Mój pierwszy raz dla ciała... i to jaki;)

Męża nie ma, a ja wypełniam sobie czas pracą i innymi przyjemnościami. Odwiedziłam już nieco ponad miesięcznego przystojniaka, zaliczyłam kawę z sąsiadką, a wczoraj pojechałam do Sopotu.

DSC_6538 (1280x850)

Wiecie już gdzie??:)

Tak, tak - do chyba jednego z najprzyjemniejszych miejsc w Sopocie:

http://balola.pl/

Poprzedni mój zabieg (tym razem twarz) pokazywałam Wam tu:

https://fashionable.com.pl/2014/10/16/tydzien-pielegnacyjny-troskliwa-pielegnacja-skory-balola/

a makijaż i manicure hybrydowy tu:

https://fashionable.com.pl/2014/10/02/dzien-siebie-balola-sopot/

Salon Balola, bo oczywiście o nim mowa, zaserwował mi tym razem zupełną dla mnie nowość...

Przyznam, że trochę się stresowałam, ponieważ nigdy wcześniej nie robiłam sobie ŻADNEGO profesjonalnego zabiegu na ciało.

Pani Ola - fizjoterapeutka zapytała mnie dlaczego. I w sumie nie potrafiłam udzielić jednoznacznej odpowiedzi.

napis

W każdym razie zaproponowano mi kompleksowy zabieg... podnoszący pośladki! Poprzez ujędrnienie i napięcie skóry specjalnymi urządzeniami. Jednym słowem dopadł mnie Storz:

http://balola.pl/urzadzenia/

Z punktu widzenia laika, jakim jestem biorąc pod uwagę zabiegi na ciało, było to urządzenie z taką metalową głowicą masującą intensywnie ciało, poprzez takie punktowe uderzanie. Od razu dodam, że zabieg nie był dla mnie  bolesny.

Tradycyjnie to szwajcarskie urządzenie możemy używać do rozbijania nawet bardzo zaawansowanego cellulitu, a także niwelować obrzęki wynikające z zatrzymania się wody w organizmie.

Moim zdaniem ważne jest, żeby decydując się na zabiegi, oddawać się w ręce prawdziwych specjalistów. W Balola z pewnością ich spotkacie.

Pani Ola najpierw wykonała mi peeling ud, aż do pośladków, następnie wykonała zabieg. Po zastosowaniu urządzenia przeszłyśmy do prawdziwych przyjemności.

Arosha to specjalistyczna gabinetowa marka, która skupia się właśnie w produktach do ciała. Miałam okazję  doznać przyjemności wynikającej z zabiegu niesamowitego nawilżenia i odżywienia ciała, w postaci owinięcia go delikatnym, bawełnianym bandażem nasączonym pielęgnacyjnym produktem.
Owinięte miałam nogi oraz brzuch:)

Zapach był cudowny, ale efekty po zabiegu jeszcze wspanialsze. Po pierwsze czułam, że moje nogi są takie lekkie i wypoczęte. Po drugie skóra natychmiastowo stała się bardziej jędrna, zwarta  i sprężysta. Cellulit nie jest moim problemem, więc nie byłam z stanie zbadać tego efektu, ale skóra była zdecydowanie inna, zdecydowanie bardziej wymarzona:) Zabieg jest nazywany potocznie zabiegiem J.Lo, ponieważ rzeczywiście poprzez ujędrnienie skóry unosi pośladki. Szczerze mówiąc żałowałam, że po zabiegu nie mogę iść poopalać się na plaży:)

Marka Arosha polecana jest dla osób, które chcą zredukować zbędne centymetry  i znacznie poprawić oznaki cellulitu. Odpowiednio dobrane składniki aktywne w produktach wnikają w głębokie warstwy naskórka i wywołują także efekt ujędrnienia i detoksyfikacji.

Zobaczcie sami:

DSC_6533 (850x1280) DSC_6537 (1280x850) DSC_6536 (1280x850)

DSC_6622 (1280x850)

DSC_6542 (850x1280) DSC_6545 (1280x850) DSC_6546 (832x1280) DSC_6549 (850x1280) DSC_6551 (1280x850) DSC_6554 (850x1280) DSC_6552 (850x1280) balola DSC_6555 (1280x850) DSC_6557 (1280x850) DSC_6558 (1280x850) DSC_6559 (850x1280) DSC_6560 (850x1280)

tradycyjnie skusiłam się na boską herbatę, o której pisałam już choćby tu:

https://fashionable.com.pl/2014/10/02/dzien-siebie-balola-sopot/

DSC_6563 (850x1280) DSC_6564 (850x1280) DSC_6568 (1280x850) (2)

Zestaw do przebrania: szlafrok, jednorazowe butki i bielizna:)

DSC_6585 (1280x850)

DSC_6569 (811x1280)

a to już wybawca spragnionej jędrności skóry:)

DSC_6571 (1280x850)

Zabieg Arosha wygląda dokładnie tak.

Najpierw ciało owijane jest  nasączonym, lekko ciepłym bandażem. Następnie wsmarowywana jest reszta produktu (pędzlem).

I  później okrywa się ciało folią i kocykiem:)

arosha2 arosha3 arosha

DSC_6573 (1280x850) DSC_6574 (1280x846) DSC_6578 (1280x850) DSC_6580 (850x1280) DSC_6581 (1280x850) DSC_6589 (1280x850) (2) DSC_6593 DSC_6602 DSC_6612 (850x1280) DSC_6615 (1280x850) DSC_6621 (850x1280) DSC_6623 (1280x850) DSC_6624 (1280x850) DSC_6538 (1280x850)

Ona: Było cudnie!

A już jutro post kulinarny w sam raz na weekend!:)

41 comments

  1. Gosia 7 listopada, 2014 at 13:46 Odpowiedz

    Ślicznie! Salon wydaje się być piękny. Składamy się z koleżankami na prezent dla koleżanki. Masaż w takim salonie powinien ją ucieszyć:))

  2. Sisi 9 listopada, 2014 at 16:21 Odpowiedz

    Pierwszy raz słyszę o takim zabiegu. Super to wygląda i musiało być mega przyjemne. A Ty Aniu wyglądasz pięknie!
    Koniecznie muszę się wybrać! Kusisz mnie, żebym zmieniła salon na Balola:)

  3. Corba Style 11 listopada, 2014 at 21:09 Odpowiedz

    Ja w sobotę pierwszy raz byłam w SPA na serii zabiegów. Wykorzystałam w końcu kupon z wieczoru panieńskiego 🙂
    Z mężem zrobiliśmy sobie dzień osobno. On z kolegą a ja na masażu 🙂 Nie powiem, podobało mi się.
    Ale tak jak napisałaś niedawno na facebooku – trzy dni bez męża to przesada 🙂 Mój niestety wyjeżdża na delegację 🙁

  4. Jowita 16 maja, 2017 at 10:41 Odpowiedz

    Takie kameralne i przytulne salony to sama korzyść dla ciała i ducha. sama często chodzę na profesjonalne zabiegi ale do FaceMedical bo jestem z Krakowa akurat. Bardzo lubię na przykład peelingi medyczne 🙂

Leave a reply