Tanie i godne polecenia 5

Ochłonęliśmy już po wczorajszym dniu. Jak pewnie niektórzy z Was wiedzą z facebooka jesteśmy w finałowej dziesiątce Bloga Roku i to dla nas ogromne zaskoczenie i największa nagroda od Was.
Dziękujemy za wsparcie poprzez komentarze, maile i oczywiście oddane głosy. Bardzo zaskoczyliście nas swoją mobilizacją i chęcią pomocy. Tak jak napisał ostatnio Kuba też jesteście częścią tego bloga i z tego się bardzo cieszymy.
Mamy nadzieję, że mimo wielu obowiązków, długich godzin spędzanych w pracy, znajdziemy czas na rozwijanie bloga i stworzymy tu miły zakątek do wspólnych spotkań:)

Dlaczego się zgłosiliśmy?? Namówił mnie mój mąż, a ostatecznie przekonało nas jedno hasło: "pozwól się odkryć".

Ogromnie Wam dziękujemy za ten współny rok blogowania!:)

Ania i Kuba

ps. Drugie zaskoczenie: w rankingu popularności jesteśmy na drugim miejscu w rankingu Bloga Blogerów. Dziękujemy za Waszą aktywność, komentarze, "like", polecenia na swoich blogach i facebookach!
____________________________________________________

A dziś polecę Wam produkt, który z pewnością nie jedna z Was zna...
Przyznam się szczerze, że ostatnio często wizyty w selektywnych perfumeriach trochę mnie zmanierowały (a raczej zwichorwały nieco moje wyczucie cen). Jednak w trakcie mojego grudniowego służbowego wyjazdu do Warszawy, w łazience hotelowej stłukłam swoje ulubione niebieskie cienie Inglot, które często są podstawą mojego makijażu. Jakoś do Inglota trafić nie mogłam, aż do ubiegłej soboty. Przechodziłam obok ich kosmetycznej wyspy i postanowiłam sprawić sobie przynajmniej ten jeden ulubiony cień do kasetki. Jakie było moje zdziwienie, kiedy przy kasie Pani powiedziała "12 zł", a ja na to: "To jakaś promocja?".

(mój kolor to AMC Shine 117)

No totalne faux pas... Jak mogłam zapomnieć, że czasem po prostu "dobre, bo Polskie!".
I bardzo Wam akurat cienie Inglota polecam.
(mnóstwo kolorów, cena, jakość, konsystencje, praktyczne kasetki, możliwość dowolnego miksowania według potrzeb to całkiem sporo zalet).
Chociaż się starałam na cieniach nie znalazłam gramatury...

Jak pewnie wiecie są to nasze rodzime produkty "Made in Poland". Firma istnieje od 1993 roku i została założona w Przemyślu przez Wojciecha Inglota. Filozofia marki: wysoka jakość i rozsądna cena. Jak przeczytałam również na ich stronie, do dziś właściciel jest zaangażowany w projektowanie i tworzenie nowych produktów.
95% produktów produkowanych jest właśnie w Przemyślu.
Inglot dziś to 333 salony w 46 krajach na 6 kontynentach.
Wow! 

Używałyście??

Ona: Wkrótce zrobię Wam przegląd nowości kosmetycznych...

On: Męskich też?

Ona: Przecież Ty wszystko masz;)

38 comments

    • fashionable 1 lutego, 2013 at 22:21 Odpowiedz

      Oj ale wtedy to już musiałabyś przyjść z większa ilością pieniędzy, bo Inglot ma niezliczoną ilość kolorów;)

  1. Mon Cherries 1 lutego, 2013 at 23:18 Odpowiedz

    Po pierwsze gratulacje! Trzymam kciuki za wygraną! :)
    Po drugie zgadzam się co do Inglota – dobra jakość w świetnej cenie. Niedawno poszłam do Douglas do Bobbi Brown po podkład, przy okazji popatrzyłam na cienie – zalazłam boski do rozświetlania kącika oka za …uwaga, uwaga… 99 pln! Bez przesady… Zrobiłam sobie próbkę na ręku, poszła do Inglota i kupiłam prawie ten sam kolor za 12 pln :) Kolekcja inglotowych cieni liczy już chyba ze 20 i na pewno to nie koniec. Teraz przymierzam się do tych potrójnych.

    • fashionable 2 lutego, 2013 at 00:14 Odpowiedz

      Dziękujemy ogormnie:)
      Ja już prawie te potrójne 2 wersje kupiłam, ale w ostatniej chwili rozsądek mnie powstrzymał. Najpierw selekcja tego co mam w domu (i paczka jedzie do ammy i siostry), później zakupy:)

    • fashionable 2 lutego, 2013 at 22:42 Odpowiedz

      Dziękai:) A zawsze bałam się nienbieskości. Oficjalna wersja mojej motywacji zapisania się do szkoły wizażu jest taka, że chciałam się nauczyć robić makijaż w niebieskościach:)

  2. hotrain 2 lutego, 2013 at 18:29 Odpowiedz

    Ja obok Inglota nie przechodzę nigdy obojętnie, zawsze jakiś nowy cien do paletki wpadnie… :) Tobie w niebieskim bardzo pasuje, ja wole bezpieczniejsze kolory, typu brąz, beż itp :) 🙂

  3. Agnieszka 2 lutego, 2013 at 19:30 Odpowiedz

    Super kolor tego cienia,przyznam,że muszę mu się przyglądnąć z bliska :)
    Tak na marginesie to bardzo mi się spodobała kolorystyka cieni w twojej paletce,są takie świeże,pastelowe. Możesz podać ich numerki?
    Pozdrawiam z Krakowa :)

  4. Natally 2 lutego, 2013 at 21:32 Odpowiedz

    wietny kolor! Nie wiedziałam, że Inglot ma takie tanie produkty. Wielokrotnie przechodziłam koło ich wysepki, ale stwierdziłam, że drogo wygląda. xD Następnym razem uważnie się przyglądnę tym kosmetykom. ;)

  5. Kropka 3 lutego, 2013 at 13:47 Odpowiedz

    Super! Ja nigdy nie używałam ich cieni, bo nie potrafię sobie sama nic dobrać. Teraz chyba jednak zaryzykuję:) Pięknie takie kreski wyglądają na oku u Ciebie:)

Leave a reply