Projekt Trzydziestka - kobieca siła i piękno - znajdź je w sobie | konkurs Twój Styl & Dermika

20180612_171827-01

Projekt Trzydziestka rozpoczęłam prawie dwa lata przed wspomnianymi urodzinami. Były plany, cele i postanowienia, ale bez niepotrzebnych ciśnień i stresu, że "muszę". Zdecydowanie chodziło o to, że mogę i chcę coś zmienić: poprawić kondycję włosów i skóry, zacząć regularnie ćwiczyć, ogarnąć szafę, czy więcej podróżować. Dużo udało mi się zrealizować i sprawiło mi to wiele radości. Jednak nie wszystko się spełniło, tak jak chciałam - wtedy 30 listopada ubiegłego roku (w dzień urodzin) pomyślałam, że ten projekt wcale nie musi się kończyć tego dnia, kiedy zegar wybił dla mnie nową godzinę, a może trwać kolejne 10 lat, kiedy to nadal jestem "trzydziestką". Mało tego, wcale nie musi się kończyć za 10 lat, bo mogę go po prostu przeformatować na "Projekt Czterdziestka". I nie chodzi mi o to, żeby odkładać plany na "wieczne nigdy", tylko o to, że w tym zdobywaniu szczytu mogę sobie dać czas, luz, pozwolić na spontaniczność. Nie ma sensu się dołować, że coś nie wyszło teraz, trzeba się zmobilizować i dalej próbować.

20180612_065500-01

W pogoni za marzeniami i spełnieniem

Dawno, dawno temu postanowiłam, że zrobię wszystko, żeby nie zmarnować swojego życia, ale też, że chcę, żeby było ciekawe. Jeszcze jako dziewczynka miałam ogromne poczucie uciekającego czasu. W wakacje wstawałam wcześnie rano, żeby go nie zmarnować, żeby coś robić. Spełnianie marzeń dostosowywałam do możliwości, ale marzyłam dużo i w sferze wyobrażeń mierzyłam wysoko. Oglądałam magazyny wnętrzarskie i nie chcąc myśleć o tym czego nie mam i czego mieć póki co nie mogę, remontowałam pokój niemal co roku. Żeby móc to zrealizować, namawiałam tatę na pomoc w metamorfozach - jeździliśmy na giełdę staroci po używane meble do przerobienia, często sama malowałam ściany i wyszukiwałam niedrogie dodatki. Jako nastolatka byłam bardzo aktywna i robiłam wiele rzeczy na raz - żeby tylko mieć poczucie spełnienia.

Z wiarą w siebie i osiągnięcie niektórych celów bywało różnie: "Ale jak to, ja?","Pewnie mi się nie uda", "To nie dla mnie" - to asekuracyjne teksty na wypadek gdyby coś poszło nie po mojej myśli. Jednak z ręką na sercu mogę Wam powiedzieć, że wiara w powodzenie sytuacji i w marzenia czyni cuda!

20180612_171944-02

Praca + odrobina szczęścia

Wiara w siebie to czasem za mało, trzeba jeszcze pracować.... i marzyć. Kiedy byłam nastolatką bardzo chciałam wyjść za mąż w wieku 18 lat, bo wydawało mi się, że tylko wtedy będę wyglądać młodo. Kiedy wkraczałam w dorosłość, wiedziałam, że to znacznie za wcześnie, więc przeniosłam datę ślubu (bez narzeczonego u boku rzecz jasna;) ) na piąty rok studiów, które według mojego doskonałego planu powinny się skończyć w terminie (czyli w wieku 24 lat). Te historie znacie już pewnie z mojego bloga, więc mocno skracając napiszę jej finałowy sens. Na ostatnim roku studiów (które dużym wysiłkiem udało się przeprowadzić czasowo zgodnie z planem), nie miałam nawet chłopaka, więc perspektywa ślubu była bardzo odległa. Z dystansem po innych związkach nie wiedziałam nawet czy chcę dalej ciągnąć swój plan, a nawet wydawał się on nierealny. Nagle jesienią poznałam Kubę, choć to był dla mnie szok, po 3 miesiącach mi się oświadczył, a ślub planowany na 1,5 roku do przodu, nagle spontanicznie przenieśliśmy na dokładnie 2 miesiące po obronie pracy magisterskiej! Plan, którego trzymałam się pół życia, sam postanowił się spełnić.

DSC_5451

Podobnie było z blogiem: na ostatnim roku studiów przygotowywałam prezentację o nowych mediach i wybrałam właśnie blogi, które wtedy nie były jeszcze tak popularne (zresztą opierałam się głównie na zagranicznych). Kiedy kilka miesięcy później opowiedziałam o tym Kubie, że fajnie byłoby coś takiego prowadzić. Zanim ja zdążyłam się zastanowić, czy rzeczywiście bym chciała, Kuba zdążył wymyślić nazwę, kupić domenę i powiedzieć: "Pisz, co Ci szkodzi".

Moją siłą jest mój ukochany mąż, który zawsze mnie wspiera i dodaje mi odwagi do działania. Dodatkowo sama stworzyłam sobie pozytywne miejsce spotkań kobiet, jakim jest blog, ale także facebook, YouTube, czy ulubiony instagram. i codziennie doświadczam cudownej i pozytywnej siły kobiet i pozytywnej energii. Dla niektórych to banalne, ale codziennie odpowiadam na dziesiątki, a czasem setki komentarzy, prywatnych wiadomości i maili od kobiet, które proszą o jakąś poradę lub po prostu chcą choć tak wirtualnie porozmawiać. Moja dobra energia dla czytelniczek wraca do mnie z podwójną siłą.

20180612_155614-01

Dziś jestem szczęśliwą kobietą: żoną, przyjaciółką, siostrą, córką i swoim własnym szefem. Kiedy czujemy się spełnione, czujemy się też piękne, a w naszym życiu gości harmonia. Z wiekiem nauczyłam się też bardziej akceptować siebie, swoje wady, odpuszczać w sytuacjach na które nie mam wpływu, unikać niepotrzebnych złych emocji.

Moją historią chcę Wam pokazać, że na prawdę można wiele, jeśli się tylko chce. Warto otaczać się w tym celu dobrymi, mądrymi i mobilizującymi do działania ludźmi. Unikać toksycznych relacji i dążyć do spełniania marzeń. Warto zacząć od tych małych, które pokażą, że się da i dodadzą odwagi do sięgania po więcej.

20180612_155517-01

Dermika w Twoim Stylu - wygraj sesję zdjęciową

Marka Dermika i magazyn Twój Styl przygotowały raport, którego wyniki znajdziecie w najnowszym numerze magazynu. "W pogoni za marzeniami, sukcesem i spełnieniem. O kobiecej sile i pięknie" - czyli o tym co dotyczy każdej z nas, bo każda z nas ma prawo marzyć, osiągać sukcesy i czuć się spełniona, choć dla każdej z nas szczęście ma inny wymiar. Zachęcam Was do przeczytania tego raportu, ale jest też fajny pomysł dla Was!:)

Możecie podzielić się swoją historią jak poczułyście się silne i piękne i wygrać sesję zdjęciową z Lidią Popiel i zobaczyć swoje zdjęcia w magazynie Twój Styl! Wystarczy, że kupicie dowolny produkt marki Dermika i zachowacie paragon (sama obecnie testuję, więc chętnie coś podpowiem), wejdziecie na stronę www.kobiecahistoria.pl i napiszecie swoją historię lub nagracie video:) Jestem bardzo ciekawa Waszych opowieści!

Czujecie się silne i piękne?? Co Was w życiu motywuje i inspiruje do działania??twoj styl okladka 2

20180612_170913-01 20180612_171550-01 DSC_5465 20180612_064831-01 20180612_171215-01 20180612_171315-02 20180612_153436-01 20180612_153529-01 DSC_5469 20180612_171758-01 20180612_171830-01 DSC_5428 20180612_171948-01 DSC_5460 DSC_5475 twój styl czerwiec okładka 2dermika konkurs dermika konkurs 2DSC_5436 20180612_180402-01 20180612_175148-01 20180612_175517-01

Ona: Uwielbiam być kobietą! <3

On: Super z Ciebie kobieta!:)) <3

27 comments

  1. Aga 17 czerwca, 2018 at 19:15 Odpowiedz

    Cudownie wyglądasz! Aż kupiłam ten Twój Styl:)) bo rzeczywiście choć nie jestem jakąś wielka fanka bohaterki okładki, to klimat i kolory cudowne 😊 mogę zapytać skąd ta opaska??

Leave a reply