7 powodów dla których warto pojechać w polskie góry

gory-5

Mimo, że i ja i Kuba uwielbiamy góry, w małżeństwie po raz pierwszy wybraliśmy się dopiero kilka miesięcy temu. Postanowiliśmy to powtórzyć i kilka dni temu trafiliśmy do Białki Tatrzańskiej, a w dalszej części podróży do Pragi. Bardzo spodobała mi się idea połączenia tych dwóch miejsc i uważam ten wyjazd za bardzo udany.

Polskie góry są magiczne, myślę, że większość ludzi zachwycają. W czasie naszego wyjazdu część osób (zwłaszcza z Trójmiasta) pisała do nas, że jeszcze nigdy nie byli w górach. Przyznam, że z Gdyni rzeczywiście jest to wyprawa , bo jednak jedziemy przez całą Polskę (a na przykład z gdańskiego lotniska na Maltę leci się nieco ponad 2 godziny!), ale warto co jakiś czas się wybrać.

goy

7 powodów dla których warto jechać w polskie góry:

1. Widoki

Dosłownie zapierają dech w piersiach. To takie widoki wśród których nic innego się nie liczy: ani to jak sama wyglądasz, ani to kim jesteś. Po prostu patrzysz i czujesz coś niesamowitego. Aż trudno to opisać. Można się totalnie zresetować, oderwać od rzeczywistości.

gory-2

2. Jedzenie

Uwielbiam góralskie kuchnię! Właściwie myśląc o tym wyjeździe, ciągle myślałam o tym co będę jadła. A w górach chce się jeść!:) . Pyszne masło, sery, wspaniałej jakości prawdziwy polski chleb, którego nie kupisz w prawie żadnym innym miejscu w Polsce, herbaty z boskimi nalewkami czy grzane wino – tutaj smakują wyśmienicie.

3. Restauracje

Jak jedzenie to restauracje. Gdzie zjeść w Zakopanem pisałam Wam już po naszym ostatnim wyjeździe TUTAJ i nadal podtrzymuje nasze wybory, bo w ciągu roku dostałam od Was wiele pochwał dla tych miejsc i wiem, że Wam też smakowało. Tym razem znów odwiedziliśmy wybitną Małą Szwajcarię i Obrochtówkę, która także jest bardzo przyjemnym i smacznym miejscem.

20161215_195611 20161215_212900 20161215_212914 20161215_213147 20161215_212902

Obrochtówka:

20161215_163140 20161215_163150

W Białce Tatrzańskiej zjedliśmy kolację w Litworowym Dworze, który wiele z Was polecało. Nas lokal nie zachwycił aż tak bardzo. Jedzenie było w miarę, jedyne pierogi, które zamówiliśmy na start były pyszne. Poza tym dania podano nam już góra 5 minut od wejścia, co było bardzo zaskakujące, że tak szybko. W rezultacie gulasze były zimne, a kiedy zabrano podgrzać gulasze, zdążyły ostygnąć placki ziemniaczane, nie było bardzo źle, ale bez polotu. Natomiast ogromnie polecamy restaurację Magdy Gessler Schronisko Smaków. Lokal jest przepiękny i zrobił na mnie ogromne wrażenie. W środku ma niezwykły klimat, a jedzenie jest przepyszne. Z przyjemnością tam kiedyś wrócimy!

20161213_202428 20161213_202530 20161213_210644

4. Powietrze

W górach po prostu się oddycha pełną piersią. Kocham to uczucie <3

5. Termy

W marcu wygraliśmy Blog Roku w kategorii Styl Życia – była to dla nas ogromna radość! Jedną z nagród był pobyt w Hotelu Bania w Białce Tatrzańskiej. Hotel zrobił na nas niesamowite wrażenie – śniadania były po prostu wspaniałe. Podczas obiadów żałowałam jedynie, że nie ma góralskiego menu. Pierwszy raz w życiu korzystaliśmy natomiast z term. Totalnie niesamowite uczucie pływać w minusowej temperaturze na zewnątrz! <3  Poza tym ta woda rzeczywiście cudownie koi ciało. Świetne wrażenie zrobił nasz też kompleks saun w hotelu Sielsko Anielsko – fantastyczne jacuzzi, a na zewnątrz widać padający śnieg! <3 Poza tym urzekła mnie zwłaszcza sauna jodłowa – kocham ten zapach i sauna chlebowa – w której znajduje się piec i można spróbować przepysznego chleba!

20161214_145800 20161213_190115 20161214_142041 20161215_112454 20161214_143443 20161214_141656 20161214_141644 20161214_143515 20161214_141721

Jedyne co wprawiło mnie w niezły szok to sauny w kompleksie termowym, gdzie po prostu wszyscy chodzili nago… Musiałam mieć niezłą minę, kiedy Pan przed wejściem do sauny kazał mi zdjąć kostium kąpielowy. Oczywiście tego nie zrobiłam i zostałam w przyjemnym odprężającym basenie. W każdym razie mimo, że wiem jak wyglądają nagie kobiety i mężczyźni ( 😉 ) uważam to za absolutnie beznadziejny zwyczaj bez klasy. Będę wdzięczna jeśli ktoś z Was mi racjonalnie wytłumaczy dlaczego tak jest. Do sauny na siłowni zawsze wchodziłam w ręczniku... Z tego co przeczytałam ten "nagi zwyczaj" to ogólnie domena saun, a nie sauny w tym świetnym hotelu, ale kompletnie tego nie rozumiem i nie akceptuję. No w życiu się nie naoglądałam tylu nagich ciał i starszych facetów, którzy pożerali wzrokiem nawet te kobiety, które zostały w ręcznikach. Nie zmienia to jednak faktu, że kompleks jest po prostu świetnie zrobiony. Bardzo polecamy ten hotel. Ktoś z Was był???

6. Ciekawa architektura

Jednym słowem "cudze chwalicie swojego nie znacie". Górskie domy, kościoły i restauracje mają klimat i sprawiają, że odrywamy się od codziennej rzeczywistości. To jest po prostu inny świat.

gory-4

7. W górach każdy jest na luzie

No pewnie nie każdy, ale większość ludzi nabiera tam takiego rozsądnego luzu, który czasem każdemu jest potrzebny. Wygodny strój, obuwie, otulające szale i ciepłe skarpety i rękawiczki. No i klimat, który sprzyja przytulaniu:) Góry po prostu zbliżają ludzi!:)

gory-6

Ona: Było cudnie!

On: Chodźcie na nasz instagram - tam zawsze jesteśmy z Wami na bieżąco, więc możecie nas polubić:) TUTAJ

36 comments

  1. addicted to passion 18 grudnia, 2016 at 23:14 Odpowiedz

    Jest conajmniej kilka powodow dla ktorych nie wchodzi sie do sauny w stroju kapielowym:
    -podczas saunowania z jednej strony wyłazi z nas pot z toksynami, a z drugiej strony pobieramy całą powierzchnią skóry powietrze z zewnątrz a okrywanie się czymkolwiek zawsze zaburzy owa dwustronną wymianę jak i spowoduje nierównomierne ogrzewanie ciała bo ciepło sauny zużywamy na ogrzanie ręcznika a nie ciała.
    -w zwiazku z powyzszym pod strojem kapielowym moga ci powyskakiwac krostki,
    – pod wplywem temperatury niszczy sie stroj, moze zmienic rozmiar, kolor…
    -jesli stroj ma metalowe lub plastikowe dodatki, maga sie roztopic lub poparzyc…

    Pewno jest jeszcze wiecej powodow 🙂

    • Ania 19 grudnia, 2016 at 00:02 Odpowiedz

      Kurcze jakoś żaden z tych powodów mnie nie przekonuje… bo to trochę tak jakby ktoś przed wejściem na lodowisko kazał mi założyć czapke, bo inaczej się przeziębie – w sensie, że to powinna być moja sprawa… szczerze mówiąc zawsze chodzę do sauny w ręczniku i nigdy nie miałam żadnych krost. To czy odczuje 100% walory to też powinno być indywidualna sprawa moim zdaniem… jedynie to roztopienie elementów, ale to też mi się po pierwsze nigdy nie zdarzyło, a po drugie mogłoby to być zaznaczone, ponieważ jest mnóstwo kostiumów bez takich elementów 😊

      • Monika 18 stycznia, 2017 at 20:25 Odpowiedz

        Przypomina mi sie historia jak moja kolezanka, pelna entuzjazmu, poszla w Hiszpanii na plaze dla nudystow. Gdy tylko sie rozebrala, jakis stary facet stanal nad nia i zaczal, baz zadnego skrepowania, obmacywac sie w wiadomym miejscu, co spowodowalo, ze owa kolezanka wrocila w poplochu do hotelu i zakonczyla przygode z opalaniem sie nago. W sumie niezbyt czesto bywam w saunie, ale u nas w silowni jest oddzielna sauna dla kobiet, wiec nie mam problemu z byciem tam nago, tak samo stoje nago pod otwartym prysznicem, oczywiscie w szatni dla kobiet. Mimo wszystko, tez nie wyobrazam sobie chodzic nago przed mezczyznami i rozumiem, ze kazdy z nas ma inne granice intymnosci i w glowie mi sie nie miesci, ze jakis ochroniarz mowi kobiecie, ze ma sie rozebrac, bo nie wejdzie. To, ze ktos nie chce byc ogladany nago, to nie znaczy, ze nie ma ochoty skorzystac z sauny. Przeciez bomby pod tym recznikiem tam nie wniesie, wiec tez nie wiem, jaka inna szkode ten obiekt ponosi przez to, ze ktos wchodzi tam w reczniku.

  2. Asia 19 grudnia, 2016 at 09:32 Odpowiedz

    Nie sposób się nie zgodzić ze wszystkimi siedmioma punktami! nic dodać, nic ująć 🙂 Uwielbiam góry, a polskie mają jeszcze dodatkowy urok naszego swojskiego folkloru.
    Obecnie mieszkam w Krakowie, więc jestem w tej dobrej sytuacji, że do Zakopanego mam 2 godziny drogi 🙂 (jak nie ma korków na Zakopiance…). Niedawno skoczyliśmy na termy Chochołowskie i też było super. Polecam!
    PS. Pisałam to już kilkukrotnie, ale muszę jeszcze raz – robicie piękne zdjęcia 🙂

    https://blogbooksandbeauty.wordpress.com/

  3. paulinafelinska.pl 19 grudnia, 2016 at 13:20 Odpowiedz

    Ja tam jeżdżę w góry przede wszystkim dla tego świeżego, rześkiego powietrza.
    Zakopane fajnie by było zwiedzić na pewno tylko nie wiem czy obecnie ma to sens, podczas gdy taki tam smog. Nie jara mnie wdychanie spalin, więc sobie odpuszczę na rzecz spaceru po lesie :))

  4. Ania 19 grudnia, 2016 at 14:26 Odpowiedz

    Zakopane akurat nie jest dla mnie rewelacyjne, lubię tam jedynie jeść:)) za to całkiem niedaleko Zakopanego są inne klimatyczne miejscowości:))

  5. Pati 19 grudnia, 2016 at 18:21 Odpowiedz

    Bardzo spodobał mi się kompleks Bania – chyba wybierzemy się tam w przyszłym roku, bo widzę po zdjęciach, że piękne miejsce!No i też marzy mi się odwiedzenie restauracji Magdy Gessler:)

  6. Gosia 19 grudnia, 2016 at 18:57 Odpowiedz

    Piękne zdjęcia i świetny wpis – zgadzam się z Toba w 100% góry są cudowne! A restauracja Magdy Gessler przepyszna! Zazdroszczę term – nigdy nie byłam.

  7. Snowboy 19 grudnia, 2016 at 19:14 Odpowiedz

    Niemożliwe, że w Litworowym (notabene Stawie) było coś nie tak. To najlepsza knajpa góralska jaką znam z fenomenalną obsługą. Ale każdy ma swoje standardy. To samo dotyczy Schroniska smaków, nie przeszkadzał Wam wszechobecny dym z otwartej kuchni? Bania? Wiecie, że standardowo nie ma dostępu do strefy Aqua dla gości i jest to osobna płatna usługa? Jeździliście na Kotelnicy? 🙂

    • Ania 20 grudnia, 2016 at 00:25 Odpowiedz

      No serio! Wiesz trudno jest ocenić restaurację po jednym razie, czasem to może być przypadek, gorszy dzień restauracji.. Po prostu przy restauracji Mała Szwajcaria, Obrochtówce czy Schronisku Smaków spodziewałam się czegoś więcej. Polecam Ci odwiedzić te restauracje tam dopiero jest wybitna obsługa – zwłaszcza w Małej Szwajcarii! <3 W Schronisku Smaków nie było żadnego dymu, więc nie bardzo wiem o czym mówisz… może z kolei Ty trafiłeś na gorszy dzień Schroniska Smaków:) my i nasi znajomi byliśmy zachwyceni:) Na nartach nie jeździmy, ale nasi znajomi korzystali z jakiegoś stoku, tylko nie wiem gdzie:)

  8. Kamila 19 grudnia, 2016 at 22:32 Odpowiedz

    Aniu byłam w tym roku w Bani, nie wiem jaki pokój dostaliśmy,ale jakiś lepszy podobno, w każdym bądź razie mi bardzo odpowiadał. Przede wszystkim było czyściutko, i to dla mnie największy plus,bo kurzu i brudu nienawidzę, a nie wszystkie prywatne kwatery są dobrze wysprzątane,mnie osobiście to razi. Bardzo fajna i funkcjonalna była też łazienka w tym pokoju i równie czysta jak pokój. Jeśli chodzi o saunę to pamiętam, że jak wchodziliśmy pan nas zatrzymał i objaśnił wszystko, do jednej sauny wchodziło się w samym ręczniku bez kostiumu,do drugiej nago,wybraliśmy tę gdzie wchodzi się w ręczniku. Też raziła mnie wszechobecna nagość w tej części kompleksu,ale saunę lubię i skorzystałam. A śniadania w Bani moim zdaniem były przepyszne, było wszystko co tylko można było sobie chyba wymyślić na śniadanie i nie tylko. My tam rownież byliśmy na kolacji zorganizowanej przez pewną firmę i jedzenie było również przepyszne,polecam genialne policzki wołowe 😀.

    • Ania 20 grudnia, 2016 at 00:26 Odpowiedz

      Mam dokładnie takie samo zdanie jak Ty:) ciekawe, że skoro aż tylu z nas razi ta nagość, to że jednocześnie tak wielu ludzi z tego korzysta…

  9. Winter 22 grudnia, 2016 at 17:38 Odpowiedz

    Kocham góry. Mieszkam w górach. Za Tatrami nie przepadam. W termach bywam, jak mnie rodzina zaciągnie ale fanką nie jestem. Z golasami w publicznych termach pierwszy raz spotkałam się podczas wycieczki szkolnej do Budapesztu. Nie nie i jeszcze raz nie. Tym bardziej że przechadzali się tam w większości starsi panowie 😉

  10. Justa 30 grudnia, 2016 at 18:13 Odpowiedz

    Przede wszystkim Zakopane i Tatry uległy niesamowitej komercjalizacji. Ja przede wszystkim jeżdżę w góry dla górskich wędrówek. Uwielbiam „chodzić po górach”, zapuszczać się na górskie szlaki, zrobić sobie dzień odpoczynku w jednej z uroczych dolin. Tam czuję, że żyję. Krupówek unikam 🙂

  11. Aagg 12 stycznia, 2017 at 01:10 Odpowiedz

    Co do nagosci, to tak po prostu jest przyjemniej w saunie, a obowiazek jest chyba po to zeby odstraszsc podgladaczy. W polsce jeszcze niestety duzo ludzi sie wstydzi, i czesta sauny sa zajmowane przez Panow starszych szukajacych „widokow”… Jak sie pojedzie do Niemiec to tam normalne sa nagie sauny na kazdym basenie, czy hotely, pi prosty traktuja to naturalnie i jest ok

  12. Bartosz 3 października, 2017 at 09:55 Odpowiedz

    Cudze chwalimy, swego nie znamy – taka prawda. Warto pojechać w góry latem, ale zimą także, przecież o każdej porze roku wyglądają inaczej :))

Leave a reply