Rytuał pielęgnacji twarzy i moje nowe odkrycia

dsc_9193

Jakiś czas temu na facebooku udzieliłam się w dyskusji w sprawie pielęgnacji twarzy. Tym samym z przyjemnością wróciłam do czasów, kiedy pracowałam z kosmetykami na co dzień i była to naprawdę moja duża pasja. Z przyjemnością szkoliłam się, czytałam, testowałam. Dziewczyny zaproponowały mi, żebym zrobiła na blogu wpis "dla ignorantek kosmetycznych". Postanowiłam połączyć go z nowymi dla mnie naturalnymi kosmetykami, które od jakiegoś czasu testuję. Sama jestem ciekawa, czy już miałyście przyjemność poznać francuską markę Love Me Green?

Pielęgnacja twarzy - od czego zacząć?

Od demakijażu i oczyszczania skóry! To absolutnie podstawa, a wiem z doświadczenia, że kobiety bardzo często zaniedbują ten krok. Nie raz spotkałam się z takimi kardynalnymi błędami jak demakijaż wykonywany samą wodą lub wodą z mydłem.  Do usuwania makijażu nie należy używać też samego toniku. Oczyszczanie skóry (nawet jeśli nie wykonujemy makijażu) to konieczny krok każdego dnia. Dzięki temu nasza skóra nie jest obciążona, w nocy może się spokojnie regenerować i chłonąć wszystkie aktywne składniki zawarte w kremach.

dsc_8843

Love Me Green ma w swojej ofercie fantastyczną energetyzującą piankę do demakijażu twarzy, przeznaczoną dla każdego rodzaju skóry. Pianka zapobiega wysuszaniu skóry, dzięki temu może być stosowana także przez osoby, które mają wrażliwą skórę. Delikatna konsystencja przyjemnie działa na skórę - oczyszcza, usuwa makijaż i zanieczyszczenia, ma delikatny zapach. W składzie znajdziemy między innymi leczniczy aloes, czy ekologiczny hydrolat różany, z róży damasceńskiej, który fantastycznie działa na skórę.  Znajdziecie ją TUTAJ - bardzo polecam.

dsc_9194 dsc_9200 dsc_8876

Po użyciu pianki powinnyśmy użyć toniku. Ten od Love Me Green także przeznaczony jest do każdego rodzaju cery - nawilża, pełni funkcję ochronną, regeneruje i odpręża skórę. Nakładamy go na oczyszczoną skórę przed nałożeniem kremu. Możemy używać go na kilka sposobów:

  • spryskujemy nim twarz, a nadmiar usuwamy delikatnie chusteczką lub wacikiem
  • spryskujemy nim bawełniany wacik i delikatnie przecieramy skórę
  • spryskujemy dłoń i delikatnie wklepujemy

dsc_9229 dsc_9241

Jaki krem wybrać?

Bez względu na wiek, czy rodzaj cery, kluczową potrzebą każdej skóry jest jej nawilżanie. Czy wiesz, że większość kobiet zapytanych o rodzaj ich cery, najczęściej odpowiada mieszana lub tłusta?? Podczas kiedy większość z nas ma suchą skórę, a często normalną w stronę suchej. Dlaczego tak się dzieje? Pijemy za mało wody, przebywamy w klimatyzowanych pomieszczeniach, cerze nie służy też zima, wiatr, ogrzewanie mieszkania (suche powietrze). Do tego krem i podkład matujący, a na to warstwa sypkiego i prasowanego pudru i... skóra w strefie T się świeci, czyli wydziela za dużo sebum. Jak to możliwe? Skóra po prostu się broni i sama próbuje wytwarzać to, czego jej nie dostarczamy. Przesuszenie skóry doprowadza do pojawiania się zmarszczek. Dlatego picie wody i odpowiednie zabezpieczanie skóry to absolutna podstawa. W naszej strefie klimatycznej jesienią czy zimą warto dodatkowo postawić na regenerację, gdyż nasza cera o tych porach roku narażona jest na wielu przeciwników swojego losu.

dsc_9217

Przez ostatnie tygodnie testowałam różne kremy Love Me Green i z przyjemnością podzielę się z Wami moją opinią.

Krem regenerujący na dzień TUTAJ

Pełni funkcję nawilżająco, odżywczą, ale też ochronną przed czynnikami zewnętrznymi. Kompleks składników przeciwdziała starzeniu i ujędrnia. Dzięki naturalnym składnikom, nie zapycha porów. W praktyce krem ma bardzo przyjemną, nietłustą konsystencję.

dsc_9224

Krem regenerujący na noc TUTAJ

Jest idealnym uzupełnieniem kremu dziennego. Wersja nocna zwykle ma nieco bogatszą konsystencję, ponieważ podczas snu nasza skóra ma ogromne właściwości regeneracyjne. Jeśli odpowiednio zadbamy o nią wieczorem i położymy się spać o logicznej godzinie, możemy się czuć tak jakbyśmy szły do kosmetyczki, ponieważ dobrze wypielęgnowana skóra z pewnością rano się odwdzięczy pełnią blasku i gładkością. Na wypoczętej i zregenerowanej skórze, każdy makijaż będzie wyglądał lepiej i będzie się dłużej utrzymywał.

Co ciekawe, zarówno wersja dzienna i nocna występuje w opakowaniach 50 ml, ale także 15 ml - to idealna wersja dla często podróżujących, tak jak my, albo dla tych którzy chcą najpierw przetestować produkt.

dsc_9207

Krem rozświetlający na dzień TUTAJ

Mój faworyt! Nawilża i chroni, fantastycznie sprawdza się pod makijażem. Ekstrakt z mleczka pszczelego, olej z lnicznika, czy ekstrakt z papai przywraca skórze blask i świeżość, która jest widoczna już po zastosowaniu. Przede wszystkim pomaga usuwać oznaki zmęczenia, co jest dla mnie ogromnym atutem.

Wszystkie kremy są godne polecenia i warto je wypróbować.  Postanowiłam to przetestować też na Kubie, który jak chyba większość mężczyzn, którzy w ogóle używają kremów, szczególną uwagę zwraca na konsystencję i zapach. Jeśli trudno się wchłania jest dla niego totalnie nie do przyjęcia. Tutaj była pełna aprobata dla produktu!

dsc_8845

Pielęgnacja uzupełniająca

To jeden z moich ulubionych punktów i zupełnie nie rozumiem, dlaczego tak wiele kobiet dobrowolnie rezygnuje z tego rodzaju produktów. Mowa o peelingach i maseczkach. Warto złuszczać i pozbywać się martwych komórek naskórka, ale nie wolno też przesadzać - zbyt częsty lub zbyt "brutalny" peeling sprawi, że skóra będzie się długo regenerowała i będzie bardziej narażona na czynniki zewnętrzne.  Ten z Love Me Green ma przyjemną konsystencję i drobinki złuszczające osadzone w delikatnym żelu. Wykonujemy 1 minutowy masaż skóry i gotowe! Peeling także występuje w dwóch pojemnościach - 30 ml i 75 ml.

dsc_8906 dsc_8924

A później czas na deser dla skóry, czyli maseczkę. Od kiedy zaczęłam używać kosmetyków do twarzy, zakochałam się w maseczkach i ich dobroczynnym działaniu. Te z Love Me Green są zachwycające - używam zarówno tej nawilżającej jak i regenerującej.

Maseczka nawilżająca TUTAJ, zawiera koktajl olejków, który dobroczynnie wpływa na skórę i sprawia, że staje się miękka i przyjemna w dotyku. Nakładamy ją najlepiej po wykonaniu peelingu na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu, pomijając okolice oczu. zostawiamy na mniej więcej 20 minut.

Maseczka regenerująca TUTAJ

Idealna dla zmęczonej cery, która wymaga szczególnej pielęgnacji. Aktywne składniki wspomagają działanie kremu i są bombą witaminową dla skóry. Taka maseczka potrafi zdziałać cuda!

dsc_9245

Love me Green

To francuska marka oferująca naturalne kosmetyki - połączenie natury i nowoczesnych odkryć nauki. Oferta marki obejmuje świetne produkty do pielęgnacji twarzy, ale znajdziemy także produkty do ciała, czy włosów (te z przyjemnością zacznę testować lada moment!). Informacje skąd twórcy marki czerpią inspiracje znajdziecie TUTAJ. Warto wspomnieć, że kosmetyki posiadają certyfikat ECO CERT. Opakowania kosmetyków są przyjazne dla środowiska i nadają się do recyklingu. Te ekologiczne kosmetyki, zawierające wyłącznie naturalne składniki aktywne, bez parabenów i szkodliwych substancji, pochodzą z ekologicznych upraw w najczystszych regionach całego świata. Są opracowane i produkowane we Francji.

dsc_9183

Love me Green na święta

Nadal szukacie prezentów dla bliskich, albo chcecie sprawić prezent sobie?? Na stronie znajdziecie też atrakcyjne zestawy TUTAJ. Z własnego doświadczenia uważam, że dobre kosmetyki to świetny pomysł na prezent. Dość uniwersalna będzie pielęgnacja ciała, ale moim faworytem jako podarunek są też peelingi i maseczki, a także produkty do demakijażu, które z pewnością sprawdzą się u większości osób. Naprawdę warto ich używać, jeśli do tej pory nie było ich w Waszych kosmetyczkach, naprawcie ten błąd - skóra podziękuję Wam za włączenie do pielęgnacji maseczek. Wszystkie naturalne kosmetyki Love me Green znajdziecie TUTAJ.

Jeśli macie ochotę przetestować kosmetyki Love me Green, lub sprawić bliskim prezent na święta mamy dla Was specjalny rabat na cały asortyment marki - 20% na hasło FAS20 🙂

dsc_9177 dsc_8843 dsc_9191 dsc_8839dsc_9220 dsc_9210 dsc_9211 dsc_8890

Ona: Uwielbiam <3

On: Fakt, kiedy zaczynasz mówić o kosmetykach,widać, że się znasz;) pewnie dlatego tak wielu osobom doradzasz:)

Ona: Nie chwal mnie tutaj!;)

23 comments

  1. Beti 12 grudnia, 2016 at 21:37 Odpowiedz

    Bardzo przydatny wpis! Ja niestety myje twarz mydłem w płynie.. i ciągle mam taką ściągnięta skórę i w tym roku zauważyłam zmarszczki…musze coś zmienić, bo oszaleje!

  2. Patrycja 12 grudnia, 2016 at 23:11 Odpowiedz

    Czekam na wiecej wpisów urodowych! Do tego wrócę jak mi się skończą dziś kupione kremy w Sephora 🙂 i może coś dla siebie wybiorę, skoro polecasz. A Ty pieknie wyglądasz! Skąd sweter? Jeśli mogę zapytac😊

  3. Asia 13 grudnia, 2016 at 09:10 Odpowiedz

    Szukałam dobrych kosmetyków naturalnych (interesuje mnie szczególnie żel do demakijażu i krem na noc) i muszę przyznać, że bardzo mnie zaciekawiłaś marką Love Me Green 🙂 A czy orientujesz się może, czy ta marka dostepna jest w jakichś sklepach stacjonarnych?
    PS. Jak zwykle śliczne zdjęcia <3

  4. Aneta P. 13 grudnia, 2016 at 10:06 Odpowiedz

    Mam cerę mieszaną i stosuję kosmetyki Ziajki Liście manuka i jestem zadowolona 😉 a tej firmy też mnie zainteresowały 😉

  5. Olga Pietraszewska 13 grudnia, 2016 at 11:17 Odpowiedz

    Super Aniu! Więcej wpisów pielęgnacyjno-urodowych poproszę! Zwłaszcza tych z kosmetykami naturalnymi 🙂 Ja przez bardzo długi czas pielęgnację twarzy ograniczałam tylko do umycia żelem i koniec. Z czasem zaczęłam systematycznie stosować też kremy, a gdy do całości dołączyło tonizowanie, które ignorowałam, zaś żel zastąpiłam olejkiem do oczyzczania i demakijażu i moja skóra wygląda tak dobrze, jak nigdy wcześniej. I jedyne z czym wciąż mam problem to pielęgnacja uzupełniająca, a zwłaszcza maseczki – wciąż o nich zapominam 🙂

  6. Michalina 13 grudnia, 2016 at 19:24 Odpowiedz

    O kosmetykach love me green pierwszy raz przeczytałam u Kasi Tusk na blogu i tez bardzo je zachwalała.Ja póki co używam nasze polskie dobre i naturalne kosmetyki Sylveco i naprawde jestem zadowolona.:) a raz za czas nakładam na twarz olej śliwkowy…..i wiem ze moja skóra na twarzy jest w dobrej kondycji:))

  7. Marta 14 grudnia, 2016 at 11:26 Odpowiedz

    Widziałam te kosmetyki na blogu Make Life Easier, tylko tam było mniej informacji. A Ty rozwiałas moje wątpliwości- muszę coś wypróbować z tej marki:) Ty i Pani Kasia to moje ulubione blogi:) bardzo lubie Twoj styl;)

  8. Magdalena 14 grudnia, 2016 at 14:36 Odpowiedz

    Postanowiłam się skusić na zestaw do włosów odżywka i szampon:) apotem spróbuję kosmetyków do twarzy 🙂 Dziękuję za ten post i pozdrawiam 🙂

  9. Aleksandra 15 grudnia, 2016 at 15:38 Odpowiedz

    Brzmi bardzo interesująco, osobiście lubię co jakiś czas zmieniać kosmetyki i testować nowe, a zwłaszcze kremy,toniki czy olejki do demakijażu. Może skuszę się na tą markę.

    Pozdrawiam
    AJ

Leave a reply