Francja – WINObranie!

Jeśli jeszcze nie wiecie co będziecie robić w wakacje , a chcecie je spędzić inaczej niż zwykle i przeżyć przygodę Waszego życia to jedźcie na winobranie do Francji!

Same zalety: darmowe opalanie na polu, wczesne wstawanie i pełne korzystanie z dnia, przebywanie we winobranie i poznanie "prawdziwego" kraju, cudowne pieczywo, warzywa, owoce, croissanty i sery na wyciągnięcie ręki, a przy tym zapewnione odchudzanie i jeszcze za to płacą:)

Na winobraniu byłam prawie 2 lata temu i jedyne czego żałuję, to, że mojego męża poznałam 3 dni po powrocie z Francji, a nie przed wyjazdem, bo pewnie moje życie wyglądałoby teraz nieco inaczej. Do Francji pojechałam z 2 kolegami, których traktowałam jak braci, więc był to wyjazd niemal rodzinny. Ponieważ nie wiedzieliśmy dokładnie, kiedy zaczyna się winobranie pojechaliśmy kilka dni wcześniej i połączyliśmy tym samym urlop z pracą. Nasz znajomy, który mieszka pod Lyonem zostawił nam klucze do swojego domu, gdyż on w tym czasie sam wyjechał do Indii. Pogoda we wrześniu i październiku była cudowna. Mogliśmy rozkoszować się urokami południowej Francji, która zachwyciła mnie już kilka miesięcy wcześniej, podczas mojej pierwszej podróży do tego kraju:

https://www.fashionable.com.pl/2012/04/12/vive-la-france/

Mieliśmy bardzo poukładany grafik dnia, na polu pracowaliśmy między 8, a 12, następnie na 2 godziny wracaliśmy do posiadłości na przerwę, gdzie mieliśmy obiad, mogliśmy korzystać z basenu lub spacerować po okolicy. Na pole znów wracaliśmy o 14 i do 18 zbieraliśmy winogrona. Wieczorem wspólna impreza, picie trunków i tak każdego dnia. Myślicie, że po codziennym wieczornym winie można pracować? No to powiem Wam, że "szef" poił nas łagodnym winem cały dzień, już od rana! Tak więc wino było na polu, do obiadu, do kolacji i wieczorem:) Praca rzeczywiście jest dość ciężka, ale przynosi dużo satysfakcji i przeżyć, uczy pokory i daje inne spojrzenie na świat.


Mimo spartańskich warunków - warto! W naszym pomieszczeniu były 4 takie łóżka, jedno, obok drugiego (ja niestety spałam na górze, co noc bałam się, że spadnę), ubrania w walizkach i w kącie łóżka, prysznic to prawdziwy luksus!

Moje uwielbienie do okiennic:)

My w Polsce na ścianach zewnętrznych mamy wątpliwej urody napisy sprayem, a Francuzi malowidła

 Figi

Lyon żyje!

Trafiliśmy na targi ceramiki w Lyonie

Łukaszek - synek naszej koleżanki z Francji:)

Ona: Uwielbiam wino i cieszę się, że mogłam poznać proces jego powstawania od podstaw.

On: Również uwielbiam wino i na pewno  pojedziemy razem do Francji!

70 comments

  1. MARTI 10 maja, 2012 at 19:02 Odpowiedz

    Jejusiu, jak Ty w takich warunkach wyglądałaś tak pięknie i się wyszykowałaś i aaaagh jak z żurnala po prostu, z tego co go ściskasz, to pozostali musieli woooooolno zbierać :-D

    • fashionable 10 maja, 2012 at 20:27 Odpowiedz

      Największym komplementem było jak jeden chłopak powiedział, że jako jedyna wyglądam na polu jak kobieta:) a z tym szykowaniem to nauczyłam się wszystko ekspresowo robić, pierwszy raz od wielu lat postanowiłam też na winobranie rozstać się z prostownicą, której kiedyś za dużo używałam i tak polubiłam moje naturalne włosy:) więc winobranie miało wiele plusów:) a i dzięki sokom z winogron niesamowicie odżyły moje ręce i paznokcie!

  2. Maggie’s Wardrobe 10 maja, 2012 at 19:58 Odpowiedz

    Piekne zdjecia! Nie przypuszczalam, ze Lyon jest taki malowniczy. Mam koleżankę, która stamtąd pochodzi, ale jeszcze nie byłam w jej rodzinnym mieście.
    Świetnie wygladasz w intensywnym niebieskim!
    Pozdrawiam

    • fashionable 10 maja, 2012 at 20:30 Odpowiedz

      Lyon jest cudny, ma wiele malowniczych uliczek, a dużo zdjęć pochodzi też z Lucenay, gdzie byłam na winobraniu (jakieś 20 km od Lyonu) i z Lissieu, gdzie mieszkałam podczas „urlopu”.

  3. Paryska88 10 maja, 2012 at 21:14 Odpowiedz

    Niesamowita przygoda to musiała być:) Byłam też w tych okolicach i potwierdzam, pięknie jest tam… A podobne malowidła na francuskich budynkach tez widziałam, są naprawdę świetne:)

    • fashionable 13 maja, 2012 at 09:18 Odpowiedz

      Najważniejsze, że „czyste”, przykre są w Polsce widoki nieestetycznie i często wulgarnie „wysprejowanych” budynków…

    • fashionable 10 maja, 2012 at 21:47 Odpowiedz

      Powiem szczerze, że celowo zmniejszam zdjęcia, gdyż miałam sygnały, że takie mniejsze właśnie lepiej i przyjemniej się ogląda. Każde zdjęcie, które szczególnie zainteresuje czytelnika można dodatkowo kliknąć i otwiera się w nowym oknie w bardzo dobrej jakości.

  4. M13 10 maja, 2012 at 21:19 Odpowiedz

    Przepiękne zdjęcia, cudowne barwy, ciepłe…
    My byliśmy w Lion w październiku i było już chłodnawo, ale i tak śliczne miasto…

    • fashionable 10 maja, 2012 at 21:49 Odpowiedz

      Ja byłam w kwietniu, wrzesień/październik i grudzień, każda pora miło zaskoczyła mnie pogodą, na początku grudnia zdarzyło się nam nawet 17 stopni!

  5. sept 10 maja, 2012 at 22:05 Odpowiedz

    duża ilość zdjęć-lubię to!:) pięknie tam jest, mam nadzieję, że kiedyś tam pojadę:) a tak łącząc przyjemne z pożytecznym tak jak w Twoim przypadku (praca i urlop) to już całkiem rewelacja:)

  6. hotrain 10 maja, 2012 at 22:29 Odpowiedz

    Ja się nie łamię, czasem mi się zdarza gorszy dzień i żeby nikomu nie truć wolę zaszyć się pod kołdrą. Mam też na myśli zdrowie psychiczne innych hehe :)

  7. Sami 10 maja, 2012 at 22:34 Odpowiedz

    A nie wiem, chyba za bardzo się do tego nie nadaję..:)
    Jak ja Ci zazdroszczę takiej podróży do Francji :) nigdy nie byłam za granicą, a po Twoim opisie sama wybrałabym się na takie winobranie :) aż zachciało mi się winogrona :D

    • fashionable 10 maja, 2012 at 23:01 Odpowiedz

      Chyba się nadajesz:) Wbrew temu co czytałam na forach, że winogrono hodowane na wino jest niesmaczne – nie potwierdzam tej informacji. Było przepyszne! I jedliśmy go mnóstwo:) ale nadal je lubię…

  8. fashionable 11 maja, 2012 at 11:02 Odpowiedz

    Vogue był w czasie urlopu:) Kupuję go tylko zagranicą gdzie kosztuje 5 euro, a w Polsce 64 zł… Mam nadzieję, że doczekamy się polskiej edycji, słyszałam już kilka lat temu, że miała być, a tu nic. Mogliby otworzyć redakcję w Trójmieście i tam mnie zatrudnić:)

  9. aknezz 11 maja, 2012 at 13:42 Odpowiedz

    Warunki sypialniane nie za ciekawe, również wyjeżdżałam za granicę do pracy ale całe szczęście z mieszkania byłam zadowolona:)
    Ładnie wyglądałaś w pracy :)

    • fashionable 11 maja, 2012 at 23:34 Odpowiedz

      Ale we tych spartańskich warunkach też był urok i są ciekawe wspomnienia:) To cudowne czasem tak całkowicie odmienić swoją codzienność!

  10. klarella-inspirations 12 maja, 2012 at 15:09 Odpowiedz

    Jak to mówią: „ładnemu we wszystkim ładnie”…mogłabyś robić za reklamę biur podróży ;)
    Właśnie takie wycieczki lubię najbardziej, na własną rękę, a nie całodniową pogoń za przewodnikiem i cykl autokar-zwiedzanie-autokar-zwiedzanie itp :) Fajny pomysł na połączenie praktycznego z pożytecznym, nie ponosisz warunków utrzymania, a jeszcze Ci płacą :) Jeśli wolno spytać, to tę pracę znaleźliście sami czy jakoś przez znajomych załatwiliście?

  11. Malgorzata564 13 maja, 2012 at 20:25 Odpowiedz

    liczne zdjęcia :) ja w planach miałam przeprowadzkę na południe Francji, po wyborze obecnego już prezydenta Francji muszę się nad tym poważnie zastanowić, masowa emigracja Francuzów do UK nie wróży nic dobrego ;/

  12. angelika 21 maja, 2012 at 20:20 Odpowiedz

    cześć, chciałam się zapytać czy masz jakiś namiar na winobranie we francji właśnie ?
    po twoim poście i tych cudnych zdjęciach jeszcze bardziej chcę tam jechać… ale kompletnie nie wiem gdzie szukać takiej oferty pracy. odpisz na mojego maila jeżeli możesz. z góry dziękuję.

  13. Romek 30 maja, 2012 at 12:25 Odpowiedz

    Pięknie! Taki wyjazd, mimo że spędzony na winnicy w polu, musi poszerzać horyzonty :) . Poznanie kultury kraju od podszewki, poznawanie ludzi, to jest właśnie prawdziwe zwiedzanie! :)
    Ja także mam zamiar wybrać się na winobranie we Francji. Czy mogłabyś polecić konkretnych pośredników, czy Twój wyjazd był zupełnie improwizowany i pracy szukałaś na miejscu? Jak się najlepiej za to zabrać?
    Pozdrawiam wszystkich WINOwajców ;)

    • fashionable 30 maja, 2012 at 12:48 Odpowiedz

      Dostaje mnóstwo maili na temat winobrania:) Czasem zastanawiam się, czy nie założyć o tym kolejnego bloga;) A tak serio na Twoje pytania odpowiem Ci na mailu:) Mam nadzieję, więc, że podałeś prawdziwego:) Masz 100% rację poznałam ten kraj zupełnie inaczej, niż kiedy byłam tam pierwszy raz, mimo iż wtedy też nie mieszkałam w hotelach, tylko u Francuzów.

  14. Cytuska 5 czerwca, 2012 at 22:33 Odpowiedz

    Dziewczyno, ale masz co wspominać!! Rewelacja! Też myślałam o takim wyjeździe,ale ciężko znaleźć jakąś godną zaufanie ofertę :( W jaki sposób to załatwiałaś??

  15. Beataa 18 czerwca, 2012 at 19:47 Odpowiedz

    Hej:) Bardzo ładne zdjęcia. Też myślę o pracy za granicą. Mogłabyś mi doradzić, jak znaleźć uczciwą pracę przy winobraniu we Francji?

  16. natalia 21 czerwca, 2012 at 16:55 Odpowiedz

    kurcze ale super!!! Też bym własnie bardzo chciała pojechać na winobranie w tym roku… Czy mogłabyś napisać w jaki sposób najlepiej tam się dostać?
    pozdrawiam!

  17. mariianna 10 lipca, 2012 at 15:07 Odpowiedz

    Witam, czy mogłabym się dowiedzieć, jak znaleźć pracę przy winobraniu, potrzebuje dla mego syna-studenta.Pozdrawiam.Śliczne fotki , a na nich piękna dziewczyna:)

  18. Anna 10 lipca, 2012 at 20:00 Odpowiedz

    Witaj, piękne zdjęcia. Czy mogłabym poposić Cię o szczegóły twojego wyjazdu na winobranie? Chciałabym wybrać się ze znajomymi, może na koniec sierpnia może we wrześniu. Jaki termin polecasz? Będę wdzięczna za opis waszej organizacji wyjazdu : julianna87@interia.pl
    Pozdrawiam

  19. Aleksandra 11 lipca, 2012 at 16:11 Odpowiedz

    Hej. Ja też bardzo bym się chciała dowiedzieć jak znaleźć prace przy winobraniu. Proszę napisz mi możliwe jak najszybciej. Z góry dziękuje :)

  20. Kusza 11 lipca, 2012 at 17:58 Odpowiedz

    Dołączam się do prośby o szczegłoły wyjazdów i posredników jakich polecasz itp. Proszę o odpowiedź bo bardzo mi zależy żeby wybrac się na winobranie. Pozdrawiam ;)

  21. poziomka 11 lipca, 2012 at 18:37 Odpowiedz

    Hej mam pytanie, czy pojechałaś na winobranie z jakiejś agencji czy prywatnie? I czy masz może jakiś kontakt tam gdzie byłaś? Gdybyś udzieliła mi jakiś informacji byłabym wdzięczna :)

  22. Emilia 14 lipca, 2012 at 15:23 Odpowiedz

    Rownież dołączam się do prośby =(
    Bardzo mi zależy na pracy i jakie kolwiek wskazówki/namiary byłyby bardzo pomocne.
    Pozdrawiam =)

  23. Gambli 15 lipca, 2012 at 18:20 Odpowiedz

    Czesc Fashionable:)
    Napisze tak jak czuje, choc bedzie nie orginalnie:) Świetne zdjęcia, bajkowy opis, aż chciałoby by się samemu coś takiego przeżyć. Było by mi miło gdybyś znalazła czas i pomogła znaleźć sposób na wyjechanie na winobranie. Dzięki serdeczne za Twój Blog.

  24. fashionable 17 lipca, 2012 at 08:46 Odpowiedz

    Drogie czytelniczki i czytelnicy! Niestety nie jestem w stanie załatwić nikomu wyjazdu na winobranie, nie znam francuskiego, więc nie mam szans na skontaktowanie się z winnicą w której pracowałam, osoby z Polski, które też były ze mną w tej winnicy jeżdżą przez polskiego pośrednika, z którym nie mam żadnego kontaktu. Ja byłam na winobraniu ze względu na to, że miałam znajomego we Francji i miałam to załatwione zupełnie po znajomości. Na wszelkie pytania dotyczące winobrania odpowiadam na mailu ania@fashionable.com.pl, a wierzcie mi, że dostaję tych maili bardzo dużo i na wszystkie odpowiadam.

  25. Piotr 3 sierpnia, 2012 at 00:39 Odpowiedz

    Witam. Sesja ładna i blondynka też się łanie prezentujesz. Ja z siostrzeńcem chcę tam jechać w te okolice w ciemno. Mam jeszcze zarererwowane 2 miejsca w aucie ale nie wiem czy pojadą. W razie czego to 3 osoby mogę zabrać z dokładką do paliwa tak ok 200 zł od osoby. Wyjazd wcześniej tj. 10-11 sierpień. Wiem to przed sezonem ale jak się nie ma pewnego to się szuka albo złapać coś innego do sezonu. Tak więc chętni pisać.
    piotr.maz35@gmail.com

Leave a reply