Francuskie mieszkanie mojej siostry i moje zakupy we Francji - czy warto urządzać wynajęte mieszkanie

20190105_204232

Dziś pokażę Wam w kilku kadrach francuskie mieszkanie mojej 10 lat młodszej siostry. Jeśli śledzicie moje instastories to wiecie, że jetem bardzo dumna z Agaty - w 2017 roku wyjechała do Francji, żeby uczyć się w szkole gastronomicznej i pracować w restauracji (dostała pracę w gwiazdkowej, więc podwójna radość). Mieszka sama, świetnie sobie radzi i jak słyszę jak ładnie mówi po francusku, to aż mam łzy w oczach. Jej pierwsze mieszkanie było spore i mało przytulne, a w dodatku dość daleko od miejsca pracy. Kilka miesięcy temu moja siostra zmieniła mieszkanie i w czasie naszej ostatniej wizyty postanowiliśmy zrobić małą, spontaniczną rewolucję.

20190105_210130

Czy warto urządzać wynajęte mieszkanie

To pytanie dostaję od Was bardzo często - od razu zacznę od tego, że warto! Nasze dwa pierwsze mieszkanie wynajęliśmy puste i urządziliśmy (w jednym i drugim mieszkaniu była zrobiona tylko łazienka). Z jednej strony ludzie boją się inwestować, z drugiej latami mieszkają w wynajętym mieszkaniu, którego nie lubią. Nawet jeśli wynajęte, to to przecież nasz dom, więc zawsze warto włożyć w niego trochę serca. Oczywiście jestem zdania, że wynajęte mieszkanie warto urządzać racjonalnie i budżetowo, a także kompromisowo. Warto szukać mebli czy dodatków na wyprzedażach lub nawet kupić coś używanego na aukcji internetowej i samemu przerobić. Czasem nawet kilka dodatków i świeżę kwiaty, wprowadzą do mieszkania trochę świeżości i je odmienią. Kiedy zobaczyłam stare zniszczone meble w mieszkaniu mojej siostry, trochę się przeraziłam, bo to przecież młodziutka dziewczyna, którą potrzebuje przestrzeni adekwatnej do swojego wieku. Namówiłam ją na zmiany. Racjonalnie oceniłyśmy sytuację i wydatki na które możemy sobie pozwolić i ruszyłyśmy do działania. Jeśli się zastanawiacie czy warto inwestować w wynajęte mieszkanie, to jeśli macie w nim trochę pomieszkać to zawsze warto (chyba, że mieszkacie w wynajętym i jednocześnie budujecie/urządzacie swoje własne). W przypadku młodych osób wydaje mi się to szczególnie ważne, bo to inwestycja w ich przyszły gust.

20190105_204029

Mieszkanie ma niespełna 50 metrów kwadratowych - składa się z małego salonu, sypialni, sporej kuchni, łazienki z prysznicem, osobnej toalety i pomieszczenia z pralką i miejscem do przechowywania. Kiedy moja siostra się wprowadziła, koledzy pomogli jej odmalować całe mieszkanie - między innymi pozbyła się czerwonej ściany w sypialni (na szczęście!). To co zmieniłyśmy, to pozbyłyśmy się sofy i skórzanego fotela. W salonie są płytki, więc kupiłam Agacie spory szary dywan, żeby ocieplić wnętrze i dodać mu przytulności. W oknach pojawiły się firanki (takie same mam w sypialni w Trójmieście). Regał w salonie przesłoniłyśmy szarą zasłonką, która wymaga jeszcze skrócenia). Pojawiła się nowa minimalistyczna szara rozkładana sofa na skandynawskich nogach, a także fotel i podnóżek - to najbardziej charakterystyczny element w mieszkaniu. Na przeciwko sofy stanęła jasna komoda, a z lewej strony stary drewniany okrągły stół i krzesła. To jedyne meble, które Agata postanowiła zostawić. Fotel jest kompromisem między nowoczesnymi meblami, które kupiliśmy (też ma skandynawskie nogi), a klasycznym, stylowym stołem - kolor i tkanina fotela zdecydowanie do niego pasuje. Poza tym w kuchni pojawił się szary stół i taborety - meble w kuchni też nie są pierwsze młodości, ale odświeżyłyśmy przynajmniej jedną część tego pomieszczenia (taki stół wyszukaliśmy na wyprzedaży w jej miejscowości). W sypialni pojawiła się biała, najprostsza szafa i słynny wieszak na ubrania, który urozmaiciłyśmy cotton balls, a między nimi stanęła piękna różowa walizka - jeśli czegoś nie da się schować, to czasem można z tego zrobić atut.

Mam dla Was dosłownie kilka kadrów, które udało mi się zrobić tuż przed wyjazdem - może kolejnym razem pokażę Wam więcej - dajcie znać, czy interesują Was też takie metamorfozy.

Aaaa i jeszcze jedno. Fotel w takim kolorze narzuca kolejne wybory dodatków i detali w mieszkaniu. W takim przypadku warto skupić się na bieli, szarości, złocie, pudrowym różu, fioletach. Z jednej strony taki mocny kolor to trochę ograniczenie, z drugiej łatwiej później nam wszystko dobierać. A to czego zazdroszczę mojej siostrze, to że mieszkając sama, może stworzyć naprawdę kobiece gniazdko, mnie ten etap ominął:)

20190105_193702 20190105_194427 20190105_195551 20190105_195749

moja siostra "panda", ja "Paris" - czyli mama kupiła swoim córeczkom zeszyciki;)) Kiedy jestem u mojej siostry zawsze kupuję sobie jakieś dodatki do domu z Maisons du Monde - bardzo żałuję, że w Polsce nie ma tego sklepu

20190105_200302 20190105_200907

W Sephorze kupiłyśmy sobie z moją siostrą takie same szczotki Tangle Teezer, a dodatkowo Agata kupiła mi piękny delikatny błyszczyk Lancome <3

20190105_201021 20190105_201301

dwa piórniki, bo ostatnio często notuję i zaczęłam sobie kupować różne akcesoria piśmiennicze

20190105_201555 20190105_202234

"codziennik" zadań na biurko Kuby

20190105_202956 20190105_203518

Uwielbiam "madlenki", a drewniana taca pochodzi z naszego home&you 🙂

20190105_203532 20190105_204313 20190105_204526 20190105_204504 20190105_205639

ze mną przyjechał też domek na biżuterię, a poniżej stół Agaty - obrus upolowałyśmy na przecenie w Primark:) we Francji byliśmy na Sylwestra, więc pasował nam idealnie:)

20190105_121504 20190105_234047

Moi bracia i rodzice za moją namową kupili Agacie na gwiazdkę telewizor - już wiem, że to był idealny pomysł, a Agata wieczorami chętnie ogląda filmy.

20190105_234115 20190105_234537 20190105_211359

stołek - schodki z Ikea - mój tata pomalował go na szaro, stanął obok szafy w sypialni i idealnie pełni też funkcję miejsca na torebkę (upolowałam ją dla mojej siostry w Toskanii w outlecie TUTAJ). Taki sam stołek, pełnił taką funkcję w moim mieszkaniu w Trójmieście -> pokazywałam Wam go TUTAJ

20190105_211350 20190105_210555 20190105_210252

podkładki i kilka detali upiększyło prosty stół

20190105_210049

Ona: Już nie mogę się doczekać, aż znowu odwiedzimy moją siostrę! <3

16 comments

  1. Milena 8 marca, 2019 at 23:11 Odpowiedz

    Zgadzam się, warto urządzać wynajęte mieszkanie! 🙂 Nawet jeśli byłoby to kilka lat, to warto dobre wspomnienia kojarzyć z miejscem, które się lubi ❤

  2. TL 15 marca, 2019 at 11:52 Odpowiedz

    Świetny wpis. Muszę przyznać, że sama wynajmuję mieszkanie i prosi się o remont jednak szkoda mi pakować w niego kasę…

Leave a reply