Moja stylizacja – sukienka jest dobra na zimę:)

Nie może być inaczej.  Zima lubi warstwy, a sukienki ich nie wykluczają. Poza tym uwielbiam łączyć tkaniny i faktury. Szkoda, że na Orłowo dojechaliśmy tak późno. Spacer choć mroźny był bardzo przyjemny, a jeszcze przyjemniejszy był sernik (z lodami i bitą śmietaną) w tawernie z widokiem na morze. Chciałam krzyczeć "chwilo trwaj"... teraz wczorajsze popołudnie jest już tylko miłym wspomnieniem. Taką zimę lubię.
Jak Wy spędziliście niedzielę?

*płaszcz Tiffi 209 zł (wyprzedaż z 699 zł)

* kozaki Gino Rossi ok. 350 zł (wyprzedaż)

* torba River Island - prezent

* sukienka Zara 79,90 zł (wyprzedaż 2 lata temu)

* sweter Zara 79,90 (wyprzedaż)

* łańcuch H&M 29,90 zł

*skórzane  rękawiczki no name - 20 zł (kupione 3 lata temu)

Ona: Wymarzone miejsce do zamieszkania: centrum miasta, czy peryferia albo wieś??

62 comments

  1. diana 18 lutego, 2013 at 21:11 Odpowiedz

    mieszkając na wsi pod Gdynią, zdecydowanie marze o 3 pokojowym mieszkaniu w mieście. 3 lata stancji w bloku w Lublinie było o wiele bardziej piękne. Ale wies oczywiscie tez ma swoje zalety. A na Orłowo chyba musze wreszcie się wybrac, za kilka dni 2 rocznica z chłopakiem więc może bedzie okazja dobra:) możesz polecic jakieś miejsce tam na romantyczną kolację we dwoje?:)
    pozdrawiam Diana

    • fashionable 18 lutego, 2013 at 21:17 Odpowiedz

      A jak daleko Gdyni?? Ja wciąż się zastanawiam i mam wewnętrzny dylemat gdzie bym chciała mieszkać. Na Orłowo jedźcie koniecznie, zwłaszcza w rocznicę! (my spędzamy tam większość rocznic:) ) Koniecznie do naszej Tawerny Orłowskiej, którą znajdziecie tam bez problemu. Bradzo romantyczne miejsce w widokiem na morze i molo… A jedzonko przepyszne i w dobrych cenach:) W piątki chyba nawet muzyka na żywo… Bardzo bardzo klimatyczne miejsce!

      • diana 18 lutego, 2013 at 22:03 Odpowiedz

        jakies 20 km w strone pucka:) zaproponuje mojemu w takim razie to Orłowo, bo juz kilka osob mowilo ze tam pieknie, a jeszcze nie dotarlam:)

          • diana 19 lutego, 2013 at 21:30

            zapraszam, chociaz sama tutaj jeszcze dobrze nic nie znam:) moja głowna trasa jak narazie wiedzie w kierunku akademi marynarki wojennej, ale moze jak nadejdzie wiosna poznam lepiej Trójmiasto:)
            a wracajac do bloga, fajne jest to ze jestes naturalna i jak inne blogerki nie robisz zdjęć w samej sukience zimą:)

          • fashionable 19 lutego, 2013 at 21:37

            Dzięki:) Wiesz co nie jestem modelką, nie muszę się tak poświęcać, bo to ja decyduje co umieszczam na blogu. I kiedy jest tak przerźliwie zimno jak w niedzielę, to nawet nad rozpięciem płaszcza poważnie się zastanawiałam:) Blog to nie poświęcenie, tylko przyjemność:)

  2. Sylwia 18 lutego, 2013 at 21:12 Odpowiedz

    Do zamieszkania, hmm peryferia albo wieś – ale jakoś blisko miasta tak w razie czego. W sumie całe życie mieszkam w Warszawie ale na tzw. przedmieściach i dobrze mi z tym. Jak patrzę na te zdjęcia to się rozmarzyłam, chciałabym sobie pospacerować wieczorem nad morzem, ale póki co za kilka dni jadę w góry :) a na morze przyjdzie czas jak się ociepli. Też uważam, że zimą można nosić sukienki – sama mam kilka cieplejszych i idealnie się sprawdzają,.

  3. sept 18 lutego, 2013 at 21:19 Odpowiedz

    przeprowadziłam się z małego miasta na wieś i zdecydowanie bardziej wolę wieś:) jedynym minusem jest brak sklepów;p dla mnie sukienka jest dobra na każdą porę roku:)

  4. sofismatos 18 lutego, 2013 at 23:18 Odpowiedz

    Paradoksalnie zima nosze często sukienki i spódniczki :) Twoja czerwona jest bardzo ładna i elegancka. Jeżeli chodzi o miejsce do mieszkania to idealne jest moim zdaniem połączenie peryferii dużego miasta, z których można w miarę szybko dotrzeć do centrum. Jednak takie działki we Wrocławiu to za 10 arów 300 tyś. Osobiście lubię duże miasto, lubię mieć blisko do marketu,kina i galerii czy możliwość wyboru pkjacia do teatru bądź opery a także kilkunastu różnych ciekawych miejsc na kolacje czy wypad na drinka. Jednak kiedy wracam do rodzinnego domu kocham spokój i cisze na ogrodzie, a latem w ogóle jest bajecznie :)

    • fashionable 19 lutego, 2013 at 20:56 Odpowiedz

      No właśnie, śniadań w altanie (w piżamie) , które miałam w Łodzi, czy czytania książek na kocu na trawie w Trójmieście mi brakuje bardzo…

      • sofismatos 20 lutego, 2013 at 09:41 Odpowiedz

        wiosno przyjdź juz, w tym roku mam plan przygotowywać się do aplikacji w domu, nie będę podejmować się pracy :) wiec jest szansa na śniadania na tarasie i pyszności mamy :)

  5. Veritas 19 lutego, 2013 at 07:55 Odpowiedz

    Ja w tygodniu wolę miasto, a na weekend wieś, lub inne spokojne miejsce :) Wy wyprowadziliście się z Łodzi a ja z mężem właśnie planujemy zamieszkać tu na stałe. Może polecisz mi jakieś miłe, spokojne miejsca, które warto tu odwiedzić?

      • Veritas 20 lutego, 2013 at 09:24 Odpowiedz

        Bardziej spacerowe;) Ciężko dopatrzeć się piękna w Łodzi, a rodowici mieszkańcy na pewno znają jakieś urocze zakamarki tego miasta.

        • fashionable 20 lutego, 2013 at 09:40 Odpowiedz

          Nie wiem w której części będziecie mieszkać, ale w Łodzi i wokół niej jest bardzo dużo pięknych miejsc. Po pierwsze w Łodzi jest wiele parków, mój ulubiony to uroczy Park Poniatowskiego (pokazywałam kiedyś z niego zdjęcia na blogu). Następnie klimatyczny Księży Młyn. W samym centrum interesująca Palmiarnia. Miło siedzi się w ogrodach wokół niej… Dalej Łagiweniki – olbrzymi kompleks natury – tam można spacerować czy jeździć rowerami godzinami. Ja z kolei mieszkałam od strony szpitala Matki Polki. To fajne spokojne tereny. Polecam Stawy Stefańskiego. W okolicy w lasach odkrywaliśmy kiedyś na rodzinnych wycieczkach rowerowych klimatyczne domy – lubiłam tam jeździć:) Niedalego Łodzi w Rogowie jest cudowne arboretum – można tam odpocząć! Jest pięknie, byłam kiedyś w maju – polecam! Pewnie mogłabym tak jeszcze wymieniać:)

          • Veritas 20 lutego, 2013 at 14:21

            Dzięki:) Jak tylko zacznie się wiosna to musimy zacząć zwiedzać łódzkie parki. Póki co zachwycił mnie Ogród Botaniczny. Łódź jest obskurna ale chyba warto spojrzeć na nią trochę z innej strony:)

    • fashionable 19 lutego, 2013 at 21:00 Odpowiedz

      Tak do mnie przylgnął ten makijaż, że jak ostatnio wymalowałam się inaczej to się wszyscy dziwili i pytali „gdzie Twoja kreska?”:)

  6. Agata 19 lutego, 2013 at 12:01 Odpowiedz

    Miasto :-) Ale na pewno nie ścisłe centrum. W sumie miejsce, w którym mieszkam póki co bardzo mi odpowiada :-D Może tylko marzenia o nieco większym metrażu coraz częściej dają o sobie znać. Pozdrawiam z zimowego Wrocławia :-)

  7. Filizanka codzienności 19 lutego, 2013 at 14:03 Odpowiedz

    Nie noszę sukienek ani spódniczek, ale jeśli chodzi o mieszkanie to sama nie wiem. Od zawsze mieszkam w mieście, a i miałam okazję skosztować życia na wsi i nie wiem co jest lepsze. Zarówno mieszkanie w mieście ma swoje plusy w postaci większej ilości różnorakich sklepów, ale i wieś ma swój urok. Cisza, spokój, a jak ktoś ma auto to i do miasta można pojechać. Wtedy się docenia te wszystkie sklepy, markety, galerie :)

  8. Krysia 19 lutego, 2013 at 14:50 Odpowiedz

    Super stylizacja wszystko ładnie się skomponowało najbardziej podoba mi się sukienkę, ja od urodzenia mieszkałam nad morzem bardzo mile to wspominam…

  9. NO SPINSTER 19 lutego, 2013 at 20:54 Odpowiedz

    Właśnie spędzam spóźnione Walentynki nad morzem :-) Pozdrowienia z Międzyzdrojów!
    Jeżeli chodzi o miejsce zamieszkania – dla mnie zdecydowanie miasto. Na szczęście mieszkam w dużym parku nad rzeką, nie mogę narzekać na powietrze i brak miejsca na spacery :-)

  10. Kate 20 lutego, 2013 at 00:24 Odpowiedz

    uwielbiam nosic sukienki/spodnice zima do dlugich kozaków, mam ich zdecydowanie wiecej w wersji zimowo nizeli letniej:) Sliczne zdjecia. Masz piekny plaszcz- pasuje do Ciebie ten kolor.

Leave a reply