7 kosmetyków, które chciałabym mieć

20180612_182241-01

Kiedyś, kiedy pracowałam jeszcze dla marek kosmetycznych, byłam na bieżąco z nowościami, które pojawiały się w perfumeriach. Testowałam znacznie więcej niż teraz. Ostatnio, kiedy weszłam do salonu Sephora i Douglas stwierdziłam, że trochę wyszłam z obiegu i jeszcze trochę nieufna podchodziłam  do nowych, nieznajomych produktów.

Na mojej liście 7 kosmetyków, które chciałabym mieć  dajcie znać, czy je znacie i czy Waszym zdaniem są warte uwagi:

1 Rozświetlacz Smashbox

Nie wiem, czy tak jest do tej pory, ale "za moich czasów" marka Smashbox była w Polsce na wyłączność w Sephorze. Uwielbiam, kiedy skóra lśni i kiedy jest podkreślony jej blask - rozświetlaczy używam chętnie do dekoltu, czasem muskam nimi ramiona, a nawet łydki! Ten zwrócił moją uwagę. Co o nim sądzicie? Znajdziecie go TUTAJ.

1 smashbox

2 Rozświetlacz Too Faced

Ta marka to dla mnie nowość, gdzieś tam przewinęła mi się ta nazwa, ale nigdy wcześniej nie miałam z nią styczności. Te rozświetlacze zwróciły moją uwagę, czy któraś z Was używała? Znadziecie go TUTAJ.

too faced

3 Krem do twarzy Lamer

Pamiętam, kiedy marka La Mer wchodziła do Polski, ale niczego poza próbkami na dłuższą metę nie testowałam. Marzy mi się krem tej marki, ale ponieważ zawsze mam jakieś zapasy innych fajnych kremów, odkładam jego zakup na wieczne później. Tym bardziej, że cena jest wysoka, ale opinie, które dotychczas czytałam zacne. Urzekła mnie też historia La Mer, którą kiedyś opowiedziała mi jej ambasadorka. Co o nim sądzicie? Któraś z Was testowała? Krem La Mer -> TUTAJ

krem do twarzy la mer

4 Tusz do rzęs Lancome Monsieur Big

Bardzo lubię tusze do rzęs Lancome, obecnie używam klasycznego Hypnose i odżywczej bazy. Ten tusz to jakaś nowość ostatnich  lat Lancome, ponieważ, kiedy pracowałam dla tej marki nie był dostępny. Zwrócił moją uwagę, ponieważ podobno niesamowicie pogrubia, a podczas mojej ostatniej wizyty w Sephora widziałam zestaw z tym tuszem za 99 zł! Znajdziecie go TUTAJ

tusz do rzęs lancome

5 Podkład Lancome Teint Idole Ultra Cushion

Chętnie używam podkładów Lancome i praktycznie zawsze mam jakiś na stanie. Klasyczny Teint Idole 24h bardzo dobrze się sprawdza, kiedy potrzebuję trwałości. Ten zaciekawił mnie i myślę, że  byłby odpowiedni na intensywne dni lub na nagrania, kiedy stawiam na trwalszy makijaż. Znajdziecie go TUTAJ. Dajcie znać, czy znacie ten podkład?

podkład lancome

6 Foreo Pearl Pink

Na ten produkt natknęłam się przypadkowo - niesamowicie zaintrygował mnie ten produkt, dzięki któremu możemy liczyć na szybsze i intensywniejsze działanie maseczki, a tym samym na skuteczną regenerację skóry! Czy ktoś z Was miał z nią styczność??? Ten produkt znajdziecie TUTAJ

foreao pearl pink

7 Baza pod makijaż Guerlain

Słynne "meteoryty" występują zarówno w postaci prasowanego pudru, rozświetlających kulek, jak i bazy. Nigdy nie miałam żadnej z wersji, ale TA  baza zwróciła moją uwagę i bardzo chciała bym ją mieć. Warto kupić?

guerlain

Jakie nowe kosmetyki Wy chciałybyście mieć?

20180612_065003-01

A odnośnie zakupów zapraszam Was na film Moje zakupy w Paryżu

Ona: Ale mam ochotę na te nowości! :)) <3

 

10 comments

  1. Płytki ceramiczne Końskie 17 lipca, 2018 at 10:23 Odpowiedz

    Bardzo dobry i ciekawy wpis, z pewnością będzie stanowił inspiracje dla wielu osób. Pozdrawiam! 🙂

  2. Sarkove 18 lipca, 2018 at 17:42 Odpowiedz

    Znalazły się tutaj dwie perełki na które sama choruję już dłuższy czas – Foreo Pearl Pink i Rozświetlacz Too Faced 🙂 Urodziny za miesiąc, więc może czas pomyśleć o sprawieniu prezentu samej sobie? 🙂

  3. kashienka z OdkrywajacAmeryke.pl 19 lipca, 2018 at 09:23 Odpowiedz

    Z powyższej listy mam i używam tylko mascarę Lancome Monsieur Big 🙂 Faktycznie efekt jest wow, zwłaszcza na początku używania, jak pomalowałam rzęsy po raz pierwszy to nie mogłam się napatrzeć 😉 Minus wg mnie jest taki, że po jakimś czasie używania, tusz jakby zmienił swoją konsystencję i na szczoteczce nabiera się go zwyczajnie za dużo. Zanim zacznę malować to muszę „oczyścić” szczoteczkę o opakowanie, bo w przeciwnym razie aplikuje się go za dużo przez co rzęsy wyglądają na sklejone. Taki niuans na minus, ale używam go dalej bo lubię efekt po malowaniu 🙂
    Ciekawi mnie ten rozświetlacz z TooFaced – pełno tej firmy u mnie w sklepach, a ja jeszcze nie miałam żadnego ich produktu 😉 Pewnie się skuszę za jakiś czas ale mam jeszcze dwa rozświetlacze do skończenia (jeden w płynie z Lumene – pewnie pamiętasz poprzednie See Bloggers;))

    • Ania 30 lipca, 2018 at 11:11 Odpowiedz

      Noto dziękuję za informację z tuszem:) a ten rozświetlacz też mnie kusi, ale sama też mam jeszcze właśnie Lumene:)))
      buziaki!

Leave a reply