Pozdrawiamy z Florydy! Jak otrzymać wizę do USA

DSC_0281

Hello! Tym razem pozdrawiamy Was z kolejnego niezwykłego miejsca na świecie, czyli z Florydy. Stany Zjednoczone były ogromnym marzeniem Kuby, więc cieszę się, że wreszcie je realizujemy! Kuba już się śmieje, że skoro ja tak bardzo kocham Toskanię, a on tak świetnie czuje się w Stanach, to będziemy jeździć na zmianę do tych miejsc;)

Kadry z wyjazdu staram się Wam pokazywać na instagramie i instastories, ale przyznam, że nie jest mi łatwo ogarnąć różnicę czasową i częsty brak dostępu do internetu (ciągle gdzieś się przemieszczamy). Dostaję ogromnie dużo wiadomości prywatnych na instagramie i chyba jeszcze nigdy nie odpowiadałam z takim opóźnieniem, ale jak widzicie staram się być z Wami na bieżąco i w każdej wolnej chwili jestem do Waszej dyspozycji:) Nie spodziewałam się, że podróż do Stanów Zjednoczonych wzbudzi tyle Waszych pozytywnych emocji i przyniesie tyle entuzjazmu. Wiele Waszych wiadomości dotyczy wizy - opowiadałam już o tym kiedyś na moim instastories, ale napiszę też tutaj.

2018-12-02 02.55.11 1

Jak otrzymać wizę do USA?

Staranie się o wizę do USA wzbudza wiele emocji: "czy mogę, czy mi dadzą, jak to zrobić..." - ludzie zadają sobie pytania, my też zadawaliśmy, a poza tym widzę to po wiadomościach od Was. Oczywiście żaden ze mnie ekspert od wiz, po prostu zrobiliśmy to i mogę podzielić się swoim doświadczeniem.

Najpierw Kuba wypełnił wniosek - trwało to kilka godzin - wniosek wypełniamy w języku angielskim, jest obszerny, a pytania dość szczegółowe, a niektóre nawet irracjonalne. Jeśli staracie się o wizę "małżeńsko" możecie składać wniosek razem - być może dlatego Kuby wniosek zawierał więcej pytań, a mój mniej (być może kiedy składa się wniosek razem, przy drugiej osobie jest ograniczona liczba pytań). Wypełniając wniosek automatycznie trzeba od razu wnieść opłatę, przy wizie turystycznej, która jest przyznawana na 10 lat koszt za osobę to 624 zł. Kiedy wniosek zostanie zaakceptowany jako wypełniony poprawnie, automatycznie wirtualnie umawiamy się na spotkanie w ambasadzie w Warszawie - trzeba oczywiście stawić się osobiście o wybranej godzinie - jeśli np. się znacznie spóźnicie, wniosek (i pieniądze) przepadają. Plus jest taki, że sami wybieramy datę i godzinę (oczywiście z dostępnych). My umówiliśmy się chyba tydzień od złożenia wniosku. Przy ambasadzie trudno zaparkować, więc polecam inny środek transportu niż własne auto (czasem kiedy przyjeżdżamy do Warszawy, zostawiamy auto na parkingu i poruszamy się taksówkami). Do ambasady nie możemy zabrać żadnej torby (dozwolona jest jakaś mała - te informacje i wymiary są podane po wypełnieniu wniosku), natomiast musimy zabrać paszport i ewentualne dokumenty. Przed wejściem jest kolejka, a dedykowana osoba sprawdza, kto powinien wejść o jakiej godzinie. Na wejściu zabierany jest telefon komórkowy i przechodzimy przez bramkę.

Stajemy w pierwszej kolejce - Polak zadaje nam pierwsze pytania, żeby się upewnić, czy wszystko zostało poprawnie zgłoszone i udziela nam pierwszych informacji, następnie odsyła nas do okienka, w którym dedykowana osoba podejmie decyzje, czy przyznać nam wizę - te stanowiska zajmują już tylko Amerykanie. Od nas zależy czy chcemy rozmawiać po angielsku czy polsku - po prostu wystarczy powiedzieć dzień dobry w języku w którym chcemy rozmawiać i konwersacja jest kontynuowana w tym, który wybraliśmy. Bardzo miła pani zapytała nas, czy często podróżujemy, jakie kraje odwiedziliśmy i jaki zawód wykonujemy. Trwało to dosłownie góra dwie minuty, po czym zabrała nasze paszporty na znak tego, że otrzymaliśmy wizę.

Podczas wypełniania wniosku, Kuba zaznaczył opcję z dopłatą, żeby ewentualne wizy zostały dostarczone na nasz adres. Wizy nie dotarły, choć nie dostaliśmy żadnego awizo, ani informacji sms o przesyłce. Musieliśmy odebrać je sami - można to zrobić tylko w jeden dzień w tygodniu, a okienko jest otwarte chyba 45 minut.

Podobno obecnie duży procent Polaków otrzymuje wizy, ale nadal nie każdy może taką mieć - podczas kiedy my staliśmy w kolejce, chyba 2 osoby wychodziły z płaczem z powodu braku pozytywnej decyzji.

20181202_132239

Jak wygląda kontrola na lotnisku w USA?

Kolejny punkt programu to lotnisko w USA - sporo osób "straszyło" nas, że to że mamy wizę, nie oznacza jeszcze, że wpuszczą nas do Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście taka sytuacja może mieć miejsce - np. jeśli okaże się, że przylecieliśmy nawet do krótkotrwałej pracy na wizie turystycznej. Nasza kontrola trwała jednak chwilę i była rutynową czynnością, pan zapytał nas, czy to nasz pierwszy raz w Stanach i... czy lubimy Myszkę Miki (przylecieliśmy do Orlando, gdzie znajduje się park Disney). Następnie przeszliśmy odebrać bagaż, więc stresu nie było 🙂

Tym samym pozdrawiamy Was z Florydy, gdzie spędzamy cudownie czas z Kasią Odkrywając Amerykę i Brianem - o naszym wyjeździe więcej napiszę w kolejnych postach, a tymczasem zapraszam Was na instagram TUTAJ. Ana początek mam dla Was dosłownie kilka zdjęć z naszej podróży - ostatni dni to wiele nowych wrażeń i doświadczeń!

Kto z Was był w Stanach? Jakie były Wasze doświadczenia w staraniu się o wizę?

2018-11-27 01.01.59 1 DSC_9632

z Kasią -> Odkrywając Amerykę

20181202_132239 20181127_132220 20181128_173825 20181202_132139 20181127_174419 2018-11-29 04.04.14 2 DSC_0920 20181201_153759 DSC_0688 DSC_0083 DSC_0139

Ona: Ten wyjazd to jakiś kosmos, wszystko działo się tak szybko, że sama trochę nie wierzę, że tu jesteśmy!

On: O tak - ale jest super! To chyba takie moje miejsce!

6 comments

  1. Iwona 3 grudnia, 2018 at 15:30 Odpowiedz

    hej Ania.a propos wizy turystycznej nie zawsze tak jest ze dostaniemy na 10 lat-oplata oczywiscie taka sama. Pierwsza wize dostalam tylko na rok-Pani w okienku zapytala ile lat studiow mi zostalo. Odpowiedzialam ze rok a potem zdziwienie jak zobaczylam paszport😕 moj kuzyn mial promese tylko na 6miesiecy-wszystko zalezy od osoby w okienku i tego czy wygladamy ze wrocimy do PL😉 Ale druga wize mam juz na 10 lat😉🇱🇷

  2. Ola 4 grudnia, 2018 at 14:06 Odpowiedz

    Kurczę, ale zazdroszczę – Floryda! Nigdy nie byłam, mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam chociaż raz zobaczyć właśnie Disneyland tak jak Ty 🙂 Niestety jest ten problem z wizą, ale jak tylko się ją ma to warto jednak korzystać z okazji.
    Dodam, że masz cudną sukienkę przed monumentem Uniwersal Studio – kupiłaś może jakieś nowe ubrania w Stanach? Koniecznie się nimi pochwal!

    Pozdrawiam!
    Ola z Blog ZOIOMODA

Pozostaw odpowiedź Ola Anuluj pisanie odpowiedzi