Projekt Trzydziestka - Doskonałość kryje się w każdej z nas + konkurs

DSC_6414

Do moich trzydziestych urodzin pozostało zaledwie kilkanaście dni, a ja coraz intensywniej myślę o tym ile wydarzyło się przez całe moje życie i jak bardzo się zmieniałam. Jednego jestem pewna - uwielbiam być kobietą! Dlaczego? Bo mamy w sobie coś niezwykłego. Jesteśmy multifunkcyjne, mamy wiele zainteresowań, jesteśmy na swój sposób artystkami, świetnie wyglądamy we wszystkich kolorach świata, jesteśmy wrażliwe i kochamy piękno. W dodatku w pewnym wymiarze jesteśmy doskonałe! Każda z nas jest inna, ale każda ma w sobie to "coś" co czyni nas wyjątkowymi. Odkrywałam to latami, ale dziś jestem dużo spokojniejsza, wiem czego chce i z przyjemnością zdobywam cele,  jednocześnie delektując się światem.

Doskonałość jest w każdej z nas

...żeby to odkryć musisz zaakceptować siebie, ale i swoje otoczenie. Warto nauczyć się zachwycać choćby małymi rzeczami. Zachwyt sprawia, że pozbywamy się zazdrości, częściej się uśmiechamy, doceniamy małe rzeczy. Zdecydowanie jestem zwolenniczką upiększania każdej chwili, którą mamy i uwielbiam  sprawiać by nawet codzienne czynności nabierały przyjemnego wymiaru. Ponieważ uwielbiam piękne rzeczy chętnie pokażę Wam moją nową zdobycz, która już skradła moje serce.

DSC_6375 DSC_6356

Depilator Panasonic - doskonałość w każdym detalu

Jesień to idealny czas na testowanie nowości. Zwykle chętnie zaszywamy się wieczorami w ciepłym domu i mamy czas na chwile z książką na kanapie, czy "domowe Spa".  Jedną z czynności, która często spędza kobietom sen z powiek jest depilacja, a sprzęt, który dziś mam Wam przyjemność pokazać jest nie tylko piękny, ale też skuteczny.

Czego możemy się spodziewać po depilatorze Panasonic ES - ED93

  • jest przeznaczony do golenia na sucho lub na mokro, więc same możemy zadecydować jaka forma jest dla nas wygodniejsza
  • ma 6 wymiennych nasadek: do depilacji nóg, pach, okolic bikini, rąk oraz rolkę peelingującą stopy
  • pracuje w dwóch trybach: tradycyjnym, a także delikatnym
  • głowica posiada dwa dyski, które wzajemnie się uzupełniają dokładnie usuwając włoski i zapewniając skuteczną depilację
  • głowica posiada także swobodę ruchu w 60 stopniach, dzięki czemu bez problemu dopasowuje się do kształtów ciała
  • jest precyzyjnie i pięknie wykonany

DSC_6285 DSC_6304 DSC_6315 DSC_6319

ES_ED93_nakladki

Podejrzyjcie także dwa inne modele o podobnych funkcjach, które zwróciły moją uwagę - znajdziecie je TUTAJ i TUTAJ.

Poniżej czeka na Was konkurs, który przygotowaliśmy dla Was wspólnie z marką Panasonic, ale mam też dla Was ciekawą informację o akcji promocyjnej. Jeśli zdecydujecie się na zakup jednego z wybranych depilatorów Panasonic w okresie 17.11.2017 a 12.01.2018 i zarejestrujecie paragon na podanej poniżej stronie lub wypełnicie formularz dostępny w sklepie, otrzymacie nagrodę gwarantowaną - specjalny cenny prezent w postaci zestaw kosmetyków Rituals. Jeśli dodatkowo odpowiecie na pytanie "Na czym polega Twoja doskonałość" możecie otrzymać wyjazd do ekskluzywnego SPA w Grecji lub jedną z pięciu szczoteczek sonicznych i pięciu korektorów wieku skóry marki Panasonic. Dokładne informacje znajdziecie na stronie  doskonaloscwkazdymdetalu.pl.

DSC_6438

Konkurs

Jeśli macie ochotę, zachęcam Was do wzięcia udziału w konkursie - mam dla Was aż 3 wspaniałe zestawy w postaci depliatora Panasonic  i kosmetyków Rituals, które nie tylko pięknie pachną, ale też mają fantastyczny, dobroczynny skład na bazie ziół, przypraw, olejków eterycznych i olejów roślinnych, a także dalekowschoni rodowód.

Wystarczy, że w komentarzu pod tym postem napiszecie co w Waszym życiu lubisz najbardziej i co uważasz za doskonałe! Jestem bardzo ciekawa Waszych zgłoszeń:)

  1. W komentarzu pod tym postem napisz co w Twoim życiu jest doskonałe 
  2. W formularzu komentarza zostaw swój adres e-mail
  3. Konkurs trwa od 20.11.2017 do 27.11.2017 do północy
  4. Możesz polubić nas na facebooku TUTAJ (jeśli to zrobisz napisz z jakiego profilu nas lubisz)
  5. Możesz polubić nas też na instagramie TUTAJ
  6. Do wygrania 3 nagrody - depilator Panasonic ES-ED93 i zestaw kosmetyków Rituals - wyniki zostaną ogłoszone w tym poście do 12 grudnia 2017 roku.
  7. Życzymy powodzenia
  8. Szczegółowy regulamin znajduje się TUTAJ

konkurs panasonic DSC_6273 DSC_6280 DSC_6369 DSC_6372 DSC_6307 DSC_6315 DSC_6325 DSC_6354 DSC_6358 DSC_6377 DSC_6386 DSC_6400 DSC_6405 DSC_6410 DSC_6421 DSC_6426

Wyniki:

Bardzo przyjemnie było czytać Wasze odpowiedzi! Większość była niesamowita! <3 Jednak trzeba było wybrać tylko 3 zwycięzców:  bo żeby wygrać, trzeba po pierwsze grać;) a po drugie mieć odrobinę szczęscia i cieszymy się, że przynajmniej niektórym możemy sprawić prezent:) Lada chwila wyniki konkursu home&you - kto na nie czeka?:) a jeszcze dziś baaardzo cenny konkurs - do wygrania smartfony!!! Także zajrzyjcie wieczorem do nowego wpisu! Gratulujemy zwycięzcom i proszę o Wasze adresy na ania@fashionable.com.pl

1.Oliwia Wojciechowska "Doskonałość? Rany, to strasznie trudne… Bo czy doskonałość to cecha? Można się jej nauczyć? Czy doskonałość to perfekcja? Twój post dał mi trochę do myślenia…
Wiesz, według mnie doskonałość wcale nie jest idealna. I doskonałość nie jest perfekcją, a dążeniem do niej…(...)"
DOSKONAŁY JEST MÓJ ZWIĄZEK.
Uważam, że mój związek jest doskonały, bo sprawia, że ja jestem lepszym człowiekiem.

2. Olga Filipińska - "W moim życiu doskonałe są chwile. Każdą z nich, niczym fotografię w albumie, przechowuję w głowie i wspominam z czcią. Od dziecka ciągnęło mnie w stronę przygód i w zamian za możliwośc przezycia czegos ciekawego byłam w stanie oddac wiele.(...)"

3. Karina Gołąbek - "MÓJ ZWIĄZEK <3 – po wielu latach męczenia się z moją największa życiową pomyłką, wzięłam byka za rogi i znalazłam swoje największe szczęście. Osobę która mnie wspiera, troszczy się o mnie, dba bym była zdrowa i zrelaksowana. Bym nie borykała się z problemami swojego życia sama. Jest ze mną kiedy go potrzebuję i kiedy on potrzebuje mnie. Zaskakuje, rozpieszcza, komplementuje. Je(...)"

Ona i On: Powodzenia w konkursie:)

290 comments

  1. Ola 20 listopada, 2017 at 20:41 Odpowiedz

    W moim zyciu doskonale jest… macierzynstwo🙂dzieki niemu odkrylam w sobie gleboko ukryta kobiecosc, czulosc, delikatnosc, ktore co prawda zawsze w sobie mialam, ale obecnie sa one tak jakby w innym, glebszym wymiarze tego slowa. To wlasnie dzieki byciu mama poczulam sie naprawde kobieta🙂

    • patrycja 20 listopada, 2017 at 23:06 Odpowiedz

      W moim życiu jest doskonałe to, że próbuje spełniać swoje marzenia za wszelką cenę, ponieważ to są marzenia a marzenia się spełnia.

    • Kamila 22 listopada, 2017 at 20:59 Odpowiedz

      W moim życiu doskonałe jest to że nic nie jest doskonałe. Gdyby było doskonałe wiedziałabym co się wydarzy, zycie byłoby zbyt przewidywalne i nudne. Mąż, który dzień w dzień denerwuje swoim lenistwem, bałaganiarstwem zaskakuje mnie niespodziewanym obiadem w domu , spontanicznym wyjściem do restauracji bądź kina, raz mnie rozśmieszy do łez innym razem bawi mnie bezsens jego zartu i właśnie za to go kocham, za jego niedoskonałość.

  2. Katarzyna 20 listopada, 2017 at 20:43 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonałe?
    To jest właśnie wspaniałe
    Zaczęłam akceptować siebie
    Ile mnie to kosztowało tego nikt nie wie
    Ciągłe zmagania z wagą
    Na nich skupiłam się z uwagą
    Zamiast cieszyć się życiem
    Ciągle martwiłam się tyciem
    W końcu posłuchałam ciała
    Zatrzymałam się cała
    Zaczęłam o siebie dbać
    Lepiej jeść,więcej spać
    I teraz jest doskonale
    A ja czuję się wspaniale

  3. Klaudia 20 listopada, 2017 at 20:55 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonale? Pewnie jeszcze pół roku temu napisałabym, że rodzina: dwie cudowne córki i kochany mąż.jednak od pewnego czasu zaczęłam myśleć więcej o sobie, o moich potrzebach i o tym kim jestem.to właśnie to kim jestem jest doskonale w moim życiu.To, że zawsze jestem sobą.potrafie być dobrą mamą dla moich dzieci, kochana żona dla swojego męża, troskliwą córka dla moich rodziców i sumienną nauczycielka w pracy.to wszystko jest dużym osiągnięciem, które uzyskałam po wielu latach kompleksów, porównywania się do innych i bezinteresownej pomocy za którą wiele razy nie usłyszałam prostego „dziękuję”.Teraz wiem, że ja mam swoje potrzeby, które muszę pielęgnować aby jeszcze lepiej czuć się w swojej skórze. Myślę, że perfekcyjną nie będę ( i nawet nie chce być), ale to jest właśnie doskonałość i oryginalność, która odróżnia mnie od innych.

  4. Małgoś 20 listopada, 2017 at 20:56 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest pomaganie innym. Chęć zwiedzania świata i udzielania się w trudnych sytuacjach. Bo życie się nieprzewidywalne dzisiaj ja pomagam. A jutro może to ja będę zdana na pomoc od innych. Dać namiastkę siebie nie ważne czy to Polska, Azja czy Afryka. Wszędzie na świecie ludzie są wyjątkowi. Im bardziej biedni tym bardziej piękni bo potrafią dzielić się wszystkim. Mają czas dla innych. Człowiek jako człowiek nie jest doskonały. Natomiast miłość do innych, zwierząt to cecha piękna. Kocham wszystkie zwierzęta mam ich sporo. Uważam, że od nich można wiele się nauczyć. Ja tak godzinami mogę. A przytulnie ich pozwala mi pojąć ten świat.
    pie-wan@wp.pl

  5. Marta Flak 20 listopada, 2017 at 21:36 Odpowiedz

    W moim życiu najbardziej lubię nieprzewidywalność. Tak na prawdę do końca nie wiem co wydarzy się jutro, za miesiąc, za rok. Jeszcze niedawno myślałam, że na zawszę zostanę w moim kochanym mieście, a tu już za parę dni wyprowadzam się do domku na drugim końcu Polski.

  6. Sylwia 20 listopada, 2017 at 21:41 Odpowiedz

    W moim życiu doskonali są moi rodzice, bo to dzięki nim jestem wartościową osobą. Podziwiam ich zgodność, cierpliwość, dobroć i ogrom miłości, którą mnie obdarzyli. Najbardziej lubię patrzeć, gdy oboje troszczą się o siebie wzajemnie. Wtedy wierzę, że miłość też może być doskonała 🙂

  7. Zuzanna Chincz 20 listopada, 2017 at 21:44 Odpowiedz

    W moim życiu najwspanialsze jest to że mam możliwość rozwijania się, swoich pasji i to że mam jeszcze cale życie przed sobą i będę mogla je ułożyć jak tylko bede chciała. Cudowne jest to że mam przy sobie osoby które mnie zawsze wspierają, rozumieją i dają mnóstwo powodów do uśmiechu. Doskonałe jest to że że nie zawsze jest właśnie tak doskonale. Zdarzają sie kłótnie, smutki i przykre chwile lecz kończą się one pomyślnie i dobrze. Bo majac przy sobie tak wspaniale osoby nie może byc inaczej:)

  8. Magda 20 listopada, 2017 at 21:58 Odpowiedz

    Nawet jeśli jej salon nie jest idealnie urządzony, kuchenka w kuchni brudna, dzieci na obiad zjadły pizzę, a ona sama nie ma gładziutkiej cery – każda kobieta jest na swój sposób doskonała. Doskonałość w każdym calu jest nieosiągalna – to komputery mogą być tak dopracowane. Liczy się jednak dążenie do tego, aby być szczęśliwym człowiekiem, aby dom wypełnić miłością i zrozumieniem, aby mieć wokół życzliwych ludzi i tak jak piszesz – doceniać każdą chwilę odnajdując w niej radość. Aby mieć doskonałe życie wystarczy uzmysłowić sobie, że jest się szczęśliwym człowiekiem. I mam nadzieję, że większość komentarzy tutaj zostawią właśnie szczęśliwe kobiety – to byłoby bardzo budujące 🙂

  9. Iwona 20 listopada, 2017 at 22:00 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest umiłowanie piękna. Jestem niepoprawną estetką i uwielbiam zachwycać się tym, co wokół mnie: np. przyrodą, sztuką, pięknymi przedmiotami, fajnymi charakterami ludzi itp. Niezmiernie cieszę się też, że nie brakuje na świecie obiektów, które wywołują ten mój zachwyt.

  10. Gabriela 20 listopada, 2017 at 22:24 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest to, że odkryłam swoją pasję – Pole Dance, która całkowicie mnie pochłonęła. Każdy smutek czy negatywne emocje odreagwuję na treningu, a do tego zaraziłam tym sportem sporo koleżanek przez co nasze relacje umocniły się i częsciej spotykamy się, chociażby na treningu. 3 lata ćwiczeń sprawiły, że nie odbiegam wyglądem od 20 letnich koleżanek mimo, że sama za rok kończę 30. Polubiłam Was na FB z profilu Gabriela Gwadera a na IG z gabicreonska.

  11. Małgosia 20 listopada, 2017 at 22:40 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest to, co spotyka mnie każdego ranka… Nawet plucha za oknem, śnieżyca i burze nie są w stanie popsuć mi mojego poczucia doskonałości świata, który mnie otacza… Nie noszę różowych okularów, nie widzę wszystkiego w kolorowych barwach, ale przyjmuję świat takim jakim jest. Doskonałość a ideał to dwie różne sprawy – coś co nie jest idealne może być doskonałe, a to co doskonałe nie musi być idealne. Monotonia nie jest dla mnie, żyję intensywnie, ale nie w biegu. Szaleństwo? Bez wyzwań ekstremalnych, ale jestem za. Najpiękniejsze jest to, że każdy dzień jest inny od poprzedniego…

  12. Ewelina 20 listopada, 2017 at 22:59 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest samo życie. To, że mogę w nim dokonywać wyborów, ale też to, że czasami ono dokonuje wyborów za mnie. To, że oddycham, że chodzę, że widzę, że słyszę. To, że życie mnie bawi, wzrusza, zaskakuje… Jest niezliczoną paletą barw, sumą nieopowiedzianych doświadczeń i niewiarygodnych uczuć. Nasze życie jest darem doskonałym, którego wielu z nas nie dostrzega i nie docenia, goniąc „liście na wietrze”, które ulecą i przeminą bezpowrotnie. Viva la vida 🙂

  13. kasia 20 listopada, 2017 at 23:16 Odpowiedz

    Doskonale jest mieć doskonałe życie z doskonałymi ludźmi 😉 Jednak tak nie jest. My sami nie jesteśmy idealni. Doskonale jest mieć takie życie jakie się chce mieć. Kiedyś moje życie stało w miejscu, było doskonałe. Dlaczego? Nie musiałam się wysilać, po prostu byłam i było mi z tym dobrze. Po krótkim czasie czułam, że to nie jest ta doskonałość o którą mi chodziło. Znalazłam inny cel i dążyłam do zaplanowanej doskonałości. Tydzień temu znowu doskonałość życia wymagała drobnych korekt. Drobnych? Ogromnych! Rozmowy o ślubie z partnerem, remontowanie przyszłego wspólnego domu. Ba! Nawet kredyt wspólny! Teraz jestem tu i teraz. W tym momencie moje życie jest dla mnie doskonałe. Kiedy myślę co się teraz dzieje wokół mnie – jestem szczęśliwa! A czy za rok lub 5 lat nadal będę uważała że ta doskonałość nadal jest doskonała? Może do doskonałości będzie jeszcze czegoś brakowało? Ale to dopiero będzie, nie ma cl rozmyślać. Teraz jest doskonale! Pozdrawiam 😉
    katarzyna.dudalo@gmail.com

  14. Iza 20 listopada, 2017 at 23:23 Odpowiedz

    W moim życiu jedynie doskonały jest Bóg, a ja jestem tylko człowiekiem i dążę do doskonałości 🙂 jednak dziięki depilatorowi od Panasonic w końcu miałabym idealnie gładkie ciało 🙂

  15. MAGDALENA 20 listopada, 2017 at 23:44 Odpowiedz

    W MOIM ZYCIU WSPANIAŁE JEST POMOC INNY, PONIEWAZ ZAWSZE WKŁADAM W TO CAŁĘ SWOJE SERCE, I CZASTKĘ SIEBIE. A TO CO SAMA DAJE INNYM, W CO SIĘ ANGAZUJĘ, ZAWSZE MNIE CIESZY I RADUJE, PONIEWAZ CIESZE SIĘ Z TEGO I JESTEM KOMUS POTRZEBNA. I TO MNIE CIESZY

  16. Barbara Jagielska 20 listopada, 2017 at 23:47 Odpowiedz

    W moim życiu doskonały jest mój Ukochany… nie ma lepszego mężczyzny na świecie. Specjalnie wstaje godzinę wcześniej by zrobić naleśniki i przynieść mi je do domu, żebyśmy mogli razem zjeść śniadanie – nieważne czy deszcz czy słońce, zawsze odprowadza mnie do domu, a jeśli nie jesteśmy razem, to nie zaśnie dopóki nie powiem Mu, że już leżę w łóżku. On po prostu mnie kocha <3

  17. Alicja 21 listopada, 2017 at 00:01 Odpowiedz

    Doskonałe w moim życiu jest to,że mam przy sobie ukochanego mężczyznę. Jesteśmy ze sobą prawie rok i przez ten czas przeszliśmy wiele.Jesteśmy młodzi, ale te młode, piękne uczucie dzięki naszym wspólnym siłom będzie dojrzewać razem z nami.Jestem bardzo szczęśliwa. Pomimo kłótni i najgorszych sytuacji wiemy,że mamy powody do wybaczania i zapominania złych sytuacji,wiemy,dla kogo mamy trwać i że warto jest trwać. Staram się wspierać i jestem wspierana, bardzo kocham i jestem bardzo kochana, doceniam i jestem doceniana. Mam w życiu cele, a wszystko wiążę z tą jedyną wspaniałą osobą, bo wiem,że ona wiążę wszystko ze mną i pomimo trudności ,na które się natkniemy, będzie doskonale, ponieważ je pokonamy.

  18. Daria 21 listopada, 2017 at 00:15 Odpowiedz

    Doskonałość – to stan gdy czujemy się wspaniale, wyglądamy pięknie a całość jest nienaganna i piękna. Dla mnie najwięcej radości sprawia spędzenie czasu z najbliższymi. W ich gronie czuję się szczęśliwa i cieszę się kkażdą chwilą spędzoną z nimi. Jednak lubię zadbać o siebie. Perfekcyjnie gładkie ciało oraz jedwabista skóra sprawia, że czuję się piękna. Jestem zadowolona z siebie. Bo życie wtedy staje się o wiele piękniejsze! <3

  19. Justyna 21 listopada, 2017 at 03:32 Odpowiedz

    Najbardziej w moim życiu lubię być zrelaksowana i zadbana. Kiedy mam czas, żeby zająć się sobą, choćby to była pachnąca kąpiel, manicure czy nawet depilacja nóg, to wszystko nabiera kolorów. Człowiek wypoczęty i zadbany ma chęć uśmiechać się do ludzi, jest pewny siebie i emanuje pozytywnymi emocjami, którymi dzieli się z otoczeniem. Małe rzeczy cieszą najbardziej 🙂

  20. Agnieszka 21 listopada, 2017 at 07:15 Odpowiedz

    W moim zyciu najbardziej doskonaly jest moj zwiazek. Mam to szczescie ze wyszlam za maz za mezczyzne,ktory jest moim kochankiem i najlepszym przyjacielem w jednym. To on zawsze motywuje mnie do dzialania i mowi dasz rade, kiedy ja kompletnie nie wierze w siebie. To on stoi przy mnie w najpiekniejszych i najsmutniejszych momentach mojego zycia. To on jest po to,by mnie rozsmieszac,gdy jest mi smutno i dzielic ze mna magiczne momenty naszego zycia. Do tej pory najpiekniejszym z nich byly narodziny naszej corki, ktore sprawily ze nasze zycie jest jeszcze bardziej doskonale i barwne.

  21. Karolina 21 listopada, 2017 at 07:21 Odpowiedz

    Hmm ciężko powiedzieć co jest doskonałe w moim życiu. Dużo narzekam i jakoś tak ciężko mi się zrelaksować… figury nie mam doskonałej, pracy nie mam doskonałej, w domu nie jest doskonale czysto… No, chyba mój kot jest doskonały (jak to kot). Piękny, zawadiacki, puszysty i kochany. Poprawia mi humor, bawi się ze mną, zagląda ciekawie do pokoju, w którym jestem jak się stęskni… Doskonałe są też obiady przygotowywane przez moją młodszą siostrę – naprawdę świetnie gotuje. I tak szczerze mówiąc, to właśnie dla niej chciałabym wygrać to cudeńko, bo aby dalej miała czas na przygotowywanie tych doskonałych obiadów, powinna mniej czasu przeznaczać na walkę z owłosieniem 😀
    P.S. Jednak moja siostra też jest doskonała, chociaż o tym nie wie i to neguje 😉

  22. Marta 21 listopada, 2017 at 07:36 Odpowiedz

    W moim życiu najbardziej lubię dążenie do celu. Uwielbiam stawiać sobie wyzwania i doskonale radzę sobie w podążaniu drogą do ich realizacji. Dzięki jasno określonym, wartościowym celom, konsekwentnie dąże do ich spełnienia i świadomie rezygnuję z mniejszych „przyjemnostek”, gdyż wiem że ich smak wydłuża moją drogę do sukcesu. W moim dążeniu ważne jest nie tylko osiągniecie celu ale również to, kim się staję w drodze do jego realizacji. Zdarzają mi się potknięcia. Powiem więcej, godzę się na nie. Wyciągam wnioski i bogatsza w doświadczenia idę naprzód. Wiara w siebie, ciężka praca i determinacja towarzyszą mi na równi z przyjaciółmi. Z nimi wiem, że nie tylko cel ale i droga jest moim zwycięstwem.

  23. Marta 21 listopada, 2017 at 08:10 Odpowiedz

    Nie ma rzeczy doskonałych, ale właśnie dlatego całe swoje życie uważam za idealnie spełnione, ponieważ daje mi szczęście, poczucie bezpieczeństwa i stabilizację, jest wypełnione miłością, rodzinnym ciepłem, romantycznymi gestami i kreatywną pracą.

    Sama również w tym roku przekroczę tę magiczną granicę i stanę się dojrzałą trzydziestką. Paradoksalnie czuję się dziś wspanialej, piękniej i młodziej niż przez ostatnie kilka lat – to chyba kwestia dojrzałości, ale też ponownego spojrzenia na siebie i… docenienia swojej osobowości, urody i wdzięku. Jeszcze kilka lat temu wstydziłabym się pochwalić samą siebie, a dziś – uważam, że trzeba kochać samą siebie, by móc kochać innych. 🙂

    Doskonałe w życiu może być wszystko – staram się doceniać każdy nowy dzień u boku ukochanego mężczyzny, z którym łączy mnie już niemal… piętnastoletnia historia (a w tym roku kończę trzydziestkę!), każde spotkanie z bliskimi lub przyjaciółkami. Przykre doświadczenia znajomych, którzy zmagają się z chorobami i przeciwnościami losu uświadomiły mi, jak niewiele dzieli nas od bycia w potrzasku, od nieszczęścia i smutku. Tym bardziej staram się korzystać z każdej chwili, bo przecież nigdy nie wiadomo, co przyniesie jutro. Nie przejmuję się drobiazgami, bo wszystkie niedoskonałości tworzą razem… jedną wielką doskonałość – samo życie. Tak to chyba właśnie suma doświadczeń, smutków i radości, które tworzą życie jest największą doskonałością – bo możemy być tutaj, realizować się, kochać, cierpieć, marzyć i zdobywać szczyty i mam nadzieję, że jeśli dożyję sędziwego wieku, to właśnie tak spojrzę wstecz na swoje losy, jak na coś doskonałego, co warto było przeżyć.

  24. Paulina 21 listopada, 2017 at 08:14 Odpowiedz

    Ja trzydziestkę przywitałam półtora roku temu i przy tej okazji zrobiłam „rachunek sumienia „. Doszłam do wniosku, że moje życie, choć czasem trudne, jest doskonałe bo jest moje 🙂 mam wspaniale dzieci i kochającego męża, codziennie chodzę do pracy, którą lubię. Ale w wieku lat trzydziestu odkryłam jeszcze jedną ważną rzecz – moje ciało (ze wszystkimi swoimi mankamentami) JEST DOSKONAŁE. Pogodzilam się z tym że raczej już nie będę wyglądać jak w wieku 18 lat i … To cudowne 🙂
    Moje ciało jest świadectwem moich wyborów i mojego macierzyństwa. Nie wymienilabym to na inne

  25. Katarzyna 21 listopada, 2017 at 08:57 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest moja rodzina gdyż pomimo wielu burz zawsze mogę liczyć na jej pomoc i wsparcie. Nie zamieniłabym jej na żadną inną. Oni są dla mnie kwintesencją doskonałości ponieważ akceptują mnie taką jaką jestem i nie muszę przed nimi nikogo udawać, są moją siłą i ostoją. Wiem, że nawet po najcięższym dniu mam gdzie i do kogo wrócić i to daje mi największą motywację do walki z trudami codzienności.

  26. Izabela 21 listopada, 2017 at 09:01 Odpowiedz

    W moim życiu nic nie jest doskonałe. Ale prawie wszystko jest bliskie ideału. Doskonałość po części jest nudna ale praca nad sobą, otoczeniem, słabościami bywa bardzo motywująca i napędzająca. Wiele rzeczy możemy oszlifować, wkładając pracę i poświęcenie. Każdego dnia pracuje nad samą sobą. Zarówno fizycznie- odpowiednia dieta, witaminy,kosmetyki, jak i psychicznie – pielęgnując wrażliwość emocjonalną i poszerzając wiedzę.

  27. Kasia 21 listopada, 2017 at 09:13 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe są chwile. Gdyby całe życie było doskonałe, to – nie mając porównania – pewnie nie zdawalibyśmy sobie sprawy z jego doskonałości. Najdoskonalsze są te krótkie chwile z przyjemnościami – kiedy moje dziecko przychodzi się przytulić i mówi: ”Mamo, kocham Cię”, kiedy nie muszę wstawać rano przed piątą, żeby – po zrobieniu miliona rzeczy – zdążyć do pracy, kiedy koty kładą się na kolanach i mrucząc patrzą na mnie wzrokiem proszącym o codzienną porcję głaskania, kiedy siadam z książką w ręku i filiżanką dobrej kawy w sobotnie popołudnie. Myślę sobie wtedy – „trwaj jak najdłużej doskonała chwilo”…

  28. Joanna 21 listopada, 2017 at 09:29 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonałe? Doskonały jest każdy dzień! Każdy poranek – ten pospieszny na tygodniu i ten leniwy w weekend. Doskonała jest kawa zaparzona przez ukochanego męża oraz jajecznica, którą znowu za mocno ściął 🙂 Doskonałe są moje córki, starsza na podobieństwo matki i młodsza – czysta kopia ojca swego. Wszystkie ich psoty i słodkie przytulaski. Każda chwila w naszym życiu, każdy problem, który możemy wspólnie rozwiązać. Wszystkie dobre okazje i święta, które możemy spędzać razem w miłości i zdrowiu. W końcu doskonała jestem ja – ta, która ma szczęście to wszystko mieć.

  29. Olga Filipinska 21 listopada, 2017 at 09:36 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe są chwile. Każdą z nich, niczym fotografię w albumie, przechowuję w głowie i wspominam z czcią. Od dziecka ciągnęło mnie w stronę przygód i w zamian za możliwośc przezycia czegos ciekawego byłam w stanie oddac wiele.
    Nie potrzebowałam wiele, tylko plecak, kilka ubrań.Euforia po tyc przeżyciach dawała mi usmiech i blask na wiele dni.
    To uczucie wolności, ta delikatna podszewka strachu, którą jednak ignorujesz, poczucie wariactwa, bo wiesz że na bilet wydajesz ostatnie pieniądze, a nie planujesz co będzie po powrocie.
    To jest właśnie doskonałe w moim niedoskonałym życiu. To, że w wirze obowiązków dnia codziennego nie zgubiłam wciąż mojego szaleństwa.

  30. Natalia 21 listopada, 2017 at 09:41 Odpowiedz

    Intensywne, zmienne emocje (i ,, o zgrozo”, podejmowanie decyzji z ich udziałem) to są rzeczy, które się piętnuje albo mówi o nich pobłażliwie. A ja je kocham! Myślę, że umieć żyć z emocjami i nie zamiatać ich pod dywan, to piękna rzecz. Są chwile, kiedy rozum nie odpowie na wszystkie pytania, a przeczucie poprowadzi dobrze. I nawet jeśli czasem ktoś powie, że takie postępowanie się ,,nie opłaca”, to się nie zgodzę. Emocje, wzruszenia i nastrój, z którym przenoszę góry są częścią mnie i pozwalają osiągać to, czego tak naprawdę chcę 🙂 Około trzydziestki szczególnie to doceniam!

  31. Dagmara 21 listopada, 2017 at 09:43 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonałe? NIC! I cale szczęście 😄 Nawet moje kochane córki bo starsza za dużo marudzi i nie chce sprzątać, a młodsza nie chce spać w swoim łóżeczku 😜 Ale to właśnie w życiu jest cudowne, że doskonałe nie jest, więc możemy je wciąż polepszać dążąc do tej doskonałości, mamy motywację do działania, do pracy nad sobą, naszym otoczeniem i naszymi relacjami z innymi, do pomagania naszym bliskim stawać się lepszymi, mamy marzenia… Wg mnie to nie doskonałość jest piękna ale droga do niej.

    Polubione na Facebooku z profilu Dagmara Sucha

  32. Joanna Wąsik 21 listopada, 2017 at 09:51 Odpowiedz

    Życie na Ziemi jest doskonałe. Każda jego forma, każde zachowanie ludzkie, doświadczenie , wszystko. Nic nie jest przypadkowe. Każda z nas zasługuje na IDEAŁ. W każdej dziedzinie. Idealna figura, włosy, idealny mąż z idealnymi dziećmi w idealnym domu. W idealnym świecie miałabym długie nogi, pięknie umięśniony brzuch i tyłek niczym Beyonce. Miałabym też jej ruchy, ale co tam. Wstawałabym o 7 rano, z idealnie ułożonymi falami (lub lokami! bez trwałej), z buzią która nie wymagałaby ani krzty podkładu. O 8 wstawałyby dzieci, uśmiechnięte, radosne, same zakładające swoje pięknie wyprasowane (a raczej samoprasujące się) ubranka. Schodziłyby grzecznie na najzdrowsze śniadanie świata, zjadały bez mrugnięcia okiem i plamy na czystej bluzce.
    Po idealnym poranku poszlibyśmy wszyscy na spacer, bo przecież idealnej pogody marnować nie można. Po drodze wpadlibyśmy do sklepu gdzie kupiłabym sobie idealny stanik, buty i najlepszą kawę świata. Po powrocie czekałby na nas idealny mąż z idealnym obiadem. Później miałabym swój idealny czas dla siebie, na swoje pasje i inne wspaniałości którymi bym się zajmowała. Sen? W ciągu 5 minut dzieci by zasypiały, po pierwszej kołysance, którą śpiewałabym idealnym głosem. Następnie mielibyśmy z moim idealnym mężem czas na randkę, odpoczynek, relaks. No idealnie! Ale cholernie nudno.
    Nie mam idealnego życia. Mój tyłek obok tyłka Beyonce nigdy nawet nie stał. Mój brzuch nie był umięśniony nawet wtedy kiedy miałam 18 lat. Nigdy! Wstaję o 6 rano bo budzą mnie dzieci. Najczęściej po 10 minutach zaczynają się kłótnie i piski. Nie mam idealnej twarzy, o włosach już nie wspomnę. Śniadanie? Najczęściej grzanki z dżemem plus jabłko. Nie robię zakupów w najlepszych sklepach, nie wydaję kasy tylko na buty. Obiad gotuję sama, w międzyczasie wieszając pranie, wkładając naczynia do zmywarki, karmiąc małego i godząc braci – to wszystko w tym samym czasie! Kiedy jestem zmęczona, dzieci zasypiają przez godzinę. W momencie kiedy zaczynam śpiewać, słyszę tylko „nie mama!”. Wieczorem jestem tak zmęczona, że jedyne o czym myślę to łóżko, „Przyjaciele” lub „Chirurdzy”.
    Ale kocham swoje życie! Kocham i nie zamieniłabym je na życie nikogo innego.

  33. Sylwia 21 listopada, 2017 at 09:54 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonałe??… Jeszcze do wczoraj bym się nad tym nie zastanawiała… Nie pomyślałabym ,że idąc spokojnie z przyjaciółką na seans do kina mogę zacząć zastanawiać się nad tym jak trzeba je doceniać… Niby nic nie podejrzewasz ,a za chwilę lądujesz w szpitalu bo ktoś nie zauważy cię przechodzącą na pasach… Po tym wydarzeniu śmiało mogę przyznać ,że jak na razie moje życie jest doskonałe, dlatego iż mam prawdziwych przyjaciół , rodzinę ,zdrowie, którego jakimś cudem nie utraciłam … I to jest najważniejsze… Dostałam chyba drugą szansę ,żeby cieszyć się życiem i doceniać je jeszcze bardziej! ❤❤❤

  34. Wioleta 21 listopada, 2017 at 09:55 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest moja córka, jest to piękny dar i cud. Doskonałe są też (choć takie wcześniej nie były) moje relacje z mężem. Teraz wspólnie się śmiejemy ze swoich kłótni a jeśli się zdarzy kłótnia to zaraz i tak rozmawiamy i jest dobrze. Nie wiem kiedy i jak doszliśmy do takiej doskonałości ale wiecie co? Jestem dumna 🙂

  35. Sandra 21 listopada, 2017 at 10:23 Odpowiedz

    W moim życiu wszystko jest doskonałe! Doskonałość jest dla mnie pojęciem subiektywnym, więc kiedy jestem szczęśliwa, mogę śmiało stwierdzić, że wszystko jest doskonałe – począwszy od budzenia się w ramionach ukochanego mężczyzny, a kończąc na wspieraniu ludzi, których kocham.

    Doskonałość to działanie w zgodzie z samą sobą, świadomość swojej kobiecości, dzielenie się szczęściem z ukochanymi osobami oraz sprawianie sobie małych przyjemności, które dodane do siebie, tworzą coś wielkiego.

    Mogę więc śmiało stwierdzić, że moje życie jest doskonałe, bo sztuką jest cieszyć się z tego, co się ma!

  36. Beata 21 listopada, 2017 at 10:24 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest życie. To, że mogę budzić się codziennie rano, całować swoje dziecko na dzień dobry, a męża na dobranoc, poznawać wspaniałych ludzi, uczyć się na swoich błędach, czekać na cudowne chwile, wspominać nadzwyczajnych ludzi i cieszyć się z tego, że Bóg postawił ich na mojej drodze, czekać na to co przyniesie jutro.

  37. Dorota 21 listopada, 2017 at 10:32 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest poczucie miłości i szacunku jakie panuje w moim domu. Uczucie, którym obdarza mnie mąż, nasze dzieci jest nie do opisania słowami. Dzięki temu mam wciąż siłę stawiać czoła przeciwnościom losu. Nie zamieniłabym tego na żadne pieniądze świata. Moim zdaniem najważniejsze w życiu jest własnie mieć blisko ludzi dzięki, którym to właśnie codzienność jest doskonała.

  38. Pati 21 listopada, 2017 at 10:33 Odpowiedz

    Nikt z nas nie jest idealny, a już na pewno nie ja. Ale mimo to, po 28 latach smutnego, samotnego życia, spotkałam najcudowniejszego człowieka pod słońcem. To właśnie z nim planuję spędzić resztę swojego życia, które jest i będzie doskonałe pomimo swojej niedoskonałości. Doskonałe jest również to, że mamy wspólne marzenia i pragnienia, które realizujemy, a moim dopełnieniem doskonałości będzie urodzenie małego szczęścia o którym całe życie marzyłam.
    Jak to kiedyś ktoś zaśpiewał – „W życiu piękne są tylko chwile…” Doceniajmy je, cieszmy się każdą najmniejszą chwilą i drobnostkami, bo to one dają nam najwięcej radości i szczęścia. Dzięki nim świat jest o wiele piękniejszy :))

  39. Natalia 21 listopada, 2017 at 10:35 Odpowiedz

    Dzień dobry.
    Wydaje mi się, że w wielu kwestiach mam jeszcze sporo do zrobienia, żeby osiągnąć względną doskonałość. Jednak to, co bardzo cenię, to umiejętność rezygnacji z wielu rzeczy i zadawania sobie ciągle pytania czego tak na prawdę się chce. Sama droga, która prowadzi do realizacji takich marzeń często bywa najbardziej wartościowa i budująca. Czasami łapię się na tym, że otaczam się zbyt dużą ilością niepotrzebnych rzeczy . To powoduje zamęt i chaos. Dopiero po dokładnej selekcji nabiera to odpowiedniego kształtu i pozwala na pewne uporządkowanie swojego świata i myśli. Doskonałość kryje się więc w umiarze i w tym, czego paradoksalnie nie mam. Staram się więc dążyć do takiego spokoju wybierając rzeczy klasyczne, gustowne, miłe dla oka i o wysokiej jakości. Coś, co nie znudzi się po kilku dniach użytkowania i do czego chętnie wracam, bo sprawia mi to przyjemność. Otaczanie się takimi przedmiotami w swoich czterech kątach tworzy azyl i domowe spa, ale to wymaga selekcji i pracy nad sobą.

  40. KamilaP92 21 listopada, 2017 at 10:38 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest to, że mogę czuć, poznawać, dostarczać czegoś nowego i dobrego dla tego świata. Wiek zmienia postrzeganie człowieka na świat, a również jego otoczenie. Niektórzy nie DOCENIAJĄ tego co mają, chcą więcej, więcej – KONSUMPCJONIZM zawładnął światem. Ja stwierdziłam, że nie dam się temu. Cieszę się każdym dniem, jestem zadowolona, że każdego dnia mogę się nauczyć czegoś nowego. Mimo, że moje życie nie jest łatwe, spotkało mnie dużo trudnych chwil, to ja wierzę, że każda zła rzecz jest po coś, każde przeciwności nam się zwrócą w 1000% i to na dobre. Tak więc, w moim życiu doskonała jestem ja: mam dwie ręce, dwie nogi, głowę, kochaną rodzinę, która w każdej doli (tej dobrej i tej złej) się wspiera. Czy może być coś piękniejszego i doskonalszego?

    Polubione na fb z profilu Kamila Poczek

  41. Paulina 21 listopada, 2017 at 10:40 Odpowiedz

    Mam cudowną, wspierającą rodzinę. Mam też kochającego chłopaka, ALE w moim życiu doskonałe są MOMENTY. Wyłapuję te najcenniejsze i kolekcjonuję w pamięci. Te piękne chwile pomagają mi, gdy nastaje cięższy czas, gdy nic się nie układa i nic nie idzie po mojej myśli. To może być moment, kiedy z moim chłopakiem wybieram prezent dla mojej chrześniaczki i mam poczucie, że będzie kiedyś cudownym ojcem dla naszego dziecka. To moment, kiedy mój tata po ponad 30 latach małżeństwa przytula moją mamę w taki sposób, jakby dopiero co się w niej zakochał. Te chwile i to poczucie pełni szczęścia to najcenniejsze co mam i jest to coś najdoskonalszego z doskonałości…

  42. Ela 21 listopada, 2017 at 10:44 Odpowiedz

    Niemal dekadę temu na mej drodze życiowej, pojawił się pewien Mężczyzna, wprowadzając zasady nowe.
    Zamienił me szare życie, pozbawione radości, na lepsze, piękniejsze i pełne dozgonnej miłości.
    Ono stało się lepsze,, optymizmu pełne, ciekawsze, z wiarą na lepsze jutro, tak dzisiaj, jak i zawsze.
    Problemy zmalały na sile, bo i na dwoje dzielone, a i marzenia częściej bywają jakby spełnione.
    Zupełną doskonałością stało się Córki na świecie pojawienie – to było doskonałości naszej zupełne dopełnienie.

  43. Dominika 21 listopada, 2017 at 10:50 Odpowiedz

    Często się zastanawiam czy moje życie jest idealne, doskonałe i takie które sobie wymarzyłam, niestety nie jest, ale wiem, że jeżeli będę się starać, rozwijać i spełniać swoje marzenia to takie będzie. W tej chwili to na czym mi najbardziej zależy to moja rodzina i mój chłopak. Najbardziej lubię właśnie spędzać czas z nimi i z każdym z osobna. Są cudownymi osobami i kocham ich bezgranicznie. Myślę, że moje relacje z nimi są DOSKONAŁE i nie wyobrażałabym sobie bez nich życia.

  44. Edyta 21 listopada, 2017 at 10:54 Odpowiedz

    Hmm, co w moim życiu jest doskonałe?? Dobre pytanie myślę, że doskonałe jest to, że jestem kobietą a to mnie uprawnia do bycia Niedoskonałą :D. A tak naprawdę kocham być kobietą bo w końcu kobieta może pozwolić sobie na nową parę butów bo miała zły humor, czy na kolejną wizytę u kosmetyczki bo złamał nam się paznokieć 😀 Dlatego uważam, że bycie kobietą samo w sobie jest doskonałe ponieważ to my mamy pierwszeństwo do nowinek kosmetycznych lakiery, żele, balsamy oraz kochane sprzęty upiększające, których możemy używać w zaciszu domowym 🙂

  45. Sylwia B. 21 listopada, 2017 at 11:05 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonałe?
    Moja rodzina- wiem, wiem- pojechałam banałem….
    Ale moja historia zaczęła się w liceum kiedy pewnego chłopaka spotkałam,
    i od pierwszego spojrzenia się w nim zakochałam.
    Pierwsze pocałunki, pierwsze spotkania,
    oj dużo byłoby do opowiadania.
    Po 6 latach postanowiliśmy razem mieszkanie wynająć,
    i życiem we dwoje na poważnie się zająć.
    W pewną wigilię i pierścionka zaręczynowego się doczekałam,
    i przez kolejne pół roku nasze wesele planowałam.
    W sierpniu odbył się nasz ślub i podróż poślubna naszych marzeń,
    która dostarczyła nam niesamowitych wrażeń.
    Przywieźliśmy ze sobą mnóstwo cudownych wspomnień,
    i coś czego już nigdy nie zapomnę!
    Myślałam, że lepiej między nami być już nie może,
    gdy nagle zaczęłam być w kiepskim humorze.
    Wymioty,zmienne nastroje,
    pomyślałam-chyba się boję.
    Dzieje się chyba ze mną coś złego,
    albo zjadłam coś nieświeżego…
    Nagle natchnęła mnie myśl!
    Trzeba pędem do apteki iść!
    Test ciążowy!
    Chwila ! Moment! I będzie gotowy!
    Przebieram i tupię nogami…
    zaraz cała prawda będzie przed moimi oczami.
    Dwie kreski! Radość! Śmiech! Niedowierzanie!
    Za 9 miesięcy mamą się stanę!
    Od tego dnia wszystko się zmienia!
    Całkiem nowe rzeczy doceniam!
    Pierwsze spotkanie z moją córeczką,
    wtedy ciążą wydaje się tylko chwileczką!
    Pierwszy jej uśmiech a mnie łzy do oczy napływają,
    bo widzę jak te małe oczka tak bardzo mnie kochają!
    Pierwsze słowo mama a dla mnie to jak Mickiewicza poemat,
    mogłabym jeszcze wiele pisać na ten temat.
    Bycie mamą to najlepsze co mnie w życiu spotkało,
    każdego dnia jest mi ciągle mało i mało.
    Doceniam zupełnie inne wartości,
    jest we mnie więcej pokory i mądrości.
    Córka nauczyła mnie, że w życiu trzeba być cierpliwym,
    i osądzając innych być sprawiedliwym.
    Pamiętam tamto życie przed jej narodzinami,
    ale teraz dopiero żyję DOSKONALE wraz z mężem w pełni- to tak między nami!
    Jestem bardzo szczęśliwą mężatką i mamą,
    i mam nadzieję, że wy moi drodzy macie tak samo!
    Taka to moja historia… która zaczęła się 13 lat temu i trwa do dziś,
    już zawsze chcę wraz z moją DOSKONAŁĄ rodziną taka szczęśliwa być!
    To dla mnie najważniejsze i nic więcej nie ma znaczenia,
    no dobra już się nie rozpisuję- choć jeszcze trochę miałabym do powiedzenia 
    A teraz czekam na wyników ogłoszenie- może się uda…
    Bo ja naprawdę wierzę w takie cuda!

  46. Iga 21 listopada, 2017 at 11:11 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe są moje decyzje. To dzięki nim jestem kim jestem, w dokładnie takim a nie innym punkcie mojego życia. Niczego nie żałuję. Każda, nawet źle podjęta decyzja kształtuje charakter. Kocham życie, czerpię z niego pełnymi garściami, korzystam, podejmuję wiele wyzwań i nietuzinkowych decyzji. Praca na poligonie dla NATO? OK. Nie ma problemu. 2 miesiące w rejsie na żaglowcu? Jasne! Miesiąc w górach na treningach slalomowych? Oczywiście. Praca jako fotograf? Pewnie. Do tego dwa wymagające kierunki studiów. Nie ma problemu, poradzę sobie.
    Kocham moje życie.
    Jest doskonałe.
    W każdym calu.

  47. Dorota 21 listopada, 2017 at 11:34 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest bycie…NIEDOSKONAŁĄ. Brzmi banalnie a jednak dojrzewanie do tej świadomości , że nie musisz ale możesz, że nie powinnaś ale chcesz wbrew pozorom nie jest łatwe. Przekroczenie magicznej „30tki” to tez wzrost świadomości o swoich potrzebach i możliwościach ich realizacji. Kiedy stajesz się kobieta w pełnym tego słowa znaczeniu- często definiuje się to jako macierzyństwo, karierę albo udany związek. To okres apogeum naszej nieperfekcyjnej kobiecości, kiedy to my panujemy nad ciałem nadając mu kierunek do spełnienia. wszystkie te składowe powodują że budzą się w nas żywioły o których istnieniu nie odważyłyśmy się myśleć wcześniej. Bo w końcu pojawia się akceptacja siebie w życiowym lustrze.

  48. Gosia 21 listopada, 2017 at 11:40 Odpowiedz

    W moim życiu idealna jest dla mnie… moja kuchnia. Wiele rzeczy posiada jakieś mankamenty, ale jedzonko, które przyrządzam dla ukochanego jest fantastyczne, tak przynajmniej on twierdzi 😉
    Tak naprawdę gotowanie to jedna z niewielu czynności, która potrafi mnie zrelaksować, wprawia w maksymalne skupienie i odciąga myśli od codziennych trosk. Dźwięk pichcącej się zupy, zapach pieczonego ciasta, chrupiąca skórka na mięsie…aż sama się rozmarzyłam. Staram się ciągle rozwijać w tej dziedzinie, wkrótce mam zamiar wybrać się na warsztaty ozdób w manufakturze czekolady, a ostatnio sama zrobiłam fondant i wyszedł świetny 😉

  49. Paulina 21 listopada, 2017 at 11:41 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest jego prostota. Dopiero niedawno zrozumiałam, że nie chcę żyć w pędzie i robić kariery w korporacji. Dziś wiem, że najbardziej liczy się dla mnie rodzina i work-life balans. Codzienne, drobne przyjemność, jak smaczne śniadanie, kawa w ładnym kubku, czy ulubione ciastko z cukierni sprawiają mi tyle radości. Mimo natłoku obowiązków czuję, że robię coś dla siebie i przez to jestem zrelaksowana. Wcale nie potrzebuję silnych bodźców i codziennych fajerwerków wystarczy, że zrobię coś miłego dla bliskich i siebie.

  50. Gosia 21 listopada, 2017 at 12:02 Odpowiedz

    Dom
    rOdzina
    bliScy przyjaciele
    wspolne poranKi, gdy celebrujemy codzienność
    pOznawanie świata razem
    szacuNek wśród bliskich
    wiAra (choc zapewne niedoskonała to jednak ważna w moim życiu…)
    maŁy synek pod moim sercem, tak dłuuugo wyczekiwany
    Empatia dla innych

  51. Michał 21 listopada, 2017 at 12:04 Odpowiedz

    Co w naszym życiu jest doskonałe? Chyba to, że wzajemnie się uzupełniamy i dopiero razem zbliżamy się do doskonałości. Osiągamy ją i ciągle tracimy. Cały czas dbamy by ten stan trwał jak najdłużej i jak najczęściej. Ale to jak z włosami. One odrastają. Ile czasu kobiety mają doskonale gładkie nogi po goleniu? Sam nie wiem, ale na pewno chcą osiągać tą doskonałość jak najczęściej i cieszyć się nią jak najdłużej ☺

  52. Magdalena Ś 21 listopada, 2017 at 12:04 Odpowiedz

    w moim życiu dosonałe jest to , że kocham i życie i ludzi , żyje pełnią życia , walcze do końca jeśli warto , ale też wiem kiedy odpuścić, nie chowam urazy , staram się być dobrym człowiekiem.

  53. Joanna 21 listopada, 2017 at 12:05 Odpowiedz

    W moim życiu doskonały jest mój partner, to taka moja wygrana nagroda od życia. Obrócił moje życie o 180 stopni i dopiero teraz wiem co znaczy być szczęśliwą. Choć jesteśmy ze sobą kilka długich lat, tak codziennie dziękuję życiu, że go mam. Jest moją bratnią duszą, mamy podobny gust, dogadujemy się we wszystkim, a dzięki temu prawie w ogóle się nie kłócimy. Codziennie mnie zaskakuje, a to słodki liścik na dzień dobry, to obiad po pracy, niespodziewany powrót z delegacji, takich miłych chwil jest mnóstwo. Oprócz dawania miłości, nikt tak jak on nie potrafi poprawić mi humoru i mnie rozweselić, a o pomoc nie trzeba go prosić, sam wychodzi z propozycją pierwszy. Jest on moją doskonałością w życiu i dzięki niemu nabrało ono barw.

  54. Agnieszka Lewandowska 21 listopada, 2017 at 12:07 Odpowiedz

    Moim zdaniem doskonałość jest przereklamowana, każdy dąży do ideału zamiast doceniać to co ma. To w pewnym sensie paradoks, ale dla mnie wady i skazy sprawiają, że jesteśmy, kim jesteśmy, jesteśmy sobą, czyli naszą własną formą doskonałości, z momentami radości i chwilami smutku, kłótniami i śmiechem, z paroma kilogramami za dużo czy niskim wzrostem. Każdy z nas jest doskonały na swój własny, niepowtarzalny sposób i nie ma co się porównywać z innymi 🙂
    Polubiłam Was na FB z profilu Agnieszka Lewandowska, a na IG jako _uszata_ 🙂

  55. Karolina 21 listopada, 2017 at 12:10 Odpowiedz

    W moim życiu najważniejsza od 2012 roku jest piłka nożna którą pokochałam dzięki mojemu ulubionemu piłkarzowi Robertowi Lewandowskiemu, to od niego wszystko się zaczęło. Gdy zobaczyłam jego zdjęcie w gazecie podczas Euro 2012 zaczęłam śledzić mecze naszej reprezentacji i tak mi się to spodobało że oglądałam potem jego mecze w klubie i zauważyłam że ten sport zaczął mnie całkowicie pochłaniać. Potem zaczęłam lubić kolejnych piłkarzy, oglądałam kolejne mecze i teraz wiem że bez tego nie mogę żyć. Zawsze gdy siadam przed telewizorem i oglądam to serce wali mi jak młotem z emocji, skaczę do góry z radości po zdobytym golu i płaczę razem z piłkarzami gdy przegrywają mecz. Zawsze wspieram naszą reprezentację i Roberta Lewandowskiego a także mój ulubiony klub FC Barcelona. Tą miłością do piłki zaraziłam również siostrę i rodziców którzy też nie lubili piłki nożnej a teraz oglądają razem ze mną. To jest najwspanialsze uczucie jak sport łączy ludzi.

  56. Agata Siemion 21 listopada, 2017 at 12:11 Odpowiedz

    Całe moje życie jest doskonałe! Mam wspaniałą rodzinę, wspierającą mnie w każdej decyzji i potrzebie, siostre powtarzającą, że stanie za mnie murem. Rodziców pomagających osiągnąć rzeczy, ktorych bez nich bym nieosiągnęła. Ich miłość jest doskonała. Poza tym często powtarzam, że doskonały jest obiad przygodowany przez mojego ukochanego. 😉 to jest doskonałe w moim życiu, każdego dnia mojego życia

  57. Agata 21 listopada, 2017 at 12:12 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonałe? Doskonałe jest to, że po przejściu tragedii jaka mnie spotkała ( bardzo szybko zostałam wdową ) znalazłam siłę, o którą się nie podejrzewałam. Odkryłam, że mogę, potrafię i uwierzyłam w siebie. Po 30 odkryłam siebie na nowo zaakceptowałam i pokochałam taką jaką jestem bo każda z nas jest doskonała i silna tylko musimy w to uwierzyć. Teraz moje życie się zmienia i z ciekawością patrzę w przyszłość co przyniesie .

  58. MagdalenaB. 21 listopada, 2017 at 12:21 Odpowiedz

    Doskonala nie jestem , bo nikt nie jest😁dlatego znalazlam mezczyzne mojego zycia ktory tez doskonaly nie jest, ale po polaczeniu nas w calosc moge nazwac to doskonaloscia. Uzupelniamy sie doskonale i to najwazniejsze,bo wiem ze jak ja z czyms” dam ciala „to on to naprawi i na odwrot😀 Doskonalosc to My i to mi wystarcza, no moze brakuje mi jeszcze doskonale ogolonych nog😂 obserwuje na fb jako magdalena badera.

  59. Magdalena 21 listopada, 2017 at 12:22 Odpowiedz

    Co jest doskonałe w moim życiu? Życie. Moje życie jest doskonałe! Rodzice którzy wychowali całą naszą 15-stkę, partner który wspiera mnie w spełnianiu marzeń, praca z pacjentami, która pozwala mi wpuścić do ich świata odrobinę radości. Zdecydwoanie całe moje życie jest DOSKONAŁE.

  60. Iza 21 listopada, 2017 at 12:24 Odpowiedz

    W moim żuciu doskonały jest mój chłopak. Zaakceptował mnie taką jaką jestem. Jesteśmy ze sobą już 6 lat a najwspanialsze jest to, że to moja pierwsza miłość. Mimo tego, że jesteśmy zupełnymi przeciwieństwami to idealnie się dopełniamy. Jak ja mówię „czarne” to on „białe”. Mamy różne zainteresowania, różne poglądy, a mimo to jest między name wspaniale I planujemy razem wspólną przyszłość.

  61. Afrodyta 21 listopada, 2017 at 12:31 Odpowiedz

    Nie jestem ekspertem od doskonałości,
    Lecz na moich ustach zawsze uśmiech gości.
    Doskonałość czerpię ze swojego wnętrza,
    We mnie miłość i ufność małego dziecka mieszka.
    Lubię pomagać ludziom i małe zwierzątka ratować,
    w takich sytuacjach trzeba się po ludzku zachować.
    Niczym Wonder Woman staram się odmienić mój świat,
    a przede mną jeszcze tyle wspaniałych lat!
    Więc bądź kobietą czynów a nie słowa,
    by doskonałość rodziła się w Tobie od nowa.

    Lubię stronę na fb jako Afrodyta Zembrzuska
    Obserwuję na instagramie jako raspberry_pi2b

  62. Weronika 21 listopada, 2017 at 12:34 Odpowiedz

    W moim życiu mało jest idealnych rzeczy. Powiedziałabym, że raczej należę do ludzi starających się panować nad chaosem, który tworzy się dookoła 🙂 A nawet i to nie wychodzi mi idealnie ! Jednak coś co jest dla mnie idealne i chyba zawsze takie było to wolny czas spędzony z przyjaciółmi i rodziną. Daje nam możliwość rozwijania siebie, poznawania własnych wartości i umiejętności oraz tworzenia relacji na całe życie !

  63. Martyna Lorek 21 listopada, 2017 at 12:36 Odpowiedz

    Moja codzienność – począwszy od obowiązków: pracy, zakupów, przez wieczorne oglądanie serialu „Wataha” z mężem, aż do weekendowych spotkań i wakacyjnych wyjazdów . Niby zwykłe rzeczy, ale jak doskonałe i piękne:-)

  64. Justyna 21 listopada, 2017 at 12:37 Odpowiedz

    W moim życiu najbardziej doskonała rzecz to właśnie… życie! Świadomość, że każdego dnia budzę się o poranku, sama mogę wstać, oddychać, funkcjonować, w przeciwieństwie do wielu innych osób, którym te przywileje nie są dane, sprawia że przepełnia mnie uczucie wdzięczności oraz miłości do całego świata, które chciałabym zaszczepić u innych najlepiej jak umiem. Staram się robić wszystko, aby czas, który jest mi dane spędzić na tym świecie wykorzystać najlepiej jak potrafię, niosąc pomoc innym, wyrażając w ten sposób wdzięczność za dar istnienia oraz możliwości oglądania piękna otaczającego świata wraz z innymi. Kocham życie przez co generuję radość każdego dnia, dzieląc się tym, czym sama zostałam obdarowana przez los. Ktoś kiedyś powiedział, że dzielenie się to główny składnik altruizmu, którego trzeba się nauczyć, dlatego staram się przezwyciężać swoje słabości i zwykły ludzki instynkt, który każe nam chronić i zatrzymywać dla siebie to, co mamy. Sprawia to, że moje życie jest lepsze, pełne sensu i radości – po prostu DOSKONAŁE! Kocham swoje życie nad życie 🙂

    Na FB obserwuję jako: Justyna Rzeźnicka
    Na IG obserwuję jako: @jusss23

  65. Paweł 21 listopada, 2017 at 12:39 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest Ona. Jej rozwichrzone włosy na poduszce, na które patrzę, gdy cicho szykuję się do pracy. Doskonały jest jej głos, gdy mówi mi do widzenia. Doskonały jest jej uśmiech gdy wita mnie w drzwiach (a robi to niemal codziennie!). Doskonała jest nasza rozmowa przy kolacji, gdy dzielimy się przeżyciami całego dnia i planami na przyszłość. Jednym z takich planów jest wycieczka na Kubę. Oboje bowiem kochamy ciepły klimat i karaibskie nuty. Bardzo wierzę w to, że ta wycieczka też będzie doskonała. Musi być. Bo będziemy razem – ja i Ona. Moja. Doskonała.

  66. Justyna 21 listopada, 2017 at 12:41 Odpowiedz

    Doskonałość w życiu w wieku 19 lat… pytanie dość ciężkie, gdyż niewiele osób w tym okresie potrafi stwierdzić ze posiada coś doskonałego. Lecz podczas całego zwariowanego okresu bycia studentem mogę stwierdzić ze doskonały w moim życiu jest fakt iż pomimo dalekich odległości od bliskich zawsze posiadam ich wsparcie. Wierzą we mnie bardziej niż sama jestem w stanie i to właśnie sprawia ze dzięki nim moje życie staje się doskonałe.

  67. NATALIA 21 listopada, 2017 at 12:58 Odpowiedz

    W moim życiu najbardziej doskonałe jest to że jest ono niedoskonałe. Każdego dnia czeka mnie coś innego i nie wiem co dobrego i nowego dziś mnie spotka. Uwielbiam to że każdy dzień jest inny, że zdarzają się porażki, które uczą, że są szczęśliwe chwile, które dają mi radość życia. Jestem dumna z tego, że moje życie jest doskonale niedoskonałe.
    ndziewicka@gmail.com

  68. Magdalena 21 listopada, 2017 at 13:02 Odpowiedz

    Pewnie większość z Pań pisze o miłości, partnerze, dzieciach, macierzyństwie..Też pierwsza odpowiedź jaka przyszła mi do głowy to moje dzieci. Ale zastanowiłam się nad tą doskonałością chwilę i stwierdzam, że w moim życiu NIC NIE JEST DOSKONAŁE 🙂 Mój mąż ma wady, a nawet sporo, moje dzieci, choć kocham je nad życie, nie są doskonałe, mój dom z doskonałością nie ma nic wspólnego, tak samo jak mój chory pies, straty kot, a nawet praca, którą uwielbiam. Ktoś mógłby pomyśleć, no nic tylko rzucić się z mostu, nic tej babie nie pasuje. Ale mnie właśnie pasuje! I mało tego cieszę się tą niedoskonałością. Gdyby wszystko było idealne nie miałabym o czym marzyć, do czego dążyć. Nic by mnie nie motywowało, a tak cały czas walczę o doskonały dom, duży, piękny i czysty. Edukuję, wychowuję moje dzieci. Długo i namiętnie dyskutuję z mężem, by wypracować jakiś kompromis. Jestem na diecie, ćwiczę, samodyscyplinuję się, aby cały czas być na drodze do doskonałości.

  69. Pam 21 listopada, 2017 at 13:06 Odpowiedz

    Hmmm… doskonałe? Chyba nie ma jednej takiej rzeczy i chyba nie ma rzeczy doskonałych 😉 ale są momenty, których nigdy nie chcesz zapomnieć. Na przykład: oświadczyny na greckiej plaży, narodziny brata (młodszego o 22 lata), wieczór z kieliszkiem wina po obronieniu pracy magisterskiej, czy „kocham cię” zawsze przed zaśnięciem usłyszane od Niego… Każdy ma swoje doskonałe chwile, o których nie chce się zapomnieć 🙂

  70. Katarzyna 21 listopada, 2017 at 13:23 Odpowiedz

    W moim życiu doskonały jest tylko mój wieczny Pan, Bóg i Zbawiciel; wszystko, to, co On stworzył; Jego święte Słowo zawarte na kartach Pisma Świętego, które darzy życiem, niesie nadzieję, pociechę, koryguje, zachęca, uczy mnie życia według Bożych standardów, według Jego, najlepszego, planu, a także pokazuje jaka jest Boża wola, co jest Jemu miłe. Ten, który stworzył niebo i ziemię, Ten, który jest dawcą wszelkiego życia, Który jest w stanie poruszyć wszelkie góry, Który zrasza wszelką roślinność, by mogła w swoim czasie wydać obfity owoc zgodny z Jego upodobaniem, tylko On jest dla mnie najwspanialszy i jedyny, w Nim wszystko, co żyje, ma swój początek i koniec, i wyłączny cel. Dla mnie Wszechmocny Król królów i Pan panów jest cudowny! Wciąż zachwycam się Jego nieskończoną i bezwarunkową miłośćią, tym, że tylko On jest niezawodny i jest moją twierdzą, w której mogę się schronić i szukać odpowiedzi, pomocy, rady, gdy zachodzi taka potrzeba. Zbawiciel oddał wszystko, całe Swoje życie poświęcił, jedyny sprawiedliwy i bez grzechu umarł za mnie grzeszną i niesprawiedliwą w oczach Bożych, aby mnie pozyskać, abym dzisiaj całym sercem, duszą, umysłem, z całych moich sił, służyła jedynemu i prawdziwemu Bogu w Chrystusie Jezusie, abym mogła, bez względu na doświadczenia, radować się zbawieniem w Chrystusie i nowym życiem w Duchu Świętym. Odkąd oddałam moje życie Jezusowi Chrystusowi zmieniły się moje priorytety: już nie pociąga mnie zepusty świat i jego „pożądliwości”, tak jak kiedyś, gdy wiodłam życie zdala od Boga i bez Niego, życie „po swojemu”, na swoich zasadach, które tylko bardziej pociągały w stronę ciemności i nie miałam pokoju w sercu, tylko ciągłe niezadowolenie z siebie i gonitwę za wiatrem… A gdy Bóg pociągnął mnie ku Sobie, dopiero zaczęłam doświadczać żywego, świętego Boga, zachwycać się Jego dobrocią, ciepliwością, potęgą, sprawiedliwością i zaczęłam pragnąć Tego, co Jemu się podoba. Uwielbiam mojego doskonałego Stwórcę! Wszystko wokół niszczeje, ulega zepsuciu, umiera, drugi człowiek (mimo starań i szczeych chęci) potrafi zawieść, nasze siły i starania zawodzą, ale Bóg nigdy, bo jest wieczny, doskonały, wszechmogący, wszechwiedzący. Gdy zaufamy Mu, nie zawiedziemy się, gdy zaufamy Mu całym swoim sercem. On może wszystko, co w naszych oczach i myśleniu jest niemożliwe, bo myśli nasze to nie myśli Boże, a drogi Boże są inne niż drogi ludzkie. A z tego, co Bóg stworzył, najbardziej zachwycam się górami, bo cudownie objawiają Jego nieskończoność, moc, piękno, precyzję w każdym calu i zachęcają mnie, by wejść, wchodzić wysoko, na górę, by spotkać się z moim Oblubieńcem, Chrystusem, by wytrwać w drodze i w prawdzie, którą On jest, by wytrwać w wierze w Niego, być Mu posłuszną, słuchać Jego głosu. On wie, co dla mnie najlepsze i wie wszystko, zna każdy mój krok i kolejne słowo…

  71. Karolina 21 listopada, 2017 at 13:25 Odpowiedz

    Trzydziestka… Eh, to było rok temu. Dokładniej w maju. A ja panikowałam od stycznia. Bo byłam sama. Bo miałam zawirowania mieszkaniowe. Bo zgubiłam gdzieś zapał do jakiegoś hobby. Było tego sporo. I wtedy do pionu postawiła mnie Przyjaciółka mówiąca – „Zobaczysz, po trzydziestce jest najlepiej, wiesz czego chcesz, znajdziesz swoją drogę…”. Ja kiwałam głową na „nie”, a ona powtarzała, ze „jeszcze przyznasz mi rację”.
    Minęły urodziny. Armagedonu nie było. Życie toczyło się dalej, a ja zaczęłam myśleć o tym, czego ja potrzebuję, co mi sprawia przyjemność, czego mi brakuje. Ale nie w formie „chcę kasy, księcia z bajki i mini morrisa” tylko raczej zaczęłam dbać o drobne codzienności i małe przyjemności – podawałam sobie kawę w najlepszej filiżance, serwowałam posiłki, które najpierw chciało się pożreć wzrokiem, odkurzyłam a potem zainwestowałam w nowy aparat fotograficzny, po godzinie zastanawiania się napisałam do prawie obcej dziewczyny, że mam projekt sesji zdjęciowej i zaproponowałam jej udział, bo idealnie mi do niego pasowała. Dni zaczęły się wypełniać – kilka nowych osób, dużo radości z każdego zdjęcia, z którego byłam dumna, rozwój w tym kierunku, bo przecież program graficzny sam się nie obsłuży, Kindle, na którym pojawiały się nowe tytuły… Odnalazłam radość i zadowolenie z siebie, a to przełożyło się na moje otoczenie.
    Dziś może i siedzę w tej samej pracy, co rok temu, bo lubię ją – ale wracam do nowego domu, w którym czeka na mnie On, a dziś jestem umówiona już na 3 sesje foto.
    Czy moje życie jest doskonałe? Nie. Ale ostatni rok, półtora uświadomiło mi, że doskonałość jest tylko celem, a cel jest czymś do czego trzeba dążyć, co automatycznie wiąże się z działaniem. Wystarczyło wprowadzić w swoje życie trochę dążenia do doskonałości, by ono same zaczęło przybierać doskonałe formy…
    Parafrazując – jesteśmy stworzeniami doskonałymi – wystarczy to dostrzec…
    Przesyłam całą masę pozytywnej energii!

  72. Kasia 21 listopada, 2017 at 13:35 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest obecność najbliższych mi osób. W końcu czym byłoby życie bez wsparcia najbliższych, spędzania czasu razem. Momenty, w których rozmawiamy, śmiejemy się zajadając wspólnie przygotowaną kolację ładują baterie na długi czas. Wiem, że nie jestem sama w życiu – mam kochającą rodzinę, wspaniałych przyjaciół i wiele bardzo życzliwych mi osób. Nic tak przecież nie poprawia humoru jak uśmiech w pochmurny dzień, własnoręcznie upieczone ciasto czekoladowe czy mnóstwo telefonów po ważnym egzaminie. Tak – zdecydowanie doskonałość w moim życiu tworzą ludzie, którzy mnie otaczają!

  73. Katarzyna 21 listopada, 2017 at 13:43 Odpowiedz

    Dzień dobry.
    Najbardziej lubię w swoim życiu to, że jestem sobą i to właśnie uważam za doskonałe. Podążam swoją drogą, nie pędząc za rzeczami materialnymi. Każdy dzień przyjmuję z pokorą i potrafię wyciągać z niego wnioski. Wolę wyjść na spacer i uśmiechać się do mijających mnie ludzi niż spędzać długie godziny na portalach społecznościowych. Pragnę żyć i pragnę cieszyć się życiem każdego dnia. Realizuje swoje marzenia, swoje pasje i tylko moją ciężką pracą je zdobywam. Stawiam sobie za cel, czerpać radość z każdej minuty. Chcę być piękna? To będę, ale piękna naturalnie. Chcę odpocząć? Odpocznę i nie dam zarzucić się pracą. Mam swoje zdanie, ale i wiem, że zdanie innych uszanuję. Kocham być sobą i nie dam się by ktoś próbował mnie zmienić 😀
    Miłego dnia Kaśka
    jolka__@poczta.onet.pl

  74. Agnieszka 21 listopada, 2017 at 13:44 Odpowiedz

    Dla mnie doskonałość jest czymś trudnym do osiągnięcia. Jest synonimem perfekcyjności, a z racji tego, że ja zawsze byłam perfekcjonistkom i chciałam zrobić wszystko jak najlepiej, trudno było mi tę doskonałość osiągnąć. Próbowałam dogodzić wszystkim, tylko nie sobie. Porównywałam się do innych, kosztowało mnie to wiele rozczarowań. Postanowiłam stać się bardziej niezależna, nie oglądać się za siebie i mierzyć siebie swoją własną miarą. To jest właśnie dla mnie doskonałość, która wiąże się nie tylko z niezależnością, ale również z psychiczną ulgą. Jako absolwentka filozofii, mogę dodać jeszcze, że doskonałość jest czymś wyimaginowanym. Dlatego należy polegać tylko na sobie, myśleć samodzielnie. Świat jest stworzony dla kontrastów-piękno nie byłoby doskonałe gdyby nie brzydota, a słońce bez chmur.

  75. Iwona 21 listopada, 2017 at 13:44 Odpowiedz

    Myślę, że w życiu każdego człowieka doskonałe jest to, że nie jesteśmy sami, że zawsze znajdzie się ktoś na kogo możemy liczyć i nie ważne czy to jest członek rodziny czy przyjaciel..może być to nawet obca osoba, która do nas wyciągnie pomocną dłoń akurat gdy będziemy w potrzebie…zawsze znajdzie się ktoś kto nas zrozumie…
    W chwili obecnej uważam, że moje życie jest doskonałe bo daje życie drugiej istocie – niedługo przyjdzie na świat moje pierwsze dziecko. Uważam, że to jest dar od losu, wielki cud…niewyobrażalne szczeście…nic nie jest wstanie uczynić mego życia pełniejszym niż to, że niedługo zostanę Mama 😉

  76. Oliwia Wojciechowska 21 listopada, 2017 at 13:51 Odpowiedz

    Doskonałość? Rany, to strasznie trudne… Bo czy doskonałość to cecha? Można się jej nauczyć? Czy doskonałość to perfekcja? Twój post dał mi trochę do myślenia…
    Wiesz, według mnie doskonałość wcale nie jest idealna. I doskonałość nie jest perfekcją, a dążeniem do niej…
    DOSKONAŁY JEST MÓJ ZWIĄZEK.
    Uważam, że mój związek jest doskonały, bo sprawia, że ja jestem lepszym człowiekiem. Jest doskonały, bo dzięki niemu odkrywam siebie. I jest doskonały, bo uczy mnie.
    Nie, nie jest idealnie. Ale jest doskonale.
    Tak, kłócimy się czasem, oczywiście. Sprzeczamy się, próbujemy postawić na swoim. Ale nasza doskonałość polega na tym, że wyciągamy z tego wnioski. Nasza doskonałość polega na tym, że przekuwamy to w lekcję. I perfekcyjnie się godzimy.
    Mój związek jest doskonały, bo codziennie uczy mnie kompromisów, mimo chęci postawienia na swoim; spokoju, mimo złości; uśmiechu, mimo smutku. Mój związek jest doskonały, bo to on sprawia, że ja staję się doskonalsza.
    Nie jestem idealna. Ani ja, ani mój mąż. Ale razem tworzymy doskonałość.

    Nie chodzi mi o to, że uważam, że nie mam ładnych oczu, włosów czy nóg. Jasne, że mam! Dbam o siebie, jestem szczęśliwa sama ze sobą. Uczyłam się tego też szmat czasu, ale takim naukom warto poświęcać czas. Taka samoakceptacja to też „samodoskonalenie się” 🙂
    Cieszę się z małych rzeczy, śpiewam przy goleniu i tańczę gotując. Ale doskonałe w moim życiu wg mnie jest to, co stworzyłam ze swoim Mężem. Co właściwie ciągle tworzymy, budujemy i samodoskonalimy…

  77. PATRYCJAW 21 listopada, 2017 at 13:57 Odpowiedz

    Moje życie pewnie dla większości osób nie będzie wydawało się doskonałe, ale ja doceniam moje życie za to jakie jest,bo dla mnie jest najdoskonalsze. Mam cudowną rodzinę, która mnie wspiera w dążeniu do swoich wymarzonych celów. Mam swoje miejsce na ziemi,które właśnie będziemy urządzać i jest ono spełnieniem moich marzeń. Nauczyłam się cieszyć z małych rzeczy i celebruje wszystkie ważne chwilę bo to one sprawiają Nasze życie doskonałym.

  78. Sylwia 21 listopada, 2017 at 14:00 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest przyjaźń. Na gorsze dni i na te złe, na wzloty i upadki i wzloty. To niesamowite uczucie mieć pewność, że ktoś za Tobą zawsze stoi, że jest ktoś kto zawsze poda ręke, ktoś kto krzyknie ” chodź obśmiejemy te problemy”. Od paru lat nie było dnia, żebym nie zamieniła słowa ze swoją przyjaciółką, dzięki niej nauczyłam się.. rozmawiać, uzewnętrzniać 😉 Do tej pory nie mogę się nadziwić jak to jest, że spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu a zawsze mamy o czym rozmawiać, zawsze! Czasem są to psychologiczne rozważania o życiu, a czasem dyskuje o tym jaki najgrubszy zeszyt możesz kupić w sklepie. Serio. Czasami pijemy wino, właczamy Osiecką i dziękujemy światu za to, że siebie mamy, a czasami idziemy do klubu, wywijamy na parakecie i krzyczymy, że jak to fajnie, że siebie mamy. Wzruszam się i jestem niezmiernnie wdzięczna losowi, że postawił na mojej drodze dziewczynę, która zamineniła się w najwiekszego powiernnika! Zafundował mi drugą siostrę!

  79. Bartek kk 21 listopada, 2017 at 14:02 Odpowiedz

    Doskonały jest uśmiech mojej kobiety,która odmieniła całe moje życie. Kiedy rano się budzę a ona jest obok świat odrazu dla mnie jest lepszy. Życie we dwoje jest cudowne, wspieramy się razem spełniamy marzenia. Zrobiłbym dla niej wszystko bo ta kobieta to spełnienie moich marzeń i doskonałość mojego życia. To ona nadała mu sens.

  80. Matylda 21 listopada, 2017 at 14:08 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonałe? Nic.
    Ani Ja, ani mój mąż, ani moja rodzina i w tym tkwi największe piękno życia…
    Dążę każdego dnia do bycia lepszą wersją siebie, krok po kroku, przełamuje swoje bariery, walczę każdego dnia z rutyną, chandrą, słabościami, moją przewlekłą chorobą.
    Tak wygląda życie, żadne nie jest doskonałe, a jeśli tak myślimy, to jesteśmy w błędzie.
    Z drugiej strony cieszę się na ten brak doskonałości, popycha do działania, nie pozwala stać w miejscu, daje możliwość ciągłego rozwoju.
    Wystarczy uświadomić sobie swoje niedoskonałości i starać się je obrócić w nasze największe zalety.
    Trudna sztuka życia. Ale tylko dzięki tej drodze, jeśli będzie nam to dane, spojrzymy bez żalu na nasze życie u jego schyłku.
    Piękno i doskonałość otacza nas każdego dnia w małych rzeczach. Sztuką jest je dostrzec.
    Niestrudzonego pokonywania niedoskonałości, tego życzę Sobie i wszystkim Wam.

  81. Iwona 21 listopada, 2017 at 14:11 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest to, że uczy mnie, jak mam postępować na zasadzie przeżywanych doświadczeń.

    Zupełną doskonałością stało się to, że dane mi było zostać matką

  82. Agnieszka 21 listopada, 2017 at 14:12 Odpowiedz

    Cud życia!
    Bardzo długo czekaliśmy z mężem na nasze pierwsze dziecko. Z całą mocą mogę powiedzieć, że dar życia – to wielkie błogosławieństwo – jest w moim życiu doskonałe. Nasz cud ma już 11 tygodni!

  83. Tasia 21 listopada, 2017 at 14:14 Odpowiedz

    Doskonałość to takie trudne słowo.. Pracuję jako wdrożeniowiec systemów jakości, więc o doskonałości technicznej wiem wiele. Jednak jak to wygląda w codziennym życiu ?
    Oj tak, staram się mocno każdy detal swojego życia udoskonalać. Najbardziej dotyczy to zakupów i podejścia do każdej sprawy w szczególności tej dotyczącej mojej ukochanej rodziny. Analizuję i szukam rozwiązań. Ale czy coś naprawdę się doskonałe?
    Nie sądziłam, że kiedykowiek pod mianem idealnego i doskonałego mężczyzny z moich ust/ spod moich palców znajdzie się mój mąż, jednak naprawdę nie mam nic mu do zarzucenia. Jak dla mnie jest doskonały z każdą swoją wadą i zaletą. Mimo tego, że jestem bardzo rezolutna i wiele wymagam, każde wyzwanie przyjmuje ze stoickim spokojem i radością.
    Pisząc to zaczęłam się zastanawiać, czy nie stworzyłam sobie pod własnym dachem doskonałego ale upartego pantofla 😉

  84. Katarzyna 21 listopada, 2017 at 14:18 Odpowiedz

    kocham takie pytania!
    Od razu znałam odpowiedź.
    Doskonałe w moim życiu (co czuję i widzię i wiem każdego ranka po otwarciu oczek) są moje włosy.
    Dbanie o nie jakiś czas temu przerodziło się pasję do testowania wielu naturalnych substancji dostepnych na rynku ( od naft po własnej roboty maseczki) dzięki czemu są przepięknie kręcone i przepięknie ślnią.
    Są moją wizytówką i uwielbiam je każdego dnia coraz bardziej.

  85. Kamila 21 listopada, 2017 at 14:20 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest to, że potrafię cieszyć się każdym dniem, doceniać nawet najmniejsze rzeczy a także dzielić się tą radością z innymi. Nawet gdy coś idzie nie tak, wiem że mam na kogo liczyć, że po burzy zawsze wyjdzie słońce. Bo czy może być coś lepszego niż podarowanie uśmiechu drugiej osobie? 🙂

  86. Patrycja 21 listopada, 2017 at 14:31 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe?
    Zdecydowanie jest to moja pasja, moje zamiłowanie.
    Konie-to jest coś co kocham i co sprawia, że przechodzą mi dreszcze,
    za każdym razem wracam po jeszcze więcej.
    Gdy siadam na grzbiet mego rumaka,
    od razu sprawia, że dzień mi to poprawia.
    Pasję dzielę z ukochanym mym,
    powoduje także ten sport wyjątkowym.
    Nic lepszego nie mogło spotkać mnie,
    jak wspólne zainteresowania z miłością mieć.

  87. Alicja 21 listopada, 2017 at 14:43 Odpowiedz

    W tym zabieganym świecie, gdy każdy gdzieś się śpieszy powinniśmy nauczyć się żyć w rytmie slow. Czyż nie warto nakarmić czasami naszej duszy pięknem, które nas otacza? Zatrzymać się na chwilę, by dostrzec to co ważne?
    Czy jest coś bardziej doskonałego niż wtulona w siebie para oglądająca zachód słońca, wpatrzona w jeden punkt i żyjąca tymi samymi marzeniami? My z mężem uwielbiamy wpatrywać się w niebo i podziwiać jak u schyłku każdego dnia niebo inną barwą ust mówi nam dobranoc.

  88. daria 21 listopada, 2017 at 14:58 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonałe? Mianowicie jest to dar przyswajania wiedzy. Gdy rozejrzymy się wokoło mamy tysiące możliwości i szans które gwarantują nam cenną wiedzą. Wystarczy chcieć. Człowiek, który zdolny jest do tego jest cennym człowiekiem. Ten który potrafi cieszyć się że wszystkiego i dostrzegać pozytywy. To jest cudowne i doskonałe, ponieważ nic ani nikt nie jest w stanie nam tego oebrać.

  89. Igor 21 listopada, 2017 at 15:11 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonałe?
    D jak dzień, bo każdy kolejny daje nam nowe możliwości.
    Z jak związek, bo nawet jeśli nie jest doskonały to daje poczucie bezpieczeństwa.
    I jak intymność, bo tylko ona zapewnia nam rodzaj bliskości, dzięki któremu czujemy, ze żyjemy.
    E jak ekscytacja, bo napędza nas do działania i realizowania się.
    W jak walka, dzięki której dążymy do spełnienia swoich marzeń.
    C jak czekolada, bo umila nam gorsze dni .
    Z jak zmiany, bo czasem są potrzebne, aby przerwać codzienną rutynę i spojrzeć na życie z drugiej strony.
    Y jak youth, bo każdy z nas ma w sobie odrobinę dziecka.
    N jak niepowodzenia, bo dzięki nim doceniamy każdy, nawet najmniejszy sukces.
    A jak ambicja, bo dzięki niej osiągamy to co nieosiągalne.

    W życiu doskonałe jest to, kiedy możemy je dzielić z kimś innym, i dlatego przede wszystkim chce podarować ten depilator mojej drugiej połówce.

  90. ELLLA 21 listopada, 2017 at 15:52 Odpowiedz

    Moim zdaniem doskonałość to człowieka przeznaczenie,
    na przyszłość mamy wpływ niewielki, przeszłosci nie zmienię.
    W 2004 roku wypadek samochodowy z ówczesnym chłopakiem miałam,
    dachowaliśmy, wypadłam z auta, przez kilka minut samodzielnie nie oddychałam.
    Usunięto mi śledzionę, ale żyję wciąż,
    Chłopak, który mnie wtedy reanimował- to jest już mój mąż 🙂
    Choć teraz blizny moją skórę pokrywają,
    aby kochać i doceniać życie przypominają.
    Doskonałe są nasze dzieci, a jest ich trójeczka,
    doskonałe jest to, że w nich- naszej miłości jest jakaś cząsteczka.
    Lubię sytuacje , gdy ze szkoły piątki przynoszą,
    lubię widzieć jak się razem bawią, pokłócą, a potem przytulą- przeproszą.
    Los pozwolił mi żyć nadal, pleść swoje i swojej rodziny przeznaczenie,
    kocham życie, staram się, aby było doskonałe-
    zdrowie, miłość, rodzina- dla mnie wartości niematerialne mają największe znaczenie.

    Lubię Was i to bardzo z profilu:
    https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1356350074493194&substory_index=0&id=100003546447737

  91. Klaudia 21 listopada, 2017 at 15:59 Odpowiedz

    Każdy zastanawia się co w życiu jest doskonałe, w moim doskonałe jest to że potrafię cieszyć się każdym dniem, korzystać z każdej wolnej chwili. Kocham wywoływać uśmiech na twarzy drugiej osoby, uwielbiam pomagać innym choć nie wiele mam wiem że robię dobrze i dobro kiedyś do mnie wróci, cieszę się gdy widzę że ktoś dzięki mnie jest szczęśliwy, zadowolony. Pomagam jak tylko mogę bo uśmiech osoby obdarowanej czymkolwiek ode mnie wynagradza wszystko. Co jest piękniejsze od szczęścia osoby której życie dało popalić, do nich też może uśmiechnąć się szczęście 😉

  92. Ania 21 listopada, 2017 at 16:27 Odpowiedz

    Moje życie jest doskonałe. Każda chwila, każda minuta, sekunda. Coś pojawia się, bo jest konsekwencją przeszłych działań i ma mnie czegoś nauczyć. Nie dzieje się to bez przyczyny. Jeżeli są to piękne chwile, jestem za nie wdzięczna. Jeżeli nie, biorę ja na klatę i wyciągam z nich wnioski na przyszłość. I zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszystko mnie zadowala, pewne rzeczy chcę zmienić. Ale nie zmienia to faktu, że każdy element jest doskonały: relacje, związek, rodzina, przyjaciele. Wszystko, co spotyka mnie w życiu. Teraz jestem gotowa dokładnie na to. Innych rzeczy nie udźwignę, przerosną mnie. Dziękuję za każdy doskonały moment.

    Polubienie z profilu FB Ania Pałaszkiewicz 🙂

  93. Justyna 21 listopada, 2017 at 16:35 Odpowiedz

    Czym jest doskonałość? Każdy ma swój własny sposób patrzenia na świat i stwierdzania co jest perfekcyjne. Ja wiem jedno, staram się być najlepszą wersją siebie. Spełniam swoje marzenia, rozwijam pasję i doskonałe w moim życiu jest to, iż nie jest doskonałe. 🙂 Mimo chorób walczę dalej, bo każda chwila jest wspaniała i może stać się doskonała

  94. Patrycja 21 listopada, 2017 at 17:03 Odpowiedz

    Najdoskonalsze w moim życiu jest to, że mój mężczyzna mimo iż wyglądam czasem niechlujnie i niedbale, szczególnie w weekendowy poranek, mówi że jestem najpiękniejsza i dla niego naturalna jestem idealna. Jest to bardzo budujące i czuję się wtedy kobieco i wyjątkowo nawet w dresie 🙂 Doskonałym jest mieć kogoś kto docenia Cię i poprawia humor.

  95. Katarzyna 21 listopada, 2017 at 17:16 Odpowiedz

    Dom do którego zawsze chętnie wracam:)
    Obdarowywanie uśmiechem – takie to proste, a jak tylko obdaruje się kogoś uśmiechem, zaraz go odwzajemnia.
    Sukcesy – te małe, codzienne, spotykają mnie każdego dnia i co dzień sięgam po następne.
    Kochająca rodzina – nic dodać nic ująć!
    Obawy – te niewielkie, lecz nadające w życiu nieco adrenaliny
    Najlepsi przyjaciele – towarzysze dobrej i gorszej codzienności
    Arbuz i Ananas – oraz inne owoce (od razu przybywa energii jak się je zjada)
    Ładny wygląd – dbałość o niego jest bardzo ważna. Dbałość zarówno o ciało jak i strój – daje poczucie dokonałości.
    Obowiązki – nadają życiu rytm – dobrze go w życiu złapać
    Świadomość – tego co dobre a co złe, tego co sprawia radość.
    Ćwiczenia fizyczne – polecam każdemu, nie od święta a właśnie na co dzień!

    I stąd własnie cała DOSKONAŁOŚĆ codzienności 🙂 – czyli ta najważniejsza!

  96. Karolina 21 listopada, 2017 at 17:38 Odpowiedz

    Idealnym jest ten kto został stworzony przez dwie nieidealne osoby. Nasz syn, który dzięki swojej obecności sprawia, że codZienność staję się czasem idealnym, który sprawia, że jako mama czuję się idealnie i jako.kobieta czuję się silna.

    themomentsoflife@wp.pl

  97. Ola Wojtkiewicz 21 listopada, 2017 at 17:41 Odpowiedz

    Doskonałość w moim przypadku to
    Osiąganie
    Sukcesów nie tylko swoich, ale także innych
    Kobiet.
    Obecność przy świeżo upieczonych mamach sprawia mi ogrom szczęścia.
    Nauka sprawnego przystawiania małych osesków do piersi niewiarygodnie dowartościowuje płeć piękną i przywraca wiarę w siebie w czasie przygnębienia poporodowego… a trzeba tak niewiele!
    Akceptacja swojego wyglądu, powrót do masy ciała sprzed ciąży bywa również wyzwaniem.
    Łatwo nie jest, dlatego biegnę z pomocą. Wspieram kobiety w każdym wieku w kwestiach żywieniowych. Bo każda z nas jest w wielu kwestiach doskonała, jednak nie każda świadoma tego magicznego
    Atrybutu.

  98. Agata 21 listopada, 2017 at 17:58 Odpowiedz

    W moim życiu najbardziej lubię to, że w końcu mam swój dom na wsi, w którym nie muszę martwić się o brakujące miejsca w szafach i szafkach na przeróżne moje rzeczy ważne i mniej ważne 🙂 ( a taki problem miałam przez 10 lat wynajmując kawalerkę we Wrocławiu). Jeżeli chodzi o doskonałość w moim życiu, to uważam, że doskonały jest mój mąż, który wspiera mnie w moim „zbieractwie” i kolekcjonowaniu książek i zamiast mówić mi: „Agata przestań w końcu kupować te książki, bo nie mamy na nie miejsca” bez słowa zabiera się za montaż nowych regałów na nie :).

  99. Marta 21 listopada, 2017 at 18:03 Odpowiedz

    Jest wiele rzeczy, które lubię robić…. poranna kawa u boku ukochanego, zabawy z synkiem, popołudniowy spacer, relaksująca kąpiel, wieczór z ulubioną książką… mogłabym tak wymieniać bez końca! I to właśnie suma takich chwil tworzy „to coś”, co sprawia, że mój mały wielki świat staje się doskonały. Bezpieczeństwo, akceptacja siebie i to, że zrobiło się wszystko z całych sił to dla mnie również poczucie doskonałości. I tak od 30 lat, codziennie staram się kolekcjonować te chwile i odczucia w moim życiu, które mogę zdefiniować jako doskonałe.

  100. EWA 21 listopada, 2017 at 18:11 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest rodzina. Już nieraz przekonałam się, jak bardzo mogę na nich liczyć. W momentach kiedy wydawało mi się, że nie potrafię wyjśc z dołka oni jak te anioły podciągali mnie do góry. Mieć taką rodzinę to prawdziwy skarb. Jest doskonała i mimo że czasem się kłocimy nie potrafimy nie odzywać się do siebie dłużej niż klika godzin. Codziennie dziękuje Bogu za to, że obdarował mnie takimi ludźmi.Nie mogłam mieć lepszego życia. Doskonałe jest to jeszcze w nich, że mamy podobne poczucie humoru.Moi kuzyni i kuzynki to jak moje rodzeńśtwo. A ciotki i wujki jak rodzice.Kocham ich.

  101. Alicja 21 listopada, 2017 at 18:30 Odpowiedz

    Doskonałe w moim życiu są relacje z rodziną. Kocham męża, córkę, kota. Idealnie się dogadujemy, rozumiemy wzajemnie i szanujemy. Doskonale wychowałam moje dziecko, które teraz zaczyna wkraczać w dorosłe życie, jako dojrzała i pewna siebie kobieta.
    Doskonałe jest to, że moim darem jest gotowanie, kocham gotować i pomimo potknięć, które robiłam, rodzina zawsze mnie wspierała i jadła, nawet najgorszą, przesoloną potrawę. ( Teraz mi to wychodzi z dnia na dzień- lepiej ) 😀
    Doskonały jest mój styl, kocham modę i pomimo zbędnych kilogramów nie boję się wyjść na ulicę i ubrać obcisłych ciuchów, należy mieć dystans do siebie!
    Doskonale rozumiem, jak i dogaduję się z ludźmi, ponieważ jestem psychologiem, szanuję innych i doskonale wiem, że odwzajemniają moje intencje+ uczucia. Kocham ludzi!
    Cieszę się, że jestem zdrowa, a przede wszystkim moja rodzina.
    Bardzo fajny konkurs i cieszę się, że mogłam chwilę pomyśleć i dostrzec, jak wiele warta jestem i ile mogę zrobić. NIE WOLNO SIĘ ZAMARTWIAĆ I MIEĆ KOMPLEKSÓW, DZIEWCZYNY! Popatrzcie ile macie i ile możecie osiągnąć!!!!! Pozdrawiam. 🙂

  102. Sylwia Mkw 21 listopada, 2017 at 18:36 Odpowiedz

    Nie mogę powiedzieć, że mam doskonałe życie, ani doskonałą rodzinę, ani doskonałego partnera, szczerze mówiąc nie mogę tej cechy przypisać żadnej dziedzinie mojego życia. Mogę śmiało stwierdzić, że nie ma nikogo ani niczego doskonałego w moim bliskim otoczeniu. Mało tego, mogę śmiało stwierdzić, że do idealizmu moje życie i wszystko co z nim związane odbiega bardzo, ale to naprawdę bardzo daleko. Do pewnego czasu myślałam, że doskonałość w życiu jest osiągalna, jednak idealne w moim życiu były tylko marzenia i plany jakie miałam, o dobrym mężu i szczęśliwej rodzinie, o pięknym domu, bezstresowej pracy, w której będę się spełniać. Do tego dążyłam. Jednak z biegiem czasu, przeciwności z jakimi musiałam się zmierzyć, były coraz większe, aż w końcu na tyle ogromne, że nie dało się tego obejść, a jedyne co osiągnęłam to pokora. Tak, pokora i zwątpienie, przez które zwyczajnie przestałam marzyć i planować swoje ,,idealne” życie, które i tak już było dla mnie nierealne. Teraz, doświadczona życiem, wspominam czasem swoją przeszłość, gdy byłam bardzo młoda. Wtedy tego nie dostrzegałam, jednak dziś wiem, że to właśnie wtedy przeżywałam najpiękniejsze, bliskie doskonałości chwile. Tylko, albo aż chwile. Pierwsze randki z chłopakiem, w którym byłam zauroczona jako nastolatka, sobotnie wieczory z koleżankami w czasach studiów, pierwsze spojrzenie na polskie morze, wyjazd w Alpy. Niby nic wielkiego, jednak byłam wtedy naprawdę szczęśliwa, nie sądziłam tylko, że są to jedyne idealne chwile w moim życiu. Przecież miałam tak wiele marzeń do zrealizowania i doskonałe życie przed sobą. Tylko tych kilka chwil w czasach młodości, mogę nazwać doskonałymi, teraz pozostał mi jedynie samotny trud życia codziennego.

  103. Klaudia S 21 listopada, 2017 at 18:50 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonałe? Bardzo dobre pytanie.. ale gdybym miała w jednym słowie wyrazić co uważam za doskonale to powiedziałabym że … Podejście.
    Tak podejście, dokładniej podejście do życia j est w moim doskonałe, oczywiście nie odrazu było doskonałe, myślę że wiele wydarzeń w życiu, wiele zmian i dojrzałość to te czynniki sprawiły że jestem dumna ze swojego podejścia.
    Jak każdy człowiek miewałam w swoim życiu słabsze momenty, ale szczerze mogę powiedzieć że nie żałuję niczego, żadnych decyzji, dzięki temu mogę powiedzieć o doskonałości, ponieważ uważam że to jest najwyższy poziom, krótko mówiąc… perfekcyjny.
    Często zapominałam co tak naprawdę w życiu jest ważne, jak powinno się obchodzić z delikatnymi sprawami, z ludzmi czy też z emocjami
    Dzięki wsparciu bliskich i rodzinie wiele się nauczyłam, słuchałam innych i brałam do serca ich rady, nie uważałam że to ja zawsze mam rację, nauczyłam się przyznawać do błędów.
    Zważałam na słowa i pragnęłam zachowywać się jak prawdziwa kobieta, przyjaciółka, siostra i wnuczka.
    Uważam to za swój największy życiowy sukces i jestem z tego dumna 😉
    Dało mi to siłę, wartość, a przede wszystkim dobrze się czuje jako kobieta pod każdym względem 🙂

  104. Regina 21 listopada, 2017 at 19:02 Odpowiedz

    Doskonałe w moim życiu są wszystkie małe rzeczy które w codziennym biegu ciężko zauważyć: poranny kawa w ulubionym kubku, wieczór przed kominkiem oglądając ‚porywający ‚ serial z ukochanym, delikatny makijaż , który w końcu udało się- jest naprawdę delikatny, czy posprzątane mieszkanie które będzie dobrze i idealnie wyglądać tylko przez kilka godzin… wszystko to jest doskonale w swojej prostocie a daje zarazem tyle radości …

  105. Martuska 21 listopada, 2017 at 19:16 Odpowiedz

    Moje życie, wybory czy decyzje nie są doskonałe i to sobie cenię najbardziej. Nie jestem i nawet nie pragnę być idealna. To właśnie błędy, rozczarowania dają najlepsza naukę, czerpie z tego każdego dnia i każdego dnia staje się silniejsza. Słaby dzień pozwala tak bardzo docenić wyjątkowe chwilę i to jest dla mnie najpiękniejsze w życiu, brak doskonałości, dzięki czemu życie jest różnorodne i pełne niespodzianek.

  106. Ewa 21 listopada, 2017 at 19:42 Odpowiedz

    Być może zabrzmi to banalnie, ale w moim życiu za doskonałe, a właściwie doskonałą uważam moją rodzinę. Nie jestem łatwą osobą, nie umiem usiedzieć w miejscu, ciągle gdzieś mnie nosi. A jednak zawsze kiedy wracam z kolejnej podróży czeka na mnie domowy obiad i rodzina spragniona moich opowieści. Mimo, że czasami mają mnie już dosyć (serio, ględzę!), to z uśmiechem wysłuchują. Nawet kiedy jeszcze dobrze się nie rozpakuję po jednej podróży, a już zaczynam mówić, że „gdzieś już bym pojechała”! No i najważniejsze, pomimo wielu ostrzeżeń, że jeżeli w końcu nie „usiądę”, to wykorzystają mój pokój na coś innego, jeszcze tego nie zrobili. Co więcej, nie pozwalają umrzeć moim kwiatom w czasie mojej nieobecności 🙂

    Like: https://www.facebook.com/evvulon

  107. Marlena 21 listopada, 2017 at 20:04 Odpowiedz

    Egoistycznie napisze ze idealne w moim zyciu sa chwile,ktore moge spedzic calkowicie sama. Kiedy maz ma nocke ai dzieci juz smacznie spia a ja mam chwile czasu dla siebie. Moge posluchac ulubionej muzyki, napajac sie chwila z ciepla herbata w reku i dziekowac po cichu losowi za szczescie jakie mam w zyciu codziennym. Dzieki tym chwila mimo uplywu lat czuje sie ciagle jak tamta dziewczynka z masa marzen w glowie. Staram sie wracac do tych marzen i je realizowac.

  108. Kinga 21 listopada, 2017 at 20:14 Odpowiedz

    Doskonałe jest to,że mam świadomość własnej niedoskonałości. Popełniam błędy,często ,,strzelam” gafy,ale doskonała jest możliwość ich naprawiania.Doskonały jest mój związek i mężczyzna,który kocha mnie bez względu na to,czy próbuję udawać Marilyn Monroe,czy też snuję się po domu w piżamie przypominając bardziej Marilyn’a Mansona. Doskonałe jest to,że czasem czuję się królową świata,bo uda mi się upiec pyszny placek,a czasem zalewam się łzami i wyglądam jak główna,niestety ta niefajna bohaterka ,,Ringu”. Umiem śmiać się z samej siebie i cieszy mnie ta umiejętność. I cieszy mnie życie,choć właśnie ono jest tak bardzo niedoskonałe w swej doskonałości.

  109. Aga 21 listopada, 2017 at 20:28 Odpowiedz

    U mnie doskonały to jest Gofer, pies z którym mieszkam. Ten mały mops ma w sobie tyle radości, energii i miłości do obdarowania że się w głowie nie mieści. Gdyby nie on, moje ataki paniki byłyby o wiele większe, a depresja to pewnie by mnie dawno dopadła. Więc uważam że życie z moim psim towarzyszem jest bardzo doskonałe.

  110. Izabela 21 listopada, 2017 at 20:33 Odpowiedz

    Lubię to, że jestem odważna – lubie wyzwania i adrenaline , nawet jak sie czegoś boje to próbuje:)
    Lubię to, że mam 1000 pomysłów na minutę hehe
    Lubie swoje tatuaże – jest to moja pasja , każdy nowy tatuaż to nowe wyzwanie daje mi to kopa pozytywnego:)
    Lubię swoje optymistyczne podejście do życia:)
    Lubie swojego irokeza:)
    Lubie swoje poczucie humoru – zawsze mam zwariowane pomsły 🙂
    Lubie to ze robie to co kocham:) i to jest doskonałe!

  111. Agnieszka Kołodziej 21 listopada, 2017 at 20:34 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonale? Nie wiem. Żyje z przekonaniem ze mój świat jest idealny, moja rodzina, moja pasja. Ale czy na pewno tak jest? To my pracujemy na to, aby nasze życie było doskonale. Jednak ono też potrafi spłatac nam figle. Choć byśmy bardzo się starali, nie wszystko może iść po naszej myśli. Staram się robić wszystko, aby moja rodzina była idealna. Ale nam tez zdarzają się kłótnie, wymiana zdań czy chwile ciszy. Moja pasja, góry. Jest niesamowita! Przynosi mi wiele radości, jest czymś do czego zostalam stworzona. Mogłabym powiedzieć, tak ona jest doskonała! Jednak nie jest. Zdarzają mi się kontuzje, przez które później cierpię. Straciłam przyjaciela, który tak jak ja, kochał góry i tam zginął. Moja praca? Lubie to co robię. Pomaganie ludziom sprawia mi przyjemność. Praca pielęgniarki wymaga dużo poświęceń. Ja staram się sprostać oczekiwaniom pacjentów. Jednak nie zawsze udaje mi się im pomóc. To w tym wszystkim jest najgorsze… Każdy z nas stara się zorganizować swoje życie tak, aby było w nim dużo uśmiechu, a mało łez. Nie istnieje świat idealny, idealni ludzie, rzeczy. Mimo, że moja rodzina jest fantastyczna, góry są moim życiem, a praca – motywacja, nie mogę powiedzieć że są doskonale, bo każda ma w sobie coś, co nie pozwala jej być doskonałym. Dlatego sądzę że w życiu nie ma nic doskonałego ale jak każdy czlowiek dążę to tego aby mój świat był doskonały 🙂

  112. Monika 21 listopada, 2017 at 20:37 Odpowiedz

    Dla mnie doskonałe są momenty. Te chwile, które tak szybko przemijają, ale zapadają w pamięci. Pierwszy śnieg, pierwszy promyk słońca po długiej nocy, uśmiech na twarzy najbliższej mi osoby. Proste rzeczy ale jak bardzo wartościowe.

  113. kasiaj110 21 listopada, 2017 at 21:10 Odpowiedz

    Uwielbiam moje życie choć prawie nic w nim nie ma idealne – związek kuleje, matczyna cierpliwość też czasem przechodzi na ciemną stronę mocy… ale to właśnie jest najlepsze! Prawdziwie – idealne 🙂

  114. Marta 21 listopada, 2017 at 21:42 Odpowiedz

    W życiu najbardziej lubię, gdy los ,,płata nam” sytuacje, zdarzenia, których w ogóle się nie spodziewamy. Stawia na naszej drodze niesamowitych ludzi i w nieoczekiwany sposób łączy nasze życie po przez wspólną pracę, pasję, oczekiwania. Doskonała jest możliwość poznawania tych ludzi, dzielenia z nimi czasu, rozmowy. Począwszy od naszych dziadków, rodziców po przez przyjaciół, partnera i dzieci- każda z tych relacji jest niesamowitą, jedyną dla danego człowieka historią. Doskonale jest mieć przy sobie te wszystki osoby i wiedzieć, że jesteśmy po coś na świecie i współtworzymy ten świat w raz z innymi. Małżeństwo, macierzyństwo- jest doskonałe ponieważ od nas pochodzi i nas samych uzupełnia.
    Lubię fb jako Marta Chmielecka

  115. Weronika 21 listopada, 2017 at 21:48 Odpowiedz

    CO W MOIM ŻYCIU JEST DOSKONAŁE?
    Moi drodzy!
    Życie samo w sobie jest doskonałe…
    Do doskonałości, można podpiąć każdy detal; trzeba tylko chcieć!
    Doskonałe w moim życiu jest, że jestem wolnym człowiekiem. Do niczego się nie ograniczam, mogę robić co chce.
    Doskonałe jest to, że jestem na swój sposób oryginalna. Jeżeli wszyscy dookoła noszą czarne sweterki i proste włosy, ja założę różowy i zrobię loki.
    Doskonałe jest to w jaki sposób mogę kochać, jakimi ludzmi się otaczam i co z nimi dzielę.
    Doskonałe jest to, że mam dla kogo żyć i dla kogo się uśmiechać.
    Doskonałe jest to, że mam plan na siebie.
    Doskonałe jest to, że podróżuje.
    DOSKONAŁOŚĆ TO WSZYSTKO CO MNIE OTACZA (…)

  116. Hanna 21 listopada, 2017 at 21:49 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest to, że… nie jest doskonałe. Czasami nachodzi mnie myśl, jak nudne i mało wartościowe byłby moje życie, gdyby wszystko szło po mojej myśli, gdyby wszystko przychodziło mi z łatwością.
    Gdyby relacje z ludźmi były proste, bezkonfliktowe, nie zabiegałabym o ich utrzymanie i rozwijanie. Nie znałabym ich wartości, bo nie musiałabym nic robić.
    Gdyby chłopak od początku i bez zawahania wyznał mi uczucia, nie doceniłabym tego, że wreszcie zdobył się na odwagę i nie wiedziałabym, jaka radość może nastąpić po cierpliwym oczekiwaniu.
    Gdyby nauka nie była czasochłonna, nie doceniałabym jej wartości w moim życiu. Przez to, że poświęcam na jej zdobycie tyle czasu sprawia, że wiedza staje się czymś wyjątkowym i nad wyraz cennym.
    Gdyby praca nie stawiała na mojej drodze wyzwań, nie czułabym potrzeby rozwoju, nie rozwijałabym swojej wyobraźni i kreatywności, nie poszerzała horyzontów.
    Gdyby wychowanie i tresura psa trwała godzinę, nie miałabym tej niepowtarzalnej więzi w moim kudłatym czworonogiem.
    Gdyby ćwiczenia i samo schudnięcie było pestką, nie czułabym tej radości po osiągnięciu celu.
    Gdyby tamtego dnia tramwaj się nie zepsuł, nie poznałabym mojej wspaniałej przyjaciółki, najlepszej osoby, jaką dane mi było spotkać.
    Gdyby życie nie stawiało na mojej drodze problemów, nie miałabym siły wewnętrznej, by żyć.
    Dlatego dziękuję, ale idealne życie – to nie dla mnie. Moje jest wspaniałe takie, jakie jest i tylko ja mogę je przeżyć tak, żeby być szczęśliwą.

    Pozdrawiam serdecznie i wszystkim życzę powodzenia!

  117. lidia 21 listopada, 2017 at 22:10 Odpowiedz

    Doskonałe w moim życiu jest to, że ono wciąż się zmienia i że ja się zmieniam – mogę nad sobą pracować, stale próbować nowych rzeczy, zdobywać nowe doświadczenia, mieć nowe pasje – i to właśnie w nim lubię najbardziej, że jest takie różnorodne, a nie monotonne.

    PS Piękne zdjęcia!

  118. kalcia1998 21 listopada, 2017 at 22:15 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest wszystko co się w nim dzieje, ale szczególnie mój chłopak i jego cierpliwość i miłość do mnie 🙂

    polubienie z profilu FB Karolina Kuć
    obserwowanie na instagramie z profilu koniczyna_13

  119. Harmony 21 listopada, 2017 at 22:49 Odpowiedz

    Najbardziej w swoim życiu lubię przewidywalność. Wiem, co mnie czeka za rogiem. Nie ma nieprzyjemnych niespodzianek, jestem przygotowana na każdą ewentualną możliwość, chociaż wiem, że nic mi nie grozi. Właśnie dlatego lubię czytać. Przenosić się w różne krainy i dla odmiany przeżywać przygody o których czytam na papierze. Wcielam się w anioła, wojowniczkę, zakochaną i rozbrykaną kobietę. Ponieważ to cecha przewidywalności: życie jest szare, ale książka potrafi to zatuszować chociaż na kilka godzin.
    Uważam za doskonałe budzenie się rano ze świadomością, że muszę coś zrobić. Że jestem komuś potrzebna. Doskonały jest pas słonecznego słońca padający prosto na tak wytrwale pielęgnowany ogród. Doskonały jest lekki ciepły wiaterek, który niesie ze sobą świergot ptaków. Doskonałe są dni, gdy wstajesz i po prostu cieszysz się każdą chwilą, każdym kubkiem kawy czy herbaty. Każdym spacerem, każdym krokiem wśród dróżek okalających pola i łąki. Doskonały jest oddech ważnej dla nas osoby, jej uśmiech. Jej dotyk. Doskonałe jest życie, gdy potrafimy się nim cieszyć, każdym momentem, gdy przeżywamy wszystko jak najmocniej umiemy, czerpiąc z życia tyle ile się da.

  120. Diana 21 listopada, 2017 at 22:50 Odpowiedz

    w moik zyciu doskonale jest to, że mogę pomagać innym w spełnianiu ich marzeń 🙂 mogę ich wspierać, dopingować a pod koniec cieszyć się razem z nimi z ich sukcesu, być świadkiem ich radości i spełnienia. Nic nie jest w stanie zAstąpić tego uczucia 🙂 Jest jedyne i niepowtarzalne i sprawia więcej radości niz własny sukces.

  121. Sylwia Wróbel 21 listopada, 2017 at 23:19 Odpowiedz

    Można pomyśleć, że jest to banalne pytanie, ale tak nie jest. Po dłuższym zastanowieniu, mogę śmiało powiedzieć, że w moim życiu doskonałe są moje wybory w dążeniu do marzeń. Każde decyzje, które podjęłam są tymi odpowiednimi. Oczywiście, nie raz kosztowały mnie one wiele wyrzeczeń oraz wiele łez. Byłam bliska rezygnacji, ale to właśnie nim zahartowałam swój charakter. Nie żałuję swoich błędów, ponieważ wiem, że miały spory wpływ na moją LEPSZĄ przyszłość. Jedno wiem… gdyby moje wybory nie były doskonałe to obecnie nie byłabym po prostu szczęśliwa. 🙂 Dziękuję i pozdrawiam!

  122. Kinga 22 listopada, 2017 at 00:11 Odpowiedz

    Nikt z nas nie jest doskonały, ale jesteśmy tylko ludźmi. Lubię czas letni,plaze, wode, wtedy czuję się zrelaksowana i jestem mega odprężona, dlatego jak każda kobieta uwielbiam czuć się kobieco a depilacja to podstawa. Jak każda matka i żona powiem że doskonała jest moja rodzina, ale żeby świat był doskonały zależy to od Nas. To my mamy wpływ na to jaki on jest i co nas otacza, dlatego musimy wierzyć w siebie i nasze możliwości a z każdym dniem życie stanie się doskonalsze.

  123. Kasiek84 22 listopada, 2017 at 00:28 Odpowiedz

    W moim życiu panuje doskonała harmonia. Tworzą ją małe elementy, które złożone w jedną całość, niczym puzzle,tworzą moją własna układankę szczęścia. Jednym z tych elementów jest na pewno mój doskonały dom. Nie jest to dom z katalogów, ale jest doskonały, bo jego fundament tworzą panujące w nim relacje: ciepło, miłość, troska i wyrozumiałość. Mój doskonały dom to ramiona męża, które są cichą przystanią po każdym życiowym sztormie i uśmiech dziecka, rozpędzający wszelkie burzowe chmury. Kolejny element to moja pasja, która jest zarazem moją pracą. Tak, mam to szczęście, że nie muszę w życiu pracować, w myśl zasady, że jeśli robisz to, co kochasz – nie idziesz do pracy, ale spełniać swoje marzenia i realizować plany. Mam doskonałych przyjaciół i to oni są kolejnym puzzlem tej układanki. Nie jest ich dużo, to trzy ważne osoby w moim życiu, na których zawsze mogę polegać. Przy nim mam pewność, że nawet z tych na pozór niedoskonałych sytuacjach, które nie toczą się tak, jakbym pragnęła, wyjdę obronną ręką, bo z nimi przetrwam każdy sztorm! Mam wreszcie siebie! Tak, uważam siebie za swoją przyjaciółkę, co pozwala mi patrzeć na siebie przychylnym okiem. Choć wiem, że nie mieszczę się w kanonie wymiarów kobiecego piękna, a bliżej mi bardziej do tego, znanego z obrazów mistrzów renesansu (ach,te rubensowskie kształty)to wcale nie czuje się z tym źle. Ja kocham siebie taką, jaką jestem i dzięki temu jestem szczęśliwa. Z tymi swoimi niedoskonałościami jestem doskonała, bo siebie akceptuję i przy każdym spojrzeniu w lustro widzę szczęśliwą, pogodzoną z sobą i wartościową kobietę, która doskonale wie, czego chce od życia. Nie widzę zmarszczek wokół oczu, zbyt krótkich nóg czy niechcących ze mną współpracować włosów, bo odwraca od nich uwagę mój szeroki uśmiech, zdradzający światu, że w moim życiu panuje idealny ład, który sama sobie tworzę, skupiając się na wartościach i relacjach!

  124. Bonnie01 22 listopada, 2017 at 01:33 Odpowiedz

    Coś, co najbardziej w świecie lubię…
    to moje życie całe.
    Bo doskonałe jest u mnie wszystko,
    co nie jest doskonałe.
    Moje niedoskonałe córki,
    które kocham nad życie.
    Niedoskonały pies, nad którym
    rozpływam się w zachwycie.
    I Tomek, taki przecudowny
    w swej niedoskonałości.
    Małe mieszkanko, niedoskonałe,
    ale otwarte dla gości.
    Moje niedoskonałe autko
    (w każdym warsztacie znane).
    Moje rysunki niedoskonałe,
    na skrawkach kartek bazgrane.
    Moje podróże niedoskonałe,
    na wariackich papierach.
    Niedoskonała jajecznica,
    co do patelni przywiera.
    Niedoskonałe zimne wieczory
    i poranki upalne.
    Kocham to moje życie – nad życie,
    wcale nie idealne.

  125. Marciszek 22 listopada, 2017 at 10:32 Odpowiedz

    doskonałe podejscie do życia – wiara, że jutro będzie lepiej, radość z padającego deszczu i każdego przebiegnietego kilometra, radość, że jestem tu gdzie jestem, mimo aury widze kolorowe jutro:) pięknie marzę i powoli realizuje plany, mam zgrabne nogi i szczery uśmiech, nawet niedoskoanle dla innych bo…za male piersi dla mnie są perfect bo moje, naturalne 🙂

  126. Sylwia B. 22 listopada, 2017 at 10:40 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonałe?

    Moja rodzina- wiem, wiem- pojechałam banałem….

    Ale moja historia zaczęła się w liceum kiedy pewnego chłopaka spotkałam,

    i od pierwszego spojrzenia się w nim zakochałam.

    Pierwsze pocałunki, pierwsze spotkania,

    oj dużo byłoby do opowiadania.

    Po 6 latach postanowiliśmy razem mieszkanie wynająć,

    i życiem we dwoje na poważnie się zająć.

    W pewną wigilię i pierścionka zaręczynowego się doczekałam,

    i przez kolejne pół roku nasze wesele planowałam.

    W sierpniu odbył się nasz ślub i podróż poślubna naszych marzeń,

    która dostarczyła nam niesamowitych wrażeń.

    Przywieźliśmy ze sobą mnóstwo cudownych wspomnień,

    i coś czego już nigdy nie zapomnę!

    Myślałam, że lepiej między nami być już nie może,

    gdy nagle zaczęłam być w kiepskim humorze.

    Wymioty,zmienne nastroje,

    pomyślałam-chyba się boję.

    Dzieje się chyba ze mną coś złego,

    albo zjadłam coś nieświeżego…

    Nagle natchnęła mnie myśl!

    Trzeba pędem do apteki iść!

    Test ciążowy!

    Chwila ! Moment! I będzie gotowy!

    Przebieram i tupię nogami…

    zaraz cała prawda będzie przed moimi oczami.

    Dwie kreski! Radość! Śmiech! Niedowierzanie!

    Za 9 miesięcy mamą się stanę!

    Od tego dnia wszystko się zmienia!

    Całkiem nowe rzeczy doceniam!

    Pierwsze spotkanie z moją córeczką,

    wtedy ciążą wydaje się tylko chwileczką!

    Pierwszy jej uśmiech a mnie łzy do oczy napływają,

    bo widzę jak te małe oczka tak bardzo mnie kochają!

    Pierwsze słowo mama a dla mnie to jak Mickiewicza poemat,

    mogłabym jeszcze wiele pisać na ten temat.

    Bycie mamą to najlepsze co mnie w życiu spotkało,

    każdego dnia jest mi ciągle mało i mało.

    Doceniam zupełnie inne wartości,

    jest we mnie więcej pokory i mądrości.

    Córka nauczyła mnie, że w życiu trzeba być cierpliwym,

    i osądzając innych być sprawiedliwym.

    Pamiętam tamto życie przed jej narodzinami,

    ale teraz dopiero żyję DOSKONALE wraz z mężem w pełni- to tak między nami!

    Jestem bardzo szczęśliwą mężatką i mamą,

    i mam nadzieję, że wy moi drodzy macie tak samo!

    Taka to moja historia… która zaczęła się 13 lat temu i trwa do dziś,

    już zawsze chcę wraz z moją DOSKONAŁĄ rodziną taka szczęśliwa być!

    To dla mnie najważniejsze i nic więcej nie ma znaczenia,

    no dobra już się nie rozpisuję- choć jeszcze trochę miałabym do powiedzenia J

    A teraz czekam na wyników ogłoszenie- może się uda…

    Bo ja naprawdę wierzę w takie cuda!

  127. Dawid Grzywczak 22 listopada, 2017 at 10:52 Odpowiedz

    W moim życiu nie ma wiele doskonałosci ale z pewnością jedna z takich rzeczy jest moja relacja z siostrami. Wiadomo jak to w rodzinie raz jest lepiej, raz gorzej i czasem potrzeba trochę czasu, aby uznać coś za doskonałe. Ja śmiało mogę stwierdzić, że moja relacja z siostrami jest doskonala i nie wyobrażam sobie, aby mogli być inaczej . Są dla mnie doskonale i najważniejsze.

  128. Agnieszka 22 listopada, 2017 at 10:53 Odpowiedz

    W moim życiu najbardziej lubię kontakt z drugim człowiekiem. Uwielbiam rozmawiać z najbliższymi i mimo ,że dzielą nas setki kilometrów wiemy o sobie wszystko i mamy ze sobą codzienny kontakt . Znamy swoje radości i smutki, czujemy się sobie nawzajem potrzebni i ważni. Myślę , że doskonały kontakt z bliskimi pomaga w pokonywaniu codziennych smutków i dodaje nam wiary we własne możliwości

  129. Natalia 22 listopada, 2017 at 11:14 Odpowiedz

    Moje małżeństwo jest doskonałe … i nie chodzi mi tutaj, że jesteśmy cukierkowo idealną parą, bo nie jestesmy. Chodzi o to, że jesteśmy dla siebie przyjaciółmi, nie tylko bardzo się kochamy, ale przede wszystkim się lubimy. Przetrwaliśmy razem każdą życiową burzę, przeszliśmy każdy życiowy zakręt, uwielbiamy spędzać ze sobą czas, godzinami możemy rozmawiać, nigdy się nie nudzimy, mamy wspólne hobby, wspaniale wzajemnie się motywujemy, kochamy podróżować , mamy w sobie wsparcie i czujemy się razem bezpiecznie. Stworzyliśmy wspaniały dom, w którym fantastycznie się czujemy. To jest moja doskonałość, której każdemu w życiu życzę 🙂

  130. Lawinia 22 listopada, 2017 at 11:44 Odpowiedz

    Na niewielu polach osiągam w życiu taki sukces, jak w tej jednej kwestii – jestem niewidzialna (równocześnie jestem też całkowicie poczytalna, przedstawiając swoje umiejętności godne superbohatera). Przez długi, długi czas nie potrafiłam jakoś pogodzić się z tym, że daleko mi do typowej ładnej buzi. Nawet do nietypowej ładnej twarzy jest mi daleko. I chociaż temat może wydawać się głupi, a problem wręcz trywialny, niełatwo było mi słuchać o mojej „oryginalnej urodzie”, kiedy wszyscy starali się zręcznie omijać temat postrzeganej subiektywnie ładności. Wymyśliłam sobie nawet, że może jak będę mniej jeść, to coś się zmieni – pudło, wypadło mi tylko pół włosów. Nie polecam – za to dopiero od jakiegoś czasu odkrywam jak wiele zalet może mieć bycie nieatrakcyjnym. To cudowne narzędzie do wtapiania się w tłum, bo ginę wśród innych osób nawet w czerwonym płaszczu i neonowym szaliku. Po spotkaniach w większym gronie zawsze jestem tą jedną osobą, której imienia nikt nie jest sobie w stanie przypomnieć. W sklepach nikt mnie nie atakuje, bo pewnie nie wyglądam na potencjalnego klienta przybytków „takiej” rangi. Obcy ludzie nie zakładają z góry, że moja piękna twarz wiąże się z równie piękną osobowością – dlatego mam niepisane prawo do „gorszych dni”, nawet jeśli to już czwarty w tym tygodniu, a dzisiaj mamy czwartek. Czasem myślę, że byłabym znakomitym złoczyńcą, bo nikt nie podejrzewa o różne niecne poczynania kobiet, a co dopiero kobiet mało urodziwych. I chociaż lubię o siebie zadbać – doceniam każdego dnia zalety bycia niewidzialną. Mało kto ma taki talent.

  131. Artur 22 listopada, 2017 at 14:01 Odpowiedz

    Doskonałość to coś o czym każdy marzy,
    ale nikt nie może osiągnąć,
    kusi tym o czym,
    tak naprawdę nie mamy pojęcia,
    zawsze chce być po dobrej stronie,
    ale to co zapragnie zaraz płonie.
    Wmawia nam że jest realna osoba,
    i zmusza żebyśmy nie byli sobą,

    A ja wiem jedno i aż tyle że co do doskonałości to w moim przypadku się nie mylę.

  132. Natalia 22 listopada, 2017 at 14:05 Odpowiedz

    Wbrew pozorom w życiu doskonała jest jego niedoskonałość. Emocje towarzyszące dążeniu do celu, radość spełnienia marzeń, pozytywne zaskoczenia, czasem nerwy bo znów jestem spóźniona, wyciąganie wniosków po porażkach, tęsknota i kłótnie z mężem po których godzimy się i możemy się mocno przytulić, duma z siebie pod koniec dnia gdy udało mi się zrobić więcej niż planowałam i nie zjeść ciastka – bo akurat jestem na diecie… I to czyni życie kolorowym. Lubię moje niedoskonałe życie.

  133. Marta 22 listopada, 2017 at 14:32 Odpowiedz

    W moim doskonałe są piątkowe wieczory, kiedy to na stałe mam wpisany w kalendarzu ME TIME, kiedy na chwilę zapominam o byciu mamą, żona, pracownikiem, kucharka, opiekunka, przyjaciółka, panią domu, kumpela i właścicielka psa, zanurzam się w swoim domowym spa, relaksuje w wannie wypełnionej piana, wolno kartkuje kryminał, pozwalam myślom swobodnie płynąć, i w tak doskonały sposób wchodzę w kolejny ekscytujący weekend.

  134. Sara 22 listopada, 2017 at 15:06 Odpowiedz

    Szczerze mówiąc to uważam, że moje życie samo w sobie jest doskonałe <3, mimo różnych przeszkód , czy problemów, które miewa każdy. Natomiast jeśli miałabym wskazać jedną, prawdziwie doskonałą rzecz w moim życiu to myślę, że jest to relacja z moją mamą. Jestem najmłodsza i jako jedyna mieszkam jeszcze z rodzicami w domu. Z mamą zawsze dobrze spędza mi się czas i dogaduje. Uwielbiam nasze rozmowy, planowanie, wspólne wypady na zakupy, kogo tak cieszy planowane śniadanie połączone z małymi zakupami w IKEA? Oczywiście, że nas. My to naprawdę potrafimy celebrować wspólnie spędzony czas. Tak, to jest doskonałe.
    A na facebooku lubię was już od dawna, Sara Talik:)

  135. Agnieszka 22 listopada, 2017 at 15:55 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest moja córka. Jest już to młoda kobieta mająca 22 lata, ale nasz kontakt był zawsze rewelacyjny, cenimy siebie,wspieramy. Uwielbiam nasze wspólne zakupy i czas spędzany razem. Jesteśmy jak najlepsze przyjaciółki. Życzę każdej matce takiej doskonałej relacji z dzieckiem,bo w życiu nie ma nic lepszego jak uśmiech i szczęście dziecka.

  136. Monika 22 listopada, 2017 at 16:29 Odpowiedz

    Lubię moje życie, ot tak po prostu.
    Przede wszystkim za to, że otaczają mnie kochające osoby. Mąż i dzieci.
    Codziennie słyszę i czuję , że mnie kochają a to jest najważniejsze.
    Nie dobra materialne, samochody czy nowy sprzęt AGD, ale właśnie ta miłość i poczucie bezpieczeństwa.
    Zaufanie i przekonanie, że mogę zawsze na nich liczyć sprawia, że mogę stawić czoła życiu, bo nawet jeśli coś nie wyjdzie i powinie mi się noga to będą przy mnie.
    To banalne, ale na prawdę dla mnie ważne.
    ” .. cieszmy się z małych rzeczy, bo
    wzór na szczęście w nich zapisany jest..”

  137. Paula 22 listopada, 2017 at 16:45 Odpowiedz

    W naszym niedoskonałym życiu jedna rzecz jest doskonała, w jednej nie potrzebujemy kompromisów, bo rozumiemy się bez słów – opieka nad psem. Naprawdę, podział 50/50, zero stresów, gdzie czasem o byle co są spory. 🙂 To jest doskonale doskonałe!

  138. Klaudia P. 22 listopada, 2017 at 16:46 Odpowiedz

    Całe moje życie jest doskonałe w swej niedoskonałości. Bo czym jest doskonałość? To pełnia, całość, kompletność, obecność…
    Dlatego każdy mój oddech, ruch, gest czy wypowiedziane słowo to zwieńczenie doskonałości.

  139. Ewelina 22 listopada, 2017 at 17:14 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest moja niedoskonałość. 🙂 to wlasnie to jest cos, za co kochaja mnie moi bliscy i potrafi ich to jednoczesnie denerwować, jak i rozchmurzyc i rozmieszyc do lez. To codzienne wylaczanie budzika po 15razy, wyjscie do sklepu po przyslowiowe bulki i wydanie majatku na jedzenie, to kupienie zlej farby do domu, bo przeciez na wzorniku byla ladna, a na scianie wyszla inaczej, to slabosci do pieknej bielizny i rysowanie na poprawe humoru. To planowanie drobiazgow i zapominanie o najwazniejszych rzeczach. To krotka pamiec i długie wlosy, ktore oznaczaja teren w kazdym miejscu. To brak organizacji w zyciu i pelna organizacja w pracy. Wyjatkowe te zycie w kazdym calu:)

  140. Magda 22 listopada, 2017 at 17:37 Odpowiedz

    W moim życiu idealny jest mój przyszły Mąż – kocham Go nad życie, idealnie dopasowujemy się do siebie, często wyciągamy rękę, aby zrobić to samo, mówimy to samo 😊 nie ma też innej osoby, która tak idealnie w kilka sekund potrafi wyprowadzić mnie z równowagi, ale jednocześnie do niej przywrócić 😊 dla mojego idealnego Narzeczonego chciałabym móc idealnie dbać o moje ciało 😊

  141. Beata 22 listopada, 2017 at 18:01 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest… niedoskonałość. Moje życie to jeden wielki chaos, ale to w nim uwielbiam i nie zamieniłabym go na nic innego. Stałym elementem jest tu wieczne zakręcenie, spóźnienie, ale i uśmiech, rodzina i przyjaciele. Doskonała jest nieprzewidywalność i moc optymizmu, dający kopa mi i otoczeniu.

  142. Wiktoria 22 listopada, 2017 at 18:26 Odpowiedz

    Doskonałość w moim życiu?
    To ten moment, kiedy mogę chwycić moją mamę za rękę i powiedzieć jej, jak bardzo jej dziękuję. Doskonałość to święta Bożego Narodzenia, kiedy w powietrzu pachnie cynamonem, skórką pomarańczową, barszczem, imbirem i kakao. I kiedy czujesz dobro, miłość i ciepło. Kiedy pachnące mydłem dłonie ściskają Twoje, a ich właściciel szepcze „kocham cię”.
    Doskonałość to gorący prysznic po męczącym dniu, to przymykające się powieki nad dobrą książką. Doskonałość to smak czekolady, toffi i puszystego kremu na podniebieniu i herbata z cytryną i miodem.
    Czuję się doskonale, kiedy piszę. Kiedy czuję, jak moje myśli wylewają się w postaci słów i zdań. To wspaniały moment – to moment wolności.

    E-mail:
    coldorangejuice7@gmail.com

  143. Monika 22 listopada, 2017 at 19:49 Odpowiedz

    Co w Twoim życiu jest doskonałe?
    W moim życiu najdoskonalsza jest praca, i choć pracoholiczką nie jestem, to chętnie uczęszczam do biura i daję się porwać w swoją własną teatralną przygodę. Tak się złożyło, bo robię coś co kocham – pracuje w teatrze, i choć na deskach teatralnych mnie raczej nie spotkacie, to stoję po tej drugiej stronie, dzięki której możecie oglądać naszych aktorów w teatrach, tzn stoję po stronie producenckiej. Lepszej pracy wymarzyć sobie nie mogłam, jest doskonała! Wyjazdy po Polsce, za granicę – a wszystko w cudownym towarzystwie, no i do tego – hajs się zgadza 😉 Róbcie w życiu służbowym to co kochacie, a będzie Wam się to przekładało na życie prywatne, wiem co mówię!

    Ps. aha! Polubione na fejsie: Moniu Styczyńska / i na insta: moniu_

  144. Agnieszka 22 listopada, 2017 at 20:06 Odpowiedz

    W moim życiu jest doskonałe to, że potrafię zaakceptować samą siebie. Wiem na ile mnie stać i wiem że jestem piękna. To sprawia, że moja pewność siebie jest doskonale dowartościowana. Mam wspaniałego męża, któremu się podobam a moja dojrzałość sprawia, że kochamy się jeszcze bardziej. Dojrzałość psychiczna u kobiet to coś najważniejszego, ona buduje pewność siebie, piękność związku, otwartość wobec siebie. Ona powoduje, że wiemy ile jesteśmy warte. Czujemy się swobodne i sexy. To ważny życiowy aspekt, zepchnięty na drugi plan. Nie bójmy się mówić, że jesteśmy doskonałe!

  145. Agnieszka Jędrzejczak 22 listopada, 2017 at 20:10 Odpowiedz

    W moim życiu jest doskonałe to, że potrafię zaakceptować samą siebie. Wiem na ile mnie stać i wiem że jestem piękna. To sprawia, że moja pewność siebie jest doskonale dowartościowana. Mam wspaniałego męża, któremu się podobam a moja dojrzałość sprawia, że kochamy się jeszcze bardziej. Dojrzałość psychiczna u kobiet to coś najważniejszego, ona buduje pewność siebie, piękność związku, otwartość wobec siebie. Ona powoduje, że wiemy ile jesteśmy warte. Czujemy się swobodne i sexy. To ważny życiowy aspekt, zepchnięty na drugi plan. Nie bójmy się mówić, że jesteśmy doskonałe!

  146. Dorota 22 listopada, 2017 at 20:37 Odpowiedz

    W moim życiu doskonały jest.. mój związek. Ja i mój narzeczony świetnie się ze sobą dogadujemy. Razem gotujemy, ćwiczymy, chodzimy na spacery i zakupy. Najbardziej lubimy pić winko wieczorem i grać w karty.

  147. Milena 22 listopada, 2017 at 20:56 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest każda chwila. Mimo wszelkich małych i niemałych problemów, załamek i potknięć, które były, są i na pewno będą, wiem że zawsze ze wszystkim dam sobie radę, dzięki wsparciu moich wspaniałych rodziców i mojego mężczyzny. Oni sprawiają, że wszystko jest lepsze, łatwiejsze, przyjemniejsze, dodają mi wiary w siebie i swoje możliwości. Czuję się ze sobą wspaniale i przez to wszelakie inne sprawy układają się dobrze, bardzo często idealnie po mojej myśli.

  148. Aneta 22 listopada, 2017 at 22:05 Odpowiedz

    Wrażliwość – to odpowiedź na pytanie, co w moim życiu jest doskonałe. Dlaczego? Bo dzięki niej patrzę nieco głębiej, dokładniej i skrupulatniej na to, co mnie otacza. Sprawia, że nie potrafię przejść obojętnie obok piękna tego świata, krzywdy czy radości drugiej osoby. Pozwala mi dostrzec te wszystkie drobne, ale niezwykle ważne w życiu rzeczy. I choć nie zawsze jest mi z nią łatwo, bo często wywołuje łzy nie tylko szczęścia, ale i wzruszenia czy smutku, to dzięki niej widzę więcej, zauważam te drobnostki, które budują moje szczęście i sprawiają, że życie staje się lepsze. Doceniam każdą wolną chwilę i czas dla siebie bez względu na to, czy jest to zwykła kąpiel czy spacer z najbliższymi. Co najważniejsze, wrażliwość sprawia, że uczucia są silniejsze, a ja nigdy nie czuję się samotna. Dzięki jej doskonałości kocham wszystko to, co mam! 🙂

  149. Aleksandra 22 listopada, 2017 at 22:18 Odpowiedz

    W moim życiu jest kilka małych doskonałości.
    Jedną z nich jest mój związek. Jesteśmy razem od dwóch lat, poznaliśmy się w Wielkiej Brytanii, ja Polka, a on Irlandczyk. Zakochaliśmy się w sobie na zabój, a ostatnio przeprowadziliśmy się razem do Polski. Mimo, że mój ukochany nie mówi po Polsku zdecydował się dla mnie na taki krok, bo wiedział, że bardzo o tym marzyłam. Teraz już niczego więcej nie potrzeba mi do szczęścia – jest doskonale 🙂
    Drugą doskonałością jest moja rodzina. Mam cudowną mamę, za którą skoczyłabym w ogień i wiem, że ona odwzajemnia tę moją zwariowaną miłość. Moja siostra i brat, mimo, że mieszkają od nas bardzo daleko (w Wielkiej Brytanii i Australii) oboje bardzo starają się, żebyśmy byli na bieżąco ze swoimi historyjkami z życia. Bardzo często do siebie dzwonimy i codziennie piszemy.
    Trzecia doskonałość to moja praca. Prowadzę prywatne lekcje języka angielskiego z dziećmi. Bardzo się spełniam i nie zamieniłabym pracy na żadną inną. Dzieci są nieraz wyzwaniem, ale kocham takie wyzwania!
    Czwartą doskonałością jestem ja sama. Czuję, że moja ciężka praca i trud, który włożyłam w ułożenie wszystkiego tak, jak jest teraz nie poszły na marne i mogę powiedzieć, że jestem szczerze spełnioną i szczęśliwą kobietą, mimo całkiem młodego wieku. Wiem, że mogę w życiu jeszcze wiele osiągnąć i stawiam wysoko swoje cele, ale też zdaję sobie sprawę, że samoakceptacja i docenianie samej siebie jest niesamowicie ważne.
    Moje życie jest więc przepełnione doskonałościami. 🙂

  150. Dominika 22 listopada, 2017 at 22:29 Odpowiedz

    Te poranki, kiedy zagrzebani w ciepłej pościeli małżeńskiego łoża budzimy się na dźwięk gaworzenia córki. Ląduje pomiędzy półprzytomnymi nami. Po chwili pojawia się syn, wskakując do nas i krzycząc „już dzień, już dzień”, a przecież jest listopad, 6 rano, czyli noc! Pierwsze „tata siku”, zostaje odbite do mnie niczym piłeczka, tekstem ” ty idź, to twój syn” – a przecież jest nasz. Wreszcie on przynosi gorącą herbatę, sobie kawę. Siedzimy wszyscy razem na tych 3,2m2, jest trochę tłoczno, trochę za głośno. Chce mi się spać, ale nie śpię. Patrzę na to wszystko i myślę – właśnie tak ma być.

  151. Roksana 22 listopada, 2017 at 23:06 Odpowiedz

    Każda z nas ma tendencję do wymagania od siebie ciągle więcej w każdej sferze swojego życia. Każda z nas dąży do doskonałości zarówno w życiu zawodowym i prywatnym. Stawiamy sobie kolejne cele, snujemy marzenia.
    Czym dla mnie jest doskonałość? Jest ona przede wszystkim poczuciem dumy z samej siebie, miłością do samej siebie. I nie chodzi tu o wielkie osiągnięcia, chociaż oczywiście możemy zdobyć doktorat z najambitniejszej dziedziny czy zdobywać Kilimandżaro, a o zwykłe codzienne czynności. Czynności, które wywołują uśmiech na naszej twarzy, na twarzy naszych bliskich każdego dnia. Zrobienie najpiękniejszej kreski na oku, kupienie wymarzonej sukienki, osiągnięcie docelowej wagi, nauka włoskiego, rozpoczęcie kursu malarstwa czy nawet wygrana w chińczyka. Każda z tych czynności jest tym co czyni mnie doskonałą dla siebie, co pozwala na uśmiech na mojej twarzy a co za tym idzie uśmiech na twarzach innych. Wtedy każdy dzień jest piękniejszy.

  152. Aneta 22 listopada, 2017 at 23:07 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonałe?
    Myślę, że to ze mam swoje miejsce na ziemi! Mam swoja mala ojczyznę , która kocham jak moge…to ze realizuje sie zarowno zawodowo jak i prywatnie.
    Pracuje dla Polski w Polsce ! nie za granica jak większosc moich rówieśników..
    Cieszę się że mam dla kogo pracować mam wspaniałego męża który mnie kocha a co najważniejsze jest to moja pierwsza (od gimnazjum) do teraz (mam 37 lat) miłość..uważam ze to jest niesamowite.. on nie jest tylko moim partnerem ale również przyjacielem..wiem ze zawsze moge na niego liczyc ..
    doskonale jest rowniez to ze pomimo obowiazkow zawodowych mam ten czas dla dzieci, chodzimy wspolnie na spacery do kina, bawimy sie!
    i przede wszystkim najwazniejsze jest to ze moge to wszystko robic bo mam, mamy ZDROWIE !
    wiecej mi nie trzeba ! jest idealnie i najbardziej doskonale jak sie da!
    Pozdrawiam gorąco. 😉

  153. Magdalena Skowronek 22 listopada, 2017 at 23:07 Odpowiedz

    Życie nauczyło mnie, żeby cieszyć się nawet najmniejszymi przyjemnościami. Uwielbiam wieczorami leżeć i uśmiechać się do siebie wspominając miłe akcenty z całego dnia. Czasami lubię też popłakać. To jest chwila, kiedy mogę być słaba i nie muszę nikogo udawać. Płaczę w poduszkę, a kiedy wyrzucę z siebie wszystkie emocje jest mi dużo lepiej. Uśmiecham się patrząc na śpiącego synka. W głowie snuje miliony planów i scenariuszy kolejnych dni, tygodni, lat.. W końcu zasypiam z głową pełną pozytywnych myśli. Rano mogę na nowo wcielić się w rolę wojowniczki. Dlaczego? tak jest łatwiej. Wtapiam się w to i naprawdę czuję, że mogę zrobić wszystko. Myślę, że tylko dzięki tej „masce” silnej kobiety, tak wiele jestem w stanie udźwignąć. To ona przybliża mnie małymi kroczkami do lepszego życia i spełniania marzeń. Ta maska jest moją doskonałością i sprawia, że i ja jestem w swoich oczach doskonała.

  154. Agnieszka B. 22 listopada, 2017 at 23:07 Odpowiedz

    Naszą narodową cechą jest narzekanie…Doskonale to wszyscy wiedzą.Moją doskonałością ,a raczej dążeniem do niej jest szukanie w życiu pozytywów:nie „dlaczego ważę 65 kg a nie 56?” tylko „super …schudłam 4 kilo i ważę już 65 kg”…..Nie „dlaczego moje dzieci nie są najzdolniejsze,najpiękniejsze ,najbłyskotliwsze”- tylko „moje dzieci są cudowne(czasem wkurzające ale cudowne) , starają się i są coraz lepsze,zdobywają swoje małe szczyty powoli ale sukcesywnie””… Mam pracę,męża, super dzieciaki.Ideały nie istnieją,ale kto nam zabroni do nich dążyć?? I ja doskonale sobie z tego zdaję sprawę…

  155. Marta 22 listopada, 2017 at 23:21 Odpowiedz

    Doskonała w moim życiu jest chwila kiedy poświęcam sobie , maseczka , depilacja, manicure lub pyszna kawa z ulubioną gazetę. A najpiękniejsze jest to że zbieram po pielęgnacji same komplementy od ludzi i to że dają mi mniej lat. Mam już 30 lat a czuje się na 21 to doskonałe cieszyć się życiem.

  156. Marzena 22 listopada, 2017 at 23:21 Odpowiedz

    W moim życiu najbardziej lubię równowagę. Widzę ją we wszystkim. Gdy mam ciężki dzień na uczelni to znowu w pracy jest super. Gdy mam ciężki dzień w pracy – wybawieniem jest uczelnia. Gdy mi ciężko i źle, smutno, gdy nie mam sił, ale spotykam się z miłością mojego życia to wszystko mija, idzie w górę i nagle osiągam równowagę, będąc znowóż szczęśliwą i radosną. Kocham te momenty, kiedy doprowadza mnie do szału, ale mimo wszystko jest najważniejszy na świecie. Kiedy byle kiedy wyprowadza mnie z równowagi, ale tym samym dzień później pozwala dojść do stanu ukojenia i równowagi. Co lubię najbardziej w swoim życiu? To, że po wielu latach, ciężkich latach, w końcu pojawił się on i sprawił, że moje życie jest proste, łatwe i GŁADKIE!

  157. Thelksinoe 22 listopada, 2017 at 23:34 Odpowiedz

    Paulo Coelho w „Demonie i pannie Prym” napisał, że jeśli ktoś zbyt długo żyje w miejscu doskonałym, zaczyna się nudzić. I dlatego ja nie szukam doskonałości i nie dążę do niej, choć podobno – znowu podeprę się cytatem – jest dowodem doskonałości nie pretendować do tego, by być doskonałym.
    Ja nie jestem doskonała, mój mąż również (choć publicznie twierdzi inaczej), dzieciom też daleko do ideału, ale właśnie za te niedoskonałości najbardziej się cenimy i kochamy. Bo z ludźmi jest jak z diamentami, o ich charakterze i wartości świadczą skazy.
    Jedyną doskonałość, jaką dostrzegam, jest tylko nasz związek, nasza miłość i rodzina. Wszyscy doskonale się rozumiemy, doskonale ze sobą czujemy. Idealnie do siebie pasujemy. To powoduje, że wszelkie niedoskonałości tracą jakiekolwiek negatywne znaczenie i- mimo że dostrzegam czasem braki i rysy, czuję się doskonale. I to jest chyba najważniejsze.

  158. Iza 23 listopada, 2017 at 00:01 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jestem … JA, moja podróż w kierunku poznawania siebie ciągle trwa. Za kilka miesięcy także lat 30-tkę będę miała i podsumowań całego życia dokonywała. Uważam, że to, że żyjemy to ogromny dar, który otrzymaliśmy, ciągle możemy doświadczać, bez względu jakich wyborów wcześniej dokonaliśmy. Każda z nas siebie na pierwszym miejscu stawiać powinna, gdyż nikt za nas nie żyje, nie czuje, niechaj bogini, którą jesteś, egzystencją się delektuje. Jestem artystyczną duszą, która ciągle coś tworzy: piszę, maluję, wyszywam, nudę pasją zakrywam. Hobby sprawia, że życie piękniejszy wymiar ma, proces twórczy ciągle trwa. Dzięki sztuce nie widzę szarych ulic, smutnych ludzi, lecz dźwięki ożywione, kolory nasycone. Czuję się, jakbym przeciętność codziennie przeskakiwała i w czarodziejskiej krainie się zanurzała. Wiecie ile przyjemności, sprawia mi tworzenie w opowiadaniach świata, bohaterów kreowanie, nawet nie macie pojęcia, jak kocham pisanie. Piszę prozę, wiersze, mam nadzieję, że kiedyś znajdę grono czytelników szersze. Wierzę, że pasja w zawód przerodzi się, ja być prawdziwą pisarką bardzo chcę. Uwielbiam lawirować pośród emocji, które odczuwam, raz spadam, raz stoję bezruchu, a innym razem fruwam. To serca do twórczości mnie rwie, podzielić się uczuciami z innymi tak mocno chcę. Doskonały w moim życiu jest także mój dwuletni syn, który oświetla każdy mój dzień, gdy przytulam się do niego, z szarej jesieni robi się słoneczny, letni dzień. Z okazji 30 urodzin, życzę wszystkiego najlepszego ŻYCIA DOSKONAŁEGO!

  159. Ewelina 23 listopada, 2017 at 00:25 Odpowiedz

    Na pytanie co jest w moim życiu doskonałe nasuwa mi się jako pierwsza odpowiedź: mój związek. Wiele lat minęło zanim poznałam człowieka o którym zawsze marzyłam, który był mi przeznaczony…Musiałam przejść w życiu przez wiele trudów, burzliwych relacji aby dotrzeć do tego co mam obecnie czyli pełnia szczęścia i poczucie spełnienia w życiu. Mocno wierzyłam, że spotkam właśnie takiego człowieka na swojej drodze i tak też się stało i życzę każdemu takiej doskonałości. 🙂

  160. Ela 23 listopada, 2017 at 09:59 Odpowiedz

    Jedyną doskonałą rzeczą w moim życiu jest pogodzenie się z sobą, absolutna akceptacja siebie zarówno w wymiarze fizycznym jak i duchowym. To zabawne, że wszystko przyszło samo wraz z przekroczeniem magicznej „trzydziestki”. Nagle odleciała potrzeba kreowania wizerunku, słowa „powinnam”, „muszę” same odeszły ze słownika, zaczęłam sama troszczyć zamiast oczekiwać tego od innych. Czuję się ze sobą cudownie pogodzona, już nie muszę o nic walczyć i stawiać oporu, nie muszę bać się porażki bo nauczyłam się z niej czerpać inspirację. i siłę. To jest właśnie doskonałe w moim życiu – świadomość, że nie muszę być doskonała 🙂

  161. Joanna 23 listopada, 2017 at 10:05 Odpowiedz

    Są ludzie, którzy uważają że wszelkie doskonałości i perfekcyjność są… nudne! Po części zgadzam się z tą opinią, bo czyż można mieszkać w doskonale urządzonym i czystym domu? Czy osoby wyjątkowo piękne są interesujące? Myślę, że odrobina niedoskonałości jest interesująca, inspirującą i tajemnicza.
    Jednak odpowiadając na konkursowe pytanie myślę, że w moim życiu doskonałe jest… organizowanie! Jestem mistrzem w organizowaniu wyjazdów wakacyjnych, rodzinnych zjazdów, niespodzianek urodzinowych czy też świąt z piękną choinką i masą prezentów! W zeszłym roku moja bratowa stwierdziła, że nie wyobraża sobie spędzenia świąt Bożego Narodzenia w innym miejscu i z innymi osobami niż u mnie w domu! U nas zawsze jest mega świątecznie, bardzo uroczyście, wyjątkowo wesoło, smacznie i kolorowo! Już teraz mam plan działania rozpisany na poszczególne dni, listę prezentów do kupienia i odłożone przepisy potraw i ciast. Jeszcze tylko muszę postarać się o trochę śniegu i mrozu, aby Św. Mikołaj mógł saniami podjechać pod dom z prezentami dla małych i dużych i będę mogła wziąć się do pakowania prezentów, przystrajania domu i przygotowywania kolacji wigilijnej 🙂

  162. Iwona 23 listopada, 2017 at 10:24 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest to,
    że nigdy się nie poddaję,
    dzięki temu życie ciekawsze się staje.
    Realizuję swoje marzenia,
    bo jest ich tyle do spełnienia.
    Cieszę się z dnia każdego,
    nawet z drobiazgu najmniejszego.
    Optymistycznie myślę, nie żałuję niczego,
    ale bawię się w życiu i cieszę ze wszystkiego.
    Żyję pełnią życia i podróżuję,
    zwiedzam obce kraje, żartuję.
    Żyję ze sobą w zgodzie, siebie akceptuję,
    swoje zalety prezentuję.
    Mimo trudności nie załamuję się wcale,
    bo życie to nie bajka, to walka stale.
    I nie ma co się zamartwiać, to nie daje niczego,
    ale dążyć do życia doskonałego 🙂

  163. Katarzyna 23 listopada, 2017 at 10:26 Odpowiedz

    Doskonały jest mój związek. Któregoś dnia w swojej skrzynce pocztowej znalazłam kopertę bąbelkową, nie zaadresowaną. Otworzyłam. Był to list. Z wyznaniem sympatii, propozycją spotkania. Podpisany sąsiad z na przeciwka 🙂 pomyślałam że to żart. Wyrzuciłam do kosza. Po miesiącu dostałam wiadomość na instagramie. Kasiu, w końcu Cię znalazłem…Faktycznie nadawcą listu okazał się sąsiad z bloku na przeciwko. Zaczęliśmy pisać. Zaprosił mnie do siebie. Poszłam z ręką na ramieniu. Bałam się strasznie tego spotkania. Okazało się że nie potrzebnie. Rozmawialiśmy do rana. Byłam obserwowana przez 2 lata. 2 lata patrzył na mnie z balkonu. Zakochaliśmy się w sobie. Oboje jesteśmy po przejściach. Ja w trakcie rozwodu, on po rozwodzie i po ciężkim wypadku którego konsekwencja jest dożywocie na wózku inwalidzkim. Ale bardziej doceniamy to co mamy, siebie, życie. Mój mężczyzna jest wspaniałym człowiekiem który po miomo swojej sytuacji nie zna ograniczeń.

  164. Monika 23 listopada, 2017 at 11:16 Odpowiedz

    Dla mnie doskonały jest każdy nowy dzień. Specjalnie codziennie wstaję przed wschodem słońca, aby móc go oglądać. Kiedy patrzę na tak niesamowicie piękne niebo, na te kolory to za każdym razem przypominam sobie, że jestem tu tylko na chwilę i powinnam wykorzystać ten czas jak najlepiej, nie tylko dla siebie, ale i dla bliskich. Patrząc na tak idealny, że aż czasami nierealny pejzaż zawsze pojawia się tylko jedna myśl, że Życie na prawdę jest Cudem, bo cóż doskonalszego od dnia dzisiejszego mogliśmy otrzymać, przecież tyle wspaniałych rzeczy w ciągu właśnie tego dnia może się wydarzyć…

  165. Paulina 23 listopada, 2017 at 12:17 Odpowiedz

    Dzień dobry!
    Nie zabrzmi to skromnie ale w życiu najbardziej lubię moje podejście do tego życia. Pozwala mi ono czerpać radość z absolutnie każdego aspektu i wydarzenia. Można to chyba nazwać pozytywnym fatalizmem: jeśli coś ma się stać, to się stanie i warto spojrzeć na los łaskawszym okiem, zamiast utyskiwać i robić z siebie ofiarę. W moim odczuciu nie powinno się też zbyt wiele oczekiwać od życia. Ktoś kiedyś powiedział, że przyczyną wszystkich nieszczęść jest przeświadczenie, że wszyscy robimy coś niezwykle ważnego. Dlatego luz i dystans to coś, co lubię w swoim życiu najbardziej.

  166. Monicitia 23 listopada, 2017 at 13:31 Odpowiedz

    to co najbardziej kocham w życiu, to powroty wiosny, to spotkanie z przyrodą i zbliżenie się do natury, z której czerpię energię, siłę i urodę. Zrzucam grube swetry, rajtuzy i daję skórze pooddychać! Pozwalam, aby słońce i wiatr mogły ją pieścić:) Stopom daję pooddychać i dotknąć ziemi. Zakładam lekkie, wygodne i przewiewne obuwie, a kiedy przyjdzie na to pora, nie boję się biegać boso po porannej rosie, pozwalam, aby piasek zrobił za mnie masaż oraz pilling. Kocham to, ze jestem częścią natury!!!

  167. Dominika 23 listopada, 2017 at 13:36 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest moja rodzina! Nie ta, w której się wychowałam, ale ta którą stworzyłam! Rodzina, która daje mi wszystko. Mąż który daje mi miłość, bezpieczeństwo, wsparcie, możliwości na spełnianie własnych marzeń. Dzieci, które dają mi radość, uśmiech i szczęście, którego nie da się opisać. Urodziłam się i żyłam w „niedoskonałym” świecie, a to nauczyło mnie i pokazało jak powinna wyglądać doskonałość. Doskonałość, którą sobie wyobraziłam i wymarzyłam, która każdego dnia daje powody, aby wstać z uśmiechem i dziękować za to co mam. Ta doskonałość, gdy w sobotni poranek mąż przygotowuje z dziećmi śniadanie, a ja mogę dłużej pospać. Ta doskonałość, gdy w trudnych chwilach nie kłócimy się, ale rozmawiamy i pomagamy sobie. Ta doskonałość, gdy realizujemy to, czego pragniemy. Ta doskonałość, gdy cieszymy się ze swoich sukcesów. Trudniejsze chwile zawsze są, takie jest życie, ale pomimo tego wiem, że razem z mężem stworzyliśmy doskonałą rodzinę. Taką w której dzieci zawsze mogą na nas liczyć, taką w której miłość, wsparcie i szczerość są fundamentalnymi zasadami. Bo świadomość, że mam TAKĄ rodzinę i że TO mi się w życiu udało otwiera przede mną wszystkie drzwi i daje miliony możliwości. Czyż to nie brzmi DOSKONALE… 🙂
    Polubiłam Was z IG: time2nails

  168. Monika Korbela 23 listopada, 2017 at 13:40 Odpowiedz

    Doskonałe w moim życiu jest to ,że nie mogę się poddać. Jestem matką trzech wspaniałych synów, to daje mi motywacje do życia. Czasem jest ciężko bo cały czas jestem ze wszystkim sama i muszę sobie poradzić w każdej sytuacji. Nie poddaje się i wiem że przeżyłam już wiele ale daję rade i jestem z siebie dumna , że już tyle osiągnęłam a wszystko jeszcze przede mną.

  169. Karina Gołąbek 23 listopada, 2017 at 14:05 Odpowiedz

    MÓJ ZWIĄZEK <3 – po wielu latach męczenia się z moją największa życiową pomyłką, wzięłam byka za rogi i znalazłam swoje największe szczęście. Osobę która mnie wspiera, troszczy się o mnie, dba bym była zdrowa i zrelaksowana. Bym nie borykała się z problemami swojego życia sama. Jest ze mną kiedy go potrzebuję i kiedy on potrzebuje mnie. Zaskakuje, rozpieszcza, komplementuje. Jest moim ideałem, a zarazem dumą. Najbardziej wartościową osobą i ostoją. Dzięki niemu, poznałam co to znaczy DOSKONAŁOŚĆ i jestem mu za to ogromnie wdzięczna.

  170. Martyna Ka. 23 listopada, 2017 at 16:56 Odpowiedz

    Profil lubię jako Martyna Kupczewska.
    E-mail: martynamimi@wp.pl

    Mówią, że nic nie jest doskonałe…, jednak z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że to nieprawda! W moim życiu doskonali są ludzie, którzy mnie otaczają – każdy z nich posiada inne cechy charakteru. Mam szalonych przyjaciół od imprez, inteligentnych przyjaciół, którzy w każdej chwili pomogą z tajnikami programowania (mój zawód), przyjaciół, na których zawsze mogę liczyć i dzwonić z problemami o każdej porze, przyjaciół, którzy podzielają moje pasje… Mogłabym jeszcze długo wymieniać! Ale najważniejsze w tym jest, że w żadnej chwili mojego życia nie czuję się samotna. A samotność jest moim największym koszmarem… Nie zmieniłabym NICZEGO w ludziach mnie otaczających!

  171. Marta 23 listopada, 2017 at 17:42 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest świadomość, że w końcu potrafię dać sobie prawo do niedoskonałości. Nie, to nie znaczy że siedzę w domu, zajadam się chipsami i oglądam tanie komedie. Trenuję karate, rozwijam się zawodowo a razem z dziećmi szukamy nowych, ciekawych form zabawy, rozrywki i edukacji, ale robię to dla siebie i dla siebie samej się rozwijam, nie zastanawiając się, jak wyglądam spocona, czerwona i bez makijażu. Kiedy w sklepie z zabawkami nie reaguję na łzy osobistej terrorystki mimo komentarzy o wyrodnej matce, a na placu zabaw bez skrępowania siadam na piasku i robię babki. I to jest doskonałe – życie dla siebie i najbliższych.

  172. Minka 23 listopada, 2017 at 18:00 Odpowiedz

    Szukam w myślach słowa mogącego zastąpić w moim życiu słowo „doskonałość”…
    Analizuję, zastanawiam się…i…

    Znalazłam!

    To „dystans”!

    W moim życiu do doskonałości doprowadziłam swój DYSTANS do wielu spraw, osób, emocji. Ja powiada mądre porzekadło miejskie: „Tylko dystans nas może uratować” 😀
    Wyobraźcie sobie np. taką sytuację: malujecie włosy a po spłukaniu farby zamiast chłodnego, skandynawskiego blondu wychodzi Wam żółty kurczak. A akurat jest długi, wolny weekend i żaden fryzjer nie pracuje…A Wy musicie iść na obiad do teściowej (sytuacja autentyk). Wtedy ratuje mnie właśnie DYSTANS do siebie.
    Albo, gdy ktoś zgłosił na policję, że krzywo zaparkowaliście auto. Pod ośrodkiem zdrowia. Bo biegliście z chorym dzieckiem na rękach do lekarza i mało Was obchodziły akurat linie parkingowe…I dzwonicie na numer podany na mandacie, policjant karze się Wam zgłosić do siebie osobiście i po wymianie zdań daje jedynie pouczenie. Znów ratuje mnie DYSTANS. Tym razem do ludzi.
    Kolejnym przykładem przydatności mego doskonałego kompana życiowego – DYSTANSU- są momenty, gdy wiem, że nic nie muszę. Bo mój kompan DYSTANS na dobre wprowadził się do mojego życia po skończeniu 30-tki w marcu tego roku 🙂 Od tamtej pory jestem bardziej świadoma siebie, tego, kim jestem i nie muszę nic nikomu udowadniać. DYSTANS pomaga mi mieć pewność, że jestem fajna, kreatywna, ładna…mimo, że kompletnie niedoskonała <3 Dzięki niemu wiem, że nie muszę się podobać wszystkim, nie muszę zadowalać ludzi wokół i ciągle się do innych porównywać. Moją idolką, która jak ja ma ogromny dystans do siebie jest Celeste Barber. Płaczę ze śmiechu widząc jej posty na Instagramie, w których pariodiuje zdjęcia gwiazd. Pokazuje swoje fałdki, twarz z pryszczami i brak mięśni. W miejscu, gdzie promowana jest doskonałość w postaci idealnych figur, muskułów uzyskanych na crossficie i wklęsłych brzuchów od picia zielonych smoothie 😉
    DYSTANS powoduje, że jestem kwiatem lotosu na tafli jeziora, gdy w dopiero co sprzątniętym mieszkaniu córka postanawia urządzić sobie plażę wysypując na panele cały koci żwirek, gdy bez zapowiedzi wpada teściowa zaglądając mi do garnków i ucząc jak mam wychowywać dziecko oraz gdy kolejny dzień z rzędu dowiaduję się od szefa, że mój projekt "to nie dokładnie to o co nam chodziło"…

    W takich właśnie chwilach zamiast głosu podnoszę jedynie brew 😀
    Dlatego w moim życiu doskonały jest właśnie mój DYSTANS, którego życzę każdemu.

    Na Fb obserwuję od dawna – Malvina Novik-Wyrwas
    Na Insta od niedawna, aczkolwiek intensywnie 🙂 – malvnovi

  173. Krystyna Jeziorska 23 listopada, 2017 at 18:04 Odpowiedz

    Od czasu METAMORFOZY wszystko jest doskonałe. Z chęcią podzielę się Moją historią..
    Już jako mała dziewczynka uwielbiałam marzyć. Wyobrażałam Sobie Siebie jako bizneswoman z prawdziwego zdarzenia. Widziałam karierę, pieniądze i sławę. Mnóstwo adoratorów i spojrzenia zazdrosnych koleżanek. Stanowisko kierownicze było dla Mnie stworzone. Miałam talent do wyznaczania obowiązków i wydawania poleceń. Byłam ambitna. Nie bez przyczyny wybrałam kierunek studiów jakim było zarządzanie. Moja głowa pełna wyidealizowanych planów ślepo dążyła do celu. Nie widziałam ludzi żyjących tusz obok Mnie. Zdobywanie nowych certyfikatów, rozwijanie Siebie i czczenie Swojej nienagannej figury stało się Moją obsesją.. Nie wiem w którym momencie zatraciłam wartości wpajane przez Moich rodziców. Już nawet przestałam ich odwiedzać. Zawalona zawodowymi obowiązkami miałam coraz mniej czasu. DO CZASU aż w firmie pojawił się ON… Nowy informatyk. Nasze oczy spotkały się w tym samym momencie i wtedy WSZYSTKO SIĘ ZACZĘŁO. Miałam wrażenie że czas się zatrzymał. Nigdy nie wierzyłam w miłość od pierwszego wejrzenia. Myliłam się. Jego męskie spojrzenie przeszywało Moje filigranowe ciało na wylot. Swoim słodkim uśmiechem przyspieszył bicie Mojego serca. W jednej chwili zachwiał mój „idealny” jak Mi się wtedy wydalało świat.. Motyle w brzuchu nie pozwałaby Mi normalnie funkcjonować. Z trudem wyszeptałam słowa: „Miło Mi. Jestem Krystyna”. Od tej chwili nic już nie było takie same. Czułam przyjemne ciepło które rozgrzało Moje skamieniało, zimne serce. Sama nie wiedziałam czy to możliwe. Zakochałam się? Ja?! Przecież miałam być obojętna na zaloty mężczyzn. Mylnie myślałam, że czekający w domu kot zaspokoi Moją potrzebę bliskości.. 

    Postanowiłam coś zmienić. Siebie zmienić. Zrozumiałem, że życie które prowadzę nie ma najmniejszego sensu. Nie czuje się szczęśliwa. Mój sztuczny uśmiech skrywa przykrą prawdę. Nie wiem czy mogę mówić tu o PRZEZNACZENIU. Być może coś w tym jest, że gdzieś na Ziemi stąpa Twoja druga połówka jabłka.. Ja mam to szczęście, że ją znalazłam. Mirek- wspomniany obiekt westchnień odwzajemnił Moje uczucia. Wspólny lunch, rozmowy przy kawie, pierwszy „przypadkowy” dotyk dłoni aż w końcu pocałunek o którym cicho myślałam… Wszystko potoczyło się tak szybko. Zostaliśmy parą.. Po roku małżeństwem, a pozytywny test ciążowy był nowym początkiem Mnie. METAMORFOZĄ! Narodziłam się na Nowo. Odkryłam wartości o którym nie miałam pojęcia. Poprawiłam relacje z rodzicami. Dostrzegłam piękno świata. Drobiazgi z których składa się szczęście. Przestałam się spieszyć. Restrykcyjnie pilnować diety i harmonogramu. Odpuściłam. Z powodu zagrożonej ciąży musiałam iść na przedwczesny urlop macierzyński. Teczki z papierami i certyfikatami do dziś leżą gdzieś głęboko w biurku. Moje pasje i aspiracje zmieniły się. Chce być dobrą, nieidealną żoną i kochającą, cierpliwą matką. Przytulający Mnie każdej nocy maż wprawia Mnie w błogi nastrój. Przychodzące na świat dziecko stało się największym darem od Boga jakim dostałam. Ona stała się najważniejsza! Oddaje się jej w stu procentach. Macierzyństwo jest dla Mnie wielkim wyzwaniem. To droga w nieznane. Tak wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Moje priorytety zmieniły się o 180 stopni. Nie tęsknie za praca. Przeciwnie. Chce, żeby mój urlop macierzyński trwał wiecznie. Czuje się spełnioną, stu procentową KOBIETĄ. Bez szpilek i małej czarnej. Za to w wygodnym dresie i z nieładem na głowie. Jeszcze nigdy może życie nie było tak piękne. Uśmiech Moich najbliższych unosi Mnie nad ziemią. Żadne zlecenie w pracy nie może się temu równać…

  174. Kamila 23 listopada, 2017 at 18:15 Odpowiedz

    Mówią, że nikt nie jest doskonały. W moim życiu doskonały był plan…że wybudujemy dom doskonały 😀 Z mizernymi oszczędnościami i mizernymi widokami na lepszą pracę zaczęliśmy (wbrew wszystkim pukającym się w czoło)… I wybudowaliśmy dom doskonały. Każda cegła, ścianka, gniazdko czy płytka jest NASZA i przez naszą rodzinną ekipę zamontowana. Każde pomieszczenie ma swoje przemyślane miejsce, każde okno, drzwi i klamka pasują do siebie. Moje pomysły (nawet te z pozoru szalone) zdały egzamin. To nie dom z obrazka, bo ciągle coś jeszcze przy nim dłubiemy (ruszamy z poddaszem) Chociaż ciągle brakuje tego i owego – to już jest nasz! Jest idealny! Bo marzenia trzeba spełniać! Plan okazał się doskonały, wbrew zdrowemu rozsądkowi 😁 My nie jesteśmy chodzącymi ideałami (mam wiecznie połamane paznokcie, z ciuchami roboczymi się nie rozstaję, mąż opanował łacinę i wszystkie chyba narzędzia).. ale dom nam wyszedł, nie ma co! Przetrwaliśmy 5 lat budowy i wiem, że przetrwamy wszystko 😉

  175. Dominika 23 listopada, 2017 at 18:16 Odpowiedz

    Witam,
    Co w moim życiu jest doskonałe? Marzenia. Marzenia i ambicje, dzięki którym nie stoję w miejscu i staje się lepszą, silniejsza osobą. Dzięki nim kręci się całe życie, bo bez żadnego celu jakby ono mogło istnieć ? Kim byśmy wtedy byli? Nie ma nic ważniejszego, i chociaż jest to rzecz niematerialna i wydawało by się że czasami nieuchwytna to życie i wiara potrafi zdziałać cuda 🙂 Więc dziewczyny wierzmy w siebie, swoją intuicje oraz podświadomość ! Możemy zdziałać wiele 🙂
    Pozdrawiam wszystkich.

  176. estera 23 listopada, 2017 at 19:41 Odpowiedz

    Doskonałe w moim życiu jest to, że nic nie jest doskonałe ! Mam piękne oczy, ale w jednym opada mi powieka, mimo wzystko je kocham, nie mam za chudych nóg, ale mimo wszystko odsłaniam je, chodze w szpilkach i czuje się kobieco. Nie ma ideanego faceta , mojego kocham całym sercem ze świadomością wszystkich jego zalet ale też wad i gorszych punktów, bo nie jest idealny. Kiedy podróżuje na własną rękę niskobudżetowo, zdarza się że trafie w bardzo złe noclegowe miejsce, że nie zdążę na pociąg czy autobus do kolejnego miasta, zgubie pieniądze, albo ktoś mnie oszuka, mimo to z żadnej podróży nie wróciłam w złym humorze, bo każda dzięki tylu wspomnieniom jest idealna. Na codzień śpiewam, spełniam się w tym zawodowo, występowałam w kilku programach muzycznych, i też nie wszystko na mojej muzycznej drodze poszło idealnie, ale dzięki temu wyciągnęłam wiele wniosków. Dla mnie ważnie nie jest dążenie do tego żeby wszystko było idealne i wg. planu. Mój kundelek, którego przypadkiem wziełam do domu także zupełnie nie jest doskonały, ale nie zamieniłabym Go na żadnego innego pieska. Dla mnie najważniejsza jest spontaniczność, wrażliwość, ambicje i dążenie do szczęścia , zarówno mojego jak i najbliższych mi osób. esterkawrona@interia.pl

  177. Zbigniew 23 listopada, 2017 at 20:15 Odpowiedz

    Rodzina myślę że żona tak by odpowiedziała.Biorę udział w tym konkursie,ale widzę że chyba jestem jedynym mężczyzną ,a piszę dlatego że jakbym wygrał ten depilator to byłby fajnym prezentem od Mikołaja dla mojej kochanej żoneczki.Wracając do konkursu : nasza rodzina kocha się,wspiera ale także sprzecza ale dla nas to właśnie ta doskonałość.

  178. Ewa 23 listopada, 2017 at 20:31 Odpowiedz

    Powodzenia przy czytaniu tych wszystkich super odpowiedzi 🙂
    Moglabym napisac o tych wszystkich drobnych rzeczach, o najblizszych, ale ja troche przekornie – o stresie a wlasciwie uczuciu kiedy stres odpuszcza.
    Ja osiagam doskonale samopoczucie jak tylko poradze sobie ze stresujaca sytuacja – rozmowa o prace, prezentacja (najgorzej!), dywanik u szefa. Gdy tylko zazegnam problem to splywa na mnie takie blogie uczucie relaksu, jakbym sie kapala w mleku (nigdy sie nie kapalam ale to porownanie wydaje mi sie wlasciwe) albo otulila milusim kocykiem. Totalnie mi wszystko odpuszcza i czuje sie wtedy doskonale.

  179. Aneta 23 listopada, 2017 at 21:26 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonałe? Moje małżeństwo…. Wiem, wydaje się to niemożliwe, nierealne, ale nie jestem infantylną nastolatką zakochaną pierwszy raz w życiu, która nie wie czym jest miłość czy udany związek. Jestem kobietą, która miała w swoim życiu wzloty i upadki, nieudane związki, która doświadczyła co oznacza być kobietą zdradzoną, dlatego wiem, że mój mąż jest wspaniałym człowiekiem, który mnie kocha, szanuje, rozumie, jest moim prawdziwym przyjacielem. Ja staram się mu odwdzięczyć tym samym. Każdego dnia troszczymy się o siebie. Oczywiście, nie jesteśmy idealni, zdarzają nam się kłótnie, nieporozumienia, widzimy nawzajem swoje wady, ale je akceptujemy, godzimy się i cieszymy, że możemy razem kroczyć przez życie. Czyż nie jest to doskonałe? 🙂

    P.S. Polubiłam Was na facebooku z profilu Aneta Przestalska 🙂

  180. Aśka 23 listopada, 2017 at 23:10 Odpowiedz

    W moim życiu najdoskonalsze są momenty – takie króciusieńkie chwile, w których wydaje mi się, że nic nie jest w stanie mnie powstrzymać przed podbojem całej naszej planety, szaloną wyprawą na Marsa, a następnie szybkim powrotem, by zdążyć na ulubiony odcinek serialu. Abstrakcja? Wcale nie, to po prostu kilka minut tylko i wyłącznie dla siebie, w czasie których unoszę się kilka metrów nad ziemią, nie potrzebując do tego ani oryginalnych bodźców, ani nawet wielkich pieniędzy. Pierwszy z tych momentów zwykle nadchodzi rano, gdy wychodząc spod prysznica na chwilkę wyłączam się z ferworu panującego każdego poranka w domu pełnym ludzi i siadam na fotelu z kawą oraz kilkoma kostkami czekolady. Potrzebuję tego momentu jak powietrza i to właśnie on sprawia, że potrafię zacząć dzień z uśmiechem, nie złorzecząc na szefa, nawet gdy już w pierwszej godzinie pracy usłyszę słowa krytyki w stosunku do przesłanego poprzedniego dnia pisma. Drugi to popołudniowy spacer z psem po parku, a w weekendy, gdy uda mi się wyjść przed zmrokiem znacznie częściej po lesie, gdzie mój mały Misiek obszczekuje absolutnie wszystkie napotkane zwierzęta. Dzień w dzień reaguje tak samo, a ja patrząc na tego psa i na otaczające mnie drzewa, za każdym razem cieszę się jak małe dziecko. Błyskawicznie pozbywam się złych emocji, planuję i porządkuję sobie wszystko w głowie. Kolejny z moich momentów jest trochę dłuższy i zaczyna się wieczorem, gdy siadam na kanapie już bez makijażu i w ulubionej za dużej piżamie, a mój mężczyzna ogląda przegląd sportowych wydarzeń dnia, niemal nieświadomie mnie obejmując. Nie odzywam się wtedy, po prostu przez te kilka minut się w niego wtulam, myśląc o tym, jakie mam szczęście, że dane mi było go poznać. Gdy prezenter żegna się z widzami wspólnie zaczynamy szukać jakieś filmu do obejrzenia albo zwyczajnie rozmawiamy, to nasz czas razem.
    Doskonałość to pojęcie – ocean, dla każdego znaczy coś zupełnie innego i żadna odpowiedź nie będzie zła. Dla mnie jest właśnie czymś takim, te momenty są kwintesencją mojej własnej doskonałości. Tak. Żyję w moim własnym doskonałym świecie.

    Mój mail: joa93@wp.pl

  181. Aga 23 listopada, 2017 at 23:25 Odpowiedz

    Wśród wielu moich doskonałych niedoskonałości, jest jedna cecha, która czyni mnie i mój świat piękniejszym, jest remedium na niepogodę, chandrę oraz życiowe potknięcia. To coś, co pozwala widzieć świat w jasnych barwach, nawet wtedy, gdy wokół zbierają się czarne chmury, pomaga mi podnosić się z porażek silniejszą i pełną energii do działania, daje odwagę, by marzyć, podejmować wyzwania i żyć dokładnie tak jak chcę, celebrując każdą chwilę, swoją kobiecość, pasje i relacje z ludźmi. To jest wrodzony, bezgraniczny, niepoprawny optymizm, taki dobry gen – przekazywany w mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie, ładunek pozytywnego myślenia, które jest jak dodatkowy napęd, ekstra bonus, darmowe „doładowanie“ ;). Siedzi w głowie i działa dokładnie wtedy, kiedy trzeba, czasem nawet mnie samą zadziwiając. Z wiekiem, a jestem już 30+, doceniam ten bezcenny dar coraz bardziej. Po prostu życie jest piękniejsze, gdy się złapie dystans i uśmiechnie do świata, jak mówi hasło przewodnie pewnej reklamy: „Life is good“ – warto o tym pamiętać, zawsze. 🙂

    Obserwuję na instagramie jako ines_b9936

  182. Monika 24 listopada, 2017 at 08:54 Odpowiedz

    Najbardziej lubię w swoim życiu uczucie niezmarnowanego dnia. Kiedy kładąc się wieczorem spać wiem, że czas nie uciekł mi przez palce, że zrobiłam coś dla innych, dla siebie. Czasami padam na twarz ze zmęczenia ale wiem, że był to dobrze wykorzystany dzień. Co w moim życiu jest doskonałe? W pierwszej chwili chciałam napisać, że nic, jednak jest coś doskonałego. W niezwykły i doskonały sposób życie … potrafi być zaskakujące i nieprzewidywalne. Mogę to powiedzieć z perspektywy czasu patrząc na pewne wydarzenia, które ułożyły się tak a nie inaczej … i lepiej być nie mogło, wszystko było po coś, przyniosło jakieś wymierne skutki. To jest coś niesamowitego.

  183. Aleksandra 24 listopada, 2017 at 12:50 Odpowiedz

    Oczy. Są doskonałe -to najbardziej skomplikowany mechanizm w ludzkim ciele, dzięki któremu możemy podziwiać piękno otaczającego świata i jego doskonałość. Ponoć oczy nigdy nie kłamią, choć łatwo je oszukać czy zmylić. Mogą być zielone, niebieskie, brązowe, czarne lub mieszane. Moja przyjaciółka ma jedną źrenicę wyraźnie większą od drugiej, ale nie tylko to czyni ją wyjątkową. Uwielbiam patrzeć w ludzkie oczy – odbija się w nich dusza 🙂

  184. Klaudsons 24 listopada, 2017 at 13:40 Odpowiedz

    Jest tylko jedna rzecz w moim życiu która jest doskonała w swoich niedoskonałościach. Piękna w swej brzydocie i wyjątkowa w swej szarości. To mój dom.Odziedziczyłam go po mojej babci. Nie był w najlepszym stanie.Więc zakasaliśmy rekawy i siłą naszych rąk stworzyliśmy to cudo!Idealne,własnie takie jak chcieliśmy. Z wielkim tarasem ,z widokiem na las,mogę się założyć że sarny zakradają się nocą do naszych jabłonek obskubując owoce. Z pięknym wilkim stołem na 30osób żebym mogła pomieścić całą rodzinę.Dom z sypialnią całą wytapetowaną lasem,z pufami w kształcie pni drzew. Z zapachem świeżopieczonego chleba i radosnym krzykiem dzieci! Mój dom-tak doskonały,że znam każdy gwóźdz na ścianie, tak wyjątkowy bo dobrałam każdy szczegół ,tak piękny bo mój własny!

  185. EwaLub 24 listopada, 2017 at 15:00 Odpowiedz

    Chyba najbardziej doskonała jest moja niedoskonałość 🙂 Tak! Mam wady, bywam roztrzepana i czasem zapominam o pewnych rzeczach, ale przez to, że nie muszę być idealna, mogę się w pełni cieszyć życiem. Mogę się cieszyć moją rodziną, mężem i córką, których kocham najbardziej na świecie. Dla mnie oni są doskonali, choć dostrzegam także pewne drobniutkie wady wspomnianym istotek 🙂 Doskonałe za to bywa moje mieszkanie. Napisałam „bywa”, ponieważ jest takie, tylko w sobotnie przedpołudnia, kiedy to jest świeżo wysprzątane. Stan ten nie trwa długo, gdyż zabawki córci żyją własnym życiem i stale opuszczają pokój Małej i rozprzestrzeniają się po całym M. Również męża kabelki i śrubeczki wydaje się, że mają nogi i potrafią przemieszczać się szybciej niż ja z odkurzaczem :-). Wróćmy do stanu doskonałego mojego mieszkania- o tak, teraz jest DOSKONAŁE. Po wielu przeprowadzkach udało mi się w końcu zamieszkać we własnym mieszkaniu. I gdy tak pomieszkiwaliśmy w kolejnym wynajmowanych to marzyliśmy, że w naszym będzie to i to i to… I jest! Spełniliśmy swoje marzenie. Cudowne uczucie budzić się u siebie. Jestem szczęśliwa 🙂

  186. Anna 24 listopada, 2017 at 15:19 Odpowiedz

    Najbardziej lubię w swoim życiu moją pracę. Jestem Swatką łączę samotne serduszka i czasem czuję się jak taka dobra wróżka.Odmieniam ich pustelniczy los i wiem, że zrobiłam dobrego coś. Bo głęboko wierzę, że każda kobieta, potrzebuje odpowiedniego faceta. Pozdrawiam ciplutko

  187. Martyna 24 listopada, 2017 at 16:49 Odpowiedz

    Przez długi, długi czas żyłam rozgoryczona i zazdrosna o szczęście i osiągnięcia innych – każdy miał lepszy związek, pracę, cokolwiek. Ostatnio pewne zdarzenia uświadomiły mi, że moje życie jest doskonałe i nie mam potrzeby porównywać go z innymi – jestem w związku, który ma swoje wzloty i upadki, ale trwa, bo obojgu nam zależy i to jest doskonałe, mam pracę, która nie jest męczarnią od rana do nocy, jest przyjemna i lubię do niej chodzić, a więc jest dla mnie doskonała, mam dom i rodzinę, która o mnie dba jak najlepiej potrafi i pragnie mojego szczęścia bardziej niż ktokolwiek na świecie, a ja kocham ich, skończyłam studia, mam wyższe wykształcenie, z którego jestem dumna, nie choruję na żadną poważną chorobę, jest doskonale. Jednak najbardziej doskonałe w moim życiu było zdanie sobie z tego wszystkiego sprawy, bo teraz jestem szczęśliwa jak nigdy.

    mój e-mail: matcha2401@gmail.com
    profil na Facebooku, z którego obserwuję Waszą stronę: martyna.targosz

  188. Marta 24 listopada, 2017 at 16:52 Odpowiedz

    Chociaż może zabrzmi to nieco banalnie to najbardziej lubię to jak dobrze rozumiemy się z moim mężem bez słów. Ja zajmuję się domem i dzieckiem, on pracuje jako kierowca. Jeździ po całym kraju, nie widujemy się całymi dniami, a jednak zachwycający jest dla mnie sposób w jaki potrafimy sobie przesłać myśli, wręcz podświadomie, telepatycznie. Często dzwonię do niego a on odbiera już po sekundzie mówiąc, że właśnie miał do mnie dzwonić i trzymał telefon. Albo informuje mnie że kupił jakiś drobiazg, coś do domu lub do jedzenia i zaraz przywiezie a ja zdążyłam dopiero pomyśleć, że coś takiego by nam się przydało i właśnie miałam z nim porozmawiać. Wiem, że to banalne ale dla mnie wspaniałe, że mamy razem taki kontrakt.

  189. Ela 24 listopada, 2017 at 16:55 Odpowiedz

    Doskonałe w w moim życiu są momenty, kiedy czuję się spełniona. Zapach porannej kawy i jajecznicy zrobionej przez mojego męża, chichot dzieci słyszany z pokoju. Małe rączki zawieszone na mojej szyi i usteczka mówiące „kocham Cię najbardziej na świecie Mamuniu „. Kiedy osiągam sukcesy i realizuję trudne projekty. I kiedy wieczorem słyszę: „jestem z Ciebie taki dumny Kochanie”

  190. KajaBlue 24 listopada, 2017 at 21:51 Odpowiedz

    Na początku mojej wypowiedzi a w odniesieniu do wpisu Pani Anny chciałabym zaznaczyć, że nie chcę być, jak szwedka🤔 Rozmawiałam ostatnio z przyjaciółką że Szwecji. Takie babskie ploteczki na różne tematy. Okazuje się, że Szwedzi – wielbiciele natury, nie znoszą wydepilowanych kobiet! Kiedy Zuzanna posprzecza się z mężem i chce mu dokuczyć, depiluje się na zero 😃

    A teraz do sedna.
    Co w moim życiu jest doskonałe? Idealne ? Musiałam się chwilę zastanowić.
    Już wiem!
    Doskonałe jest to, że mogę kierować swoim życiem. Tak. Dokładnie.
    Kiedyś byłam jedną z ryb w oceanie codzienności. Płynęłam razem ze wszystkimi w jednym kierunku.
    Unosiłam się z prądem.
    Aż nadszedł taki dzień, że walnęłam się w głowę a życie kopnęło mnie w tyłek.
    I się obudziłam.
    Teraz już nie jestem jedną z wielu. Chwytam byka za rogi . I płynę pod prąd, jeśli jest taka potrzeba. Walczę o swoje na polu bitwy do utraty tchu. Dokonuję dobrych wyborów. Nie boję się ryzykować – w granicach rozsądku. Mogę zrobić coś dobrego dla innych.
    Już nie podążam za tłumem. Wybieram swoją własną drogę, choć czasem jest wyboista i pełna kamieni.
    I to jest właśnie doskonale w moim życiu. Że mam wolny wybór i mogę decydować za siebie. A moje życie jest tylko i wyłącznie w moich rękach. Bo życie jest cudowne . Życie nie jest okrutne , jak twierdzą niektórzy. To tylko nieliczni ludzie są źli.

  191. Kati waiti 24 listopada, 2017 at 22:04 Odpowiedz

    Na początku mojej wypowiedzi a w odniesieniu do wpisu Pani Anny chciałabym zaznaczyć, że nie chcę być, jak szwedka🤔 Rozmawiałam ostatnio z przyjaciółką że Szwecji. Takie babskie ploteczki na różne tematy. Okazuje się, że Szwedzi – wielbiciele natury, nie znoszą wydepilowanych kobiet! Kiedy Zuzanna posprzecza się z mężem i chce mu dokuczyć, depiluje się na zero 😃

    A teraz do sedna.
    Co w moim życiu jest doskonałe? Idealne ? Musiałam się chwilę zastanowić.
    Już wiem!
    Doskonałe jest to, że mogę kierować swoim życiem. Tak. Dokładnie.
    Kiedyś byłam jedną z ryb w oceanie codzienności. Płynęłam razem ze wszystkimi w jednym kierunku.
    Unosiłam się z prądem.
    Aż nadszedł taki dzień, że walnęłam się w głowę a życie kopnęło mnie w tyłek.
    I się obudziłam.
    Teraz już nie jestem jedną z wielu. Chwytam byka za rogi . I płynę pod prąd, jeśli jest taka potrzeba. Walczę o swoje na polu bitwy do utraty tchu. Dokonuję dobrych wyborów. Nie boję się ryzykować – w granicach rozsądku. Mogę zrobić coś dobrego dla innych.
    Już nie podążam za tłumem. Wybieram swoją własną drogę, choć czasem jest wyboista i pełna kamieni.
    I to jest właśnie doskonale w moim życiu. Że mam wolny wybór i mogę decydować za siebie. A moje życie jest tylko i wyłącznie w moich rękach. Bo życie jest cudowne . Życie nie jest okrutne , jak twierdzą niektórzy. To tylko nieliczni ludzie są źli.

  192. KajaB 24 listopada, 2017 at 22:24 Odpowiedz

    Na początku mojej wypowiedzi a w odniesieniu do wpisu Pani Anny chciałabym zaznaczyć, że nie chcę być, jak szwedka🤔 Rozmawiałam ostatnio z przyjaciółką że Szwecji. Takie babskie ploteczki na różne tematy. Okazuje się, że Szwedzi – wielbiciele natury, nie znoszą wydepilowanych kobiet! Kiedy Zuzanna posprzecza się z mężem i chce mu dokuczyć, depiluje się na zero 😃

    A teraz do sedna.
    Co w moim życiu jest doskonałe? Idealne ? Musiałam się chwilę zastanowić.
    Już wiem!
    Doskonałe jest to, że mogę kierować swoim życiem. Tak. Dokładnie.
    Kiedyś byłam jedną z ryb w oceanie codzienności. Płynęłam razem ze wszystkimi w jednym kierunku.
    Unosiłam się z prądem.
    Aż nadszedł taki dzień, że walnęłam się w głowę a życie kopnęło mnie w tyłek.
    I się obudziłam.
    Teraz już nie jestem jedną z wielu. Chwytam byka za rogi . I płynę pod prąd, jeśli jest taka potrzeba. Walczę o swoje na polu bitwy do utraty tchu. Dokonuję dobrych wyborów. Nie boję się ryzykować – w granicach rozsądku. Mogę zrobić coś dobrego dla innych.
    Już nie podążam za tłumem. Wybieram swoją własną drogę, choć czasem jest wyboista i pełna kamieni.
    I to jest właśnie doskonale w moim życiu. Że mam wolny wybór i mogę decydować za siebie. A moje życie jest tylko i wyłącznie w moich rękach. Bo życie jest cudowne . Życie nie jest okrutne , jak twierdzą niektórzy. To tylko nieliczni ludzie są źli.

  193. Alicja 24 listopada, 2017 at 22:37 Odpowiedz

    Doskonałe mogłoby być moje ciało, a czy wtedy bieganie dawałoby mi tyle satysfakcji i radości?
    Doskonała mogłaby być jesień, ale czy gorąca czekolada smakowałaby tak samo dobrze?
    Doskonale było by nie popełniać gaf i podejmować tylko dobre decyzje, a czy wtedy mielibyśmy tyle ciekawych historii do opowiadania?
    Zatem doskonałe w moim życiu jest to, że nic w nim nie jest tak naprawdę do końca doskonałe.

  194. KajaBlue 24 listopada, 2017 at 22:40 Odpowiedz

    Na początku mojej wypowiedzi a w odniesieniu do wpisu Pani Anny chciałabym zaznaczyć, że nie chcę być, jak szwedka🤔 Rozmawiałam ostatnio z przyjaciółką że Szwecji. Takie babskie ploteczki na różne tematy. Okazuje się, że Szwedzi – wielbiciele natury, nie znoszą wydepilowanych kobiet! Kiedy Zuzanna pokłóci się z mężem i chce mu dokuczyć, depiluje się wszędzie gdzie to jest mozliwe 😃

    A teraz do sedna.
    Co w moim życiu jest doskonałe? Idealne ? Musiałam się chwilę zastanowić.
    Już wiem!
    Doskonałe jest to, że mogę kierować swoim życiem. Tak. Dokładnie.
    Kiedyś byłam jedną z ryb w oceanie codzienności. Płynęłam razem ze wszystkimi w jednym kierunku.
    Unosiłam się z prądem.
    Aż nadszedł taki dzień, że walnęłam się w głowę a życie kopnęło mnie w tyłek.
    I się obudziłam.
    Teraz już nie jestem jedną z wielu. Chwytam byka za rogi . I płynę pod prąd, jeśli jest taka potrzeba. Walczę o swoje na polu bitwy do utraty tchu. Dokonuję dobrych wyborów. Nie boję się ryzykować – w granicach rozsądku. Mogę zrobić coś dobrego dla innych.
    Już nie podążam za tłumem. Wybieram swoją własną drogę, choć czasem jest wyboista i pełna kamieni.
    I to jest właśnie doskonale w moim życiu. Że mam wolny wybór i mogę decydować za siebie. A moje życie jest tylko i wyłącznie w moich rękach. Bo życie jest cudowne . Życie nie jest okrutne , jak twierdzą niektórzy. To tylko nieliczni ludzie są źli.

  195. szaloncia2 24 listopada, 2017 at 22:51 Odpowiedz

    Kiedy patrzę w lustro, widzę uśmiechniętą blondynkę przy kości, której daleko do miss świata, a także bogini Afrodyty. Mam za duży nos, a także małe oczy. Być może mężczyźni nie zawieszają na mnie zbyt często wzroku, a kobiety nie zazdroszczą mi wyglądu. Lecz się nie przejmuję tym wcale, gdyż wygląd jest tylko powierzchowną otoczką. Mój charakter pozostawia też wiele do życzenia, gdyż bywam porywcza, nerwowa i czasem niemiła! Jednakowoż te cechy są malutkie w porównaniu do mojego doskonałego serca… Może zabrzmi to trochę narcystycznie, lecz duma mnie rozpiera, gdyż moje dobroczynne czyny są doskonałe w całej swej okazałości! Mój wewnętrzny głos, gdy idę po ścieżce zwanej życiem, kieruje mnie w stronę pomagania innym. Sądzę wręcz, że zostałam po to zesłana na ziemię i jest to moja życiowa misja! Pomagając tym innym dostaję skrzydeł, które są stalowe, gdyż nie da się ich podciąć. Od blisko 10 lat aktywnie włączam się w organizację zbiórek charytatywnych na rzecz potrzebujących, bardzo chorych dzieci! Pozyskuję sponsorów, współorganizuję charytatywne koncerty, a także sama bardzo często dorzucam chociażby symboliczny grosik, pomimo tego, że nie mam milionów monet. Zdarza się, że pomimo poruszenia nieba i ziemi, młodociany potrzebujący zmienia adres zamieszkania na niebiaski, lecz tych pozytywnych historii jest zdecydowanie więcej! Zakup nowoczesnego wózka inwalidzkiego, innowacyjna operacja w USA mająca na celu eliminację wady serca, czy też zafundowanie protezy dla dzieciątka, które urodziło się bez ręki, to tylko niektóre z sukcesów, w których po części miałam swój udział. To mnie umacnia, sprawia, że czuje się silniejsza! To jest najdoskonalsza rzecz w mym życiu, gdyż jest ona mą życiową misją. Dzięki temu mam bogate wnętrze i czuję się kobietą spełnioną. Chociaż nigdy nie będę typową pięknością, to czuję się przepięknie przez me życiowe czyny! Całego świata nie zmienię, lecz mymi czynami sprawiam, że jest on bardziej kolorowy…szczególnie dla potrzebujących dzieciaczków i ich rodzin!

  196. KajaBlue 24 listopada, 2017 at 22:51 Odpowiedz

    Na początku mojej wypowiedzi a w odniesieniu do wpisu Pani Anny chciałabym zaznaczyć, że nie chcę być, jak szwedka. Rozmawiałam ostatnio z przyjaciółką że Szwecji. Takie babskie ploteczki na różne tematy. Okazuje się, że Szwedzi – wielbiciele natury, nie znoszą wydepilowanych kobiet! Kiedy Zuzanna posprzecza się z mężem i chce mu dokuczyć, depiluje się na zero .

    A teraz do sedna.
    Co w moim życiu jest doskonałe? Idealne ? Musiałam się chwilę zastanowić.
    Już wiem!
    Doskonałe jest to, że mogę kierować swoim życiem. Tak. Dokładnie.
    Kiedyś byłam jedną z ryb w oceanie codzienności. Płynęłam razem ze wszystkimi w jednym kierunku.
    Unosiłam się z prądem.
    Aż nadszedł taki dzień, że walnęłam się w głowę a życie kopnęło mnie w tyłek.
    I się obudziłam.
    Teraz już nie jestem jedną z wielu. Chwytam byka za rogi . I płynę pod prąd, jeśli jest taka potrzeba. Walczę o swoje na polu bitwy do utraty tchu. Dokonuję dobrych wyborów. Nie boję się ryzykować – w granicach rozsądku. Mogę zrobić coś dobrego dla innych.
    Już nie podążam za tłumem. Wybieram swoją własną drogę, choć czasem jest wyboista i pełna kamieni.
    I to jest właśnie doskonale w moim życiu. Że mam wolny wybór i mogę decydować za siebie. A moje życie jest tylko i wyłącznie w moich rękach. Bo życie jest cudowne . Życie nie jest okrutne , jak twierdzą niektórzy. To tylko nieliczni ludzie są źli.

  197. KajaBlue 24 listopada, 2017 at 23:06 Odpowiedz

    NO NIEMOŻLIWE. JA TU PISZĘ PROSTO Z SERCA A MODERATORZY TWIERDZĄ ŻE TA WYPOWIEDŹ JUŻ BYŁA. TOŻ TO SZOK. OMG
    ……………

    Na początku mojej wypowiedzi a w odniesieniu do wpisu Pani Anny chciałabym zaznaczyć, że nie chcę być, jak szwedka🤔 Rozmawiałam ostatnio z przyjaciółką że Szwecji. Takie babskie ploteczki na różne tematy. Okazuje się, że Szwedzi – wielbiciele natury, nie znoszą wydepilowanych kobiet! Kiedy Zuzanna posprzecza się z mężem i chce mu dokuczyć, depiluje się na zero 😃

    A teraz do sedna.
    Co w moim życiu jest doskonałe? Idealne ? Musiałam się chwilę zastanowić.
    Już wiem!
    Doskonałe jest to, że mogę kierować swoim życiem. Tak. Dokładnie.
    Kiedyś byłam jedną z ryb w oceanie codzienności. Płynęłam razem ze wszystkimi w jednym kierunku.
    Unosiłam się z prądem.
    Aż nadszedł taki dzień, że walnęłam się w głowę a życie kopnęło mnie w tyłek.
    I się obudziłam.
    Teraz już nie jestem jedną z wielu. Chwytam byka za rogi . I płynę pod prąd, jeśli jest taka potrzeba. Walczę o swoje na polu bitwy do utraty tchu. Dokonuję dobrych wyborów. Nie boję się ryzykować – w granicach rozsądku. Mogę zrobić coś dobrego dla innych.
    Już nie podążam za tłumem. Wybieram swoją własną drogę, choć czasem jest wyboista i pełna kamieni.
    I to jest właśnie doskonale w moim życiu. Że mam wolny wybór i mogę decydować za siebie. A moje życie jest tylko i wyłącznie w moich rękach. Bo życie jest cudowne . Życie nie jest okrutne , jak twierdzą niektórzy. To tylko nieliczni ludzie są źli.

  198. Marta 25 listopada, 2017 at 07:58 Odpowiedz

    W moim życiu najbardziej lubię moje dążenie do celu. Uwielbiam stawiać sobie wyzwania i doskonale radzę sobie w podążaniu drogą do ich realizacji. Dzięki jasno określonym, wartościowym celom konsekwentnie dążę do ich spełnienia i świadomie rezygnuję z mniejszych przyjemnostek, gdyż wiem, że ich smak wydłuża moją drogę do sukcesu. W moim dążeniu ważne jest nie tylko osiągnięcie celu ale również to kim się staję w drodze do jego realizacji. Zdarzają mi się potknięcia. Powiem więcej, ja godzę się na nie. Wyciągam wnioski i bogatsza w doświadczenia idę naprzód. Wiara w siebie, ciężka praca i determinacja towarzyszą mi na równi z przyjaciółmi. Z nimi wiem, że nie tylko cel ale także droga jest moim zwycięstwem.

  199. Kinia 25 listopada, 2017 at 08:03 Odpowiedz

    Pytanie konkursowe jest niezwykle interesujące i skłania do refleksji. Bo można w sobie wiele lubić, ale pojęcie doskonałości to bardzo „mocne” wyrażenie, które nie pozwala na wyjątki. I dochodzę do wniosku, że moim kobiecym życiu lubię najbardziej i uważam za doskonałe macierzyństwo – czyli to co zaprogramowała w nas sama, doskonała natura. Jestem młodą mamą, na początku tej wspaniałej przygody. Wydanie na świat nowego życia i troszczenie się o jego rozwój, zarówno w brzuszku (gdzie rośnie tak blisko serca), jak i później, gdy małe stópki stawiają pierwsze kroki. Matka Natura obdarzyła nas niesamowitą doskonałością. 🙂

  200. KajaBlue 25 listopada, 2017 at 09:29 Odpowiedz

    O rety! Przepraszam, że mój wpis pokazał się wielokrotnie. Moderator ciągle odrzucał mój wpis. Próbowałam go dodać kilkukrotnie. Myślałam, że z nick to mój problem. KajaBlue vel KajaB vel Kati Waiti to ja 🙂
    W końcu się poddałam.
    A dziś widzę, że moderator dodał mój wpis kilkukrotnie 🙁
    Bardzo przepraszam Pani Anno i pozostałe uczestniczki za zamieszanie. Złośliwość rzeczy martwych 🙂

  201. Natalia Gil 25 listopada, 2017 at 12:26 Odpowiedz

    Kocham swoja rodzinę, ale nie mogę powiedzieć, że wszystkie nasze chwile są doskonałe. Zdarzają mi się momenty, kiedy połączenie nadpobudliwego siedmiolatka i jego szalonego kota daje mi w kość tak bardzo, że mam ochotę wyjść z domu i nigdy nie wrócić.

    Uwielbiam jednak pisać i doskonałe są chwile, kiedy siadam do klawiatury z kubkiem kawy, kawałkiem ciasta i zestawem nastrojowych piosenek. Stukot klawiszy to wtedy wszystko, co jest mi potrzebne do szczęścia. Czasem sama nie posiadam się ze zdumienia, jak łatwo i szybko pojawiają się na ekranie nowe słowa, spływające spod moich palców. Nie zawszę piszę z sensem, czasem są to krótkie historie, które kasuję od razu po napisaniu. Może z czasem porwę się na coś większego. Na razie jednak w zupełności wystarczy mi chwila sam na sam z klawiaturą i ekranem komputera. Taka moja doskonałość.

  202. Milena Świętochowska 25 listopada, 2017 at 17:51 Odpowiedz

    Bardzo długo zastanawiałam się co w moim życiu jest doskonałe. Myślę, że odpowiedź jest prosta, ale musiałam dojrzeć, żeby ją odkryć – życie samo w sobie!:) Nauczyłam się czerpać z życia pełnymi garściami, bo wiem jak bardzo jest kruche. Dostrzegam doskonałość we wszystkim! Zabawach z moim kochanym psem, czytaniu fajnej książki kiedy mam czas i wiem, że to chwila, na którą czekałam, czy chociażby moment, w którym mogè odprężyć się w wannie. A kiedy mam pod ręką ulubione kosmetyki, a książka nie zmoczy się od wody pełnej pachnącej piany, wtedy jest bardzo doskonale!:))

  203. Maria 25 listopada, 2017 at 19:13 Odpowiedz

    Potrafię odnaleźć dobro w każdym człowieku.

    To moja ulubiona cecha. Mogę nawet napisać, że to cecha, która daje początek wszystkim następny. Choć tak jak każdej z Was zdarzyło mi się w życiu zostać skrzywdzoną, nie mogę powiedzieć, że krzywdzące mnie osoby były w każdym calu złymi ludźmi. Wiem, że w zależności od sytuacji zachowujemy się różnie, a agresja jest często sposobem na chronienie samego siebie. Nigdy nie skreślam ludzi i wierzę w to, że się zmieniają. Gdy przepełnia mnie złość, myślę o tym, że oprawcę też ktoś kiedyś skrzywdził. Wiem, że on też kogoś kocha i za czymś tęskni i że na pewno są ludzie, za którymi skoczyłby w ogień. Nie odpłacam więc pięknym za nadobne.

    Jestem racjonalistką i adwokatem diabła.

    Nie jestem ani optymistką ani pesymistką. Choć miewam dni, w których wszystko mi się podoba, to miewam też takie, w których wszystko wydaje mi się bez sensu. Zawsze górę bierze jednak realizm i moja skłonność do analitycznego myślenia. Często jestem adwokatem diabła i bombarduję dobry nastrój ogółu. Najczęściej robię to w sprawach zawodowych, gdy zespół ponosi zbyt duża fantazja. Staram się twardo stąpać po ziemi i przewidywać zagrożenia. Lekcje takiego myślenia wyniosłam od jednej z najlepszych, ale najbardziej nielubianych przeze mnie nauczycielek, która regularnie powtarzała mi, że lepiej cieszyć się z niespodziewanego sukcesu, niż płakać w chwili, gdy liczyło się w więcej.

    Zawsze śmieję się z opowiadanych dowcipów.

    Jestem doskonałym słuchaczem dowcipów. Śmieję się z absolutnie wszystkich: bawi mnie czarny humor, suchary, a nawet dowcipy z kategorii tych niesmacznych. Śmieję się jednak z różnych powodów: czasem to rzeczywiste rozbawienie, czasem śmiech przez łzy, a czasem śmiech wywołany myślą o tym, jak można być tak głupiutkim, by opowiadać takie suchary.

    Ciągle ogląda te same seriale i ciągle słucham tej samej muzyki.

    W kwestii seriali jestem monotematyczna. Choć co jakiś czas wynajduję sobie jakiś nowy, to mam trzy, które oglądam w kółko: Gotowe na wszystko, dr House i polskie Ranczo. Choć dialogi znam na pamięć, uznaję je za doskonałe towarzystwo podczas gotowania, prasowania i innych nie wymagających skupienia prac domowych.

    Nieco inaczej jest z muzyką: gdy uczepię się jakiejś piosenki, potrafię słuchać jej przez kilka godzin bez przerwy. Wynajduję covery, wersje koncertowe, wersje akustyczne i inne tylko po to, by ciągle słyszeć konkretną melodię. Wiem, że to dziwne tym bardziej, że czasem nie dotyczy ambitnych utworów.

    Jestem stała w uczuciach i inaczej rozumiem pojęcie romantyzm.

    Gdy kogoś polubię, prawdopodobnie będę lubiła go do końca życia. Z uczuciami sprawa jest dla mnie jasna – nie rozdaję ich na prawo i lewo, ale gdy już zdecyduję się kogoś oswoić, to biorę za niego odpowiedzialność. Mimo to nie jestem romantyczna w powszechnym tego słowa rozumieniu. Rzadko daję się ponieść chwili uczuć, nie cierpię oglądać komedii romantycznych, a sprawy, które u wielu wywołują łzy wzruszenia, mnie wpędzają w zakłopotanie.

    Z tego powodu staram się nie polegać na pierwszym wrażeniu. Wiem, że na początku łatwo jest wypaść nie najlepiej, więc robię, co w mojej mocy, by mieć odpowiednią wiedzę, zanim kogoś ocenię,

    Bywam pedantyczna.

    Nie jestem pedantką, która dostaje szału z powodu smug na płytkach, ale nie zasnę wiedząc, że w zlewie znajduje się choćby jedna nieumyta szklanka. Nie lubię też, gdy ubrania w szafie nie wiszą kolorami lub łóżko rano nie zostanie zaścielone. Kiedyś było ze mną gorzej, ale mająca 24 godziny doba skutecznie wyleczyła mnie z chorobliwego pedantyzmu. Całkowicie jednak nie chcę się go pozbywać – lubię uporządkowane życie.

    Porządek panuje też w moim kalendarzu. Nienawidzę tracić panowania nad czasem – to jedna z niewielu rzeczy, która potrafi wyprowadzić mnie z równowagi.

    Moim najsilniejszym zmysłem jest zmysł zapachu.

    Czuję więcej, niż czują inni. Z tego powodu bardzo, bardzo, bardzo rzadko używam perfum. Czuję, jakiego szamponu do włosów, balsamu do ciała, płynu do płukania używa osoba, z która rozmawiam. W połączeniu z perfumami ta mieszanka nie zawsze wypada korzystnie. Czuję też zapach skóry, gdy ktoś jest blisko mnie – skóra większości ludzi pachnie bardzo przyjemnie (podobno wpływa na to sposób, w jaki się odżywamy).

  204. Damian 25 listopada, 2017 at 20:59 Odpowiedz

    „Doskonałe w moim życiu jest moje życie całe

    Wszystko krok po kroku spełnia się tak jak tego chciałem

    Plany, marzenia czy kolejne etapy

    Realizuję wytrwale nie zważając na totalne klapy

    Widzę sukcesy same I do przodu idę wytrwale

    Zwycięstwo mistrzostwem jest, a porażka banałem

    I choć dla innych moje sukcesy mogą wydać się błahe

    To dla mnie one są piękne bo są moim całym światem.”

    Gram o depilator dla żony <3
    By sprawić jej niespodziankę z okazji niedługich narodzin naszej córeczki.

    Żona lubi fb z profilu : Natalia Talka
    Instagram obsrwujemy z 2 profili : naciu1
    plisy.plissegardiner.m.m
    Email : marciniak_damian@wp.pl
    n.majchrzak.marciniak@gmail.com

  205. Dorota 25 listopada, 2017 at 21:47 Odpowiedz

    Doskonała nie jestem, ale pracuje nad sobą, a to już dużo ;-D
    Zastanawiam się czy w moim życiu jest coś doskonałego i właściwa odpowiedz to moja kobiecość. Bycie tu i teraz w danym momencie sprawia, że przeżywam każda sekundę doskonale na 100%. Żyje tu i teraz bez powrotów w przeszłość i wybiegania w przyszłość. Moja kobiecość pełna ekspresji i życia jest doskonała <3

  206. Beata 25 listopada, 2017 at 23:04 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest… Moja praca! Kocham latać dlatego zostałam stewardessą. Nawet jeśli na jest brzydka pogoda u mnie w pracy zawsze świeci słońce. Moje życie stało się nieprzewidywalne, jutro obiad w Korei za tydzień śniadanie w Tel Avivie. Na dodatek mogę ułatwić moim bliskim podróże po całym świecie. Doskonale!

  207. Wiki 25 listopada, 2017 at 23:33 Odpowiedz

    Co w moim życiu lubię najbardziej i co uważam za doskonałe. Pytanie jest ciężkie ale uważam że doskonałe są szansę same w sobie. To czy je wykorzystamy to inna kwestia. Przeżywałam ostatnio lepsze i gorsze chwilę, ale to co najbardziej lubię czyli szansę jaki daję mi los pozwoliły mi się podnieść. Właśnie to, że dostajemy nowe szansę jest uczuciem doskonałym, bo każdy dzień jest dobry,by wziąć życie w swoje ręce

  208. Iga 26 listopada, 2017 at 09:48 Odpowiedz

    Profil na fb – Iga Szymak-Wiewióra
    Co w moim życiu jest doskonałe? Doskonale radzę sobie z przeciwnościami. Jest ich wiele, ale idę wytyczona przez siebie droga, walczę o siebie, walczę o to, bo moja droga życiowa była lepsza niż ta, która zafundowała mi dysfunkcyjna rodzina. Doskonale będzie, jeśli mi się uda. Doskonały jest mój mąż, który pomaga mi walczyć. Pełnię doskonałości osiągniemy, jeśli uda Nam się mieć dzidziusia. O to przede wszystkim walczę! Wiem, że Nasza mała pociecha, jeśli kiedykolwiek się pojawi będzie dopełnieniem i pełnią szczęścia. Będziemy doskonała rodzina!

  209. Honorata Czudek 26 listopada, 2017 at 11:17 Odpowiedz

    słoneczny wrzesień, środek Londynu, mnóstwo ludzi i ja na środku chodnika krzycząca, że mam już tego dość i natychmiast wsiadam w samolot do domu i on, prowadzi mnie do najbliższej łazienki, żebym się choć trochę odświeżyła, bo wie, że ten okropny humor wynika z wyjścia z mojej strefy komfortu bycia wciąż umytą. Do tego czeka pod tymi drzwiami, żeby szarpanie za klamkę mnie jeszcze bardziej nie rozeźliło, powiecie- facet doskonały! Parę dni później zostawia brudne skarpety rzucone na łóżko i oczywiście niepozmywane brudy po obiedzie. Ale tak naprawdę to właśnie to jest doskonałe w moim życiu- nie nasza miłość, bo miłość doskonała to abstrakcyjne pojęcie, a właśnie to, że ani on, ani ja nie jesteśmy doskonali, ba, nawet nie próbujemy, jesteśmy dla siebie i to właśnie jest w moim życiu doskonałe, moje bycie dla niego i jego dla mnie.

  210. Agata17ko 26 listopada, 2017 at 12:34 Odpowiedz

    W moim życiu jest kilka ideałów
    dla niektórych pewnie to lista banałów
    Lecz ja się własnie w tym spełniam
    Gdy mój dom smakowitym zapachem wypełniam
    Przy tym wyglądam wyśmienicie
    a każda potrawa smakuje tak jak lubicie!
    Dla mnie moja kuchnia jest idealna
    kolorowa, dla niektórych zwykła banalna

    ..meble w kolorze cytryny wesołej,
    na drążkach wesoło filiżanki dyndają,
    gdy tam wchodzę mam twarz kobiety zadowolonej,
    każdego te marzenia rozweselają,

    W kącie lodówka wesoło brzęczy,
    Zmywarka czasem coś myje,
    takie zachowani nikogo nie męczy,
    mąż na ten widok z zachwytu wyje,

    Gdy podgrzać coś muszę,
    to szybko do mikrofali z uśmiechem wstawiam,
    wiem że z jej pomocą szybko ruszę,
    Dzisiaj może na jakieś ciasto się skuszę?

    Zapachy po kuchni rozejdą się boskie,
    W nowoczesnej kuchni gotowanie beztroskie!
    I zachwycona ja pośrodku królestwa
    Taka za mnie kulinarna bestia!

  211. Paula S. 26 listopada, 2017 at 13:58 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest to, że mogę pomagać zwierzętom. Jestem weganką, a więc nie używam produktów pochodzenia odzwierzęcego. Chodzę do Schroniska dla bezdomnych zwierząt w Warszawie, gdzie jestem wolontariuszem. Zapewniam potrzebującym zwierzętom dom tymczasowy, tworzę plakaty, które zachęcają do pomocy zwierzętom, dokarmiam je oraz udostępniam posty na facebooku. Moim zdaniem doskonałe jest to, że mam możliwość pomagać zwierzętom i to jest to co lubię w życiu najbardziej. 🙂

  212. Marcia 26 listopada, 2017 at 14:28 Odpowiedz

    Napiszę przewrotnie, że ….DOŚWIADCZENIE!

    Jak do tej pory, a mam 34 lata, mam w dorobku:
    -oprócz przygód zbuntowanej nastolatki na Woodstoku,
    – macierzyństwo (3 synów..ok 4 bo jeszcze mąż 😛 ),
    -skorupiaka co chodzi wspak
    -kursy driftu i ratownika
    -skok ze spadochronu
    -hoduję kury 🙂

    Mogłabym wymieniać wszystkie składnikowe mego doświadczenia, ale te powyższe uważam za najważniejsze i chciałam je przedstawić, bo dzięki nim czuję się dojrzałą, ukształtowaną i niezniszczalną, kobietą! A kury? W życiu też potrzebne są jaja 😀 Pozdrawiam!

  213. Paulina 26 listopada, 2017 at 14:49 Odpowiedz

    Doskonałość?
    Nie ukrywajmy, każdy z nas chciałby stanąć przed lustrem, uśmiechnąć się i powiedzieć: JESTEM DOSKONAŁA, albo DZIŚ POSPRZATAŁAM SWÓJ DOM DOSKONALE, bądź JESTEM DOSKONAŁYM KIEROWCĄ. I tak się zdarza. Po wykonaniu jakiejś czynności chciałoby się usłyszeć dobre słowo, a jeśli nie ma kto powiedzieć to przynajmniej pochwalić samą siebie. Niestety natura nas takie stworzyła, że ciągle nam mało. Gdy zrobimy coś idealnie, stwierdzamy, że może można by było to zrobić jeszcze lepiej, bardziej doskonale.
    Myślę, że mało która kobieta stwierdzi, że coś w jej życiu jest doskonałe. Kiedy stawiamy sobie jakiś cel i go osiągniemy, jesteśmy z tego dumni, ale po czasie stawiamy sobie poprzeczkę jeszcze wyżej i wyżej.
    Jestem młodą dziewczyną, ale trochę w życiu przeszłam i swój sukces osiągnęłam dzięki jednej znajomości. Nie nosiłam rozmiarów modelek, co do urody też można by się doczepić, życie towarzyskie nie było jakoś mega bogate, a jakaś kariera zawodowa? Hmm..
    Dzisiaj jestem spełnioną kobietą, która stawia sobie coraz wyższe cele do spełnienia. Z mojej sylwtki jestem jak najbardziej zadowolona, na pracę nie narzekam, robię to co lubię, a przy tym się rozwijam. A życie towarzyskie? Lubię wyjść ze znajomymi na imprezy, ale lubię również posiedzieć w domu przy dobrej książce, goracej czekoladzie. A przede wszystkim gdy mam dzien wolny uwielbiam zrobić coś dla siebie. Różnie to kobiety nazywają.. odpoczynkiem, relaxem, ja lubię używać określenia: DOMOWE SPA. Kobieta spełniona = kobieta szczęśliwa.
    Uwielbiam poranki z myślami: CO DZIŚ DOSKONAŁEGO MOGĘ W SWOIM ŻYCIU ZROBIĆ, BĄDŹ ULEPSZYĆ.

  214. Edyta 26 listopada, 2017 at 16:50 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest … różnorodność, dzięki której nie ulegam rutynie i nigdy się nie nudzę. Czerpię z życia pełnymi garściami i mam pozytywne nastawienie do wszystkiego, co mnie otacza. Miałam to szczęście, że spotkałam idealnego człowieka na mojej drodze, który choć tak różny ode mnie, doskonale mnie uzupełnia. Ja jestem jak demon ogni piekielnych, ona jak potulny jak baranek. Ja – żywiołowa i roztrzepana; on – szarmancki i poukładany. Ja uwielbiam sportowe ciuchy, on ubiera garnitury. Ja preferuję ściankę wspinaczkową, on natomiast spacery po górach. W moich żyłach buzuje adrenalina, a w jego spokój i opanowanie. Ja jestem ogień, a on woda, ale razem jesteśmy jak mieszanka najpiękniejszych wspomnień i czerwonego wina z przyprawami orientu, która podnosi temperaturę krwi w żyłach lawirując między obsesją a pożądaniem. Jesteśmy tak idealnie dopasowani jak jajko z majonezem czy sałata z winegretem. Osobno bylibyśmy jak: tequila bez limonki, Brazylia bez Amazonki; schabowy bez kapusty, fotoradar pusty; piwo bez piany, dziennik rumem nie zakrapiany; szampan bez bąbelków, malarz bez pędzelków; czekolada bez kakao, gra bez kart w makao; zima bez śniegu, brak % w krwioobiegu; kożuch bez kwiatka, bez rozwiązania zagadka; mąż bez żony a żona bez męża – taka to siła tych par potężna. Jedno nie może się obejść bez drugiego, tak jak ja bez mojego dopełnienia doskonałego 🙂
    Lubię FB i Insta

  215. Wojtek 26 listopada, 2017 at 17:24 Odpowiedz

    Co jest w moim życiu doskonale? Moja żona.
    Ma doskonałe oczy. Nieraz zaczepiaja ja ludzie na ulicy, pytają o oczy, czy to soczewki. Kiedyś zatrzymał mnie pewien starszy pan i powiedział, ze takie oczy to widział tylko u swojej miłości z czasów wojny i żebym jej pilnował.
    Oczy są zwierciadlem duszy. Nie muszę więc chyba mówić, ze tak jak doskonale ma oczy, tak doskonala ma duszę i serce.
    Uwierzyła we mnie. I kiedy wśród innych ludzi za swoje młodzieńcze ruchy byłem spisany raczej na straty i nikt nie wierzył, ze jestem w stanie się podnieść, ze już nic w życiu nie osiągnę to wyciągnęła rękę. I pokazala mi, ile jestem wart. Dala czysta kartę, pozwoliła zapisać wszystko na nowo.
    Teraz jest moją żoną. Jest doskonała. I każdego dnia uczy mnie tego, zaraza mnie nia.
    Ale ja to już po tych oczach wiedziałem…

  216. Ewa 26 listopada, 2017 at 19:32 Odpowiedz

    Trudno mówić o doskonałości. Zawsze może być lepiej, zawsze można dążyć, rozwijać się, próbować. Jednego dnia coś może być perfekcyjne, idealne a drugiego nasza perspektywa zmienia się całkowicie. Analizując swoje życie muszę jednak przyznać, że istnieje coś co w największym stopniu zbliżone jest do doskonałości. Jest to przyjaźń. Dlaczego? Trwa ona od wielu lat, stała, silna, pełna. Różne rzeczy się zmieniają, różne osoby raz przychodzą a raz odchodzą a przyjaźń istnieje. Mimo trudności, mimo wielu przeszkód, mimo dwóch pełnych, czasem skrajnych, emocji charakterów to przyjaźń wydaje się być niezniszczalna. Świadomość, że istnieje druga osoba dla, której jesteś ważna, na którą możesz liczyć bez względu na wszystko sprawia, że żyje się łatwiej. Akceptacja, zrozumienie i obustronne wparcie – to właśnie jest przyjaźń. Jeżeli na tym polega doskonałość to nie mam zamiaru nigdy z niej rezygnować.

  217. Ewa S. 26 listopada, 2017 at 20:13 Odpowiedz

    Immanuel Kant powiedział kiedyś, że dusza jest szczęśliwa, kiedy jest„niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie”. Z takim właśnie podejściem staram się przejść przez życie, doceniać drobiazgi, wyciskać każdy moment jak cytrynę, żadnej chwili, żadnej szansy nie zmarnować i absolutnie zawsze postępować w zgodzie z samą sobą i ze swoimi wartościami. Dzięki takiemu podejściu osiągam spokój duszy, nie przejmuję się głupotami, nabieram zdrowego dystansu i jestem w stanie docenić każdą chwilę z moją rodziną, a tego nie da zastąpić niczym innym. Największy sukces w moim życiu i coś co bez wątpienia jest doskonałe samo w sobie? Szczęśliwa, kochająca się, niesamowicie zżyta, stojąca za sobą murem rodzina, gdzie jedno za drugiego wskoczyłoby w ogień. 🙂 Żaden inny sukces, nawet zawodowy nie byłby w stanie temu dorównać. 🙂 Lubię na instagramie jako ewasobe i także na facebooku mam polubiony Wasz profil 🙂

  218. Amanda 26 listopada, 2017 at 21:49 Odpowiedz

    Wpadłam na Was przez przypadek, całkiem niedawno. Wpadłam i… przepadłam! Nie tylko jesteście piękni, rewelacyjnie piszecie, ale i fundujecie konkursy takie jak ten, które zmuszają człowieka, by się nad sobą poważnie zastanowił 😉
    Tak więc sobie myślę, popijając doskonałą herbatkę, że jednak moje życie należy do całkiem udanych. I choć łatwo nie jest, bywa nieprzyjemnie i czasem smutno, to doskonałe jest to, że uwielbiam moją pracę. Jestem medykiem. Może u progu kariery, może mało doświadczona, ale wiem, że daję z siebie 100 procent, bo prócz ogromnej satysfakcji, jaką niesie każde uratowane życie, każda rozwikłana zagadka medyczna, muszę wciąż poszerzać swoją wiedzę. Medycyna to studnia bez dna. Jeśli się zatrzymasz, pozwolisz sobie na zbyt wiele luzu i nonszalancji możesz, nawet niechcący, mocno kogoś skrzywdzić. Taki już ze mnie człowiek, że lubię wymagać od siebie i innych. Lubię też widzieć, że moja praca przynosi efekty, że jestem komuś potrzebna. Że ten uśmierzony ból, poprawiona praca serducha niosą za sobą ulgę i wdzięczność, a nie są tylko suchą, bezosobową statystyką. Wiem, że sam system ochrony zdrowia jest chory, a lekarze bywają różni, tak jak różni są ludzie. Wierzę jednak, że da się to zmienić, chociaż częściowo uleczyć. I może całego świata nie uratuję, ale nawet jedno życie jest warte tego wysiłku.
    Pozdrawiam cieplutko!

    FB: Amanda Robek, IG: jest_to_dramat

  219. Aleksandra 26 listopada, 2017 at 22:06 Odpowiedz

    Jeśli chcesz mieć w życu coś, czego nigdy nia miałeś, musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś.
    Ta myśl przyświecała mi 3 lata temu. Ta myśl dodawała skrzydeł, gdy było lekko i otuchy, gdy zmęczenie ponad siły i rezygnacja zaczynały brać górę nam marzeniami.
    Marzeniem zaś był dom. Własny, przestronny, jasny. Niezagracony, z wielkimi oknami, minimalistyczny. Z własnym ogrodem. Dla nas i dzieci (które też są w moim życiu doskonałe, choć nie w każdej chwili 😉
    Po 2 latach mieszkania w tym zbudowanym niemalże własnymi rękoma marzeniu, mogę powiedzieć, że to jest to, co mam w życiu doskonałego. I nieistotne jest, że część pomieszczeń jeszcze nie jest wykończona, że brakuje kostki na podjeździe i tarasu z tyłu. Jest doskonały! W nim oddycham, czuję się swobodnie, czuję się wolna. Nawet umazane małymi paluszkami ściany tak nie przeszkadzają, bo gdy widzę radość moich dzieci ganiających się wokół kominka, a latem mogę otworzyć taras i już mają kontakt z przyrodą, świeżym powietrzem – pojęcie doskonałości i radości przybiera jego kształt.

  220. Maria Krzywińska 26 listopada, 2017 at 22:14 Odpowiedz

    Moje życie nie jest doskonałe , ale ja sobie z tym doskonale radzę 😄 Mój mąż-super facet ,ale za często ogląda mecze…DOSKONALE sobie z tym radzę, on ogląda mecz , a ja idę do koleżanki na ulubioną komedię 🙂 Moje dzieci bywają hałaśliwe ,ale kupiłam super słuchawki ,które DOSKONALE zagłuszają zewnętrzne dźwięki 🙂 W mojej pracy bywa ciężko ,ale DOSKONALE planuję urlopy na żądanie 🙂 na mojej twarzy czasem pojawiają się niedoskonałości ,ale odkryłam DOSKONAŁY podkład ,który je ukrywa 🙂 czasem jakiś ciuch wydaje mi się,ze nie stać mnie na kolejną już parę butów w tym miesiącu ,ale DOSKONALE potrafię oszczędzać więc wkrótce są moje 🙂 Jestem też fanką bloga fashionable dzięki ,któremu DOSKONALE wiem co jest na topie , co gdzie kupić … Wiem co w moim życiu jest doskonale …DOSKONALE WYSZUKUJĘ RZECZY ,KTÓRE UŁATWIAJĄ I UMILAJĄ MI ŻYCIE 🙂

    Na fb i insta _maria Krzywinska
    Maria198012@op.pl

  221. Mariolka Kwiatuszek 26 listopada, 2017 at 22:17 Odpowiedz

    Mój mąż mawia „doskonała jestem pod każdym względem, ale twoje sprzątanie jest najdoskonalsze”. To prawda, uwielbiam mieć w domu czysto i momentami chyba trochę przesadzam. Jednak moje sprzątanie musi być doskonałe, idealne, aby nikt mi niczego potem nie wmówił. Gdy sprzątam (pomimo małej ilości czasu) skupiam się tylko na tym i robię to z największą starannością, chociaż wiem, że za kilka godzin już tak perfekcyjnie nie będzie. Moje doskonałe sprzątanie składa się z dokładności, systematyczności i pracowitości, a źródłem tego jest moje wychowanie, bo moja mama zawsze dbała o porządek jak nikt inny (chyba odziedziczyłam to w genach).

  222. Rachela 26 listopada, 2017 at 22:33 Odpowiedz

    Doskonałość zdefiniować niełatwo. To, co jednemu wydaje się doskonałe, dla drugiego nie musi takim być. W moim życiu jedna rzecz udała mi się doskonale. Mój syn. To doskonałe dziecko, które robi to, co dzieci robić powinny. Wiem, wiem- znajdzie się setka osób, która powie, że jest rozpieszczony, że wszystko mu wolno, że tak dzieci zachowywać się nie powinny. Ja jednak uważam, że dla dziecka najlepsze jest to, co dyktuje mu natura. Śmiech- mnóstwo śmiechu. Zabawa- setki godzin wypełnionych po brzegi zabawą. I poznawanie świat tak, jak dziecko chce świat poznawać. Ot, i moja najdoskonalsza doskonałość. Ściskam Kochani <3

  223. Alina S. 26 listopada, 2017 at 22:34 Odpowiedz

    Najlepszą i najdoskonalszą cząstką mego życia jest tworzenie, kreacja, praca, którą trzeba wykonać, aby obdarzyć życiem coś, czego jeszcze nie ma. Do niedawna projektowałam szkło artystyczne, dziś pisuję – zwykle do szuflady, ale czasem zdarza mi się publikować mniejsze formy prozatorskie. Tworzenie – tak samo jak czytanie – pozwala mi żyć milionem żyć, doświadczać życia z różnych perspektyw. Kiedy tworzę, przedłużam swoje istnienie. Nie bez kozery Umberto Eco powiedział, że „kto czyta, ten żyje podwójnie”. A Pessoa, że kto pisze – ten jakby przegląda się w setce swych uniezwyklonych wizerunków. Słowo ma olbrzymią moc i możliwość ujarzmienia tej siły jest sama w sobie doskonała. Jako osoba – jedyna i niepowtarzalna – jestem niedoskonała. Ale jako osoba pisząca (pisarką ze skromności się nie nazwę) doskonała mogę się stać. Powołuję przecież do życia nowych bohaterów, obdarzam ich najzupełniej konkretnymi biografiami, wrzucam ich w rozmaite sytuacje, podpatruję, jak sobie z nimi radzą. Czy jest coś cudowniejszego od takiej „creatio ex nihilo”, od stwarzania czegoś, czego wcześniej nie było? Dla mnie – nie. Wszystko przecież w życiu jest skończone; sami, jako ludzie, jesteśmy śmiertelni. Jednak wyobraźnia, która pozwala nam tworzyć, nie daje się spętać żadnymi kagańcami. Jest nieograniczona i wolna od zakazów. To w niej jest doskonałe, nieskończone, piękne. Gdy zajmowałam się szkłem, dosłownie wysnuwałam z siebie rozmaite formy przestrzenne; kiedy piszę wyłaniam ze swego umysłu całe światy. Jest ich bez liku. I to się nie zmieni, póki starczy mi życia w piersi. Horacy rzekł: exegi monumentum aere perennius. I chętnie powtarzam to za nim: sama jestem niedoskonała. Nie jestem też wieczna. Ale – jeśli coś się po mnie ostatnie – pokonam przemijanie i śmierć. I to także sprawia, że kreacja – twórczość – jest doskonała. Ty, jako osoba zajmująca się słowem – „czernieniem papieru” – masz zapewne równie ostrą tego świadomość.

  224. Anita 26 listopada, 2017 at 22:44 Odpowiedz

    Nie żałuję niczego i to jest w moim życiu doskonałe! Bo chyba nie ma nic gorszego jak pretensje do samej siebie, że czegoś się nie zrobiło albo coś można było zrobić inaczej. Staram się żyć tak, aby czerpać z życia wszystko, co mi daje bo to jedyna droga do poczucia spełnienia. Nie zastanawiam się, co by było gdyby..? Nauczyłam się wierzyć w siebie i ufać swoim wyborom, ponieważ wiem, że tylko ja jestem w stanie ich dokonywać i dzięki temu idę taką ścieżką, na którą sama siebie pokierowałam. Życie jest jedno, trzeba cieszyć się z tego, co się ma teraz, w tej chwili i niczego nie żałować. To poczucie jest we mnie i uważam je za coś wartościowego i doskonałego… 😉

  225. Anna 26 listopada, 2017 at 22:44 Odpowiedz

    W moim życiu najbardziej lubie być lustrem.Tak. Lustrem.Bo widzę w moich córkach odbicie wszystkich moich emocji i zachowań.Gdy jestem zadowolona i uśmiechnięta – je też przepełnia radość.Gdy okazuję im ciepło i czułość widzę w nich ufność i poczucie bezpieczeństwa.Gdy w ich obecności walczę „o swoje” (choćby tylko w kolejce do lekarza), wiem, że i one stają się odważne.Kiedy z zainteresowaniem przyglądam się czemuś, widzę – katem oka – jak i w nich budzi się ciekawość świata.Kiedy płaczę lub opadam z sił, podchodzą i tak po prostu… smucą się moim smutkiem, próbując mnie przy tym pocieszyć (choćby buziakiem czy dotykiem malutkich rączek na policzku).Gdy jestem zła – i w nich budzi się niepokój oraz brak zrozumienia tego co się dzieje.Gdy mówię im, że kocham… odpowiadają tym samym.Jestem jak lustro – zarówno ja dla swoich córek, jak i one dla mnie – odbijamy w sobie emocje jak piłkę.Gdy one płaczą – mnie ogarnia niepokój.Gdy bawią się radośnie – mam w sobie tyle szczęścia, że… och… nie da się tego opisać.Gdy chorują – moje serce choruje z nimi.Gdy przytulają się do mnie – oddaję im uściski ze zdwojoną mocą.Gdy patrzę jak śpią – przepełnia mnie spokój.Jestem jak lustro – w którym wkrótce przestanę się mieścić, bo w naszym domu przybędzie jeszcze jedno odbicie…

  226. Izabela 26 listopada, 2017 at 23:02 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest to, że potrafię cieszyć się błahostkami jak nikt. Potrafię docenić małe rzeczy, które z pozoru wydają się czasem nieistotne. Niebawem też kończę 30 lat i tak sobie myślę, że choć czasem popełniam gafy to w gruncie rzeczy mam udane i wesołe życie, w którym otaczają mnie sami dobrzy ludzie. I to jest doskonałe.

    A Tobie też życzę samych doskonałości!

  227. Kasia 26 listopada, 2017 at 23:03 Odpowiedz

    Co jest doskonale w moim życiu? Życie po 30! Nie wierze w to co napisałam 🙈😉, ale na prawdę tak jest. Po 30 zaznałam spokoju wewnętrznego. Mam prace, nie muszę uczestniczyć w wyścigu szczurów bo sama sobą zarządzam. Obok mnie jest cudowny mąż, ktory rownież realizuje się zawodowo. A ponad to wszystko są cudowne Maluszki. Mam wszystko o czym zawsze marzyłam będąc mała dziewczynka i szczerze mój wiek nie ma dla mnie znaczenia. Mijam piękne nastolatki i myśle sobie ile przed nimi jest walki, niepokoju, który ja mam za sobą. Dlatego DOSKONAŁA w moim życiu jest po prostu CODZIENNOŚĆ! Miłość i uśmiech bliskich dodają niesamowitej siły. Pola 8 mcy i Kacperek 5 lat to chodzące DOSKONALE cudeńka. Uważam, że w życiu nie mogło spotkać mnie nic lepszego.

  228. ELŻBIETA ANNA KRUCZKIEWICZ 26 listopada, 2017 at 23:06 Odpowiedz

    Spełnienia marzeń, najskrytszych marzeń i wszystkich pragnień 🙂
    A w kategorii doskonałości- to muszę się pochwalić doskonałym dystansem do wszystkiego, co w życiu mnie spotyka. To jest moją bronią i sposobem, by nie zwariować. Pozwala mi na dostrzeganie piękna i uroków w najmniejszych detalach codzienności, uczy pokory i uwielbienia. Jest najlepszym wyznacznikiem tego, co ważne i istotne w życiu. Gdy na liczniku zbliża się 40-ka zaczynasz analizować, spekulować, kalkulować i szacować. Mój zdrowy dystans pozwala mi spojrzeć na „globalne poczynania i podjęte decyzje: z chłodną głową. Cieszę się, że taką umiejętnością wyposażony jest mój kod DNA. Doskonała Niedoskonałość to właśnie ja! I za to się cenię! I nigdy się nie zmienią 😛

  229. Aga 26 listopada, 2017 at 23:07 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest relacja z moim młodszym bratem. Nie znam chyba drugiego takiego człowieka, z którym rozumiałabym się nieraz bez słów. Oboje jesteśmy niesamowicie uparci, mamy sarkastyczne, a nawet złośliwe poczucie humoru i często sprzeczamy się o nieistotne dla większości ludzi bzdety, ale mimo tego oboje uwielbiamy te dyskusje. Wiem, że mój brat nie jest człowiekiem gadatliwym, ale potrafię tak poprowadzić rozmowę, by za chwilę nie zamykały mu się usta – uwielbiam takie sytuacje, bo zawsze dowiaduję się od niego czegoś nowego. Potrafimy się na siebie złościć, niemiłosiernie kłócić (i żadne nie chce odpuścić), ale gdy odnajdujemy wreszcie płaszczyznę porozumienia to mam wtedy wrażenie, jakby była Gwiazdka.
    Mówi się często o tzw. chemii między ludźmi, którzy mają się ku sobie. Ja sądzę, że w pewnym sensie można odnieść to do naszej sytuacji, gdyż jest to taka jakby chemia na poziomie intelektualnym – nawet czasem, gdy brakuje słów oboje wiemy, że to drugie zrozumie intencje mówiącego.
    Za doskonałą uważam właśnie tę relację z moim bratem, bo wiem, że niezależnie od tego, jakich ludzi jeszcze w życiu spotkam, to on zawsze będzie tym, do kogo będę mogła przyjść ze swoim „bałaganem” i on pomoże mi go zrozumieć i ogarnąć.

  230. Patrycja 26 listopada, 2017 at 23:47 Odpowiedz

    W moim życiu mam dwie takie osoby, które są doskonałe, tymi osobami są moi najukochańsi rodzice.
    Są rodzicami, którzy uczą,doradzają, ale to mi dają możliwość podjęcia własnej decyzji.
    Wiem,że w każdej sytuacji jaka spotka mnie na ścieżkach swojego życia mogę iść do rodziców, a oni wysłuchają i pomogą podjąć słuszną decyzję.
    Rodzice przekazują mi najważniejsze wartości. Z całych sił chcą, aby w życiu niczego mi nie zabrakło.Pragną abym z całego serca była szczęśliwa, zdrowa oraz abym spotykała tylko takich ludzi, którzy wniosą promienie słońca w moje życie.
    Z rodzicami mam bardzo dobry kontakt, wiem że mogę powiedzieć im naprawdę wszystko.
    Doskonali pod każdym względem. Tata znawca sportu i elektroniki, a mama perfekcyjna pani domu i mól książkowy.
    RAZEM rozwiązujemy nawet najtrudniejsze problemy i potyczki.
    Codziennie dziękuję za to, że ich mam, że taki doskonały cud spotkał właśnie mnie.
    (Obserwuje na Facebooku jako Szyjka Patrycja oraz na Instagramie -14_patrycja_08

  231. Marta 27 listopada, 2017 at 00:12 Odpowiedz

    Doskonałość to pojęcie względne. Bo właściwe co to jest doskonałość? Dla jednych doskonałość to posiadanie dziecka. Dla innych doskonałe będą wypielęgnowane włosy. Ja wciąż szukam tego „czegoś” w moim życiu, o czym z całą pewnością mogłabym powiedzieć, że jest doskonałe w moim świecie pełnym niedoskonałości.

  232. Julia 27 listopada, 2017 at 07:57 Odpowiedz

    Nasz życie umyka tak szybko, tak szybko biegnie różnymi drogami, nie pozwalając nam stanąć i pomyśleć, pomarzyć, zachwycić się chwilą. Dążymy do doskonałości, do posiadania dobrej pracy, do bogacenia się, gromadzenia rzeczy, których znaczna część tak naprawdę jest nam niepotrzebna. Tracimy czas, ten cenny czas, na na działania, które niczego do naszego życia nie wnoszą. Biegniemy i zatracamy się w tym.
    Urodzenie pierwszej córki i zderzenie się z rzeczywistością bycia samotną mamą pozwoliło mi zatrzymać się w tym biegu. Zatrzymałam się- zaczęłam myśleć, zauważać świat dookoła, doceniać chwile, na które wcześniej jakoś nie miałam czasu… I tak pierwsza jesień mojej córki, las, do którego chodziłam z nią na spacery, każdy dzień, który przynosił nowe odkrycia- to wszystko oderwało mnie od mojego biegu. Już nie miałam czasu, by tracić czas goniąc nie wiem nawet za czym! Oto miałam przed sobą prawdziwy cud, który, chodź przyszedł przez cierpienie i samotność, otworzył mi oczy i nauczył naprawdę kochać.
    Urodziny drugiego dziecka upewniły mnie w tym, jak cudowne jest moje życie. Nie tylko dlatego, że mam obok siebie mojego męża i dwoje cudownych dzieci, ale dlatego, że wreszcie wiem, jak się cieszyć. Wiem, co jest ważne. Wiem, że nawet najwspanialsze bogactwa świata są niczym przy chwili z tymi, których kocham. Chwili, kiedy tulę moje dzieci w nocy, kiedy karmię młodsze dziecko, kiedy cieszę się ze starszą córką obserwując pszczoły przylatujące do naszych kwiatów…

  233. Aleksandra 27 listopada, 2017 at 09:45 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest to, że odkryłam to, co jest dla mnie ważne i nauczyłam się żyć zgodnie z tym.

    Działam w zakresie ochrony środowiska, szukam sposobu, żeby móc na tym również zarabiać pieniądze, aby mieć poczucie, że w pracy zawodowej robię istotne dla mnie rzeczy. Aktualnie moim priorytetem jest ograniczanie odpadów i zakupy produktów od lokalnych dostawców, żeby minimalizować ślad węglowy.

    Staram się mieć czas dla siebie na czytanie książek, jazdę rowerem, spokojne wypicie rano herbaty. Zrobiłam wszystko, żeby o poranku nie wprowadzać się w podenerwowanie pośpiechem, bo to sprawia, że cały dzień jest lepszy. Konsekwentnie przygotowuję sobie wieczorem wszystkie potrzebne rzeczy – ubrania, pudełko z obiadem, pieczywo i spędzam poranek w rytmie slow.

  234. Malwina 27 listopada, 2017 at 10:54 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest moja córka która jest moim życiem . Bez niej to życie niebyloby przepełnione taka ilością miłości ,spełnienia , zabawy,podróży. Mamy wspólne pasje które zbliżają i sprawiają że życie ma sens. Każda chwila spędzona z rodziną jest doskonała bo cudowna. Potrafimy cieszyć się tym co mamy i to jest moim zdaniem najważniejsze i doskonale.
    Ps. Niedoskonale są moje nogi i taki sprzęt sprawiłby ze w końcu byłyby doskonale !!!!

  235. Karolina W. 27 listopada, 2017 at 11:07 Odpowiedz

    Co jest w moim życiu doskonałe? Chyba to że w końcu udało mi sie pokonac sama siebie. @Wiecznie zakompleksiona,o 10kilo zbyt dużej wadze,włosy spięte w kucyk bele jak i zawsze w dzinsach w końcu poznałam kogoś,kto mi pokazał jak byc piękną. Pomógł mi uwierzyć w siebie i tylko w jego ochach widze swoją doskonałość. Nagle dodatkowe kilogramy stały się seksownymi bioderkami, dżinsy zamieniłam na szory bo nogi mam mega,a włosy zarzucam na boki gdy ide pewna siebie i wyprostowana! I to jest doskonałość! To uczucie,że wiem że jestem piękna sama dla siebie,jestem wartościowa ,jestem kobieca! Idę po więcej i więcej!

  236. Malwina 27 listopada, 2017 at 11:53 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest każda chwila spędzona w gronie mojej córki i męża. Cenimy bardzo wspólne spędzanie czasu, nawet córka przejęła bakcyla i mamy wspólne pasje i zainteresowania . Lubimy podróżować, zwiedzać , bawić się a to wszystko zawsze RAZEM !! Dzięki córce wiem też co to jest miłość bezwarunkowa , taka silna i na zawsze.
    Ja dzięki temu ze mam taką szczęśliwą rodzinę czuje się DOSKONAŁA , bo udało mi się ją stworzyć.

    PS. Niedoskonałe są moje nogi , ale dzięki takiemu depilatorowi na pewno byłyby DOSKONAŁE 🙂

    Lubię i obserwuje i FB i Instagrama od dawna 🙂

  237. Magda 27 listopada, 2017 at 12:04 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest jedynie harmonia wewnątrz mnie. Zadbanie o swoje wnętrz jest gwarancją tego, że również na zewnątrz będziemy się czuli dobrze z samym sobą i akceptowali samych siebie. Nie dążę do bycia posiadaczką niebywale smukłych nóg, idealnego brzucha czy wyrzeźbionych ramion, ale żyjąc w zgodzi z samą sobą, moje ciało również na tym zyskuje. Zyskuje również otoczenie. Ale przede wszystkim ja sama, ponieważ to ja sama ze sobą spędzam najwięcej czasu. Będąc swoim najlepszym przyjacielem, akceptuję siebie. Akceptując niedoskonałości, dążymy do doskonałości 😉

  238. Magda 27 listopada, 2017 at 12:06 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest jedynie harmonia wewnątrz mnie. Zadbanie o swoje wnętrz jest gwarancją tego, że również na zewnątrz będziemy się czuli dobrze z samym sobą i akceptowali samych siebie. Nie dążę do bycia posiadaczką niebywale smukłych nóg, idealnego brzucha czy wyrzeźbionych ramion, ale żyjąc w zgodzi z samą sobą, moje ciało również na tym zyskuje. Zyskuje również otoczenie. Ale przede wszystkim ja sama, ponieważ to ja sama ze sobą spędzam najwięcej czasu. Będąc swoim najlepszym przyjacielem, akceptuję siebie. Akceptując niedoskonałości, dążymy do doskonałości 😉

  239. Marzena Bareła 27 listopada, 2017 at 12:06 Odpowiedz

    W życiu lubię najbardziej: krokusy, wiersze Osieckiej, jesienne przytulenia, hipnotyzujący głos Edyty Geppert, śmiech dziecka, lampkę wina z ukochanym, wieczorne malowanie, wiosenne burze z grzmotami, spotkania z przyjaciółmi, leśne spacery, górskie szczyty, piękno przyrody, modlitewną zadumę, kąpiel z ulubionym olejkiem lawendowym, piękne przestrzenie i piękne wnętrza duchowe ludzi…. Mogłabym tak wymieniać bez końca moje zachwyty…
    Za doskonałe uważam te wszystkie chwile, które pokazują jak ciekawy jest człowiek i otaczający mnie świat; ten maleńki na wyciągnięcie mojej ręki, jak powiew wiatru o poranku; i ten daleki, jak egzotyczne zakamarki świata, które zamierzam zwiedzać i odkrywać.

  240. Jola 27 listopada, 2017 at 12:14 Odpowiedz

    Magiczna trzydziestka już za mną.Każdy następny rok życia,każdy następny dzień to postawione sobie pytanie.Kochana ,czy to jest to o czym marzyłaś?Czy to jest to sielankowe ,doskonałe życie ,o którym śniłaś?Czy Ty,niiepoprqwna romantyczka i marzycielka może mogłabyś żyć inaczej,ciekawiej,pełniej?
    W takich momentach patrzę na swoje dzieci/to one są całym światem i doskonałością mojego życia/i one mnie zawsze stawiają do pionu i dają porządnego kopa bym miała apetyt na to cholerne życie nawet wtedy gdy wydaje się nie do zniesienia! To ich uśmiech powoduje,że podnoszę cycki do góry,majtki unoszę wyżej na szelkach i staram się iść z podniesioną głową do przodu dalej z uśmiechem na twarzy udając,że nic się nie stało.Może czasami usmarkane,niepokorne i złośliwe te moje diabełki.ale to one potrafią pociągnąć za sznurek i krzyknąć-matka nie łam się!
    Tak to moja doskonałość.To moje osiągnięcie najważniejsze.
    Nie studia,kariera,chłop,który potrafi dać w kość,ale te małe czorty z poobijanymi kolanami,moje dzieci!!!

  241. Dominika 27 listopada, 2017 at 12:18 Odpowiedz

    Jak każda kobieta mam swoje zalety i wady, ale to co w sobie uwielbiam to moja kobieca intuicja. Nieskromnie przyznam,że uważam ją za doskonałą, bo wielokrotnie mogłam na niej polegać i nie raz wybawiła mnie z nadchodzących kłopotów. Mój wewnętrzny głos wielokrotnie pomógł mi w ocenie sytuacji, np. kiedy byłam od włos od kupna felernego auta czy podpisania umowy najmu mieszkania z człowiekiem, który w efekcie okazał się być oszustem. Intuicja nie zawiodła mnie także w ocenie wielu osób,z którymi się zetknęłam- uniknęłam zdrady i fałszywej przyjaźni, dlatego zawsze jej ufam, bo najwyraźniej ma wielką moc.
    I nieważne,że część ludzi uważa „kobiecą intuicję” jedynie za wymysł płci pięknej, ja moje przeczucia uważam za największy atut i siłę które pomagają mi przejść przez życie i cieszyć się jego urokami.

    Polubiłam FB jako Dominika Jastrzębska
    Obserwuję Instagram jako :dominikajastrzebska1985

  242. Beata Borowiec 27 listopada, 2017 at 12:48 Odpowiedz

    Wydaje się, że tak trudno o doskonałość każdego dnia. Wśród zmęczenia, codziennego zabiegania, jesiennej szarugi… A jednak, mi udało się znaleźć kilka takich chwil, które są doskonałe. To czas poświęcony na pielęgnację. I to zarówno czas kiedy pielęgnuję siebie – ćwicząc, jedząc zdrowe pyszności, lub zanurzona w wannie wypełnioną gorącą wodą z olejkami – jak i dbając o innych. O ich zdrowie, dobre samopoczucie, relacje między nami. Chwila zatrzymania się, spojrzenia w oczy, zamknięcia swojego świata do uścisku. Masaż karku lub stóp po całym dniu trudów. Uśmiech. Pocałunek. Te drobne chwile, czasem niezauważane, są esencją doskonałości

    Facebook: Beata Borowiec
    Instagram: psychobebe

  243. Magda 27 listopada, 2017 at 14:03 Odpowiedz

    W moim życiu najbardziej lubię bieganie
    biegam wieczorem i gdy słońce wstanie
    bieganie dało mi sens życia
    i zabrało powód do tycia
    już nie dręczę się z różnymi myślami
    gdy mi źle po prostu przebieram nogami 🙂
    a że nogi to u mnie solidna podstawa
    muszą być gładkie, nie bujne jak trawa
    bo widzą je moi kibice i współtowarzysze na trasie
    wypada więc gładkość mieć w pełnej krasie
    bo wówczas Panowie wzrok na nich zawieszają
    a Panie w tym momencie szybciutko ich wyprzedzają 🙂

  244. Pamela 27 listopada, 2017 at 14:13 Odpowiedz

    Najbardziej lubię spełniać wspólne marzenia. Realizować plan krok po kroku idąc we właściwym dla siebie kierunku. Uważam, że doskonała jest możliwość wyboru co, gdzie, z kim, kiedy. I tylko my musimy wiedzieć po co.
    Jeśli jesteśmy szczęśliwi, bez względu na to co myślą wszyscy wokół – wtedy wszystko jest doskonałe.
    Gdy dojdziemy do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży i… BĘDZIE DOSKONAŁE 🙂

  245. Maja L 27 listopada, 2017 at 16:07 Odpowiedz

    Co w mym życiu doskonałe? – pytasz,
    Zapewne o miłości się wiele naczytasz,
    O dzieciach, mieszkaniach i karierze,
    Lecz to mój ideał Ci mowę odbierze.
    Bowiem mam naprawdę ciekawe zdolności,
    Oraz wielkie zamiłowanie do dwujęzyczności.
    Lecz mój drugi język jest dość unikalny,
    Ciekawy, piękny lecz nie muzykalny.
    Językiem migowym bowiem ciągle władam,
    Zdania zatem ciałem i dłońmi układam.
    Jednak czemu to migowy moim ideałem opiewa?
    Pomagam potrzebującym – nikt nie powątpiewa.
    Oni mają trudniej porozumieć się ze światem,
    Dlatego im to ułatwiam moim wolontariatem.
    Pomagam głuchym dzieciom odrabiać zadania,
    A z ich rodzicami chodzę do lekarza na badania.
    Wszystko po to, aby ich rozumieli lepiej ludzie,
    Dlatego mówię wam – nie żyjmy w obłudzie,
    Ideałem w naszym życiu jest zawsze potrzebujący człowiek,
    Oraz to czy gdy go widzisz nie zamykasz powiek.

  246. Ann 27 listopada, 2017 at 16:16 Odpowiedz

    Moim życiu doskonałe jest… życie:)
    Przede wszystkim jestem mamą i jestem żoną- moja rodzina jest moim najcenniejszym skarbem i owszem, jest doskonała!
    Doskonałe jest też to, że oprócz rodziny mam też inne życie. Mimo tego, że rodzina jest da mnie najważniejsza, to nie wypełnia mi całego mojego życia… Nie umartwiam się z tego powodu, mało tego, jestem szczęśliwa, że odnalazłam swoją ścieżkę, którą z radością podążam, nawet jeśli wiedzie pod górkę. Mam swój własny,intymny kawałek życia, którym nie dzielę się z nikim.
    Doskonale jest mieć swoją przestrzeń, w której czasami można się schować i dzięki której można nabrać dystansu do niektórych spraw. Tą przestrzenią dla mnie jest moje hobby- fotografia. Pasja, sposób na wyrażanie emocji, wyciszenie się a nawet chwilową ucieczkę. Dzięki fotografii nauczyłam się doceniać małe, czasami gołym okiem niewidoczne rzeczy. Doskonałe jest to, że bez zbędnych wyrzutów sumienia, biorę sprzęt i wychodzę w plener. Nie jestem wtedy mamą, żoną, gospodynią domową, pracownikiem firmy- wtedy jestem sobą i to jest doskonałe. Doskonałe jest też to, że jestem z siebie dumna i mam nadzieje, że kiedyś moje dzieci będą mogły powiedzieć to samo. Chciałabym nauczyć je, jak w tym szalonym świecie nie zatracić siebie i żyć na 100%- bez poczucia poświęcenia.
    https://zapodaj.net/8a87289f166b4.jpg.html
    Lubie jako Anna Czajkowska, @czajko_sia

    • Magdalena 27 listopada, 2017 at 21:11 Odpowiedz

      W moim życiu doskonała jest… niedoskonałość;) Doskonale zaskakująca, sprawdzająca charakter, motywująca do rozwoju, zmieniania siebie na lepsze… Bo jakim cudem niedoskonałość może być doskonała? Ja jestem… doskonale niedoskonała i jestem z tego dumna!

  247. Agnieszka Maj 27 listopada, 2017 at 16:35 Odpowiedz

    Moje życie jest wyjątkowo chaotyczne ze względu na ścieżkę kariery jaką wybrałam. Nie byłoby to możliwe gdyby nie XXI wiek i internet. Dzięki temu nie tylko mogę uczyć języka angielskiego osoby z oddalonych zakątków świata, ale sama mogę uczyć się języków obcych od native speakerów. Nigdy do końca nie wiem jakie zlecenie dostanę i z kim przyjdzie mi pracować, moje życie nie jest ani trochę nudne, a praca z ludźmi to właśnie to co uwielbiam. Moja praca połączona z pasją sprawia, że życie mimo swojej chaotyczności jest ‚perfectly imperfect’. P.S. Bardzo podoba mi się seria na blogu „Projekt trzydziestka”; mam jeszcze 4 lata do tego eventu, ale bardzo podoba mi się optymistyczne podejście i patrzenie w przyszłość z nadzieją i to zamierzam zaimplementować u siebie i pielęgnować pozytywne aspekty życia. Pozdrawiam 🙂

  248. Magda 27 listopada, 2017 at 17:10 Odpowiedz

    Punktem zwrotnym w moim życiu stał się moment, kiedy z najsurowszego krytyka przeobraziłam się w przyjaciółkę dla samej siebie.
    Przez 30 lat mojej egzystencji, chyba nigdy nie byłam tak naprawdę szczęśliwa…
    Moje życie wewnętrzne przepełniał smutek, lęk i wrogość wobec samej siebie. W głowie brzmiał ciągle ten sam głos: „Nie dasz sobie rady”, „To nie dla Ciebie”, „Jesteś gruba, beznadziejna”, „Wyśmieją Cię, lepiej się nie kompromituj”.
    Po 30 latach biczowania się, gdy poczucie własnej wartości było już równe zeru, nie miałam siły na dalszą walkę sama ze sobą. Wiedziałam, że muszę coś zmienić.
    Tyle lat tkwiłam w zawieszeniu, więc i droga do poukładania sobie wszystkiego na nowo nie jest ani łatwa ani szybka.
    Ciagle uczę się akceptacji samej siebie, mojego ciała, rozmawiam ze sobą i wspieram w trudnych sytuacjach. Dzięki pracy z terapeutą potrafię uspokajać i pocieszać się a trudności postrzegam jako wyzwania, podejmowane z zamiarem sukcesu.
    Żyję tu i teraz, akceptując wszystko co złe z przeszłości i wyzbywając się wszelkich obaw związanych z przyszłością.
    Może brzmi ten cały mój wywód bardzo górnolotnie, miewam gorsze dni , ale właśnie ten moment i przemianę w moim życiu postrzegam jako przełomowy, doskonały: jestem dla siebie przyjaciółką, szczęśliwą mama i żoną.

    Polubienie na FB jako Magda Agnieszka Dąbek

  249. Nulek 27 listopada, 2017 at 17:58 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonałe?
    Cóż, chyba TO, JAK RADZĘ SOBIE Z NIEDOSKONAŁOŚCIAMI – własnymi, innych, świata… 😀

    Nie wierzę w ideały. Mam 33 lata i to jedna z nielicznych rzeczy, co do których jestem przekonana. Zresztą, nie oszukujmy się, ideały najczęściej okazują się… ciut nudne. 🙂 A to, co nieidealne – ha! To dopiero ciekawostka i wyzwanie! 😀

    Dlatego właśnie do perfekcji opanowałam radzenie sobie z tym, co przynosi życie.
    I cieszenie się – nie z tego, że jest idealnie, ale z tego, że w chaosie umiem dostrzegać drobinki szczęścia oraz światła. 🙂

    Tak właśnie żyję – ja, stara panna w absolutnie niedoskonałym mieszkaniu z duszą. Pełna pomysłów na każdy dzień. Radosna, choć życie daje w kość. I wciąż wierząca w to, że kolejny dzień może przynieść coś dobrego.

    Tak też pracuję – w mojej niedoskonałej, ale za to frapującej robocie w teatrze, gdzie umiejętnie zarządzam chaosem, tworząc repertuary, opiekując się czterdzieściorgiem aktorów i pisząc od czasu do czasu rozmaite teksty promocyjne. Tutaj też nie ma ideałów, a sporo zjawisk okazuje się zaledwie – nomen omen – grą pozorów. A mimo to cieszę się każdą chwilą i każdym wyzwaniem, które udaje mi się okiełznać, pokonać i zrealizować…

    No i tak kocham – siebie, niedoskonałą, ale jedyną w swoim rodzaju. Moich najbliższych. Psa. Książki. Gotowanie i farby, choć nieraz sobie to i owo zachlapię.

    I… to jest dla mnie doskonałe. 🙂

  250. Magdalena 27 listopada, 2017 at 18:03 Odpowiedz

    Po pierwsze chciałabym złożyć serdeczne życzenia z okazji urodzin! Mam nadzieję, że ten nadchodzący czas będzie obfitował w wyjątkowe chwile a Twoje marzenia będą na wyciągnięcie ręki!

    Odpowiedź na pytanie co w moim życiu lubimy najbardziej i co jest doskonałe będzie przewrotna: Sama wielkimi krokami zbliżam się do 30-stych urodzin, i jeśli kiedyś czekałam na moment kiedy będę szczęśliwą kobietą, to tak z przekonaniem mogę powiedzieć, że TERAZ.

    Dlaczego?

    Myślę, że w moim życiu najbardziej lubię fakt, że wciąż się rozwijam, chcę więcej, cieszę się z każdego dnia, wypatruje w nim okazji do doświadczania i smakowania życia.. Podejmuję często ryzyko, ale taki już mam charakter jeśli nie spróbuję, będę żałować do końca życia. Pięknie to ujęłaś, że im bliżej Twoich urodzin tym stałaś się bardziej spokojna, szczęśliwsza .. mam to samo poczucie. Moje życie układa mi się w sposób, do którego zawsze dążyłam. Jestem spełniona, prowadzę z mężem firmę, w której wzajemnie się uzupełniamy. Oczywiście dużo radości i satysfakcji daje mi moje małżeństwo, ale myślę że moje życie mogę nazwać z przymrużeniem oka ‚doskonałym’ właśnie dlatego, że nie stoję w miejscu i chcę więcej! Właśnie kilka dni temu dowiedziałam się, że będę mamą i ta informacja sprawiła, że poczułam się kompletna, moje życie toczy się właściwym torem a ja stoję na statku i jestem ciekawa co przyniesie wiatr!

    Miło czyta się Twój blog, bo jest odzwierciedleniem Twoich pasji, zainteresować i marzeń, i tego Ci życzę na kolejne wiele lat, abyś się rozwijała i była spełniona! Pozdrawiamy ciepło!

    Blog polubiony na fb z profilu Magdalena Sadowska

  251. Emila 27 listopada, 2017 at 19:51 Odpowiedz

    W moim życiu co może być doskonałe? Zastanawiam się zastanawiam i mówię zdecydowanie nic. Domu ani mieszkania nie posiadam, rodziny też nie jestem zagorzałą 30 u której nic nie jest poukładane ale ja kocham takie swoje bałaganiarskie życie lubię niespodzianki nowe wyzwania i ruszyć tak bez celu w nieznane dla mnie doskonałość jest nudna moje życie jest pogruchotane połamane , nawet paznokci nie mam doskonałych perfekcyjnych -obgryzam. Praca to nie jest to co bym tak naprawdę chciała robić zdarzają się tam zgrzyty i sprzeczki doskonały to mi czasami obiad wyjdzie że każdy się zachwyca czy gyros w moim wydaniu. Lubię niedoskonałość moje koty też bywają niegrzeczne, samochód czasami nie zapali, komputer się zawiesi. W życiu nie dążę do doskonałości bo nie da się tego osiągnąć, nawet na głowie mam artystyczny bałagan.

  252. Marta 27 listopada, 2017 at 20:40 Odpowiedz

    Siedzę już kwadrans i myślę, szukam, analizuję. Próbuję odnaleźć doskonałość w swoim życiu. Choć nie urywam, jest mi trudno, bo nie lubię do końca tego słowa. Wiem, że świat nie jest idealny, życie nie bywa idealne, los również. Doskonałość najlepiej się czuje w naszych marzeniach i myślach. Tam jest czysta i nieskażona. W rzeczywistości odszukać ją może być trudno. Ale ja znalazłam. Taką moją małą, prywatną doskonałość. To są ludzie, którzy mnie otaczają. To moja rodzina, moi bliscy i dalsi znajomi, to ludzie, dla których ja jestem ważna i którzy są ważni dla mnie. Jasne, żaden z nich nie jest idealny i pozbawiony wad. Ja również. Ale tak sobie myślę, że właśnie te osoby sprawiają, że mój nie zawsze szczęśliwy żywot, staje się łatwiejszy. Wiem, że mogę na nich liczyć, że otrą mi łzy i podadzą chusteczkę, że doradzą, że potrzymają za rękę. Wiem też, że jeśli odniosę sukces lub spotka mnie coś dobrego, to oni będą się szczerze cieszyć razem ze mną. Tak, oni są doskonałością w moim życiu. I szczerze? Jestem dumna, że ich mam. Bo ludzie są najcenniejszą wartością i największą doskonałością na świecie. 🙂

    Na FB obserwuję jako Marta Gawrońska
    Na IG jako marteeca

  253. Beataaa 27 listopada, 2017 at 20:52 Odpowiedz

    W moim życiu wiele jest niedoskonałości, zaczynając od humoru kończąc na braku czasu. Wiele rzeczy nie potrafię przewidzieć, przez co nie wychodzą one doskonale. Nawet mój ubiór nie jest na codzień doskonały, ponieważ outfit nie zawsze układa mi się tak, jak bym chciała, albo po prostu coś jest w praniu. Moja pamięć też nie jest doskonała, zęby nie są idealnie białe, a auto przynajmniej raz na dwa miesiące się psuje. Jednakże jest coś takiego w moim życiu, co śmiało mogę określić, że jest doskonałe – to moje brwi! Nieważne czy wstanę po ciężkiej nocy, czy odrazu co wyjdę spod prysznica, czy jest zimno czy ciepło, czy pada czy świeci, czy mam dobry humor, czy może gorszy dzień. Po prostu moje brwi są doskonałe i już! Nie muszę się o nie martwić! Dzięki nim robię w trudnych sytuacjach dobrą minę do złej gry. Czuję się pewniej, dbam o niej. Wiem, że nigdy mnie nie zawiodą, bo po prostu są perfekcyjne! Są idealne, wręcz wyglądają, jak z okładki magazynu typu beauty. Lubię spoglądać na siebie w lustrze i patrzeć się na moje brwi. Dodają mi uroku i nadają mojej twarzy pewnego siebie wyrazu. Mają genialnie dopasowany do mnie kształt. Współgrają i tworzą harmonię z moją osobowością. Perfekcyjnie wpisują się w moje Ja. Za nic w świecie bym ich nie poprawiła, ponieważ ideału nie da się ulepszyć. Jestem z nich naprawdę dumna. Moja doskonałość to moje brwi.

  254. Karolina 27 listopada, 2017 at 21:14 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe są drobne radości, które ozdabiają szarą codzienność niczym piękna broszka przypięta do prostej sukienki. Dzięki nim odrywam się monotonii i niedoskonałości życia, rozweselam się, ale przede wszystkim jest to zwykła przyjemność. Lusterko w misternej oprawce, jedwabny szal w motyle, przeczytany ulubiony tomik poezji- przedmioty te mogą skutecznie wyzwolić od chwilowej nudy, zdenerwowania i apatii. Mogą ze zwykłego dnia uczynić święto. Delikatność i dobra jakość kosmetyku też wystarczy na dość długo, podkreślając w milszy sposób moją urodę. Wierzę pięknu, ono działa niesamowicie. Uwielbiam spędzać czas ze swoimi bliskimi. Jemy wtedy nasze ulubione potrawy+ odkrywamy nowe smaki i dużo ze sobą rozmawiamy. To klucz do osiągnięcia równowagi w życiu. Lubię też mieć czas tylko dla siebie, bez komputera czy telefonu itp. Siadam wtedy w otoczeniu miękkich poduszek, piję swoją ulubioną herbatę lub kieliszek czerwonego wina i czytam interesującą książkę. A wieczorem w swojej łazience robię sobie mini spa. Do łazienki wpuszczam swojego partnera, a gdy go nie ma, mojego kota. Futrzak potrafi rozbawić do łez, spacerując jak baletnica po brzegu wanny albo usiłując capnąć łapą pływającą po wodzie pianę. Nie trzeba być rozrzutnym, lecz jedynie skłonić się do pomyślenia o sobie jak o kimś, kto zasługuje na wszystko, co najlepsze i najcenniejsze.

    karolina2701@poczta.fm

  255. Wicia 27 listopada, 2017 at 21:17 Odpowiedz

    Moje życie to jazda bez trzymanki, którą mam na własne życzenie! Nie jestem zbyt zorganizowaną osobą- często nie nastawiam budzika, często nie wiem jaki jest dzień, często też walczę z przemożną potrzebą pozostania cały dzień w łóżku, by po chwili próbować podbić cały świat… Czasem piję kawę godzinami i obserwuje przez szybę ludzi, czasem też biegam ze spotkania na spotkanie i próbuje zrealizować wszystkie szalone pomysły naraz… Może zabrzmieć to dziwnie, ale właśnie ten chaos w moim życiu lubię najbardziej i uważam go (ależ oksymoron!) za doskonały! Kocham swoją niestabilność i to, że nie mam życia odmierzonego linijką, ani żadnym czasomierzem. Kocham codziennie potwierdzać stare jak świat powiedzenie, że kobieta jest zmienną, kocham też patrzeć na świat ze świadomością, że naprawdę mogę wszystko (zostać w łóżku albo robić tysiące rzeczy naraz- czyż to nie nadaje kolorów światu?) i wszystko jest możliwe! Lubię uważać swoje życie za doskonałe i jestem bardzo wdzięczna, że taką doskonałość potrafię dostrzec- czasem na dnie filiżanki z kawą, czasem po prostu patrząc w chmury, a czasem stawiając ostatnią kropkę w projekcie, który udało mi się zrealizować…

  256. moniaaa777 27 listopada, 2017 at 21:23 Odpowiedz

    Jest milion powodów, które sprawiają, że czuję się szczęśliwa! Dziękuję za nie wszystkie, w końcu moje życie jest dzięki nim DOSKONAŁE, w każdym najmniejszym ułamku sekundy, którą przeżyłam…i wciąż przeżywam podczas niedzielnego lenistwa, kiedy to mogę bez wyrzutów sumienia poczytać sobie Twojego bloga nie przejmując się stosem garów do umycia (w końcu mąż ma okazję się wykazać:)), przejażdżek rowerowych z ukochanym w miejsce naszego pierwszego spotkania (i pocałunku:)), wakacji spędzanych nad morzem, zakupów na, których mogę zaszaleć wybierając wymarzoną sukienkę, buty i torebkę (ot, tak bez żadnej okazji;)), spotkań z przyjaciółkami, na których plotkujemy ile wlezie, kiedy widzę uśmiech na twarzy drugiego człowieka skierowany w moją stronę z życzliwości, kiedy oddaję się mojemu hobby jakim jest robienie biżuterii z drewna, kiedy uda mi się coś zrobić bądź nauczyć nowej umiejętności (ostatnio nauczyłam się języka francuskiego:))…! Te wszystkie z pozoru błahe rzeczy są w moim życiu DOSKONAŁE bowiem wnoszą mnóstwo radości, motywacji i chęci życia!
    Pozdrawiam, lubię na FB jako Monika Liro, moniaaa777@gmail.com

  257. anka32a 27 listopada, 2017 at 21:35 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonałe? Po pierwsze – PRACA FRYZJERKI, bez której nie mogę żyć, ah! – jak ja uwielbiam upinać, skracać i modelować włosy, kreować nowe wizerunki i zdobywać coraz to nowsze umiejętności 😉 To moja pasja, której oddaję się bez reszty, która wprawia mnie w dobry humor i sprawia, że czuję się doskonale!! Po drugie – RODZINA, a mianowicie mąż i trzy córeczki, które każdego dnia stawiają przede mną nowe wyzwania i pokazują jak znów być małą dziewczynką goniącą za marzeniami. Po trzecie – MOJE CIAŁO, bowiem pomimo skończonej trzydziestki wziąć czuję się (i wyglądam!) młodo, tak przynajmniej twierdzi mój mąż, chociaż nie ukrywam, że moim nogom przydałaby się porządna depilacja 😉 Po czwarte – PRZYJACIÓŁKI, na które mogę liczyć o każdej porze dnia i nocy, które wspierają, podnoszą na duchu i wywołują uśmiech na twarzy. Nawiasem mówiąc to one poleciły mi Twojego bloga, który również jest moją doskonałą odskocznią od codziennej rutyny i zabiegania, bowiem przy nim mogę spokojnie usiąść, poczytać i zrelaksować się 😉
    Lubię jako Anna Klichowska, anka32a@gmail.com

  258. Natalia 27 listopada, 2017 at 21:46 Odpowiedz

    Najfajniejsza rzecz jaką mam w życiu, a jednocześnie doskonała to… moja relacja z siostrą. Mówimy jednym językiem, ba! często dogadujemy się bez słów, jesteśmy takim malutkim gangiem, który zawsze stoi za sobą murem. Za dzieciaka to ona była małym zadziorem, teraz rolę się trochę zmieniły i została moim głosem rozsądku (co nie oznacza, że nie podbijamy wspólnie parkietów w piątkową noc 😉 ). Skaczemy ze spadochronem, ścigamy w slalomie na snowboardzie i robimy popołudniowe kino z Netflixem.
    … i wiecie co, każdemu życzę takiej przyjaciółki!

  259. asia.otasiania 27 listopada, 2017 at 22:01 Odpowiedz

    co w moim życiu jest doskonałe. Myślę, że jego prostota, zwykła codzienność, to że budzę się każdego dnia i z uśmiechem witam dzień, a kładę się spać z wdzięcznością za wszystko co mnie spotkało, co mam ( rodzinę, miłość, przyjaźń, pracę…mogę wpisywać bez końca). Kocham moje życie za to, jakie jest bo moja samoświadomość ( czy to poprawnie zabrzmiało?) pozwala mi żyć w zgodzie z samą sobą oraz w zgodzie z innymi.

  260. Katarzyna 27 listopada, 2017 at 22:14 Odpowiedz

    W moim życiu doskonale jest to, co na pierwszy rzut wcale takie doskonale nie jest. Spalona lokówka do włosów, przypalony schabowy dla męża, czy „kolejne bęc” mojego synka, który właśnie stawia swoje pierwsze kroki 😁 Niby nic specjalnego, bo która by się cieszyła z kolejnego zepsutego sprzętu, zadymionej kuchni czy placzacego dziecka… Lecz dla mnie, właśnie to jest oznaką że w końcu coś mi w życiu wyszło. Że mimo że nie jest doskonale, to mam pieniądze na nowe sprzęty, kochającego męża, który pocieszy i zamówi na obiad pizze, a także cudownego synka, który wniósł tyle radości w NASZE wspólne życie. Właśnie to, choć z pozoru niedoskonałe, dla mnie jest idealnym życiem jakie sobie wymarzylam.

  261. Ewa 27 listopada, 2017 at 22:25 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe są pojedyncze chwile.
    Takie małe, ulotne, z których umiem się cieszyć.
    Które dają mi siłę i energię, na te mniej idealne.
    I to właśnie jest sekretem udanego życia…
    Dostrzeganie pozytywnych stron w każdym wydarzeniu.
    Moje życie jest doskonałe, bo jest moje własne, prywatne…
    Nieudawane…

  262. Gosia 27 listopada, 2017 at 22:48 Odpowiedz

    Hmmm…doskonałe jest to, że chcę być dosknała, ale z dużą dawką miłości i poczucia humoru, bo inaczej taka doskonałośc jest w złym stylu…właśnie się tego uczę 😀 jestem pod wrażeniem zdjęć – piękne, przyznam się,że nie wiedziałam, że obecnie tak piękne depilatory produkują…jak ja pamietam swój pierwszy sprzed około 20 lat…to nie miał nic wspólnego z tym cudem…ale chętnie bym się z nim zapoznała…bo chyba nie ma sposobu depilacji,którego bym na sobie nie próbowała…pozdrawiam ciepło 🙂

  263. Marta 27 listopada, 2017 at 23:25 Odpowiedz

    Ktoś mógłby spojrzeć na mnie, moje życie i stwierdzić, że nie jest doskonałe. I zapewne nie pomyliby się…jednak dla mnie jest idealne na swój sposób. W końcu każdy inaczej definiuje słowo „doskonały”, a dzięki temu na świecie jest taka różnorodność. Jestem wdzięczna za doświadczenia, które zdobyłam – mimo, że nie wszystkie były przyjemne to każde wpłynęło na moją osobę. I uwielbiam to, że nadal coś dzieje się w moim życiu – a w tych gorszych chwilach mogę polegać na bliskich. Właśnie…kolejny element, który uwielbiam to relacje z rodziną i znajomymi – ich poczucie humoru, pogoda ducha i wsparcie pomagają uporać się z problemami…może nie wszystkimi, ale jest o wiele łatwiej. Mam świetnego chłopaka, który potrafi mnie rozbawić oraz wspiera w ponure dni. Poza tym wykonuję kilka zleceń w jednym czasie, a dzięki takiemu rozwiązaniu czuję się spełniona. Na szczęście nie tracę całej swojej energii i mogę się rozwijać. Zresztą samodoskonalenie i wewnętrzny rozwój to kolejny pozytywny aspekt życia – cieszę się, że współcześnie jest to o wiele łatwiejsze. W takim razie co lubię najbardziej? Niestety nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ musiałabym wybrać jeden aspekt mojego życia, a nie jestem w stanie tego zrobić. Z bardzo prostej przyczyny – lubię wszystko -wprawdzie coś bardziej, a coś mniej…ale lubię, bo zaakceptowanie siebie i otaczającej rzeczywistości jest bardzo ważne. Wychodzi na to, że mam doskonale-niedoskonałe życie z całym katalogiem zabawnych przygód i frapujących problemów. Ale to moje życie i jestem wdzięczna, że wygląda w ten sposób.
    Pozdrawiam z Facebooka roman_6@o2.pl jako Małgorzta St

  264. Agnieszka 27 listopada, 2017 at 23:34 Odpowiedz

    Co w moim życiu jest doskonałe?
    Długo zastanawiałam się nad tym pytaniem i chyba nie mam jednoznacznej odpowiedzi.
    Bo co to znaczy, że coś jest doskonałe? Czy to znaczy, że posiadam coś co nie wymaga ulepszeń, coś co nie wymaga dalszej pracy, coś co jest mi dane raz na zawsze, coś co rozwiąże wszystkie problemy i da odpowiedzi na nurtujące pytania, coś co zawsze będzie mnie cieszyć i sprawi, że już zawsze będę szczęśliwa? Pierwsza moja myśl była taka, iż w moim życiu nic nie jest doskonałe (a czy musi ;)? Jednak chwila refleksji sprawiła, że tych małych doskonałości jest jednak całe mnóstwo. Doskonały jest uśmiech, który wysyłam. Doskonały jest obiad, który smakuje. Doskonały jest widok za oknem, codziennie inny. Doskonały jest zapach kwiatów i kolor trawy wiosną. Doskonałe są wspomnienia i wszelkie relacje. Doskonałe są moje emocje, bo przeżywane prawdziwie. Doskonałe jest spotkanie z drugim człowiekiem. Doskonała jest droga, którą podążam. Chociaż wiem, że czasem wyboista i kręta, to jednak czasem też z górki. Doskonałe są babcine pierogi i mamine ciasto. Doskonałe są nasze kobiece plotki i niecierpiące zwłoki sprawy do omówienia. Doskonałe są spacery po łące i błogie lenistwo nad jeziorem. Doskonałe są lody sezamowe i cała duża czekolada. Doskonałe są zachody słońca i poranna kawa na zroszonej trawie. Doskonałe są te wszystkie drobne rzeczy, które spotykam na swej drodze. Bo to one mnie kształtują i sprawiają, że jestem coraz bardziej świadomą kobietą. Chociaż mnie samej daleko do doskonałości 😉

  265. lebensgefahr 27 listopada, 2017 at 23:36 Odpowiedz

    W moim życiu doskonała jest… niedoskonałość. I fakt, że ją akceptuję, a nawet lubię. Gdy tylko łapię się na narzekaniu na jakiś swój minus, widzę masę plusów i dostrzegam wielką, cudowną równowagę. W takich momentach moim głównym marzeniem jest to, by niegdy nie obudzić się w utopii, w której i ja jestem idealna i inni absolutnie doskonali. Nasza wyjątkowość tkwi bowiem nie tylko w zaletach, ale i w słabościach. Gdybyśmy bowiem wszyscy byli równie wspaniali, cięzko byłoby nam uwidocznić swe zalet i swą wyjątkowość, nie mówiąc już o wolnej woli. Dlatego chcę, by doskonałość była dla nas tylko celem, ale celem niedoścignionym. Bo w słabościach tkwi piękno, tak jak piękno tkwi w piegach na policzkach. Nie brnijmy więc w mit ideału. Idżmy za to tam, gdzie jesteśmy sobą – pełną zalet, wad, piękna, niedoskonałości, ale przede wszystkim pewności siebie. Takiej pewności, która nie zależy od tego, czy ktoś uzna nas za doskonałe, czy nie. 🙂

  266. Anna 27 listopada, 2017 at 23:44 Odpowiedz

    Jedyną doskonałą rzeczą w moim życiu , jest jego niedoskonałość. No bo przecież, gdyby było doskonałe, byłoby po prostu nudne i przewidywalne. A tak, trzeba szukać nowej pracy; kombinować za co zapłacić rachunki, i szukać 1000 kreatywnych sposobów na rozwiązanie problemów. Często jednak zdarzają się super, miłe niespodzianki. I to właśnie je najbardziej lubię w swoim życiu.

  267. Blanka 27 listopada, 2017 at 23:59 Odpowiedz

    Co najbardziej lubię w swoim życiu? Możliwości ! Że mam szansę obudzić się każdego ranka i dostaję kolejne 24 godziny, z którymi mogę zrobić, co tylko zechcę. Życie jest piękne i sami możemy ułożyć do niego scenariusz. Nie pod dyktando innych, a w zgodzie ze sobą. Czy mam ochotę rozwijać pasję, poświęcać się rodzinie, być wsparciem dla kogoś w potrzebie, jechać na drugi koniec Świata, czegoś się nauczyć, coś zrobić, czy po prostu poleżeć w łóżku z kotem, laptopem i czekoladą – MOGĘ to zrobić. Warto dbać o siebie, o wnętrze, o swoją powierzchowność, piękno jest w nas i dokoła nas. Wszystko ma swój urok, nawet deszcz za oknem. I nie ma granic, nie dzisiaj, a każdą porażkę, sukces, czy wyrządzone nam zło możemy przekuć na lekcję i wartość dla siebie. Dostaliśmy szansę na ten krótki spacer po Ziemi, a ja chcę ten czas wykorzystać, by niczego nie żałować. I to jest według mnie doskonałość.
    PS. A lubię Was na facebooku z profilu Blanka Noir, konta na Instagramie nie posiadam. Pozdrawiam serdecznie! 🙂

  268. Klaudia 28 listopada, 2017 at 00:00 Odpowiedz

    Od kiedy sięgam tylko pamięcią, byłam łakomczuszkiem. Moim ulubionym posiłkiem w ciągu dnia było śniadanie. Uwielbiałam wstawać, kiedy cała rodzina jeszcze spała i zaskakiwać ich pysznymi śniadaniami do łóżka. Przez wiele lat, śniadania te pyszne były tylko w moim mniemaniu 😀 Przynajmniej do czasu, kiedy w końcu nauczyłam się, kiedy należy zdjąć jajecznicę z patelni;)
    Na przestrzeni lat, moje łakomstwo przybrało na sile, a apetyt wzrósł w miarę poznawania nowych miejsc, smaków, kultur, rytuałów. Jestem dumna z tego, że niezależnie od tego, w jakiej sytuacji życiowej jestem, w jakim miejscu, strefie czasowej się znajduję- śniadanie celebruję każdego dnia, ładuję baterie na cały dzień, dzięki mojemu idealnemu rytuałowi 🙂

  269. Katarzyna 28 listopada, 2017 at 09:23 Odpowiedz

    W życiu za doskonałe uważam właśnie samo piękno życia, la vie est belle! To właśnie je lubię najbardziej, ponieważ niesie ze sobą nieograniczoną ilość możliwości, od nas zależy jak je spędzimy. Dzięki temu, że żyjemy właśnie tu i teraz, możemy rozejrzeć się wokół siebie, odetchnąć głęboko, poczuć zapach powietrza. Jak ono dla Ciebie pachnie? Domowym ciastem czy może górskim powietrzem? Kiedy zdefiniujemy co chcemy robić, wystarczy działać! Życie samo w sobie jest doskonałe, wystarczy że weźmiemy je w swoje ręce i zaczniemy czerpać garściami zamiast je przesypiać.

  270. Justyna 28 listopada, 2017 at 12:00 Odpowiedz

    W moim życiu doskonałe jest jedno. Jest nim całkowite pogodzenie się, że doskonałość nie istnieje! Mam poczucie całkowitego spokoju myśląc o mojej niewypakowanej od dwóch dni zmywarce czy o kuchence ze śladami wczorajszego obiadu. Jest mi cudownie, bo wiem że to oznacza tylko tyle, że moja nie zawsze doskonale prosperująca firma działa na tyle, że stać mnie na zmywarkę czy ugotowanie pysznego obiadu dla rodziny. Nie mam poczucia stresu patrząc na otaczający mnie świat przez okna ze smugami czy potykając się o buty w przedpokoju. Nie czuję się gorsza mając w sypialni niepościelone łóżko. I to jest piękne! I właśnie to jest w moim życiu doskonałe – radość, spontaniczność i poczucie pełnej swobody: brak doskonałości.

  271. Dominika 28 listopada, 2017 at 21:54 Odpowiedz

    MiŁoŚć i to każdą, taką mężczyzny do kobiety i odwrotnie, taką bezwarunkową matki do dzieci, taką słodką córeczki do mamusi składającej życzenia z okazji Dnia Matki, taką z szacunkiem wnuków do dziadków, taką bezinteresowną gdy częstujesz głodnego na ulicy czymś do jedzenia, taką z poświęceniem gdy pracujesz dla innych, taką wytrwałą gdy związek się sypie, a Ty dalej walczysz, taką bez granic gdy bliska osoba choruje a Ty jej służysz pomocą, taką do ostatniej kropli krwi gdy poświęcasz siebie samego dla innych…..

Leave a reply