Styl sportowy, casual i elegancki - nasza kolekcja zegarków i KONKURS dla Was

am pm zegarki apart blog modowy stylizacje3

Jak już pewnie wiecie z naszego bloga, mamy z Kubą ogromny sentyment do zegarków. Sukcesywnie gromadzimy kolekcję, uwielbiamy zmieniać, dopasowywać do stylizacji. Każdy to mały skarb w kolekcji. Kiedyś pokazywałam Wam nasz zbiór, a dziś pokażę Wam nasze nowości. Nie jesteśmy przesądni, więc z przyjemnością obdarowujemy się właśnie zegarkami, bo czy może być coś piękniejszego niż wspólnie odmierzany czas? <3

Zegarek to też ważny element stylizacji mężczyzny - bo zwykle jest to też jego jedyna biżuteria. Porządne zegarki służą latami, a pewnie niektóre i całe życie (ale o tym, które przetrwały mam nadzieję, że napiszę Wam za kilkadziesiąt lat 😉 ).  Swoje egzemplarze staramy się dopasowywać do stylu, który danego dnia wybieramy, tak żeby czuć się komfortowo i żeby gadżet był spójny z aktywnościami w danym momencie.

aztorin zegarki blog modowy ania i jakub zając fashionable2

Mamy dziś dla Was inspiracje - 3 style, 3 nasze stylizacje i dopasowane do nich zegarki. Jestem ciekawa jakie są Wasze kolekcje! Ale poniżej mamy też dla Was świetny konkurs (przygotowaliśmy go wspólnie z marką Apart!!!), która ma w swojej ofercie bogaty wybór różnorodnych czasomierzy. Wszystkie znajdziecie TUTAJ.

Styl sportowy

To styl, który wybieramy dość często, kiedy choćby wybieramy się na nadmorski spacer, czy na rowerowy dzień (lub ten bardziej morderczy na siłowni, choć ze względu na liczne wyjazdy wciąż nieregularnie;) ). Styl sportowy charakteryzuje przede wszystkim ogromną wygodą, oddychające tkaniny i chyba zawsze płaskie buty, typowe dla tego stylu. Ten rodzaj ubioru może mieć dwa wymiary: jeden to ten przystosowany typowo do ćwiczeń, drugi w wersji miejskiej, bardziej spacerowej. Czasem łączymy jego elementy z casualem.

Mamy kilka egzemplarzy sportowych zegarków, które są bardzo wygodne do noszenia, ponieważ są wykonane ze specjalnego lekkiego i miękkiego tworzywa, które sprawdza się przy takich aktywnościach. Uwielbiamy swoją parkę od AM:PM - wszystkie dostępne modele i kolory znajdziecie TUTAJKuba ma też swój ulubiony model z kolekcji Aztorin, który ma piękny kolor - mnie też się bardzo podoba:) znajdziecie je TUTAJ.

stylizacja Apart zegarek am pm blog modowy ania zając11 stylizacja Apart zegarek am pm blog modowy ania zając7 stylizacja Apart zegarek am pm blog modowy ania zając10 aztorin zegarki blog modowy ania i jakub zając fashionable aztorin zegarki blog modowy ania i jakub zając fashionable6 aztorin zegarki blog modowy ania i jakub zając fashionable3 aztorin zegarki blog modowy ania i jakub zając fashionable8 am pm zegarki apart blog modowy stylizacje am pm zegarki apart blog modowy stylizacje4

(stylizacje:

Ania:  zegarek AM:PM, szorty Topshop, bluzka Massimo Dutti, top Intimissimi, buty Nike, okulary Liu Jo

Kuba: zegarek Aztorin, spodnie Tallinder, polówka Bugatti, okulary Calvin Klein, buty Lacoste)

Styl casual

Styl casual najprościej można określić jako sportową elegancję. Jest synonimem wygody, ale i klasy, ma nieformalny charakter, jednak można w nim przemycić klasyczne elementy garderoby, takie jak koszule, czy swobodniejsze marynarki. W męskim wydaniu casual to mogą być jeansy, spodnie typu chinosy, koszule (np. z podwiniętymi rękawami), ale też t-shirty (np. w połączeniu z marynarkami), swetry, czy zamszowe lub sportowe buty (lub np. tenisówki).

W damskiej wersji w casualowym wydaniu sprawdzą się jeansy, cygaretki, eleganckie szorty z marynarką i t-shirtem, koszule, klasyczne bawełniane sukienki, sweterki, obcasy, ale też mokasyny, czy baleriny. W takim wydaniu na pewno odpowiednie będą klasyczne kolory przełamane pastelami, motyw pasków (np. w wersji bieli i granatu), czy wszelkiego rodzaju niebieskości.

Nasze stylizacje to luźna forma casualu, strój na niezobowiązujące spotkanie zwieńczone spacerem. W tej wersji wybraliśmy minimalistyczne zegarki na brązowym skórzanym pasku - ja  w wersji złotej, a Kuba w srebrnej, szwajcarskiej marki Bergstern. To nowe egzemplarze w naszej garderobie i takich zegarków zdecydowanie brakowało nam w kolekcji. Wszystkie pięknie wykonane modele znajdziecie TUTAJ.

stylizacja dla pary zegarki Bestern blog moda lifestyle fashionable29 stylizacja dla pary zegarki Bestern blog moda lifestyle fashionable8 stylizacja dla pary zegarki Bestern blog moda lifestyle fashionable2 stylizacja dla pary zegarki Bestern blog moda lifestyle fashionable7 stylizacja dla pary zegarki Bestern blog moda lifestyle fashionable21 stylizacja dla pary zegarki Bestern blog moda lifestyle fashionable19

(stylizacje:

Ania: zegarek Bergstern, sweter Marella, spodnie Topshop, szpilki Kazar, torebka Michael Kors, okulary Max&co, bransoletka i kolczyki Apart (TUTAJ)

Kuba: zegarek Bergstern, spodnie Benetton, koszula Nils Sundstrom, buty Trussardi, okulary Cerutti)

Styl elegancki

Klasyczna elegancja to wymagający strój, który u niektórych sprawdzi się na co dzień, do pracy, ale będzie też odpowiedni w wersji wieczorowej. Elegancka stylizacja powinna być w pewnym sensie ponadczasowa (np. u mężczyzny zwykle jednak oznacza garnitur, koszulę, ale i szykowne dodatki takie jak krawat, poszetka, czy odpowiednie buty). Klasyczne elementy można przełamać nowoczesnymi - np. dodać ciekawe buty, torebkę, czy biżuterię. U kobiety zwykle oznacza buty na obcasie, spódnice i sukienki (choć oczywiście nie tylko).

W eleganckiej wersji Kuba uwielbia białe koszule i granatowe marynarki, do których często zakłada krawaty i praktycznie zawsze poszetki. Ja uwielbiam spódnice i sukienki, a także obcasy, więc i mnie ten styl nie jest obcy. Elegancki zegarek powinien być dobrej jakości, Wiele marek ma ciekawą historię, ale też szwajcarskie pochodzenie (nie bez powodu powstało powiedzenie "jak w szwajcarskim zegarku:) ). Nasze nowości to cudowne, ponadczasowe egzemplarze marki Albert Riele. Co ciekawe marka, którą obecnie zajął się Apart, pochodzi ze Szwajcarii i to właśnie tam ma swoją długoletnią tradycję. Powstała już w 1881 roku i jest synonimem klasy, elegancji i perfekcyjnego wykonania. Już sama forma podania jest niezwykle szykowna i sprawia, że noszenie go to prawdziwa przyjemność! Myślę, że to jedne z tych zegarków na całe życie. Moim zdaniem też cudowne jako prezent. Całą kolekcje znajdziecie TUTAJ.

stylizacja dla pary zegarki Bestern blog moda lifestyle fashionable28 albert riele zegarki blog modowy lifestyule małżeński ania i jakub zając3 albert riele zegarki blog modowy lifestyule małżeński ania i jakub zając9 albert riele zegarki blog modowy lifestyule małżeński ania i jakub zając8 albert riele zegarki blog modowy lifestyule małżeński ania i jakub zając16 albert riele zegarki blog modowy lifestyule małżeński ania i jakub zając17 albert riele zegarki blog modowy lifestyule małżeński ania i jakub zając12

A teraz czas na KONKURS!

Mamy dla Was do wygrania aż 3 pary zegarków z kolekcji AM:PM! Wystarczy, że pod tym postem zostawicie komentarz i napiszecie z kim odmierzalibyście czas wygranymi zegarkami i komu byście go podarowali!

Konkurs trwa od dziś do 7 września do północy! Wystarczy, że swoje dane zostawicie w formularzu komentarza (przynajmniej imię i adres mailowy - konieczne). Jeśli macie ochotę możecie udostępnić post z naszego facebooka na swoim facebooku i/lub instagramie (wtedy także możecie zostawić link w komentarzu).

Możecie także polubić nasz profil na facebooku TUTAJ i instagramie TUTAJ

Regulamin konkursu znajdziecie tu: REGULAMIN KONKURSU PROMOCYJNEGO - www.fashionable.com.pl.

Marka Apart zastrzega sobie dowolność w wysłaniu kolorów par zegarków, jednak możecie zasugerować swoje wymarzone kolory w komentarzu. Wszystkie zegarki AM:PM możecie obejrzeć TUTAJ. Konkurs dotyczy tego modelu:

konkurs

Wyniki konkursu:

Poszaleliście! Ponad 500 komentarzy sprawiło, że musiałam poświęcić kilka godzin na Cyprze, żeby wybrać zwycięzców:) było to bardzo bardzo trudne, ale dziękuję wszystkim za wzięcie udziału i piękne odpowiedzi! Jednocześnie zwłaszcza tym, którym się nie udało przypominam, że na blogu czeka jeszcze jeden konkurs, w którym do wygrania są cenne bony do aż kilkuset sklepów internetowych - konkurs znajdziecie TUTAJ - i trwa już tylko do piątku, a zgłoszeń jest znacznie mniej niż tutaj, więc szanse są większe;) a ja bardzo chętnie Wam je przekażę:)

Nie przedłużając, ogromnie gratulujemy zwycięzcom i życzymy Wam, żeby nowe zegarki odmierzały już tylko wspaniały czas!

  1. CREATIVEBARBARA

"Wygrany zegarek w kolorze granatowym podarowałabym mężowi Michałowi z okazji jego 30-tych urodzin. Dlaczego ten kolor i wzór? Ponieważ lubi ten kolor i często wybiera sportowy strój.
Dla mnie również byłby to prezent z okazji 30-tych urodzin, a sportowego zegarka jeszcze nie posiadam.... (...)

2. KLAUDIA

Zegarek podarowałabym oczywiście mojemu narzeczonemu, żebyśmy mogli wspólnie odliczać czas do naszego wielkiego dnia- Ślubu 🙂 Nosząc mój biały zegarek ( symbol bialej sukni ślubnej) i granatowy mojego Narzeczonego (granatowy garnitur), byłby to dla nas świetny symbol przypominający czasy narzeczeństwa 🙂 (...)

3. Marzena

Czas odmierzałabym z moją córką! Podarowałabym jej też taki zegarek, bo wiem, że sprawiłabym jej tym ogromną radość;) Uwielbiamy chodzić razem na zakupy i mieć podobne rzeczy lub takie same w różnych kolorach, którymi się później wymieniamy  🙂 Odmierzałybyśmy czas do wspólnych spotkań, zakupów i długich rozmów telefonicznych, bo mamy to szczęście, że oprócz mamy i córki jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami (...)

Wszystkie szczęśliwe panie poproszę o maila w raz z adresem do wysyłki na ania@fashionable.com.pl 🙂 mail tradycyjnie będzie zweryfikowany podanym mailem w formularzu:)

Jeszcze raz gratulujemy i pozostałych zapraszamy na kolejny konkurs TUTAJ  - (do wygrania cenne bony do wiele sklepów, między innymi Zalando, Douglas, Sephora, Pandora, Smyk, Empik, Sarenza, Asos i wiele wiele innych!).

albert riele zegarki blog modowy lifestyule małżeński ania i jakub zając22 aztorin zegarki blog modowy ania i jakub zając fashionable10 aztorin zegarki blog modowy ania i jakub zając fashionable11 stylizacja Apart zegarek am pm blog modowy ania zając5 stylizacja Apart zegarek am pm blog modowy ania zając8 aztorin zegarki blog modowy ania i jakub zając fashionable4 aztorin zegarki blog modowy ania i jakub zając fashionable7 aztorin zegarki blog modowy ania i jakub zając fashionable9 stylizacja męska blog modowy ania i jakub zając buty lacoste stylizacja Apart zegarek am pm blog modowy ania zając6 stylizacja Apart zegarek am pm blog modowy ania zając4 stylizacja Apart zegarek am pm blog modowy ania zając9 stylizacja dla pary zegarki Bestern blog moda lifestyle fashionable22  stylizacja dla pary zegarki Bestern blog moda lifestyle fashionable26 stylizacja dla pary zegarki Bestern blog moda lifestyle fashionable6 stylizacja dla pary zegarki Bestern blog moda lifestyle fashionable23 stylizacja dla pary zegarki Bestern blog moda lifestyle fashionable albert riele zegarki blog modowy lifestyule małżeński ania i jakub zając7 albert riele zegarki blog modowy lifestyule małżeński ania i jakub zając albert riele zegarki blog modowy lifestyule małżeński ania i jakub zając15 my koncert Jose carreras sopot albert riele zegarki blog modowy lifestyule małżeński ania i jakub zając20

Ona: Odmierzamy czas i czekamy na Wasze odpowiedzi!

On: No to czas start!

ps. a jeśli chcecie być na bieżąco i kiedy nie ma nas na blogu, to jesteśmy na facebooku TUTAJ i instagramie TUTAJ. Dzięki nowej aplikacji na instagramie wrzucamy też krótkie filmiki, które znikają po 24 godzinach:)

 

 

508 comments

    • Wiktoria 2 września, 2016 at 09:10 Odpowiedz

      Odmierzałabym czas z moim ukochanym mężem i najlepszym przyjacielem, za którym straznie tęsknię, bo dzielą nas setki kilometrów 🙁

    • MAGDALENA 3 września, 2016 at 09:30 Odpowiedz

      Czas odmierzałabym z NIM, bo w końcu do końca życie będę przy jego boku. Będziemy razem odliczać godziny, minuty, sekundy do najważniejszych i najwspanialszych chwil w naszym życiu. Już widzę oczami wyobraźni te SMS, kiedy siedzę w pracy „Kochanie jeszcze godzina i urlop!” „Dziubek za 72 godziny nasz ślub” . Oczywiście zegarek trafił by na rękę mojego mężczyznę, on podarował mi zaręczy pierścionek i kupił obrączki ja mu podaruję zegarek. ( może w koń przestanie się tak spóźniać 🙂 ).

    • ANKA 3 września, 2016 at 20:23 Odpowiedz

      Ten czas poświęciłabym na planowanie cudownych egzotycznych wakacji z moją przyjaciółką, która jest bardzo spóźnialska i można by jej podarować zegarek – wtedy tak bez wytykania spóźnialstwa, jako super wygrana z konkursu – wprost dla najlepszej na świecie koleżanki !!!

    • Karolina 4 września, 2016 at 00:08 Odpowiedz

      Czas odmierzalabym z maskotką Kota Budzika, którego wszyscy dobrze znamy z poranków w TVP1. Dostałam go od mojej siostry na 18 urodziny, żeby budził mnie do szkoły jak sobie zaśpie. To właśnie jej chciałabym podarować w podziękowaniu zegarek, bo Kot Budzik od niej kilkanascie razy mnie uratował przed spóźnieniem się na lekcje, a teraz budzi mnie na zajęcia na studia =)

    • Agata 5 września, 2016 at 11:36 Odpowiedz

      Do pełni szczęścia rodzinnego, potrzeba mi zdrówka dla synka mojego. Odmierzam więc czas i czekam wytrwale, na nową wątróbkę – choć można oszaleć. A gdy nadejdzie już w końcu ta chwila , Anteczek znow życie otrzyma w prezencie. Zegarki te oddam na aukcje dla chorych. Z pewnością tam trafia w powołane ręce😊

    • Natalia 5 września, 2016 at 15:42 Odpowiedz

      podarowałabym zegarek mojemu kochanemu tacie, bo pomimo tego, że jest niby wielce dorosły (to dalej dzieciak z 40 na karku) to zawsze się spóźnia. Mając taki zegarek na ręce przypominałby sobie zarówno o mnie jak i o całym świecie. Plan idealny

  1. Ola 31 sierpnia, 2016 at 19:23 Odpowiedz

    Odmierzalabym czas do pierwszych odwiedzin mojej córeczki w nowej szkole. Wciąż pyta mnie kiedy to będzie dodając, że trochę się denerwuje i trochę nie może się doczekać. A ma 6 lat:-)

  2. Mara 31 sierpnia, 2016 at 19:29 Odpowiedz

    Ale super! Muszę się koniecznie zgłosić! I przepięknie wyglądacie 🙂 bardzo stylowo nawet w sportowej wersji. Jesteście super inspiracją!

  3. Monika 31 sierpnia, 2016 at 19:37 Odpowiedz

    Przepiękny zegarek, który odmierzałby czas do mojego pierwszego (i mam nadzieję ostatniego) wesela. Byłaby to również przepiękna niespodzianka dla mnie, a drugi zegarek byłby wymarzonym prezentem dla mojego przyszłego Pana Męża 🙂

  4. Emilia 31 sierpnia, 2016 at 19:42 Odpowiedz

    Uwielbiam zegarki jako dopełnienie codziennych stylizacji, to taka przysłowiowa wisienka na torcie. Zegarków, tak jak butów i torebek nigdy za wiele. Pytanie z kim odmierzałabym czas wygranymi zegarkami. Oczywiście z moim mężem, moją miłością, mężczyzną, który jest moją opoką, wsparciem, inspiracją. Odmierzalibyśmy kolejne wspólne piękne chwile. I mam nadzieję, że takich będzie jak najwięcej. A komu bym podarowała wygrany zegarek, oczywiście, co nie będzie chyba zaskoczeniem, mojemu mężowi. Uwielbiam mu dawać prezenty, chociaż on i tak woli dawać je mnie, a na pytanie „co chciałbyś dostać w prezencie” zawsze odpowiada „ja mam już wszystko… mam Ciebie”.

  5. Ewelina 31 sierpnia, 2016 at 19:56 Odpowiedz

    Dzień dobry! 🙂

    Tymi zegarkami odmierzałabym czas z moim ukochanym Chrzestnym, który wciąż nie może się nadziwić jak ten czas szybko ucieka i że przestałam już być jego małą córą! Miałabym okazję odwdzięczyć się mu za każdy prezent oraz oczywiście każdą poświęconą mi chwilę. 🙂

  6. Paulina Wróbel 31 sierpnia, 2016 at 20:07 Odpowiedz

    Czas odmierzam zawsze z moim mężem i dziećmi ,którzy są dla mnie inspiracją kazdego dnia ,sensem życia i miłością po brak oddechu😀
    Zegarek w mojej garderobie musi być obecny
    Pozdrawiam Was serdecznie i życzę cudnego wieczoru
    Paulina

  7. Iwona 31 sierpnia, 2016 at 20:17 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas do wakacji bo kocham podróże, a podarowałabym siostrze bo idealnie pasowałby do jej sportowego stylu życia:) Udostępnione na fb Iwona Maciaszek;)

  8. Monika 31 sierpnia, 2016 at 20:22 Odpowiedz

    Cudowne zegarki☺ zegarek oczywiście podarowałabym mężowi,z którym również odmierzałabym wspólnie spędzany czas. Zegarek idealnie wkomponowałby się w styl mojego męża. Tym bardziej ,że Jego aktualny zegarek pamięta jeszcze czas komunii św. ☺☺☺ drugi zegarek oczywiście byłby dla mnie abyśmy tworzyli zgrany duet.

  9. Aga 31 sierpnia, 2016 at 20:24 Odpowiedz

    Moja siostrzenica Daria jest w moim życiu jedną z najważniejszych osób dlatego właśnie z nią chciałabym odmierzać czas. Każde spotkanie z nią daje mi zawsze dawkę pozytywnej energii, młodzieńczy luz i beztroskie szaleństwo🙅🙆👯❤👱👍

  10. Magdalena 31 sierpnia, 2016 at 20:28 Odpowiedz

    Zegarki to moja słabość – są wyjątkowym uzupełnieniem nawet najprostszej stylizacji <3 Teraz spodziewamy się z mężem synka Stasia – myślę, że doda nam on tyle energii i przyspieszy tempo, że będzie trzeba chodzić jak w zegarku !! dosłownie 🙂 Odmierzałabym czas z moim najwspanialszym Mężem – za parę dni obchodzimy pierwszą rocznicę ślubu więc dla nas byłby to miły prezent. Pozdrawiamy uroczą parę i życzymy wiele pięknych chwil odmierzanych zegarkami (chociaż czasami warto się zatrzymać) 😉

  11. Ewa 31 sierpnia, 2016 at 20:28 Odpowiedz

    Aniu, stare przysłowie mówi, że szczęśliwi czasu nie liczą… Myślę jednak, że zegarek pomaga nam ten czas wykorzystać do maksimum. Pozwala sprawdzić, ile jeszcze porannych minut przed wyjściem do pracy, mogę poświęcić na kawę i rozmowę z mężem. Pomaga nie spóźnić się na niespodziewaną randkę w środku tygodnia, kiedy mąż widząc moje zmęczenie proponuje obiad na mieście. Pomaga nie przegapić pory naszego ulubionego serialu. Można go dać w prezencie ukochanej osobie, grawerując z tyłu ważną dla Nas datę. Szczęśliwi czasu nie liczą, ale ja cenię każdą minutę bo nie wiem ile ich jeszcze przed nami.

  12. Agnieszka 31 sierpnia, 2016 at 20:30 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym z Moim Księciem ( czyli z moim Mężem), a w sobotę obchodzimy 5 rocznicę ślubu i to było przecudowne 5 lat. Przepiekny czas, w którym uwiliśmy własne gniazdko, urodziło nam sie dwóch synków:) Mamy nadzieję, ze następne 50 lat bedzie rownie cudnym czasem i fajnie byloby go odmierzac takimi samymi zegarkami:)) (p.s. ostatnio granat nam chodzi po głowie ;))

  13. Kasia 31 sierpnia, 2016 at 20:41 Odpowiedz

    Nie chce odmierzac czasu, chce być w tej chwili w której jestem z ukochanym mężem i dziećmi. Chciałabym przestać żyć przyszłością a cieszyć się danym momentem. Zegarek sprawi, że będziemy razem z mężem wiedzieli która jest godzina.. tylko tyle bez odmierzania i czekania.

  14. Iwona 31 sierpnia, 2016 at 20:46 Odpowiedz

    Wygranymi zegarkami odmierzałabym czas wraz z moim Narzeczonym, każda nasza wspaniała chwila zbliża nas do siebie a także do naszego ślubu. Niedługo sesja narzeczeńska mega cudownie byłoby wystąpić w nowych zegarkach 😉

  15. Ewa 31 sierpnia, 2016 at 20:53 Odpowiedz

    Odmierzany czas najchętniej spędziłbym z Wami-moją ulubioną parą blogerów!Mam nadzieję, że wtedy czas nigdy by się nam nie skończył!Chętnie spotkałabym się z Wami, choć pewnie czas pędziłby jak szalony na inspirującej rozmowie!
    Na pożegnalny prezent podarowałabym właśnie Wam trochę czasu, ponieważ ciągle narzekacie na jego brak!Wówczas powstałoby jeszcze więcej świetnych postów i rewelacyjnych zdjęć!😀

    Pozdrawiam,Ewa

  16. creativebarbara 31 sierpnia, 2016 at 21:00 Odpowiedz

    Wygrany zegarek w kolorze granatowym podarowałabym mężowi Michałowi z okazji jego 30-tych urodzin. Dlaczego ten kolor i wzór? Ponieważ lubi ten kolor i często wybiera sportowy strój.
    Dla mnie również byłby to prezent z okazji 30-tych urodzin, a sportowego zegarka jeszcze nie posiadam. Ten w kolorze miętowym byłby idealnym prezentem urodzinowym.
    Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia😊
    Basia
    barbara.amonowicz@wp.pl

  17. Marzena 31 sierpnia, 2016 at 21:08 Odpowiedz

    To, co możesz podarować drugiej osobie najcenniejszego, to jest Twój CZAS! Jest to dar bezpowrotny, jedyny, niepowtarzalny…Czas, który minął w moim małżeństwie, to zaledwie 4 lata, ale 17 września mija z kolei 8 lat, od kiedy jesteśmy parą, od kiedy czas oboje postanowiliśmy dzielić na pół, pozostając prawie połowę z tego czasu związkiem na odległość. Do dziś jak wspominam każde nasze spotkanie, to czas, tylko czas, wspólnie spędzony czas był dla nas NAJCENNIEJSZY! Dzisiaj, gdybym zastanawiała się, co podarować mojemu Mężowi, to byłby czas…moim życzeniem jest, aby mnożyć ten poświęcony czas jeszcze przez wysoki iloczyn…wspólnie spędzonych, kolejnych lat. Choć ponoć szczęśliwi czasu nie liczą, to wielką radość sprawiłoby nam, odmierzanie go wspólnie w taki piękny sposób:) Pozdrawiam serdecznie gratulując pięknych wspólnych fotek:)

  18. Ola 31 sierpnia, 2016 at 21:26 Odpowiedz

    A ja dałabym zegarek mojemu ukochanemu mężowi aby przychodził na czas na obiad! Michal tak uwielbia swoją pracę, że zapomina o takich przyziemnych sprawach. Od 4 lat codziennie do niego dzwonie z przypomnieniem, że obiad na stole ;). Może gdyby miał zegarek sportowy (eleganckie ma, ake takich do pracy nie nosi), to pilnowałby czasu ;)).

  19. Paulina 31 sierpnia, 2016 at 21:26 Odpowiedz

    Czas najchętniej odmierzałabym z moją najlepszą przyjaciółką, lecz los chciał inaczej i mi ją odebrał. Natomiast teraz jedyną osobą z którą chcę odmierzać czas, to mój wymarzony, ukochany, najdroższy i wspaniały narzeczony. Marzą nam się takie same zegarki by odmierzać czas do wspólnych pięknych chwil i wspólnego życia, bo ono jest dla nas najważniejsze. Nasze wymarzone i pasujące do nas kolory to biały z niebieskimi wskazówkami oraz granatowy ze srebrnymi wskazówkami. Serdecznie pozdrawiamy. Paulina

  20. Klaudia 31 sierpnia, 2016 at 21:29 Odpowiedz

    Zegarek podarowałabym oczywiście mojemu narzeczonemu, żebyśmy mogli wspólnie odliczać czas do naszego wielkiego dnia- Ślubu 🙂 Nosząc mój biały zegarek ( symbol bialej sukni ślubnej) i granatowy mojego Narzeczonego (granatowy garnitur), byłby to dla nas świetny symbol przypominający czasy narzeczeństwa 🙂

  21. Robert 31 sierpnia, 2016 at 21:50 Odpowiedz

    Czas odmierzałbym wraz z moją narzeczoną, żebysmy w gąszczu przygotowań ślubnych nie spóźnili się na własny ślub, a przecież szczęśliwi czasu nie liczą 🙂

  22. Natalia 31 sierpnia, 2016 at 22:00 Odpowiedz

    Czas od 6 lat odmierzam razem z M. Oboje mamy 22 lata, od 10 lat się znamy, 6 lat jesteśmy razem. Za 2 lata będziemy się znali połowę naszego życia. Następnie będziemy odliczać dni do ślubu, dni do powiększenia rodziny. A to wszystko przeżywamy razem. Mam nadzieję, że do końca życia będziemy mogli odliczać lata, miesiące, dni WSPÓLNIE 🙂

  23. ŁUKASZ 31 sierpnia, 2016 at 22:04 Odpowiedz

    Podarowałbym go swojemu przyjacielowi który zatrzymuje czas wtedy gdy trzeba a który na codzień ucieka nam bardzo szybko. „Czas jest jak życie i to my sprawiamy jak on mija” Pozdrawiam 🙂

  24. Magda 31 sierpnia, 2016 at 22:13 Odpowiedz

    Czas tak szybko płynie, zwłaszcza w obecnych czasach, ciągle nam go brakuje, a to na spotkania z przyjaciółmi, a to na odwiedziny u Dziadków, a to na własne przyjemności, hobby czy sport, aż wreszcie na rozmowy z najbliższymi. Chciałabym aby czas trochę zwolnił, abym zawsze miała go dla przyjaciół, rodziny oraz dla mojego narzeczonego. I to właśnie Jemu chciałabym podarować zegarek – może On właśnie dlatego zawsze się spóźnia, bo nie nosi zegarka 😉? To właśnie z Dominikiem chciałabym dzielić czas za pomocą tych pięknych zegarków.

  25. Paulina 31 sierpnia, 2016 at 22:39 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym z moją najcudowniejsza Przyjaciółką, lecz zabrakło go nam by dalej wspólnie odmierzać go takimi samymi zegarkami (a kochałyśmy używać w stylizacjach tych samych elementów), drugi zegarek podarowałabym jej siostrze byśmy mogły obydwie wspominać ta wspaniałą Osóbkę, ponieważ takie zegarki kojarzą nam się właśnie z Nią. Owe zegarki na pewno pomogły by nam z czasem stworzyć nową przyjaźń i odliczać jej wspaniałe chwile.

  26. Joanna 31 sierpnia, 2016 at 22:40 Odpowiedz

    Z pewnością podarowalabym taki zegarek mojemu narzeczonemu. Poznaliśmy sie 2 lata temu. W tym roku ma 30-te urodziny co oznacza nie tylko huczna zabawę ale tez to, że błądził w życiu w samotności przez 28 lat 😇. Aktualnie mamy piękna czteromiesięczna córeczkę i mały domek na obrzeżach miasta. Czas odliczamy już od dawna nie tylko w kalendarzu, ale i na palcach do naszego przyszłorocznego ślubu 💏 Niesamowite jest to jak bardzo nasze życie zmieniło sie w ciagu tych dwóch lat 👨‍👩‍👧 Życie goni nas do przodu a zegarek może zatrzymać najpiękniejsze chwile choć na chwile. Pozdrawiamy 😊

  27. Magda 31 sierpnia, 2016 at 22:41 Odpowiedz

    Witaj Aniu, witaj Kubo. Wygrane zegarki podarowalabym moim córeczkom, odliczalyby czas do powrotu mamy i taty z pracy. Starsza córka, Natalia od jutra zaczyna nauke w I klasie szkoly podstawowej, idealny prezent na start:))) Pozdrawiam.

  28. Natalia Kowalczyk 31 sierpnia, 2016 at 23:04 Odpowiedz

    Wygrane zegarki nosiłam bym razem z moim ukochanym Marcinem , chcialabym mu podziękować nim za czas spedzony razem, oraz te wszytkie chwile które poświęcił mi podczas mojej rekonwalescencji, a także móc odmierzać tymi zagarkami każdą cenną minutę życie które mamy…

  29. Edyta 31 sierpnia, 2016 at 23:17 Odpowiedz

    Jako, że dziś tyle czasu swojego podarował mi Przyjaciel, który cierpliwie słuchał, rozumiał i ..był przede wszystkim, to myślę, że z nim bym podzieliła się zarówno wyjątkowym zegarkiem jak i swoim czasem…

  30. Edyta 31 sierpnia, 2016 at 23:54 Odpowiedz

    Naprawdę dobre stylizacje 🙂
    Zegarek na pewno podarowałabym mojemu chłopakowi żebyśmy mogli wspólnie odmierzać czas do naszych spotkań. Taki model byłby idealny, ponieważ jest utrzymany w stylu sportowym, a mój ukochany jest sportowym zapaleńcem. Od kilku już lat trenuje kalistenikę i street workout 🙂 Ponadto, nasza pierwsza randka odbyła się na siłowni, na którą musiałam pójść, bo inaczej bym się z nim nie umówiła 😀 Kto by się spodziewał, że też zostanę fanką siłowni i dziewczyną mojego chłopaka? Nikt, a już na pewno żadne z nas 😀 Dlatego też styl sportowy jest nam obojgu bardzo bliski i jakby nie było sport ma dla nas duże znaczenia, zwłaszcza, że niespodziewanie nas połączył :))

  31. Asia 1 września, 2016 at 00:40 Odpowiedz

    Tak cudne zegarki podarowalabym moim ukochanym teściom aby mogli pilnować czasu miedzy kolejnymi odwiedzinami u nas. Gorąco wierzę, że taki prezent dla pary pozwoliłby im znowu odnaleźć drogę do siebie, ponownie sie blizyć i tak jak przed laty odmierzać czas wspólnie spędzanych chwil. Bardzo im w tym kibicujemy.

  32. Adrianna Fliszewska 1 września, 2016 at 01:21 Odpowiedz

    Jestem dziewczyną marynarza i mam wrażenie, że czas lubi płatać nam figle – gdy mój marynarz jest na statku wszystko zwalnia i samotne tygodnie ciągną się w nieskończoność. Powroty są cudowne, ale tuż po nich czas przyspiesza i zwalnia dopiero wtedy, gdy nadchodzi termin wejścia na statek. Potrzebujemy zegarków, które pomogą nam w kontroli nad czasem – razem dopilnujemy, żeby nie stracić ani minuty ze wspólnie spędzonych chwil!

  33. Dorota K 1 września, 2016 at 02:03 Odpowiedz

    Te śliczne zegarki podarowałabym na zbliżające się urodziny wnuczce i wnukowi, żeby nie spóźniali się do nowej szkoły i żeby pamiętali, że babci Dorotce też czas ucieka i warto ją odwiedzić. :)))

    PS. Śliczne zdjęcia 🙂

  34. Ania 1 września, 2016 at 07:35 Odpowiedz

    Niesamowicie spodobał mi się ten zegarek ze stylizacji casualowej, dlatego „damski” podarowałabym samej sobie. My kobiety w pewnym okresie naszego życia zapominamy, że równie ważne jak praca, rodzina, dzieci i obowiązki są też chwilę podarowane samej sobie. Czas dla siebie nawet jeśli trwa tylko kilka minut to najlepszy prezent jaki możemy sobie dać. Męską wersję podarowałabym mojemu tacie, który na emeryturze podjął się nowego zajęcia- opieki nad wnuczką czyli moją córeczką. Dzięki zegarkowi mógłby odmierzać wspólnie spędzony czas no i zawsze i w każdym miejscu mógłby powiedzieć wnuczce za ile mama wróci z pracy. Poza tym mój tata jest wielkim miłośnikiem zegarków, ale jego kolekcja to głównie stare radzieckie „kieszonkowce”. Myślę że ten byłby prawdziwą perełką w tej kolekcji.

  35. AGATA 1 września, 2016 at 07:46 Odpowiedz

    Większość osób pisze, że odmierzała by czas ze swoim przyjacielem/chłopakiem/narzeczonym/mężem 🙂
    A ja przez komentarz powiem, że czas otrzymanymi zegarkami odmierzałabym ze… swoimi rodzicami!
    Byłby to dla Nich cudowny prezent za trudy i poświęcenia oraz liczne wyrzeczenia, ktore włożyli w wychowanie mnie 20letniej zdrowej dziewczyny i wychowanie mojego 28letniego brata z zespołem Downa.
    Oboje razem z bratem kochamy naszych rodziców nad życie, chociaż czasami zdarzają się nam gorsze momenty, to zawsze jesteśmy dla siebie wsparciem, zawsze wiem że możemy na nich polegać w każdej złej czy dobrej sytuacji i oni (w odróżnieniu od przyjaciela/chłopaka/narzyczonego/męża) nigdy nas nie zawiodą 🙂
    P.S a wiadono jak to jest z niektórymi facetami 😉
    Moi rodzice na pewno ucieszyli by się z eleganckich zegarków, bo sami są cudowną, kochającą się i elegancką parą.
    Właśnie te zegarki świetnie uzupełniły by ich styl 🙂

  36. Ilona 1 września, 2016 at 08:49 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas do każdego sukcesu mojej córki, do każdego momentu gdy pojawia się uśmiech na jej twarzy , do każdej chwili która ją cieszy, do … odmierzałabym czas po to by jak najwięcej tego czasu spędzić z nią ale i swoimi najbliższymi. Podarowałabym te zegarki NAM…abyśmy nie zapominali, że rodzina i wspólne bycie to największy skarb jaki możemy posiadać.

  37. AgA 1 września, 2016 at 10:26 Odpowiedz

    Jestem osobą bardzo ceniącą więzi rodzinne. Z Mężem pochodzimy z 2 różnych miast a mieszkamy w Warszawie więc regularnie co 2-3 tygodnie odwiedzamy zarówno moich Rodziców jak i Teściów. Jako, że szczęśliwi czasu nie liczą zegarek podarowałabym mojemu kochanemu Tacie, który zawsze z niecierpliwością czeka na nasz przyjazd. Możecie się domyślać ile miesięcznie pokonujemy samochodem kilometrów jeżdżąc na trasach Warszawa Toruń, Warszawa Olsztyn. W tych wyjazdach dzielnie wspiera nas mój Tata sprawdzając czasy przejazdów 🙂 i pilnując abyśmy zawsze spokojnie i bezpiecznie dotarli do celu. Ciemno granatowy zegarek z pewnością by mu to ułatwił :).

  38. Justyna 1 września, 2016 at 10:35 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas podarowanymi zegarkami z moim Mężczyzną życia i to jemu właśnie ofiarowałabym jeden zegarek. Niestety przeżyliśmy bardzo ciężkie chwile, gdyż to jego choroba odmierzała nasze wspólne chwile, bez naszej zgody… Bywały chwile załamania, smutku i złości, ale ciągła wiara doprowadziła do tego, że ten czas udało nam się wspólnie zatrzymać i wygrać walkę z rakiem! Od tej pory odmierzamy czas, ale całkowicie po swojemu, we własnym tempie i stylu! 🙂 Wszystko jest na dobrej drodze. Taki prezent przypominałby nam, że życie jest ulotne, ale z drugiej strony właśnie wręcz zachęcał do brania „garściami” tego, co ofiaruje nam każdy dzień 🙂
    Mi zdecydowanie czas płynąłby wolno w zegarku o białym kolorze ze wstawkami, Jemu natomiast w całkowicie granatowym 😉
    Pozdrawiam, Justyna
    PS. Mail załączony w formularzu.

  39. Weronika 1 września, 2016 at 10:37 Odpowiedz

    Ja odmierzałabym czas do spotkania z moją najlepszą przyjaciółką, chrzestną mojego synka, a zegarek podarowałabym właśnie jej, by wreszcie nauczyła się czytać godzinę z normalnego zegarka 😉 i żeby zawsze była u nas na czas.

  40. Paulina 1 września, 2016 at 11:10 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym oczywiście z moim facetem 🙂 Jako że za dwa tygodnie obchodzi urodziny to taki zegarek byłby idealnym prezentem. A dla mnie przydałby się, aby się w końcu nie spóźniać, gdyż mój facet wciąż narzeka że nie mogę się nigdy wyrobić na czas 😛

  41. Kasia 1 września, 2016 at 11:14 Odpowiedz

    Wygrany zegarek podarowałabym mojemu mężowi, który 5 dni temu skończył 40 lat. Byłaby to dla niego wielka pamiątka biorąc pod uwagę okrągłą rocznicę urodzin ☺. To właśnie z moim mężem chciałabym odmierzać czas i patrzeć jak rośnie nasza córeczka, jak „rośnie” nasz wspólny dom, w którym mam nadzieję, że niedługo zamieszkamy i będziemy odliczać kolejne lata. Razem. Jak najdłużej.

  42. Paulina Grygiel 1 września, 2016 at 11:17 Odpowiedz

    Piękne zdjęcia 🙂

    Podarowałabym zegarek mojemu mężczyźnie, który jest pochłonięty remontem naszego nowego mieszkania.
    Bardzo dużo czasu w nim spędza. Codziennie, w każde południe żebyśmy mogli w końcu razem zamieszkać. Niedawno mieliśmy rocznicę i chciałam kupić mu zegarek, niestety przez ten remont nie robiliśmy sobie prezentów bo zjada on nas finansowo i obiecałam sobie, że po na pewno mu go sprawię 🙂 Zegarek dostałby ode mnie po remoncie aby zacząć od nowa odmierzać wspólny czas, bo zaczniemy nowe, wspólne życie w nowym, pięknym mieszkaniu w które wkłada bardzo dużo wysiłku i poświęca mnóstwo czasu.

  43. Kasia Danek 1 września, 2016 at 11:24 Odpowiedz

    Choć szczęśliwi czasu nie liczą to żeby nie zapomnieć o ważnych datach, na przykład o zbliżającej się rocznicy ślubu czy urodzinach, czas będę odmierzać z moim kochanym mężusiem i to właśnie jemu podarowałabym ten zegarek przeznaczony dla płci męskiej <3
    A że 24 września właśnie urodziny obchodzi – prezent miałabym idealny [i po raz pierwszy "z bańki"!] 😉

    Pozdrawiam,
    Kasia

  44. Sylwia 1 września, 2016 at 11:37 Odpowiedz

    Z przyjemnością odmierzałabym czas do Największej i Najpiękniejszej podróży mojego życia, którą będzie mój ślub :). Każdy człowiek ma odpowiedni dla siebie czas trwania życia, z którego trzeba w pełnie skorzystać. Najcudowniejsze w życiu jest poznać zupełnie obcą osobę, obdarzyć ją zaufaniem, szacunkiem i miłością, w świecie kiedy inni ludzie zabiegają o dobra materialne bądź też niszczą swoje życie upadając… Dla mnie Najważniejszym darem jest wzajemna miłość. Razem z moim Ukochanym chcę wspólnie iść przez życie i odmierzać nasz wspólny czas !

  45. An.Ka Love Domowe 1 września, 2016 at 11:42 Odpowiedz

    Podobnie jak Wy nie wierzę w przesądy dotyczące obdarowywania się zegarkami. Dlatego bez obaw podarowałabym to sportowe cudo mężowi, żebyśmy razem mogli odmierzać czas do wspólnych chwil po każdym dniu pełnym pracy…do hałasu, który wypełnia dom po powrocie dzieci z przedszkola i szkoły…do pełnych śmiechu spotkań z przyjaciółmi…do romantycznych spotkań przy lampce wina tylko we dwoje…do świętowania kolejnych rocznic, urodzin, świąt przy których nigdy nie brak radości i łez wzruszenia…

  46. Marzena 1 września, 2016 at 11:49 Odpowiedz

    Cudowny czas odmierzałabym oczywiście z mężem. Przynajmniej w teorii ponieważ 12 września na świat przyjdzie nasz wyczekany synuś i może nie być nam dane ciągle spogladanie na zegarek, ponieważ będziemy podporzadkowani jego rytmowi i mamy zamiar całkowicie poddać się temu wyjatkowemu czasowi który na szczęście będziemy mogli spędzić we trójkę. Oczywiście te prześliczne zegarki umilały by nam ten wyjątkowy czas jaki przyjdzie nam spędzić i były by dopełnieniem szczęścia!! A Twój kolor Aniu zegarka ten turkus jest po prostu obłędny! Pozdrawiam was ciepło jesteście świetnym małżeństwem! 😊

  47. Ania 1 września, 2016 at 11:54 Odpowiedz

    W tym roku obchodzimy z moim najwspanialszym mężem naszą 10 rocznicę poznania 🙂 miałabym idealny prezent dla nas 🙂 mąż mój kocha granaty, ja biele i szarości, jednak każdy tak piękny zegarek miło nam będzie na rękach gościć 🙂 razem odmierzalibyśmy czas wspólnej miłości oraz tego jak nasza córeczka szybko nam rośnie. Ma już osiem miesięcy, a niedawno ja urodziłam. Czas leci nieuchronnie, nie warto ciągle patrzeć na zegarek. Jednak są takie moment, kiedy warto mieć go przy sobie. Nasza Ola urodziła się o 11:50:-) ciekawe o której postawi pierwsze kroki?:-)

  48. Kinga 1 września, 2016 at 12:04 Odpowiedz

    Ja odmoerzalabym ten czas z moim A 😍 Czas od wyjazdu do wyjazdu – choc oboje kochamy nasza (wspolna) prace to uwielniamy wyjezdzac I zwiedzac swiat, wiec czy jest cos lepszego niz poznawanie swiata razem I odliczania godzin do kolejne podrozy?😊😀

  49. Gosia 1 września, 2016 at 12:12 Odpowiedz

    Cudownie wyglądacie! Jesteście wspaniała inspiracją! Pięknie wszystko dobrane! Mój mąż obchodzi wkrótce 35 lat i chyba przekonałas mnie do zegarka 🙂 przyjrzę się tym Alberta Riele:) bo są niesamowicie eleganckie i pięknie zapakowane!

  50. Asia i Laura 1 września, 2016 at 12:27 Odpowiedz

    Rety!
    Nawet nie wiecie jak Łukasz przegląda Wasze wpisy, na których są zegarki! On jest wielkim fanem zegarków, ale chwilowo może o nim pomarzyć. I tak sobie ten mój facet marzy i marzy… Wiem, że teraz mamy mało czasu i rzadko poświęcamy sobie czas, jednak jestem pełna nadziei, że niebawem się to zmieni.
    01.10 ma urodziny, ale to byłoby zbyt banalne podarować mu jego wymarzony prezent z okazji urodzin, dlatego też otrzymałby go ode mnie… bez okazji. Tak po prostu. Żeby pamiętał, że te dwie dziewczyny, co siedzą w domu i na niego czekają, wciąż go kochają!
    P.S.
    I żeby się mi chłopak spóźniać przestał 😛

  51. Monika 1 września, 2016 at 12:48 Odpowiedz

    Oczywiście z osobami, które są najważniejsze w moim życiu – moim mężem i córeczką Ivi, każdą godzinę, minutę, sekundę 🙂 ps. córcia nie ma jeszcze zegarka i właśnie uczy się rozpoznawać wskazówki na tarczy.

  52. Patrycja 1 września, 2016 at 12:59 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym że swoim przyszłym Mężem <3 Idealnie pasowałby Nam styl elegancki na Nasze Własne Wesele 😉 Chociaż dzięki tym zegarkom byśmy się nie spoznili na własny ślub 😂 Ale w szczegolnosci chcialabym Go podarować dla swojego przyszłego Męża,ktoremu marzy się właśnie taki zegarek w stylu eleganckim 😍 Idealny prezent do odmierzenia czasu na Nasz Wielki Dzień i do Narodzin Naszej Małej Wielkiej Miłości <3

  53. Karolina 1 września, 2016 at 13:34 Odpowiedz

    Jednym z zegarków obdarowałabym moją Kochaną Mamę, byśmy obie mogły odliczać czas do naszego najbliższego spotkania! Podziękowałabym Jej w ten sposób za jej bezinteresowną miłość i przyjaźń, ponieważ jest dla mnie nie tylko mamą, ale i najlepszą przyjaciółką. To idealny prezent, by mogła przypominać sobie o chwilach spędzonych z córką <3 Bo w życiu piękne są tylko chwile… 🙂

  54. Natalia 1 września, 2016 at 13:43 Odpowiedz

    Czas odmierzalabym z moim najwspanialszym chłopakiem, do naszego nowego życia, które rozpocznie się już od przyszłego roku, więc mamy co odmierzac ! Pozdrawiam was 🙂

  55. Renata 1 września, 2016 at 14:58 Odpowiedz

    Zegarki podarowałabym w prezencie rodzicom ponieważ we wrześniu obchodzą 30 rocznicę ślubu i wspólnie odmierzali by czas na kolejne lata 🙂 a trzeci zegarek styl elegancki podarowała bym mojemu mężowi, żeby nie musiał szukać tel.do sprawdzenia godziny. 🙂 Prezenty były by idealne dla moich rodziców i męża 🙂

  56. Martyna 1 września, 2016 at 15:39 Odpowiedz

    A ja zatrzymałabym wskazówki na godzinie naszego ślubu który już niedługo – bo w nadchodzące Boże Narodzenie – i położyłabym go pod choinką dla przyszłego męża życząc nam miłośći takiej jak w tym dniu przez całe życie…

  57. ola 1 września, 2016 at 15:56 Odpowiedz

    Zegarek podarowałabym przyjaciółce – Ostatnio zaczęłyśmy wspólnie biegać więc taki zegarek na pewno ułatwił nam mierzyć ten wspólnie spędzony czas ;):):):) no i może dzięki niemu już nie spóźniałaby się na spotkania:P

  58. Sofija 1 września, 2016 at 17:12 Odpowiedz

    Uciekający czas to nieodłączny rytm wspólnie spędzonego dnia.
    Od chwili wzajemnego zauroczenia we dwoje podążamy drogą naszej wieloletniej i spełnionej milosci 🙂
    Tik, tak, tik, tak biegnie przed nami czas!
    Biegniemy za nim, nierozłączni i zauroczeni jak wtedy kiedy mieliśmy te dwadzieścia kilka lat.
    Wzajemna milość otoczyła nas wtedy swoim slonecznym promieniem i nadal wskazuje czas każdego dnia:)
    Moj czas podarowałam dawno temu mojemu najwspanialszemu mężowi, a teraz chciałabym Mu ofiarować ten Nowszy odmierzany czas!!!

  59. Magda 1 września, 2016 at 18:07 Odpowiedz

    jeden zatrzymałabym dla siebie aby móc odliczać czas do pierwszego kroczku i pierwszego „mama” mojej córeczki:) drugi zegarek podarowałabym mojemu mężowi aby kontrolował czas, który spędza w pracy i zawsze jak najszybciej wracał do domu, do swoich dwóch bab;)

  60. Iwona 1 września, 2016 at 18:08 Odpowiedz

    Od dosyć dawna nie noszę zegarka, bo jakoś trudno mi trafić na coś wyjątkowego, godzinę odmierzam najczęściej zerkając na telefon, ale taki kolorowy zegarek (szczególnie niebieski lub seledynowy:) kusi mnie:))
    Czas odmierzałabym najchętniej z moją córką (9-latką), która trajkocze bez opamiętania, pędzi wszędzie, wciąż się dziwi, że już trzeba iść spać, no i uwielbia kolorowe rzeczy. Razem byśmy odmierzały czas do zdobycia kolejnego szczytu górskiego, a na szczycie oszukiwałybyśmy i czas, i siebie, żeby zostać jak najdłużej i chłonąć daną chwilę – gapić się w dół, na skaczące kozice, na niesamowite widoki.. I tak sobie myślę, że zegarki w dwóch innych kolorach – sprawiłyby, że co rano byśmy się „kłóciły”, która który założy, a jednocześnie dawałyby pole do popisu, by podkreślić właśnie kolorem zegarka ubiór lub nastrój w danym dniu.
    Iwona
    ( iwolkowicz@gmail.com)

  61. Kornelia 1 września, 2016 at 18:36 Odpowiedz

    Ponieważ konkurs trwa do 7 września to jeden zegarek byłby dla mnie bo to dzień moich urodzin  Wspaniały prezent! Chociaż raz bym pomyślała o sobie…

    Z drugim zegarkiem z chęcią przeniosłabym się w przeszłość o kilkanaście lat i podarowała swojej nieżyjącej już teraz mamie, żeby odliczał nam czas, że tak mało nam go wspólnego zostało, żeby doceniać i celebrować każdą wspólną minutę życia…bo nie wiadomo ile tych minut nam zostało

    Zegar, który odliczałby swoje tik, tak – tik, tak mrucząc do nas:

    – Nie marnuj czasu, kochaj bliskich, szkoda czasu na kłótnie, szanujcie się …bo czas mija, życie przemija…tik tak czas upływa…

    Kornelia
    kobietkaxl@poczta.fm

  62. Asia 1 września, 2016 at 20:57 Odpowiedz

    Rzadko biorę udział w konkursach, bo jeszcze nigdy nic nie wygrałam, ale tym razem spróbuję 😉
    Podarowałabym zegarek mojemu mężowi 😀 dlaczego? ano dlatego, że chciałabym uniknąć kolejnych kłótni przez jego spóźnienia 😉 chciałabym żeby miał coś ode mnie cały czas przy sobie, a że te zegarki prezentują się świetnie- myślę, że nosiłby go z przyjemnością :). Drugi zegarek zachowałabym dla siebie. Uwielbiam mieć wszystko zaplanowane, dopięte na ostatni guzik. Kalendarz to mój najlepszy przyjaciel. Zegarek byłby na drugim miejscu 😉

  63. MIRELLA 1 września, 2016 at 21:25 Odpowiedz

    Hmmm…. pięć lat temu urodził się nasz starszy syn i od tego czasu spędzamy każda wolna chwile w trojke od roku w czwórkę. … jednak zamarzyla nam się chwilą beztroski może trochę egoistycznie ale kupiłam dzis dwa bilety tylko dwa na wyjazd do Barcelony i to właśnie czas do tego wyjazdu mogłabym odliczać na nowym zegarku w spokojem mietowym kolorze 😉… a że mąż jest pracoholikiem i każdy wyjazd opóźnia zawsze o kilka dodzin czasem dni temu jezdzimy samochodem to drugi podarowalabym jemy aby na samolot jednak zdążył. .. w końcu to ma być nasza chwila spokoju bez dzieciaczków choć kochamy je nad życie. … ale siebie przecież też a czasem chwila dla siebie jest bardzo potrzebna….

  64. Dagmqra 1 września, 2016 at 21:32 Odpowiedz

    Kochanie,ile to już lat jesteśmy razem?
    Czas odmierzyłabym ze swoim mężem. Jestesmy ze sobą od 14lat. Dzis oboje mamy 30lat.Nie wstydzę się,że to mój pierwszy facet. Cieszę się,że jest ojcem mojej córeczki i nadal moim przyjacielem. Obchodzimy w tym mcu 5 rocznice ślubu. Śmiejemy się,że to 5 brzmi lepiej niż 14😊 nie wyobrażam sobie odmierzać czasu z kimś innym. Mamy tyle planów uwrunkowanych właśnie czasem,jak jedno zapomni jest druga ręka… i niech tak zostqnie.

  65. Marcela 1 września, 2016 at 21:32 Odpowiedz

    Nie będę w żaden sposób odkrywcza, ale ja zegarek podarowałabym Mojemu Ukochanemu. Nie ma chyba w tym nic dziwnego skoro jest osobą, z którą chcę spędzić resztę życia. Od kiedy Go poznałam każda chwila to celebracja uczuć, a życie to festiwal miłości. Z Nim chcę odmierzać czas… do wieczności.

    Gdybym mogła wybrać kolory to byłyby to: niebieski dla Niego i biały z niebieskimi detalami dla mnie. Lubimy tak do siebie pasować – nienachalnie, a jednak spójnie.

  66. Judyta 1 września, 2016 at 21:48 Odpowiedz

    Kochamy zegarki całą naszą rodzinką, jestem szczęśliwą żoną i mamą, Nigdy nie oszczędzałam na miłości więc te Najfajniejsze i najlepsze były prezentami dla mojego męża. Zegarkiem AM-PM odmierzałabym czas JA ( warto robić sobie prezenty ) mąż i syn, podzieliłabym się z synem który odmierzałby czas w szkole do spotkania z rodzicami,a my już może nigdzie się nie spóznimy, wygrana będziemy odmierzać czas naszej rodzinnej miłości..

  67. Ada 1 września, 2016 at 21:53 Odpowiedz

    Ja czas odmierzalabym ze swoją babcia… Co prawda od kilku miesięcy nie mam jej juz ze mną, i tym bardziej żałuje ze nie możemy spędzić razem wiecej czasu.

  68. Gosia 1 września, 2016 at 21:57 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas z moją córką Zuzą. Życie z nastolatką nie jest proste, ale kto powiedział, że nie jest ciekawe 🙂 Każdy dzień obfituje w niespodzianki. Raz spędzamy czas na zakupach i bawimy się przy tym przednio, innym razem idziemy na rolki lub rower. Gdy mamy chandrę pieczemy razem ciasto, albo topimy smutki w …słoiku z nutellą. Niekiedy kłócimy się o „pierdoły”, potem mamy ciche dni i trudny moment przyznawania się do błędu. Czasem milczymy razem i to też jest fajne, takie rozumienie się bez słów. Nieuchronnie odmierzamy czas do pełnoletności…to już tylko trzy lata. Jeden zegarek byłby dla Niej, może czas zwolnił by nieco?

  69. Marta 1 września, 2016 at 22:02 Odpowiedz

    Zegarek podarowałabym mojemu Mężowi… Wiem co pomyślicie: „znowu mąż, jak w wiekszosci komentarzy”. O nie, nie, nie…to nie taki zwykły maż!
    Mąż, ktory bardzo ciezko pracuje, zeby utrzymac mnie i naszego synka, nasz dom. Mąż, ktorego tak malo widuje… i ktoremu tak rzadko dziekuje za to co dla nas robi. W codzienniej gonitwie nie ma czasu albo moze zwyczajnie nie przychodza mi do glowy slowa: „Dziekuje… kocham Cie!”. Tak nie wiele a tak bardzo, bardzo wiele! Wspolnie odmierzamy czas do jego dni wolnych- wtedy mozemy pobyc razem. Dzieki dzisiejszemu wpisowi jeszcze dzis Mu podziekuje! Za jego trudny czas w pracy dla nas!(Dziekuje za wpis!!) Zegarek, ktory bym mu dala w prezencie- bylby cudownym dopelnieniem mojego dziekuje dla Niego!

  70. Agnieszka Kulczyk 1 września, 2016 at 22:05 Odpowiedz

    Odliczałabym czas do wymarzonych wakacji z chłopakiem, któremu właśnie podarowałabym prezent 6 grudnia na urodziny. Marzy nam się urlop na Malediwach – do czego powoli dążymy i być może spełnimy je na następne wakacje 🙂

  71. Joanna 1 września, 2016 at 22:22 Odpowiedz

    Odmierzalabym czas tulac w ramionach mojego cudownego synka, który jest sensem i miłością mojego życia, na którego strasznie długo czekałam a jego pojawienie się na świecie było prawdziwym cudem. Dlatego też marzę aby każda chwila, kiedy przytula się do mnie trwała wiecznie….a czas w tedy powinien płynąć baaaardzo wolno.

  72. Marlena 1 września, 2016 at 22:31 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas na spotkanie z moją młodszą 12-letnią siostrą, którą bardzo tęskni za swoją zwariowaną siostrzyczką :).
    Również jej bym podarowałabym jeden z zegarków, może w końcu przekonała by się do zegarków, a nie telefonu :p

    Pozdrawiam
    Marlena

  73. Ewa 1 września, 2016 at 22:49 Odpowiedz

    Szczęśliwi i zakochani czasu nie mierzą, ale jeśli już coś robić to z drugą połówką. Tak wiec czas odmierzalabym razem z moim ukochanym mężem. Uwielbia zegarki, i mysle, ze taki sportowy powinien znaleźć sie w jego kolekcji.

  74. Agnieszka 2 września, 2016 at 00:40 Odpowiedz

    Jeden dla przyjaciółki abyśmy wiedziały ile czasu potrafimy przegadac jak się spotkamy….czas leci nie ublaganie wtedy niestety.drugi dla męża aby wiedział jak szybko miła czas bez nas i jak szybko nasze dziecko rośnie i warto być codziennie z nami i patrząc na każdą nowość naszego malca. Agnieszka agaszarata@ gmail.com

  75. Agata 2 września, 2016 at 03:59 Odpowiedz

    Zegarek podarowałabym mojej kochanej Jolce – czyli mojej mamie! To właśnie z nią odmierzałabym czas do naszych następnych spotkań przy kawie, popychając przysłowiowe „pierdoły” (mieszkamy od siebie kawałek drogi). Uwielbiam spędzać z nią chwile – jeździć do lasu, chodzić na spacery, zakupy, wylegiwać się na leżaku, oglądać filmy (mama jest uzależniona od sagi „Zmierzch” – znamy ją na pamięć, ale mimo wszystko jak leci w telewizji to musimy obejrzeć, to już chyba stanie się naszym rytuałem :P). Moja mama nie dość, że jest moją najlepszą przyjaciółką to w dodatku jest bardzo twardą kobietą, która pomimo wszystkich przeciwności losu jakie spotkały ją w życiu, wychowała samotnie mnie oraz dwójkę moich starszych braci. Jestem i będę jej wdzięczna do końca życia za poświęcenie i miłość jaką nas zawsze darzyła i robi to do tej pory (mam czasem wrażenie, że ze zdwojoną mocą).

    Dlatego to właśnie Tobie mamuś podarowałabym zegarek, ale nie myśl sobie, że uważam Cię za osobę niepunktualną! Po prostu Cię kocham! 🙂

  76. Aleksandra 2 września, 2016 at 07:22 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym ze swoim narzeczonym. Lekarzem, który pracuje kazdego dnia bardzo dlugo, a ja co chwila patrze na zegarek i odmierzam czas do jego powrotu. To wlasnie jemu podarowalabym ten zegarek, ktorym moglby odmierzac czas do wsplnych chwil po dniu spedzonym w pracy. 🙂 🙂 🙂
    Sprawilabym mu niezłą niespodzianke !

    Pozdrawiam Was serdecznie!
    Aleksandra

  77. Aleksandra 2 września, 2016 at 07:45 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym ze swoim narzeczonym. Lekarzem, który bardzo długo pracuje, a ja tylko patrze na zegarek.
    Podarowałabym go właśnie jemu, by mógł odmierzać czas, do wspólnych chwil, po dniu ciężkiej, umysłowej pracy.
    Zabieralibyśmy je z domu każdego dnia ze sobą, by gdziekolwiek będąc, mieć świadomość, że już niedługo znowu znajdziemy się w swoich ramionach.

    Sprawiłabym Mu niezłą niespodziankę 🙂

    Pozdrawiam Was serdecznie!
    Aleksandra

  78. Ari 2 września, 2016 at 08:47 Odpowiedz

    7 września obchodzimy 20 rocznicę ślubu. Już kilka zegarków odmierzało ten czas…może wypada zmienić zegarki, bo nic innego zmieniać nie chcę. Mój czas to radości i smutki, to wakacje i rozstania, to noce i dnie razem i osobno, to wspólne święta, randki…to czas miłości, przyjaźni, przywiązania, wspólnych planów. Nowy zegarek na kolejne, nowe, wspaniałe 20 lat to byłby idealny prezent … na dobry czas, na przyszłość…

  79. Wiktoria 2 września, 2016 at 09:19 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas z moim ukochanym mężem i najlepszym przyjacielem, za którym strasznie tęsknię, bo dzielą nas setki kilometrów 🙁 oboje z mężem uwielbiamy zegarki ucieszy nas każdy:)

  80. Basia 2 września, 2016 at 09:37 Odpowiedz

    Ja odmierzalabym każda kolejna sekundę spędzona z moim chłopakiem… Moglibyśmy tez zacząć odmierzać czas do momentu w którym powiemy sobie „Tak” 😉

  81. Judyta 2 września, 2016 at 09:43 Odpowiedz

    Zegarek podarowałabym Babci, która jest najważniejszą osobą w moim życiu. To ona mnie wychowała, to ona się mną zajmowała, gdy rodzice kończyli studia, to ona zawsze stoi po mojej stronie, to ona zawsze mnie wysłucha, to ona zawsze mi doradzi, to ona zawsze się o mnie troszczy i martwi. Chciałabym żeby Babcia patrząc na ten zegarek miała mnie zawsze w pamięci. Żeby jedno spojrzenie wywoływało uśmiech na jej twarzy, niezależnie od czasu i miejsca. Żeby tym zegarkiem mogła odmierzać czas do kolejnego spotkania, które nie są zbyt częste ze względu na dzielącą nas odległość. Chciałabym żeby ten zegarek był takim symbolicznym podziękowaniem za wszystko co zrobiła dotychczas dla mnie, choć wiem, że żadne słowo i żaden prezent nie będą mogły oddać moich uczuć.

  82. Beata 2 września, 2016 at 10:29 Odpowiedz

    Wszystko w życiu ma swój czas…ja swój odmierzam z ludźmi , których kocham – z rodzicami bo to Oni poświęcają swój czas dla mnie nieustająco, rodzeństwem bo Oni sprawili , że ten czas był cudownie spędzony na beztroskiej zabawie, przyjaciółmi bo Oni zawsze mają czas dla mnie i w końcu z moim ukochanym mężem ,który sprawił , że ten czas się dla nas zatrzymał ☺w koncu z moimi ukochanym dziećmi, których widok uświadamia mi, że Czas jednak mija nieubłaganie i to im podarowalabym te cudowne zegarki by dobrze swoj czas wykorzystały ☺

  83. Ania 2 września, 2016 at 11:21 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas ze swoim synem, który dziś jako 6-latek rozpoczął swoją przygodę ze szkołą:) sam jeszcze nie posiada zegarka, ale już odmierza czas na zegarze wiszącym na ścianie, żeby tylko nie spóźnić się do szkoły, bo w końcu zacznie się uczyć;) to byłby piękny prezent dla niego, cieszyłby się jak wtedy, kiedy dostał plater miodu prosto z pasieki!!!:) pozdrawiam serdecznie!! Ania

  84. AGA 2 września, 2016 at 11:27 Odpowiedz

    Jak odmierzać czas to tylko z najbliższymi, z którymi niezapomniane są każde chwile. Dla mnie najbliżsi to moja cudowna rodzina – kochający mąż i cudowne dwa rozrabiaki. Zegarek na pewno podarowałabym mężowi, choć pewnie by posłużył także mojemu siedmiolatkowi, który stawia pierwsze kroki w odczytywaniu godzin, a w dalszej kolejności byłby też wykorzystywany przez najmłodszego z rodu czterolatka:) Kolor nie ma znaczenia, lubimy szaleć ze stylizacjami, a naszą inspiracją jesteście Wy – za co bardzo Wam dziękujemy i serdecznie pozdrawiamy!!!

  85. Kasia 2 września, 2016 at 11:36 Odpowiedz

    Patrzę 99 komentarzy. Mój będzie więc 100, może szczęśliwy?

    Zegarek podarowałabym mojej przyjaciółce. Znamy się prawie 15 lat, od studiów. Obie jesteśmy mężatkami, obie mamy dzieci. Nasi mężowie, chociaż nie znali się wcześniej, mają taką samą pracę! I chociaż mieszkamy blisko Gdańsk-Gdynia, to ciężko nam znaleźć czas by się spotkać – bo to katar dziecka, bo kurier, bo przedstawienie w przedszkolu, bo wyjazd, bo dziadki, bo … Na szczęście to prawdziwa przyjaźń i nie ważne jak długo nie będziemy się widziały to ta magiczna nić porozumienia między nami nigdy się nie zerwie. A dwa identyczne zegarki byłyby naszym talizmanem, znakiem rozpoznawczym, symbolem.
    kkaska08@wp.pl

    Link: https://www.facebook.com/katie.andry/posts/10209136207295090?pnref=story

  86. Natalia 2 września, 2016 at 12:16 Odpowiedz

    Zegarek podarowałabym swojej mamie, mimo iż czas wspólnie spędzany w domu rodzinnym minął – dzieci dorosły i wyprowadziły sie, zawsze przypominałby jej o mnie a tym samym moglaby odliczać do każdego kolejnego spotkania 🙂

  87. Magdalena Oczkowska 2 września, 2016 at 15:10 Odpowiedz

    Dokładnie 87 658,1277 godzin temu zostaliśmy małżeństwem. Od tamtego dnia celebrujemy każdą wspólną godzinę już jako mąż i żona. Dzięki takim pięknym zegarkom, każda wspólna minuta i każda minuta oddzielnie byłaby jeszcze bardziej wyjątkowa.

  88. Kasia Nowakowska 2 września, 2016 at 16:34 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym z moją przyjaciółką, która oczekuje na maleństwo 🙂 Do grudnia zostało trochę czasu, a taki prezent na pewno umiliłby jej oczekiwanie i odliczanie dni do zobaczenia swojej córeczki 😉 Odmierzałybyśmy również czas do wspólnych spotkań, urodzin, imienin… i kolejnego, może tym razem mojego maleństwa? 😉 Pozdrawiam Was ciepło!

  89. Sara 2 września, 2016 at 18:26 Odpowiedz

    Zdecydowanie podarowałabym zegarek mojemu chłopakowi Wojtkowi. To razem z Nim odmierzamy już czas prawie 4 lata:) Ja do tej pory mam na razie jeden zegarek, który noszę od 18 urodzin, ale mój chłopak zaczyna mnie właśnie ”zarażać” upodobaniem do nich, może dlatego, że pierwszy to właśnie ja mu sprawiłam na święta:). Dla mnie błękitny co Ty masz na zdjęciu, a dla Niego ciemny granatowy, byłyby dla nas idealne *.*

  90. kashienka z OdkrywajacAmeryke 2 września, 2016 at 19:00 Odpowiedz

    Jako córka i wnuczka zegarmistrza mogę śmiało powiedzieć, że zegarki towarzyszą mi w życiu od zawsze :))) Od maleńkości miałam swoją kolekcję zegarków i lubiłam je dobierać odpowiednio do okazji. Również mojego męża nauczyłam tej sympatii – bo gdy zaczęliśmy się spotykać nosił najczęściej starego, wysłużonego Timexa, na którego wprost nie mogłam patrzeć! Na szczęście z czasem w starym Timexie urwał się pasek i poszedł w zasłużoną odstawkę 😉 Kolekcja męża za to powiększyła się o kilka modeli (jeden dostał w prezencie właśnie od swojego teścia!) i mój ukochany coraz chętniej (i trafniej!) dopasowuje swój zegarek do ubrania, co bardzo mnie cieszy. Nie mamy jeszcze „pasujących” do siebie zegarków – ale z chęcią właśnie takimi odmierzalibyśmy wspólnie spędzony czas <3

  91. Marta 2 września, 2016 at 21:18 Odpowiedz

    Czas nie rozpieszcza wciąż goni nas, ale piękna para zegarków umili nam jesienny, biegowy okres treningowy. Skoro parka druga sztuka dla mego męża Wojtka.

  92. Patrycja 2 września, 2016 at 22:04 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas ze swoją cudowną babcią, która czeka na moje wesele. To jej także podarowałabym zegarek abyśmy wspólnie mogły odmierzać czas do kolejnych chwil spędzonych razem !

  93. Patrycja 2 września, 2016 at 22:10 Odpowiedz

    Tak jak dziś wspominałam na instagramie nie mam … serio… nie mam żadnego zegarka. Nie licząc tego w telefonie. Nie jestem obdarowywana prezentami więc wygrane u Was zegarki zachowałabym dla siebie i nikomu nie dała 🙂 a co mi też się należy 🙂

    Pozdrawiam

    Patrycja

  94. Marta 2 września, 2016 at 22:23 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym z moim narzeczonym. Odmierzałabym go do najbliższego wspólnego spotkania, wyjazdu, spojrzenia w oczy. Po prostu do bycia ze sobą. A drugi podarowałabym właśnie jemu żeby mógł robić to samo myśląc o mnie. Bo najważniejsza jest miłość i radość spędzania wspólnych chwil.

  95. Gosia 2 września, 2016 at 22:27 Odpowiedz

    Śliczne te zegarki:-)
    Czas odmierzałabym z moim 11-letnim synem do następnych wakacji;-) które z nostalgią już pożegnaliśmy..
    I to jemu podarowałabym zegarek żeby nie spóźniał sie do szkoły i żeby na czas wracał do domu:-)
    Pozdrawiam Gosia

  96. Justyna 2 września, 2016 at 22:36 Odpowiedz

    Zegarek podarowałam bym mojemu mężowi na pierwsza rocznice ślubu, ktora jest już za kilka tygodni. Odliczalibyśmy na nim tygodnie, dni, godziny, minuty do przyjscia na świat naszego maleństwa o ktore tak dlugo sie staramy.. ale jak wiadomo wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy. 🙂 pozytywne myślenie jest najwazniejsze.trzeba pamiętac o tym, ze nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśliwym. Dni prze­mijają tak szybko! Za szybko 🙂

    Samych cudowności dla Was!:*

  97. Weronika 2 września, 2016 at 22:52 Odpowiedz

    zegarkiem podzieliłabym się oczywiście z moim mężem:) a czas odmierzalibyśmy naszemu synkowi, który jeszcze jest w brzuszku ale już za tydzień powinien się pojawić na świecie 🙂 Zegarki odmierzałyby każda sekundę jego nowego życia 🙂

  98. Katarzyna Þóra Matysek 3 września, 2016 at 00:03 Odpowiedz

    Mimo tego, ze zawsze wierzylam w babcine zabobony na temat przemijania czasu, odejscia kogos, komu podaruje
    sie zegarek to jednak dziś w to nie wierze. Sama otrzymalam taki prezent od meza i postanowilam, ze wypre z siebie te smutne mysli oparte na wierzenia naszych babc, które zawsze lubily szukac we wszystkim smutku, chorób i tragedii. Moja nowa wiara w sile prezentow ofiarowanych z sercem jest silniejsza. Jestesmy szczęśliwi a ten mój piękny zegarek jest jedynie dowodem na to, jak mocno mój maz mnie kocha :))) Zegarek dostałam na Dzien Kobiet. Gdybym mogla mu podarować taki piękny, elagancki (zdecydowanie na pasku) upominek to z pewnoscia dowiodlabym tego, ze nie drzemie we mnie przesadna wiedzma:) Nie lubie mierzyc czasu i wole sluchac wspólnego taktu, który wybijają wskazówki zegara. Taktu naszego zycia.

  99. Roksana 3 września, 2016 at 06:51 Odpowiedz

    Odmierzalabym czas z moim mężem codziennie do 16☺wrzesień i nas jest miesiącem wielu zmian, nowej pracy, przedszkola i moich urodzin i mimo że bardzo lubię zmiany a Nowa praca zapowiada się cudownie to jednak będę bardzo tęsknota za moimi pociechami. Będzie dużo łatwiej odliczać na tym pięknym białym zegarku. Mąż wielbiciel niebieskiego będzie musiał przejać część obowiązków przy naszych dzieciach i też będzie miał co odliczać ☺😊

  100. Kasia KM 3 września, 2016 at 09:27 Odpowiedz

    Szczęśliwi czasu nie liczą, ale zegarek to rzecz, która z pewnością może przynieść radość zarówno nam, jak i osobom z naszego otoczenia. Jeśli wygrałabym zegarek, to zostawiłabym go dla siebie. Egoistycznie? Wcale nie… Dzięki zegarkowi doskonale wiedziałabym, ile mam czasu do wyjazdu z mężem i na jaki makijaż mogę sobie jeszcze pozwolić, ewentualnie ile czasu mogę jeszcze szperać w ciuchach w sklepach. I wilk syty (czyli mój mąż), bo nie czeka na mnie zbyt długo, i owca cała (bo nigdy się nie spóźniam). Żeby zabrzmiało bardziej romantycznie, powiem, że odmierzałabym czas do spotkania z ukochanym mężem, który akurat czeka na mnie w samochodzie ;).

  101. Dagmara 3 września, 2016 at 09:28 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas z moją mamą ,podarowałabym go jej aby zawsze jak na niego spojrzy przypominał jej ,że z godziny na godzinę kocham ją co raz bardziej , pomimo jej słabości na starość.

  102. Basia 3 września, 2016 at 09:42 Odpowiedz

    Zegarek podarowałabym sobie.Odmierzalabym 6744 godziny do najpiekniejszego spotkania na ktore czekalam 38 lat!Poznam wtedy osobe ktora zmieni moj swiat -moje dziecko:)Wtedy zacznie sie przygoda mojego zycia:)

  103. Grzegorz 3 września, 2016 at 09:46 Odpowiedz

    Odmierzanie czasu jest nieustannym elementem codzienności mojej oraz mojej ukochanej Lais. Związki na odległość nie są łatwe, ale chyba każdy, kto w takim trwa, wierzy mocno, że da się. Jesteśmy tego najlepszym dowodem, bo trwa to już ponad półtora roku… a odległość między Polską a Brazylią jest spora. Odliczamy tygodnie do kolejnego spotkania, potem dni… w końcu godziny – od 1000 w dół. To ważne, by nasze zegary były zsynchronizowane bo na razie tylko tyle (albo i aż tyle) mamy dla siebie.

  104. Dominika 3 września, 2016 at 10:05 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym ze swoim chłopakiem, ponieważ jesteśmy zapalonymi sportowcami i codziennie ćwiczymy po kilka godzin, a np bieganie z telefonem jest uciążliwe.

  105. Jolanta 3 września, 2016 at 10:20 Odpowiedz

    Poznałam go zaledwie pół roku temu. I chyba ani ja ani on na początku naszej znajomości nie spodziewaliśmy się, że poświęcimy sobie na wzajem tyle czasu. Zatem zegarek podarowałabym właśnie Jemu, abyśmy mogli odliczać kolejne dni, które będzie dane nam razem spędzić. I choć szczęśliwi czasu nie liczą to zegarek się przyda, żeby nie spóźniać się np. do pracy.

  106. Mariola 3 września, 2016 at 10:39 Odpowiedz

    Zegarek jest doskonałym uzupełnieniem stylizacji każdej eleganckiej osoby. Zaprezentowany w powyższym poście posłużyłyby mi do odmierzania czasu z najważniejszą dla mnie istotą, a mianowicie z moim narzeczonym. Choć mówi się, że szczęśliwi czasu nie liczą, my liczymy. Jest to jednak wyjątkowa sytuacja, ponieważ odliczamy czas do naszego majowego ślubu i co się z tym wiąże rozpoczęcia nowego, wspólnego i miejmy nadzieję lepszego życia.
    Jak można wywnioskować z powyższego wygrany zegarek podarowałabym ukochanemu, którego mam, miałam i zawsze będę już miała w swoim sercu.

  107. Agnieszka 3 września, 2016 at 10:45 Odpowiedz

    Zegarki z kolekcji AM:PM, byłyby idealnym prezentem dla mojej najlepszej przyjaciółki z okazji rozpoczęcia studiów. Jest ona osobą która wiecznie jest spóniona, pyta wszystkich dookoła o godzinę, sama zegarka nie posiada, więc bardzo by jej się przydał. Z powodu tego, że stajemy się biednymi studentami, nie będziemy miały pieniędzy na takie drogie prezenty, byłabym najszczęśliwsza gdybym mogła jej go wręczyć.

  108. Kinga 3 września, 2016 at 10:54 Odpowiedz

    Zdecydowanie swój czas odmierzałabym z moim chłopakiem. Jak to mówią szczęśliwi czasu nie liczą, ale w naszym przypadku i związku na odległość, czas odgrywa dużą rolę!

  109. Aleksandra 3 września, 2016 at 11:16 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym wspólnie z moim najukochańszym chłopakiem na świecie.
    Niedługo zbliża się nasza rocznica, więc byłby to wspaniały prezent na odliczanie kolejnych lat razem <3

  110. Agnieszka 3 września, 2016 at 11:29 Odpowiedz

    Zegarek podarowałabym mojemu ukochanemu, który jest też moim partnerem tanecznym. To symbol, że właśnie z nim chcę spędzać czas. W każdej sekundzie, którą odmierzy, chcę się cieszyć życiem z moim lubym. Zegarek przypomina nam też, że minuty przemijają, więc trzeba jak najlepiej wykorzystać dany nam czas, spełniać marzenia, odkrywać świat, poznawać nieznane. Naszą wspólną pasją jest taniec towarzyski, więc razem mobilizujemy się, by się rozwijać, szkolić, osiągać coraz więcej. Zegarek mierzyłby czas, w którym osiągamy postępy i osiągamy coraz wyższe klasy, czyli poziomy taneczne. Mam nadzieję, że czas ten będzie jak najkrótszy i szybko wespniemy się na sam szczyt 🙂
    PS. Biało – niebieski kolor przepiękny – kojarzy mi się z niebem i spokojem, uspokajałby przed turniejami 🙂

  111. Aleksandra 3 września, 2016 at 11:31 Odpowiedz

    Taki wyjątkowy zegarek może być tylko mój i nikomu bym go nie oddała 😀
    A czasu nie odliczałabym wcale, bo jak to mówią „…Szczęśliwi czasu nie liczą…” 🙂

    P.S. A odkąd dowiedziałabym się, że zegarek trafia do mnie, to byłabym MEGA SZCZĘŚLIWA 😀

  112. Grzegorz 3 września, 2016 at 11:38 Odpowiedz

    Odmierzałbym czas z moim nowo narodzonym synem, któremu podarowałbym ów zegarek jako pierwszy zegarek w życiu. To jeden z najbardziej wyjątkowych prezentów, jaki syn może otrzymać od swojego taty. Chciałbym w ten sposób nauczyć go rozpoznować czas na zegarku, aby zawsze wiedział, kiedy znów się zobaczymy.

  113. Asia 3 września, 2016 at 11:44 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas z moim najlepszym przyjacielem i miałabym cichą nadzieję, że podczas naszych spotkań płynąłby jeszcze wolniej, bo lubię z nim spędzać czas. To właśnie jemu bym też go podarowała żeby, mimo różnic jakie są między nami, była jeszcze jedna cecha wspólna 🙂

  114. magdalena 3 września, 2016 at 11:49 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym z moim narzeczonym.Czas do naszego slubu najpiekniejszego dnia w naszym zyciu. Podarowałabym mu zegarek aby był stylowym Panem mlodym

  115. Karolina 3 września, 2016 at 11:52 Odpowiedz

    Czas odmierzam z moim świeżo upieczonym mężem 🙂 nie możemy doczekać się naszego pierwszego dziecka.
    Kiedy będziemy we 3 czas na pewno będzie leciał jeszcze szybciej, będziemy marzyli aby doba się rozciągnęła.

  116. Marta W 3 września, 2016 at 11:52 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas z moim mężem, oczywiście na początku, do czasu nie pokradnięcia zegarka przez naszego prawie trzyletniego synka , który uwielbia nosić wszystko to co tatuś. I za to ich kocham nad życie. Odmierzanie z nimi czasu to spełnienie moich marzeń :* <3

  117. Klaudia 3 września, 2016 at 11:54 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym z moim mężem. Potrzebne nam chyba tej samej firmy żeby równo chodziły 😊 Mi zawsze brakuje 5 minut ale za to On je posiada. Może to wina starego zegarka?

  118. Monila 3 września, 2016 at 12:02 Odpowiedz

    „Nie liczę godzin i lat..”
    Ale w tym wypadku chętnie policzę. Nie lubie samotnie odkrywać nowych wrażeń, miejsc oraz nie lubie łamać zasad samotnie. Odmierzanie czasu z kimś bliskim a może nam obcym mogłoby być świetnym pomysłem na nowe przygody i nowe wartościowe lekcje. Docenilibyśmy każdą sekundę przepływającą nam przez palce.
    Ja odmierzałabym czas z moją przyjaciołka przed ktora nie mam tajemnic a czas z nią płynąłby wolniej. Zegarek podarowałabym wlasnie jej. Bo wtedy razem moglybysmy cieszyc sie kazda minuta wspolnego spotkania 🙂

  119. Amelia 3 września, 2016 at 12:07 Odpowiedz

    Zdecydowanie czas odmierzalabym z moim prawie mezem. Odliczamy do slubu i do narodzin naszego trzeciego potomka. I jak zapewne latwo sie domyslic zegarek trafilby wlasnie do niego. Ale niekoniecznie dlatego, ze razem odliczamy.. Po prostu milo by bylo gdyby choc raz w zyciu sie nie spoznil na nasze wazne wydarzenia 😉

  120. Agata 3 września, 2016 at 12:09 Odpowiedz

    Niby szczęśliwi czasu nie liczą,jak jest się szczęśliwym to czas,godziny nie mają znaczenia??? Otóż mają I to duże znaczenie……. A zrozumialam to gdy 31.01.2016 o godz 11.20 przyszedł n.a. świat nasz kochany synek😊 dlatego zegarek podarowałabym mojemu mężowi I razem odmierzalibyśmy czas z naszym synkiem. Czas Tak szybko leci wiec cieszmy się każdą chwilą a zegarki będą nam w tym pomagały☺

  121. Marcin 3 września, 2016 at 12:28 Odpowiedz

    Nie będę oryginalny: zegarek podarowałbym swojej dziewczynie i to właśnie z nią odmierzałbym czas. Zasługuje na porządny czasomierz, który nie był kupiony na AliExpress.

  122. Marta 3 września, 2016 at 12:36 Odpowiedz

    Z Dziadkiem …wszystkie swoje opowieści zaczyna słowami niczym z Kubusia Puchatka „był piekny, słoneczny dzień …” , a później przywołuje opowiastki swojego życia- z myśliwskich wojaży, z ojcowskich wpadek i te najcenniejsze historyczne -z „drutów obozowych”…

  123. Konrad 3 września, 2016 at 12:39 Odpowiedz

    Nie będę oryginalny – czas odmierzałbym ze swoją lubą. .Odkąd razem zamieszkaliśmy ten czas jakoś dziwnie się zapętla… dzięki wygranym zegarkom wreszcie moglibyśmy zmierzyć ile trwa jej „zaraz” przed wyjściem i moje „jutro” przed zawieszeniem półek 🙂

    ps. luba mówi, że kolory zegarków z waszych zdjęć są najlepsze!

  124. Ewa 3 września, 2016 at 12:54 Odpowiedz

    Taki zegarek zdecydowanie podarowałabym mojej mamie, ciągle się mijamy i nie mamy czasu sobie pogawędzić, czy też pójść gdzieś na ciastko .Kocham ja i wiem że praca to jest dla niej bardzo ważna dziedzina życia, a gdyby miała ten zegarek to od razu by go skojarzyła ze mną i na pewno nie zostawałaby w pracy po godzinach

  125. Karolina 3 września, 2016 at 12:58 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas z przyjaciółką 😀 Przynajmniej nigdy byśmy się nie spóźniały i zawsze były na czas 😉 Byłoby extra mieć takie same zegarki jako przyjaciółki 🙂

  126. Jagoda 3 września, 2016 at 12:59 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym ze swoim ukochanym, który nigdy nie wie która jest godzina i zawsze się spóźnia na spotkania. Bo przecież niema nic piękniejszego niż każda minuta z osobą nam najbliższą, najbliższą naszemu sercu. Wtedy czas, który płynie szybko staje się powolnym i każda kolejna sekunda jest niczym kolejna godzina a nasza miłość potrwa wiecznie. 🙂

  127. Malwina 3 września, 2016 at 13:16 Odpowiedz

    Ten zegarek podarowała bym mojej cudownej przyjaciółce. Osobie najcenniejsze która choć setki kilometrów ode mnie zawsze w sercu ze mna blisko. Nigdy nie odmierzalysmy czasu od naszego ostatniego spotkania, ostatniej rozmowy przez telefon. Bo to dla nas nie ważne. Bo bywa i tak że po dłuższym czasie w tym samym momencie wybieramy do siebie numer. Rozumiemy sie bez słów i potrafimy pisać do siebie listy takie prawdziwe dlugopisem na kartce papieru i wrzucony do skrzynki na poczcie. A przecież my mamy po 28 lat. A te zegarki ilekroć razy byśmy na nie spojrzały wywołały by uśmiech na twarzy że istniejemy dla siebie.

  128. Sylwia 3 września, 2016 at 13:21 Odpowiedz

    Z kim bym odmierzałabym swój czas? Cóż sekundy, minuty, godziny lecą czyli jednostka czasowa, która mamy ucieka nam bezlitośnie. Czasu nie zatrzymamy, nie przyspieszymy ani go nie zwolnimy, ale ten czas, który mamy wszyscy i który ja również mam, bo to jest nas czas chciałabym odmierzyć z moją siostrą, która jest zawsze blisko mnie wspiera mnie, radzi dobrymi radami oraz karci, gdy zrobię coś nie tak, a jest młodsza ode mnie, ale to wyjątkowa osoba, którą kocham nie tylko, jak siostrę, ale jak przyjaciółkę, a to, że jest zabieganą osobą, czas Jej wiecznie ucieka myślę, że taki designowy zegarek przydałby się.

  129. Oskar 3 września, 2016 at 13:21 Odpowiedz

    Zegarek trafiłby w ręce mojej najwspanialszej na świecie dziewczyny, z którą razem odmierzalibyśmy każdą godzinę, każdą minutę, każdą sekundę, ponieważ czas to najcenniejsza rzecz w życiu – szczególnie, gdy dzielimy go z drugą osobą.

  130. Agnieszka 3 września, 2016 at 13:39 Odpowiedz

    Weszłam na waszą stronę i tata akurat przechodził i zobaczył ten granatowy zegarek, był nim zachwycony. Dziwne, bo on nigdy nie nosił zegarków tak tym jest oczarowany. Chętnie z moim tatą odmierzałabym czas, chociaż szczęśliwi czasu nie liczą, lecz odmierzalibyśmy czas do naszego następnego naszego spotkania. Córeczka tatusia…coś w tym jest. Pozdrawiam.

  131. Dorota 3 września, 2016 at 13:48 Odpowiedz

    Zegarkiem obdarowalabym Teścia dziękując za to, że ukształtował człowieka, przy boku którego chcę przeżywać wszystkie godziny, minuty i sekundy życia. Te cudowne zegarki stanowiłyby „nić porozumienia” między nami, stwarzajac niejednokrotnie okazję do refleksji nad tym, co najistotniejsze w – odmierzanej wskazowkami – przemijalności życia.

  132. Katarzyna 3 września, 2016 at 14:38 Odpowiedz

    Oczywiście, że wraz z moim kochanym mężem, który jest maniakiem zegarków! Miał odłożone pieniążki na swój wymarzony model, ale zdecydował się zrobić mi niespodziankę i zabrał nas drugi raz w tym roku do Grecji. Czyż taki facet nie zasłużył na prezent? <3

  133. Karolina 3 września, 2016 at 15:07 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym wraz ze swoją przyjaciółką. Od podstawówki byłyśmy nierozłączne, niestety sytuacja życiowa wygnała ją za granicę, w związku z czym spotykamy się tylko kilka razy do roku. Nigdy nie miałyśmy żadnych bransoletek czy wisiorków przyjaźni, więc czas to zmienić! Podarowałabym jej ten zagarek, abyśmy obie, ja w Polsce a ona w Anglii, mogły odmierzać czas do kolejnego spotkania i plotek przy kawie! 🙂

  134. Weronika Jakubowska 3 września, 2016 at 15:09 Odpowiedz

    Z kim będę odmierzała czas? Pewnie, że z najlepszą przyjaciółką 😉 Kilka lat temu, za czasów szkolnych wspólnie odmierzałyśmy czas do dzwonka na przerwe, odliczałyśmy dni do kolejnej imprezy, studniówki, do matury. A teraz?! Teraz odliczamy czas do jej ślubu. Już nie mogę się doczekać aż rozpoczną się przygotowania i Agata stanie na ślubnym kobiercu! Ahh co to będzie za czas <3.

  135. Kamila 3 września, 2016 at 15:15 Odpowiedz

    Ja podałabymzegarek swojej kochanej mamie bo zawsze się mną opiekuje i zawsze poświęca mi dużo czasu bardzo ją kocham i dlatego chciałabym aby podziękować ci za wszystko co dla mnie zrobiłaś mi swój czas do końca naszych dni ponieważ bardzo cię kocham Anna opiekuje się w nocy ponieważ jestem chora na cukrzycę jakie uczulone na mleko jajka możecie to sprawdzić na stronie,, fundacji dzieciom Zdążyć z Pomocą” wpisując imię i nazwisko Kamila
    Kramarczyk

  136. Ewa 3 września, 2016 at 15:18 Odpowiedz

    Moja córka ma 21 lat. Jest cudowną młodą kobietą, która ciągle się spóźnia na rodzinne spotkania. Może z tym zegarkiem będzie wiedziała, że trzeba wcześniej rozpocząć przygotowania do wyjścia.. a sukienkę i buty dobierać kilka godzin przed wyjściem, a nie w ostatnich pięciu minutach, gdy wszyscy już czekają przy stole:-)

  137. Magda- madziklarowo 3 września, 2016 at 15:21 Odpowiedz

    Czas wygranymi zegarkami odmierzałabym wspólnie z chłopakiem -Sebkiem. To także jemu bym go podarowała. Z kilku powodów. Po pierwsze, żeby milej odliczałoby mu się czas do zdjęcia ustrojstwa, które ma „naprawić” złamany obojczyk. Cztery tygodnie leżenia w niewygodnej pozycji, to jakieś 672 godziny i ponad 40 tys. minut, zanim znowu będzie mógł robić to, co lubi. Na nieszczęście moje chłopie lubuje się w aktywnościach fizycznych jak pływanie i siłownia, więc jest całkowicie wyłączony i przy okazji… marudny, co mnie oczywiście nie dziwi, ale po cichu sama liczę dni do końca. Oczywiście potem nasze potencjalnie zdobyczne zegarki nie zostałyby rzucone w kąt! Chociaż prowadzimy zupełnie odmienny tryb życia, oboje na co dzień nie możemy obejść się bez tego magicznego sprzętu. Ja nie umiem usiedzieć na miejscu, bo lubię robić milion rzeczy na raz. Zegarek zapobiega utracie kontroli nad czasem i nadmiernemu spóźnianiu się. Sebek podchodzi do życia na spokojnie, nie lubi się przemęczać, ceni punktualność i swój czas. Sami widzicie, że zegarki to niezbędny element naszego życia. Poza oczywistym, czasomierzowym, zastosowaniem to obowiązkowy dodatek do każdej stylizacji i ratunek na nudnych wykładach. No i najzwyczajniej w świecie lubimy mieć podobne rzeczy!

    A jeżeli chodzi o kolory. Sebek ucieszyłby się z granatowego. Twierdzi, że dobrze wpisuje się w kolorystykę jego spodni. Ja natomiast absolutnie nie pogardziłabym różowym, bo myślę, że dobrze wpisuje się w odcień mojego myślenia.

  138. Kamilka 3 września, 2016 at 15:27 Odpowiedz

    Odmierzyłabym czas z moją kochaną mamą ponieważ poświęca mi ona dużo czasu ponieważ jestem chora na cukrzycę i celiakię a mama pilnuje mnie w dzień i w nocy sprawdzam i cukry nawet wtedy kiedy ja śpię a ona musi budzić się w środku nocy i jest za to jej bardzo wdzięczna dlatego właśnie to jej chciałabym podarować ten piękny zegarek AM PM Jeśli to ja mogłabym wygrać ten konkurs serdecznie dziękuję za zegarek i życzę innym powodzenia w konkursach.

  139. Paula 3 września, 2016 at 15:32 Odpowiedz

    Podarowałabym go mojej siostrze bliźniaczce. Razem odmierzałybyśmy czas, każdą minutę spędzoną razem, a w każdej spędzonej osobno, zegarki by nam o sobie przypominały. I choć tak wiele nas łączy, to pragnę zbliżyć się do niej jeszcze bardziej. Zwłaszcza teraz kiedy nasze drogi po 25 latach spędzonych wspólnie, właśnie się rozchodzą…

  140. Maciej 3 września, 2016 at 15:32 Odpowiedz

    Chyba jestem jedynym facetem w tym konkursie:)
    Ja bym zegarek podarowal swojej córci i razem bysmy odmierzali czas do mojego powrotu z pracy i naszej wspolnej zabawy:) chociaz kest jeszcze mala to napewno by sie nauczyla na zegarku;)

  141. Iwona 3 września, 2016 at 16:03 Odpowiedz

    Witajcie 🙂 wygrany zegarek podarowałabym mojemu Mężowi, a zarazem przyjacielowi w jednej osobie, z którym od prawie 2 lat odmierzam czas każdego dnia. Jestem bardzo ciekawa co przyniesie nam Przyszłość, ale cieszę się z każdej spędzonej chwili czasu razem tu i teraz 🙂 pozdrawiamy serdecznie 🙂

  142. EWA 3 września, 2016 at 16:13 Odpowiedz

    CZAS ODMIERZYŁABYM SOBIE,PONIEWAŻ MAM TAKIE MOTTO ŻYCIOWE-NA WSZYSTKO MAM CZAS,POWOLI,SUMIENNIE,DOKŁADNIE,BEZ POŚPIECHU…WIĘC ZEGAREK PODAROWAŁABYM SOBIE 🙂

  143. Kuba 3 września, 2016 at 16:22 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas z pewną osobą, bardzo mi się podoba i chciałbym jej coś podarować. Ostatnio usłyszałem jak gada z koleżanką, że bardzo by chciała taki zegarek AM:PM, jednak nie stać ją na to. Chciałbym zrobić jej niespodziankę na Urodziny, które ma w listopadzie. Jednak mnie też tak za bardzo na to nie stać. Mi także podoba się otóż ten zegarek. Jest bardzo ładny i dobrze zrobiony. Życzę wszystkim powodzenia i szczęścia ! POWODZENIA !!!!

  144. Marzena 3 września, 2016 at 16:23 Odpowiedz

    Godziny odmierzalabym że swoim swiezo upieczonym narzeczonym, który właśnie mi się oświadczył, oraz z synkiem, który przyjdzie prawdopodobnie w październiku na świat :))

  145. Ewa G-S 3 września, 2016 at 16:27 Odpowiedz

    Zegarek dostałaby moja siostra. Jej odwieczne spóźnialstwo i wieczne „nie zauważyłam, że już tak późno” doprowadzają do białej gorączki całą rodzinę… Gdybyśmy miały takie zegarki przynajmniej ja miałabym szansę na „zsynchronizowanie” się z nią czasowo. Oszczędziłoby nam to wielu sprzeczek 🙂

  146. Karolina 3 września, 2016 at 16:40 Odpowiedz

    Z moim chłopakiem,który bezustannie zarzuca mi, że stawiam go na ostatnim planie.Niech Wie, że tak wyjątkowy zegarek podarowalabym właśnie jemu a nie żadnej koleżance.

  147. Justyna 3 września, 2016 at 16:51 Odpowiedz

    Mam przyjaciela, z którym spotykam się tylko raz na miesiąc. Spędzamy razem jeden weekend i robimy szalone rzeczy. Ostatnio pojechaliśmy zobaczyć pomnik Chrząszcza w Szczebrzeszynie, poprzednio odwiedziliśmy foki na Helu, a następnym razem planujemy jechać na Termy w Uniejowie :). Jedno z nas mieszka w Łodzi, drugie w Poznaniu. Nie mamy jak widywać się częściej ze względu na pracę i liczne obowiązki, ale ten jeden weekend w miesiącu jest dla nas swoistym świętem. To czas niczym niezmąconego spokoju i relaksu dla duszy i ciała. Dlatego gdybym to akurat ja wygrała taki zestaw zegarków, jeden podarowałabym właśnie Jemu. Odliczanie czasu do kolejnego wyjazdu byłoby przyjemnością z takim cudeńkiem na ręku. I fajnie byłoby mieć coś „takiego samego” 🙂 Pozdrawiam 🙂
    PS. To Wasze połączenie kolorów – miętowy i granatowy jest przeładne. 🙂

  148. Robert 3 września, 2016 at 17:07 Odpowiedz

    Podarowałbym zegarek oraz odmierzałbym czas i mojej najwspanialszej dziewczynie Oli <3 do każdego sylwestra ,ponieważ właśnie wtedy po raz pierwszy się pocałowaliśmy , od tamtej pory każda chwila spędzona z nią jest niesamowita, niepowtarzalna jedyna w swoim rodzaju . Kiedy się spotykamy to zazwyczaj brakuje nam tego czasu i dlatego korzystamy z każdej wolnej chwili spędzonej razem w swoim towarzystwie . Jednak zawsze znajdziemy dla siebie te parę chwil żeby wspólnie popatrzeć w parku na pływające kaczki i porozmawiać o głupotach 🙂

  149. Małgorzata 3 września, 2016 at 17:38 Odpowiedz

    Wygrany zegarek byłby wspaniałym prezentem dla najcudowniejszej osoby jaką miałam szczęście spotkać w swoim życiu. Osobą tą jest mój MĄŻ. Jest on moim najlepszym przyjacielem, wiem, że w każdej chwili mogę mu się zwierzyć ze swoich problemów czy też miłych niespodzianek jakie mnie spotkały. Jest najwspanialszym mężem, który dba abym w każdej sytuacji czuła się bezpieczna. Dzięki niemu wiem, że bycie żoną to nie tylko domowe obowiązki – to także dużo przyjemności, jak na przykład wygłupy podczas wspólnego robienia posiłków, ochlapywanie się wodą podczas mycia samochodu. Niby obowiązki a jak cieszą 🙂 Jest także wyjątkowym kochankiem. Ach….. pominę pikantne szczegóły 🙂 Uwielbiamy spędzać razem czas i cieszymy się z każdych 5 minut. Nic nie sprawiłoby nam takiej przyjemności jak nagroda w postaci zegarków, które odliczałyby czas do spotkania z ukochaną osobą 😉

  150. magda 3 września, 2016 at 17:39 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas z moją najlepszą przyjaciółką, którą poznałam w trakcie… kilku godzinnego czekania na koncert! I to właśnie jej, podarowałabym zegarek, byśmy mogły wspólnie odliczać godziny do kolejnych koncertów!
    Nie zawsze bierzemy telefony ze sobą na koncert (a zegarków nie posiadamy..), i musimy się pytać „która godzina?”, a tak byśmy wiedziały, za ile nasza „ukochana gwiazda” wejdzie na scenę!
    A ponad to, zawsze odmierzamy czas do naszego spotkania, gdyż mieszkamy daleko od siebie, więc myślę, że zegarek AM:PM, umiliłby nam obu czas! Otrzymałaby ode mnie świetny prezent, z którego na prawdę byłaby zadowolona, i miałybyśmy coś „naszego” jak to miewają „friends forever” w postaci zegarków AM:PM!

  151. Marika 3 września, 2016 at 18:35 Odpowiedz

    Zegarek podarowałabym mojej kochanej, jedynej, młodszej Siostrze, która zawsze pozostanie dla tą malutką osóbką – chociaż właśnie wkracza w dorosłość, o którą trzeba było się troszczyć.. Wiem, że ułatwiłby on jej wiele codziennych zadań i braku spóźnień, czy przychodzenia zbyt wcześnie, a także rozplanowania czasu bieżącego na dane zadania.. Byłby to fantastyczny upominek na dobry start przed wyzwaniami kolejnego etapy życia. 🙂

  152. Joannna S. 3 września, 2016 at 18:38 Odpowiedz

    Dla mojej chrześnicy coś takiego jak czas nie istnieje. Spóźnia się wszędzie… NOTORYCZNIE! Nie może zdążyć na pierwszą lekcję do szkoły, na treningi w szkole tańca, a na spotkanie ze mną potrafi spóźnić się ponad pół godziny i na moje słowa:
    – Jula jak zwykle znów się spóźniłaś!
    Odpowiada z niewinną miną:
    – Naprawdę? Oj przepraszam, ale straciłam poczucie czasu…
    Aby tego poczucia czasu już nigdy nie traciła i aby w końcu punktualność była jej zaletą – pragnę jej podarować jeden z zegarków. Później oba zegarki zsynchronizujemy, nałożymy na nadgarstki i zawsze (mam wielką nadzieję) będziemy spotykać się o umówionej godzinie, a nie…. 2 kwadransy później. Ponadto mam nadzieję, że razem będziemy odmierzać czas, patrząc na zachód słońca podczas naszej wycieczki do Finlandii 🙂

  153. Joanna 3 września, 2016 at 18:50 Odpowiedz

    Czas odmierzalabym że swoim mężem i super coreczką, ponieważ razem spędzamy większość mojego wolnego czasu. Chociaż wlasciwie, kiedy jesteśmy razem, to jesteśmy tak szczęśliwi,że nie liczymy czasu.Ale zegarek przydaje się, kiedy wracamy do rzeczywistości :)Zegarka w prezencie, mimo tego,że jest cudny, nie dałabym nikomu, ponieważ jestem nieco przesądna, ale z chęcią podarowałabym bon na zakup takiego cuda mojej najlepszej przyjaciółce 🙂

  154. Ula 3 września, 2016 at 18:51 Odpowiedz

    Ja podarowalabym parę do mojego zegarka bratu. Odliczalibyśmy na nich czas do moich ulubionych wycieczek rowerowych, na które tylko on jako jeden z nielicznych z mojego najbliższego otoczenia zgadza się od czasu do czasu jeździć. Tak, ten zegarek byłby formą przekupstwa, aby jeździć częściej, dłużej i dalej 🙂

  155. JLo 3 września, 2016 at 19:35 Odpowiedz

    Ze Świętym Mikołajem, którym zazwyczaj jest mój brat. W przeciwieństwie do mnie nie ma małych dzieci, więc chętnie zgadza się założyć czerwony kombinezon i czapkę, przykleić białą brodę i wąsy oraz wręczać prezenty wymawiając głośno co pewien czas słowa Ho Ho. Nie wiem ile lat jeszcze to potrwa, dzieci są coraz większe i pewnie kiedyś rozpoznają wujka. Na razie naszym problemem jest to, aby w odpowiednim momencie Mikołaj wkroczył do domu. Mając takie zegarki moglibyśmy zsynchronizować dokładnie czas (zakładam, że odmierzają go jednakowo), co pozwoliłoby uniknąć wpadki, jaką ostatnim prawie się zdarzyła – Mikołaj przyszedł za wcześnie i nie mógł założyć służbowego stroju, bo dzieci nie chciały ani na chwilę odstąpić wujka. Poza tym biały zegarek sportowy Astorin na pewno wywołałby euforię i uwiarygodniłoby Mikołaja jako postać nie z tego świata.

  156. Malgorzata 3 września, 2016 at 19:43 Odpowiedz

    Odmierzalabym czas z moja przyjaciolka. Pracujemy razem i czesto mamy wrazenie ze czas w pracy wyjatkowo sie dluzy. Gdybysmy mialy nowe zegarki czas w pracy mijalby blyskawicznie, a chwile relaksu trwaly w nieskonczonosc 🙂

  157. Iza D 3 września, 2016 at 20:04 Odpowiedz

    Piękne zdjęcia i super zegarki. Te sportowe i eleganckie szczególnie mi się spodobały.
    Z kim odmierzałabym czas? Z moim mężem oczywiście. 30 sierpnia minęło już 12 lat jego odmierzania. Te 12 lat temu mieliśmy po 14 i niecałe 17 lat i odporowadzając mnie do domu tak głupio zapytał, czy będę z nim chodzić. I jesteśmy razem do dziś 🙂 Przeżyliśmy razem wiele godzin, miesięcy, lat, czasem patrząc na zegarek, spiesząc się i czekając na coś z niecierpliwością, innym razem zupełnie tracąc to poczucie czasu. Wydaje się, że 12 lat to strasznie długo, ale nam minęło bardzo szybko. Jedni w naszym wieku dopiero wchodzą w związki, a my? Mamy za sobą prawie pół życia razem 😉
    Zegarek podarowałabym, więc mężowi. Prezent nie bez okazji, bo mąż we wrzesniu ma urodziny- ósmego i imieniny-21. A szczerze mówiąc- jeszcze nigdy zegarka ode mnie nie dostał.
    Udostępniłam na swoim profilu 🙂 A Wasz zestaw kolorystyczny jest super!

  158. Ewa Przybyszewska 3 września, 2016 at 20:56 Odpowiedz

    Zegarek otrzymałby mój mąż w siódmą rocznicę ślubu by kolejne godziny przypominały mu, że miłość nie jest wieczna, że w każdej sekundzie trzeba o nią dbać i ją pielęgnować by starczyła na następnych siedem lat i jeszcze na następne…

  159. Magda 3 września, 2016 at 21:08 Odpowiedz

    Czas odmierzala bym ze swoim mężem i to jemu bym podarowała cudowny granatowy zegarek 😉 dla siebie bo jesteśmy jak ogien i woda wybrala bym biały ;-). Byłyby to wspaniały prezent na naszą 8 rocznicę ślubu, moglibysmy go dalej wspólnie odmierzac na cudnych zegarkach AM:PM 🙂

  160. Marta 3 września, 2016 at 21:14 Odpowiedz

    Odmierzalibyśmy czas do spotkań,których ostatnio jest mniej przez zwiększenie zakresu naszych obowiązków. Wreszcie nigdzie bym się nie spóźniała (w szczególności na spotkanie z Nim). Mój mężczyzna uwielbia zegarki… Szczególnie w stylu eleganckim. Myślę,że wielką radość sprawiłby mu nowiutki i piękny zegarek… A najbardziej cieszy mnie uśmiech na jego twarzy jak pewnie każdej kobiety,która widzi swojego ukochanego cieszącego się z wymarzonego egzemplarza,

  161. Ela 3 września, 2016 at 21:16 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym z moim tatą, którego wadą jest to, że zawsze jest przed czasem, a moją (jeszcze większą) wadą – że jestem po czasie. W końcu dobrze byśmy się zsynchronizowali…no i stosunki rodzinne by się polepszyły 😉

  162. Beata 3 września, 2016 at 21:18 Odpowiedz

    Ja podarowałabym zegarek mojemu kierownikowi. Niedawno zmieniłam pracę i niestety mój przełożony nie pamięta o umówionych wcześniej spotkaniach, na których miał mnie wdrażać w moje obowiązki. W pracy zajmujemy się sensoryką, a nazywanie smaków i aromatów nie jest czymś, czego można się nauczyć bez pomocy. A jeśli kierownik nie pojawia się na czas to niestety ja zostaję bez wsparcia. Może to i głupie, ale wydaje mi się, że zegarek bardzo by mi ułatwił pracę.

  163. Helenka 3 września, 2016 at 21:25 Odpowiedz

    Większość mojego czasu poświęcam moim kochanym córciom , które wciąż mnie pytają, np.: „Mamusiu a za ile będziemy iść na basen?…No ale ile to jest za godzinę??? Mamusiu a czy godzina to długo?” I tak wciąż dręczą mnie pytaniami na które ciężko jest czasem odpowiedzieć. Wiadomo więc, że zegarki oddałabym właśnie im aby dały mi chwilkę czasu na odpowiedź na te wszystkie pytania 🙂

  164. Agata 3 września, 2016 at 21:33 Odpowiedz

    Ponoć szczęśliwi czasu nie liczą… Mój mąż musi być więc szczęśliwym człowiekiem, gdyż nie ma i nie nosi zegarka… Jest to jest rzeczą o tyle dziwną, gdyż uczy wychowania fizycznego, a więc odmierzanie czasu jest dla niego rzeczą ważną. Wygrany zegarek podarowałabym jemu, gdyż wiecznie się spóźnia i zawsze jak się gdzieś umawiamy, to muszę na niego czekać. Nawet na własny ślub nie dojechaliśmy przez niego punktualnie i ksiądz musiał na nas czekać 🙂

  165. maggdalena 3 września, 2016 at 21:39 Odpowiedz

    Wygrany w tym konkursie zegarek podarowałabym swojej starszej zabieganej siostrze, która nie potrafi usiedzieć w miejscu i ciągle ma coś do zrobienia. Zegarek AM:PM, posłużyłby jej do odmierzania czasu do kolejnego naszego spotkania 😉

  166. Asia 3 września, 2016 at 21:42 Odpowiedz

    Mój czas odmierzala bym że swoim mężem. Jest ze mną w każdej sekundzie, minucie i godzinie naszego wspólnego życia. I właśnie taki zegarek bym mu podarował.

  167. Helena 3 września, 2016 at 21:50 Odpowiedz

    Moja babcia to idealna osoba by nosić taaki zegarek. Babcia, wiadomo wiekowa, ale młoda duchem , charyzmą, i kondycją. Mimo siedemdziesiątki na karku uprawia marszobiegi, jeździ rowerem, a nawet pływa. Zachowała dotychczas jasny umysł, poczucie humoru. Kolorowy wesoły zegarek w sportowym stylu idealnie by do niej pasował. Dałabym wiele, bym ja w tym wieku, miała taką „młodą duszę”

  168. Weronika 3 września, 2016 at 21:50 Odpowiedz

    Jestem kobietą, a zamiast bransoletki (codziennie!) noszę czarny silikonowy zegarek. Bardziej stawiam tu na funkcjonalność, bo i czas odmierzy do końca wykładu na studiach i „powygląda” 😀 Nie będę oryginalna (i dobrze, cieszę się, że tylu tu zakochanych) i jeśli miałabym możliwość wygrać i ofiarować komuś zegarek, to byłby to mój ukochany. Czemu nie mama, tata, brat? Bo oni i tak nie noszą, a mój ukochany zawsze ma zegarek na pięknej muskularnej łapie, więc prezent by się nie zmarnował 😉 Ja w sumie czasem (ale rzadko!) zapominam założyć zegarka… jest to dla mnie gorsze niż zapomnieć wziąć telefon. Ten moment gdy zerkasz na goły nadgarstek … 😉

  169. Budek 3 września, 2016 at 22:07 Odpowiedz

    Zegar odmierza czas i miłość. Z każdą przeżytą chwilą – miłość cementuje rodzinę, wspólne życie wspólne pasje i radość tworzenia.

  170. Renata 3 września, 2016 at 22:26 Odpowiedz

    Chciałabym podarowac zegarek mojemu kochanemu mężowi z okazji 7 rocznicy ślubu:)To wyjątkowa pamiątka na lata myślę że bardzo by się ucieszył.

  171. Aleksandra 3 września, 2016 at 22:28 Odpowiedz

    Z radością i niecierpliwością wygranymi zegarkami odliczałabym czas z moją siostrą,która właśnie oczekuje narodzin swojego pierwszego dziecka :). A zegarek podarowałabym swojej przyjaciółce aby nie przegapiła swojego pociągu do szczęścia

  172. Kinga 3 września, 2016 at 22:55 Odpowiedz

    Że jest mi smutno nie chcę mowić nikomu,
    bo jeszcze dwa miesiące z daleka od domu.
    I chociaż tu dobrze układa się wszystko,
    najlepiej gdy jednak rodzina jest blisko.
    Dlatego to pisząc na pewno nie skłamię,
    – zegarek bym dała kochanej mej Mamie.
    A wiem, że Ona mi wprost tego nie powie,
    ale ma sporo prawdziwych zmartwień na głowie.
    Chciałabym by pamiętała, gdy zegarek ten założy,
    że z czasem się w końcu wszystko ułoży.
    A chociaż droga między nami daleka,
    to ten sam nam czas ciągle ucieka,
    a dzięki tej nagrodzie nie było by kłopotu
    by zsynchonizować zegarki do mego powrotu.
    Minuta po minucie, godzina po godzinie
    czas mierzony razem, zawsze szybciej płynie!
    – kochanej Mamie, Kinia.

    ps. granatowy i biały byłyby idealnym połączeniem 🙂

  173. Mirka Wawrzyniak 3 września, 2016 at 23:13 Odpowiedz

    Są tu takie DWA GOŁĄBKI, co lat mają razem w sumie
    STO DWADZIEŚCIA – jedno drugie kocha, szanuje, rozumie…
    Tylko jakoś czasem trudno zgrać się czasowo i sfrunąć
    od swoich zajęć do wspólnych – a lata złośliwie suną…
    Gdybyśmy więc się w zegarki zaopatrzyli oboje –
    ja i mój małż, czyli Janek – skończą się małżeńskie boje
    o spóźnienia, o brak czasu, o obsuwy i kradzione
    sobie nawzajem kwadranse… Szast, prast, bum, cyk i zrobione! 😀

    On przestałby przesiadywać w garażu bez przerw na obiad
    (gdy w tym czasie się w ziemniakach irytuje nawet skrobia!),
    ja przestałabym przesadzać z gapieniem się w czeluść szafy…
    Skończyłyby się nareszcie spóźnień na przyjęcia gafy!

    Nawet pies zyskałby pewnie błogą pewność co do pory
    spaceru – by mógł poszerzać zapachowych wrażeń zbiory!
    Moglibyśmy się nie spóźniać do kina i na spotkania…
    Wymówki by się skończyły – ot, po prostu „dobra zmiana”!

    I choć w naszym wieku już się nie jest takim gadżeciarzem,
    przyznaję – dla mnie i męża o zegarkach takich marzę,
    by nasze casual-życie nabrało barw i rumieńca –
    a podarkiem tym z małżonka zrobię w mig wiernego jeńca. 😉

    Dwa małe cuda z trybików w przemądry układ zrobione
    sprawiłyby, że nasz związek pomknie wreszcie w dobą stronę,
    po 35 latach walk… Chcę zdumieć niedowiarków,
    że i u nas może wszystko chodzić pięknie – JAK W ZEGARKU! 🙂

  174. Jola 3 września, 2016 at 23:13 Odpowiedz

    Zegarek podarowałabym mojemu mężowi, z którym jestem od 35 lat. W tej chwili czekamy na wynik biopsji, czas się strasznie dłuży i trzyma w niepewności. Może, ten zegarek sprawiłby, że czas oczekiwania zakończyłby się wspaniałą wiadomością…..to nie jest guz złośliwy.

  175. Marcin 3 września, 2016 at 23:16 Odpowiedz

    Przez ostatnie 10 lat, bo tyle minęło od naszego ślubu, odmierzam czas szczęśliwie spędzony z moją ukochana żoną. Ale jak do tej pory niestety odmierzam go sam. Jestem ,,maniakiem zegarkowym” ale nie potrafię tą piękną pasją zarazić mojej żony a próbowałem już na różne sposoby. Do tego jestem bardzo punktualny a moja żona wręcz przeciwnie-spóźnia się wszędzie. No ale jak to mówią- przeciwieństwa się przyciągają. Myślę, że taki ,,prezencik” od Was mógłby mi w tym pomóc bo zegarki są naprawdę ładne. Jeżeli udałoby się tego dokonać, od tej pory moglibyśmy wspólnie odmierzać czas punktualnie, z pasją do końca naszych dni.

  176. Joasia 25 3 września, 2016 at 23:27 Odpowiedz

    Od 15 lat odmierzam czas . Wyjazdy i powroty mojego męża z dala od domu . Minuty , godziny pełne tęsknoty , z zegarkiem w ręku … Chciałabym być królową czasu. Czas kiedy trzeba się pożegnać , czekać i chęć przyśpieszenia i szczęścia gdy stęsknieni oczekujemy powitalnego pocałunku. Jest ktoś kto zna moją tęsknotę .Ktoś kto razem ze mną go odmierza. Więc tej osobie podarowałabym prezent w postaci zegarka. To moja teściowa . W dobrym i czasem smutnym okresie oczekiwania. Zna każdą minutę moich tajemnic i również jak ja czeka na tą radosną.

  177. Beata 3 września, 2016 at 23:35 Odpowiedz

    Najchętniej odmierzałabym czas z moją ukochaną babcią. Ona siedziałaby w bujanym fotelu pod półką z książkami i opowiadałaby mi „jak to było kiedyś”. I liczyłybyśmy czas do obiadu, do spaceru, do zakupów, do pracy w ogrodzie, albo do najbliższych rodzinnych imienin.

  178. Sylwia 3 września, 2016 at 23:36 Odpowiedz

    Od 5 – ciu lat czekam na zegarek od Marcina. Mąż kupuje mi tik tak w prezencie na urodziny, imieniny, rocznicę ślubu, za narodziny każdego z naszych bobasów… Cierpliwa jestem, prawda?Wygrany zegarek podaruje właśnie JEMU, żeby się spalił że wstydu 😉
    Czasu nigdy wspolnie nie mierzyliśmy i odmierzać nie będziemy. Wysokość słońca nad horyzontem jest dla nas zdecydowanie najlepszym czasomierzem gdy wybieramy się na spacer czy spontaniczny wypad w plener.
    Na zegarek moglabym spojrzeć w czasie lekcji (jestem nauczycielem) by móc jeszcze lepiej ocenić ile cennego czasu pozostało mi do końca. Jak na razie to moi uczniowie o scislych umysłach potrafią co do sekundy odmierzyć dzwonek na przerwę odliczając 3, 2, 1 drrrrrrrrrrrryn. Oj tak, zdecydowanie czas odmierzałabym z moimi uczniami.
    Zegarek byłby piękną bizuterią na mojej ręce i świetnym dodatkiem do męża marynarki.

  179. Czarek 4 września, 2016 at 00:18 Odpowiedz

    Czas odmierzałbym z Pancią moją sunią moim psem. Suczką w sensie. Ja z zegarkiem na przegubie dłoni ona z zegarkiem koło obroży( jej szczupła łapka nie pozwoliłaby w pełni komfortowo cieszyć się zegarkiem i smakiem spędzanego ze mną czasu), wtedy mimo swojego zegara biologicznego zawsze wiedziałaby dokładnie kiedy wrócę z pracy, wiedziałaby kiedy wyjdziemy na spacer, a jest coraz starsza i jak to bywa pewne wewnętrzne mechanizmy czasem zawodzą.. Patrzylibyśmy sobie w oczy, ja z zegarkiem na przegubie dłoni ona z zegarkiem koło obroży. I śmialibyśmy się z tych wszystkich chwil spędzonych razem, z tych dramatów weterynaryjnych i ucieczek tygodniowych, spacerowalibyśmy w deszczu opowiadając sobie historie ja o wysokich wieżowcach sięgających chmur, ona podsłuchane ze szmeru liści i traw. I nawet wtedy kiedy jesień zacznie wchodzić do jej życia to ja z zegarkiem na przegubie dłoni głaskać ją będę do poliku koło zegarka przy obroży, ale wtedy zegary nie będą miały znaczenia, liczyć będziemy tylko swoje westchnienia..

  180. Gosia 4 września, 2016 at 00:26 Odpowiedz

    Zegarek podarowałabym mojej Mamuni nie dlatego że się spóźnia, nie dlatego że nie posiada zegarka, ale dlatego że Kocham moja Mamę nad życie oddam jej wszystko co najpiękniejsze. Jest warta każdego prezentu, kwiatka, drobiazgu. A odmarzałybyśmy czas który spędzamy razem, bo każda chwila się liczy.
    Kocham Cię Mamusiu!!

  181. Joanna 4 września, 2016 at 00:26 Odpowiedz

    Czas bym odmierzała z moim mężem kochanym,
    Z którym robię wszystko, nawet maluję ściany,
    Byśmy sobie mierzyli czas dojazdu do pracy,
    Stojąc w korku długaśnym jak inni nasi rodacy,
    Mierzylibyśmy sobie chwile, które mamy dla siebie,
    Gdy śpi nasze dziecię, a my leżymy na glebie,
    Zmierzylibyśmy także kto szybciej robi zakupy,
    Kupując kiełbaski, ziemniaki i inne składniki do zupy,
    Mąż więc z zegarka się ucieszy, bo to marzenie jego,
    I będzie mógł się pochwalić tym co żona wygrała dla niego.

  182. Daria 4 września, 2016 at 00:32 Odpowiedz

    Wygrane zegarki trafiłyby w ręce…
    ani pani Basi, ani też Marzence
    również nie sąsiadce – gadka moja taka –
    spoczęły by na moich rękach i chłopaka.

    Wtedy czas odmierzać ahh proste to takie –
    ale nowoczesne (nie że byle jakie)!
    Wówczas minuty przesypujące się przez palce
    przegrały by bitwę z nami, w tej nierównej walce.

    Zsynchronizować by można nasze wszelkie plany
    aby nie zawodzić swym spóźnianiem mamy.
    Każdą minutą cieszylibyśmy się obficie,
    w najlepszych zegarkach, podobnym outficie. 😉

    I można by powiedzieć, nie kłamiąc przy tym wcale,
    tak jak się to mówi w tym tekście/kawale,
    że z miłością nie zawsze musi być jak w zegarku
    ale za każdą wspólną chwilę chętnie nastawię karku.

  183. Ewa 4 września, 2016 at 01:47 Odpowiedz

    Ponieważ do tej pory zawsze miałam coś ważniejszego do zakupu, odkładałam zakup zegarka. Jednak bardzo mi się podobają i chciałabym wkońcu jakiś posiadać dlatego tym razem byłby to prezent dla mnie, który umilałby mi czas a nie odmierzał go 🙂

  184. Wojtek K. 4 września, 2016 at 02:07 Odpowiedz

    Pięknie jest odmierzać czas z Najbliższymi, więc nie ukrywam że chciałbym go odmierzać z żoną,
    Kobietą piękną, dobrą, czułą i wymarzoną.
    Wybrałbym dla Niej kolor czerwony, pełen radości i miłości.
    Czas odmierzać najpiękniej w komplecie więc chciałbym liczyć również minuty z synkiem,
    6 – letnim wesołym i kochanym blondynkiem 🙂 🙂 …
    I dla niego wybrałbym kolor czerwony z autem Zygzakiem,
    Zasłużył jest zdolnym i dobrym chłopakiem 🙂 🙂 …

  185. Majka 4 września, 2016 at 09:17 Odpowiedz

    Powiadają, że szczęśliwi czasu nie liczą…,ale co dla kogo jest mianem i pełnią szczęścia…? Ja jestem szczęśliwa z możliwości wzięcia udziału w Waszym konkursie, w którym do wygrania jest para zegarków z kolekcji AM:PM. Moje szczęście wzrasta marzeniami o posiadaniu damskiego przepięknego cudeńka w „odcieniu dla starszej pani”, który ozdabiałby moją dłoń swoją obecnością .Tak, tak to zegarek damski z kolekcji AM:PM nosiłabym z wielką z przyjemnością i z zachwytem zarażając jednocześnie otoczenie wielkim jak ocean promiennym uśmiechem. On to wierny mój przyjaciel powoli i nieśpiesznie odliczałby płynący bezpowrotnie mój czas – czas ziemskiego pobytu dzielony pomiędzy zakupy, sen, relaks,bieganie, narty, rower,spa, uprawiane przeze mnie sporty. Przebieglibyśmy wspólnie trochę kilometrów, sporo też czasu spędzilibyśmy razem przy innych aktywnościach,.. Jeszcze go nie posiadam a już skradł me serce swoją elegancją z precyzyjną i szlachetną prostotą. Drugi z zestawu zegarek podarowałabym swojemu przyjacielowi aż na innym kontynencie i chociaż dzielą nas tysiące kilometrów myślę o wspólnym z nim odliczaniu czasu. Nawet nie tylko godzinowego ale biegnącego czasu naszej przyjaźni.
    ps.tak jak już wspomniałam „Powiadają, że szczęśliwi czasu nie liczą”.- ale jestem pewna, że go chętnie ,wspólnie odliczają…..

  186. Daria 4 września, 2016 at 09:20 Odpowiedz

    Wspólny czas odmierzałabym razem ze swoim mężem ( pierwszym, jedynym i mam nadzieję, że ostatnim) od 13 lat i to właśnie Jemu podarowałabym go.I to nie w dowód miłości( bo to jest oczywiste).Mój mąż jest zapalonym miłośnikiem „dwóch kółek”.Codziennie przemierza dziesiątki kilometrów na swoim rowerze i niestety często traci zupełnie poczucie czasu( z braku zegarka.Zabiera tylko z sobą telefon).Za każdym razem gdy wyjeżdża pytam go o której wróci, a później gdy mija godzina powrotu ,a jego nadal nie ma umieram ze strachu.Każdy mój stres powoduje u mnie utratę kolejnych kilogramów, których już i tak mam za mało.Jeśli nie podaruję mu zegarka w najbliższym czasie, czuje, że mnie nie będzie 😉

  187. Ksenia 4 września, 2016 at 09:30 Odpowiedz

    Parę lat temu moja Przyjaciółka wyjechała z rodziną do Szwecji. Widzimy się może raz w roku, spontanie jest krótkie,ale emocjonujące, nasza relacja nigdy nie przygasła. Parę dni temu dowiedziałam się, że wracają do Polski na stałe. Będę ją widywać codziennie. Postanowiłam, że zrobię jej niespodziankę. Odhaczam dni na karteczkach, robię zdęcie, staram się jakoś upamiętnić każdy dzień by zbić jej niespodziankę i kolaż. Mam z kim odmierzać czas.

  188. Monika 4 września, 2016 at 09:49 Odpowiedz

    Podarowalabym zegarek mojemu mężowi abyśmy mogli wspólnie odmierzac czas do przyjścia na świat naszego małego cudu… Naszej córeczki 🙂 a wtedy czas się zatrzyma… 🙂

  189. Justyna 4 września, 2016 at 09:50 Odpowiedz

    Ja podarowałabym zegarek mojemu wspaniałemu mężowi, będziemy odliczać czas do narodzin naszego największego skarbu-córeczki Zuzi 😍😍😍 już nie możemy się doczekać!😘😍⌚⌚⌚

  190. Angela Ziecina 4 września, 2016 at 10:05 Odpowiedz

    Zegarek podarowałabym mojej mamie ❤ zasłużyła na szczęście w każdej minucie życia 😊 chciałabym podziękować jej za to że była mi mamą i tatą ❤

  191. Marta 4 września, 2016 at 11:09 Odpowiedz

    „Ko­bieta jest jak ze­gar. Nakręco­na chwilą – bi­je godzinami”

    „Is­tnieje tyl­ko jed­na rzecz na świecie, której ufają wszys­cy. Zegar. ”

    Powyższe cytaty mają wiele wspólnego z moim postrzeganiem mijającego czasu, który jest dla mnie osobistym synonimem zmiany. Każda mijająca minuta daje szansę przeanalizowania swojego życia i zmiany na lepsze…
    Zegarek podarowałabym najbliższej osobie mojego serca – mamie.
    Chcę aby jej serce biło tak długo i energicznie jak wskazówki zegarka. W jej towarzystwie najprzyjemniej odmierza mi się czas. Z optymizmem wyczekujemy ważnej dla nas godziny i z sentymentem wspominamy czas, który już nigdy nie powróci.
    Nosząc go ręku już nie spóźniałaby się na wizytę do lekarza i na spotkanie ze swoją kochaną i jedyną córeczką 🙂
    Jej życie stałoby się łatwiejsze i dużo bardziej kolorowe.
    Moja mama jest wielką miłośniczką sportu, biega, zaprzyjaźniła się z techniką Nordic Walkingu więc taki prezent byłby dla niej doskonałym podarunkiem, pasowałby do jej stylu życia i energii, którą obdarowuje wszystkich dookoła…

  192. Angelika Nowak 4 września, 2016 at 11:24 Odpowiedz

    Ostatnio po wielu latach nawiązałam kontakt ze swoją siostrą. Przez rodzinne urazy, nieporozumienia przestałyśmy się do siebie odzywać. Zegarek podarowałabym własnie jej, by uświadomić, że czas leczy rany i że możemy nasz czas zacząć liczyć na nowo….

  193. Dominika 4 września, 2016 at 11:35 Odpowiedz

    Ten czas odmierzałabym z moim ukochanym mężem, który większość czasu spędza w delegacjach zagaranicą. Chile, Brazylia, Argentyna, Malezja, Pekin. Tak często daleko od domu, więc myślę, że zegarek, który bym podarowała właśnie jemu przypominały mu o mnie, a także sprawiłby, że czas tam, w samotności, na morzu szybciej by mijał. 🙂

  194. Agata 4 września, 2016 at 12:16 Odpowiedz

    Zegarek podarowałabym mojemu tacie. To właśnie mój tata nauczył mnie punktualności i szanowania czasu innych osób. W ten sposób mogłabym mu się odwdziędzyć za wszystko co dla mnie zrobił. Mimo, że mam 20 lat on nadal jest moim najlepszym przyjacielem.

  195. JULIA 4 września, 2016 at 12:36 Odpowiedz

    Moja przyjaciółka w najbliższym czasie obchodzi urodziny, i już teraz odmierzamy razem czas do imprezy! Napewno ten zegarek byłby doskonałym prezentem dla niej, podarowalabym jej to z wielką przyjemnością.

  196. Agata 4 września, 2016 at 12:45 Odpowiedz

    Od kiedy miesiąc temu urodziłam Milę, czas odmierza nam Ona. Pory spania, jedzenia, relaksu… kiedy tylko myślę, że pojawiła się regularność – wyprowadza mnie z błędu. Patrzenie na zegarek tylko denerwuje, bo czasu jest ciągle mało. Kiedy jeść, kiedy spać, kiedy Mała płacze…? Dlatego zegarek podarowałabym sobie samej, żeby chociaż spróbować okiełznać czas, który niepostrzeżenie przecieka mi przez palce w zastraszającym tempie, każdego dnia 🙂 Odmierzamy go wszyscy razem, w trójkę.

  197. Irena 4 września, 2016 at 13:10 Odpowiedz

    Zegarek podarowałabym mężowi ponieważ bez zegarka czuje się jak bez ręki.A czas odmierzalibyśmy teraz już zawsze razem- od jego emerytury do mojej.

  198. Justyna 4 września, 2016 at 13:30 Odpowiedz

    Jakże cudownie byłoby podarować taki zegarek mojej siostrze!!!
    Moja siostra Karolina, obok tego że jest moją rodziną, to jest także moim wspólnikiem i co najistotniejsze – moją najlepszą przyjaciółką. Widzimy się praktycznie każdego dnia, więc wspólne odmierzanie czasu to dla nas codzienność – zarówno w obszarze biznesowym, jak i prywatnym. I tak, niezależnie od tego czy wybija godzina spotkania z klientem, wypadu na zakupy, wieczoru planszówek czy też nadchodzi chwila kiedy celebrujemy nasze rodzinne okazje – to z tego samego powodu patrzymy na zegarek. Jakże fantastycznie byłoby „przemierzać” ten czas na takich samych zegarkach. Byłby to nie tylko element naszego „stroju służbowego”, narzędzie pracy, stylowy dodatek, ale też taki fantastyczny prezent, który mogłabym jej podarować, dając do zrozumienia, jak cenne są dla mnie spędzone z nią chwile – każda godzina, minuta, sekunda…

  199. Ewa 4 września, 2016 at 14:02 Odpowiedz

    Chciałabym odmierzać czas z moją najlepszą przyjaciółką Martą i jej też podarowałabym ten zegarek. Głównie dlatego, że ma niewiarygodne zdolności do spóźniania się! Jest to irytujące dla mnie, bo nie zdarza jej się przyjść wcześniej niż 15 minut po czasie. Spóźnia się też na randki, do kina, a nawet na rozmowę o pracę – może właśnie przez to nie może pracy znaleźć? Myślę, że ten zegarek byłby idealnym dla niej prezentem i – mam nadzieję – usystematyzowałby trochę jej życie.

  200. Monika 4 września, 2016 at 14:14 Odpowiedz

    Zegarki podarowałabym mojemu bratu i jego narzeczonej, aby mogli wspólnie odmierzać czas do swojego ślubu.
    Takie przygotowania to szalony i niekiedy stresujący czas. Można się pogubić w ilości dat i terminów, więc odpowiedni zegarek jest tutaj niezbędny, aby nie przegapić ważnych spotkań i zawsze dotrzeć na umówioną godzinę. W końcu ślub, to jeden z najważniejszych i najpiękniejszych dni w życiu. Mając te zegarki zawsze pod ręką, a właściwie na rękach, przyszli państwo młodzi z pewnością staliby się mistrzami organizacji. No i co bardzo istotne, na pewno nie spóźniliby się na ceremonię 😉

  201. Agata 4 września, 2016 at 14:45 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym z wszystkimi moimi towarzyszami – przyjaciółmi (do spotkania, do seansu w kinie, do wspólnego treningu). Natomiast podarowałabym go jeden z moich najlepszych przyjaciółek – mojej mamie, która chętnie daje prezenty, ale sama sobie nie lubi ich sprawiać – ja chętnie bym ją obdarowała.

  202. Agnieszka 4 września, 2016 at 14:55 Odpowiedz

    Wstyd się przyznać, ale sama sobie bym podarowała 🙂 mój mąż się ze mnie śmieje, że na czas jesem gotowa tylko wtedy kiedy mamy jechać na przejażdżkę motocyklem, a tak to zawsze mam czas na wszystko i nigdzie mi się nie śpieszy.
    Nie lubię się spóźniać, ale to jakoś tak samo wychodzi 🙂 Ale za to zawsze jestem szybciej gotowa niż mój mąż, i zawsze na niego muszę czekać. JA myślę, że i dla mnie i dla niego byłby to idealny prezent. Czasu nie da się zmierzyć jak odległość od punku A do punktu B, czas musimy szanować i mieć czas dla siebie nawzajem.

  203. Cecylia 4 września, 2016 at 14:59 Odpowiedz

    Ten zegarek podarowałabym swojemu chłopakowi, który tworzy ze mną teraźniejszość a jednocześnie planuje przyszłość – by łapać piękne, zwykłe chwile szczęścia. Takim prezentem chciałabym mu pokazać, że chce kolejne godziny swojego życia spędzić z nim. By dzielić cząstki niepohamowanej radości życia i wspierać go w jego marzeniach. Zapakowałabym ten zegarek w metalowe pudełko po herbacie i w papier z motywem podróżniczym, bo on marzy o tym by polecieć do Chin. A jednocześnie ucieszy się z tego, że ja tez mam nowy zegarek bo w tym związku to ja się spóźniam 🙂
    Podarowałabym ten zegarek właśnie jemu bo z nim tworze moje własne przeznaczenie 🙂

  204. Aleksandra Bańbor 4 września, 2016 at 15:13 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym z moimi rodzicami. Nigdy nie wiadomo kiedy nam ich braknie, a przecież to właśnie oni są z nami w każdej sytuacji i zawsze nam pomogą , bezgranicznie nas kochają. Niech rodzice dzięki tym zegarkom wiedzą o której godzinie mają mnie wyczekiwać kiedy wrócę z pracy !

  205. Asia 4 września, 2016 at 15:16 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym ze swoją przyjaciółką. Niestety nie zbyt przyjemny – gdyż do matury, którą zdajemy już w tym roku. Myślę że zegarek to też motywacja, aby nie tracić czasu, którego teraz przydało by nam się do nauki całkiem sporo… Z drugiej strony moja przyjaciółka to straszna spóźnialska! Może taki prezent ode mnie zasugerował by jej nie spoźniać się chociaż na nasze spotkania! 🙂

  206. Magdalena 4 września, 2016 at 15:24 Odpowiedz

    Zegarek podarowałabym mojemu facetowi, żebyśmy wspólnie mogli odliczać czas do kolejnej wakacyjnej wyprawy i korzystać z niego w trakcie 😉 Jeździmy w tereny niecywilizowane, gdzie trudno o prąd, zasięg i naładowanie telefonów, a dzięki dobremu zegarkowi moglibyśmy uniknąć przygód pt. „Spóźniliśmy się prom graniczny między Bułgarią a Rumunią i nie mamy gdzie nocować” ;))

  207. Katarzyna 4 września, 2016 at 15:44 Odpowiedz

    Oczywiście podarowałabym swojej mamie za trudy, jakie jej przysporzyłam w okresie dojrzewania. Za cierpliwość i zrozumienie, jakie mnie obdarzyła i za serce, które włożyła w moje plany i marzenia. Zawsze wierzyła we mnie, choć ja sama czasem wątpiłam, motywowała i motywuje nadal do działania i ma w sobie siłę, której uczę się od niej w każdym dniu i trudzie swojego życia. Ta kobieta zasługuje na wszystko co najlepsze i taki prezent dla niej to by była tylko część tego, co chcę podarować jej w podzięce za to, że zawsz była i jest w moim życiu.

  208. Zuzanna 4 września, 2016 at 16:05 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym razem z całą swoją nową klasą w liceum. Każdy nowo upieczony licealista potrzebuje dobrego, gustownego zegarka, no chyba, że lubi igrać z ogniem i co parę minut zerka na swój telefon :).. Zegarek podarowałabym swojej siostrze, która z kolei jest na 1 roku studiów. Obie bardzo potrzebujemy dobrego ”cykającego przyjaciela” gdyż w obu przypadkach każda minuta jest na wagę złota 🙂

  209. Magdalena 4 września, 2016 at 16:43 Odpowiedz

    Kiedy osiągamy pewien wiek, chcielibyśmy, żeby czas płynął wolniej albo, żeby w ogóle się zatrzymał. Upływ czasu jest nieunikniony, ale jakość tego upływającego czasu, to, w jaki sposób go wykorzystujemy, zależy już tylko od nas. Chciałabym w taki świadomy sposób odliczać, wraz z moim mężem wspólnie spędzone chwile, rozmowy, emocje, spotkania rodzinne, przeżycia, wszystko, co sprawia, że nasze życie jest niepowtarzalne. Właśnie jemu podarowałabym zegarek, w ulubionych morskich kolorach, przypominałby nam o tym, co ważne, że każda chwila w życiu ma swoją wartość i nie można jej zmarnować. Zegarek to nie jakiś martwy przedmiot, on przecież żyje, tyka, namacalnie odlicza nasz czas, nie patrzmy na niego nieprzytomnym wzrokiem. Czas dla rodziny, czas dla przyjaciół, czas dla swoich pasji – czy w zabieganym świecie jest możliwe, aby to wszystko pogodzić? Ciągle mam nadzieję, że z pomocą zegarka, a przede wszystkim dobrych chęci i pozytywnej energii można naprawdę wiele. Radość dziecka z wspólnego wyjazdu, czy wspólnej zabawy, pomoc sąsiadce, która trochę się pogubiła w życiu, spacer z babcią, która odlicza minuty w samotności, bo każdy dzień jest podobny do następnego – takie chwile są bezcenne i nadają życiu głębszy sens. Chcę tak żyć, aby po latach usiąść z mężem i powiedzieć, że żadna chwila, którą spędziliśmy nie była stracona, że wykorzystaliśmy nasz czas maksymalnie, że niczego nie żałuję. A nasze zegarki… niech będą magicznym talizmanem, dzięki któremu mogła powstać ta historia i będzie przekazywana naszym dzieciom i wnukom.

  210. Ewa 4 września, 2016 at 16:48 Odpowiedz

    Ja czas odliczałabym z harcerkami z mojej drużyny 🙂 Bez dobrego zegarka nie da się normalnie funkcjonować na 3 tygodniowym obozie harcerskim, bedąc pozbawionym wszelkich elektrycznych rzeczy takich jak np. telefon 😲 Aby normalnie funkcjonować przez ten czas nie rozstaje się z zegarkiem, aby móc pilnować systematyczności i punktualności moich druhen, oraz wygospodarować im dobry czas na jedzenie, mycie i zabawe 🙂
    A drugi zegarek podarowałabym mojej przybocznej (czyli mojej drugiej głowie), której zadaniem jest pilnowanie wszystkiego czego ja nie dopilnowałam, oraz pilnowanie czasu gdy ja troche o nim zapomne np. przeżywając jakąś obozowa miłość lub odsypiając zarwana planowaniem następnego obozowego dnia noc 🙂

  211. Patrycja 4 września, 2016 at 16:59 Odpowiedz

    Zawsze wszędzie się spóźniam a dzięki takiemu zegarkowi, przynajmniej mogłabym udawać, że jestem bardziej zmotywowana do punktualności! A odmierzałabym czas oczywiście z moim chłopakiem, do naszego kolejnego spotkania 🙂 <3

  212. annna81 4 września, 2016 at 17:08 Odpowiedz

    Wiem, to nierealne, jednak gdybym mogła wybierać, czas odmierzałabym z moim wielkim idolem – Stephenem Kingiem. Ten wielki autor literatury grozy towarzyszył mi od zawsze. Intrygujące i niepojące powieści zapełniały półki, a filmy realizowane na ich podstawie – jeszcze jako dziecko – kolekcjonowałam na kasetach video. Taką miałam dziwną pasję. „Smętarz dla zwierzaków” przestrzegał przed światem umarłych, „Miasteczko Salem” stopniowo odkryło swoje tajemnice, „Zielona mila” wzruszała, a „DoktorSen” pozbawiał snu. Mroczne historie, paradoksalnie rozjaśniały życie i pomagały przetrwać trudne dni. King towarzyszy dla rzeszy fanów od wielu lat. Na dobre wrósł w masową kulturę i umysły czytelników. Jego nazwisko raz po raz pojawia się na liście światowych bestselerów. Moja więź z Kingiem jest osobista i w pewien sposób intymna, w końcu dzieła autora pochłonęły wiele mojej uwagi i czasu. Spotkanie z tym niezwykle utalentowanym człowiekiem należny do jednych z moich nieskromnych marzeń, lecz jest ono mało prawdopodobne. A może nawet niemożliwe, choćby z racji wieku autora i moich ku temu ograniczeń. Jednak to z Kingiem od wielu lat odmierzam czas i odmierzać będę jeszcze długo, nawet jeśli ten mnie przeżyje. Towarzyszyć mi będą niezwykłe opowieści z pogranicza różnych światów. Konkursowy zegarek chciałabym podarować właśnie jemu, w ramach podziękowań, bo choć to tylko zmyślona fantastyka, to jednak uczy ona życia. Zasługujesz na to King.

  213. Dominika 4 września, 2016 at 17:12 Odpowiedz

    Zegarek podarowałabym mojej przyjaciółce, na którą zawsze czekam, przez 18 lat naszej znajomości nigdy nie przyszła punktualnie, może gdyby miała odpowiedni zegarek cos by się zmieniło 🙂 Wyjątkowy zegarek dla wyjatkowej osoby .:)

  214. Aleksandra 4 września, 2016 at 17:31 Odpowiedz

    Moim marzeniem byłoby odmierzać czas wspólnie z jedynym i najwspanialszym mężczyzną na świecie, moim M 🙂 Więc to on zostałby tym wybrańcem któremu chciałabym podarować ten oto zegarek 🙂

  215. Mateusz 4 września, 2016 at 17:56 Odpowiedz

    Czas odmierzałbym z moim tatą, który jest dla mnie nie tylko tatą, ale również idolem, przyjacielem i człowiekiem na którego o każdej porze dnia i nocy mogę bezgranicznie liczyć.

  216. Darek J. 4 września, 2016 at 17:57 Odpowiedz

    Czas odmierzałbym dzieciakom, które odwiedzamy z żoną w Hospicjum i im byśmy go podarowali.
    Podarowali ze wszystkich zegarków świata.
    Tym bardziej, że sami mamy coraz mniej czasu żeby ich odwiedzać.

  217. Weronika 4 września, 2016 at 18:17 Odpowiedz

    Wygrany zegarek podarowałabym swojej kochanej mamie. Zasługuje na właśnie taki prezent. Jest kobietą ciężko pracującą,a dzięki tym zegarkom mogłaby odliczać czas do wyczekiwanej chwili relaksu.

  218. Ania 4 września, 2016 at 18:20 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym z Tomkiem. Wystarczy nam jeden zegarek.
    To pretekst doskonały, by nie rozstawać się wcale.
    A żebym tarczę zegarka miała wciąż przed oczami,
    musiałby mnie przytulać całymi godzinami.

    Drugi zegarek dostanie moja spóźnialska córka,
    żeby już nie mówiła: „Mamo, padła komórka!
    Ja nie miałam pojęcia, że tak się późno zrobiło…
    Nie mogłam nikogo spytać, nikogo tam nie było!”

    (biały:)

  219. Malwina Górska 4 września, 2016 at 18:56 Odpowiedz

    A ja czas odmierzałabym ze swoją siostrą 🙂 Pomimo różnicy wieku między nami zawsze staramy się pilnować czasu ja pójścia do pracy a siostra pójścia do szkoły. Zawsze korzystamy z zegarka w smartphonie ale wiadomo jak to jest czasami może się rozładować i spóźnienie gwarantowane a spóźniać się nie lubimy 🙂

  220. Izabela 4 września, 2016 at 19:17 Odpowiedz

    Zegarek oczywiście podarowałabym swojemu TŻ 😉 TŻ = Towarzysz Życia. Odmierzałby nam czas do Jego powrotu do domu z każdej delegacji lub zjazdu na weekend do naszego mieszkanka 😉 Niestety ze względu na zawód delegacje mamy wpisane w stały rozkład. Przyjemniej byłoby odmierzać czas do kolejnego spotkania jeżeli patrząc na swój nadgarstek wiedziałabym, że TŻ ma taki sam model. Taka kolejna nić, którą bylibyśmy powiązani 😉

    Post udostępniony na facebook (jako: Izabela Gąsiorowska, https://www.facebook.com/izabela.gasiorowska.7) oraz polubiony na ig (jako: @izuu.88)
    Hmmm każdy kolor zegarka jest interesujący 😉 Dlatego każdy z kolorów,który wskazałby ewentualnie APART z przyjemnością bym nosiła 😉

  221. Olga 4 września, 2016 at 19:24 Odpowiedz

    Czas odmierzam najczęściej na treningach a często ze mną mój pies Bimber;) a zegarki sam rodzicom, niech odmierzaja czas do mojego przyjazdu.byle by tylko tata zdążył zrobić nalewkę pigwową, a mama sernik! 😉

  222. Aguś1984 4 września, 2016 at 19:44 Odpowiedz

    Zegarek AM:PM jest odlotowy, do odmierzania pędzącego czasu gotowy.
    Świetnie byłoby na swojej ręce go nosić, wtedy każdy o podanie “czasu” by mnie prosił.
    Z psiapsiółką bym czas odmierzała, a gdy psiapsiółka moja wyluka go u mnie,
    ja wyciągnę w jej stronę rękę dumnie.
    Ona cała zzielenieje z zazdrości, a na mojej twarzy uśmiech zagości.
    I wtedy do niej rzeknę.
    Nie martw się kochana, właśnie chciałabym ten zegarek AM:PM Tobie podarować jako moja wygrana w konkursie na blogu fashionable.com.pl

  223. Aguś1984 4 września, 2016 at 19:49 Odpowiedz

    Zegarek AM:PM jest odlotowy, do odmierzania pędzącego czasu gotowy.
    Świetnie byłoby na swojej ręce go nosić, wtedy każdy o podanie “czasu” by mnie prosił.
    Z psiapsiółką bym czas odmierzała, a gdy psiapsiółka moja wyluka go u mnie,
    ja wyciągnę w jej stronę rękę dumnie.
    Ona cała zzielenieje z zazdrości, a na mojej twarzy uśmiech zagości.
    I wtedy do niej rzeknę.
    Nie martw się kochana, właśnie chciałabym ten zegarek AM:PM Tobie podarować jako moja wygrana w konkursie na blogu fashionable.com.pl 🙂

  224. Ela 4 września, 2016 at 19:51 Odpowiedz

    Ela
    Ja odmierzałabym czas do spotkania z moim rodzeństwem jedynie raz na dwa długie lata jesteśmy wszystkie we trzy wszystkie razem w oczach rodziców iskierki i płomienie w sercu to pewnie kuriozalne może nie zrozumiałe ale tak właśnie z moja mama odliczalabym miesiące tygodnie i dni do spotkania minuty wyładowania samolotu a potem na chwile dłuższa ten czas bym zatrzymała wszystkim którzy maja to szczęście zazdroszczę ze w komplecie i cieplocie rodzinnej przezywają każdy dzień tydzień miesiąc i rok swojego życia życzę wiecznie stojącego czasu i aby tak jak podczas waszej nagłej rocznicowej imprezki zawsze był czas do wspólnego świętowania dla moich cudownych sióstr tak jak dla mnie to ciągła gonitwa czadu do kolejnego spotkania
    jastrzebska@poczta.onet.pl

  225. Paulina 4 września, 2016 at 20:00 Odpowiedz

    Czas najchętniej odmierzałabym z moim chłopakiem w momencie, kiedy mamy się spotkać, bo jak już się spotykamy to czas nie ma znaczenia. 😀 Zegarek również podarowałabym jemu, żeby miał kontrolę nad czasem, bo on chyba powraca do ery jaskiniowców i jako jeden z nielicznych w obecnych czasach ma głęboko gdzieś swój telefon komórkowy, jak się rozładuje to dla niego może być wyłączony przez następną dobę, albo dłużej, przez co często się spóźnia, co mnie strasznie irytuje. 😀 jakby posiadał zegarek miałby większe rozeznanie i może lepiej by się kontrolował, a przy okazji od razu lepiej wyglądał

  226. jagna1978 4 września, 2016 at 20:10 Odpowiedz

    Zegarki podarowalabym mojej siostrze i szwagrowi bo sa tak roztrzepani ,ze wszedzie i zawsze sie spozniaja.Ustawilabym im je o kwadrans wczesniej i juz zawsze byli by punktualni 😉 Pozatym zawsze gdy mamy gdzies jechac to ucieka ,pociag,autobus itd.a na kolejny trzeba czekac wieczność ;( Maja firme wiec zanim do niej dotra klienci juz wala w drzwi.Dzeici ze szkoly odbieram ja ( dobra ciocia) bo gdy tego nie zrobie trafiaja na kilka godzin do swietlicy .Sniadanie jest na obiad a obiad to juz kolacja.Do kina nigdy nie zdaza wiec siedza w pierwszym rzedzie bo rezerwacja juz przepadla.itd.itd.itd. A jeszcze cale zycie przed nimi wiec mogli by wreszcie zyc jak normalni ludzie ktorzy szanuja czas innych 😉

  227. Iwona 4 września, 2016 at 20:14 Odpowiedz

    Wygranymi zegarkami odmierzałabym czas z moją siostrą i jej bym wygrany zegarek podarowała. Moja o rok młodsza siostra jest bowiem tak zakręcona, że jak ostatnio wybrała się do sklepu po zegarek, to wróciła z męskim, więc bardzo przydałby się jej bardziej odpowiedni. Kolor obojętny, ponieważ ona ma tak dużo ubrań, że bez problemu dopasuje do zegarka stosowną, zakręconą jak ona – stylizację. Obydwie odmierzałybyśmy zaś wygranymi zegarkami czas do różnorakich wyjazdów ładujących akumulatory, ciekawych programów, koncertów i do spełniania kolejnych marzeń. Iwona niebieska4444@wp.pl

  228. Aleksandra Kłosowska 4 września, 2016 at 20:15 Odpowiedz

    Szczęśliwi czasu nie liczą, ale jak tu być szczęśliwym, kiedy w maju czeka cię matura? Czas płynie nieubłaganie, ale o ile byłoby to milsze patrząc na piękny zegarek. Wygraną podarowałabym mojej młodszej siostrze, która bardzo przeżywa tegoroczny egzamin dojrzałości. Byłby to jej amulet szczęścia- mała perełka, którą miałaby w tym ważnym dla siebie okresie.

  229. Maria 4 września, 2016 at 20:24 Odpowiedz

    Zegarki AM:PM kocham od pierwszego wejrzenia, nimi każda stylizacja na lepsze się zmienia.
    Eleganckie i niezwykle praktyczne, od zawsze w moim stylu, po prostu bardzo śliczne.
    Idealne są dla każdego, nie tylko dla maniaka modowego.
    Do stylu moich ciuchów świetnie pasują, i z wieloma ubraniami sportowymi się komponują.
    Z zegarkiem AM:PM zawsze na czas zdążę, nosząc go za najnowszym trendem podążę.
    Wygrać go bardzo bym chciała, z takiej niespodzianki dużo frajdy bym miała i młodszej siostrze bym go na „18” urodziny podarowała i razem z nią bym czas odmierzała.

  230. Aneta Brendel 4 września, 2016 at 20:26 Odpowiedz

    „… zostań ! … znowu biegniesz i nie masz czasu aby pogadać… chociaż na chwilę… siadaj i spędź ze mną CZAS, którego ostatnio mamy tak mało… praca,dom,praca,dom… a w tym wszystkim gdzieś zabrakło dla nas chwili…”
    zegarek podarowałabym mężowi, bo wtedy być może w chwili kiedy by na niego spojrzał przypomniałby sobie o mnie i poświecił właśnie ten czas, który te piękne zegarki nam odmierzają… : )

  231. Karolina 4 września, 2016 at 20:31 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym nie z moja mamą czy chłopakiem, którego niestety nie mam ale z najlepszym przyjacielem, który niedługo wyjeżdża na studia ;( Niestety nie będziemy mogli już widywać się tak często wiec dzięki zegarkom odmierzali byśmy czas do każdego spotkania a on pewnie też do końca każdego wykładu i to własnie jemu podarowała bym taki zegarek żeby trochę umilić mu chwile w nowym mieście. Za każdym razem kiedy patrzelibyśmy na zegarki myśleli byśmy o sobie więc rozstanie nie było by takie trudne 😀

  232. Marzena 4 września, 2016 at 20:40 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym z moją córką! Podarowałabym jej też taki zegarek, bo wiem, że sprawiłabym jej tym ogromną radość;) Uwielbiamy chodzić razem na zakupy i mieć podobne rzeczy lub takie same w różnych kolorach, którymi się później wymieniamy 😉 Odmierzałybyśmy czas do wspólnych spotkań, zakupów i długich rozmów telefonicznych, bo mamy to szczęście, że oprócz mamy i córki jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami 😉 Odnośnie sugerowania kolorów to te ,które właśnie Wy macie Aniu i Kubo na zdjęciach, byłyby idealne! To są jej ulubione kolory! Poza tym uwielbiamy chodzić na zakupy właśnie do sklepu Apart, w których zawsze spędzamy długie godziny, więc odmierzanie ich na danych zegarkach byłoby cudowne! 😉

  233. Malwina 4 września, 2016 at 20:54 Odpowiedz

    Ten czas odmierzalabym z mężem z którym 12 wrzenia mamy 7 rocznicę ślubu. Ten dotychczasowy czas dał nam najwspanialsza córkę pod słońcem. Mam nadzieję że kolejne minuty będą jeszcze wspanialsze, będziemy razem dalej tworzyć nasze życie szczęśliwym i niezapomnianym. Podobno szczęśliwi czasu nie liczą ale te piękne zegarki były by wspaniałym rocznicowym prezentem. 😉

  234. Jadwiga 4 września, 2016 at 21:35 Odpowiedz

    Ten przefajny zegarek podarowałabym rodzicom, którzy troszczą się o mnie każdego dnia, dbają i martwią się o mnie na każdym kroku, byłby to idelany prezent dla dwojga zabieganych ludzi, mogli by spokojnie kontorolowac czas i może wreszcie znaleźli by czas dla siebie 🙂 może i mieli by czas na pyszną kawę z córką? no cóż, czas to pokaże !

  235. Sylwia 4 września, 2016 at 21:50 Odpowiedz

    Szczęśliwi czasu nie liczą…wolałabym nie odmierzać czasu, a zatrzymać go chociaż na chwilę…albo cofnąć się do tych chwil gdzie wszystkie najbliższe mi osoby były blisko…teraz chciałabym spędzić jak najwięcej czasu z moimi kochanymi chlopakami-mężem i synkiem..i to właśnie ich obdarowałabym zegarkami…ja nie potrzebuję..jestem szczęśliwa mając tak wspaniałych mężczyzn obok siebie…

  236. Famfaramfam 4 września, 2016 at 22:07 Odpowiedz

    Pierwsza myśl to był mój Przemysław. Nic dziwnego, wręcz banalne – odmierzac czas wszędzie z mężczyzną mojego życia. Jednak data zmieniła mój pogląd na sytuację. 7 września urodziny ma mój tatko. Zawsze byłam córeczka tatusia, jakoś bliżej było mi do niego. Razem nie byliśmy się niczego, razem udawało nam się pokonać każdy kamień na drodze i przejść przez każdą kłode. Los dawał nam wiele prób, zostaliśmy w życiu sami i to nasza relacje umocniło. Teraz, gdy zakładam własną rodzinę nasze relacje się rozluźnily, niestety. To dobry moment by przypomnieć mu, że to on mnie ukształtował. Stworzył że mnie człowieka, którym teraz jestem, a zegarek jest idealnym symbolem czasu. Przemijania, tego co było, za co jestem mu wdzięczna i tego co będzie, że jestem i pamiętam. I myślę, że to jest najważniejsze, nieważne gdy byśmy zabrali zegarki, będą przypominać, że nie jesteśmy sami, że ktoś pamięta, że jest. I cieszy się, że my jesteśmy.

  237. Asia 4 września, 2016 at 22:10 Odpowiedz

    Wygranym zegarkiem podzieliłabym się z moją ciocią, która przyczyniła się do ogromnych zmian w moim życiu. Dzięki niej jestem nową osobą, która uwolniła się od nadmiaru kilogramów. Dzięki zegarkom mogłybyśmy odmierzać czas do osiągnięcia wymarzonej sylwetki jak również w trakcie biegania, które stało się naszą wspólną pasją.

  238. Wiesia 4 września, 2016 at 22:17 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym z moimi córeczkami. Spędzamy razem całe dnie. A każdy dzień wygląda podobnie i każda czynność ma określoną porę. Posiłki, drzemki, ulubione bajki… a przy zabawie często czas tak szybko leci. I nagle okazuje się, że właśnie kończy się bajka, na którą córcia czekała cały dzień. Albo pora na deser nam się przesuwa i później córcie nie chcą jeść obiadku o stałej porze. Zegarek zawsze obecny na ręku mamy bardzo by tu pomógł. A drugi byłby świetnym prezentem dla mojego chrześniaka. Ostatnio chwalił się nową umiejętnością: nauczył się odczytywać godzinę na zegarze. Byłby szczęśliwy, że ciocia uważnie go słucha i jest gotowa pomóc w rozwijaniu nowych umiejętności. Do tego wygląd zegarka wprowadziłby w zachwyt wszystkich jego kolegów.

  239. moniakak 4 września, 2016 at 22:23 Odpowiedz

    podarowałabym mężowi by moc odmierzać czas do następnego lata i wymarzonej wycieczki do disneyland z dziećmi bo jest to marzenie ale ciągle finanse nam na to nie pozwalają, a damski na pewno mojej przyjaciółce która jest tak zapracowana że nigdy nie może znaleźć czasu na kawke i ciasto by błogo z dala od zgiełku zatrzymać się choćby na chwilkę i pogadać o babskich sprawach

  240. Krystian 4 września, 2016 at 22:43 Odpowiedz

    Wygrany zegarek podarował bym swojej drugiej połówce, strasznie kocha zegarki, nie wyjdzie z domu jak nie będzie miała jakiegoś na ręce. Kolorystyka oczywiście dowolna, zawsze się w szafie znajdzie coś do czego będzie jej pasował 😉

  241. Ola 4 września, 2016 at 22:50 Odpowiedz

    Podobno szczęśliwi czasu nie liczą…. Ale jednak w teraźniejszych czasach często beztroskie życie nie jest możliwe. 🙂 Czas odmierzałabym ze swoją drugą połówką. Szczególnie czas do najpiękniejszego dnia naszego dotychczasowego życia, czyli do ślubu. A później…. odliczalibyśmy do narodzin dziecka. Ten przepiękny zegarek towarzyszyłby nam w tych pięknych chwilach- niezapomnianych 🙂

  242. Iza 4 września, 2016 at 22:51 Odpowiedz

    Parę zegarków podarowałabym Parze Idealnej – moim Rodzicom, którzy od 40 (!:) lat „chodzą jak z zegarku” – idealnie zsynchronizowani i… nieustannie „nakręceni”;) Moja Mama czerwonym zegarkiem, idealnie pasującym do Jej ulubionej szminki (za którą od tych 40 lat niezmiennie szaleje również mój Tata;) i mój Tata granatowym zegarkiem z pomarańczową „nutą” (Tata, to fan „marynarskiego szyku” i… pomarańczy – śmieję się, że to chyba dlatego, że 40 lat temu znalazł swoją Drugą Połówkę;) odmierzaliby razem swój wspólny „nowy” czas jako debiutujący przeszczęśliwi Dziadkowie:) A że są młodzi duchem (a ciałom też nic nie brakuje:) więc nowoczesny design idealnie współgrałby z ich kolejną młodością, bo, jak sami mówią, Wnuczek ich odmłodził i dodała niesłychanego „powera”. A żeby było śmieszniej, to moi Rodzice, to Agata i Michał M. – czyli AM:PM – czy trzeba lepszego argumentu do wspólnego odmierzania czasu właśnie tymi zegarkami?;))))

  243. Agnieszka 4 września, 2016 at 23:41 Odpowiedz

    Czas odmierzam u boku mego męża i w towarzystwie naszej Trójki Maluszków:) Patrząc na nich widzę jak szybko upływa każda chwila i jak jest niezwykły TEN właśnie czas!!! Podarowałabym memu mężowi:)

  244. Natalia 4 września, 2016 at 23:48 Odpowiedz

    A ja troszkę inaczej ….
    „Spróbujcie wyobrazić sobie życie bez odmierzania czasu.
    Pewnie nie potraficie. Wiecie, jaki jest miesiąc, rok, dzień tygodnia. Na ścianie albo na desce rozdzielczej waszego samochodu jest zegar. Macie grafik, kalendarz, ustaloną porę na obiad czy film.
    A jednak nigdzie wokół nie zwraca sie uwagi na czas. Ptaki się nie spozniaja. Pies nie patrzy na zegarek. Sarny nie martwią się kolejnymi urodzinami.
    Tylko człowiek odmierza czas.
    Tylko człowiek wybija godziny.
    I właśnie dlatego jedynie czlowiek doświadcza paraliżującego strachu, którego nie zniosłoby żadne inne stworzenie.
    Strachu przed tym, że zabraknie czasu.”
    P.S. W świecie, w którym żyjemy nie da się nie patrzeć na zegarek. A na zegarek patrzeć będę razem z ukochanym 😃

  245. Karolina 5 września, 2016 at 00:01 Odpowiedz

    Uroczym zegarkiem marki Apart, czas odmierzałabym do listopada, ponieważ w tym miesiącu odbędzie się bal charytatywny, na którym zegarek mógłby być jednym ze wspaniałych przedmiotów aukcji charytatywnej na rzecz nowo powstałej Niepublicznej Integracyjnej Szkoły Podstawowej z Oddziałami Specjalnymi w Katowicach.
    Właśnie na tę aukcję podarowałabym wygrany zegarek.

  246. Lidia 5 września, 2016 at 00:54 Odpowiedz

    Mój Brat okazał się Zaklinaczem Czasu. Ukazał mi cenną sztukę wykorzystywania każdej minuty, gdyż straconego czasu nie sposób już wskrzesić. To właśnie Jemu chciałabym podarować zegarek i z Nim odmierzać czas. Odmierzac czas tak, aby na nic co najważniejsze w życiu go nie zabrakło.

  247. Adrian 5 września, 2016 at 01:26 Odpowiedz

    Wszystkie cizie z komentarzy odmierzałyby czas ze swoimi mężczyznami… Ja nikomu nie dałbym zegarka, założyłbym go sobie na rękę i sam sobie patrzył w godzinę. Tak, nie mam komu go dać…

  248. Monika 5 września, 2016 at 01:36 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas razem z moim mężem , włócząc się po bezdrożach, spacerując po bezkresnych beskidzkich łąkach i bieszczadzkich szlakach. Taki zegarek to nieoceniony pomocnik aby na czas wrócić i nie „zapomnieć się ” w otoczeniu przepięknych krajobrazów. To towarzysz wszystkich eskapad tych małych malutkich jak również większych i tych bardzo wymagających. Jeśli miałabym podarować komuś ten zegarek to była by moja siostra aby odmierzał czas na jej rowerowych wycieczkach.

  249. Gackula 5 września, 2016 at 08:18 Odpowiedz

    Zegarek podarowałabym mojej siostrze. Dzieli nas ogrom kilometrów i zawsze odmierzamy czas do tego kiedy znów się zobaczymy. O wiele przyjemniej odmierzało by się go z pięknym i radosnym zegarkiem.

  250. Adam 5 września, 2016 at 08:42 Odpowiedz

    Odmierzyłbym czas Usain Bolt czy daje nadal radę. Na pewno podarowałbym zegarek mojemu bratu – zaczyna studia i będzie potrzebował dokładnego czasu, żeby nie spóźnić się na pociąg.

  251. Kasik 5 września, 2016 at 08:51 Odpowiedz

    Najchętniej nauczyłabym moją mała sunię z korzystania z zegarka, żeby mogła odmierzać czas aż wrócę do domku i znów będzie radośnikiem 🙂 A tak, zapewne jak połowa odpowiedzi wręczyłabym go mojemu chłopakowi, bo patrząc na niego zawsze będzie pamiętał skąd go ma i nie będzie mógł się spóźniać 😉
    Razem na pewno odmierzalibyśmy czas do najfajnieszych momentów w naszym życiu jak powrót do psiaka po pracy, wyjście nowej książki Zafona czy kolejny sezon Garniturów 😉

  252. Katarzyna 5 września, 2016 at 08:56 Odpowiedz

    Podarowałabym go mojemu chłopakowi, z którym odmierzałabym czas do naszego następnego spotkania. Szkoda, że te zegarki nie mają możliwości zatrzymania czasu – wykorzystałabym tę magiczną sztuczkę, kiedy jesteśmy już razem 🙂

  253. Magdalena 5 września, 2016 at 09:10 Odpowiedz

    Kiedy osiągamy pewien wiek, chcielibyśmy, żeby czas płynął wolniej albo, żeby w ogóle się zatrzymał. Upływ czasu jest nieunikniony, ale jakość tego upływającego czasu, to, w jaki sposób go wykorzystujemy, zależy już tylko od nas. Chciałabym w taki świadomy sposób odliczać, wraz z moim mężem wspólnie spędzone chwile, rozmowy, emocje, spotkania rodzinne, przeżycia, wszystko, co sprawia, że nasze życie jest niepowtarzalne. Może piękne zegarki, w ulubionych morskich kolorach przypominałyby nam o tym, co ważne, że każda chwila w życiu ma swoją wartość i nie można jej zmarnować. Zegarek to nie jakiś martwy przedmiot, on przecież żyje, tyka, namacalnie odmierza nasz czas, nie patrzmy na niego nieprzytomnym wzrokiem. Czas dla rodziny, czas dla przyjaciół, czas dla swoich pasji – czy w zabieganym świecie jest możliwe, aby to wszystko pogodzić? Ciągle mam nadzieję, że z pomocą zegarka, a przede wszystkim dobrych chęci i pozytywnej energii można naprawdę wiele. Radość dziecka z wspólnego wyjazdu, czy wspólnej zabawy, pomoc sąsiadce, która trochę się pogubiła w życiu, spacer z babcią, która odlicza minuty w samotności, bo każdy dzień jest podobny do następnego – takie chwile są bezcenne i nadają życiu głębszy sens. Chcę tak żyć, aby po latach usiąść z mężem i powiedzieć, że żadna chwila, którą spędziliśmy nie była stracona, że wykorzystaliśmy nasz czas maksymalnie, że niczego nie żałuję. A nasze zegarki… niech będą magicznym talizmanem, dzięki któremu mogła powstać ta historia i będzie przekazywana naszym dzieciom i wnukom.

  254. Patrycja 5 września, 2016 at 09:22 Odpowiedz

    Zbliża się październik, a co za tym idzie powrót na uczelnię. Czas odmierzałabym z moimi przyjaciółmi, którzy narzekają na moje notoryczne spóźnienia. Taki zegarek byłby bardzo przydatny podczas codziennych długich podróży pociągiem na wydział .

  255. Tomek 5 września, 2016 at 09:27 Odpowiedz

    z kim odmierzalibyście czas wygranymi zegarkami i komu byście go podarowali ?

    Odmierzałbym czas do spokojnej starości z moją Żoną i to właśnie Jej podarowałbym zegarek z konkursu:).

    Tomasz Pawłowski
    @: tomekgda89@gmail.com

    Zapraszam na swój blog:
    platneankietydlaciebie.blogspot.com

  256. Janusz 5 września, 2016 at 09:27 Odpowiedz

    Gdyby tylko nadarzyła się taka możliwość, chciałbym taki zegarek podarować swojemu chłopakowi, jesteśmy ze sobą już kilka lat i w dalszym ciągi każdy dzień i każdą godzinę chcemy spędzać razem. Jest marzycielem i często chodzi z głową w chmurach, zdarza mu się spóźnić na spotkanie, albo zasiedzieć się przy komputerze w nocy. Bardzo chciałbym dać mu prezent dzięki któremu nawet sprawdzając rozkład jazy autobusu mógł by spojrzeć na tak wyjątkowy zegarek i pomyśleć, że ktoś będzie zawsze na niego czekał, a być może będzie trochę bardziej punktualny 😛 co nie zmienia faktu co do niego czuję.

  257. Agnieszka 5 września, 2016 at 09:58 Odpowiedz

    Niby szczęśliwi czasu nie liczą ale z moim narzeczonym trzeba, szczególnie gdy się spóźnia! Załatwia milion rzeczy po drodze, wszędzie gdzieś biega może gdyby otrzymał tak cudowny zegarek miałby świadomość ile już na niego czekam 🙂 A gdybyśmy się spotkali moglibyśmy razem odliczać czas do naszego ślubu hihi 🙂

  258. Marta 5 września, 2016 at 10:17 Odpowiedz

    Ale świetna kolekcja! Mnie najbardziej urzekł zegarek elegancki, Marcina sportowy 🙂 Ale nie ukrywam, że ten miętowy zegarek prezentuje się świetnie ze stylizacją, którą pokazałaś i sama chętnie bym w taką wskoczyła 🙂
    Czas odmierzałabym ze swoim narzeczonym!!! Czas do naszego ślubu oczywiście! <3 Żeby nie przegapić ani sekundy z tych przygotowań i cudownego czasu "przed" 🙂 Ponadto to byłby taki cuuuudowny prezent na nasze urodziny – Marcin ma 14 września, a ja 16! 🙂

  259. Kasia Dułak 5 września, 2016 at 10:17 Odpowiedz

    Witam.A ja bym jeden zegarek podarowała mojej mamie. Bardzo często nie ma jej w domu przez długi okres czasu 🙁 Niech czas szybciej jej płynie wiedząc,że drugi zegareczek dostałby ode mnie mój syn a jej kochany wnuczek. Oboje bardzo za sobą tęsknią .Może w ten sposób minuty szybciej by uciekały ….hmmm….? 🙂
    pozdrawiam 🙂

  260. Tomek 5 września, 2016 at 10:48 Odpowiedz

    Zegarek podarowałbym mojej kochanej żonie. Kobiecie, która dała mi w życiu coś znacznie cenniejszego, coś czegoś nie da się przeliczyć na żadne pieniądze świata. Właściwie powinienem napisać kogoś, a konkretnie dwóch wspaniałych synów. To właśnie z nią odmierzałbym czas, który pędzi nieubłaganie, a który od ponad 6 lat spędzamy razem. To duże szczęście, że mamy siebie i wspólnie podobnie jak Wy tworzymy coś wspaniałego.

  261. Sylwia Nosek 5 września, 2016 at 10:59 Odpowiedz

    Witam serdecznie,
    Na wstępie chcę zwrócić uwagę, iż zegarek jest na czarnej liście prezentów zakazanych! Oprócz modnego gadżetu nadal pełni on funkcję odmierzacza czasu, a przecież bliskiej osobie nie chcemy podarować przemijania…
    Tak więc … 🙂
    Za symboliczną złotówkę sprzedam wygrany zegarek mojemu ukochanemu mężczyźnie, z którym chcę spędzić jak najwięcej szczęśliwych dni, godzin, minut…
    Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością odliczając godziny do ogłoszenia wyników konkursu 🙂

  262. Agnieszka 5 września, 2016 at 11:02 Odpowiedz

    Chciałabym odmierzać cudowny czas z moim mężczyzną. Marzę, by każda sekunda była przepełniona radością i miłością. Nie pozwolilibyśmy na to, by czas uciekał nam przez palce – wykorzystalibyśmy go w 100%. Dzielilibyśmy się miłością i mnożyli niezwykłe chwile na co dzień.

    Sugeruję kolory: biały i granatowy.

  263. Mateusz 5 września, 2016 at 11:10 Odpowiedz

    Odmierzałbym czas z moją mamą. W wieku 55 lat zaczyna życie od nowa: zmieniła pracę i zaczyna odżywać po śmierci mojego taty. Chciałbym, aby ten zegarek pokazywał jej, że warto się cieszyć każdą chwilą, nie dawać się problemom i iść przez życie z podniesioną głową. Niech odmierza jej same szczęśliwe chwile w nowym życiu! Nastał dla niej czas wielkich zmian, ale chcę, żeby wiedziała, że jej mocno kibicuję 🙂

  264. Patrycja 5 września, 2016 at 11:10 Odpowiedz

    „W życiu nie ma czasu na monotonię. Jest czas na pracę i czas na miłość. To wszystko nie pozostawia nam czasu na nic więcej”.
    /Coco Chanel/

    Odmierzać czas chciałabym z moim narzeczonym. Nic tak nie uświadamia nam wyjątkowości naszego uczucia jak wspólnie spędzone chwile. Właściwie ten komentarz to słowa skierowane do Ciebie Krzysztofie! Dziękuję Ci za każdą sekundę, minutę, godzinę, którą mi poświęcasz. Za chwile radości, wzruszeń, namiętności, ale także chwile, kiedy okazujesz mi wsparcie w trudnych momentach. Czas pokazał już nam wielokrotnie kim dla siebie jesteśmy. Jest czas, kiedy chciałabym upływające minuty zatrzymać w garści. Czas naszej wspólnej pasji – miłości do gór i czas wspólnych obowiązków. Pamiętasz czas pierwszego spotkania, fascynacji i ekscytacji? Odmierzamy już wspólnie czas od czterech lat. Kiedy spojrzę dzisiaj na zegarek przypomni mi się cytat, którym posłużyłam się we wstępie. W naszym życiu nie ma czasu na monotonię: chcę z Tobą iść takt w takt jak rytmicznie posuwająca się wskazówka na tarczy zegarka. Chcę z Tobą odmierzać czas do realizacji wspólnych marzeń, ale czasami popatrzeć także wstecz, aby nie zapomnieć tych wszystkich dobrych chwil, których los nam nie poskąpił. Wtedy w naszej pamięci upływający czas nie będzie w stanie zatrzeć niczego – będzie jak wierny kompan towarzyszący nam w naszej wspólnej wędrówce.

    P.S. Bardzo przyjemnie byłoby odmierzać czas zegarkiem w kolorze miętowym lub granatowym 🙂

  265. Paulina 5 września, 2016 at 11:10 Odpowiedz

    Chciałabym podarować taki zegarek mojemu przyjacielowi. To z nim chciałabym spędzić jak najwięcej czasu. Być może wtedy zwróciłby też na mnie większą uwagę. A dzięki temu zegarkowi żadne z nas nie spóźniłoby się na spotkanie, a do tego wygłupy upływały by jeszcze milej w tym czasie.

  266. Ewelina 5 września, 2016 at 11:20 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas z moją najlepszą przyjaciółką, ponieważ jestem pewna, że czeka nas jeszcze wiele cudownych, wspólnie spędzonych chwil. I to właśnie jej podarowałabym ten zegarek, bo jest to jedyna osoba na świecie, która tak mnie rozumie i wspiera.

  267. Patryk 5 września, 2016 at 11:21 Odpowiedz

    Swoim wygranym granatowym zegarkiem z miedzianym okręgiem odmierzałbym wspólnie przeżyty czas razem z żoną, która czyniłaby to samo na swoim zielonym zegarku z brunatnym okręgiem 😉
    Jako, iż jesteśmy świeżo upieczonym małżeństwem, dużo nieprzeliczonego czasu nam nie uciekło, zatem końcowy wynik byłby trafny 😉
    Ja – uwielbiam spoglądać na zegarek, panować nad uciekającą wskazówką. Czas to pieniądz, no nie?
    Ona – uwielbia planować – czas ten czas trzeba jakoś zagospodarować – nieprawdaż?
    Dwa powyższe zdania dosyć trafnie opisują nasze codzienne podejście do kwestii czasu.
    Co prawda żona (wtedy jeszcze narzeczona!) obdarowała mnie już zegarkiem am:pm (patrz link). Ale ten oferowany w konkursie jest o wiele zabawniejszy, taki wesoły i przede wszystkim wystrzałowy. A po ślubie taki właśnie się czuję – czas to zademonstrować światu dookoła! 😉

  268. Piotr 5 września, 2016 at 11:46 Odpowiedz

    czas odmierzałbym z kolegami z pracy żeby wiedzieć ile jeszcze muszę czekać do spotkania z moimi skrzatami z którymi się czas zatrzymuje

  269. Karolina 5 września, 2016 at 11:53 Odpowiedz

    Ja odmierzałabym z moją starszą córeczką. Szkrab rośnie prędko, zaraz zaczyna szkołę i domaga się coraz więcej samodzielności. Chce na przykład sama wychodzić na podwórko – bez mamy czy taty – bawić się z koleżankami bez naszego czujnego oka. Pomimo mojego początkowego kategorycznego sprzeciwu, powoli próbujemy takich samodzielnych wyjść. Niestety dziecięce poczucie czasu, szczególnie podczas pysznej zabawy, dość poważnie szwankuje. Zaczęłyśmy więc uczyć się korzystać z zegarka, aby móc umawiać się na konkretne godziny powrotu do domu:) Córka dziarsko przystąpiła do lekcji, radzi sobie znakomicie i oczywiście zapytuje kiedy dostanie swój zegarek:)

    Jeśli to możliwe to wybieramy zegarek biały i granatowy.

  270. Basia 5 września, 2016 at 11:56 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym z moją córką.
    Od dawna marzy o kolorowym zegarku,ale jak to w zyciu bywa zawsze jest coś ważniejszego lub na cos innego trzeba przeznaczyc pieniążki.To byłby cudowny i zaskakujący prazent dla niej.

  271. Angelika 5 września, 2016 at 13:08 Odpowiedz

    Z kim odmierzałabym czas i komu podarowała taki uroczy prezent?
    Dla mnie najważniejsza osobą na świecie jest mój chłopak,
    Który idzie ze mną krok w krok od czterech pięknych lat.
    Każdego dwudziestego dnia miesiąca jestem z nim najbardziej szczęśliwa,
    Bo to właśnie w ten dzień zaproponował mi wspólną przyszłość na wieki.

    Jak dziś, pamiętam naszą wspólną pierwszą randkę,
    Sierpniowy dzień, ja na dworcu, a on w drodze o poranku.
    Dzieląca nas odległość, wyczekiwanie i wielkie emocje,
    A w środku ta miłość, która napędzała nas oboje.

    Nie ukrywam, było ciężko mi przetrwać związek na odległość,
    I do teraz tak mam, lecz jestem silna w środku, dla nas..
    Każdy mówił – „Nie wytrwacie, to nie przetrwa”, lecz mylili się,
    Ja do dziś w nim jestem zakochana, bo on dla mnie zawsze jest.

    Podarowałabym mu wspólny prezent – zegarki z wyśnionych krain,
    W kolorach czerni i mięty – w sam raz dla naszych granic.
    Zawsze patrząc na zegarek – wiedziałabym że i on na niego patrzy,
    A nasza wspólna miłość przetrwa wszystko, bez żadnych granic.

    Bo to on mnie nauczył, jak kochać i walczyć o to co chcemy,
    Żyć pomimo wszystko i iśc prosto do celu.
    Dlatego chcę mu się odwdzięczyć i podarować prezent,
    A na spotkaniu kolejnym otrzymać od niego uśmiech w podzięce.

  272. MARTA 5 września, 2016 at 13:11 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas wraz z moją przyjaciółką (która często ma problemy ze stawianiem się na miejsce spotkań o określonej godzinie… może to przez brak na jej ręce zegarka?) do naszych weekendowych spotkań bez wspominania o problemach studenckich przy pysznej kawie oraz ciastku z dużą ilością czekolady 😀

  273. Beata 5 września, 2016 at 13:27 Odpowiedz

    Chciałabym podarować zegarek mojej ulubionej koleżance z pracy – mogłybyśmy wspólnie odliczać czas, który pozostał do rozpoczęcia wspólnej zmiany, do wspólnego weekendu (w pracy, oczywiście) czy do wyjścia na zakupy (już w czasie wolnym;) A kiedy zaczynałybyśmy rozmawiać… zegarki na chwilę stawałyby się tylko piękną ozdobą – bo kto liczyłby minuty spędzone na pogaduszkach i piciu kawy?;)

  274. Karol 5 września, 2016 at 13:28 Odpowiedz

    Odmierzałbym czas z moim tatą, może dzięki takim samym zegarkom lepiej byśmy się dogadywali. Mam czasem wrażenie, że żyjemy w różnych czasoprzestrzeniach.

  275. Kinga 5 września, 2016 at 13:30 Odpowiedz

    Jeden z wygranych zegarków podarowalabym mojemu partnerowi, który jest ‚zegarkomaniakiem’.
    To wspaniały mężczyzna, który z ogromnym zaangażowaniem towarzyszy mi w wychowaniu mojego syna, a dzięki AM:PM wiedziałby, o której godzinie ma zrobić obiadek dla Franusia, czy położyć go spać. 🙂

  276. Weronika 5 września, 2016 at 13:54 Odpowiedz

    Podarowałabym granatowy zegarek ze srebrnymi elementami mojej babci. Uwielbia styl marynarski, biel czerwień i właśnie granat. Jest szałową kobietką, ale mimo swojego wieku zawsze się spóźnia co mnie okrutnie denerwuje mimo, że uwielbiam spędzać z nią czas. to byłaby taka mała aluzja do jej „punktualności” i może zrozumiałaby, że kocham ją tak bardzo, że każda minuta z nią jest dla mnie najważniejszą.

  277. krojepomidory 5 września, 2016 at 13:58 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym z moim narzeczonym Mateuszkiem, który co dzień długo pracuje i bardzo za nim tęsknie – oboje odmierzalibyśmy czas do końca jego pracy 🙂 A najchętniej to zegarkami w kolorach granatu i mięty bądź czerwieni 🙂

  278. debowiakr 5 września, 2016 at 13:58 Odpowiedz

    Pytanie z kim odmierzałbym czas ma bardzo prostą odpowiedź. Z moim najlepszym przyjacielem. Przez 3 lata liceum byliśmy niemal nierozłączni, jest jak mój bliźniak, wiele razy mi pomógł i zawsze mogłem na niego liczyć, niezależnie od tego, co się wydarzyło. Teraz nasze drogi trochę się rozejdą, On idzie do wojska na drugi koniec Polski, ja na studia do Lublina. Fajnie by było, gdyby otrzymał ode mnie taki zegarek, bo ile razy by na niego spojrzał, przypomniałby sobie którąś z naszych wspólnych akcji. No i zawsze byłby na czas, żeby się ze mną spotkać 🙂

  279. Iza 5 września, 2016 at 14:06 Odpowiedz

    Wygrane zegarki pozwoliłyby mi i mężowi odmierzać czas do 6-tego grudnia – terminu narodzin naszego dziecka. Nasz wspólny czas podarujemy oczywiście nowo narodzonej córeczce:)
    Naszym ulubionym kolorem jest niebieski i zegarki w jego odcieniach najbardziej nam się spodobały.

  280. Kasia 5 września, 2016 at 14:08 Odpowiedz

    Zegarek podarowalabym mojemu mężowi, bo ostatnio jakoś tak nam nie po drodze… byłoby fajnie znów na nowo odmierzac czas RAZEM, tym bardziej, że 18 września wkraczam w ‚nowy’, bardziej dojrzały etap mojego życia 😉 podobno życie zaczyna się po 30- stce 😂 wiec nie ukrywam, że byłby to fajny prezent ☺

  281. Anna Zielińska 5 września, 2016 at 14:14 Odpowiedz

    Ponoć szczęśliwi czasu nie liczą… a jednak żeby być szczęśliwym trzeba szanować czas. Zbliżają się urodziny mojego wiecznie spóźnialskiego męża i byłby to idealny prezent, przypominający mu o czekającej żonie. Mam nadzieję, że wówczas biegłby do mnie goniąc uciekające minuty i nie spóźniał się na obiad!

  282. Łukasz 5 września, 2016 at 14:20 Odpowiedz

    Dałbym je moim rodzicom, zawsze mają problem z byciem punktualnymi a nie chcą nosić jakiś tandetnych zegarków a jeśli oni by odmówili to byłby to również świetny prezent dla mojego brata i jego dziewczyny

  283. agata 5 września, 2016 at 14:48 Odpowiedz

    Tyle czasu nie spała nocami,
    tyle czasu płakała przeze mnie,
    tyle czasu śmiałyśmy się razem,
    tyle czasu mi podarowała,
    tyle spędziła go ze mną…
    kochana mama;)
    Teraz ja chcę jej podarować trochę innego „czasu”,
    zegarek, który pozwoli odmierzać jej już tylko wspaniałe chwile ze swoją córką;)

  284. MAGDA 5 września, 2016 at 15:12 Odpowiedz

    KOBIETA po przejściach. w końcu zabiera się za swoje duchy przeszłości i ciężar obecnych problemów. odmierza więc ona sobie czas – czas na wyciszenie, poranne wstawanie bez ogromu obowiązku, z wciąż niewidocznym uśmiechem ale godziną wpisaną w kalendarz na terapię pozytywnego widzenia siebie. Jest nadzieja, że ta kobieta podaruje swój czas wkrótce KOMUŚ, kto nie będzie toksyczny i palący. Niewiadome więc dwie- i ona i ona. Ale krok w „ich” kierunku poczęty.

  285. Jacek 5 września, 2016 at 15:13 Odpowiedz

    Czas przestał być darem, jest pieniądzem, aktywnością, działaniem. Ludzie mówią, że nie mają czasu, żeby iść na spacer, poczytać, wyglądać przez okno. Ale na ogół mają czas, żeby godzinami siedzieć w internecie czy przed telewizorem. W rzeczywistości czas mają, ale wyznaczyli sobie inne priorytety. Bo troska o czas wymaga pewnej dyscypliny. Zegarek podarowałbym mojej ukochanej, byśmy razem odmierzając czas, troszczyli się o niego, nie marnując czasu, realizowali nasze marzenia i cele.

  286. MAGDA 5 września, 2016 at 15:14 Odpowiedz

    ……wcześniej wkradł się błąd, miało być „(…) i ona i on (…)”
    KOBIETA po przejściach. w końcu zabiera się za swoje duchy przeszłości i ciężar obecnych problemów. odmierza więc ona sobie czas – czas na wyciszenie, poranne wstawanie bez ogromu obowiązku, z wciąż niewidocznym uśmiechem ale godziną wpisaną w kalendarz na terapię pozytywnego widzenia siebie. Jest nadzieja, że ta kobieta podaruje swój czas wkrótce KOMUŚ, kto nie będzie toksyczny i palący. Niewiadome więc dwie- i ona i on. Ale krok w „ich” kierunku poczęty.

  287. Halina 5 września, 2016 at 15:27 Odpowiedz

    Szczęśliwi czasu nie liczą 🙂 zatem nie odmierzałabym czasu. Zegarek wykorzystałabym do zsynchronizowania mojego czasu z czasem mojego męża. I to właśnie jemu podarowałabym wygrany zegarek. Być może zegarki ułatwią nam opiekę nad naszym dwutygodniowym synem Hubertem. Mam wrażenie, że takie małe dzieci wbrew pozorom świetnie znają się na zegarku, tylko dlaczego zawsze budzą się wtedy, kiedy my chcemy wypocząć. Może macie jeszcze wersję zegarków dla dzieci? 😉

  288. Adrianna 5 września, 2016 at 15:51 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas z moją mama. Ona kocha zegarki tak jak ja 🙂 Odmierzałybyśmy wspólnie czas do końca dla pracy, by móc wspólnie wypić kawę i zjeść ciacho 🙂 Zegarki AM:PM są cudownie kolorowe 🙂 Tak się składa, że moja mama pracuje z dziećmi: idealnie by jej pasował!

  289. To Ona 5 września, 2016 at 16:33 Odpowiedz

    Czas. Dla mnie stoi w miejscu , choć moje dzieci za chwilę skończą podstawówkę… Pamiętam, że nie dalej jak kilka miesięcy temu(No przecież nie dawniej!!!) w zimie kupiłam na Mikołajki mojemu wymarzonemu chłopakowi ( Największej Miłości Ever) zegarek. Oj, dostało mi się od mamy – że szczęśliwi czasu nie mierzą, że katastrofa, że przesądy… No i faktycznie już w sylwestra byłam stanu wolnego. Absolutnie wolnego i nieszczęśliwego. Dziś ten sam chłopak jest moim mężem od dziesięciu prawie lat. Tylko zegarka nie mam odwagi mu kupić. Ale wygrany to w przesądach się nie liczy, prawda?

  290. Natka01 5 września, 2016 at 16:41 Odpowiedz

    Czas odmierzalabym z moją najcudowniejsza Mamą i to jej na pewno chciałabym podarować zegarek. Uwielbiam spędzać z nią każdą wolną chwilę. Jest moją największą i najwierniejsza przyjaciolka,z którą czas mija mi w zawrotnym tempie. Bardzo lubimy podróże nie tylko zagraniczne,ale i po naszej ojczyźnie. Dlatego wygrana pomoglaby nam w dużym stopniu w odnalezieniu się w „czasoprzestrzeni”,co nie jest wcale takie proste,kiedy cieszymy się „tu i teraz”,a nie martwimy się „czy jest 8 rano,a może 20 wieczorem?” 🙂

  291. Alicja 5 września, 2016 at 16:51 Odpowiedz

    Zegarkiem odmierzałabym czas z moją najlepszą przyjaciółką, z którą minuty lecą niesamowicie szybko, a podarowałabym jej go głównie dlatego, że na każde nasze spotkanie spóźnia się minimum pół godziny 🙂

  292. Kinga 5 września, 2016 at 17:22 Odpowiedz

    Że jest mi smutno nie chcę mówić nikomu,
    bo jeszcze dwa miesiące z daleka od domu.
    I chociaż tu dobrze układa się wszystko,
    najlepiej gdy jednak rodzina jest blisko.
    Dlatego to pisząc na pewno nie skłamię,
    – zegarek bym dała kochanej mej Mamie.
    A wiem, że Ona mi wprost tego nie powie,
    ale ma sporo prawdziwych zmartwień na głowie.
    Chciałabym by pamiętała, gdy zegarek ten założy,
    że z czasem się w końcu wszystko ułoży.
    A chociaż droga między nami daleka,
    to ten sam nam czas ciągle ucieka,
    a dzięki tej nagrodzie nie było by kłopotu
    by zsynchronizować zegarki do mego powrotu.
    Minuta po minucie, godzina po godzinie
    czas mierzony razem, zawsze szybciej płynie!

    PS. Biały i granatowy to idealne połączenie 🙂

  293. Dorota B 5 września, 2016 at 17:33 Odpowiedz

    Od 5 lat jest moim cukiereczkiem spełnionym marzeniem,sensem mojego życia dla którego oddycham,usmiecham sie,po ciężkim dniu w pracy,ktory sprawia że mam dla kogo zyc . Który przysparza mi wiele pięknych chwil, matczynej obawy o jego zdrowie,chwili refleksji zadumy co będzie za parę lat na kogo wyrośnie i czy nadal będzie kocham swoją starą matkę która dla niego zrobi wszystko. A mowa o moim Kubusiu, który od pewnego czasu uczy się godzin na zegarku, zegarek apart byl by startem w lepsze jutro i odmierzalby lata jego pięknego zycia. I jedną sztuka dla mamusi co od lat zamierza kupić sobie zegarek lecz jest mnóstwo innych wydatkow.

  294. Bartek 5 września, 2016 at 17:44 Odpowiedz

    Wygrany zegarek podarowałbym mojej dziewczynie w ramach prezentu z okazji naszej 4 rocznicy, która zbliża się wielkimi krokami ( listopad). Posiadając takie zegarki wspólnie odmierzalibyśmy czas do kolejnego wspólnego wyjazdu.

  295. Jagoda 5 września, 2016 at 17:50 Odpowiedz

    Myśle, że podarowałabym go mojemu chłopakowi ,poniewaz zawsze marzyl o pieknym stylowym zegarku i to właśnie z nim bym odmierzała ten wspaniały czas spedzony razem 😀

  296. Szymon 5 września, 2016 at 17:52 Odpowiedz

    Z moją dziewczyną bym czas odmierzał,
    każdą sekundę życia przemierzał.
    Zegarek byłby symbolem dla mnie,
    że życie zmienia się nieustannie
    i wszystko płynie jak rwąca rzeka,
    a co na końcu życia nas czeka,
    nawet zegarek nie wie z pewnością.
    Lecz zamiast dumać nad przemijalnością,
    powiem, że razem z moją dziewczyną
    milej nam wspólne chwile upłyną,
    gdy dwa zegarki, niczym obrączki,
    ozdobią nasze dwie różne rączki.

  297. MALGOSIA 5 września, 2016 at 18:29 Odpowiedz

    Podarowałabym mojej Mamusi, którą kocham nad życie, chłop czy narzeczony nie jest taki ważny, ale Mama zawsze. A co byśmy odmierzały? pewnie czas do naszych spotkań przy kawie i nasze pogaduchy. Moja Mamunia jest warta wszystkiego.Kocham Cie Mamusiu!!!

  298. Mariusz 5 września, 2016 at 18:50 Odpowiedz

    Zegarek AM:PM trafiłby na piękną rękę mojej Żony – jedynej i niepowtarzalnej z Jej wadami i zaletami. Z jej pogodnym nastrojem i gorszymi chwilami. Mój czas wyznacza Jej obecność…

  299. Agnieszka 5 września, 2016 at 19:08 Odpowiedz

    czas odmierzałabym z Bliźniakiem, który niestety mieszka w innym mieście i z powodu dorosłości widzimy się co raz rzadziej… Byłoby przecudownie mieć coś podobnego znowu, jak w dzieciństwie… Chciałabym żeby Wasz zegarek powędrował właśnie do niego, mojej Mądrzejszej Połówki

  300. Piotrek 5 września, 2016 at 19:11 Odpowiedz

    Nie potrafię przeżyć dnia bez zegarka, często nie niego zerkam i działam zgodnie z czasem. Z konkursowych propozycji identyfikuję się ze stylem eleganckim, takie zegarki robią wrażenie przy każdej okazji. Damski podarowałbym Żonie, lubi spóźnić się pół godziny. Trwa przy mnie nieugięcie, także w przeszłych chudych latach, jest przyjaciółką, powierniczką, pierwszą słuchaczką moich pomysłów i przemyśleń. I czas obchodzi się z Nią łaskawie, zasłużyła na taki zegarek….

  301. Sylwia 5 września, 2016 at 19:55 Odpowiedz

    Zegarek podarowała bym swojej młodszej siostrze, bo odkąd wyprowadziłam się z domu rodzinnego ( do najpiękniejszej Gdyni!) „Młodość” zajęta swoim nastoletnim życiem ma problem z pamiętaniem o tym, że oprócz wysłania esemesa do „to tylko kolega” 😉 oraz przegadania z przyjaciółką ostatniej szkolnej afery jest jest jeszcze starsza siostra! A mając na ręku podarowany zegarek, przypomniało by jej o tym żeby zadzwonić częściej , nawet jeśli rozmowa miała by polegać na opowiadaniu jak bardzo zegarek podoba się koleżankom 😉

  302. Małgorzata Rutkowska 5 września, 2016 at 20:28 Odpowiedz

    Podarowałabym zegarek mojej najwspanialszej mamie na świecie i odmierzałabym z nią czas tak długo aż by nie była zdrowa, czas jest czasami najgorszym wrogiem ale wierzę w cud, że wszystko będzie dobrze.

  303. Patrycja 5 września, 2016 at 20:59 Odpowiedz

    Czas odmiezalabym z moim kochanym tatą. Jest on moja opora w kazdym momencie zycia a ja na zawsze pozostane jgo małą córeczką tatusia. Kocham go i uwazam ze jest najwspanialszym czlowiekiem pod sloncem. Punktualnosc nauczylam sie od niego wiec sadze ze taki zegarek bylby milym prezentem na ten tudny czas rozstania gdyz ide na studia. Mam nadzieje ze wasz zegarek bedzie goscil na jego nadgarstku i przypominal mu ze z kazda chwila jest coraz blizej do nasego spotkania.

  304. Aurelia 5 września, 2016 at 21:30 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas z moim 16 letnim synem. Nastolatek który już ma niewiele czasu dla rodziców … dla mamy.
    A przecież niedawno był takim małym chłopcem który wszystko chciał robić ze mną -z mamą.
    Teraz mogę tylko czekać kiedy przyjdzie pogadać kiedy znajdzie dla mnie chwilkę czasu.
    Ten zegarek mógłby mu o mnie przypominać. O mamie która zawsze na niego czeka ,na tę jedną chwilę, którą mógłby jej poświęcić.

  305. Alicja 5 września, 2016 at 21:34 Odpowiedz

    Nasz czas odmierzałabym wspólnie z moją mamą która jest moim oparciem we wszystkim a pomimo starszego wieku bo już ma 60 lat to czuje się młodsza. Taki zegarek to byłby dla niej prezent ode mnie za całą miłość jaką mnie otacza.

  306. Malwina 5 września, 2016 at 21:35 Odpowiedz

    Jeden taki wygrany zegarek trafia do mojej bratniej duszy, którą znalałam na studiach – Kornelii. Nie wiem skąd ta dziewczyna się urwała, ale uwielbiam jej podejście do życia. Nasze motto to: „czas pokaże” albo „na wszystko przyjdzie czas” albo „z czasem się przekonamy”. W każdym razie nam się nie śpieszy, chyba, że chodzi o kolejki w McDonaldzie. Ewentualnie ile do końca wykładu. I właśnie takimi zegarkami sprawdzałybyśmy za ile minut idziemy się zapchać i jak obrotni są pracownicy poznańskim maków :))

  307. Agnieszka 5 września, 2016 at 21:50 Odpowiedz

    Cenny czas z mamą bym odmierzała, bo to osoba, która całe życie mnie wspierała.
    Zegarek byłby miłym prezentem, do stylu mamy pasującym akcentem.
    Mama jest osobą aktywną, lubi ubierać się na luzie,
    bardzo często mogę zobaczyć ją w bluzie.
    Myślę, że podarunek by jej się spodobał,
    a przy okazji mnie niewiele kosztował.

  308. Kat K. 5 września, 2016 at 22:04 Odpowiedz

    Z Radością odmierzałabym czas który przede mną. Myśląc o tym, że będzie to wyjątkowy okres z ludźmi, którzy staną na mojej drodze. Będą uczyć mnie mądrości życia, pouczać, karcić i traktować jak przyjaciela. Jednemu z moich Przyjaciół chciałabym podarować taki śliczny zegarek.

  309. Ewa 5 września, 2016 at 22:10 Odpowiedz

    Zgodnie z art. 1 Kodeksu życia jak z bajki z dnia 13-tego w piątek, każda kobieta ma prawo przeżyć jeden dzień w bajkowych okolicznościach. Otulić się swym najśmielszym snem, ubrać w wyjątkowy zapach, wyłonić się wreszcie z zobojętniałego tłumu i stanąć odważnie na najszybszej wskazówce zegara. Odliczać radośnie czas od godziny przemiany. Pełna wiary we własne możliwości postanowić przeżywać tak każdy kolejny dzień. Opierając się na powyższej podstawie prawnej, chciałabym skorzystać z tego przywileju, odmienić swoje dotychczasowe szare życie przy udziale zegarków AM:PM i móc oczarować prezentem mojego mężczyznę, na którym mi zależy. Mam nadzieję na pozytywne rozpatrzenie sprawy.

  310. Michał 5 września, 2016 at 22:25 Odpowiedz

    Odmierzałbym czas z moją Panią od matematyki z podstawówki. Tak właśnie! Czemu? Z nią odmierzyłem już bowiem niekończące się godziny. Podstawówkę skończyłem prawie 20 lat temu, a nadal pamiętam każdą z przeciągających się minut – upływ czasu już nigdy później nie był dla mnie tak ważny, jak wtedy. Pewne jest tylko jedno – tych prawie 20 lat minęło mi o wiele szybciej, niż matma na pierwszej lekcji w poniedziałki. Pozdrawiam serdecznie Panią K., ciepło mi się teraz – z zupełnie nieznanych przyczyn – przypomniała. Widocznie tak (z) czasem bywa.
    M.

  311. Krystyna 5 września, 2016 at 22:37 Odpowiedz

    Upływający czas najwyraźniej widać po dzieciach. W tym roku mój wnuczek rozpoczął naukę w szkole i to z nim chciałabym odmierzać czas…Początki są ważne i zapadają w pamięci na lata. Zegarek natomiast chętnie podarowałabym św. Mikołajowi żeby zawsze był na czas 😉

  312. Karolina Niezabitowska 5 września, 2016 at 22:54 Odpowiedz

    Wygranymi zegarkami odmierzałabym czas z moim tatusiem! Powód tego jest taki, że notorycznie się spóźnia! Nawet gdy kupiliśmy mu telefon, to okazał się być zbędnym, dlatego zegarek byłby dobrym pomysłem na prezent dla taty na 50 urodziny 🙂

  313. Joanna 5 września, 2016 at 22:58 Odpowiedz

    Wygranym zegarkiem obdarowałabym mojego chłopaka, żeby zrehabilitować się po ostatnim podarowanym mu zegarku, którego skórzany pasek obtarł jego nadgarstek. Myślę, że miło odliczałoby się nimi czas do naszego ślubu..

  314. Justyna F- K 5 września, 2016 at 23:14 Odpowiedz

    Ja rowniez czas odmierzalabym z mezem. Juz mezem, od miesiaca <3 Zawsze mam problem, by znalesc odpowiedni prezent dla Niego, a ze On kocha zegarki, to byloby idealne rozwiazanie. Drugi podarowalabym mojej wspanialej Mamie. Jest bardzo zorganizowana, wszystko lubi miec poukladane i na czas. To bylby prezent na jej urodziny, na pewno sprawiloby jej to wiele radosci, poniewaz jest pogodna, modna i cudowna 48latka 🙂
    styl elegancki i sportowy – dla mnie oba wspaniale !
    nigdy nic nie wygralam, wiec moze teraz sie uda, trzeba sprobowac swoich sil i liczyc na szczescie 😉

  315. Adrian 5 września, 2016 at 23:32 Odpowiedz

    Czas odmierzyłbym z moją narzeczoną Karoliną, która uwielbia się spóźniać, może jakby dostała tak luksusowy zegarek, zaczęłaby zbierać się szybciej. To właśnie ona jest osobą, której najchętniej podarowałbym zegarek 😀

  316. Weronika 5 września, 2016 at 23:39 Odpowiedz

    Nawet czas jest wzgledny… Niby wiemy ile trwa godzina, ale jak inaczej odczuwamy godzinę spędzoną z ukochaną osobą, od tej spędzonej w sklepowej kolejce do kasy 🙂 Z 5 miesięcznym synkiem na ręku odliczam czas do powrotu męża z kontraktu. Czekamy na chwile, które są tak szczęśliwe, że mijają zdecydowanie za szybko 🙂

  317. Karolina 6 września, 2016 at 00:49 Odpowiedz

    Czas będę odwiedzać z moją Najukochańszą Córka, która wyrusza w przygodę życia zwaną „dorosłościa”… Moze dzięki Waszym zegarkom mniej będziemy tęsknić za sobą i czas rozlaki szybciej minie…

  318. Angelika 6 września, 2016 at 00:51 Odpowiedz

    Czas? Pokazuje nam jak dużo czasu pozostało nam jeszcze do końca jakiegoś etapu. Odmierzałabym go z moją siostrą do momentu ponownego spotkania bądź chociażby rozmowy.

  319. Małgorzata Walecka 6 września, 2016 at 02:08 Odpowiedz

    Podarowałabym taki zegarek mojej przyjaciółce, żeby wiedziała jak wiele dla mnie znaczy. Mimo, iż się nie spóźnia na spotkania ze mną, to jednak często wyjeżdża i jestem pewna, że nosząc ten zegarek codziennie uświadamiałaby sobie, że ma najlepszą przyjaciółkę, której mogłaby się zwierzyć czy też wypłakać o każdej porze dnia i nocy, bo ja zawsze znajdę dla niej czas.

  320. Milena 6 września, 2016 at 05:21 Odpowiedz

    Zegarkowy czas odmierzała bym z moją siostrą.
    Czekając na lepsze dni dla niej, które już dawno powinny się pojawić, ale jakoś specjalnie im się nie spieszy.
    Lepiej by było czekać z jakąś ładną „biżuterią” na ręku, tak my kobiety to lubimy.

    🙂

  321. Kornelia 6 września, 2016 at 08:38 Odpowiedz

    Szczęśliwy – bo wygrany zegarek,
    który pomarańczowy ma kolorek- jak pomidorek,
    co czas będzie nieubłaganie biegnący wskazywał
    i będzie zawsze mojej przyjaciółce przypominał
    że nasza przyjaźń w nieskończoność będzie trwała
    dopóki czas się nie zatrzyma….

  322. Aleksandra 6 września, 2016 at 09:02 Odpowiedz

    Odmierzałabym czas z moim partnerem, który dostałby drugi egzemplarz. A wszystko po to, żebyśmy patrząc na przesuwające się wskazówki zegara pamiętali, że czasu nie da się odzyskać i przeżyli życie najlepiej jak się tylko da, z poczuciem, że zrealizowaliśmy to, co chcieliśmy i żyliśmy zgodnie z naszym poczuciem wartości.

  323. Karolina W. 6 września, 2016 at 09:13 Odpowiedz

    Choć ciągle się spieszę w życiu, to i tak nigdzie nie zdążam. Zawsze jest gdzieś za późno, za mało czasu mam dla bliskich i dla siebie samej. Lecz ostatnio mój czas zatrzymał się w miejscu.I tak stoi do dziś! Nie zamierza ruszyć do przodu,boje się że jest tak kruchy,że pęknie mi pod stopami,a wskazówki wbiją sie w samo serce…Znasz to uczucie? To diagnoza ktróra nie pozostawia złudzeń, króta sprawiła że czas odmierzam łyżkami. Każą spijam z ust mojego taty…I to własnie z nim chcę odmierzać czas! Bo on mi go podarował aż tyle.Siwe włosy od zmartwień i spracowane ręce chcę całować w każdej minucie. Chcę z nim być jak nigdy dotąd. Chce odmierzać czas w pracy ,w szkole, na wyjściu z przyjaciółmi,żeby aby zdązyć z nim być jak najwięcej. Kto wie może i kilka lat…Kiedyś patrzyłam na wskazówki jak odmierzają wyznaczony przez niego czas przyjścia do domu, chciałam go wydłużyć, dziś chcę żeby biegł czas jak najszybciej kiedy mnie przy nim nie ma. Bo spiesze się z nim żyć!

  324. Olivia 6 września, 2016 at 09:27 Odpowiedz

    Wygrany zegarek podarowałabym staroście mojego roku. Jest on wiecznie zabieganą osobą, która stara się jak najlepiej zorganizować rozkład zajęć, zastępstw, egzaminów. Powoli zbliża się rok akademicki, należy przestać bujać w obłokach, ponownie przysiąść nad książkami oraz zaplanować czas na najbliższe miesiące. Myślę, że zegarek to urządzenie, które ułatwiłoby to zadanie naszemu staroście a zarazem dodało szyku do codziennego wyglądu; w końcu jako reprezentant sporej grupy studentów powinień sam się dobrze prezentować ! Czas to podstawa jego pracy a telefon nie zawsze działa.

  325. Kasia 6 września, 2016 at 09:35 Odpowiedz

    Nie chciałabym przegapić żadnej minuty w Raju. Ten Raj to Nowa Zelandia.Podobno wszystko tam stoi na głowie i jeśli u nas jest lato,to tam zima. Podobno czas w Raju płynie do tyłu i człowiek robi się coraz młodszy, ale bez przesady, nie jak w filmie, ” Dziwny przypadek Benjamina Buttona”. Pasowałoby mi to ogromnie, bo w tym roku skończyłam trzydzieści cztery lata i zaczynam rozumieć sens mezoterapii igłowej. Gdyby jednak okazało się,że w Nowej Zelandii, minuty poruszają się ruchem jednostajnym i wciąż do przodu, a pogłoski o wiecznej młodości są bujdą , patrzyłabym na Ocean Spokojny i odmierzałabym czas przypływów i odpływów. Zegarek mogłabym podarować wnuczce, jeśli miałabym ją. Opowiedziałabym jej historię o kraju , z którego pochodzę, a ona niezmiernie dziwiłaby się, że Polska to kraj, w którym wszystko stoi na głowie.

  326. Malwina 6 września, 2016 at 09:51 Odpowiedz

    Czas odmierzałabym z kierowcą auta, którym się zabieram codziennie rano do pracy. I to jemu podarowałabym drugi zegarek. Wstaję o 5:30, a wiadomo, przy tak wczesnej pobudce liczy się każda sekunda, kiedy nie trzeba zwlekać się z łóżka. Niestety kierowca ma ciągle źle funkcjonujący zegarek w samochodzie. Na moje nieszczęście odmierza czas za szybko. Staram się wychodzić z domu punktualnie, a zawsze według jego zegarka, jestem spóźniona. Mam później wyrzuty sumienia i wychodzę na spóźnialską. Takie zegarki na pewno pozwoliłyby mi zsynchronizować czas co do sekundy, a ja w końcu pozbyłabym się etykietki ‚pani spóźnialskiej’ (przepiękne kolory to biały i granatowy)

  327. Justyna 6 września, 2016 at 10:09 Odpowiedz

    Mąż akurat 2 miesiące temu zgubił zegarek…i to zegarek, który dostał ode mnie w prezencie ślubnym….Pojechał z kolegami na ryby i wrócił bez ryb i bez zegarka… :/ Na urodziny podarowałam mu nowy zegarek i śmiałam się, że chciałabym, aby towarzyszył mu więcej niż 5 lat 🙂 Zegarek chętnie przygarnęłabym sama, bo raz, że żadnego nie posiadam, a dwa, może szybciej mijałby mi czas, żeby odebrać mojego maluszka z przedszkola:) Jesteśmy właśnie 4 dzień w całkiem dla Nas nowej sytuacji. Mimo, że w pracy starałam się nie myśleć i nie stresować co chwilkę zerkam na telefon i zastanawiam się co synek teraz robi 🙂 Oby ten czas spędzony oddzielnie szybko nam mijał, a tez spędzony wspólnie właśnie trochę zwalniał…byłoby pięknie. Najważniejszy czas spędzam po prostu z mężem i synkiem 🙂 🙂 Pozdrawiam Was serdecznie:) Justyna. justynawisnia@interia.pl (miętowy kolor jest cudowny!)

  328. Aleksandra 6 września, 2016 at 10:25 Odpowiedz

    Upływający czas chętnie będę odmierzać z moją siostrą,która aktualnie czeka na narodziny swojego pierwszego dziecka. A zegarek podarowałabym też najlepszej przyjaciółce, aby nie przegapiła swojego szczęścia i była we właściwym miejscu o właściwym czasie

  329. Kindka 6 września, 2016 at 10:37 Odpowiedz

    Czasami czas dłuży się niemiłosiernie, a czasem pędzi jak antylopa. W towarzystwie jednych ludzi, godzina może trwać nawet 3 dni. A w towarzystwie najlepszych przyjaciół godzina trwa tyle co mrugnięcie okiem. Z kim odmierzać czas to trudne pytanie, bo wszyscy odmierzamy go na całym świecie w zupełnie różny sposób. Chociaż zegarki mamy te same.
    Chyba jednak czas chciałabym odmierzać z moją najlepsza przyjaciółką, którą jest moja młodsza siostra. Ale nie byłoby to zwykłe odmierzanie czasu. Liczyłybyśmy czas do osiągnięcia sukcesu. Ona – pianistka, ja – wokalistka, kiedy tylko podałybyśmy sobie ręce z zegarkami od Apartu, nim tylko jedna wskazówka zdążyłaby zrobić trzy okrążenia, stanęłybyśmy na scenie w blasku reflektorów i powiedziały na głos zgodnym chórem: „Udało się!”.

  330. Magdalena 6 września, 2016 at 10:53 Odpowiedz

    Zegarek w prezencie to rychłe nieszczęście. Nie dam mężowi, nie dam też mamie, a dam go na aukcje dla WOSP moje Panie. Spełni marzenia, prezentem nie będzie, precz z przesądami, a zegarek będzie!

  331. Małgorzata Kowalska 6 września, 2016 at 11:06 Odpowiedz

    Podarowałam ten zegarek mojemu kochanemu Braciszkowi,ponieważ zawsze ma problem ze wstawaniem rano do pracy:-) to własnie z nim bym odmierzała czas,wtedy napewno by się już nie spóznił do pracy 🙂

  332. Jakub 6 września, 2016 at 11:27 Odpowiedz

    Czas odmierzałbym z moją ukochaną, przyszłą żoną Anią. Czas do ślubu, czas do kolejnego spaceru, wspólnego obiadu czy zwykłego spotkania po pracy w domu. Każda sekunda osobno to godzina; każda godzina razem, to pełne radości i szczęścia całe millenia.

  333. Patrycja 6 września, 2016 at 11:43 Odpowiedz

    Odmierzanie czasu… Tylko z moim narzeczonym sprawi, że pozostały czas do najważniejszego dnia w naszym życiu upłynie wolniej, spokojniej oraz kolorowo 🙂 zamiast typowego, wariackiego tempa i setek pytań „Czy wyrobimy się w czasie?”. Zegarek podarowałabym mojej mamie, która mimo wieku zawsze wybiera modne, nowoczesne stylizacje, więc tym modelem byłaby zachwycona.

  334. monika 6 września, 2016 at 11:52 Odpowiedz

    Mówi się że szczęśliwi czasu nieliczna. Ja z czystym sumieniem mogę się za taką osobę uważać jednak zegarek będzie mi bardzo potrzebny do odliczania czasu w którym pokonuje kolejne kilometry i wykonuje trening na siłowni w towarzystwie mojej kochanej przyjaciółki Magdy. To wlasnie jej podarowałabym wygrany zegarem. To ona jest osobą, która wywołuje uśmiech na Mojej buzi. Jak wiadomo każda z Nas jest na swój sposób skomplikowaną istotą i tylko druga kobieta jest w stanie Nas zrozumieć, rozśmieszyć. Magda jest dla Mnie jak balsam dla duszy. Jest Moim Słońcem w pochmurny dzień.
    Znamy się jak stare dobre małżeństwo. W tym roku będzie już 15 rok. ( Dobrze wiem że prezent ją ucieszy. ) Mamy za Sobą wyjątkowo zimne maje milczenia i gorące lata przyjaźni. Jest dla Mnie jak siostra której nie mam i mieć już nie będę. Mamy za Sobą dziesiątki przegadanych nocy, setki obejrzanych komedii romantycznych, kilka butelek wypitego czerwonego wina, kilkadziesiąt przebiegniętych kilometrów i wiele przetańczonych imprez. Nikt nie rozumie i nie zna Mnie tak jak Ona. Wiele Nas łączy. Mamy ten sam światopogląd i mnóstwo szalonych pomysłów, które razem realizujemy. Mogę powiedzieć Jej wszystko. Zawsze Potrafi postawić Mnie do pionu i wylać wiadro zimnej wody na głowę. Nie tylko w przenośni.
    Jest wieczną optymistką. Dla Niej szklanka zawsze jest do połowy pełna. Za każdym razem wie jak Mi pomóc. Nigdy nie zapomnę Jej sposobu na wszelkie zło tego świata: litr wody mineralnej i wycisk na siłowni.. Po nim nie mam sił myśleć o głupotach.. Magda ma to „coś. Przy Niej nie potrafię się smucić. Ona Mi na to po prostu nie pozwala. Kiedy mam zły dzień przytula Mnie, wyrzuca wszystkie moje ubrania z szafy, znajduje najlepszy ciuch, maluje i siła wyciąga z domu. To z nią przeżyłam najwspanialsze chwile swojego życia. Dziękuje jej że była, jest i chce żeby pozostała taka jak dziś.:*

  335. Karolina 6 września, 2016 at 12:09 Odpowiedz

    Czas odmierzać chciałabym z każdą najbliższą mi osobą…przede wszystkim z moimi rodzicami bo są to najważniejsze osoby pod słońcem ale i również mój narzeczony już mogę tak napisać bo w sierpniu tego roku się zaręczyliśmy a to cudowny czas…chwila…moment…doba…godziny…lata…wszystko to wiąże się z czasem…teraz odmierzać możemy czas do naszego ślubu…jednak zegarki podarowałabym moim rodzicom…którzy odliczają czas do emerytury…moja mama już tuż tuż ale taulek jeszcze musi poczekać…z racji tego, że moja mama już od dawna siedzi w domu ze względów zdrowotnych…czuje się samotna…i odmierza czas do powrotu męża z pracy…myślę że tymi prezentami na pewno umiliłabym im ten długo okres oczekiwania na spotkanie 🙂

  336. Marta 6 września, 2016 at 12:11 Odpowiedz

    Zegarki nosilibyśmy ja i mój Syn – ostatnio nauczył się odczytywania godzin i zamęcza mnie popisując się nową umiejętnością 😉 Nie musiałabym przynajmniej za każdym razem biegać do kuchni, gdzie wisi zegar, by sprawdzać, czy dobrze wskazał czas. Bycie mamą to takie wyzwania, które nie przyszłyby nam do głowy w czasach „przed dzieckiem” 🙂 ale też tak wiele radości, że nie da się jej zmierzyć żadnym urządzeniem.