Nowa odsłona HM

(zdjęcia ze strony H&M)

Wyżej wymieniona sieciówka niezmiennie mnie zaskakuje. Przez lata nie znosiłam robić w H&M zakupów, bo drażniły mnie chaos na sklepie i słaba jakość produktów. Później zaczęłam po H&M raczkować i z czasem wypatrywałam w nim ciekawe egzemplarze. Jeden z nielicznych  sklepów w którym robię zakupy poza wyprzedażą, gdyż "perełki z H&M" na nią nie trafiają i warto wybrać się po nie wcześniej.

W zakładkach na ich stronie znalazłam linię Exclusive, Zmysłową Bazę, czy Conscious Collection - linię przyjazną środowisku. Zaskoczyła mnie Beyonce, która współpracuje z H&M, ale to oczywiście nie jedyna gwiazda, którą w ubraniach marki można podziwiać (nie wspominając już o sezonowych kolekcjach wielkich projektantów).

skórzane szpilki

Dodatkowo na stronie możecie zdobyć bon -25% na jeden wybrany artykuł, jeśli zapiszecie się do Newslettera:

https://www.hm.com/pl/newsletter

Podsumowując nie kupuję H&M "w całości", moim zdaniem warto jednak czasem tam zajrzeć i choćby się zainspirować, a także wybrać coś dla siebie między pełnymi wieszakami.  Moje zdobycze i zarazem jedne z ulubionych egzemplarzy w garderobie:

naszyjnik 29,90 zł

ulubiona baskinka 59,90 zł

kapelusz 29,90 zł

ołówkowa spódnica 40 zł

sukienka 99,90 zł

sukienka 39,90 zł

Przypominam o naszym wilekanocnym konkursie, do wygrania karty podarunkowe do Douglasa, Empiku i Bershki:

https://www.fashionable.com.pl/2013/03/26/konkurs-swiateczny-karty-podarunkowe/

Ona: Ciekawe na co wykorzystam swoją zniżkę?:) A Wy skorzystacie?

On: Może na jakąś fajną koszulę dla mnie;)

Ona: Pewnie może jeszcze do tej fajnej marynarki, którą Ci ostatnio tam kupiliśmy?;)

* niestety nasz blog w szablonie "tytuł" nie przyjmuje znaku "&"

35 comments

  1. Amanda 28 marca, 2013 at 10:31 Odpowiedz

    Ja nie jestem fanką H&M. Uważam, że rzeczy tam nie są warte swojej ceny. A jak wchodzę tam podczas wyprzedaży to nic ciekawego tam już nie ma :) Poza tym jak widzę na wieszaku z przecanemi bluzkę za 60zł to dla mnie żadna wyprzedaż :P 😛

  2. art attack {be inspired} 28 marca, 2013 at 11:04 Odpowiedz

    Podobnie jak Ty Aniu, jestem często rozczarowana H&M. W swojej garderobie mam trochę rzeczy z tego sklepu, ale staram się polować na przeceny, bo uważam że regularne ceny są zbyt wysokie w porównaniu do jakości jakiej mogę się spodziewać.
    W zeszłym roku udało mi się upolować pięć bluzek po 10 zł każda i teraz jak patrzę na ich jakość stwierdzam, że to była warta ich kwota.
    W nowej kolekcji widzę kilka strojów, które bym chętnie ubrała – ominęła mnie informacja o 25% zniżce z newsletterem – znów jesteś nieocenioną kopalnią wiedzy. Już wiem na co ją przeznaczę :)
    Pozdrawiam Was cieplutko!

    • fashionable 28 marca, 2013 at 22:15 Odpowiedz

      Cieszę się, że informacja się przydała:) H&M to dość specyficzny sklep, zupełnie nie rozumiem niektórych ubrań, które już na wieszaku mówiąc potocznie wyglądają jak wyjęte „psu z gardła”, ale trzeba przyznać, że reagują na trendy, są otwarci na różne style, ogólnodostępni i przystępni cenowo, a to sporo zalet.
      pozdrawiam:)

    • fashionable 28 marca, 2013 at 22:25 Odpowiedz

      Oj nie, swoim wcześniejszym o kolekcjach wiosennych:) Pomyślałam, że H&M zostawię na specjalną okazję. Zaraz sprawdzę, co Ty napisałaś o tej sieciówce:) No zniżka 25% jest niezła, też muszę coś wybrać:) pozdrawiam

  3. Kate 28 marca, 2013 at 18:41 Odpowiedz

    W zupełności sie z Toba zgadzam co do chaosu, ktory panowal w sklepie- tym samym mnie draznil i odpychal. Nie mniej jednak mam w swojej szafie pare ulubionych szmatek:), po ktore chetnie siegam. Od czasu do czasu warto zajrzec, chociazby bo fajne dodatki bizuteryjne, Ps. Sukienka na zdjeciu nr 2 wyglada calkiem calkiem;)

        • fashionable 29 marca, 2013 at 16:07 Odpowiedz

          Ta pierwsza? Ja bym się obawiała tego fasonu (no a przy moim biuście to na pewno odpada), no i nie wiem gdzie bym ją mogła założyć. Na wesele nie wypada, na pokazy mody wolę skromniejsze stylizacje, do teatru chyba też wybieram mniej rzucające się w oczy stroje… Ale na modelce wygląda nieźle.

          • fashionable 29 marca, 2013 at 17:23

            Ja myślę, że mogłaby byc lekkim faux pas. Ma bardzo ślubny fason i jasny kolor. Ale dokładnie tak jak napisałaś, trzeba przeanalizować na czyje wesele, ja jednak staram się unikać takich kroków.

  4. Veritas 29 marca, 2013 at 08:49 Odpowiedz

    Moim zdaniem ciuchy mają może i ładne ale bardzo kiepskiej jakości…Jeżeli coś tam kupować to tylko z przeceny, bo inaczej to szkoda kasy.

    • fashionable 29 marca, 2013 at 09:13 Odpowiedz

      No ja właśnie mam inne zdanie. Dla mnie jeżeli chce się upolować w H&M coś fajnego, to można kupować niemal tylko poza wyprzedażą. Ja czatuję zawsze na weekendowe rabaty.

  5. Kasia eF 29 marca, 2013 at 09:19 Odpowiedz

    W H&M jest pełno szmatek, niestety tamtejsze ciuchy w większości nie mają adekwatnej ceny do jakości, ja natomiast kupuję tam basic’i, uwielbiam je: sukienki, bokserki itd. Czasem na jakieś akcesoria zerknę. Można znaleźć inspirację. Na dziecięcym też kupowałam swego czasu bo wzronictwo jest pomysłowe, ubranka dla maluszków są cute, ale teraz dla 5latka to już baaardzo sporadycznie tam kupuję.

    • fashionable 29 marca, 2013 at 16:09 Odpowiedz

      Dla dzieci mają niezłe ceny, dzieci jednak szybko rosną, no i częściej niszczą ubranka, więc myślę, że H&M jest w sam raz na co dzień …

  6. Mon Cherries 31 marca, 2013 at 21:48 Odpowiedz

    A ja mam do h&m stosunek ambiwalentny – niektóre rzeczy mają świetne (krój, cena, nawet jakość), a niektóre to straszne szmaty. Ale warto tam zaglądać, czasami wpadną w ręce naprawdę fajne perełki za niewielkie pieniądze.

  7. Paula 1 kwietnia, 2013 at 14:04 Odpowiedz

    W H&M najczesciej kupuje ciuchy na wyprzedazach, gdyz w Norwegii badz Szwecji male rozmiary niekoniecznie sa tak rozchwytywane jak w Polsce (w tych krajach kobiety sa z reguly wieksze i wyzsze niz u nas), wiec znajduje jakiejs fajniejsze szatki bez problemu. Ale przewaznie kupuje tam podkoszulki i drobiazgi.

Leave a reply