Moja stylizacja - gadżety kobiety - konkurs Brita

stylizacja Brita 17

My kobiety, doskonale wiemy, że diabeł tkwi w szczegółach. Dlatego wybierając stylizację na daną okazję, tyle samo czasu poświęcam na sam strój, ile na wybór dodatków. Torebka, buty, biżuteria - to wszystko sprawia, że tworzymy jakiś styl. Zwykle poza tym co mamy na sobie, jest coś jeszcze. Coś co sprawia, że jesteśmy przygotowane na wiele sytuacji w ciągu dnia: otchłań damskiej torebki. Co w niej nosimy? Mogę powiedzieć, co ja mam zwykle przy sobie, ale zgaduję, że wiele z Was też znajdzie te produkty u siebie: kosmetyczka, krem do rąk, telefon, kalendarz/notatnik, długopis, szczotka do włosów/grzebień, chusteczki higieniczne, okulary przeciwsłoneczne, ostatnio także komputer, ewentualnie tablet. Od jakiegoś czasu noszę coś jeszcze. Coś co poprawia mi samopoczucie, wpływa na moje zdrowie, nawilżenie skóry  - butelkę wody. 

butelka Brita do wody z filtrem stylizacja granatowa sukienka16

W poprzednich postach miałam przyjemność podzielić się z Wami informacją na temat mojego nowego odkrycia - butelki Brita Fill&Go Vital. Cieszę się, że ten produkt wzbudził Wasze zainteresowanie, a ja dostałam sporo komentarzy, a także maili odnośnie jego użytkowania. Pełne kompendium wiedzy na temat tego produktu znajdziecie TUTAJ - serdecznie zapraszam Was na ten post!

Dziś chętnie przypomnę Wam kilka faktów związanych z piciem wody i moją niezwykłą butelką, a pod koniec postu znajdziecie konkurs w którym do wygrania oczywiście ten cudowny produkt.

stylizacja Brita 24

Dlaczego warto korzystać z Brita Fill&Go Vital:

  • ponieważ regularne nawadnianie organizmu jest konieczne dla jego prawidłowego funkcjonowania
  • butelka Brita to szybki i bardzo ekonomiczny dostęp do wody - żeby się napić wystarczy dostęp do kranu. Butelka ma wymienny filtr, dzięki któremu picie takiej wody jest zdrowe i bezpieczne. Dlaczego można pić wodę z kranu pisałam już TUTAJ
  • jest to butelka wielokrotnego użytku, co oznacza, że korzystając z niej dbasz o środowisko i nie generujesz takiej ilości śmieci, jak w przypadku jednorazowych butelek plastikowych.
  • produkt jest świetnie wykonany i łatwy w czyszczeniu, a także dostępny w kilku ładnych kolorach;)
  • krążek filtrujący nie usuwa z wody minerałów, co oznacza, że woda ta jest zdrowa i gotowa do spożycia po nalaniu prosto z kranu
  • butelka Brita Fill&Go Vital to duża wygoda użytkowania - niemal w każdym miejscu i w dowolnym czasie możemy się napić wody i w dodatku jej koszt jest niewielki w porównaniu z wodą butelkowaną, która w wielu miejscach szybkiej obsługi (typu stacje benzynowe) jest wręcz droga
  • dzięki tej butelce tak jak ja możesz nauczyć się nawyku częstego picia wody, co korzystnie wpłynie na Twój organizm

Przekonani? Zapraszam Was też na stronę Think Your Water TUTAJ, gdzie także możecie zgłębić swoją wiedzę na ten temat:)

konkurs

Konkurs!!!

Chcielibyście otrzymać butelkę Brita Fill&Go Vital i przekonać się jakie to świetne rozwiązanie? Mamy dla Was aż 4 butelki! Wystarczy, że pod tym postem zostawicie komentarz wraz z odpowiedzią na pytanie:

"Gdzie Ty zabierzesz swoją butelkę Brita Fill&Go?"

Dodatkowo możecie krótko napisać, dlaczego podoba Wam się takie rozwiązanie.

Na Wasze odpowiedzi czekamy do 21 lipca do godziny 23:59. W formularzu komentarza należy także zostawić swój adres mailowy, w celu możliwości skontaktowania się ze zwycięzcami.

Szczegółowy regulamin znajduje się TUTAJ. Wyniki zostaną ogłoszone 28 lipca, pod tym postem na blogu.

WYNIKI KONKURSU

Dziękujemy Wam za udział w konkursie! Marka Brita wyróżniła 4 następujące odpowiedzi, choć gdybyśmy mogli wyróżnilibyśmy znacznie więcej. Zasady były jednak jasne:) Zwycięzców proszę o kontakt na ania@fashionable.com.pl - będzie potrzebny adres do wysyłki:) Wszystkim gratulujemy i życzymy przyjemności z używania cudownej butelki Brita!

  1. Asia B. - Wodę zabiorę ze sobą do swojej pracy, czyli na streetworking..;) Niezmiennie od kilku lat, pracuję z osobami bezdomnymi – w zimę koniecznie muszę mieć przy sobie kubek termoaktywny z herbatą, cobym nie zamarzła, zaś w lecie konieczna jest woda, bez której nie mogę pracować i nie dałabym rady pracować... (...)
  2. Marta - Przez wiele lat moje wakacyjne wyjazdy były na tzw. wypasie – wyszukiwałam oferty dobrych hoteli, szukałam w ich pobliżu ciekawych miejsc do zwiedzania, restauracji, sklepów, muzeów, zabytków. I oczywiście wszystko musiało opierać się na dorobku cywilizacji. W tym roku, przeglądając rodzinny album, zobaczyłam zdjęcia sprzed niemal 20 lat, gdy razem z rodziną wyjeżdżałam pod namiot. Na Mazury. Do maleńkiej wioski bez sklepu, bez kina, w zasadzie bez niczego. I wiesz co? Zapragnęłam tamtego wakacyjnego (...)
  3. Karina - Butelke Brita Fill&Go zabralabym wszedzie ze soba, tam gdzie zawsze zabieram butelke plastikowa, raeczywiscie zupelnie nie ekologiczna…
    Na trening- bo trzeba dobrze sie nawadniac.
    W podroz- bo rowniez nie nalezy zapomniec o wodzie.
    Do pracy- bo pracujac 24h na ostrym dyzurze,czy podczas wyjazdow (...)
  4. Anna M. - Mieszkam w mieście, gdzie z kranu leci twarda, chlorowana woda. Nawet po przegotowaniu nie nadaje się do picia. Woda zawierająca metale ciężkie, rdzę, piasek oraz pestycydy wywiera szkodliwy wpływ na moje zdrowie. Kupowanie wody w butelkach, które rozkładają się tysiące lat negatywnie wpływa na otoczenie, dlatego butelka Brita Fill&Go jest moim wielkim marzeniem. Gdzie zabrałabym swoją butelkę Brita Fill&Go? Wszędzie! Do pracy, na zakupy, na spacery. Kocham wędrówki po łąkach i lasach, dlatego z butelką Brita Fill&Go najwięcej czasu spędzałabym podczas spacerów na łonie natury. Magia, spokój, powiew wiatru, szum drzew sprawia, że mogę wyciszyć się po dniu w pośpiechu. Słuchając radosnego śpiewu

stylizacja Brita 1  stylizacja Brita 5 stylizacja Brita 8 stylizacja Brita 26

Podwójna torba to ostatnio mój standard. W małej mieszczę wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy, w Jet Secie trzymam te dodatkowe, jak komputer, czy właśnie butelka wody:)

stylizacja Brita 12 stylizacja Brita 14 stylizacja Brita 15 stylizacja Brita 22 stylizacja Brita 18

Pogoda w Trójmieście jest ostatnio do szaleństwa zmienna... ale i tak lubię ten widok!

butelka Brita do wody z filtrem stylizacja granatowa sukienka2 butelka Brita do wody z filtrem stylizacja granatowa sukienka stylizacja Brita 19

Ona: Jestem szczęśliwa, że zaczęłam pić wodę i że wreszcie o tym pamiętam!

On: No to nasze zdrowie:)

Ona: I życzymy Wam powodzenia w konkursie:)

210 comments

      • Hania 21 lipca, 2016 at 14:13 Odpowiedz

        Cześć:)
        Czytam Twojego bloga od pewnego czasu, ale pierwszy raz zdecydowałam się napisać właśnie odnośnie butelki Brita Fill&Go. Jest to super sprawa. Sama zakupiłam butelkę jakieś trzy tygodnie temu ale od tego czasu jest ze mną wszędzie. Była również ze mną na wakacjach nad morzem, na słonecznej plaży była dosłownie zbawieniem bez kosztowym:). Nie musiałam również szukać sklepów spożywczych aby kupić wodę butelkową. Na co dzień sprawdza się znakomicie w drodze, w pracy, przed komputerem. Dzięki niej nauczyłam się pić wodę regularnie! POLECAM KAŻDEMU!!!

  1. Kasia 14 lipca, 2016 at 21:02 Odpowiedz

    Moja butelkę zabiorę ze sobą do pracy! 8 godzin przed komputerem, a ja wiecznie zapominam o piciu wody! Taka piękna butelka byłaby bardzo pewno super pretekstem do wprowadzenia dobrego nawyku 🙂

  2. Asia B. 14 lipca, 2016 at 21:08 Odpowiedz

    Wodę zabiorę ze sobą do swojej pracy, czyli na streetworking.. 😉 Niezmiennie od kilku lat, pracuję z osobami bezdomnymi – w zimę koniecznie muszę mieć przy sobie kubek termoaktywny z herbatą, cobym nie zamarzła, zaś w lecie konieczna jest woda, bez której nie mogę pracować i nie dałabym rady pracować – pewnie bym uschła 😉
    Zatem kubek przydałby mi się po prostu do mojej pracy 😉
    Swoją drogą, co do samego picia wody, nawyk ten jest ze mną od dobrych kilku lat – i nie zamienię go na żaden inny!!

    Pozdrowienia dla Was Kochani!

  3. creativebarbara 14 lipca, 2016 at 21:10 Odpowiedz

    Bardzo ładnie Ci w tym kolorze😊 Czemu tylko na 1 dzień?
    Odp. na pytanie – Swoją butelkę Brita Fill&Go zabierałabym ze sobą codziennie do pracy, aby móc się cieszyć pyszną i zdrową wodą. Może w końcu zaczęłabym pić ją regularnie 😊
    barbara.amonowicz@wp.pl

  4. Moda i takie tam 14 lipca, 2016 at 21:11 Odpowiedz

    butelkę z wodą zabieram wszędzie – jest to dla mnie podstawa! Szybko się odwadniam i muszę dużo pić, a takie wielofunkcyjne rozwiązane z butelką Brita jest idealne! Przydaje się zwłaszcza podczas treningu, zakupów i wycieczek po pobliskuej Jurze Krakowsko=Częstochowskiej!
    demiaczek@plusnet.pl MOda i Takie Tam

  5. Martyna 14 lipca, 2016 at 21:14 Odpowiedz

    Super sprawa ta butelka! Ja bym moja zabrała na spacer z dzieckiem. To nie lada wyzwanie pchać wózek z rocznym bobasem:) a zdrowa mama to szczęśliwe dziecko 🙂

  6. Kasia 14 lipca, 2016 at 21:31 Odpowiedz

    Swoją butelkę Brita Fill&Go zabrałabym ze sobą… wszędzie 🙂 Od 3 miesięcy uczę się prawidłowo odżywiać i picie dużej ilości wody weszło mi w nawyk, ale byłoby to jeszcze prostsze i przyjemniejsze właśnie z Fill&Go! Obecnie zabieram ze sobą plastikowe, półtora litrowe butelki z wodą co nie jest ani praktyczne ani ekologiczne, a fajnie byłoby jednocześnie dbać o siebie i naturę 🙂

  7. Justyna 14 lipca, 2016 at 21:51 Odpowiedz

    Butelkę zabieram wszędzie. Dosownie wszędzie. Dużo przebywam poza domem ponieważ mam dwójkę małych dzieci i często chodzimy na spacery. A na spacerach często chce się pić ponieważ przy dwójce maluchów jest co robić. Nie zawsze też jest czas żeby zajść do sklepu po wodę. I zabieram z domu często wodę z kranu. Z taką butelką spacery były by przyjemniejsze a nawyk pociąg wody wzmocniłby się. Przede wszystkim pilabym zdrowsza wodę. A dodatkowo miałabym kolejny modny gadżet 🙂

  8. Magda C 14 lipca, 2016 at 21:56 Odpowiedz

    Chcialabyn aby Butelka Brita Fill&Go towarzyszyła nam w naszej „drodze mlecznej”,ze wzgledu na to że karmię mojego Frania piersią na żądanie i muszę pamiętać aby pic wodę. W domu jak jestem to jeszcze ok pamietam, ale jak wyjezdzam czy to na spacer czy to do znajomych to nie zawsze maja butelkowana wode ( a z kranu nie lubię) albo muszę znow wydawac pieniadze na kolejna butelke wody. 😥 a tak to przed wyjściem pyk wleję wodę i juz 👍 u znajomych tak samo szybko do kranu i gotowe😃😃😃 dzięki butelce będę szczęśliwą ekomamą. 👍👍😃

  9. Natalia 14 lipca, 2016 at 21:57 Odpowiedz

    Butelkę Brita zabrałabym do… Chorwacji oczywiście! Staram się nie wysiadać z autokaru na zwiedzanie bez zapasu wody, ale najczęściej jest to tylko mineralna o pojemności 0,5l. Na cały dzień biegania po miastach to za mało, a – jak wiecie – nie zawsze sklep jest w zasięgu wzroku. Poza tym ceny wody nad Adriatykiem są lekko zawyżone… o ile łatwiej, oszczędniej i szybciej byłoby napełniać sobie Britę kranówką i uzupełniać jej braki w licznych źródełkach/fontannach do tego celu przeznaczonych. Że też wcześniej o tym nie pomyślałam… 😀

  10. Paulina 14 lipca, 2016 at 22:28 Odpowiedz

    Oczywiście na najbliższe wakacje! Na naszą pierwszą wycieczkę zabrałabym ją do Hajduszoboszlo gdzie w całym kompleksie basenowym na szczerym słońcu razem z córką miałybyśmy łatwy i stały dostęp do wody 🙂

  11. Sylwia 14 lipca, 2016 at 22:31 Odpowiedz

    A ja swoją butelkę zabrałabym… na salę porodową bo to już niedługo a picie wody przy takim wysiłku jest bardzo wskazane 😉

  12. Ewa 15 lipca, 2016 at 01:36 Odpowiedz

    Gdzie Ty zabierzesz swoją butelkę Brita Fill&Go? Moja butelka zawsze byłaby tam gdzie ja, czyli prawie wszędzie gdzie się da 🙂 Czy to szkoła czy robota , gdy na trening przyjdzie pora? Czy wakacje poza krajem? Ta butelka
    da sobie radę, pokona ze mną wszystkie trudności i przy okazji da wiele radości, co się przyczyni do picia wody z wielkiej przyjemności 🙂

  13. Ewa 15 lipca, 2016 at 01:38 Odpowiedz

    Gdzie Ty zabierzesz swoją butelkę Brita Fill&Go? Moja butelka zawsze byłaby tam gdzie ja, czyli prawie wszędzie gdzie się da  🙂 Czy to szkoła czy robota , gdy na trening przyjdzie pora? Czy wakacje poza krajem? Ta butelka
    da sobie radę, pokona ze mną wszystkie trudności i przy okazji da wiele radości, co się przyczyni do picia wody z wielkiej przyjemności :)

  14. Dorota K 15 lipca, 2016 at 02:22 Odpowiedz

    Tą butelkę zabierałabym ze sobą wszędzie. Tak samo w podróż, jak również na długi letni spacer, czy na zakupowy bieg po sklepach, gdzie człowiek oprócz dodatkowej energii potrzebuje nawodnienia organizmu 🙂

    Butelka jak butelka, ale marzę o takich torebkach. :)) Jak zawsze pięknie wyglądasz 🙂

  15. Ewelina 15 lipca, 2016 at 07:30 Odpowiedz

    Ja swoją butelkę zabrała bym na lans 🙂 nie dość że byłabym zdrowsza na spacerach z córeczką i synem to ten wzrok zazdrosnych ludzi ze mam taką fajną butelkę bezcenna 🙂 poza tym we wrześniu wybieramy się na rodzinne wakacje do Szkocji więc koniecznie pojechała by z nami żeby i Szkoci zobaczyli że nie tylko kobiety mamy piękne 🙂

  16. Mama Igi 15 lipca, 2016 at 08:34 Odpowiedz

    Buteleczkę dla Córeczki pragnę wygrać miła Pani. Bo Igusia chętnie piję wodę i to nawet litrami. Czy to Śnieżka, czy Mazury Córka w brzuchu wierci dziury. „Mamo woda, mamo woda” i tak kręci się przygoda. Trzyletnia Latorośl wody potrzebuje, a butelka super- bo sama wodę filtruje:).

  17. Kasia 15 lipca, 2016 at 08:38 Odpowiedz

    Ja swoją butelkę zabrałabym na trip po Włoszech. Planuje w tym roku 2tygodniową podróż z plecakiem po tym pięknym kraju. Z taką butelka nie musiałabym martwić się o zapas wody.

    • Ania 17 lipca, 2016 at 00:01 Odpowiedz

      Mam ją prawie dwa lata i bardzo dobrze mi służy. Zwykle zabieram ją jako bagaż podręczny do samolotu, bo ma idealny wymiar i mnóstwo mieści. Ostatnio jest też świetnym uzupełnieniem małej torebki – pojemna, w klasycznym kolorze, więc pasuje do wszystkiego:)

  18. Agata M. 15 lipca, 2016 at 10:42 Odpowiedz

    Zwalcza zmęczenie,
    dotlenia organizm,
    dodaje energii,
    poprawia pamięć.
    A najważniejsze, że gasi pragnienie
    i gdy potrzeba poprawia trawienie 😛
    A to wszystko dzięki wodzie BRITA,
    którą zabieram wszędzie, gdzie tylko zawitam!!!

    Pozdrawian 🙂

  19. Joanna 15 lipca, 2016 at 11:58 Odpowiedz

    Ja zabrałabym wszędzie tam, gdzie wybierany się z synem-on ma swój bidon, ja do niedawna mialam swój, ale na skutek testowania przez mojego towarzysza wypraw wszelich ustnik mojej butelki został zdewastowany=nie nadaję się do niczego 😉

  20. Ewelina 15 lipca, 2016 at 12:03 Odpowiedz

    Co prawda jeszcze nie mam tak cudnej buteleczki, ale gdybym ją wygrała, zawierałabym ją ze sobą wszedzie: do pracy, na plażę, na przejażdżki rowerowe, spacery, nawet na długie wyprawy shoppingowe ☺☺☺ poza tym mam już dla niej idealnie miejsce w mojej torebce 😃

  21. Agnieszka 15 lipca, 2016 at 12:06 Odpowiedz

    Ja swoją butelkę zabiorę wszędzie☺☺😊☺. Jak torebkę i całą jej zawartość bez której się nie ruszam.
    Jej kolory są bardzo urocze i takie kobiece.
    Uwielbiam pić wodę i staram się po ze szklanych butelek w miarę możliwości oczywiście. ☺

  22. Anna 15 lipca, 2016 at 12:07 Odpowiedz

    Przede wszystkim to butelką podzieliłabym się że swoim mężem. Podczas naszych pierwszych wspólnych wakacji w Sobieszewie. Polskie morze 🌊 ma piękne zakątki, spokojne plaże i urokliwe rezerwaty przyrody. W ciszy i spokoju należy pamiętać o odpowiednim nawadnianiu. Mając te butelkę mielibyśmy zawsze świeżą wodę że sobą. jednoczesnie bez konieczności szukania śmietnika. Po Sobieszewie jedziemy do Pragi a tam czeka na nas długie godziny zwiedzania więc i tu ta butelka spisałaby się metalowo. Po wakacjach wykorzystać ja można na siłowni. Dzięki niej mamy stale zaspokojone pragnienie.

  23. Monika 15 lipca, 2016 at 13:57 Odpowiedz

    Pracuje jako fizjoterapeuta, nie wyobrażam sobie przyjść do pracy bez butelki wody , wysiłek jest nie tylko ze strony pacjenta, ale także mojej bo daje z siebie 100% żeby terapia szybko przyniosła rezultaty. Woda daje siłę imi i pacjentowi:) a Butelką brity była by fajnym rozwiązanie zamiast zwykłej butelki wody!:)

  24. AGATA 15 lipca, 2016 at 14:07 Odpowiedz

    Szkoda, że nie była ze mną we Włoszech, bo sprawdziłaby się świetnie ☺ a dokąd bym ją zabrała, w tym momencie tylko do pracy, przynajmniej bym w natłoku spraw zawsze miala wodę pod ręką, a nie wiecznie pustą szklankę ☺ no i zabrała bym ją jeszcze w świat, w końcu trochę urlopu jeszcze zostało, a miejsc tyle do zobaczenia.. pozdrawiam.

  25. Kasia 15 lipca, 2016 at 15:01 Odpowiedz

    Zabrałabym ją w rejs jachtem. Jako sternik muszę się zawsze wysługiwać załogą, żeby przynieśli nową wodę do kokpitu, a tak wystarczyłoby nabrać wody z jeziora do Brity i po problemie 😉

  26. Milena 15 lipca, 2016 at 18:16 Odpowiedz

    Swoją butelkę Brita Fill&Go zabrałabym ze sobą przede wszystkim do pracy oraz na siłownię. 🙂 niestety często siedząc przy biurku przez 8 godzin w natłoku obowiązków zapominam o piciu wody. Każdy z nas wie, że picie wody jest ważne, ale czasami zdarza się, że po prostu o tym zapominamy. Taka butelka stojąca na biurku na pewno by mi o tym przypominała. 🙂 Dodatkowo świetnie sprawdziłaby się podczas podróży służbowej czy też prywatnej. Taka butelka to świetne rozwiązanie na każdy dzień, idealna do torebki. Bez wątpienia wykorzystałabym ją również na siłowni podczas ćwiczeń. Wystarczy wziąć ze sobą pustą butelkę i uzupełnić ją na siłowni, bez zbędnego dźwignia dodatkowej butelki z wodą! 🙂

  27. Patrycja 15 lipca, 2016 at 19:57 Odpowiedz

    Od liceum noszę ze sobą małą butelkę wody, ale powiem szczerze, że mam wrażenie, że mimo wszystko za mało piję – woda się kończy, nie ma kolejnej pod ręką i tak to się kończy. Butelkę zabrałabym ze sobą na… porodówkę :)) tam nie wyobrażam sobie sytuacji, że nie mam czego się napić, a branie całej zgrzewki też raczej nie wchodzi w grę 😉 poza tym miałabym ją zawsze przy sobie podczas karmienia maluszka, bo ważne, żeby mama dbała o prawidłowe nawodnienie 🙂

  28. Edyta 15 lipca, 2016 at 22:30 Odpowiedz

    Moją butelkę Brita Fill&Go zabrałabym na 9 dniowa pielgrzymkę do Częstochowy a poza tym świetnie ją mieć przy sobie zawsze! W torebce w pracy na biurku w koszyku na rowerze po prostu wszędzie 🙂

  29. Magda 16 lipca, 2016 at 07:06 Odpowiedz

    Jestem mamą dwóch uroczych dziewczynek, które po wyjściu na spacer zaraz po przekroczeniu progu chcą pić. Wodę uwielbiają, więc taka butelka byłaby dla nas idealna. Na spacer, na basen, na wycieczkę rowerową.

  30. Justyna 16 lipca, 2016 at 09:48 Odpowiedz

    Butelkę z wodą zabrałabym ze sobą.. do szkoły 😉 W sklepiku szkolnym trzeba na prawdę dużo za dużo zapłacić za 500 ml wody co skutecznie odstrasza od zakupu.

  31. pirelka 16 lipca, 2016 at 15:18 Odpowiedz

    Chętnie wezmę udział w konkursie, zwłaszcza dlatego, że butelkę wody zabieram ze sobą wszędzie. Nigdy się z nią nie rozstaję, bo przekonałam się na własnej skórze jakie korzyści płyną z regularnego picia wody.
    Takie rozwiązanie w butelce interesuje mnie i ciekawi na tyle, że chciałabym ją mieć w swojej torebce. Nie zawsze poza domem mamy dostęp do odpowiedniej wody, a ta butelka sprawi, że woda będzie w 100% zdrowa.
    W niedługim czasie zabrałabym taką butelkę ze sobą do szpitala, zamiast zwykłej wody sklepowej butelki z dziubkiem 🙂

  32. Aleksandra 16 lipca, 2016 at 15:46 Odpowiedz

    Moja butelka Brita Fill&Go będzie towarzyszyc mi podczas pierwszego roku studiów na kierunku biologicznym. Jak wiadomo woda jest podstawowym źródłem życia i jest do niego niezbędna. Każda osoba, która dba o zdrowie ciała i umysłu zgodzi się z tym stwierdzeniem. Z takim ekwipunkiem, żaden wykład nie będzie nudny! A ja dzięki dobremu nawodnieniu będę przez cały dzień czuła się wypoczęta i zrelaksowana 🙂

  33. Karolina 16 lipca, 2016 at 16:15 Odpowiedz

    Witam,
    Chyba mam „problem” o jakim większość z Pań tutaj piszę 😉 Wieczne zapomnianie o piciu wody i czegokolwiek. W ogóle mam wrażenie, że poziom mojego zapominalstwa jest wręcz wprost proporcjonalny do wzrostu temperatury na dworze. Jeszcze nie udało mi się znaleźć odpowiedzi – dlaczego? I choć podejś do misji „wdrożenie systematycznego nawyku picia wody” było wiele, za każdym razem poległam. Moim głównym sposobem było kupowanie małych butelek wody, zazwyczaj 0,33 /0,5 l i wyznaczanie – dzisiaj wypije 2/3/4 takie butelki i tachałam te butle do pracy. Szok co nie? Wizja wypicia 1litra wielkiej butli była dla mnie nie do przejścia, a małe butelki mózg postrzegał inaczej, a raczej tak sobie wmawiałam 😛 No i tak sobie myślę, że w tym wypadku ta butelka jest idealna! Nie dość ze mogę wyznaczać sobie ciągle na jednej butelce, to jeszcze mogę w każdej chwili „dolać” sobie kolejną partię do wypicia 😉 A hmm, no jak większość z Nas, zabrałabym butelkę do pracy. Pracuję w przedszkolu, także jej poręczność byłby by dodatkowym atutem 🙂 A w weekend jakiś lans na rowerze i spacerze również mile widziany.
    POZDRAWIAM!

  34. Gosia 16 lipca, 2016 at 16:31 Odpowiedz

    Dawniej nie znosiłam nawadniać się wodą, co więcej trzymałam się od niej z daleka w każdy możliwy sposób! Moje podejście zmieniło się, gdy skończyłam szkołę i zaczęła się pogoń w stronę różnych uczelni. Bieg po peronach, tłumy w komunikacjach miejskich, stres – byłam coraz bardziej osłabiona, a słodkie napoje, które nosiłam w torebce powodowały, że czułam się coraz gorzej. Gdy wracałam do domu słyszałam od mamy: dzieciaku, weź sobie butelkę wody, wyglądasz jak zdjęta z krzyża! Teraz nie wyobrażam sobie bez niej życia. Nic nie nawadnia mnie tak dobrze jak ona, w dodatku nie muszę przejmować się poziomem cukru, który mam na granicy. Życie studenta jest zabieganym życiem. Dlatego myślę, że butelka Brita Fill&Go byłaby moim świetnym towarzyszem w rozjazdach, a mój organizm pochłaniałby wodę litrami! Co za tym idzie? Ogromna ilość energii = sesje, kolokwia w małym paluszku! <3

  35. Anna Pajewska 16 lipca, 2016 at 16:35 Odpowiedz

    Moją butelkę Brita zabrałabym …. hhhmmm wszędzie 🙂 aktualnie wszędzie i w każdej chwili mam przy sobie butelkę z wodą 🙂 wypijam parę litrów dziennie … jestem w 6 miesiącu ciąży i wciąż pragnienie na wodę 🙂 idąc gdziekolwiek musi być w torebce woda i gdy zabraknie natychmiast kupuję 🙂 mając taką butelkę Brita życie miałabym ułatwione i oszczędności w kieszeni, w każdym miejscu mogłabym poprosić o dolanie wody by ją przefiltrować w cudownie eleganckiej butelce która swoim image zachwyca i pasuje każdej kobiecie 🙂 natomiast później po porodzie również by była bardzo potrzebna do posiłków dla dziecka by móc w każdej chwili i miejscu mieć zdrową i świeżą wodę 🙂 ta butelka to świetny pomysł !! Od wielu lat mam czajnik filtrujący wodę w domu i wiem że to super pomysł i oszczędność 🙂 marzenie mieć taką butelkę 🙂
    Anna Pajewska

  36. Jola 16 lipca, 2016 at 16:40 Odpowiedz

    A ja swoją butelkę zabrałabym na siłownię! Podczas wysiłku fizycznego należy pamiętać o nawadnianiu naszego organizmu! 🙂

  37. Marta 16 lipca, 2016 at 17:11 Odpowiedz

    Ostatnio przywykłam do butelek;-) od 9 miesiecy jestem mama i myslalam,ze w mojej torbie juz mam komplet butelek, okazuje sie ze jednej mi brakuje! Jedna z woda dla Maluszka, druga z mlekiem, trzecia do uzupelnienia tej pierwszej! 🙂 Przydalaby sie teraz butelka dla mnie! Staram się byc fajna mama,dobrze wgladac! A taka butelka od Brity uzupelniala by moj look na kazde wyjscie. Czy to spacer z maluchem, czy wypad na rower! Przede mna wakacje nad morzem- piekna sprawa miec ze soba taka butelke zamiast standardowego plastiku! Oj Brito Fill&Go musisz być moja! 🙂

  38. Kasia 16 lipca, 2016 at 17:34 Odpowiedz

    A ja bardzo,ale to bardzo potrzebuję tej Britki…w tym roku tylko 2 wyszarpane tygodnie urlopu i to nie na Hawajach,nie w Sopocie ani nawet nie w ROD,ale przy remoncie domu. Żeby ciągle nie biegać w poszukiwaniu źródełka mogłabym mieć ją zawsze przy sobie😄Pozdrawiam-Kasia

  39. Małgorzata 16 lipca, 2016 at 17:45 Odpowiedz

    Najchętniej zabrałabym ją ze sobą już na See Bloggers, ale nie zdążę 🙂 Na szczęście butelka Brita Fill&Go to idealne rozwiązanie dla mnie w pracy nauczyciela, która wymaga ciągłego mówienia, a gardło wręcz prosi się o regularne nawilżanie. Brita Fill&Go to najszybszy sposób jaki poznałam dzięki Wam na nieprzerywanie zajęć i jednoczesne dbanie o optymalne nawilżanie organizmu i mojego narzędzia pracy jakim jest głos.

  40. Rowerzystka 16 lipca, 2016 at 17:52 Odpowiedz

    A ja zabierałabym ją na mój biało-fioletowy rower z koszyczkiem z różowym wkładem, którym jeżdżę codziennie do pracy. W sumie 12 km dziennie, więc normą dla mnie jest picie średnio 1,5 litra wody dziennie. Aczkolwiek przyznam, że nie zabieram ze sobą wody na rower. Po prostu jak przyjeżdżam do pracy, albo wracam do domu to wypijam 1 lub 2 szklanki wody mineralnej. Gdybym miała tę piękną fioletową butelkę z pewnością kusiłaby mnie, abym się nawadniała podczas jazdy:) Z uwagi na mój styl życia, posiadanie takiej butelki wyszłoby mi na zdrowie 😀
    Pozdrawiam:)

  41. Magda 16 lipca, 2016 at 19:43 Odpowiedz

    Na siłownię pod chmurką, która pod koniec lipca szczęśliwie zostanie oddana do użytku 🙂 Już nie mogę się doczekać 😉 Mam zamiar regularnie ćwiczyć, więc woda będzie mi niezbędna! Zwłaszcza, że to bedzie początek mojej aktywnej drogi… I do tej siłowni mam prawie kilometr, więc woda przyda mi się… na drogę 😉 Pieszą lub rowerem.

    Na pewno woda z tej butelki tak mnie orzeźwi w chwilach zmęczenia i zniechęcenia, że nigdy nie zrezygnuję!;)

    A takie rozwiązanie jest super, bo nigdy nie umiera się z pragnienia- nawet gdy sklepu nie ma, nie nadwyręża zakupami wody- portfela, i bo butelka jest poręczna i piękna 🙂 To gadżet modnej kobiety w stylu fit, to dla mnie prawdziwy hit! To mój Must Have- marzę, by go mieć!!! 😀

  42. Ola 16 lipca, 2016 at 20:44 Odpowiedz

    A ja trochę z innej beczki.
    Zabierałabym tę butelkę bardzo, baaardzo chętnie do szkoły. Dlaczego? Od kiedy w szkołach nie można kupić słodyczy, a sklepik został zamknięty, jestem „skazana” na jedzenie i picie przyniesione z domu. Wiadomo, liceum to nie przelewki, siedem godzin dziennie, w tym lekcje wychowania fizycznego. Ponieważ staram się dbać o nawodnienie, noszę ze sobą wodę w plastikowej butelce – co nie jest specjalnie ekologiczne… Do tego na tak długi czas najchętniej zabierałabym litr wody albo i więcej – ale obawiam się, że przegrałabym walkę z moim ciężkim od książek plecakiem 😉 To rozwiązanie wydaje mi się idealne. Nie miałabym problemu z napełnieniem butelki Brita Fill & Go w szkole. Problem pragnienia pod koniec zajęć zostałby w końcu zażegnany. A ja nie musiałabym już po ostatniej matmie biec do spożywczego, żeby ugasić pragnienie 😉

  43. Aga 16 lipca, 2016 at 21:10 Odpowiedz

    Ja bym zabrała butelkę w góry i piła wodę ze strumyka 🙂 Jadę niedługo i byłaby to doskonała okazja do wypróbowania 🙂 i dodatkowo super ładna 🙂

  44. ivmama 16 lipca, 2016 at 21:59 Odpowiedz

    Ja swoją butelkę zabralabym ze sobą na…plac zabaw. Jako mamacriczniaka i dwulatki spędzam tam większość letnich dni, przysychajac jak na pustyni, bo ciezki i wypchany po brzegi akcesoriami dzieci , plecak najczęściej nie mieści już butli wody dla mamy. A tak przefiltrowalabym, zmieści mi się w plecaku i nie uschne:)

  45. Inez 16 lipca, 2016 at 22:01 Odpowiedz

    Butelkę Brita Fill&Go nie tylko zabiorę ze sobą wszędzie ale zawsze będę miała ją przy sobie, dlaczego? Otóż dlatego że od 3 miesięcy jestem ponownie mamą, karmię piersią więc zapotrzebowanie na wodę mam ogromne, a co za tym idzie produkuję masę plastikowych śmieci :/
    Butelka da mi jeszcze większą radość i przyjemność z karmienia a i pobliski kontener na plastiki odetchnie 🙂

  46. Jagienka 16 lipca, 2016 at 22:05 Odpowiedz

    Ja to bym ją sobie do domu chętnie zabrała.
    A potem to juz gdzie bym chciała :p
    A tak na serio mieszkam we Włoszech i tutaj woda z kranu jest nie do spożycia nawet do gotowania jej nie używamy:(
    Nie nawidze kupowania butelek plastikowych. Woda w szklanej butelce ma tu taka cenę, ze musiałabym chyba z pragnienia umrzeć 🙁 bardzo by mi sie przydała:)

  47. Ola 16 lipca, 2016 at 22:18 Odpowiedz

    „Gdzie Ty zabierzesz swoją butelkę Brita Fill&Go?”

    Nad morze! do Rewy i Mechelinek by z wodą iść przez życie.. 😉

  48. Asiula 16 lipca, 2016 at 22:43 Odpowiedz

    Butelkę zabrałabym na spacer…na najbardziej wyczerpujący spacer, jaki będzie jej dane doświadczyć. Nazwałabym go „ich troje” 🙂 czyli ja, butelka i najszybsze i najdziksze dziecko świata-moja niemal 2letnia córka. Biegając między jeziorkiem, przy którym karmimy kaczki (jest zakaz…upsss…wiem :p ) a placem zabaw, a górką z której się zbiega 100 razy krzycząc na całe gardło „biegnę, biegnę!!” a wielką łąką (tam można się brudzić, zbierać kamienie, rozkoszować każdą napotkaną mrówką (brrrr) – woda to must have!! A woda w takiej butelce..oj, fajnie by jej z nami było 🙂 pozdrawiam! Asia

  49. Patrycja 16 lipca, 2016 at 22:57 Odpowiedz

    Myślę, że Brita Fill&Go idealnie sprawdziłby się na naszych długodystansowych spacerach z córką. Teraz każda z nas bierze swoją butelkę, a i często o nich zapominamy, więc trzeba szukać szybko po drodze jakiegoś pit-stopa gdzie będziemy mogły się nawodnić. I myślę, że z tak fajnym gadżetem na pewno nie zapomnimy o wodzie i będzie nam towarzyszył on wszędzie: na placu zabaw, podczas spaceru nad morzem, na zakupach w wielkim centrum handlowym i na zatłoczonej miejskiej starówce. A kiedy znudzą nam się spacery, chętnie wrzucimy buteleczkę do koszyka, zapakujemy młodszą w fotelik i ruszymy na podbój świata rowerami. Najlepsze będzie to, że kiedy zabraknie nam wody wystarczy miejska studzienka, a resztę za nas zrobi Brita Fill&Go 😉

  50. Kobiecosci 17 lipca, 2016 at 01:10 Odpowiedz

    Butelkę Brita, zabiorę ze sobą dosłownie wszędzie na spacer, nad wodę, do miasta na zakupy, a nawet do Galerii Handlowej, czy w podróż w nieznane i oczywiście do lekarza bo kolejki są meeeega długie :). Uważam to za dobre rozwiązanie gdyż mamy zawsze pod ręką czystą wodę, a to najlepsze co możemy z picia dać naszemu organizmowi. Pozdrawiam cieplutko :*
    Kobiecosci..
    kobiecoscii@wp.pl

  51. Beata 17 lipca, 2016 at 02:26 Odpowiedz

    Buteleczko powiedz przecie, która woda jest najzdrowsza na świecie 😊 gdy zobaczyłam twój post olsnilo mnie – ze jest takie cudenko, o którym wcześniej nie wiedziałam. ..odrazu zapaliła mi się zaroweczka – no tak to idealna butelka dla mojego skarba – tj. Dla mojego syna do szkoły. Nigdy nie wiem kiedy zachęcamy mu się pić, nigdy nie wiem ile w tym dniu wypije….a dzięki tej butelce problem rozwiązany – mama nie będzie się martwić a i dziecko będzie szczęśliwe.

  52. Famfaramfam 17 lipca, 2016 at 09:04 Odpowiedz

    Wszędzie, bo gdy nie mam wody pod ręką to zapominam pić. Zabrałam ja na poranny jogging, odkryłam idealne miejsce na przerwę w biegu, gdzie urządzam sobie cardio, a organizm nawadniać trzeba. Zabrałam do pracy, by za pomocą jej wyglądu (który przyciąga wzrok) zachecalabym najbliższych by sięgnęli po wodę, a nie słodzone napoje, które przekonują ich ładnym opakowaniem. Wzielabym na popołudniowy relaks na kocu do towarzystwa do książki.
    Trzymalabym ja w ręce podczas podróży komunikacja miejska (źle ja znoszę, dlatego staram sie mieć butelkę wody ze sobą), spokojnie leżąc w torebce towarzyszylaby mi podczas zakupów odstraszajac słodzone napoje (to właśnie jedyne momenty, gdy po nie sięgam. Kuszą ładnymi opakowaniami, ja nie mam wody ze sobą a pić się chce). Pojechalybysmy na weekendowa wycieczkę i na obóz, który mnie czeka. Wspólna górska wycieczka i spokojny relaks nad jeziorem. Nie zapominajmy o wieczornych spacerach. Podoba mi sie strona wizualna butelki Brita przez co byłaby że mną codziennie dbając o mój organizm i ciesząc mój wzrok.

    Ps. Ja też mam zawsze dwie torebki, jednak u mnie druga jest materiałowa 😀

  53. Anna 17 lipca, 2016 at 09:12 Odpowiedz

    Witam
    Moją butelkę zabiorę na
    Spacer z dziećmi
    Zabawę z dziećmi
    Zakupy z dziećmi
    Ponieważ woda jest najważniejsza, zdrowa
    I nie tylko ja potrzebuję nawodnienia ,
    Dzieci też potrzebują nawodnienia
    Do zabawy
    Bo spacery męczą 😉

  54. Ada 17 lipca, 2016 at 12:16 Odpowiedz

    Taką piękną butelkę zabieralabym na długie spacery z dziecmi. Zmieniam teraz tryb życia na zdrowszy więc pomogła by mi w regularnym piciu wody (szczególnie teraz w lato) podczas spacerów i treningów,aby wrócić do formy po ciąży.

  55. Wioletta 17 lipca, 2016 at 13:42 Odpowiedz

    Butelkę zabierać będę na wszystkie wspólne wycieczki 😀 czekam aż synek usiądzie i znów zaczniemy zdobywać górskie szczyty a dlaczego ? Bo chcemy wraz z mężem zarazić go miłością do gór, spostrzeganiem piękna, które nas otacza ❤❤❤❤
    Dzięki tej butelce obciążenie mogę zmniejszyć bo będę mogła ja wszędzie i zawsze uzupełnić!
    Dodatkowo mogę pielęgnować super nawyk mojego 8 m-cy synka, który pije tylko wodę dając mu doskonały przykład 🙂
    Czym skorupka za młodu …. 😉 ❤❤

  56. Marta 17 lipca, 2016 at 14:20 Odpowiedz

    A ja butelkę z woda zabrała bym na plac zabaw bo tam spędzam 90%swojego dnia. Teraz przy dwójce dzieci moje życie to nieustanna walka z czasem. Nawet na picie brak mi czasu – a karmię piersią wiec pić powinnam dużo!

  57. Magda 17 lipca, 2016 at 14:26 Odpowiedz

    Mi taka butelka ułatwiłaby życie. Noszenie ciężkiej butelki wszędzie ze sobą jest trochę kłopotliwe zwłaszcza w momencie kiedy często biega się pomiędzy uczelnią pracą domem praktykami siłownią i korepetycjami. Taka butelka to cudowne ułatwienie życia dla kogoś takiego jak ja, kogoś kto wypija minimum 2l wody w ciągu dnia 🙂

  58. Agnieszka 17 lipca, 2016 at 16:05 Odpowiedz

    Nie napiszę, że butelka pojedzie ze mną na wakacje ……w tym roku niestety były ważniejsze wydatki niż wyjazd na urlop. Nie napiszę, że wezmę ją na siłownię bo tam nie chodzę ze względu na coraz poważniejsze kłopoty z kręgosłupem ale za to będzie chodzić ze mną do pracy i na wieczorne spacery i pojedzie ze mną do zoo w Chorzowie i do Wesołego Miasteczka gdzie wybieramy się z Córką w ramach drobnych wakacyjnych przyjemności. Na zawsze znajdzie swoje miejsce w mojej torbie abym nigdy nie zapomniała jak ważne jest picie wody i nawadnianie organizmu.

  59. Iza 18 lipca, 2016 at 00:54 Odpowiedz

    Butelko Brita Fill&Go Vital:

    Zabiorę Cię…właśnie tam…
    Gdzie grzybów pełen las,
    Zabiorę Cię…właśnie tam
    Gdzie piaszczystej plaży blask,
    Zabiorę Cię…właśnie tam,
    Gdzie mówię godzin sześć,
    Zabiorę Cię…właśnie tam
    Gdzie zgrzewkę ciężko wnieść;)

    Zabiorę Cię…właśnie tam…
    Gdzie placu zabaw gwar,
    Zabiorę Cię…właśnie tam,
    Gdzie miasta straszny skwar,
    Zabiorę Cię…właśnie tam
    Gdzie żagle szarpie wiatr,
    Zabiorę Cię…właśnie tam
    Gdzie szczyty pięknych Tatr…

    I wierzę, że Ty, butelko Brita Fill&Go Vital, powiedziałabyś teraz: Zawsze tam, gdzie TY:))))

  60. Małgorzata Lebowa 18 lipca, 2016 at 11:07 Odpowiedz

    Butelkę Brita Fill&Go Vital zabrała bym kiedy biegam ,zawsze chce mi się pić podczas bieganie pokonuję sporo kilometrów więc taka fajna butelka by się przydała.

  61. Natalia 18 lipca, 2016 at 11:35 Odpowiedz

    Generalnie butelkę Brita Fill&Go brałabym ze sobą wszędzie, ponieważ w domu też używam dzbanka z filtrem więc ułatwiłoby mi to picie wody również w podróży. W związku z tym, że zakupiłam fotelik do roweru dla mojego synka i chciałabym go zabrać na pierwszą w jego życiu przejażdżkę rowerem to gdybym wygrała tą butelkę na pewno byłby wtedy jej debiut. Rower… synek… piknik i butelka Brita połączenie idealne 🙂

  62. Anna Orzoł 18 lipca, 2016 at 13:18 Odpowiedz

    Swoją butelkę Brita Fill&Go zabiorę na plażę, gdzie na brzegu będę siedziała z mężusiem i rozkoszowała się widokiem fal.

  63. Dorota 18 lipca, 2016 at 13:39 Odpowiedz

    Swoją butelkę Brita Fill&Go zabrałabym na trening na siłownię. Pod okiem trenera ćwiczę regularnie 3 razy w tygodniu i nieustannie dostaje mi się za plastikowe butelki, które zaśmiecają środowisko. Czasem zdarzy mi się zapomnieć butelki z wodą, przez co mój organizm jest wycieńczony godzinną katuszą. Butelka byłaby idealnym dopełnieniem mojej torby treningowej, a jakże modnym i mega zdrowym 🙂

  64. pauline 18 lipca, 2016 at 13:51 Odpowiedz

    Butelce Brita Fil&Go chciałabym zaoferować stałe uczestnictwo we wszystkich przygodach mojego życia! Kochana Brito, jesteś rozwiązaniem ekologicznym, ekonomicznym, mądrym, sprytnym i designerskim, dlatego zabiorę Cię:
    * na poranny i wieczorny jogging oraz jogę (będziemy fit&healthy – przyrzekam!)
    * we wszystkie podróże (co myślisz o wyprawie krętymi uliczkami Porto? A masz ochotę zwiedzić concept story w Berlinie? Popłyniemy Canale Grande? Posiedzimy nad mazurskim jeziorem? Cokolwiek zechcesz! Biorę Cię ze sobą!)
    * do pracy (zobaczysz, jak działam na co dzień i dlaczego bardzo potrzebuję wtedy nawodnienia, bo jestem w ciągłym ruchu)
    * na skuter, na rower, na hula hop (jakaś Ty poręczna!)
    * na koc plażowy (uratujesz mi życie!)
    * na akcje artystyczne w przestrzeni miejskiej ( pomalujemy, zrobimy instalację – będzie bardzo energicznie i wysiłkowo, ale spodoba Ci się!)
    * na…. działkę (zrobimy sobie leniwe popołudnie z książkami. oczywiście wśród kwiatów i owoców.pokochasz to!)
    * na zakupy (i nie skusi mnie wówczas żaden sztuczno-chemiczny soczek, który niekoniecznie pozytywnie wpływa na moje zdrowie)
    * na spacer z psem ( przyjaciele muszą się trzymać razem!)
    * na „I’ m singing in the rain!” (czyli w każdą deszczową wyprawę pod parasolem, bo nawet w strugach deszczu wymagam nawodnienia :))
    * wszędzie. autentycznie wszędzie Cię ze sobą zabiorę, bo cenię komfort i wygodę, ale ważne jest dla mnie też dbanie o naszą planetę!

  65. Agnieszka 18 lipca, 2016 at 14:46 Odpowiedz

    Zabiorę piękną butelkę do pracy, na wycieczkę oraz na zakupy bo mam pojemną torebkę. Będzie super wyglądała a woda świetnie smakowała.

  66. DeEs 18 lipca, 2016 at 14:47 Odpowiedz

    Dzisiaj dwuletni dżentelmen mojej znajomej będąc u mnie nagle powiedział – „Ćułem tam kwiatki”. BINGO! – Britę zabrałabym właśnie tam gdzie mały czuł zapach kwiatów,do mojej oazy spokoju…dopóki sąsiedzi nie odpalą kosiarek..
    do ogrodu!Słonko świeci,ptaszek śpiewa,a ja pielę i sądzę i grabię i pielęgnuję ” w ramach luzu” cytując słowa Taty.Brita byłaby idealną towarzyszką,nie latałabym co pięć minut do domu żeby ugasić pragnienie.Poczęstowałabym też rośliny dając im wody,wody dla ochłody – podlewanie w dobrym stylu?Czemu nie!Z taką designerską butelką zostanę najCOOLowszą babką we wsi.Zrezygnuję z czekolady,ale z BRITY no way! 🙂

  67. Anna Bazyluk 18 lipca, 2016 at 15:03 Odpowiedz

    Jako, że pracuje z ludźmi, to będę ją zabierać ze sobą na wyjazdy i spotkania biznesowe. Będę się wyróżniać – zamiast pić wodę z butelek jednorazowych będę robić to z klasą – używając butelki Brita Fill&Go

  68. Karolina 18 lipca, 2016 at 15:18 Odpowiedz

    Butelka ta byłaby wybawieniem w trakcie polowań na wyprzedażach! Zabrałabym ją na zakupy, by nawadniała mój organizm po tańcach między wieszakami i w przymierzalniach. Jako stylowy dodatek mogłaby mnie zainspirować do szaleństwa ze stylem i być może dzięki niej kupiłabym wyprzedażową perełkę. Dzięki jej eko życiu mogłaby mi także towarzyszyć w pochmurnych dniach na zajęciach z zumby 🙂

  69. Kinga P 18 lipca, 2016 at 16:18 Odpowiedz

    Moją butelkę zabrałabym na plac zabaw. To zawsze jest tak samo – pamiętam o piciu dla Młodego, a o moim już niestety nie. I potem, wśród piasków i zjeżdżalni, sama usycham z pragnienia, albo – zdesperowana! – próbuję ukradkiem pociągnąć łyka z jego niekapka. A wszystko (jakże by inaczej…) pod okiem i ku ogólnej dezaprobacie innych, świetnie zorganizowanych mam. I kończy się to tak, że albo wracam do domu wysuszona jak mumia Tutanchamona, albo z podwójnym niesmakiem: bo nieekologicznie kupiłam wodę w jednorazowej butelce i napiłam się płynu pełnego BPA.

  70. Jolanta 18 lipca, 2016 at 16:39 Odpowiedz

    Ja bym tą cudną buteleczkę zabrała ze sobą wszędzie-do pracy,na spacer,na basen,na siłownię,na ferie i wakacj,a nawet spała by ze mną bo często wstaje aby się napoić.Byłby to nie odłączony mój przyjaciel i mojej torebki.Jest poprostu mega fantastyczna.

  71. Adriana 18 lipca, 2016 at 16:57 Odpowiedz

    Gdzie zabrałabym butelkę Brita Fil&Go? Odpowiedź jest prosta. Na kolejne wyprawy rowerowe! Codziennie pokonuje 20-60 km na rowerze i brakuje mi butelki, która będzie wyglądała ładnie oraz będzie praktyczna. W tamtym roku zabrałabym ją na przejażdżkę rowerową z Krakowa do Sztutowa (7 dni – 700 km, ile miałaby atrakcji!). W tym roku zabrałabym ją na wycieczkę rowerową wzdłuż Morza Bałtyckiego (450 km – 5 dni). Myślę, że pokochałaby podróże rowerowe tak jak ja. I chyba byłaby pierwszą butelką podróżniczką?

    PS Ona poznałaby nowe krainy geograficzne dzięki mnie, a ja dzięki niej byłabym świetnie nawodniona!

  72. Kinga 18 lipca, 2016 at 18:02 Odpowiedz

    swoją butelkę Brita Fill&Go zabiorę na aktywny spacer!
    Dlaczego?
    Bo aktywny spacer to samo zdrowie,
    każdy kto mądry te słowa powie.
    Chodzenie dobre dla starszych ludzi,
    młodszy niechaj się bardziej trudzi:
    górska wspinaczka, bieg przez przełaje,
    serce sportowca bić nie przestaje.
    W końcu łażenie po drzewach sobie.
    A odpoczynek? Dopiero w grobie.
    Skał zaliczanie od dołu do góry,
    zdać nie musiałeś do tego matury.
    Jaskółki gdzieś pod sklepieniem nieba,
    czego do szczęścia więcej potrzeba!
    Przysiady, pompki, brzuszki na trawie,
    robi się coraz bardziej ciekawie!
    A woda w Brita Fill&Go butelce,
    będzie wprost ulgą w sportowej udręce!!

  73. Kinga98 18 lipca, 2016 at 18:23 Odpowiedz

    Moją butelkę zabiorę w podróż dookoła świata aby tak bardzo jak ja uwielbiała podróżować i poznać smaki różnych kultur smakowych które wlewałabym wprost do niej

  74. Gosia 18 lipca, 2016 at 18:24 Odpowiedz

    Moją butelkę zabierałabym na długie spacery, piesze wycieczki po Jurze, rowerowe wypady. W każdej chwili, gdy zabraknie wody można ją napełniać i nie musiałabym obciążać plecaka niepotrzebnie dodatkowym ciężarem.
    Teraz jest wysyp grzybów, więc na początek przyda się na dłuuugie grzybobranie 🙂

  75. Monika 18 lipca, 2016 at 18:47 Odpowiedz

    Butelke zabrałabym wszedzie dlatego ze pieknie wyglada jak i wielkoscia pasuje do torebki:)poza tym jestem instruktorka fitness moje dotychczasowe bidony jakos nie zdały egzaminu z powodu nieszczelnosci z butelka mialabym pewnosc ze nic zlego sie nie wydarzy😁

  76. Magda 18 lipca, 2016 at 18:57 Odpowiedz

    Zrobię tak – zamotam moja małą córkę w chustę, ubiorę wygodne buty, chwycę napełnioną wodą butelkę Brita, którą wygram w tym konkursie i ruszę na super spacer w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Aaaa, jeszcze jedno – na pewno zrobię selfie telefonem w ostatniej chwili wciśniętym do kieszeni i wyślę do Ciebie, gdy wrócę z wędrówki do domu.

  77. Martyna 18 lipca, 2016 at 23:14 Odpowiedz

    Po pierwsze wyglądasz wspaniale! Po drugie ja swoją butelkę zawsze miałabym, kiedy czytam Twojego bloga 🙂 i w pracy, i na spacerach i siłowni 🙂 ta fioletowa jest sliczna:)

  78. Ewa 19 lipca, 2016 at 00:32 Odpowiedz

    Butelkę Brita zabiorę do poczekalni w przychodni zdrowia, do szpitala, sanatorium i do parku i na spacer, w podróż i do pracy w ogrodzie. Towarzyszyć mi będzie wszędzie i na co dzień.

  79. Angelika Kasprzyk 19 lipca, 2016 at 03:56 Odpowiedz

    Butelkę Brita zabrałabym na pierwszy piknik z moim synkiem.Zaopatrzyłam się już w uroczy kosz piknikowy,mąż kupił piękny koc piknikowy,zrobię smakołyki i razem wybierzemy się na piknik koło zamku w Rabsztynie.To urocze miejsce gdzie można zrobić ognisko i smażyć kiełbaski.Mąż i ja uwielbiamy wodę do posiłków dlatego mając taką butelkę bylibyśmy zachwyceni 🙂

    Ps.Pozdrawiam autorkę bloga,zdjęcia rewelacyjne jak modelka 🙂 Stylizacje bardzo kobiece i po prostu śliczne..zazdroszczę 🙂

  80. Mateusz Szlęzak 19 lipca, 2016 at 03:58 Odpowiedz

    Butelkę Brita zabrałbym na wyjazd na bieg,często biegam w różnego typu biegach czy to na 5,10,15,25 km a nawet maratony,czy biegi z przeszkodami.Po takim wysiłku najlepszym napojem jest woda dlatego uwielbiam pić ją litrami,zwłaszcza schłodzoną 🙂 Po co kupować zbędne butelki,zaśmiecać środowisko i dźwigać butelki,mając tylko tą jedną swoją i napełniać ją zdrową wodą z kranu pełną minerałów bez ograniczeń.

  81. Marta 19 lipca, 2016 at 11:08 Odpowiedz

    Moją butelkę Brita zabiorę ze sobą na wakacje by móc cieszyć się każdą chwilą z pyszną wodą nie stojąc w długich kolejkach w sklepikach 🙂

  82. Grażyna 19 lipca, 2016 at 11:26 Odpowiedz

    Buteleczkę z wodą noszę codziennie i z chęcią z niej korzystam, gdyż prowadzę życie raczej intensywne z uwagi na charakter mojej pracy jak również zainteresowania. Buteleczkę BRITA /to fakt, jest śliczna/ zabierałabym nie tylko do pracy czy na wycieczkę rowerową, ale również towarzyszyłaby mi w moich licznych podróżach. I wreszcie z czystym sumieniem mogłabym pić wodę z kranu, którą i tak piję, bo bardzo lubię.

  83. justyna 19 lipca, 2016 at 11:26 Odpowiedz

    Butelka Brita Fill&Go Vital jest stworzona dla mnie. Będzie mi towarzyszyła we wszystkich ważnych i mniej ważnych sytuacjach. Idealnie dopasuję się kolorystycznie do mojego ‚groszkowego’roweru’ lub fioletowych rolek. W eleganckiej odsłonie zaś, kolorowa nakrętka doda modnego uroku mojej stylizacji.

  84. Karolina 19 lipca, 2016 at 11:58 Odpowiedz

    Moją butelkę zabrałabym ze sobą na wakacje i do szkoły. Wszyscy by mi zazdrościli. A i ja bym się bardzo cieszyła. Bardzo chciałabym taką butelkę. Picie do szkoły noszę w zwykłej butelce po wodzie i w dodatku używam jej kilka razy. W takiej butelce mogłabym nosić picie przez cały rok , możliwe że i nawet więcej. Była by mi bardzo potrzebna. Na wakacjach SIUP do torebki i picie mogę zabrać ze sobą. Bardzo podoba mi się kolor zielony.
    Ps. Masz super bloga. Zazdroszczę i życzę ci, abyś miała coraz więcej czytelników.
    Pozdrawiam 🙂 Karolina

  85. Just a SALAD 19 lipca, 2016 at 12:04 Odpowiedz

    Ja taką buteleczkę z pewnością zabierałabym ze sobą na grzybobranie, idealnie pasowałaby do mojego fioletowego kosza i kaloszy w różowe kwiatki! Pełen lans w środku lasu;)

  86. cascade 19 lipca, 2016 at 14:01 Odpowiedz

    Butelkę Brita Fill&Go zabrałabym ze sobą podczas wyprawy w góry. Ale nie na taką zwykłą wyprawę, bo na podróż sam na sam ze sobą i swoimi problemami. Ktoś może nazwać to niskobudżetowymi wakacjami, ale dla mnie jest to odkrycie samego siebie na nowo. Dopiero wtedy człowiek dostrzega na co go stać i ile jest w nim siły na pokonywanie codziennych trudności. Jest to przeżycie, którego każdy powinien doświadczyć chociaż raz. Takie podróże budują osobowość i charakter oraz pomagają zauważać i doceniać rzeczy, które na codzień są przez nas niezauważane. Dźwiganie całego swojego „dobytku” na własnych plecach przez kilka dni jest dosyć uciążliwe i każdy gram mniej jest niewątpliwym zbawieniem. Zapewnienie sobie wody na ten okres jest niemożliwy, bo nawet na tylko 3 dniową wyprawę trzeba by było wziąć ze sobą około 10l wody. Zarówno upał jak i wysiłek wymaga tak dużej dawki nawodnienia. Picie wody z górskich potoków jest dosyć ryzykowne i przekonałam się tego na własnej skórze. Potworny ból brzucha, biegunka, owodnienie i osłabienie zmusiło mnie do przerwania wyprawy i pobytu w szpitalu. Mimo to nie zraziłam się do naszych pięknych, polskich gór i już szykuję się do kolejnej wyprawy, w której taka butelka jest bezkonkurencyjnym niezbędnikiem. 🙂

  87. Dorota 19 lipca, 2016 at 15:54 Odpowiedz

    Wygraną butelkę zabierałabym ze sobą wszędzie, prawdopodobnie wtedy nie zapominałabym o regularnym piciu wody, które wpłynęłoby korzystnie na moje zdrowie jak i mój wygląd. Towarzyszyłaby mi na siłowni, spotkaniach ze znajomymi czy nawet wyjściu do sklepu oraz w dłuższych wyjazdach i wycieczkach rowerowych, które uwielbiam. 🙂

  88. Kamila 19 lipca, 2016 at 17:13 Odpowiedz

    Zdobyte półtora roku temu doświadczenie podpowiada mi, że cudownie byłoby mieć ze sobą butelkę Brita Fill&Go Vital na porodówce! Już za miesiąc czeka mnie ponowna wizyta w tym miejscu – teraz już wiem jak uniknąć chaosu w torbie i ciężkiego „nadbagażu”. Brita Fill&Go pomogłaby zastąpić hektolitry donoszonej przez męża wody butelkowej, a ja nawadniałabym się przefiltrowaną i przede wszystkim zdrową wodą – dbając tym samym o zdrowie synka!

  89. Marta 19 lipca, 2016 at 20:29 Odpowiedz

    Niestety to będzie kolejna odpowiedź że do pracy. Mam jednak na to wytłumaczenie, w mojej pracy jest dość dużo ludzi pracujących na produkcji gdzie panuje wysoka temperatura, dlatego jest również dla każdego darmowa woda. Jednak zawiera ona dużo soli i dla mnie jest po prostu niesmaczna.

  90. Kasia Janik 19 lipca, 2016 at 21:12 Odpowiedz

    Pewnie jeszcze tego nie wiesz, ale Matka Karmiąca czuje ciągłe pragnienie. Ciągłe! Chodzę więc z butelką wszędzie. Nawet nie wiedziałam, że mogę wypić tyle wody w ciągu dnia. Nie pytaj więc gdzie zabiorę taką butelkę, bo ja się z nią po prostu nie rozstanę!

    Szczęśliwa Matka Karmiąca 😀

  91. Justyna 19 lipca, 2016 at 22:52 Odpowiedz

    Obecnie jestem mamą na „urlopie macierzyńskim” wiec dużo spaceruje z córką. Chodzimy w różne miejsca raz blisko raz daleko. Przyznam, że córce zawsze zabieram coś do picia, a o osobie zawsze zapominam. Nieraz idę do rodziców 3 km w jedna stronę pchając wózek i za każdym razem zapominam o sobie. Także tą cudną butelkę zabieralabym na takie spacery i w każdej chwili mogłabym ugasic swoje pragnienie.

  92. Edyta W. 19 lipca, 2016 at 23:52 Odpowiedz

    Gdzie zabiorę butelkę? Do pracy po prostu. A dlaczego? Bo pracuję w fast foodzie, mam dostęp tylko do gazowanych napojów, a w te upały, tym bardziej że mamy w pracy wysoką temperaturę bo gdy na zewnątrz +35 stopni, do tego wszystkie urządzenia emitują ciepło temperatura może sięgać blisko 50 stopni… A klimatyzacja nie zawsze działa… Lato jest ciężkie więc trzeba nawadniać organizm. Więc czym jak nie wodą? A butelka Brita Fill&Go Vital doskonale się do tego nadaje.

  93. Beata 19 lipca, 2016 at 23:53 Odpowiedz

    Butelkę Brita Fill&Go Vital zabrałabym tam gdzie mnie nogi poniosą czyli wszędzie, a tak na poważnie najczęściej zabierałabym ją do szkoły w każdej chwili mogłabym sobie nalać wody z kranu i zaraz miałabym gotową do picia koniec stania w kolejce do kiosku po wodę w plastikowej butelce oszczędność czasu i pieniędzy a przy okazji modnie i zdrowo.Zabierałabym ja do lasu mogłabym przefiltrować wodę ze strumyka jeszcze można znaleźć czyste strumyka na szczęście. Myślę że na różnego rodzaju wycieczkach do miast w góry czy tak jak w moim przypadku najczęściej na konwekty o tematyce manga i anime (głównie japońska popkultura) gdzie o wodę butelkowaną trudno bo albo mega kolejka albo po prostu się skończyła a zawsze znajdzie się jakiś kraink z wodą buteleczkę z filtrem mamy więc bez obaw mamy smaczną i zdrową wodę a nie jakieś słodkie napoje których głównym składnikiem jest cukier a zamiast gasić pragnie potęgują je coraz bardziej. Jak zawsze mówi mi mama czysta woda jest najlepsza.

  94. Ania 20 lipca, 2016 at 00:33 Odpowiedz

    Jestem przedstawicielm handlowym, niestety połowę czasu spędzam w aucie i często zapominam pić. Brak czasu, jechanie z jednego spotkania na drugie w pośpiechu lub też autostradą gdzie nie ma sklepów bardzo często doprowadza do stanu, że zwyczajnie boli mnie głowa. Woziłam ze sobą duże wody mineralne, ale te się nie mieszcza do otworu w aucie na kubki i pomimo, ze apliakcja w telefonie pika – pij wodę, ja o zgrozo nie praktykuję, ech….Szukając motywacji do picia wody, chętnie przygarne to cudo! 🙂

  95. Justyna 20 lipca, 2016 at 08:17 Odpowiedz

    Muszę przyznać, że butelka Brita Fill&Go Vital to świetne rozwiązanie dla każdej kobiety i użyteczne w niemalże każdej sytuacji. Jak tylko o niej przeczytałam, pobiegłam do męża i opowiedziałam o geniuszu tej butelki 🙂 I zaraz wyobraziłam sobie siebie na wakacjach, które zbliżają się małymi krokami… Odliczam dni do 13 sierpnia:) Ta świetna butelka byłaby ze mną w Rydze, następnie w Tallinie, potem w Helsinkach i na koniec w Wilnie. 🙂 Podobnie jak Ty i Kuba, my również bardzo dokładnie przygotowujemy się do każdej wyprawy. Wszystko już zaplanowane i zarezerwowane. Tym razem nieco „ekstremalnie”, bo będziemy jechać autokarami do wszystkich tych miejsc (hahahaha nie chcę reklamować firmy transportowej), zatem muszę ograniczać się z bagażem. Butelka byłaby idealnym rozwiązaniem. Z mojego miasta do Rygi będziemy podróżować 17 godzin, więc butelka, którą mogę w dowolnym miejscu napełnić wodą, to świetna sprawa. Nie musiałbym szukać na postojach sklepików, gdzie można zakupić butelkę wody. 🙂 Pozdrawiam serdecznie. Czytam Was pasjami 🙂

  96. ladyagat 20 lipca, 2016 at 10:18 Odpowiedz

    Ja moją butelkę zabrałabym na siłownię i padel, byłoby cudownie pozbyć sie tych wszystkich plastikowych butelek, które zalegają w mojej torbie <3 zabrałabym ją również weekendowy wypad na plaże i oczywiście zawsze miałabym ją przy sobie, w te upaly byłaby nie zastąpiona!!! A poza tym 8 sierpnia mam urodziny, więc byłaby świetnym prezentem urodzinowym 😛

  97. kamil 20 lipca, 2016 at 10:31 Odpowiedz

    Czy idziesz na spacer do lasu z rodziną, czy spędzasz urlop na mazurach z dziewczyną, czy smażysz swe ciało na plaży w Łebie… woda musi być zawsze obok Ciebie.
    Więc po co latać co chwilę do sklepu po wodę, jak mała buteleczka w mig przyniesie ochłodę. Dopełnisz kranówką i jest gotowa do wypicia, a jaka butelka jest łatwa do umycia !

    Nawodni organizm, ugasi pragnienie… Brita Fill & Go Vital to marzeń spełnienie. Więc każdy musi mieć ją przy sobie- oszczędzisz środowisko a zyskasz smaczną wodę !

  98. Malwina 20 lipca, 2016 at 11:42 Odpowiedz

    Pytasz: gdzie swą butelkę zabiorę?
    Oczywiście spakuję ją do torby w porę,
    By mieć przefiltrowaną wodę pod ręką
    Kiedy będę w mieście przechadzać się piękną alejką.
    Zabiorę ją nad nasze polskie morze,
    Gdy będę leżeć na plaży do torby ją włożę.
    Zabiorę ją w podróż poślubną,
    I do fryzjera, gdy będę mieć robioną fryzurę próbną.
    Warto mieć przy sobie zawsze wodę,
    Bo dzięki niej możemy dbać o urodę.
    Takie rozwiązanie jest ekologiczne, zdrowe i bezpieczne,
    Wymieniasz filtr i wszystko jest bajeczne!

    PS masz przepiękne buty! 🙂

  99. Kasia 20 lipca, 2016 at 12:42 Odpowiedz

    Moją buteleczkę zabrałabym na zimowy wypoczynek do KENII.Wybieram się tam w styczniu i już nie mogę się doczekać. Bardzo ciekawi mnie ten kraj i jego przyroda. Już widzę. ..Ja, leżak, książka i butelka Brita.Idealna, stylowa,oryginalna,zaspokajająca pragnienie . Nie musiałabym się martwić o dostęp do wody bo miałabym tam zawsze swoją przy sobie.Pozdrawiam….

  100. Miki 20 lipca, 2016 at 13:12 Odpowiedz

    Moją butelkę Brita Fill&Go zabierałbym na wyprawy survivalowe, na wakacje a także do pracy, bo jako ratownik wodny potrzebuję przyswajać dużo dobrej wody aby mój organizm nie odmówił posłuszeństwa w czasie gdy muszę pomóc innemu człowiekowi. Wiele razy gdy byłem za granicą na wczasach lub w pracy nie byłem pewien czy woda w kranie lub strumieniu jest zdatna do picia. Dzięki filtrowi w tej butelce nie musiałbym już się martwić o tak podstawowe rzeczy. Zastosowanie jakie użyli producenci przy produkowaniu korka daje niezwykły komfort w użyciu tej butelki nawet w najcięższych warunkach. Nie tylko funkcjonalność tego produktu do mnie przemawia ale także jego dizajnerski wygląd. Uważam że pasuje i na plażę i do lasu czy w góry.

  101. ALICJA 20 lipca, 2016 at 13:20 Odpowiedz

    Swoją butelkę Brita Fill & Go Vital dzieliłabym się ze swoją 2 letnią córeczką, która tylko wstanie krzyczy „chcę pić wodę” 🙂 Nie rozstaje się z wodą od urodzenia. Butelka byłaby z nami wszędzie od pracy przez plac zabaw, ZOO, żłobek , parki….. po podróże małe i duże 🙂

  102. Katarzyna S 20 lipca, 2016 at 16:39 Odpowiedz

    Wybieram się tego roku w dwie podróże. Pierwsza do Włoch – butelka Brita odpocznie ze mną w hotelu. Będziemy chodzić na basen i wylegiwać się na leżaku. Zadba o moje nawodnienie. Druga podróż będzie długa – Serbia, Czarnogóra, Macedonia. To 1,5 dnia drogi w jedną stronę ( pociąg + autokar ), więc zapewni mi świeżą wodę do picia tak podczas jazdy jak i potem zwiedzania, bo mam zamiar odwiedzić wszystkie najpiękniejsze zakątki Bałkanów. Będę mieszkać na wsi, więc będę miała utrudniony dostęp do wody mineralnej, bez której nie wyobrażam sobie jednego dnia. Butelka Brita byłaby idealnym gadżetem. Dzięki niej nie musiałabym dojeżdżać do miasta po wodę i miałabym ją pod ręką w każdym miejscu o każdej porze.

  103. Patrycja Ciepiela 20 lipca, 2016 at 19:28 Odpowiedz

    Moją butelkę „Brita Fill& Go” zabierałabym ze sobą dosłownie wszędzie – do pracy, na trening czy na shopping! Napełniałabym i szła do przodu! Dzięki temu mogłabym pić wodę niegazowaną przy każdej okazji!

  104. Gosia 20 lipca, 2016 at 20:05 Odpowiedz

    Ta butelka ma wszystko czego mi trzeba. Świetny design, ekologiczne rozwiązanie (wielokrotność użytku i picie wody z kranu)…nic tylko spakować ją do torebki i ruszyć w codzienność. Zabiorę ją do pracy, na spacer, do kina i na zakupy. Zabiorę ją na wakacje, na randkę w plenerze i nie rozstanę się z nią w domu. I mam jeszcze taki plan, że dzięki niej uda mi się przekonać do picia wody moją nadtoletnią córkę. W końcu jest większą gadżeciarką niż ja!

  105. Wioleta 20 lipca, 2016 at 23:16 Odpowiedz

    Butelkę Brita Fill&Go zabiorę ze sobą dosłownie wszędzie, jestem pewna, że staniemy się nierozłącznymi, dobrymi przyjaciółmi 🙂
    Butelka wody towarzyszy mi przez cały dzień już od bardzo długiego czasu (oprócz tego, że woda jest po prostu zdrowa, z pewnych przyczyn zdrowotnych stała się moim nieodłącznym towarzyszem). Butelkę wody mam przy sobie przez cały czas: w domu, kiedy wychodzę z domu (na zakupy, spotkanie), w pracy. Kiedyś wody nie piłam prawie wcale, teraz jestem od niej uzależniona. Butelka wygląda świetnie i byłaby świetnym kompanem dla takiego „pijacza wody” jak ja 🙂

  106. Marta 20 lipca, 2016 at 23:41 Odpowiedz

    Swoją butelkę wzięła bym na każdą wyprawę w którą się wybiorę. Uwielbiam spacerować, jeździć na rolkach i rowerze, ale też przemierzać dziesiątki kilometrów autostopem!

  107. Dorota S. 21 lipca, 2016 at 00:01 Odpowiedz

    Chcę testować butelkę filtrującą Brita Fill&Go, ponieważ jest dla mnie stworzona. Często zdarza się tak, szczególnie kiedy zaspana w nocy mam przygotować dla dzieci picie, to dzbanek z wodą wyślizguje mi się z rąk. Idealnym rozwiązaniem jest ta butelka, którą łatwo jest chwycić i móc szybko przygotować mleko dla synka. Jestem wielką zwolenniczką czystości, więc szczelnie zamknięta, dostosowana do ochrony przed dostaniem się kurzu, da mi poczucie spokoju i komfortu. Poza tym kocham dbać o zdrowie, bo bez zdrowia nie ma życia, a woda jest podstawą diety człowieka. Często latem jesteśmy z dziećmi w terenie albo na dworze, spacerze bądź placu zabaw. Dzieci lubią dużo pić, szczególnie wodą szybko gaszą pragnienie. Ta butelka będzie dla nas znakomitym urządzeniem, które łatwo można zapakować w torbę i zabrać ze sobą. Przykładam ogromną wagę do jakości wspaniale wykonanej, więc z przyjemnością chciałabym przetestować butelkę filtrującą Brita Fill&Go.

  108. Justyna Tyśka 21 lipca, 2016 at 07:57 Odpowiedz

    Moją butelkę zabrałabym na górskie wędrówki. Zamiast dźwigać kilka litrów wody mineralnej wystarczyłaby mi jedna butelka Brita, którą napełniałabym wodą z górskich strumieni. Zimną i smaczną wodę miałabym zawsze przy sobie. W plecaku lżej, to i przyjemniej wędrowało by się po szlakach.
    Butelkę chętnie zabierałabym również na biwakowanie na odkrytych basenach. Kiedy leżymy kilka godzin na słońcu ciężko jest o zimne napoje. Butelka Brita wypełniona lodowatą wodą z kranu sprawdziłaby się świetnie!

  109. DailyPaulina 21 lipca, 2016 at 07:59 Odpowiedz

    Aniu cudowny kolor włosów 🙂
    Swoją butelkę zabrałabym ze sobą na zbliżający się wielkimi krokami urlop nad morzem. Mimo, że codziennie staram się nawadniać organizm to i tak za każdym razem gdy gdzieś wyjeżdżam, w natłoku zajęć zapominam o tym. Dodatkowo często w miastach (a raczej miasteczkach i wioskach), które odwiedzam woda sklepowa nie odpowiada mi smakowo :(.
    Niestety później odczuwam skutki ”odwodnienia”, ból głowy, kiepsko wyglądająca cera i inne nieprzyjemności. Butelka filtrująca Brita Fill&Go była by idealnym rozwiązaniem i również dopełnieniem dzbanka filtrującego także tej marki.

    Pozdrawiam ciepło.

  110. Anna M. 21 lipca, 2016 at 11:11 Odpowiedz

    Mieszkam w mieście, gdzie z kranu leci twarda, chlorowana woda. Nawet po przegotowaniu nie nadaje się do picia. Woda zawierająca metale ciężkie, rdzę, piasek oraz pestycydy wywiera szkodliwy wpływ na moje zdrowie. Kupowanie wody w butelkach, które rozkładają się tysiące lat negatywnie wpływa na otoczenie, dlatego butelka Brita Fill&Go jest moim wielkim marzeniem. Gdzie zabrałabym swoją butelkę Brita Fill&Go? Wszędzie! Do pracy, na zakupy, na spacery. Kocham wędrówki po łąkach i lasach, dlatego z butelką Brita Fill&Go najwięcej czasu spędzałabym podczas spacerów na łonie natury. Magia, spokój, powiew wiatru, szum drzew sprawia, że mogę wyciszyć się po dniu w pośpiechu. Słuchając radosnego śpiewu ptaków, obserwując kolorowe motyle i ważki mieniące się wszystkimi kolorami tęczy relaksuję się. Dostrzegam aspekty, o jakich zazwyczaj się nie myśli, ani się ich nie dostrzega. Czasem siadam na zielonej łące na soczystej trawie i wpatruję się w błękitne niebo. Relaks zakłóca mi silne pragnienie. Butelka Brita Fill&Go zapewniłaby mi dostęp do filtrowanej wody podczas spacerów. Dzięki niej mogłabym w pełni cieszyć się każdą minutą spędzoną na łonie natury.

  111. Ola 21 lipca, 2016 at 11:51 Odpowiedz

    Swoją buelkę zabrałabym na wakacyjną wyprawę rowerową po Podlasiu, z pewnością wiele osób mogłoby zobaczyć ten wspaniały gadzet, a ja zawsze miałabym wodę w zasięgu ręki.

  112. Kalina 21 lipca, 2016 at 12:00 Odpowiedz

    Witam,

    swoją butelkę Brita Fill & Go zab(ie)rałabym… prawdopodobnie wszędzie. 🙂 Nie lubię pić gazowanych napojów i zawsze taszczę ze sobą butelkę wody niegazowanej. Najpierw porwałabym ją na wakacyjną wędrówkę po górach, co znacznie odciążyłoby mój plecak. Towarzyszyłaby mi również w wypadach na miasto i za miasto, na randkach, spotkaniach z przyjaciółmi, zakupach, w bibliotece, siłowni, podczas przejażdżek rowerowych… Po wakacjach pracowałybyśmy razem w szpitalu. Zwłaszcza tam zawsze staram się mieć przy sobie butelkę wody. Asysta takiej butelki na bloku operacyjnym mogłaby okazać się niezastąpiona i chyba muszę o tym pomyśleć! Czekałaby na mnie i miałabym pewność, że prawidłowo dbam o swoje nawodnienie i, że nie zrobi mi się słabo, gdybym nie zdążyła w biegu zabrać ze sobą butelki z wodą. Cofnięcie się przez śluzy wiąże się ze zmianą stroju i niestety często trwa za długo. A tak… dobrej jakości woda byłaby zawsze pod ręką i mogłybyśmy wspólnie działać!
    Dlaczego podoba mi się takie rozwiązanie? Z w/w powodów. Jest ekologiczne i pozwoliłoby mi zaoszczędzić na kupnie wody butelkowanej. Dodatkowym plusem jest estetyczny wygląd, butelka bardzo mi się podoba. Myślę, że szybko byśmy się zaprzyjaźniły. 🙂

    Pozdrawiam słonecznie!

  113. Anna 21 lipca, 2016 at 13:34 Odpowiedz

    Skłamałabym pisząc, że zawsze pamiętałam o regularnym piciu wody…
    Wszystko się jednak diametralnie zmieniło, gdy cztery miesiące temu dowiedziałam się, że pod moim serduszkiem Ktoś mieszka 🙂 Był to cudny i wyczekiwany moment, od którego diametralnie zmieniło się moje (a teraz Nasze) życie.
    Wiem, że jestem odpowiedzialna nie tylko za siebie – ale i za Maluszka.
    Bez problemu udało mi się wprowadzić regularność do mojego życia – nagle okazało się, że zbilansowane, zdrowe posiłki można jeść w stałych porach, a znalezienie czasu na odpoczynek również nie jest cudem 🙂
    Tak samo jest z wodą – która bez problemu zastąpiła słodkie napoje – towarzyszy mi ZAWSZE i WSZĘDZIE – dlatego butelka Brita Fill&Go Vital byłaby moją/Naszą idealną towarzyszką Nowych Doświadczeń, które stale mnie spotykają.

    Pozdrawiam, Ania.

  114. Karina 21 lipca, 2016 at 13:45 Odpowiedz

    Butelke Brita Fill&Go zabralabym wszedzie ze soba, tam gdzie zawsze zabieram butelke plastikowa, raeczywiscie zupelnie nie ekologiczna…😢
    Na trening- bo trzeba dobrze sie nawadniac.
    W podroz- bo rowniez nie nalezy zapomniec o wodzie.
    Do pracy- bo pracujac 24h na ostrym dyzurze,czy podczas wyjazdow do pacjentow; mysle o wszystkich, wszystkim pacjentom doradzam picie wody min.1,5l na dobe,a sama – o sobie zapominam w biegu dniu 😉
    Butelka , sprawdzilam wymiary, zmiescilaby sie wspaniale do mojego fartucha!
    Po dyzurze- tez mialabym ja ze soba:)
    Na rower- jesli tylko znajde na niego czas!
    Na bieganie- tak samo:)

    Tak mi sie zamarzyla ta Brita Fill&Go ze chetnie ja wyprobuje:)!!!

  115. Monika Noworol-Pigan 21 lipca, 2016 at 14:38 Odpowiedz

    Mam w domu mnóstwo butelek, bidonów, cudownych kubków… Problem w tym, że nie lubię wody! Nie mogę się zmusić do picia a powinnam. Starszy syn podgląda i już też niechętnie sięga po wodę. Młodszego karmię piersią więc nawodnienie niezbędne. Pomóż mi zmienić te nawyki!

  116. Monika P-K 21 lipca, 2016 at 16:47 Odpowiedz

    Gdzie Ty zabierzesz swoją butelkę Brita Fill&Go? Zabieralam na silownie. Karnet sie skonczyl a z butelki nadal korzystam.

  117. Karolina M. 21 lipca, 2016 at 17:14 Odpowiedz

    Ja swoją butelkę oczywiście zabrałabym na trening, ale idealnie byłoby ją mieć w pracy, bo zawsze szybko można ją napełnić i jest ekologiczna! Ta butelka to świetna sprawa. Produkt na miarę naszych czasów.

  118. Radosław 21 lipca, 2016 at 18:19 Odpowiedz

    Butelkę bez wątpienia zabrałbym na wycieczkę rowerową z moją dziewczyną, bardzo to lubimy razem jeździć a Brita Fill&Go idealnie by się komponowała. Potem dałbym ją mojej dziewczynie ponieważ razem spędzamy raczej aktywny tryb życia i często się denerwuję że zabieram jej bidon wtedy kiedy ona chce pójść na siłownię i niestety muszę ulegać płci pięknej 🙂 Wygranie tej butelki uratowało by mnie przed wieloma kłótniami w przyszłości 🙂
    Pozdrawiam

  119. Aneta K. 21 lipca, 2016 at 19:38 Odpowiedz

    Swoją butelkę zabrałabym na spacery po moim mieście. Byłaby moją towarzyszką w tramwaju, gdy jadę do pracy. Przy moim biurku zajęłaby honorowe miejsce. Na siłowni idealnie uzupełniłaby ilość płynów w moim organizmie. Na korcie ostudziłaby sportowe emocje. Na zakupach zmieściłaby się do torebki, by nie trzeba było dźwigać dodatkowych toreb. 😉 W domu przypominałaby o konieczności picia odpowiedniej ilości wody.
    Takie rozwiązanie łączy w sobie wszystkie niezbędne cechy: butelka jest poręczna, funkcjonalna, estetyczna i pomaga oszczędzić pieniądze na nową sukienkę. 😉

  120. Ewa 21 lipca, 2016 at 20:04 Odpowiedz

    jeszcze zdążyłam?
    Gdzie zabrałabym butelkę Brita Fill&Go… Jak to gdzie?!!
    – NA PORODÓWKĘ !!!
    🙂 🙂 🙂 🙂
    Jestem w połowie swojej drogo w to miejsce, a wiadomo jak nawadnianie jest ważne w każdej sytuacji…
    Na swoje nieszczęście należę do grona nielubiących, nieumiejących pić wody. 🙁
    W ogóle bardzo mało piję a taki fajny, nowy i – świetna sprawa z tym filtrem gadżecik – ułatwił by zmianę złego nawyku, lub właściwie – braku dobrego nawyku 🙂

  121. Karolina 21 lipca, 2016 at 20:29 Odpowiedz

    Zabralabym butelke Brita fill & go na moja wyprawe do Amsterdamu :)! Jade tam pod komiec sierpnia , wypozyczam rower i woda pod reka podczas pedalowania mi sie przyda 🙂 byloby to szybkie orzezwienie gdziekolwiek bym nie byla. Dodatkowo pasowaloby to slicznego wypozyczonego holenderskiego roweru 🙂
    A jak juz ja pieknie ochrzcze w Holandii wroci ze mna do Polski i bedzie moim chlopakiem – juz nigdy sie nie rozstaniemy 🙂

  122. Jola 21 lipca, 2016 at 20:31 Odpowiedz

    Butelke Brita Fill&Go zabrałabym na plaże , gdzie słońce praży a woda pragnienie gasi. 😉
    Pozdrawiam z ciepłego słonecznego Bałtyku.

  123. Marta 21 lipca, 2016 at 20:53 Odpowiedz

    Przez wiele lat moje wakacyjne wyjazdy były na tzw. wypasie – wyszukiwałam oferty dobrych hoteli, szukałam w ich pobliżu ciekawych miejsc do zwiedzania, restauracji, sklepów, muzeów, zabytków. I oczywiście wszystko musiało opierać się na dorobku cywilizacji. W tym roku, przeglądając rodzinny album, zobaczyłam zdjęcia sprzed niemal 20 lat, gdy razem z rodziną wyjeżdżałam pod namiot. Na Mazury. Do maleńkiej wioski bez sklepu, bez kina, w zasadzie bez niczego. I wiesz co? Zapragnęłam tamtego wakacyjnego życia. W tym roku zatem nie jadę nad morze, a biorę namiot (już kupiłam!) i jadę na prawdziwy biwak nad jezioro. Myślę, że tam butelka Brita Fill&Go sprawdziłaby się idealnie. Zwłaszcza, że nocować będę nieopodal domu znajomych i ich kranówkę zamieniałabym sobie na pyszną wodę, która zawsze byłaby pod ręką.

  124. Marta Kamińska 21 lipca, 2016 at 21:46 Odpowiedz

    Swoją butelkę Brita Fill&Go zabieram o 4.35 na bajkowo różowy wschód Słońca nad Bałtykiem. O 6.40 trzymam w dłoni Britę przemierzając kolejny kilometr na bieżni. O 8.15 wychodze wychodzę z domu zabierając ze sobą butelkę Brita na pyszne śniadanie w tej knajpce za rogiem. Przed 11.00 stojąc w ogromnym korku nadal mam Britę niedaleko mnie. Poranki z Britą wydają się być milion razy lepsze dla mojego zdrowia, a dzięki temu i samopoczucia. 🙂

  125. Lukasz 21 lipca, 2016 at 22:16 Odpowiedz

    Butelke Brita Fill&Go Vital zabieralbym zawsze tam, gdzie wybieram sie ze swoja rodzina… Moze to malo kreatywne, ale bardzo szczere, tak jak rodzina jest najwazniejsza, tak samo bardzo wazne jest picie czystej niegazowanej wody mineralnej 🙂

  126. Dagmara Bandzarewicz 21 lipca, 2016 at 22:45 Odpowiedz

    Butelka Brita Fill&Go to super sprawa dla mnie to idealne rozwiązanie by nawadniac się stale. Taką butelkę dobrze mieć zawsze przy sobie niezależnie czy to słońce czy też deszcz zawsze wody łyk weź.Ja dopiero uczę się pić regularnie wodę, ciężkie to dla mnie jest bo czasami są takie dni że nie mam czasu napić się szklanki wody przez cały dzień. Dlaczego taka butelka będzie mi o tym stale przypominała i o moje zdrowie będzie dbała 😁

  127. Vi... 21 lipca, 2016 at 23:12 Odpowiedz

    Jako kobieta na czasie powiedziałabym, że zabrałabym tą świetną butelkę Brita Fill&Go na łapanie pokemonów! Trochę się trzeba za skubańcami naganiać i chce się potem nieźle pić, więc świeża, przefiltrowana woda to byłoby prawdziwe zbawienie! Jeszcze nie miałam okazji grać, ale już niedługo spróbuję, więc chciałabym mieć taką butelkę w swojej drużynie (może nawet zamknęłabym ją w pokebolu, żeby mi nikt nie ukradł! ;)) Ale wracając na Ziemię i odwracając niestety uwagę od fajnej zabawy na rzecz pracy powiem, że chętnie zabrałabym Brita Fill&Go do mojej jaskini, czyli korpo- mordo (teraz już wiem skąd ta nazwa- nie pracujesz na pełnych robotach- umierasz ;)) Zazwyczaj kiedy rano wstaję bardzo chce mi się pić- lecę więc do kranu a potem przypominam sobie, że miejska woda nie nadaję się do spożycia! Może gdybym miała butelkę z przefiltrowaną wodą koło siebie dzień wreszcie zaczynałby się przyjemniej, niż wypluwaniem wody? 😉 Myślę, że w pracy Brita Fill&Go z pewnością byłaby moim sprzymierzeńcem- kiedy muszę walczyć jak lwica o swój projekt na spotkaniu zarządu zamiast pić wodę z oblepionych szklanek miałabym swoją własną buteleczkę, a kłócąc się i mówiąc godzinami naprawdę męczy pragnienie! 😉 Myślę także, że czas zamienić hektolitry kawy na coś zdrowszego- myślę, że mając ładną zgrabną butelkę (tak, sroka ze mnie ;)) byłoby to dla mnie łatwiejsze! Czasem w biegu zapominam o nawodnieniu, a potem jestem zdziwiona, że wracam do domu z wywieszonym językiem i jedyne na co mam ochotę to zapaść w sen (najlepiej trwający aż do urlopu!). Woda to przecież źródło życia, więc trzeba z niego korzystać- świat pędzi do przodu, ale nie aż tak, aby woda przestała być głównym składnikiem naszego ciała! 😉 Dlaczego uważam, że Brita Fill&Go to super rozwiązanie? Bo mam świeżą , oczyszczoną wodę i nie muszę wysilać się, żeby sprawdzać etykiety na wodach mineralnych i godzinami je porównywać- dla mnie idealnie, bo oszczędzam czas i wiem, że dbam o siebie najlepiej jak umiem (bo kto zrobi to za mnie?)! 🙂

  128. Joanna 21 lipca, 2016 at 23:14 Odpowiedz

    Swoją butelkę Brita Fill&Go zabrałabym na upragnione wakacje 🙂 Korzystam z filtra Brita w domu,jestem posiadaczką dzbanka od kilku lat i nie wyobrażam sobie teraz życia bez niego. Woda jest czysta a kawa,herbata i wszystko co przygotowuje w kuchni smakuję o niebo lepiej. Dzbanek był prezentem od brata kiedy pojawiły się u mnie problemy zdrowotne (niestety przez wodę w butelkach z dużą zawartością minerałów nabawiłam się kamicy nerkowej 🙁 ) Od tamtej pory pije tylko wodę z filtra,problemy zdrowotne minęły. Taka butelka byłaby super rozwiązaniem poza domem.Bardzo chętnie przygarnę taką butelkę-zwiedzę z nią Pragę,Wrocław,Kraków a potem wrócę z nią do Lublina i się nie rozstaniemy 🙂
    Pozdrawiam asiczek432@wp.pl

  129. Kasia 22 lipca, 2016 at 10:23 Odpowiedz

    Ja, swoją butelkę Brita Fill&Go zabrałabym dosłownie wszędzie:) juz od ok 3 lat, każdego dnia zabieram ze sobą z domu 0,5 l butelkę wody. Staram się nie zaśmiecać świata, dlatego zwykłą butelke używam wielokrotnie, zawsze z większej nalewam do małej, ale i tak nie jest to sposób doskonały ;( Butelka Brit umożliwiłaby mi przefiltrowanie wody kranowej, nie musiałabym kupować zgrzewek mineralnej !:) a do tego butelka Brit jest bardzo gustowna, pomaga wyrazic swoj styl!:) fajnie byłoby nosić ją ze sobą wszędzie 🙂

  130. Kasia 22 lipca, 2016 at 23:58 Odpowiedz

    Butelkę Brita Fill&Go zabrałabym w tym roku na obóz harcerski w Bory Tucholskie. To właśnie tam przez trzy tygodnie z dala od zgiełku wielkiego miasta, a czasem nawet zasięgu uczymy się obcować z naturą. Dookoła las, wielkie paprocie, grzyby i jagody a pod nogami delikatny mech oraz lisy, jeże i ptaki, które możemy obserwować zdobywając sprawność „Przyjaciela środowiska naturalnego” uświadamiają nam, że jesteśmy częścią tego ekosystemu, a pewne źródła z których czerpiemy wszyscy nie są wieczne.
    Harcerz miłuje przyrodę i stara się ją poznać, a dzięki butelce Brita Fill&Go może to robić nowocześnie 😉

      • Martyna 1 sierpnia, 2016 at 18:35 Odpowiedz

        Ja nie wiem jak Wy patrzycie, bo ja choć niestety nie wygrałam, to już dawno widziałam wyniki, tylko one są w środku postu:) ciekawe czy będą jeszcze jakieś konkursy, bo ten był super!

Odpowiedz na „Katarzyna SAnuluj pisanie odpowiedzi