Uwaga na modę! 10 modnych rzeczy w tym sezonie, których nie warto mieć w swojej szafie

zakupy

Ostatnio wybrałam się z moją przyjaciółką na zakupy. Celem był ogólny rekonesans, ale też znalezienie sukienki na wesele dla Ani. Bez większego zdziwienia wyszłyśmy z galerii z niczym (poza pączkiem w moim żałądku). Niestety albo stajemy się coraz bardziej wybredne (co akurat uważam za zaletę i pisałam o tym kiedyś TUTAJ), albo w sklepach rzeczywiście niewiele jest rzeczy wartych naszej uwagi.

Z przerażeniem spojrzałam także na najnowsze trendy i mam kilka spostrzeżeń. O ile na blogu staram się unikać radykalnego opiniowania, o tyle nowe kolekcje nieźle mnie przeraziły, więc postanowiłam napisać o moich "postrachach" tego sezonu. Oczywiście nie musicie się ze mną zgadzać, a nawet sama ośmielam się twierdzić, że znajdą się osoby, które będą wyglądać w tych ubraniach bardzo dobrze. Jednak nikt mnie nie przekona, że znakomita większość kobiet powinna na następujące egzemplarze przynajmniej uważać.

Zaczynamy odliczanie:

1 Szerokie spodnie 3/4 "culotte"

Bardzo łatwo zrobić sobie nimi krzywdę. W galerii handlowej widziałyśmy przynajmniej 5 dziewczyn w takich spodniach i każda wyglądała fatalnie. Większość kobiet ma mniej wzrostu niż modelka na zdjęciu (według podanej informacji 177cm) i nogawka tych spodni kończy się w fatalnym miejscu na pogrubieniu łydki, co takie spodnie tylko "pięknie podkreślają".  Dla upartych: żeby dobrze w nich wyglądać, bardzo ważny jest dobór butów. Najgorszym typem są chyba botki, czy kozaki (nie licząc kaloszy;) ).  Myślę, że na tegorocznych wyprzedażach znajdziemy ogromny wybór tych spodni;)

zara

Lookbook Zara

2 Przykrótkie dzwony

Nie wiem jak Wy, ale ja totalnie nie wiem o co chodzi z tymi spodniami. Widziałam je na wybiegach kilku marek. Czasem w postaci jeansowej są dodatkowo poszarpane na dole (moim zdaniem podwójna masakra). Na szczęście na niższych dziewczynach, nie będą wyglądały na przykrótkie. Bardzo niekorzystny model dla figury. Ja jestem na nie.

zaraaaaa

Lookbook Zara

3 Krótkie bluzki

Niby zawsze się gdzieś ta przewijają, ale w tym sezonie przechodzą odrodzenie. Być może sprawdzą się podczas gry w siatkówkę plażową, jednak nie przepadam za odkrytymi brzuchami w miejskich stylizacjach. Zwłaszcza, że większość dziewczyn nie ma się czym pochwalić.
Może jestem dziwna i może pod wpływem hormonów zmienię kiedyś zmianę, ale nie mogę też pojąć po co kobiety w ciąży robią sobie zdjęcia gołych brzuchów i wrzucają w sieć, ot tak niby naturalnie. Osobiście uważam, że to nieelegancki zwyczaj i zdecydowanie wolę ładnie ubrane kobiety w ciąży. Tutaj niesamowicie trafnie, taką modę skomentowała moim zdaniem Martynka (moja 9 letnia chrześnica), która przeglądała zdjęcia na instagramie: "dlaczego te panie wrzucają takie nieładne zdjęcia? To takie intymne". Nie pytałam co prawda, czy ona wie co oznacza słowa "intymne", ale trafniej określić nie  mogła. W jakiejś artystycznej sesji, wygląda to czasem nieźle, ale ogólnie jestem na nie.

bershka

Lookbook Bershka

4 Kolor pomarańczowy, ciepły brąz, musztardowy

Wszystkie te tony świetnie pasują "jesieni" (jako typowi kolorystycznemu). Odpowiednio dobrane, w  niektórych zestawieniach z pewnością powalą na kolana. Ale w takiej okazałości w jakiej spotkałam je w sklepach, jestem na nie. Dla większości z nas, kolory te będą bardzo przytłaczające. Są to trudne odcienie, które tylko nielicznym podkreślą urodę.

hmmmm

Lookbook H&M

5 Czapki z daszkiem i kaszkiety

Przyznam, że jeszcze nigdy nie widziałam kobiety, która moim zdaniem dobrze wyglądała w kaszkiecie. Po prostu nie przepadam za tym nakryciem głowy. "Daszki"  wyglądają moim zdaniem świetnie, głównie na korcie tenisowym, albo plaży. W galerii widziałam niezbyt urodziwe czapki z daszkiem, między całkiem przyzwoitymi sukienkami. Moim zdaniem średni pomysł na oryginalną stylizację i element garderoby, który niewielu kobietom dodaje szyku.

hmmmmmmm

Lookbook H&M

6 Wzory w kwiaty

"Wzór w kwiaty" z natury nie brzmi źle. Chyba że dodamy do tego "wiosna - lato 2016". Mam wrażenie, że wiele tkanin w kwiaty, które widziałam w tym sezonie w sklepach, przeleżała w magazynie z 40 lat i ponownie ujrzała światło dzienne. Duże kwiaty, wątpliwej jakości tkaniny, "trudne kolory" i "babcine kroje" - trzeba na nie uważać, bo to może się nie udać.

zaara

Lookbook Zara

zaraaaa

7 "Rybaczki"

Podobnie jak z punktem nr 1, choć nie są aż tak dużą masakrą sezonu. Nosiłam namiętnie w podstawówce, za więcej raczej dziękuję. Dlaczego jestem na nie? Bo są dość bezpłciowe. A ich bardzo godnym zastępstwem są trochę dłuższe cygaretki. Nie powiem, widziałam w życiu trochę udanych stylizacji, ale ogólnie nie są koniecznym elementem garderoby.

look book zaraaa

Lookbook Zara

8 Prześwitujące tkaniny

Różnego rodzaju prześwity mogą być bardzo "hot", ale umówmy się, że nie dla każdego. Żeby wyglądać w nich dobrze, trzeba z nimi sprytnie postępować, a także nierzadko skrupulatnie dobierać do nich bieliznę.

zaaaaara1

Lookbook Zara

9 Kurtka typu bomber

Jednym ruchem potrafi położyć stylizację i zdeformować sylwetkę.W tym sezonie królują te z wzorami, a wtedy dobrze byłoby, żeby taka kurtka grała pierwsze skrzypce. Myślę, że nie jest inwestycją na lata, więc nie warto wydawać na nią zbyt wiele pieniędzy.

bershkaaaa

Lookbook Bershka

10 Falbany, wszędzie widzę falbany

Potrafią być mega kobiece. Idealnie podkreślą romantyczny styl. Osobiście je uwielbiam, ale w tym sezonie nadchodzi potężna fala falban. Trzeba uważać, żeby się w nich nie utopić. Falbany niestety potrafią dodać kilogramów. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że będziemy wyglądały zjawiskowo, ale tak samo spore, że całkiem masakrycznie...

loook zara

Ona: Zgadzasz się ze mną?

On: Zwłaszcza z 1,2,3,4 i 5 😉

51 comments

  1. CrazyLoop 29 marca, 2016 at 09:44 Odpowiedz

    Wreszcie jakaś odmiana! Widziałam już wiele wpisów na temat tego, co „musimy” mieć w swojej szafie. Dlatego szczerze zestawienie jest znacznie ciekawsze 🙂

  2. Klinskaann 29 marca, 2016 at 09:57 Odpowiedz

    A już myślałam, że to ze mną jest coś nie tak, że wyszłam z galerii z pełnym portfelem i pustymi rękoma 😀 To co wisi na wieszakach to jakaś masakra !!! Jak już trafi się coś co fajnie wygląda to nie jest warte swojej ceny. A z powyższymi punktami zgadzam się w 101% 😛

    • Ania 29 marca, 2016 at 14:10 Odpowiedz

      No dokładnie, nawet jak si e ma pieniądze to ciężko coś kupić. Nam podobało się tylko kilka rzeczy w droższych sklepach, bo tam jednak panuje klasyka cały rok.

  3. Ania 29 marca, 2016 at 10:23 Odpowiedz

    Aniu, zgadzam się z Tobą w 100% A jeśli chodzi o spodnie nr 1 – nosiłam podobne dawno temu jako bardzo młoda dziewczyna i do dziś nie mogę się nadziwić jak mogłam… Są po prostu straszne!
    pozdrawiam Ania z Gliwic

  4. Iza 29 marca, 2016 at 10:43 Odpowiedz

    Trochę się uśmiałam, ale to wszystko prawda co piszesz. To są aż za modne rzeczy, które nie są kobietom do szczęścia potrzebne. A gole ciążowe brzuchy… cóż nie wiem co kobieta ma na myśli wrzucając taki na instagram. A niektóre kobiety tak cudnie wyglądają w fajnie ubrane w ciąży – aż miło popatrzeć.

    • Ania 29 marca, 2016 at 14:12 Odpowiedz

      Też tak uważam, wiele kobiet w ciąży po prostu więcej się uśmiecha i wyglądają naprawdę ładnie, tylko po co aż tak się obnażać…

  5. jedzzapetytem.pl 29 marca, 2016 at 11:04 Odpowiedz

    Dziekuje Ci za ten wpis, uratowalas nim mnie i moja psychike. Nie moge patrzec na te dziwactwa w sklepach i na to jak kobiety sie nosza. W galeriach przezywam chandre i chce uciekac gdzie pieprz rosnie a na ulicach ladnie ubrane kobiety (moim zdaniem) zliczam na palcach jednej reki. Wystarczy spojrzec na plakaty i zdjecia modelek i trendow prezentowanych przez najpopularniejsze sklepy (chocby te w tym wpisie)…. ani uczesane, ani usmiechniete i w tych bardzo smutnych kolorach. Kroje spodni, wszystko ciapate, te bluzki przypominajace podzolkle firany z lat 80… brrrr…. Gdzie sie podziala kobiecosc i elegancja???

    • Ania 29 marca, 2016 at 14:14 Odpowiedz

      No mam dokładnie to samo. Przez 3 godziny w galerii handlowej, znajdę może 5 dziewczyn, o których powiem, że fajnie wyglądają. No ale moda w tym sezonie to przechodzi samą siebie i zatoczyła zbyt dosłowne koło… z lat w których te ubrania raczej nie są „stylowo” wspominane…

      • Aschaaa 29 marca, 2016 at 14:42 Odpowiedz

        Hah Aniu jeszcze dwa dni temu podpisalabym sie rekami i nogami pod nunerem 1. Mam takie spodnie (kupione na sale ta 10euro) ale ubieram je zawsze do mega wysokich obcasow. Zdanie zmienilam dzisiaj! Jestesmy teraz w Japonii i ilosci niskich azjatek ubrana w te spodnie i plaskie buty czesto sportowe rzuca sie w oczy!! Wygladaja mega stylowo i serio fajnie! Jesli ktos jest niski ale i drobny (!) To moze sprobowac nosic taki model (jesli ma go w szafie albo nie ma co robic z kasa)

        • Ania 29 marca, 2016 at 17:41 Odpowiedz

          Wiesz co, wydaje mi się, że szczupłe, ale też proporcjonalne sylwetki mogą sobie pozwolić na znacznie więcej w ubieraniu. Ja jestem przekonana, że wszystkie te podpunkty można zamienić w stylowy look, uważam jednak, że są ryzykowne dla większości:)

  6. Gosia 29 marca, 2016 at 11:30 Odpowiedz

    Super wpis! Wszystkie punkty 100 % trafione. Niestety – dlatego, ze rzeczywiście sklepy tym zawalone. Az zal patrzec jak piekne i zgrabne kobiety nosza takie rzeczy.

    • Ania 29 marca, 2016 at 14:16 Odpowiedz

      No dla mnie prześwity są o tyle trudne, że mam do nich za duży biust i musiałabym się nagimnastykować, żeby je sensownie przemycić w stylizacji.

  7. Agnieszka 29 marca, 2016 at 12:36 Odpowiedz

    Bardzo mi się podoba zestawienie 🙂
    Rybaczki mam, ale do jazdy na rowerze i to takiej bardziej sportowej niż rekreacyjnej i tam sprawdzają się idealnie – na salony ich nie zaproszę 😉 w ogóle ciężko mi cokolwiek kupić ostatnio co miałoby fajny krój, dobrą jakość i pasowało do mnie, choć w zeszłym roku chyba było jeszcze trudniej.

  8. DailyPaulina 29 marca, 2016 at 13:45 Odpowiedz

    Zgadzam się ale co do: Wzory w kwiaty, mam spodnie cygaretki, czarne w kwiaty i są mega fajne. Bardzo dobrze wyglądają w połączeniu z czarną gładką bluzką. Jeden z moich lepszych zakupów.

    • Ania 29 marca, 2016 at 14:20 Odpowiedz

      Ale ja absolutnie nie jestem przeciwko kwiatom. Są ubrania na których wyglądają fantastycznie, a jak piszesz, że to czarne cygaretki z kwiatami to brzmi extra. Natomiast wejdź choćby do Zary i zobacz większość bluzek, sukienek w kwiaty. Ja się zastanawiam skąd oni wzięli te tkaniny…

  9. Asia 29 marca, 2016 at 16:31 Odpowiedz

    Uff, Aniu czytam i cieszę się! Myślałam, że to ja jestem jakieś bezguście, bo moda w tym roku jest okropna! 🙂 Ale czytam komentarze dziewczyn i humor mi wrócił 🙂

    • Ania 29 marca, 2016 at 17:36 Odpowiedz

      Ja też się zastanawiałam jakie będą reakcje na ten wpis. A tu już nawet kilka miłych maili dostałam. Czyli wszystko z nami w porządku 🙂

  10. Make new home 29 marca, 2016 at 16:43 Odpowiedz

    Choć nie jestem znawczynią mody, ale mam wrażenie, że z roku na rok moda coraz bardziej krzywdzi kobiety. Zwłaszcza te, które ślepo podążają za jej trendami i nie mają w tym umiaru. Zgadzam się ze wszystkimi punktami 😉

  11. Monika 29 marca, 2016 at 17:30 Odpowiedz

    Świetny wpis Aniu, zazwyczaj czytam o tym co warto mieć w danym sezonie. Ja w ogóle jestem odporna na trendy, nie lubię kiedy ktoś dyktuje mi co w danym sezonie będzie modne. Bardziej doceniam to, że ktoś ma swój styl i jest mu wierny. Zgadzam się z Twoją listą, tylko motyw kwiatowy mnie jednak przekonuje:-). Zakochana jestem w nim od niedawna, ale zgodzę się, że łatwo zrobić z niego babciowy strój, więc trzeba robić to umiejętnie. Mistrzostwem w temacie motywu kwiatowego są dla mnie projekty Dolce&Gabbana:-). Pozdrawiam.

    • Ania 29 marca, 2016 at 17:39 Odpowiedz

      Widzisz chyba źle sprecyzowałam te kwiaty. Florystyczne motywy Dolce&Gabbana wręcz uwielbiam! I bardzo lubię kwiaty, ale nie wiem czy widziałaś w jaki sposób wiele marek (choćby Zara ) pokazuje w tym sezonie kwiaty. Wzory z mojego dzieciństwa (które nosiły babcie odprowadzając swoje wnuczki do szkoły) i naprawdę brzydkie tkaniny. Bardzo niekorzystne kolory. Ogólnie luibię motyw kwiatowy, nie podoba mi się jednak w wielu egzemplarzach tego sezonu:)

      • Monika 29 marca, 2016 at 21:29 Odpowiedz

        Zgadzam się z Tobą w pełni, wzór kwiatowy w interpretacji m.in. Zary jest totalnie nieatrakcyjny. W ogóle ostatnio stwierdzam, że to co proponują niektóre sieciówki jest antykobiece – modelki zgarbione, ubrania bezkształtne albo dziwne, jak dla mnie nie ma w tym kobiecości. Coraz bardziej doceniam to, że szyję i oduzależniam się od tego co proponują sieciówki. Oczywiście nie w 100%, ale w dużej mierze:-).

  12. Iza D 29 marca, 2016 at 19:26 Odpowiedz

    Uff i tak bym nic z tego nie kupiła, bo mi się zwyczajnie nie podoba 🙂 No dobra, mam sukienkę w kwiaty, ale zupełnie inne. Jednak wolę kupować rzeczy nie na jeden sezon, bo modne 😉

  13. Justyna 30 marca, 2016 at 01:51 Odpowiedz

    Doskonały wpis! W pełni zgadzam się z tym zestawieniem, a już szczególnie od 1 do 5. W kwestii gołych ciążowych brzuszków mam od zawsze taką samą jak Ty opinię i nie rozumiem dlaczego kobiety upubliczniają tak intymne zdjęcia… Szczytem są jednak dla mnie zdjęcia USG na portalach społecznościowych. Jest to po prostu szokujące i niesmaczne. Pisałam nawet o tym w swoim poście „Ciąż a Social Media”.
    Pozdrawiam Aniu!

    • Ania 4 kwietnia, 2016 at 01:28 Odpowiedz

      Jakoś mniej rażą mnie te USG, bo są dla nie laika lekarskiego bardziej symboliczne, niż jednak te brzuchów. No jakoś zupełnie tego nie czuję i nie potrzebuję aż takich dowodów, że kobieta jest w ciąży;) chętnie przeczytam Twój wpis!

  14. Angie 30 marca, 2016 at 19:02 Odpowiedz

    Zgadzam się z każdym punktem! Mój zdecydowany „faworyt” to pkt.8: czarna, asymetryczna spódnica i płaskie buty w szpic 😀 Tak złej stylizacji dawno nie widziałam. Nie wzięłabym tego do domu nawet za dopłatą!
    I zastanawia mnie jeszcze jedno: dlaczego te modelki na zdjęciach są takie zgarbione, jakieś zgięte, smętne i smutne… Czy tak według Zary i Bershki powinna wyglądać kobiecość? Pfff… Omijam w tym sezonie te sklepy szerokim łukiem 😉

  15. Hania 1 kwietnia, 2016 at 11:13 Odpowiedz

    Aniu kocham Cię za ten wpis???????? ja galerie od jakiegoś czasu omijam szerokim łukiem. Totalnie mnie odpycha to co znajduje się obecnie w sklepach.. Chyba mało kto wygląda dobrze w takich ubraniach, jakie nam przedstawilas☺ mam wrażenie, że od jakiegoś czasu coś dziwnego dzieje się z tymi wszystkimi trendami… Sieciowki już zapomnialy co to elegancja i kobiecość???? na szczęście klasyka zawsze będzie w modzie????

  16. ELI MILAMALIM 4 kwietnia, 2016 at 08:42 Odpowiedz

    Czuję, że ten sezon modowy szybko się wypali. Takie formy, kolory i kroje dobrze wyglądają tylko na wybiegu. Powiem Ci, że rzeczywiście okropieństwo. Ja kocham swój styl i takie nowości ciężko przyjmuję. A boho, który teraz się nasila, choć mi się podoba, to już mnie przytłacza.

  17. Marysia 4 kwietnia, 2016 at 08:46 Odpowiedz

    Moda na przykrótkie spodnie (dzwony, cygaretki) są zbawieniem dla mnie, posiadaczki całych 155 cm wzrostu! Bardzo się cieszę, że są teraz w prawie każdym sklepie. Dzięki temu trendowi w końcu mogę kupić spodnie dobrej długości, nie muszę ich skracać 😉 Zazwyczaj spodnie z Zary czy podobnych sieciówek musiałam zawijać kilka razy, a teraz są akurat! Modo trwaj! ( albo wykupię na zapas).

  18. Dobrochna 30 października, 2016 at 19:12 Odpowiedz

    Nie ze wszystkim się zgodzę – mnie bardzo cieszy pojawianie się „trudnych” kolorów w sieciówkach, zresztą i tak w ofercie sklepów nie brakuje nigdy kolorów neutralnych. Ja gorąco zachęcam, żeby odnaleźć taki swój ulubiony nasycony kolor – bardzo ładnie przełamuje stylizację utworząną z zestawu kolorystycznego biel-szarość-czerń 🙂
    Co do bomberów, to dobre kilka lat temu, kiedy jeszcze bombery były traktowane jak przeżytek lat 80, kupiłam sobie na przecenie 2stronną kurteczkę z Andy Warhol by Pepe Jeans i namiętnie chodziłam w niej do liceum w okresie przejściowym. Bardzo mnie to zdziwiło, gdy zauważyłam, że ten krój powrócił do łask – poczułam się jak praedziwa trendsetterka ;D

Leave a reply