Trip po Florydzie - 10 wspomnień z Miami

DSC_1128 (Niestandardowy)

Czas na kolejny wpis z naszej podróży do Stanów Zjednoczonych na Florydę. Czas płynie bardzo szybko, od chwili tamtej podróży odwiedziliśmy już wiele nowych miejsc, ale amerykańska przygoda ma szczególne miejsce w naszym sercu, a w szczególności w sercu Kuby, dla którego było to spełnienie marzeń 🙂 Dziś nasze wspomnienia z Miami - jak wiecie z poprzednich postów nasza baza na Florydzie to Tampa, która bardzo nam się podobała. Ale wybraliśmy się też na kilkudniowy trip - najpierw odwiedziliśmy Fort Myers TUTAJ. Z tego uroczego miasta udaliśmy się do Miami, gdzie dotarliśmy późnym wieczorem - kiedy wjeżdżaliśmy Kuba puścił w aucie piosenkę Willa Smitha Welcome To Miami;) Wiem, że dla mojego męża, wychowanego na amerykańskich filmach było to niezwykłe doświadczenie, a kiedy wjeżdżaliśmy do miasta, towarzyszyły nam naprawdę fajne emocje.

DSC_1223 (Niestandardowy)

10 wspomnień z Miami:

1 Hotel w Downtown

Hotel w samym centrum miał nam ułatwić spędzenie czasu w Miami. Downtown to nic innego jak biznesowe centrum miasta, wieżowce, hotele, słynne Bayside, ale też Port of Miami i marina. W dzień wyglądało to całkiem sympatycznie, ale kiedy przyjechaliśmy w nocy oczywiście na starcie w okolicy hotelu przywitali nas bezdomni/ludzie pod wpływem narkotyków z którymi kontakt zawsze mnie nieco niepokoi w momencie, kiedy nas zaczepiają. Na Florydzie to bardzo typowy widok, oczywiście jednocześnie bardzo przykry. Ale kiedy miałam świadomość, że w Stanach tak wielu ludzi ma broń, to... no nie wiem, mnie tacy dziwni osobnicy niepokoją. Kiedy poszliśmy coś zjeść w okolicy portu (po 23 nie było już dużego wyboru), z kolei spotkaliśmy sporą ilość osób pod wpływem alkoholu - wiecie mnie przyzwyczajoną do toskańskich widoków kulturalnych ludzi, spędzających miło czas podczas długich i pysznych kolacji, taki widok zniechęca i na starcie Miami mi się nie podobało - ale później było już tylko lepiej:) Teraz oczywiście wspominam to wszystko z uśmiechem i ogromnie cieszę się, że odbyliśmy taką podróż:) Sam hotel był w porządku i miał ładny widok:) No i mogliśmy w nim spać z psem:)

DSC_1018 (Niestandardowy) DSC_1020 (Niestandardowy) 20181204_100515 (Niestandardowy)

widok z naszego hotelu

DSC_0996 (Niestandardowy)DSC_1022 (Niestandardowy)

2 Hooters

Po przyjeździe na późną kolację, a właściwie przekąski i zimne napoje trafiliśmy do słynnego Hooters - miejsce możecie znać z amerykańskich filmów:) Na żywo to oczywiście najnormalniejszy w świecie lokal i możecie tam zjeść po prostu fast foody:) To po prostu amerykańska sieciówka. Mnie "Hooters" kojarzy się z atrakcyjnymi kelnerkami z dużymi biustami w koszulkach z logo restauracji;) A jak możemy przeczytać chociażby na Wikipedii:  "Słowo „Hooters” na dwa znaczenia, jedno z nich odnosi się do logo restauracji, na którym widnieje sowa, znana ze swojego „pohukiwania”. Drugie natomiast jest slangowym określeniem kobiecych piersi w potocznej angielszczyźnie amerykańskiej, wymyślonym przez komika Steve'a Martina w swoim popularnym programie rozrywkowym „Sobotnia noc na żywo” (ang. „Saturday Night Live”)." W każdym razie słynne miejsce zaliczone!;)

20181204_001530 (Niestandardowy)

3 Hard Rock Cafe

Na śniadanie wybraliśmy się do słynnego Hard Rock Cafe w Miami - w dzień marina wydawała się dużo bardziej przyjazna, widok z tego miejsca był naprawdę ciekawy, a jedzenie typowo amerykańskie, ale całkiem niezłe. No i pyszne bezalkoholowe koktajle - to był miły początek dnia!

DSC_1005 (Niestandardowy) DSC_0999 (Niestandardowy) DSC_0995 (Niestandardowy) DSC_1000 (Niestandardowy) 20181204_132908-01 20181204_130302-02 20181204_132802-01DSC_0977 (Niestandardowy)

4 Bayside Marketplace

To miejsce w porcie, które skupia wiele restauracji oraz sklepów. Mieszkaliśmy dosłownie 2 minuty drogi od tego miejsca, więc nie mogliśmy go nie odwiedzić. Jest to typowe miejsce rozrywkowe, do którego chętnie przybywają turyści - jeśli chcesz kupić koszulkę "I love Miami" - to właśnie tutaj;)

20181204_145357 (Niestandardowy) DSC_1017 (Niestandardowy) 20181204_000803 (Niestandardowy) 20181204_000808 (Niestandardowy) 20181204_000904 (Niestandardowy)

5 Forrest Gump

Kultowa postać ma swój mały "pomnik" w Miami - ławka Forresta Gumpa, przy której non stop zatrzymują się turyści.

20181204_001827 (Niestandardowy) 20181204_001757 (Niestandardowy) 20181204_001802 (Niestandardowy) 20181204_001813 (Niestandardowy)

6 Plaża Miami Beach - South Beach

Muszę przyznać, że była to jedna z najpiękniejszych plaż na jakich byliśmy. Piasek, kolor wody cudownego Oceanu Atlantyckiego, czy słynne budki ratowników robią wrażenie! To naprawdę piękne miejsce, które chciałabym jeszcze kiedyś odwiedzić <3

DSC_1073 (Niestandardowy) DSC_1151 (Niestandardowy) DSC_1286 (Niestandardowy) DSC_1284 (Niestandardowy) DSC_1027 (Niestandardowy) DSC_1038 (Niestandardowy) DSC_1070 (Niestandardowy)DSC_1228 (Niestandardowy)DSC_1227 (Niestandardowy)

7 Ocean Drive

Czyli aleja życia nocnego Miami. Jednym słowem imprezownia położona tuż przy plaży. Nie zaliczyliśmy co prawda żadnego party, ale spacer wieczorem wzdłuż imprezowej alei też się trochę liczy, prawda?:)

20181204_175621 (Niestandardowy) 20181204_175203 (Niestandardowy) 20181204_175737 (Niestandardowy) 20181204_181312 (Niestandardowy)

8 Lincoln Road i Washington Ave

Czyli zakupowe aleje w Miami. Zaliczyliśmy, ale finalnie obyło się bez zakupów:)

20181204_155254 (Niestandardowy) 20181204_155507 (Niestandardowy)

9 Choinki i akcenty świąteczne w plażowym klimacie;)

Ten widok chyba nigdy nie przestanie mnie dziwić - okres grudniowych świąt w mojej głowie zawsze kojarzy się raczej ze swetrami i zimowymi herbatami niż plażą;) Choinki i świąteczne piosenki przy prawie 30 stopniach w pełnym słońcu to po prostu dla mnie egzotyka.

20181204_144205 (Niestandardowy)

10 Autostrada z Miami Beach do Key West

Wielopasmowe drogi w Stanach rzeczywiście robią wrażenie. I ten ogrom... wszystkiego! To po prostu Ameryka:)

Kto z Was miał przyjemność być? Jakie miejsca odwiedziliście?:)

20181205_140115 (Niestandardowy) 20181204_160107 (Niestandardowy) DSC_0979 (Niestandardowy) DSC_0989 (Niestandardowy) DSC_0987 (Niestandardowy) DSC_0980 (Niestandardowy) DSC_0992 (Niestandardowy) ania floryda (Niestandardowy) DSC_1280 (Niestandardowy) DSC_1274 (Niestandardowy) DSC_1138 (Niestandardowy) DSC_1291 (Niestandardowy)

Ona: Kiedy kolejna podróż?

On: Nie kuś!:)

4 comments

  1. Patrycja 22 października, 2019 at 17:57 Odpowiedz

    Pięknie! My jesteśmy po pobycie w Kalifornii, Nevadzie i Teksasie jednak mimo tego, że Ameryka jest tak wielka widzę wiele wspólnego. Również przerazili mnie bezdomni, których widzieliśmy prawie wszędzie – w Houston, Dallas, San Francisco a szczególnie w Los Angeles gdzie przejeżdżaliśmy przez dzielnicę Skid Row według wikipedii z największym skupiskiem bezdomnych w Stanach. Przykre wrażenie szczególnie w zestawieniu z bogatymi dzielnicami tuż za rogiem. Również te ogromne drogi o których Pani pisze zrobiły na nas wielkie wrażenie, przyznam się, że na niektórych węzłach się gubiliśmy. Mnie początkowo Ameryka bardzo przytłoczyła ale ma Pani racje, że po pierwszym szoku jest już tylko lepiej 😉

Leave a reply