Moje zakupy z Włoch

zakupy we wloszech3

Dziś post o zakupach we Włoszech, ale tak naprawdę wpis inspiracyjny. Wiem, że wielu z Was planuje teraz wakacje, a ja chcę zachęcić Was do odwiedzenia różnych zakątków tego cudownego kraju. Nasza podróż była niezwykła i bardzo różnorodna. Przemieszczaliśmy się od Bergamo do Palermo, zachwycając się poszczególnymi regionami. Śmiało mogę stwierdzić, że była to chyba najbardziej niezwykła podróż, którą dotychczas odbyliśmy. Wszystkie posty, które się ukazały, możecie przeczytać TUTAJ.

A teraz o tym, co udało nam się kupić:) Ponieważ z każdej podróży ukazuje się taki post, zwróciliście mi uwagę, że zapomniałam o wpisie z Włoch. Nadrabiam zaległości:) Większość zdobyczy widzieliście już na blogu, facebooku (TU) lub instagramie (TUTAJ). Czas na małe podsumowanie. Ciekawa jestem, co Wy przywozicie z podróży?

zakupy we wloszech12 zakupy we wloszech16

Pierwszym i ulubionym zakupem była torebka marki Furla. W Mediolanie, czyli drugiego dnia naszej podróży, Kuba zrobił mi taką cudowną niespodziankę. Torebka jest obecnie chyba moją ulubioną i chętnie wykorzystywaną. No i zawsze przypomina mi o cudownej podróży!

ps. To moja pierwsza torebka na kluczyk😉 super patent w czasie podróży:)

zakupy we wloszech19 zakupy we wloszech22 zakupy we wloszech18

zakupy we wloszech

W hotelu w Bergamo Kuba niestety zostawił jedyny pasek jaki zabrał. Zaległości nadrobiliśmy dopiero we Florencji. Postawiliśmy na włoską markę:)

zakupy we wloszech4

Poza tym kiedy Kuba kupił mi w Mediolanie torebkę, z radości od razu też zrobiłam mu prezent i kupiłam mu okulary, nad którymi już wcześniej się zastanawiał:)

zakupy we wloszech10 zakupy we wloszech6

Te włoskie mydełka można kupić także w Polsce, ale przywiezione z Florencji dają mi podwójną radość;) Dzięki nim moja szuflada z bielizną pachnie cudownie do dziś:)

zakupy we wloszech8

Nie mogłam sobie odmówić przywiezienia oliwy, a także kilku butelek wina:)

zakupy we wloszech26palermo

W Palermo zrobiłam małe zakupy w Benettonie, który jest oczywiście włoską marką. Skusiłam się na poncho i czapkę:)

poncho benetton czapka benetton czarna

zakupy we wloszech14 zakupy we wloszech17

Ona: Wróciłabym tam nie tylko na zakupy:)

On: Kto wie, może się uda;)

Ona: Ty i te Twoje potajemnie kupowane bilety lotnicze 😀 :*

22 comments

  1. Natalia 10 kwietnia, 2016 at 00:08 Odpowiedz

    W Furlach kocham się od dawna 🙂 Obecnie tylko dwie mają u mnie swój dom, ale kto wie.. 😉
    Widzę, że nie tylko ja pakuję mydełka do szaf. Ten „patent” pokazała mi moja babcia w której w bieliźniarce (lubię to słowo) po otwarciu drzwi zawsze pachnie mydłami i taką świeżością jak po suszeniu na zewnątrz 🙂

  2. Aniela 10 kwietnia, 2016 at 10:23 Odpowiedz

    Śliczna torebka! Ja lubię przywozić z podróży ubrania, bo później zakładanie ich przypomina mi o miejscu, w którym zostały kupione. Często przywożę też książki, jeśli akurat uczę się danego języka (hiszpańskiego, włoskiego, angielskiego) – można upolować tytuły, które w Polsce nie są dostępne. Tak kupiłam Cień wiatru Zafona w wersji hiszpańskiej – pamiątka z Barcelony:)

    • Ania 11 kwietnia, 2016 at 00:31 Odpowiedz

      Ja też lubię Furlę, ale właśnie brakuje mi w kolekcjach trochę więcej ciekawych modeli. W zasadzie podobają mi się dwa: ten mój i worki. Co do Krosa, drażni mnie, że tyle osób je ma, ale muszę przyznać, że torebki są nie do zdarcia.

  3. GlamGirlAndMore 19 kwietnia, 2016 at 09:31 Odpowiedz

    Cudownie!!! Kocham zakupy, zwłaszcza we Włoszech:) I Mediolan króluje w tym temacie.
    My zawsze przed wyjazdem przestajemy robić zakupy w Wawie, by zrobić listę potrzebnych i…mniej potrzebnych rzeczy, które można przywieźć:) Ubrania są zawsze na miejscu pierwszym. Ale też buty, zabawki, książki! I milion ukinatów, które zauważymy:)

Leave a reply