyobrażam sobie świąt Wielkanocnych…

  31. Jolanta 31 marca, 2013 at 23:26 Odpowiedz

    Moje wymarzone święta ?
    Pełny uroku i tajemniczy zakątek,mały nie luksusowy domek z widokiem na ciepłe morze…Obok jednak moja rodzina,bez której nie wyobrażam sobie świąt.Możliwość prawdziwego szczęścia z magii tej świąt,ale przypatrzenie się także ich sensowi,który jest bardzo głęboki…Możliwość choć chwilowego zatracenia trosk,szczęścia i radości…Piękna roślinność,która pomaga nam się cieszyć co raz to mocniej,każdym uśmiechem i gestem…
    Na tej wyspie miałby panować zapach białych róż i słonecznika…To byłby zakątek,w którym wszystkie problemy ukrywały się pod grubą warstwą szczęścia…
    Moje imię Jolanta, bon – berska

  32. Ania 31 marca, 2013 at 23:29 Odpowiedz

    A ja na ostatnią chwilę spieszę, żeby Wam powiedzieć, że marzyłam, żeby ta Wielkanoc była właśnie dokładnie taka jak była. Rodzinna, przy kominku, ale i ciepła w sercu. Pełna uśmiechu, spokoju i tradycji.
    Wspaniała i magiczna…

  33. Agata 31 marca, 2013 at 23:42 Odpowiedz

    Prosiłabym,by nie brać pod uwagę poprzedniej wypowiedzi z imieniem Agata,postanawiam go zmienić,a nie potrafię usunąć…:) Dziękuję uprzejmie ! :)

  34. smerfetka79 31 marca, 2013 at 23:50 Odpowiedz

    Był rok 2008,najpiękniejszy weekend we wrześniu. Tego dnia szliśmy uśmiechnięci,rozmarzeni wsłuchani w rytm Mandelsona ślubować sobie swoją miłość. Wtedy wierzyłam, że nasze życie zawsze będzie tak wyglądać, ale jak to w życiu różnie to bywa. Bywały między nam chwile lepsze i gorsze, piękne i takie które chciałabym wymazać ze swojej pamięci. W tym wszystkim jednak zawsze wygrywała miłość i to w co wierzymy. Dlatego te święta chciałabym spędzić z dala od innych osób. Marzę chociaż o jednym dniu spędzonym tylko w dwójkę. Chciałabym mieć kilka chwil, tych magicznych chwil tylko dla siebie i męża- bez zbędnych telefonów, zgiełku miasta, pędzeniem za czymś bezsensownym. Cudownie byłoby móc spędzić tych kilka chwil razem,, przypominając sobie chwile poznania, nasze plany jak miało wyglądać nasze życie. Chciałabym aby taki dzień był tak piękny, magiczny jak dzień naszego ślubu i wierzę, że będziemy mieć możliwość spełnienia takiego małego -wielkiego życzenia- o wspólnym przygotowaniu świąt, o własnym domu, tradycjach, o wspólnym gotowaniu i świętowaniu.

  35. Ania 1 kwietnia, 2013 at 20:28 Odpowiedz

    Właśnie weszłam na facebooka i patzrę są wyniki! Ale Wam dziękuję! Super się ucieszyłam. Zainwestuję w tą książkę którą polecałaś Paryski Szyk. Pierwszy raz wzięłam udział w takim konkursie, ale bloga lubię od dawna. Ale miły koniec świąt:)) buźka!

Leave a reply