Sztuka kupowania - kamelowy płaszcz

DSC_0750 (850x1280)

Kamelowy płaszcz marki Tiffi, który mam na sobie pojawił się na blogu już nie raz.
Styczeń to idealny czas na znalezienie jesiennego/zimowego okrycia w dobrej cenie. Swój płaszcz kupiłam rok temu na wyprzedaży i zapłaciłam za niego ...200 zł z 800!! Granatowa kurtka z poprzedniego wpisu również została kupiona z obniżką, tym razem "tylko"  50%.

Nowe kolekcje kuszą nas przez cały rok i czasem wydaje się nam, że nie możemy obyć się bez danej rzeczy. A to zupełnie nieprawda:) Warto ocenić czy dana rzecz jest nam koniecznie potrzebna, czy może warto poczekać na jakąś okazję cenową ("weekendy zakupów", zniżki w prasie kobiecej, czy sezonowe wyprzedaże). Oczywiście są rzeczy, które nigdy na przecenach się nie pojawią. Niektóre ubrania czy akcesoria są przecież warte swojej ceny. Ale to się nazywa (trudną) sztuką kupowania - czyli jak kupować, żeby mieć się w co ubrać i czuć się w tym świetnie i przy tym nie zrujnować stanu swojego konta.

Tu może nas spotkać druga pułapka... Wyprzedaże też kuszą (niestety). Wybierając dla siebie garderobę cena nie może przeważać szali w decyzji o zakupie. Jeśli na zakupach przejdzie mi przez myśl "nie jest drogie, najwyżej będę w tym chodzić po domu" - po prostu doprowadzam się do pionu i nie kupuję:) (przypominały mi się właśnie maile z pytaniami w co ubieram się kiedy zostaję w domu - kiedyś o tym napiszę Dziewczyny!:) ).

 Kuba jest cudownym facetem, ponieważ dogadujemy się w każdej dziedzinie życia. W tym także Kuba lubi robić ze mną zakupy. Powiem więcej - ja już bez niego nie potrafię kupować!:) (zdecydowanie lepiej mój mąż sprawdza się na zakupach, niż ja kiedy mam z nim oglądać mecz bądź inne wydarzenie sportowe ).
Kiedyś spędziliśmy w galerii handlowej wiele godzin i nic nie kupiliśmy. Kiedy wychodziliśmy Kuba zirytowany zapytał, dlaczego chociaż przymierzyłam tyle rzeczy nic nie kupiłam, chociaż podobało nam się kilka rzeczy.
Myślę, że opanowywanie sztuki kupowania zajmie mi jeszcze trochę czasu, ale cieszę się, że mówienie "nie" sobie samej na zakupach przychodzi mi bez żadnego problemu. Po prostu zastanawiam się, czy dana rzecz jest warta, żeby zajmować cenne miejsce w szafie.
A potencjalne zakupy traktuję przede wszystkim jako inspirację. Kuba też już to zrozumiał, więc tego po prostu można się nauczyć:)
I teraz chodzimy na zakupy bezkonfliktowo, a finałem może być po prostu wspólna kawa i kolejne doświadczenie.

DSC_0764 (817x1280)

(zdjęcia robione w słonecznym Wrocławiu:) )

kilka

1. Oceń czy jest rzecz, której w danym momencie potrzebujesz i po prostu jej szukaj.
Nie bądź zbyt kompromisowa/y. Sprecyzuj swoje oczekiwania.

2. Nie chodź po centrum handlowym głodna/y, ani zmęczona/y - to nie może się udać.

3. Nie zabieraj ze sobą zbyt wielu doradców. Jedna koleżanka/kolega, mama, lub mężczyzna (pod warunkiem, że lubi zakupy i nie będzie Cię zbywał, żeby tylko szybko wyjść) w zupełności wystarczą. Jeśli nawet wybierasz się na zakupy większą grupą, niech to będzie sprawdzona ekipa:)
( Dopóki nie poznałam Kuby na zakupy w 80% chodziłam sama i było to dla mnie bardzo komfortowe, bo sama decydowałam co, gdzie, kiedy i jak długo).

4. Pośpiech jest złym doradcą. Jeśli nie jesteś przekonana/y - nie kupuj! A co jeśli stwierdzisz, że chcesz daną rzecz, wrócisz, a jej już nie będzie?? Zupełnie się tym nie przejmuj i nie rozpamiętuj. Pamiętaj, że w dzisiejszych czasach to sklepy biją się o klienta, a nie odwrotnie. Mamy naprawdę spory wybór i kiedyś z pewnością znajdziesz to czego szukasz.
Zapytaj sprzedawcy czy istnieje możliwość oddania zakupionej rzeczy i ile masz na to czasu. Zawsze zachowuj paragon (ja zbieram je do wyznaczonego przeze mnie pudełeczka i co jakiś czas porządkuje). Zawsze przed odcięciem metki przymierz ubrania na spokojnie w domu.

5. Stwórz w szafie "basic" pasujący do Ciebie i Twojego stylu życia.

6. Rób remanent w szafie i pozbywaj się rzeczy, których nie nosisz. Raz na jakiś czas rób w szafie gruntowny porządek - już samo poukładanie rzeczy sprawi, że Twoja szafa będzie odświeżona. Odkryjesz ubrania czy dodatki, które dziwnym sposobem chowały się do tej pory przed Tobą. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam czuć przestrzeń w swojej szafie:)

7. Kupując zastanów się, czy będziesz miał/a to z czym nosić. Nie ma nic gorszego w garderobie niż świetna marynarka, która starzeje się w szafie, bo nie masz jej z czym założyć.

8. Poluj na okazje. Naprawdę za wiele rzeczy możesz zapłacić mniej.

9.  Jeśli nie udało Ci się zfinalizować odzieżowych zakupów, a to jest ten dzień, kiedy czujesz, że bardzo chciałaś coś kupić postaw na kulturę, ciało lub relaks!:) W taki dzień często wybieram się np. do Empiku kupuję jakiś magazyn modowy, ciekawą książkę lub płytę.
Do tego coś dobrego do jedzonka (najlepiej przekąska, bo przecież jesteś zbyt zmęczona/y, żeby gotować po zakupowych wojażach, np. świeże pieczywko, łosoś, oliwki i rukola, albo sery i wino). Ewentualnie zdecyduj się na jakiś kosmetyk, który umili Ci wieczór:
sól lub płyn do kąpieli, czy maseczka do twarzy. Taki finał zakupów sprawi, że wcale nie poczujesz się zawiedziona, a przynajmniej nie wydasz pieniędzy na niepotrzebne ubrania.

10. Podejdź do zakupów z przyjemnością. Zawsze zastanów się, czy to jest ten dzień lub godzina, którą chcesz spędzić w galerii handlowej.  Czasem warto odpuścić zakupy na rzecz prawdziwych przyjemności, jak spotkanie z przyjaciółmi, randka z mężem, czy po prostu domowy relaks.

Jakie są Wasze metody na udane zakupy???

Na dzisiejszych zdjęciach słoneczny Wrocław, wkrótce nasza relacja z tego pięknego miasta.

DSC_0747 (1280x850)

DSC_0693 (1280x850)

Takie same, tylko, że inne:) Z perfekcyjną Agnieszką http://www.sofismatos.blogspot.com/  (która razem ze swym narzeczonym Marcinem gościła nas we Wrocławiu) nie mogę się równać, ale konwencje stroju miałyśmy zupełnie nie ustawiane:)

DSC_0759 (850x1280)

*płaszcz i szalik Tiffi, kozaki Calvin Klein, torba Fiorelli

Ona: To oczywiście mój pogląd na zakupy. Nie uważam się za eksperta i sama chciałabym opanować sztukę kupowania i sztukę podejmowania choćby prostych decyzji:)

On: Coś w tym jest, że z Tobą ludzie bardzo  lubią robić zakupy, a Ty wolisz tylko sama lub ze mną:)

52 comments

  1. Maggie 7 stycznia, 2014 at 22:26 Odpowiedz

    Zgadzam się. Dodałabym jeszcze, ze zastanawiając się czy warto kupić daną rzecz dobrze jest sprawdzić jej dokładny skład. Niestety często nawet rzeczy z tzw. wyższej polki nie mają najlepszego składu, np. swetry czy płaszcze, które zawierają tyko małą domieszkę wełny.

  2. wenus-lifestyle 7 stycznia, 2014 at 22:38 Odpowiedz

    Zasady, o których wspomniałaś to bardzo dobre rady, ale niestety większość z nas wie, że czasami trudno jest się oprzeć i łamiemy którąś z nich 😉
    Wg mnie najważniejsze z nich to robienie zakupów nigdzie się nie spiesząc oraz by nie być zmęczonym/głodnym, bo wtedy faktycznie możemy przynieść do domu coś, czego nie potrzebujemy ;P

  3. Addicted to Passion 7 stycznia, 2014 at 22:54 Odpowiedz

    Oj widze, że mamy podobne podejcie do zakupów…ja też kupuję wiekszość rzeczy na wyprzedazach…na twojej liscie brakuje mi tylko jednego ważnego punktu…którym sama zawsze się kieruję…sprawdzam kolorystykę na najblizszy sezon i czy dane rzeczy nadal beda modne…oczywiscie sprawa nie dotyczy klasyków, bo te zawsze beda w modzie 🙂

    A u mnie dzis rowniez zestaw z karmelowym plaszczykiem z ubieglego sezonu 🙂 ale nadal jestem w nim zakochana 🙂

    • fashionable 8 stycznia, 2014 at 10:37 Odpowiedz

      Oczywiście ten punkt również można dołączyć, dla mnie jednak jest on mniej istotny, ponieważ kolory wybieram raczej do siebie niż do panujących trendów.

  4. Sofismatos 7 stycznia, 2014 at 23:16 Odpowiedz

    Zasady kupowania warto sobie wyproacować i powoli zaczynam je dopracowywać, trzeba znalezc swoj styl, tak jak pisałaś Aniu inwestować w dobre basicowe rzeczy i rozsadnie kupować w trakcie wyprzedaży.

    Jeśłi chodzi o moja perfekcję, nie zgadzam się ! To Tobie Aniu trudno dorównac! i od kilku dni chodzi za mną jedna piosneka: https://www.youtube.com/watch?v=wU7t-7yQUk8 z twarzą Marylin Monroe 🙂 bo jesteś nasza Marylin 🙂

    całuje ! 🙂

    • fashionable 8 stycznia, 2014 at 10:50 Odpowiedz

      Jestes Kochana perfekcyjna i warto się tego uporzadkowania od Ciebie uczyć:)
      Dzięki za jak zwykle miłe słowa i wsparcie:*

  5. Gosia 7 stycznia, 2014 at 23:56 Odpowiedz

    Ostatnio kupując różne rzeczy, które wydają mi się niezbędne, myśle sobie “najwyżej oddam” 😉 na szczęście moje wybory są trafione i wszystko wszystkim się podoba 🙂 skoro ludzie oddają jogurty co czemu ja nie mogę bluzki…
    A co do wyprzedaży….przed świętami upatrzyłam sobie buty 🙂 śliczne, czarne, na koturnie…kosztowały 30€…myślę sobie poczekam po świętach będą “WIELKIE” wyprzedaże !! Wyprzedaż była taka,że buty te nie wiadomo skąd nagle kosztują 40€ ! Hmmmm….dlatego kupiłam brązowe trampki przecenione z 60€ na 20€ ! I to się nazywa wyprzedaż !
    A Ania jest cudowna ! Zawsze taka była i oczywiście będzie :):)
    Pozdrawiam 🙂

  6. MagdaBem 8 stycznia, 2014 at 11:08 Odpowiedz

    Idealny poradnik zakupowy! Dodałbym tylko to żeby nie chodzić na zakupy w trakcie napięcia przed-miesiączkowego bo wtedy bardzo trudno jest podjąć jakąkolwiek decyzję, a co dopiero trafną:)

  7. AneczkaS 8 stycznia, 2014 at 13:59 Odpowiedz

    Ja mam randkę, ale nie z mężem, a chłopakiem poznanym na Sympatia.pl 🙂 To będzie nasza pierwsza randka i jestem przeogromnie podekscytowana. Bardzo fajne rady, teraz tylko szybko wprowadzić je w życie, a potem świecić blaskiem i urokiem osobistym 🙂

  8. sept 8 stycznia, 2014 at 17:29 Odpowiedz

    zgadzam się w 100% z Twoimi radami:) chociaż ostatnio z jednego punktu zaczynam rezygnować po ostatnich zakupach… przymierzałam śliczną koszulę (w czasie, gdy mój mąż poszedł na chwilę do innego sklepu) była ładna, idealnie dopasowana, jedynie cena mnie trochę odstraszyła więc stwierdziłam, że pójdę po męża (niech zobaczy mnie w niej i sam oceni czy jest warta swojej ceny) no i jak wróciłam z nim (po ok. 10 min) to okazało się, że mój rozmiar został sprzedany, potem jeździłam po innych centrach handlowych w Poznaniu i jej szukałam:P ale ostatecznie znalazłam swój rozmiar:)) także na drugi raz chyba nie będę czekać tylko kupię a najwyżej się zwróci:)

  9. Dogonić Pasję 8 stycznia, 2014 at 17:43 Odpowiedz

    mądre zasady, ja też od pewnego czasu staram się robić zakupy mądrze i powiem Ci, że czasami sama jestem zdumiona, jak łatwo przychodzi mi odmówienie sobie jakiegoś ciucha 🙂 Jeszcze tak niedawno było to nie do pomyślenia 🙂

    piękny jest ten płaszczyk. Ja właśnie rozglądam się po przecenach, bo brakuje mi klasycznego, prostego płaszcza w szafie, a myślę, że kobiecie taki ciuszek zawsze się przyda 🙂

  10. misskitin 8 stycznia, 2014 at 21:01 Odpowiedz

    Świetny płaszcz ! Idelany kolor i fason, a do tego ta cena :-)Bardzo mi się podobają Twoje porady dotyczące kupowania 🙂 Koniecznie muszę przeprowadzić remont w swojej szafie…
    Dziękuje za odwiedziny 🙂

    Pozdrawiam :-)zapraszam cześciej do siebie 🙂

    Magda

    http://misskitin.blogspot.com/

  11. misskitin 8 stycznia, 2014 at 21:05 Odpowiedz

    Polubiłam Wasz fanpage na FB 🙂 Hehe nie dość, że braliście ślub w moje urodziny to jeszcze miesiąc po moim ślubie 🙂 A poza tym ja z moim mężem też wzeieliśmy ślub po rocznej znajomości 🙂

    Pozdrawiam Was serdecznie i życzę mnóstwa miłości:-)

    Magda

    http://misskitin.blogspot.com/

  12. AnnaM 9 stycznia, 2014 at 06:50 Odpowiedz

    Zasady mam podobne! Dodałabym jeszcze jedną: Jeśli potrzebuję jakieś nowej rzeczy, chodząc po centrum, szukam tylko tej. Nie zaglądam na inne działy, z myślą, że może coś się trafi!
    I faktycznie, czasem warto pochodzić za czymś dłużej, ale kupić coś co będzie na lata i nie spowoduje zawrotu głowy przy kasie.

    Pozdrawiam

  13. myk1988 9 stycznia, 2014 at 13:59 Odpowiedz

    Ja ostatnio też dojrzałam do zmian i zrobiłam totalny remament w swojej szafie, teraz jestem na etapie kompletowania nowej garderoby – bardddzoooo oczyszczający i przyjemny proces (zwłaszcza teraz gdy wyprzedaże się rozkręcają :))
    W końcu wszystko do siebie pasuje, pojawiło się więcej czerni, szarości i beżu, a ja nie mam problemu co na siebie włożyć 😀
    Pozdrawiam Was serdecznie Kochani 🙂

  14. jointyicroissanty 9 stycznia, 2014 at 14:18 Odpowiedz

    Bardzo mi się podoba płaszcz, jest świetnie skrojony! Ja już nauczyłam się, że lepiej mieć w szafie mniej, ale dobrych jakościowo rzeczy, niż dużo, ale słabych. Chociaż czasem faktycznie warto coś upolować na wyprzedażach, w każdym razie, bardzo dobre rady!
    pozdrawiam:-)

  15. aschaaa 9 stycznia, 2014 at 19:39 Odpowiedz

    nigdy nie chodze glodna i nigdy nie chodze z kims!musze byc sama 🙂 a moje zakupy sa zawsze na spontanie, nie pamietam kiedy planowalam isc na shopping, wracajac z pracy czy wypadu na obiad z kumpea wpadam do dwoch sklepow w centrum zazwyczaj i juz 😀

  16. Corba Style 9 stycznia, 2014 at 19:51 Odpowiedz

    Ja jestem z siebie dumna bo minął już tydzień nowego roku a ja jeszcze nic nie kupiłam. W ogóle nie mam ochoty chodzić po sklepach w poszukiwaniu przecenionych rzeczy. Trzeba przyznać, że często kupuje się rzeczy tylko dlatego że przekreślona cena 69,90zł na 39,90zł wygląda fajnie 😉
    A ja mam w szafie rzeczy z których jeszcze nie odcięłam metek! O_o
    Szczerze mówiąc zmotywowałaś mnie to przejrzenia szafy. Zaczęłam jakiś czas temu wieszać swetry na bluzki bo już mi wieszaków brakło i pewnie zapomniałam w ten sposób o kilku koszulach bo się przede mną ukryły 😀

  17. Paula 10 stycznia, 2014 at 10:21 Odpowiedz

    Z wiekiem zakupy ciuchowe stają się coraz mniej istotne … Jak już udaję się na “shopping”, zawsze robię to z Fede, który skinieniem głowy akceptuje lub nie moje wybory.Ufam mu, bo ma lepszy gust ode mnie … Ostatnio kasę wolę wydawać na jedzenie i podróże:) pozdr

  18. Ania W 12 stycznia, 2014 at 19:14 Odpowiedz

    Płaszczyk bardzo ładny 🙂 A ja nie lubię łazić po sklepach, zwłaszcza po centrach handlowych, więc wybieram się tylko wtedy, kiedy muszę i to mój przepis na udane zakupy, jestem pod tym względem jak typowy facet 😉

Leave a reply