Przepis na ślub - prezent ślubny

_MG_9161

Ostatnio  miałyśmy okazję "rozmawiać" ile kosztuje ślub i wesele w Polsce. Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze odpowiedzi, sugestie i doświadczenia. Wkróce zbiorę je i postaram się napisać podsumowująący post, w którym wspólnie zastanowimy się, które wydatki są konieczne, a na czym można zaoszczędzić. Jeśli ktoś jeszcze chciałby się podzielić swoją opinią zapraszam:

https://fashionable.com.pl/2014/03/05/kosztuje-slub-wesele/

Dziś ślub z innej strony - na tapecie prezenty ślubne!:)

Lubicie je dawać, czy wolicie zastępować je "bezpieczniejszą" kopertą??
A może dziś to Państwo Młodzi decydują o swoich prezentach ślubnych??

Temat jest śliski, często nie wiemy jak do niego podejść. Wszystko zależy od relacji z gośćmi, których zapraszamy.
Zarówno jednak narzeczeni jak i goście powinni podejść do tematu  z dystansem, powinni też pamiętać, że tak jak o wszystkim "warto rozmawiać".

Po pierwsze :

prezent na slub

Państwo młodzi: 

Narzeczeni rozdają zaproszenia (o zaproszeniach ślubnych było tu:

https://fashionable.com.pl/2012/05/14/przepis-na-slub-zaproszenia/ )

a na zaproszeniach już mogą umieścić jakąś adnotację, odnośnie prezentu na ślub. Od lat panuje tradycja, że na uroczystość przynosi się kwiaty. Są piękne i uwielbiam je dostawać, ale perspektywa kilkudziesięciu wiązanek z kórych pewnie połowa przetrwa góra 3 dni mnie przeraża.  Szkoda mi ich na samą myśl. Dlatego bez wahania zdecydowałam się na wierszyk (nie lubię tego określenia, ale chyba nie ma innego;) ), w którym zamiast kwiatów prosiliśmy o wina lub książki. Brzmiało to tak:

„Szanowny Gościu,
Zamiast na kwiaty wydawać pieniążki,
przynieś prosimy drobne pamiątki, wino lub książki”

_MG_9184

Warto pamiętać, że to tylko sugestia dla gościa i jeśli ma ochotę przynieść kwiaty to przecież może to zrobić.
U nas rezultat był taki, że dostaliśmy ponad 40 win, kilkanaście książek ( w tym wspaniałe kulinarne i o dzieciach!), kilka miłych detali (np. eleganckie pojemniki na przyprawy), a także kilka bukietów kwiatów.

Często w wierszykach  narzeczeni proszą o kupony lotto co też jeste według mnie ciekawym pomysłem. Także coraz częściej bierzemy pod uwagę inicjatywy społeczne, np. młodzi wspierają domy dziecka, prosząc o zabawki, czy wyprawki szkolne. Czy np. zapraszają na ślub organizacje charytatywne, czy przedstawicieli prowadzących schorniska dla zwierząt, którzy zbierają pieniądze w puszkę. Ta ostatnia forma wydaje mi się odrobinę kłopotliwa, szczerze mówiąc wielokrotnie spotkałam się z tym, że na śluby gdzie były "puszki", goście i tak przynosili kwiaty. Wydaje mi się, że gościom łatwiej przychodzi przyniesienie jakiejś rzeczy, np. karmy dla zwierząt, czy zabawek.

Oosbiście uważam, że w sugerowaniu prezentu na ślub nie ma nic złego i taka komunikacja ułatwia sprawę (np. my zaraz po przyjęciu weselnym wyjeżdżaliśmy do Trójmiasta i nawet nie mielibyśmy możliwości zabrania kwiatów).
Pamiętajmy jednak o kulturalnej formie. Dla tych, którzy mają wątpliowści podpowiem, że niektóre sugestie są wręcz znacznie mniej kosztowne niż kwiaty. Sugerowanie wina, czy kuponów lotto to często mniejszy wydatek niż bukiet i tu też dajemy gościom możliwość zdecydowania ile na taki podarunek chcą przeznaczyć, nie jest to więc stawianie gościa w kłopotliwej sytuacji.

Po drugie...

prezent na wesele

Kolejny dylemat, czy sugerować gościom jaki prezent mają nam przynieść na wesele. Ten temat jest moim zdaniem bardziej kłopotliwy.

Osobiście nie jestem zwolenniczką sugerowania na zaproszeniu, że najchętniej przyjmiemy koperty. Tu jednak sprawę mogą ułatwić sam goście, którzy po prostu podpytają się podczas przyjmowania zaproszenia na ślub i wesele, jaki prezent by nas ucieszył:)

Jednym słowem uważam, że to rola każdego z nas:)

_MG_9252

I tu znów nie ma w tym nic złego, kiedy zasugerujemy, że np. zbieramy pieniądze na jakiś cel. Przyjemnie będzie gościom, jeśli dowiedzą się, że dołożyli się do remontu mieszkania, czy podróży poślubnej.

Ważne by wszystko miało odpowiednią formę, żeby żadna ze stron nie czuła się skrępowana. Goście mogą także o prezenty pytać naszych rodziców, czy przyjaciół. Warto, żeby oni także wiedzieli o naszych potrzebach.

_MG_9202

Na zagranicznych weselach modne są listy prezentów z których goście sami wybierają prezent, który chcieliby kupić, tym

samym wykluczając ryzyko powtórzenia się prezentów. W Polsce ten zwyczaj chyba jeszcze nie do końca się przyjął. Choć słyszałam o takiej formie, jeszcze nigdy w niej nie uczestniczyłam.
Niektóre sklepy oferują wykonanie takich "wish list", gdzie goście mogą przyjść i kupić to co uważają za słuszne z listy, a personel sklepu kontroluje taką listę.
Słyszałam także, że czasem na zaporszeniach narzeczeni podają numer konta, na które goście mogą przelać sumę, którą uważają za słuszną - osobiście jednak nigdy bym się na coś takiego nie zdecydowała.

wedding stlouisweddinginsider com

[zdjęcie stlouisweddinginsider.com]

Możemy też pozostawić ten temat jako zupełnie otwarty, ale ze względów ekonomicznych warto go jednak poruszyć. Jeśli na przykład mamy urządzone mieszkanie, nie potrzebujemy przecież kolejnych sprzętów, czy detali nie pasujących do naszego wnętrza.

Powinniśmy o tym pamiętać także jako goście. Prezent powinien sprawić radość. Jeśli kogoś dobrze znamy i wiemy co mogłoby mu sprawić przyjemność to z powodzeniem możemy się na niego zdecydować i zrobić niespodziankę Państwu Młodym.

Nasze najdziwniejsze prezenty ślubne  ( o dziwo nie podpisane:) ) to prostownica  (prawdopodobie używana, nieoryginalnie włożona do opakowania), woda po goleniu STR8. Na ślub dostaliśmy także książkę - 8 tom książek o Hitlerze "Klęska pancernika".

Może stwierdzicie, że to faux pas z mojej strony, że piszę o takich preznetach. Nie mam z tym jednak problemu,  gdyż goście ich po prostu nie podpisali... i tylko domyślamy się od kogo są.

Piszę o tym  nie po to, żeby kogoś cośmieszyć a jedynie zwrócić uwagę, że prezent po prostu powinien mieć klasę i nie każdy podarunek jest odpowiedni na każdą okazję. Personalizowane prezenty tylko dla jednej z osób są mało taktowne. Nigdy(nie tyko na ślub!) nie podarowujmy innym rzeczy, których sami nie używamy, tylko dlatego, żeby się ich pozbyć.  "Klęska pancernika" to chyba też nie jest odpowiedni prezent na ślub, zgodzicie się??:)

Chcę też tu od razu zaznaczyć, że nie widzę nic złego w tym, że ktoś podarował nam wodę STR za 30 zł. Było to nawet zabawne. Chodzi jednak o to, że nawet jeśli nie stać nas na droższy prezent, to nie musimy się tego wstydzić.
Prezent z klasą możemy jednak kupić już od 2 zł...
Kwiatek, pudełko czekoladek, wino, płyta z muzyką, elegancka karta z życzeniami... Pomysłów może być wiele i wcale nie muszą dużo kosztować.

Chyba się rozgadałam, a to już po północy... w takim razie:

CIĄG DLASZY NASTĄPI:)

Czekamy na Wasze sugestie i doświadczenia w kwestii prezentów ślubnych!

_MG_9158

Idziemy na życzenia:)

_MG_9164

On: Przeczytałaś już " Klęskę pancernika";)

Ona: Nie, ale mam nadzieję, że Ty mi  streścisz;)))))

Zapraszamy na nasz profil na faceboku:

https://www.facebook.com/fashionablecompl

I Instagramie:

http://instagram.com/fashionablecompl

70 comments

  1. simply lifetime 25 marca, 2014 at 09:49 Odpowiedz

    mam podobne zdanie w tej kwestii jak Ty. bardzo podoba mi się pomysł wręczania drobnych upominków zamiast kwiatów, które przecież zwiędną za chwilę. sama na pewno wykorzystam ten pomysł i poproszę o rzeczy dla psiaków ze schronisk, wydaje mi się, że jest coraz więcej ludzi przejmujących się ich losem i w ten sposób uda się im choć trochę pomóc.

    w kwestii prezentów jestem dość sceptyczna. wychodzę z założenia, że jeśli prezent, to taki, który przyda się Parze Młodej, najlepiej, jeśli stworzona jest lista prezentów lub oni sami mówią, co chcieliby dostać. w innym wypadku najbezpieczniejsze wydają mi się pieniądze, bez względu na to, na ile kogoś stać, Para Młoda na pewno to doceni. nie uznaję jednak właśnie takiego uszczęśliwiania na siłę – “a może im się przyda” 🙂

    słyszałam niestety też o sytuacjach, kiedy goście do koperty wkładali pociętą gazetę… hm, chyba wolałabym już tę prostownicę! 😉

  2. Ala 25 marca, 2014 at 10:03 Odpowiedz

    Klęska pancernika naprawdę mnie rozbawiła :))) Planuję swój ślub na przyszły rok, pomysł z książkami zamiast kwiatów jest rewelacyjny i chętnie bym go widziała u siebie. Mam tylko nadzieję, że nie trafiłyby mi się te o Hitlerze 😀

      • Madeline 27 marca, 2014 at 08:23 Odpowiedz

        Alu, zawsze mogłabyś podsunąć gościom internetową listę wybranych przez Was książek 🙂 Każdy wybiera wówczas jedną pozycję, klika ją i zajmuje. Dzięki temu moi znajomi dostali większość pozycji, które bardzo chcieli mieć w domowej biblioteczce.

        Oczywiście, jak zawsze, kilku gości się wyłamało i uznało, że wiedzą lepiej, jaka książka spodoba się młodym.

  3. Daria 25 marca, 2014 at 10:54 Odpowiedz

    Bardzo ciekawe i bardzo mi bliskie podejście do tematu:) Właśnie jesteśmy z K.w trakcie rozwożenia zaproszeń Zamówiliśmy takie z ,,wierszykiem” że prosimy o wina/czekoladki zamiast kwiatków, gdyż identycznie pomyśleliśmy,że kwiatki nam szybko zwiędną a tak to kilka miesięcy po ślubie będziemy jeszcze delektować się pysznościami 🙂 Uznaliśmy też że gdybyśmy dodali jeszcze informację o kopertach to byłby spory nietakt. Dla nas byłyby to niesmaczne… W naszych rejonach jest już niemal oczywistością,że w ramach prezentów daje się koperty. A nawet jeśli ktoś nas uraczy prostownicą to plus jest taki,że będziemy to potem rzewnie wspominać 😉 Pomijając fakt,że nawet jeśli ktoś nam NIC nie da to i tak się nie obrazimy bo najważniejsze jest dla nas żeby nasi goście byli z nami w tym dniu, wspierali nas i się z nami cieszyli a nie żeby stresowali się,że zrujnuje to ich budżet domowy na dany miesiąc. Nie po to zapraszamy gości,żeby na nich zarobić albo żeby ich koszt w naszym weselu się zwrócił.

  4. ShadowOfStyle 25 marca, 2014 at 11:50 Odpowiedz

    Haha Kleska pancernika rozwalila system 😀 alez sie usmialam czytajac ten post. Mam dokladnie takie samo zdanie co do prezentow, mozna kupic cos z klasa niekoniecznie wydajac fortune..
    Buziak!

  5. famfaramfam 25 marca, 2014 at 11:59 Odpowiedz

    Ja uważam, że to zależy od kontaktu z parą młodą i tym co sobie życzą. Byliśmy raz na weselu, jeszcze za czasów, gdy oboje z Przemysławem chodziliśmy do liceum, ani jedne prezent nie był na naszą kieszeń. Natomiast na szczęście znaliśmy na tyle małżonków, że mogliśmy zakupić coś skromniejszego, co w 100% im się przydało i trafiło. Jeśli w ogóle nie znam pary lub bardzo słabo to wolę dać kopertę lub skorzystać z listy. Lubię gdy prezenty są spersonalizowane lub praktyczne. Wierszyk z opcją zamiast kwiatów bardzo mi się podoba. Widziałam już małe skarbonki zamiast kwiatów, książki czy wina, super pomysł! 😉

    • fashionable 25 marca, 2014 at 19:17 Odpowiedz

      Mnie się ogólnie wydaje, że w czasach kiedy wszystko można kupić nie ma sensu robić młodym wyprawki. Ludzie coraz częściej doceniają design, kupują sprzęty seriami i sami wiedzą co im dokładnie się podoba, więc pieniądze są tu fajnym prezentem. Choć w innych przypadkach lubię prezenty i to niespodzianki:)

  6. Corba Style 25 marca, 2014 at 12:35 Odpowiedz

    Myśmy ostatnio zastanawiali się nad tekstem do zaproszeń i mój K właśnie chciałby zamiast kwiatów wino. Ja że alkoholu fanką nie jestem wolałabym książki. Tak więc kompromisem będzie jak sobie spiszę ten twój “wierszyk” 🙂 Choć pewnie i tak większość przyniesie kwiaty bo z tym jest mniejszy problem. Nad książką musieliby się zastanowić.
    A co do takich typowych prezentów to jednak wolałabym gotówkę. Sama też zawsze daję kopertę, przeważnie ok 200zł za osobę. Już teraz ludzie mnie pytają to wprost mówię że szykujemy sobie wspólne mieszkanie i po prostu na to są potrzebne pieniążki. Oby nikt tego nie odebrał tak że nam kupi toster albo pościel bo stwierdzi że się do mieszkania dokłada 😉

      • maryla891 9 września, 2014 at 08:29 Odpowiedz

        My nie pisaliśmy w zaproszeniach żadnych wierszyków-zadnych tam prezentow ze znakiem wodnym czy ze wolimy pieniądze-to straszny obciach jak dla mnie i brak klasy.
        Znajomym i rodzinie powiedzielismy tylko,żeby nie przynosili żadnych kwiatów/win etc. ew mogą włożyc lotka jak juz bardzo chcą- i w sumie dostalismy jakies 5-6 bukietów i chyba ze 100 totków:))nawet sie nie spodziewalismy he he na 70 gości

  7. Sylwia 25 marca, 2014 at 13:51 Odpowiedz

    My na zaproszeniach umieściliśmy taki wierszyk: Jeśli to nie kłopot dla Was Goście mili,
    prosimy byście zamiast kwiatów
    książkę z dedykacją lub wino nam sprawili.
    Ma taką formę, że nic nie narzucamy.
    Jeśli chodzi o prezenty na wesele jak to ujęłaś, nie ukrywam że najchętniej chciałabym pieniądze na ukończenie urządzania domu, nigdzie tego nie pisaliśmy, ale nasi goście wiedzą że się urządzamy więc myślę że będą wiedzieli co nam podarować.
    Ja zazwyczaj daje w prezencie pieniądze (tylko kolegom i koleżankom z pracy kupujemy prezent ‘składkowy’), a zamiast kwiatów książkę lub wino.

    • fashionable 25 marca, 2014 at 19:20 Odpowiedz

      Prezent z pracy to się rozumie, moje koleżanki z byłej pracy dały mi świetny prezent, bo kartę do Ikea! Sztućce, kołdrę i parę detali mamy do dziś:)

  8. Karola 25 marca, 2014 at 15:18 Odpowiedz

    Nas zadziwił jeden prezent. Dostaliśmy coś na kształt płaskorzeźby Matki Boskiej. Ogólnie ładnie to wyglądało i może nawet mogłoby się komuś spodobać. Problem jednak polegał na tym, że braliśmy ślub cywilny, ponieważ jesteśmy niewierzący.

    Do tej pory nie doszliśmy kto nas tak “uraczył” 😉

  9. Maggie's Wardrobe 25 marca, 2014 at 16:18 Odpowiedz

    W Hiszpanii nie ma “kopert”, bo pieniądze wpłaca się na konto Młodej Pary 🙂 To najpopularniejszy prezent.
    Książki zamiast kwiatów to super pomysł, tylko, że teraz co raz częściej korzysta się z elektronicznych czytników 😉

  10. Sofismatos 25 marca, 2014 at 22:52 Odpowiedz

    Klęska pancernika jest moim absolutnym faworytem 🙂

    jeśli chodzi o nie kupowanie kwiatów,jak najbardziej popieram tą inicjatywę 🙂

    książki i wino sąświetnym pomysłem, przeznaczenie pieniedzy na akcje charytatywną jeszcze piękniejsze.

    Co do samych prezentów sama jeszcze nie wyrobiłam sobie zdania. jednakże mysle że to nie sa juz czasy naszych rodzicow kiedy to zadawalajace byly prezenty posagowe. Trudno utrafić jest w gust. Lista prezentow jest dobrym pomysłem…. jednakże gotówka jeszcze lepszym. Lecz zawsze czuje delikatny dysonans z narzucaniem komuś woli. Ciekawa jestem jak rozwiazemy tą kwestię:)

  11. Beata P. 26 marca, 2014 at 06:08 Odpowiedz

    Mysle podobnie co do tej listy prezentow to chyba u nas jest jeszcze malo popularna. Ludzie boja sie tak wprost precyzowac swoje prezenty, bo co by powiedziala ciocia czy babcia. Z drugiej strony listy te zazwyczaj umoeszcza sie na stronach www a z tym mogly by byc problemy u starszego pokolenia. Natomiast wyymienniki za kwiaty to juz chyba tradycja 🙂 u nas tez mielismy wierszyk proszacy o wino lub ksiazki i tu goscie nas zaskoczyli bo dpstalismy praktycznie samo wino, a ksiazek chyba tylko 3. Potem w trakcie wesela okazalo sie ze nie wiedzieli co kupic, czy trafia w gust itp. Takze z tymi ksiazkami to nie taki latwy temat dla gosci.

    • fashionable 26 marca, 2014 at 16:08 Odpowiedz

      Masz rację. Listy w Polsce także ze względów praktycznych (dla gości) mogą się nie sprawdzić. U nas akurat niektórzy goście sprawili nam miłe książki:)

  12. elena 26 marca, 2014 at 09:03 Odpowiedz

    Bardzo fajny post. Mam nadzieję że niektórzy coś z niego wyniosą… Razem z moim mężem w zaproszeniach prosiliśmy o wino bądź czekoladki (jak się później okazało nie jesteśmy w stanie zjeść w ciągu roku czy półtora takiej ilości słodyczy, efekt był taki że bardzo dużo się przeterminowało). Co do prezentów to tak jak napisałaś wielu gości przy przyjmowaniu zaproszeń pytało co wolimy dostać. My byliśmy całkowicie otwarci i bardzo przychylnie nastawieni do otrzymania kupionych prezentów. W efekcie większość gości konsultowała z nami co chcą kupić więc powtórek nie było, a my wprowadzając się do nowego mieszkania oprócz bardzo praktycznych prezentów typu żelazko, mikser, piękny ogromny koc na nasze łoże małżeńskie, dostaliśmy piękny, porcelanowy serwis obiadowo – kawowy, sztućce, kryształowe kieliszki. Rzeczy na które na początku byłoby nam szkoda pieniędzy(taki serwis czy kieliszki z kryształu to spory wydatek) a już je mamy i z sentymentem wspominamy to że to jest nasz prezent ślubny. Dlatego sami wolimy również obdarowywać w ten sposób.

    • Madeline 26 marca, 2014 at 15:07 Odpowiedz

      Ja również uważam, ze prezenty ślubne mają w sobie “to coś”. Ostatnia opisałam na swoim blogu listę top 5 prezentów ślubnych.

      Nie znalazła się tam jednak używana prostownica i lektura o Hitlerze 😉

      Reakcja czytelników mnie jednak zaskoczyła, wszyscy planowali poprosić swoich gości o pieniądze.

      Dla mnie to trochę smutne.

      P.s. Męskie perfumy mnie rozczuliły 🙂 Może to od jakiegoś wujka starszej daty? 😉

      • fashionable 26 marca, 2014 at 16:10 Odpowiedz

        Niestety te perfumy chyba od młodszej osoby…
        Jeśli chodzi o prezenty mają magię, ale tylko jeśli między gośćmi a Młodymi też jest magia;)
        I wtedy fajnie kupić prezent!

  13. No to siup... ŚLUB! 26 marca, 2014 at 14:59 Odpowiedz

    My byliśmy całkowicie otwarci na niespodzianki i wolną wolę gości. Nie było żadnych sugestii co do “zamiast kwiatów” ani co do prezentów.

    W rezultacie dostaliśmy kilka bukietów, win, czekoladek, herbatek i kuponów totka – wielu gości już z własnej woli rezygnuje z kwiatów.

    Wśród prezentów znalazły się hojne koperty i wspaniałe prezenty.

    Najcudowniejszym była 3-dniowa wycieczka do Barcelony, ale ucieszyły nas także ręczniki, kubeczki, pościel i gry planszowe 🙂

    Mieliśmy wspaniałych gości 🙂

    • fashionable 26 marca, 2014 at 16:15 Odpowiedz

      Jeśli prezenty Was ucieszyły to wpsaniale! Jeśli chodzi o takie rzeczy jak ręczniki czy pościele to z jednej strony to praktyczny prezent, ale też uważam, że trzeba kogoś znać. Ja np. mam określone kolory ręczników i pościeli, które stosuje w swoim mieszkaniu. Większość pościeli, które do tej pory dostaliśmy używamy jako pościel “dla gości”. Jedynie np. moja chrzestna, która dobrze mnie zna kupuje nam np. piękne pościele, ale przyznam, że wcześniej czasem robi też “wywiad” 🙂 Ewentualnie pościel czy ręczniki w neutralnych kolorach, te dobrej jakości zawsze powinny się przydać…

  14. Kamila 26 marca, 2014 at 21:42 Odpowiedz

    Ja jestem osobiście za dawaniem prezentów niż kopert. Ślub i tak się nigdy nie zwraca, a ja uważam że dawanie pieniędzy jest bezosobowe i proste, wygodne.
    A szukanie odpowiedniego prezentu, to jest już sztuka, trzeba się zastanowić co państwo młodzi lubią, czego nie. Co potrzebują a co nie. Co może im się powtórzyć od innych gości a co nie.
    Uważam że ciekawą sugestią jest pisanie na zaproszeniach tych wierszyków, ja osobiście też wolałabym dostać książki zamiast kwiatów. Ale ja osobiście zawsze daję i kwiaty i sugerowane przez młodych coś.
    A tak w ogóle to zrobiłam taką małą tradycję, że ilekroć któraś z moich przyjaciółek wychodzi za mąż to jej kupuję buty do ślubu. jeszcze mi dwie zostały 🙂

  15. Ania 27 marca, 2014 at 06:46 Odpowiedz

    My mieliśmy specyficznej wesele! W momencie wręczania zaproszenia mówiliśmy, że dla nas najważniejsze jest aby przyszli, a prezent to mało istotna sprawa. Uważam, że wesele nie robi sie prezentów ale po to by z najbliższymi celebrować jeden z najpiękniejszych momentów w życiu!
    Sami zawsze dajemy prezenty. Wbrew pozorom miło mieć taki upominek. Ja po latach z łezką w oku wyciągam na świeta moją zastawę ślubną – magia.

  16. wenus-lifestyle 30 marca, 2014 at 21:19 Odpowiedz

    Kupony lotto to świetny dodatek do głównego prezentu. Pamiętam jak ze znajomymi zrzucaliśmy się na prezent dla kolegi z okazji 18 urodzin, zostało nam kilka złotych i przeznaczyliśmy je na zdrapki – wygrał około 800 złotych 😉

  17. Dorota 1 kwietnia, 2014 at 08:39 Odpowiedz

    Ja osobiście uważam, że w dzisiejszych czasach pieniądze są najpraktyczniejszym prezentem. I przydatnym na nową dorgę życia:) A na ślub zdecyodowanie lepiej kupić jakiś drobiazg zamiast kwiatów. Wino i książki są super:)

  18. Ewelina P. 7 września, 2014 at 08:12 Odpowiedz

    fajny pomysł z tym postem u Nas od jakiś 3 lat dostajemy zaproszenia a w nich wierszyki z prośbą o wino lub kupony lotka bądź też pluszaki które Państwo Młodzi oddali do domu dziecka ( z tym że pomagamy dzieciakom z jednego domu dziecka i opiekunowie mówią żeby tylko nie dawać pluszaków bo ciągle dostają od Par Młodych i mają ich mnóstwo z których cześć wylądowała na strychu) więc sami z narzeczonym zastanawiamy się co wpisać na zaproszeniach ponieważ u Nas wiadomo że pieniążki każdy daje zawsze w kopercie chyba taka tradycja w naszym rejonie że dostaje się koperte od każdej pary na weselu… więc mamy dylemat troszke 🙂 patrze na wierszyki na zaproszeniach na allegro itp może coś ciekawego wpadnie mi w oko 😀

  19. Jola 23 października, 2014 at 16:10 Odpowiedz

    Od kwiatów na pewno lepsze jest wino, książka, czy cokolwiek innego drobnego. List prezentów nie lubię, gdyż jest to coś w stylu realizowania zamówienia – na dodatek przeważnie rzeczy z listy są zróżnicowane cenowo i może to się skończyć tak, że wszystkie drobne rzeczy za 300-500 zostaną kupione, a zostaną tylko lodówki i plazmy 60 cali. Ostatnio podarowałam znajomym sztabkę złota:

    I uważam, że jest to ciekawy prezent.

  20. leyla 16 lutego, 2015 at 08:10 Odpowiedz

    Zdecydowanie drobny prezent zamiast kwiatów! Ostatnio dałam na prezent pościel nie mogli narzekać 😉 jeszcze pytali gdzie kupiłam bo tak im się spodobała.

  21. Aga 22 kwietnia, 2015 at 12:00 Odpowiedz

    Ja wysyłając zaproszenia na ślub umieściłam wierszyki: ” istnieje zwyczaj przychodzenia z bukietami, lecz my whisky i wina jesteśmy smakoszami, więc drogie Panie i Panowie, Kawalerowie i Panieneczki, prosimy o przyniesienie w zamian buteleczki”. Jeśli chodzi o prezenty to wolimy koperty, a wierszyk jest taki ” Goście nasi ukochani w domu wszystko mamy i na podróż marzeń teraz zbieramy”. Nie uważam, że pisanie na zaproszeniach prośby o pieniądze jest nietaktem. Wszystko zależy od formy w jakiej się to napisze. Oczywiście najważniejsze w tym wszystkim jest to, że jeśli ktoś nie ma do koperty może przyjść bez niej. Chodzi o obecność naszych wspaniałych gości.

  22. Corba Style 22 kwietnia, 2015 at 13:13 Odpowiedz

    Myśmy wybrali opcję z wierszykiem właśnie po tym jak przeczytałam Twój post o zaproszeniach 🙂 dostaliśmy świetne książki, choć goście raczej stawiali na wino. Bukiety też się znalazły, chyba 4 i dzięki temu mogły się potem ładnie prezentować w mieszkaniu przez następny tydzień, a nie zginąć pośród czterdziestu innych 🙂
    Ale to wszystko zamiast kwiatów było i tu nie miałam problemu z sugerowaniem gościom, jednak jeśli chodzi o ten główny prezent to jakoś nie chciałam na zaproszeniu pisać, że ma być koperta. Gdy ktoś pytał, sugerowałam, że zbieramy na dokończenie mieszkania 😉
    Ale dostaliśmy też piękny zestaw sztućców, tak jak to kiedyś nasi rodzice dostawali 🙂 I obrus… choć nie mamy stołu 😀

  23. Asia 11 maja, 2015 at 22:05 Odpowiedz

    Warto dostawać nie tylko koperty. Zwykle zwartość kopert zostaje przeznaczona na samochód lub jakąś wycieczkę. A prezenty jednak zostają. Ja dostałam np. fajny robot kuchenny, którego pewnie bym nie kupiła, a tak to robot mam.
    Co do kuponów lotto- warto! My spośród setki pustych kuponów odnaleźliśmy jeden z 5 i tak nasze konto zasiliło dodatkowe parę tysięcy.

  24. Jola 19 maja, 2015 at 13:22 Odpowiedz

    8 książek o Hitlerze to mistrzostwo świata 🙂 Sorry, może nie powinnam się śmiać, ale naprawdę nie mam pojęcia, co w głowie miał ofiarodawca tego wielce oryginalnego prezentu. Wina to fajny pomysł, kupony lotto – nie słyszałam o takich podarkach ślubnych, ale dla mnie bomba!. Osobiście bardzo nie lubię dawania kopert, bo w sumie zawsze mam kłopot z tym, ile tam włożyć. Moja znajoma dostała w prezencie ślubnym sztabke złota. Myślę, że to jest dość oryginalny pomysł.

    • Parys 8 stycznia, 2016 at 13:10 Odpowiedz

      Ja dostałam z mężem od jego siostry kupony lotto. Wiadomo, nic z tego nie było, ale fajny symbol. Takie nieoczywiste życzenie mnóstwa kasy 😉 Dostaliśmy też mnóstwo win, to się stało teraz bardzo popularne – zamiast bukietu kwiatów. Tyle że tu mało kto się popisał, bo kupili nam bardzo przeciętne cenowo wina z marketu. Nie twierdzę oczywiście, że wino za 20 zł nie może być dobre, ale na ślub – nawet jak nie mamy ochoty się starać – warto wybrać coś, co będzie chociaż sprawiało wrażenie, że się staraliśmy.
      I wreszcie sztabka złota – mega fajny pomysł. Pamiątka z jednej strony, wartość z drugiej. Świetne, jak ktoś nie lubi dawać “gołych” pieniędzy, bo są takie zimne i nieczułe 😉 Można przez nią powiedzieć “życzę wam szczęścia”, zwlaszcza, jak to będzie np. moneta wybita z okazji roku małpy, tygrysa czy jakiegoś tam zwierzątka z horoskopu chińskiego.

  25. prezenty 31 grudnia, 2015 at 10:33 Odpowiedz

    bardzo dobry artykuł, zdecydowanie masz rację! Nietrafione prezenty ślubne to najgorsze co może spotkać młodych… tak samo jak prezenty dla pana i pani osobno. Dobrym rozwiązaniem są vouchery albo bony podarunkowe, można dzięki temu sprawić radość młodym w nietypowy sposób 😉

  26. Agata 18 stycznia, 2016 at 09:08 Odpowiedz

    Cześć, zajrzyjcie na … znajdziecie tam informację ile aktualnie wypada przeznaczyć na prezent ślubny lub ile włożyć do koperty

  27. ner 12 czerwca, 2016 at 11:26 Odpowiedz

    My zamiast kwiatów prosiliśmy o karmę dla psiaków ze schroniska w naszym mieście. Oboje pracujemy tam jako wolontariusze, więc bardzo nam zależało na tym, by przy okazji ślubu trochę wspomóc to schronisko. Udało się 🙂

    Co do samych prezentów… my założyliśmy sobie listę prezentów ślubnych online na whitedreams.pl i to był strzał w 10. Nie chcieliśmy prezentów z jednego sklepu, bo za chwilę mielliśmy wprowadzić się do nowego mieszkania i trochę rzeczy nam w nim brakowało. Dzięki tej liście uzupełniliśmy braki i naprawdę bliśmy bardzo zadowoleni – goście kupili nam tylko te prezenty, które sami chcieliśmy otrzymać. 🙂

  28. Beti 17 czerwca, 2016 at 22:51 Odpowiedz

    Ner, a w jaki sposób informowaliście o liście prezentów ślubnych online? Ja się do takiej przymierzam, niewykluczone, że na whitedreams właśnie (mają ogromny wybór prezentów) ale mam jeszcze trochę wątpliwości. Jak Wasze rodziny taką listę przyjęły? Nie było niemiłych komentarzy?

  29. śmieszne prezenty 21 czerwca, 2016 at 09:24 Odpowiedz

    kupony lotto – super, jakieś śmieszne prezenty na ślub też, ale… może para młoda będzie chciała przede wsyzstkim odpocząc po tych rewolucjach i fajnie byłoby podarować im jakiś wyjazd? 😉

  30. Paulina 11 listopada, 2017 at 00:46 Odpowiedz

    Ja również najczęściej sugeruję się tym, co jest napisane na kopercie. Jednocześnie jest to najbezpieczniejszy wybór i mamy pewność, że Młodzi nie będą rozczarowani naszym wyborem, ale z drugiej strony nie wyróżniamy się niczym szczególnym przy takim prezencie. Za niedługo za mąż wchodzi moja siostra i od początku wiedziałam, że prezent musi być dla niej szczególny i nie może być to zwykła koperta. Uważam, że dla najbliższych nam osób należy się od nas coś wyjątkowego i wyszukanego. Zwłaszcza, że znamy tą osobę bardzo dobrze i wiemy w jakie rodzaje prezentów możemy wybrać. I tak oto wyszperałam pomysły, które mogą odciążyć budżet przeznaczony na wesele, jeśli komuś się przydadzą to bardzo proszę: https://www.podarujkarte.pl/pomysl-na-prezent/prezenty/na-slub-cywilny/ Ja osobiście bym się bardzo cieszyła jak otrzymałabym w prezencie wynajem auta lub trzymanie pieczy nad organizacją mojej uroczystości, tak, aby w każdym aspekcie wypadła idealnie. Szczerze mówiąc sama zastanawiam się czy przed swoim weselem nie skorzystam z któregoś.. 🙂

  31. balenka 27 lutego, 2018 at 13:21 Odpowiedz

    A co się robi z tymi nieudanymi…. Dostałam kilka takich, ale nie chcę nikogo zranić, nie chciałabym też, żeby zobaczył, że pozbywam się czegoś na aukcji. takich też mam sporo.. Wypada czy nie wypada? Niestety nie każdy wpada na pomysł z kartą prezentową 🙂

Leave a reply