Hakuna Matata, czyli pierwsze wrażenia z podróży na Zanzibar

20170112_131452-01

Gdyby ktoś kilkanaście lat temu powiedział mi, że będzie mi dane zwiedzać świat, z pewnością bym nie uwierzyła. Wszystko przez to, że nie doceniałam siły marzeń, które jak się okazuje mają wielką moc. Nie wierzyłam także w siebie i w to, że mogę dużo, jeśli tylko chcę. Na szczęście spotkałam Kubę i razem postanowiliśmy spełniać marzenia.

Podróże wciągają. Nie wiem, czy wszystkich, ale nasza ciekawość świata jest ogromna. 2016 rok obfitował u nas w odkrywanie fantastycznych miejsc - dziękuję Bogu za każde, które dane mi było odwiedzić <3 Mieliśmy plan, żeby w styczniu się gdzieś dogrzać i naładować baterie na nadchodzący rok, ale nie braliśmy pod uwagę Afryki. Później plany wyjazdowe z różnych zawodowych względów musieliśmy przesunąć, a kiedy już ze wszystkim się uporaliśmy, po prostu obudziliśmy się pewnego dnia i okazało się, że czeka na nas Tanzania. Szybka decyzja, czy w trzy godziny damy radę zamknąć sprawy zawodowe i się spakować i... pojechaliśmy do Katowic, gdzie o 4 rano kolejnego dnia musieliśmy się już stawić na lotnisku. Przecież spontaniczne decyzje są czasami najlepsze!:)

20170111_032507-01

Później było mnie różowo. W samochodzie postanowiłam zaczerpnąć informacji o podróżowaniu do Tanzanii i zadziałało to na mnie mniej więcej tak, jak konsultowanie z wróżką Google swoich dolegliwości chorobowych. Do tego Kuba powiedział, że mamy międzylądowanie w Hurghadzie, a ja mam od tych wszystkich sytuacji na świecie jakiś lęk do Egiptu. No niewiele brakowało, a uprosiłabym Kubę, żebyśmy jednak nie polecieli. Taka fanka Europy jak ja do Afryki?? Jakie szczęście, że nie popełniłam największego błędu swojego życia! 

20170111_123630-01

Zanzibar - wyspa zwana rajem

Miejsce, gdzie zawsze świeci słońce, a kolor wody przyprawia o zawrót głowy, piasek na plaży jest niczym mąka, a owoce smakują jak marzenie. Do hotelu docieramy wieczorem, więc niewiele możemy powiedzieć. Droga z lotniska jest nieco szalona, ale i w krajach południowej Europy, kierowcy mają luźne podejście do prowadzenia auta. Przez szyby próbujemy zobaczyć, jakie tak naprawdę jest miejsce, które wybraliśmy jako cel swojej podróży. Ulice nie są oświetlone, ale można dostrzec, że mimo późnej pory liczne grupy ludzi przemierzają poboczami dróg. W hotelu obsługa wita nas owocowym koktajlem, idziemy na kolację z poznaną w drodze z lotniska parą przesympatycznych Polaków. Dostajemy klucze do pokoju i jeszcze przerażona idę z Kubą zmierzyć się z nowym miejscem. Pokój jest przyjemny, ale i tak przez prawie godzinę szukam w nim komarów - kiedy nie znajduję żadnego, otuleni moskitierą zasypiamy.

20170112_120825

Moją historię będę Wam kontynuowała w kolejnych postach, których z pewnością wiele się pojawi w najbliższym czasie. Teraz powiem Wam tylko, że czuję się totalnie zafascynowana Zanzibarem. Już śmiało mogę powiedzieć, że to najlepsza podróż w moim życiu. Dla nas pełna kontrastów: od "all inclusive", przez poznawanie wyspy, po liczne rozmowy z mieszkańcami, czy odwiedzenie ich domów w wiosce rybackiej. Tu podziw i zachwyt, miesza się z szokiem i wzruszeniem. Jest przepięknie i po prostu bosko. Tutaj możecie podejrzeć zdjęcia z naszego pierwszego przedpołudnia na Zanzibarze, a póki co po więcej zapraszam Was na nasz profil na instagramie TUTAJ i facebooku TUTAJ, gdzie znajdziecie wiele zdjęć i ciekawych historii:) Będzie nam miło, jeśli polubicie nasze profile, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście:)

20170112_082731 20170112_090050-01 20170112_120902 20170112_090104-01 20170112_120846 20170112_120830 20170112_131529-01 20170112_130513-01 20170112_131924-01 20170112_131225-01

Zapraszam Was także na mój nowy kanał You Tube i filmy między innymi z Zanzibaru🙂

Ona: Dziękuję, że mnie przekonałeś <3

On: Mówiłem Ci, że zawsze musisz mi ufać:)

31 comments

  1. aschaaa 19 stycznia, 2017 at 21:34 Odpowiedz

    super Ania! super Kuba ze Anie wyciagnales! Swiat jest taki piekny i szkoda zostawac w europie. Dwa dni przed tym jak zobaczylam ze lecicie na zaznzi my booknelismy nasze bilety wlasnie w to miejsce. dpiero pazdziernik/listopad ale i tak sie ciesze! my jutro dzien tez zaczynamy od wizyty na lotnisku 🙂

    Czekam na wiele praktycznych postow. wybieracie sie na safarii do tanzani?

    Pozdrawiamy!

    • Ania 19 stycznia, 2017 at 21:42 Odpowiedz

      No to super!:))

      Z Zanzibaru nie opłaca się za bardzo lecieć na safari… z biurem za parę jest to prawie 8000 tysięcy złotych na dwa dni za parę! (jedna z par w naszym hotelu się zdecydowała), a lokalnie można zorganizować za mniej więcej 600 dolarów za osobę (albo nawet ciut więcej). Na Safari to lepiej lecieć do Tanzanii, albo do Kenii moim zdaniem:)
      A Wy sami organizujecie , czy z biurem??:)

      również pozdrawiamy!:))

  2. aschaaa 19 stycznia, 2017 at 21:47 Odpowiedz

    zanzi sami, sami, jak zawsze.
    sprawdzalismy i chcielibysmy poleciec do tanzani (loty sa nawet po 60usd) i stamtad zaplacic za organizowane safarii. Z arushy sa 5dniowe safarii jest za 1000ud na osobe… no i troche mi duzo kurcze nawet jakbym utargowala do 800usd za osobe to troche mi sporo… 🙁

    Ile Aniu daliscie za hotel? bo ja jeszcze nie mam hoteliku…

    • Ania 20 stycznia, 2017 at 11:30 Odpowiedz

      oj to ja bym na Zanzibar nawet nie chciała sama, i zdecydowanie polecam to all inclusive. My właśnie byliśmy na zorganizowanej, więcej mieliśmy cenę po prostu za wszystko od lotu, po hotel i jedzenie. W naszym samolocie był jeden chłopak, który podróżuje jak mój brat, na własną rękę – kupił dzień przez bilet w dwie strony za 1200 zł i chciał być w różnych miejscach wyspy. Zanzibar jest jednak dość drogi, no. dużo droższy od np. Azji. Ja zdecydowanie wolę mieć bezpieczną bazę, a później na luzie zwiedzać:) a na długo lecicie??

      • Aschaaa 20 stycznia, 2017 at 19:55 Odpowiedz

        No wlasnie my tez mamy lot za 300euro. Lecimy ma 10dni i wprawdzie mam sporo czasu zeby wszytsko zorganizowac ale juz mniej wiecej wole wiedziec 🙂
        Na all inkl mnie nikt nigdy nie namowi. Ja lubie po swojemu, sama, chocbym na plazy miala spac; ) ale jak kto woli 🙂
        Za miesiac jestesmy w omanie wiec jak cie kuba namowi to chetnie cos podpowiem. Tylko ze my oman tez na dziko – namiot jeep i pustynia ♡

        A tymczasem pozdrawiamy z Norwegii 🙂

        • Ania 23 stycznia, 2017 at 15:40 Odpowiedz

          My w Omanie to już mamy wszystko wybrane:)) w sensie hotel i oczywiście all, tam polecimy głównie odpocząć, poplażować, spędzić razem czas na luzie:)

          Norwegia to też moje marzenie <3

  3. Irmina 19 stycznia, 2017 at 23:19 Odpowiedz

    Podziwiam, bo ja jednak nadal sceptycznie podchodzę do podróżowania w tamte rejony. Ale… nigdy nie mów nigdy, prawda?:)
    Bydło na plaży?:D No nie wierzę:D
    Czekam na dalszą relację z waszej podróży:)

    • Ania 20 stycznia, 2017 at 11:32 Odpowiedz

      Oj powiem Ci, że gdyby nie spontan też bym się nie zdecydowała, w listopadzie mieliśmy lecieć do Omanu, ale przekonałam Kubę na Włochy;) i tak zawsze ze mną było;) ale powiem Ci, że codziennie jestem wdzięczna Kubie, że namówił mnie na Zanzibar:))

  4. Małgorzata 20 stycznia, 2017 at 06:02 Odpowiedz

    Przepięknie, aż dech zapiera. Kiedyś usłyszałam, że marzenia się spełnia a nie, że się spełniają. Zazdroszczę Wam tej wycieczki 🙂 i będę z Wami w kolejnych wpisach. Zwiedzanie świata to tak „zachłanność” na piękno i wiedzę i jak się zacznie to chcesz więcej i więcej i więcej… a przynajmniej ja tak mam… Pozdrawiam gorąco 🙂

    • Ania 20 stycznia, 2017 at 11:33 Odpowiedz

      o tak, to prawda – też kiedyś w mojej prezentacji użyłam tego stwierdzenia, bo to trochę prawda! <3 to prawda co napisałaś – pięknie napisane:))

  5. Asia 20 stycznia, 2017 at 08:43 Odpowiedz

    Jak klimatycznie, jak pięknie, słonecznie i gorąco 🙂 Super zdjęcia. „Podglądam” Was też na Instagramie i widać, że doskonale się bawicie 🙂 Miłego dalszego urlopowania!

  6. addicted to passion 20 stycznia, 2017 at 09:20 Odpowiedz

    Jej!!! Super! Dla mnie Zanzi jest jednym z najpiekniejszych miejsc na swiecie! Safari jest drogie to fakt, ale przezycia sa bezcenne 🙂 Na szczescie przed wami jeszcze mnostwo czasu, zeby kiedys na takie Safari sie wybrac 🙂

    • Ania 20 stycznia, 2017 at 11:34 Odpowiedz

      Ja jeszcze nie jestem gotowa na safari i nawet za darmo bym chyba nie pojechała. Ale pewnie mnie Kuba kiedyś przekona, on ma na mnie za duży wpływ 😀 ale na Safari to pewnie bardziej w Kenii się zdecydujemy:

    • Ania 20 stycznia, 2017 at 11:35 Odpowiedz

      oj uzależnia! Azja mnie póki co nie kręci, ale Kuba ma ochotę, więc pewnie mnie namówi, i kto wie… może w tym rejonie też się zakocham:))

  7. Ania 20 stycznia, 2017 at 11:50 Odpowiedz

    Oj Aniu! Powiem Ci, że przez Twoje opisy na facebooku, dodatkowo teraz po przeczytaniu tego posta, naprawdę męczę już Marcina, że kolejnym miejscem oprócz Costa Blanca (które planujemy odwiedzić we wrześniu), będzie właśnei Zanzibar! Zakochałam się w nim od pierwszego zdjęcia które wrzuciłaś! <3

    A powiedz, lecieliście z Itaką? Bo my właśnie ich bierzemy pod uwagę, jak co roku zresztą. :)) I jeszcze lecieliście z mojego lotniska no! Tak blisko byliście! Jak będziecie wracać, wpadnijcie do Gliwic no! <3

  8. Dorota 20 stycznia, 2017 at 21:53 Odpowiedz

    Kiedy po raz pierwszy poleciałam na Zanzibar zakochałam się w tym miejscu jaiedzilam k ty
    Też byłam z biurem podróży bo bałam się dzikiej Afryki, chorób, komarów itd
    Teraz latam na własną rękę dwa razy w roku
    Zwiedziłam cały Zanzibar
    Nie lubię siedzieć w jednym miejscu
    Byłam też na Safari w tanzani i Keni
    Ogrom wrażeń
    Nie można wyrazic słowami
    Polecam
    Pozdro

    • Ania 23 stycznia, 2017 at 15:44 Odpowiedz

      Z pewnością! Kiedy pozna się miejsce, z pewnością bez problemu można zorganizować podróż samemu. Chociaż chyba w takim miejscu zasadniczo wolałabym all inclusive i święty spokój:) a tylko zwiedzać w międzyczasie na luzie:) ale może kiedyś mi się to zmieni:)

Leave a reply