W ostatnim ślubnym poście (wiem, że było to dość dawno i cieszę się, że się dopominacie:) poruszyłam temat świadków:
Dziś parę słów o uroczystości ślubnej w kościele. W niektórych miejscach zasady te mogą się nieco różnić, a wynika to ze sposobu zarządzania parafią.
Po pierwsze w niektórych kościołach możecie zasugerować księdza, który poprowadzi mszę lub nabożeństwo. Czasem warto z tego skorzystać, gdyż od niego często może zależeć atmosfera ślubu. Następnie narzeczeni mają wpływ na oprawę muzyczną, zwykle w pierwszej kolejności jest to organista należący do parafii. Niestety czasami są to osoby starsze, które nie potrafią odpowiednio zaaranżować uroczystości. W takim wypadku jeśli mamy możliwość warto zapytać w kościele, czy możemy skorzystać z usług wynajętego muzyka (jednak musimy liczyć się z dodatkowymi kosztami). Nawet jeśli zostaniemy przy organiście z kościoła w którym bierzemy ślub, możemy mieć wpływ na wybór pieśni czy marszu. Przy tej okazji możemy zastanowić się nad zarezerwowaniem innych profesjonalnych muzyków. Tutaj należy określić jaką kwotę możemy przeznaczyć na ten cel oraz sprecyzować swoje upodobania. Może to być osoba śpiewająca (np. słynne, ale piękne Ave Maria), osoba lub osoby grające (np. kwartet smyczkowy). W innym przypadku (tak jak u nas) możemy również połączyć klika tych elementów - kwartet smyczkowy (zorganizowany dla nas przez jednego z gości), a także zespół młodych ludzi, śpiewających i grających na różnych instrumentach nowoczesne pieśni i piosenki - ta forma podobała się wielu gościom i urozmaiciła ślub (warto wziąć pod uwagę tylko jeśli znacie zespół na dobrym poziomie).
Kolejny element to dekoracje kwiatowe. Niektóre kościoły oferują piękne dekoracje z żywych kwiatów - zwykle to zdecydowanie niższy koszt niż dekoracje zamawiane w kwiaciarni. Kiedy nie ma jednak wyjścia, a chcemy zaoszczędzić warto skontaktować się z parami, które mają ślub tego samego dnia co my, wybrać jedną dekorację i wynegocjować na nią zbiorowy rabat. My mieliśmy to szczęście, że piękne dekoracje z żywych kwiatów i ułożonych wzdłuż drogi do ołtarza lampionów wykonują siostry zakonne.
Warto pamiętać także, że możemy zdecydować o czynnym udziale naszych bliskich podczas ślubu. My poprosiliśmy o przeczytanie wybranych przez nas czytań 2 z naszych 4 świadków, nasza koleżanka zaśpiewała psalm.
Początek uroczystości również możemy wziąć w swoje ręce. Prawdopodobnie ksiądz podczas ustaleń przed ślubem zapyta nas, czy chcemy aby pannę młodą do ołtarza zaprowadził ojciec. Z tej formy w Polsce jednak rzadko korzystamy. My dodatkowo poprosiliśmy moją 5 letnią chrześnicę Martynkę, aby zaniosła do ołtarza nasze obrączki.
Nie zapominajcie, że to Wasz piękny dzień i zaplanujcie go tak jak Wy tego chcecie.
Ona: Bardzo miło wspominam nasz ślub, był taki romantyczny, bezstresowy....
On: No piękny był:)




















