Wyzwanie blogowe - Jak poprawnie pisać

AQ0A8361

Miałam dziś dodać wpis odnośnie naszego najnowszego tripu, który właśnie rozpoczęliśmy z okazji ósmej rocznicy ślubu, ale ponieważ w ostatnich trzech dniach przeczytałam około 100 wpisów na blogach, myślę, że ten wpis jest obecnie bardziej potrzebny w obliczu blogowego wyzwania, które rzuciłam Wam TUTAJ.

Bardzo mnie cieszy, że nadal tak wiele osób tworzy blogi i że chcecie pisać, a tym samym, że tak wiele osób podjęło moje wyzwanie. Dostaję od Was sygnały, żebym stworzyła treści o tym jak pisać posty na bloga i czuję, że takich wpisów stworzę całkiem sporo, ale zacznę od poprawności pisania.

Zasady poprawnego pisania

Już na początku zaznaczę, że oczywiście nie jestem alfą i omegą, celem tego wpisu nie jest też wytknięcie błędów u konkretnych osób (choć nie ukrywam, że łatwiej byłoby mi to zrobić na przykładach), a tym bardziej  nie chcę nikogo wyśmiać. Mam też świadomość, że niestety i u mnie znajdziecie błędy, rzadko ortograficzne, ale mogą zdarzyć się stylistyczne, znajdziecie też z pewnością jakieś literówki, ale nie ukrywam, że staram się je maksymalnie eliminować. Kiedyś miałam takie hobby, że wyszukiwałam błędy w czasopismach i zaznaczałam je samoprzylepnymi kartkami. Może Wam się to wydać dziwne (może nawet idiotyczne?), ale nauczyło mnie to zwracać uwagę na błędy, także w moich tekstach. Po przeczytaniu treści na Waszych blogach zauważyłam, że jest sporo osób, które wcale nie mają małych profili,
a popełniają banalne błędy, które z pewnością drażnią niektórych czytelników i utrudniają czytanie. Dziś zwrócę uwagę
na część z nich. Wybaczcie mi „łopatologiczność”, wiem, że nie wszystkim ten tekst się przyda, ale proszę nie czujcie się urażeni. Nie możemy wszystkich mierzyć swoją miarą, coś co dla nas jest oczywiste, dla kogoś może być nowością. Nie jest też wstydem nie wiedzieć czegoś, grunt to doskonalić się w dziedzinie, która nas interesuje.

Zaczynamy!

AQ0A8241

Jak pisać poprawnie

1. Przede wszystkim każdy tekst musi mieć wstęp, rozwinięcie i zakończenie (nieważne czy do czasopisma, na bloga czy nawet krótsza treść na instagram). Cokolwiek piszesz wprowadź odbiorców o co chodzi, następnie rozwiń temat możliwie najsensowniej jak potrafisz i zakończ tak, żeby zostawić jakąś myśl. Być może podsumuj i podkreśl swoje zdanie na dany temat, albo zadaj pytanie. Jeśli na Twoim blogu są podobne lub kompatybilne treści do tej którą właśnie stworzyłeś/stworzyłaś, podaj adresy tych dodatkowych postów, być może ktoś chętnie zgłębi temat.

2. Często pytacie czy tekst musi być długi – tutaj nie ma żadnych wymogów, czasem możesz napisać trzy zdania
i dołączyć relację zdjęciową, która w tym momencie jest bardziej wymowna niż tekst, a czasem napisać dużo tekstu
i dołączyć jedno zdjęcie. To co jest bardzo bardzo ważne (celowo użyłam słowa bardzo podwójnie😉 ), jeśli tekst jest długi podziel go na kilka sekwencji. W gronie moich bliskich znajomych jest wiele osób, które nie są influencerami, ale naturalnie często trafiają w internecie na teksty blogerów i dosłownie często żalą mi się, że ludzie tworzą długi, dosłownie zlewający się ze sobą tekst, który zniechęca do przeczytania. Warto więc oddzielić długi tekst zdjęciami, albo podtytułami.

3. Po tak długim zdaniu, naturalnie przechodzę do przecinków. Mam wrażenie, że niektórzy nie mają pojęcia, że one istnieją i są ogromnie ważne. Dzięki nim łatwiej się czyta teksty, ale ich brak może też zmieniać sens zdania. Jeśli macie problem ze stawianiem przecinków, na początek starajcie się tworzyć mniej rozbudowane zdania. Najprostszą zasadą, która podpowie Wam, gdzie postawić przecinek jest oddech i pauza w mowie, którą robicie, gdy czytacie. Przecinek to nic innego jak mała przerwa, która wprowadza sens w treści, tak, żeby była bardziej zrozumiała (nie będę Wam tu pisała o zdaniach podrzędnych, nadrzędnych, bo chcę jak najprościej trafić do tych, którzy mają problem
z poprawnym pisaniem).

Z podstawowych zasad pamiętajcie, że przecinki stawiamy między innymi przed spójnikami czy zaimkami: ale, że, albo, bo, żeby, więc, zanim, gdyż, choćby, jeśli i tym podobne. Konstrukcyjnie w tekście przecinek stawiamy bezpośrednio po słowie bez spacji, spację stawiamy za przecinkiem – jestem zaskoczona w jak wielu tekstach na blogach nie jest to respektowane:

Ania jest zakochana we Włoszech, ale póki co nie może tam zamieszkać.

4. Błędy ortograficzne – jeśli strona przez którą dodajecie wpisy nie podkreśla Wam na czerwono błędów w czasie pisania, może warto pisać najpierw teksty w programie Word, a później przenosić je na bloga. Jeśli macie wątpliwości, sprawdzenie danego słowa w internetowym słowniku trwa dosłownie chwilę. Jeśli nie mogę rozwiać swoich wątpliwości, zamieniam słowa lub szyk zdania. Sama największy problem mam z pisownią „razem czy osobno” i to czasem powoduje moje rozterki. Musicie też wiedzieć, że zasady poprawnego pisania są rzeczą zmienną i każdego roku są aktualizowane. W dodatku pewne zasady są dopuszczalne w mowie, ale w piśmie już nie. To naprawdę jest dość skomplikowany, a przede wszystkim rozbudowany temat.

5. Powtórki – kiedy piszecie tekst, minimum raz przeczytajcie całość, a najlepiej dwa, trzy razy, z czego raz po przerwie, żeby z chwilowym dystansem spojrzeć na treść. Sprawdźcie, czy na powierzchni dwóch zdań, pięć razy nie pada to samo słowo. Jeśli jest możliwość zastosuj synonim, czyli wyraz bliskoznaczny, albo skróć wyrażoną myśl. Czasem używamy danego słowo wielokrotnie, żeby wzmocnić jego znaczenie i wtedy nie ma problemu, że pada ono wiele razy. Pamiętajcie też, że wyjątki stanowią regułę, więc zasady zasadami, ale często czyjś styl pisania nieco banuje zasady stylistyki w treści i ktoś w jakimś sensie tworzy własne zasady, co jest dopuszczalne.

AQ0A8263

6. Spacje - umiejętne stosowanie spacji wydawało mi się najbardziej oczywistą rzeczą... aż do dziś. Po przeczytaniu kilku tekstów, wiem, że i to sprawia niektórym problem, choć myślę, że to często też roztargnienie, a nie brak wiedzy. Znak interpunkcyjny zawsze stawiamy bezpośrednio za słowem i za nim robimy spację. Jeśli chodzi o nawias, kiedy go otwieramy słowo stawiamy bezpośrednio za nim, a kiedy zamykamy nawias, nie stawiamy przed nim spacji:

(mam nadzieję, że zrozumieliście o co mi chodzi, a to przykład dla Was)

niepoprawnie ( mam nadzieję, że tak nie robicie ).

7. Czytanie - jestem pewna, że o tym wiecie, ale być może w to nie wierzycie. Czytanie (książek, czasopism, artykułów w internecie) zwiększa zasób naszego słownictwa i podświadomie uczy nas poprawnego pisania. Dzięki temu, że czytamy uczymy się tworzyć szyki zdań i stosować różne zabiegi w tekście, tak żeby był bardziej atrakcyjny dla odbiorcy. Poza książkami, bardzo lubię czytać magazyn "Twój Styl", który zdecydowanie stawia na wiele treści pisanych i poprawne pisanie. Co ciekawe, kiedy szukałam błędów w czasopismach, w Twoim Stylu zawsze było ich najmniej, mimo, że był najbogatszy w treści, wobec tych, które analizowałam.

8. "Ą i Ę" - wiem, że czasem słownik ich nie uwzględnia i że kiedy piszemy szybko na telefonie, nie ma czasem czasu tego poprawiać - gdybyście zobaczyli moje sms-y z przyjaciółką być może nie zawsze byście wszystko zrozumieli (praktycznie nigdy do siebie nie dzwonimy, tylko piszemy). Słownik w moim telefonie często nie jest moim sprzymierzeńcem i sama śmieję się, że tak testuję naszą przyjaźń, sprawdzając, czy przyjaciółka zrozumie o co mi chodzi;) Ale kiedy piszecie "się" pamiętajcie, że to jest "się", a nie "sie", że w pierwszej osobie piszemy wchodzę, stoję, kupuję, sprzedaję bo to przekłada się też na poprawną mowę. W trzeciej osobie (czyli on, ona, ono) natomiast: On kupujE, sprzedajE...

9. Odmiana przez przypadki wpływa na poprawny szyk zdania czy wypowiedzi, ale czasem budzi wątpliwości.

Warto nauczyć się przypadków i w razie czego szybko weryfikować formę danego słowa. W języku polskim jest ich tylko siedem, jak pewnie pamiętacie ze szkoły:) Przez przypadki odmieniamy rzeczowniki, przymiotniki, czy imiesłowy przymiotnikowe.

Mianownik: Kto? Co?

Dopełniacz: Kogo? Czego?

Celownik: Komu? Czemu?

Biernik: Kogo? Co?

Narzędnik: Z kim? Z czym?

Miejscownik: O kim? O czym?

Wołacz: O!

Skąd pamiętam kolejność przypadków, moja polonistka nauczyła nas takiego zdania:

Mama dała Celi bułkę, nasmarowaną masłem wiejskim.

- pierwsze litery zaczynają nazwy przypadków:)

10. Czuję, że o poprawności pisania mogłabym stworzyć osobnego bloga. Na ten moment już mam w głowie kilka pomysłów na pokrewne posty, ale na zakończenie tego tekstu dodam tylko, że warto pamiętać, żeby pisać poprawnie wszędzie, gdzie dodajemy jakieś treści, także na instagramie czy instastories.

Pamiętajcie też, że bardzo nieeleganckie i niestosowne jest poprawianie kogoś publicznie, w tym
w komentarzu. Jeśli z życzliwości chcecie kogoś poprawić, napiszcie do niego wiadomość prywatną. Czasem śmieję się, że jeśli chcecie sprawdzić, czy macie odbiorców na instagramie, zróbcie w treści błąd ortograficzny i zobaczycie ile nagle macie komentarzy;) Ludzie kochają innym wytykać błędy! Niestety...

P. S. Teraz się z tego śmieję i jestem za to wdzięczna, ale kiedy pisałam wypracowania do szkoły, mój konsekwentny tata, kazał mi pisać, dopóki nie napisałam treści poprawnie, czasem pisałam jedno wypracowanie dziesięć razy do późnej nocy... ale zdarzyło się też, że kiedyś źle się czułam i napisałam bardzo słabe wypracowanie związane z mitologią grecką (do dziś pamiętam!) i kochany tata napisał je za mnie. Także mój tata był surowy i konsekwentny, ale jednak empatyczny i myślę, że dzięki niemu nauczyłam się poprawnie pisać.

Mam nadzieję, że ten tekst komuś z Was się przyda i zapraszam na kolejne! Miłego wieczoru:)

AQ0A8001

Ona: Zapraszam Was też na mój instagram, na który nie tylko dodaję zdjęcia, ale także piszę z Wami!

 

11 comments

  1. Magda 6 września, 2019 at 23:45 Odpowiedz

    Fajny tekst, bo też mnie rażą te wszystkie błędy. Tak jakoś tracę zaufanie do autora. A odnośnie wytykania błędów raz jednej blogerce napisałam wiadomość prywatną, a w niej, jakie błędy popełniła. A chodzi o dobrze znaną blogerkę związaną z podróżami… i nie chodziło o błędy stylistyczne a historyczne i takie trochę opowiastki wyssane z palca. Powinna być mi za to wdzięczna, ze jej powiedziałam jak to historycznie wygląda i dodatkowo uświadomiłam ją jak było w rzeczywistości. I to wszystko w wiadomości prywatnej, a ona odpisała mi, ze jestem hejterką i powiedziała to na „stories”. Tak wiec lepiej po prostu olać te błędy (szkoda mi było jej followersów, ze usłyszą bajki zamiast historii), ale to już jej sprawa.

  2. Iza D 7 września, 2019 at 22:31 Odpowiedz

    Moją zmorą są literówki i nawet czytając tekst kilka razy, ja często nadal nie widzę przestawionych literek. Czytam po prostu cały wyraz, a nie pojedyncze litery. Tu przydaje się mój mąż, który zawsze te błędy znajdzie 😉
    Niestety mam też problem z powtórzeniami.

  3. Olgietta 8 września, 2019 at 14:27 Odpowiedz

    Ja bardzo chętnie poczytam więcej wpisów na ten temat! Myślę, że nie ma co się obrażać na taki post, raczej należy to potraktować jako rozwój osobisty i swoich umiejętności. Ja na samym początku blogowania zaznaczyłam, że posty ba blogu to też dla mnie trening z poprawnego pisania po polsku. W szkole tego nie lubiłam, bardziej koncentrowałam się na matematyce i informatyce 😉 Mimo to wszystkie powyższe zasady są mi znane i każdy kto zdawał maturę z j. polskiego teoretycznie powinien mieć je w głowie. Ja często szukam synonimów, czy sprawdzam pisownię w sjp.pwn.pl jak jestem niepewna. Najgorzej jak piszę w pośpiechu! O jejku, wtedy wychodzą kwiatki! Na blogu staram się pisać ze skupieniem i sprawdzać, ale np, na Instagramie to już co innego. Zwłaszcza jak coś komentuję. Gdy potem to przeczytam to się za głowę łapię, jak to możliwe (Chociaż większy problem w tym, źe piszę na telefonie i nie trafiam w literki i wychodzą dziwne słowne twory. Moje wiadomości na whatsapp to katastrofa). Pewnie zdarzają mi się błędy na blogu, najbardziej interesowałyby mnie wpisy o stylu pisania.

    PS. Jeżeli wyłapałaś u mnie jakieś rażące błędy, to możesz spokojnie do mnie napisać. Ja się nie obrażam, wręcz przeciwnie traktuję takie wiadomości jako dobrą radę.

    pozdrawiam Was i cudownego czasu w Toskani Wam życzę

  4. Paula 11 września, 2019 at 07:34 Odpowiedz

    Bardzo ciekawy post. Sama często zauważam różne błędy, czy to literówki w książkach, czy coś innego u kogoś. U samej siebie zawsze gorzej wychodzi takie wyłapanie. 🙂

  5. Kasia 18 września, 2019 at 15:33 Odpowiedz

    Aniu, bardzo dobrze, że o tym piszesz. Trzeba dbać o piękno ojczystego języka, dawać przykład innym blogerom, zwracać uwagę na”jakość” naszych wypowiedzi pisemnych. Twoje wpisy zawsze czyta się z przyjemnością, widać, że szanujesz odbiorcę i chcesz,by przekazywane przez Ciebie wpisy były czytelne oraz zrozumiałe. Ja często drukuję swoje zapisy, zanim ujżą światło dzienne , to pozwala wychwycić literówki.🙂 Pozdrawiam serdecznie.

Pozostaw odpowiedź Ewelina Wolszczak Anuluj pisanie odpowiedzi