Najlepszy sposób na wspólne spędzanie czasu

DSC_1163

Przebywamy z Kubą niemal 24 godziny na dobę - razem pracujemy, ale uwielbiamy też spędzać razem wolny czas. Choć ostatnio niewiele go zostaje, to jest jedna rzecz, której wiosną i latem nie potrafię sobie odmówić.

Rower to od dziecka moja wielka słabość - pasję zaszczepił we mnie mój tata, który jest wielkim rowerowym fanem i jeździ dosłownie w każdej wolnej chwili, a kondycji mógłby mu pozazdrościć  niejeden nastolatek. Dlatego już w dzieciństwie i ja i każde z czwórki mojego młodszego rodzeństwa jeździło tym wdzięcznym pojazdem. Z sentymentem wspominam nasze rodzinne wycieczki  - w tym mojego tatę, który najmłodszego brata i siostrę woził w specjalnych krzesełkach z przodu i z tyłu swojego roweru. I tak w ciągu życia byłam posiadaczką różnych egzemplarzy, które dawały mi dużo radości i dzięki którym mam wiele pięknych wspomnień. Ale teraz moje szczęście jest podwójne - bo nie dość, że znów mam nowy rower, to jeszcze jest najpiękniejszy na świecie.

DSC_1421

DSC_1259

Właściwie to staliśmy się posiadaczami pięknej pary rowerów, które z pewnością sprawią, że będziemy spędzać czas i przyjemnie i aktywnie. Tak sobie od razu pomyślałam, że to idealny prezent na ślub, albo prezent który para może sobie sprawić po ślubie. Dla mnie jazda rowerem to niezwykłe uczucie wolności i przyjemności, a takie chwile cudownie dzielić z kimś bliskim.

DSC_1138

Mój wymarzony model ze zdjęć to rower marki Le Grand, który możecie podejrzeć TUTAJ. Jest pięknie wykonany, ma cudowny (matowy!) kolor, białe elementy wykończenia, no i niesamowicie praktyczny kosz! Poza tym wszystko czego potrzeba, żeby rower był właśnie praktyczny. Jest wspaniały! Kuba także jest posiadaczem pięknego modelu (to dokładnie TEN), więc cudownie, że oboje mamy taką wspaniale dobraną parę rowerów:)

A Wy lubicie jeździć? Jeśli szukacie czegoś nowego dla siebie, to gorąco polecam Wam zajrzeć na stronę Le Grand TUTAJ i podejrzeć różne wspaniale modele. Tylko ostrzegam - można się absolutnie zauroczyć!:) Tymczasem zabieram Was na wycieczkę w Gdyni:))

DSC_1408 DSC_1147 DSC_1149 DSC_1393 DSC_1157 DSC_1294 DSC_1298 DSC_1127 DSC_1275 DSC_1261 DSC_1235 DSC_1259 DSC_1317 DSC_1370 DSC_1407 DSC_1413 DSC_1423 DSC_1405 DSC_1133 DSC_1173 DSC_1274 DSC_1375

Ona: Nie wiem kto się bardziej cieszy!:))

On: To teraz oby było jak najwięcej czasu na wycieczki:))

26 comments

  1. Monika Żurawska 16 czerwca, 2017 at 21:37 Odpowiedz

    O Mamusiu! No cudne są te rowerki! Szczególnie Twój, ma piękny kolor i piękny design! ja chciałabym kupić rowe bardziej crossowy, ale ogólnie docelowo chcę mieć dwa rowerki – miejski i na wycieczki za miasto:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    PS Też mam czwórkę rodzeństwa i też jeżdziliśmy z rodzicami na wycieczki rowerowe (ale głównie z dwojgiem rodzeńśtwa, bo dwie siostry są od nas sporo starsze, kolejne o 18 i 16 lat:))
    A mój komunijny rower cały czas jest u rodziców w piwnicy:D

  2. Lifestylerka 17 czerwca, 2017 at 10:16 Odpowiedz

    Też uwielbiam jeździć na rowerze z moim mężem i również mój tata jest zapalonym rowerzystą :). Ja jeżdżę dopiero jak temperatura jest powyżej 15 C, natomiast mój tata jeździ cały rok. Tylko oblodzone drogi są w stanie go powstrzymać :). Aniu, Twój nowy rower jest przecudowny! Zarówno kształt jak i kolor. Właśnie jestem na etapie poszukiwania nowego roweru, więc sobie zaraz poszukam takiego modelu. Obowiązkowo z koszykiem na lunch!:)

  3. Iwona 17 czerwca, 2017 at 23:28 Odpowiedz

    Piękny kolor:))) proponuję po rowerze przesiąść się na włoski (koniecznie włoski!) skuter:)) a jak we dwojkę się jezdzi do miasta na pyszną kawę, to człowiek czuje się jak nastolatek:))) A do tego piękne kaski Prady (wciąż mi się marzą.., ach:)), kurteczki na kazdą pogodę… można poczuć się jak w słonecznej Italii…. 🙂

Leave a reply