Uwielbiam słońce - czyli jak opalać się bezpiecznie

20180703_140148-02

Piękne, polskie lato trwa na dobre i zanim ruszymy w świat, a na szczęście szykuje nam się kilka wyjazdów, z przyjemnością pracujemy i odpoczywamy w u siebie: zarówno w naszym domku w Łodzi, jak i w mieszkaniu w Trójmieście. Od dziecka uwielbiam spędzać czas na świeżym powietrzu, więc korzystam z tego, kiedy tylko to możliwe: chętnie pracuję na tarasie, jadamy obiady w ogrodzie, czy czytam książki na kocu na trawie. Kiedy mam trochę wolnego czasu, chętnie wbijam się w kostium kąpielowy i po prostu się opalam (choć zwykle wtedy też dodatkowo coś robię, najchętniej czytam kobiece magazyny). Choć muszę przyznać, że opalanie zwykle zostawiam sobie na zagraniczne wyjazdy - to rytuał, który zdecydowanie kojarzy mi się z tymi bardziej wypoczynkowymi wyjazdami: Zanzibar, Dominikana, Malta, Lanzarote, Wyspy Zielonego Przylądka - na samą myśl widzę te miejsca i czuję na sobie to przyjemne słońce!

Jednak kiedy chwilowo nie możemy jeszcze wyjechać, staram się urozmaicać sobie pracę i korzystam z ogrodu w Łodzi. Bardzo doceniam to co mam i ogromnie cieszy mnie nasza przestrzeń, zwłaszcza, że nasz dom stoi w moim rodzinnym ogrodzie, w miejscu, gdzie kiedyś stała altana, a tuż obok na trawie, zawsze uczyłam się w letnich miesiącach, pisałam pracę magisterską, czy po prostu spędzałam czas. Nie bez powodu słońce jest motywem przewodnim dzisiejszego postu - krok po kroku zmierzam do tematu opalania - niby wiele się o nim mówi, jednak nigdy nie za wiele, żeby kolejne osoby dowiedziały się jak ważna jest ochrona przeciwsłoneczna.

DSC_6288

Kiedyś nie wiedziałam, że ochrona przeciwsłoneczna jest tak ważna

Należę do osób, które mają bardzo odporną skórę - właściwie nigdy nie byłam ofiarą poparzenia słonecznego. Nie straszny mi Egipt w lipcu, ani Zanzibar w szczycie sezonu. Kiedy dostałam możliwość przetestowania kosmetyków do opalania Kolastyna, bardzo się ucieszyłam, ponieważ te produkty znam od dawna i to właśnie pierwsze filtry, których używałam. Kiedyś bardziej z powodu mody, gdyż mnie nastolatce wydawało mi się to takie dorosłe, mieć balsam z filtrem, choć nie do końca wiedziałam co to znaczy. Z wiekiem tematy kosmetyczne zaczęły mnie bardzo interesować i nie tylko dużo testowałam, ale też czytałam, początkowo głównie w prasie, później także w internecie.

Kiedy byłam w liceum panował trend na solarium

Choć w swoim życiu zdarzyło mi się z niego korzystać (od kilku lat tego nie robię), na szczęście nigdy nie byłam jego fanką. Właściwie nikt nie musiał mnie przekonywać,  ponieważ sama widziałam co nadmierne i niebezpieczne opalanie robi ze skórami moich pięknych koleżanek, nie wspominając o ich mamach (moja na solarium nie była nigdy).

20180703_144140-01

Kosmetyki z filtrami doceniłam dopiero, kiedy poznałam Kubę

Pierwszy wspólny wyjazd - Dominikana (dokładnie wtedy, kiedy Kuba mi się oświadczył). Nie wiedziałam, że Kuba ma tak wrażliwą skórę i nie byłam zbyt dokładna w rozsmarowywaniu produktów do opalania i o powtarzaniu tej czynności co jakiś czas w ciągu dnia. Po 3 dniach mój biedny (wtedy) chłopak, cierpiał tak bardzo, że poznana para Polaków musiała go ratować specyfikami z aloesu, ale jak wiadomo poparzenie skóry trzeba odchorować i to boleśnie. Od tamtej pory na własne oczy zobaczyłam jak działają filtry i że ich prawidłowe stosowanie naprawdę niesamowicie zabezpiecza i chroni skórę. Nie tylko mojego wrażliwego męża, ale także moją, choć na pierwszy rzut oka tego nie widać.

DSC_6297

Kilka faktów na temat oddziaływania słońca na skórę

  1. Światło słoneczne powoduje uszkodzenia, a wpływ promieniowania słonecznego na skórę jest zróżnicowany i zależy od długości fal świetlnych.
  2. Promieniowanie UVB jest odpowiedzialne za poparzenia słoneczne
  3. Promieniowanie UVA przyspiesza starzenie się skóry
  4. Światło widzialne (VL) wywołuje powstawanie wolnych rodników, które przyspieszają starzenie się skóry
  5. Promieniowanie podczerwone (IR) niszczy zawarte w skórze włókna kolagenu i elastyna, co przyczynia się do zmniejszenia się jędroności i elastyczności skóry

DSC_6299

Dlaczego warto wybrać produkty do opalania Kolastyna

Produkty do opalania Kolastyna są produkowane od wielu, wielu lat, tym samy firma od dawna specjalizuje się w tej tematyce i szuka najlepszych rozwiązań dla przeciwsłonecznej ochrony skóry - w tym roku marka obchodzi 35 urodziny! Obecnie produkty Kolastyna to aż 4 stopniowa ochrona przed promieniowaniem UV, podrażnieniami, stresem oksydacyjnym i odwodnieniem.

Bezpieczne opalanie - jakie produkty wybrać

Pozostaje jeszcze jedna wątpliwość - jakie produkty wybrać. Portfolio produktów jest naprawę bardzo szerokie, jednak tak duży wybór jest bardzo uzasadniony - każdy z nas lubi inne konsystencje, czy formuły kosmetyków. Każda skóra może też potrzebować innych filtrów, na nasz wybór z pewnością wpłynie też miejsce w które się wybieramy (czy nasze wakacje oznacza ekstremalne egzotyczne słońce, czy raczej spokojne słonecznie europejskie miejsce majową porą). Ostatnim czynnikiem jest też forma aplikacji: balsam w tubie, klasycznym opakowaniu, a może spray?

Do wyboru mamy emulsje, które zdecydowanie kojarzą nam się z wysoką ochroną, ale szybkim wchłanianiem, spray'e, czy olejki. Dodatkowo w ofercie Kolastyna znajdziemy produkty wodoodporne, idealne jeśli podczas słonecznych wakacji korzystamy z kąpieli w morzy czy basenie, albo kiedy uprawiamy sporty wodne.

DSC_6310 DSC_6315

Jakie filtry wybrać?

Wysokość filtrów należy wybrać w zależności od potrzeb skóry i  oznacza czas w minutach które można spędzić na słońcu bez oparzeń:

  • skóra bardzo wrażliwa na słońce - filtr 50
  • karnacja bardzo jasna/dzieci - filtr minimum 30
  • karnacja jasna, najlepiej zacząć od "30", po kilku dniach, kiedy skóra przyzwyczai się do słońca można zejść do "20"
  • karnacja ciemna zaleca się stosować filtr minimum 15

Warto pamiętać, że stosowanie filtrów nie oznacza, że wrócimy z wakacji bez opalenizny - z filtrem skóra nabiera kolorów nieco wolniej, ale za to opalenizna jest znacznie trwalsza! Kolastyna ma w swojej ofercie bardzo szeroką gamę produktów:

20180703_140002-01 DSC_6302 DSC_6307 DSC_6343

Jak przygotować skórę do opalania?

Jest jeszcze kilka rzeczy o których warto pamiętać, zanim zaczniemy się opalać:

  1. Przed każdym wyjazdem w ciepłe miejsce w którym zamierzamy się opalać robię peeling skóry (minimum 24 godziny przed opalaniem) - usuwając martwe komórki naskórka, odsłaniamy nową skórę przygotowaną na ładną opaleniznę.
  2. Picie wody ważne jest absolutnie przez cały rok, jednak o odpowiednie nawodnienie skóry trzeba szczególnie zadbać w gorącym okresie - poza prawidłowym funkcjonowanie organizmu, to także dbanie o jej młodość!
  3. Okulary przeciwsłoneczne - skóra pod oczami to najcieńsza i najdelikatniejsza skóra naszego ciała wystawiona bezpośrednio na słońce - warto ją chronić, bo bardzo trudno ją zregenerować
  4. Kiedy jesteśmy narażeni na wysokie temperatury i bezpośrednio na słońce warto zadbać o nakrycie głowy , które zabezpieczy nas chociażby przed udarem słonecznym, a w najlepszym wypadku przed gorączką czy bólem głowy spowodowanym bezpośrednim narażeniu na intensywne słońce  (na wyjazdach pilnuje nie tylko siebie, ale także mojego męża!)
  5. Przyjmowanie beta-karotenu (naturalna prowitamina A), który jest naturalnym filtrem słonecznym i wspomaga działanie filtrów obecnych w kosmetykach. Taką kurację warto zacząć już minimum 2 tygodnie przed urlopem.
  6. Możemy używać olejków/produktów przyspieszających opalanie, ale warto nałożyć na nie dodatkowy filtr, żeby zabezpieczyć skórę.

DSC_6289 DSC_6292

Nawilżanie skóry po opalaniu

Jeśli chcemy dłużej cieszyć się piękną opalenizną, musimy szczególnie zadbać o naszą skórę także po opalaniu - tego rodzaju balsam poza składnikami nawilżającymi zawiera dodatkowo składniki łagodzące. Ma także lekką formułę, która świetnie sprawdzi się ciepłych klimatach.

#LatoPachnieKolastyna - konkurs

Przy okazji zachęcam Was na konkurs marki Kolastyna - wszystkie szczegóły znajdziecie TUTAJ, a jeśli używacie produktów tej marki, pamiętajcie o hashtagu #LatoPachnieKolastyna

DSC_6324 20180703_143231-01 20180703_140422-01 DSC_6296 DSC_6309 20180703_140447-01 DSC_6318 DSC_6319 DSC_6359 DSC_6336 DSC_6341 20180703_143353-01

Ona: A Wy używacie kremów z filtrem?

 

26 comments

  1. Dorota 10 lipca, 2018 at 00:03 Odpowiedz

    Świetne porady, przepiękne zdjęcia <3 Kiedyś opalanie w solarium było bardzo modne, na szczęście też nie byłam fanką opalania, szkoda skóry 😉

  2. Daria 10 lipca, 2018 at 10:24 Odpowiedz

    Jakie piękne te zdjęcia 😍 zainspirowalas mnie, żeby zaczac korzystać z ogrodu! Dziś akurat mam wolne, wiec tez biorę kocyk, kupię Twój Styl i odpoczywam:) milego dnia😊

  3. lovhealthylife 10 lipca, 2018 at 16:50 Odpowiedz

    Pamiętam te czasy solarium! ja również się skusiłam i to nawet na parę karnetów, ale na szczęście jakby to rozłożyć na całe życie to mam nadzieję, że nie zobaczę żadnych efektów ubocznych.. pamiętam, że sporo dziewczyn się aż od tego uzależniło. Teraz zdecydowanie na poprawę humoru wolę witaminę D3 w wersji naturalnej choć u nas w Trójmieście niestety go niewiele to staram się korzystać z każdej okazji 🙂 Ja już po wakacjach ale kremy zawsze się przydadzą póki co na ogródkowe leżakowanie 🙂

    • Ania 11 lipca, 2018 at 00:11 Odpowiedz

      o tak , ja też niestety miałam uzależnione koleżanki, to były straszne, że tak ładne młode dziewczyny sobie to robiły. Ja też sporadycznie korzystałam, ale znałam takie, które chodziły 4-6 razy w tygodniu!

  4. Sarkove 10 lipca, 2018 at 19:24 Odpowiedz

    Bardzo mądry i trafny post! Ja kremy z filtrem doceniłam dopiero w momencie, gdy pierwszy raz wyjechałam na wakacje do Chorwacji i po pierwszym dniu opalania … płakałam pół nocy, a mój narzeczony szukał dla mnie maślanki 😀 Wracając do postu … świetne zdjęcia 🙂 Pięknego dnia!

    • Ania 11 lipca, 2018 at 00:12 Odpowiedz

      no to niezła historia!:D w takich momentach uświadamiamy sobie, że filtry naprawdę działają:)
      Dziękuję za miłe słowa! <3

Leave a reply