Czy warto odwiedzić Zakopane? Ciekawe miejsca i atrakcje

20160202_152635 (1024x768)

Kilka dni temu wróciliśmy z  Zakopanego, a Wy zasypujecie nas mailami w sprawie noclegów/jedzenia i atrakcji. Podobno jeszcze trwają ferie, więc wiele osób się wybiera - zazdrościmy:)

Niestety tym razem nie byliśmy długo w górach, ale oczywiście mamy kilka spostrzeżeń, którymi chętnie się z Wami podzielimy. Zakopane to z pewnością urokliwe miejsce, które warto odwiedzić. Jeśli lubicie połączenie górskich atrakcji z urokami miasta, to z pewnością będziecie zadowoleni.

Mnie niestety przeszkadzało kilka rzeczy. Po pierwsze zamiłowanie Polaków do tandety i kultywowanie złego gustu. Generalnie chodzi na przykład o to, że ciężko zrobić sobie w Zakopanem zdjęcie, żeby z tle nie było wątpliwej urody banerów, czy niezbyt atrakcyjnych "bud". Nie rozumiem, dlaczego na takich Wyspach Kanaryjskich, np. na Lanzarote, potrafią takie rzeczy ograniczyć, a w Polsce w takich cudnych miejscach nie... Po drugie zawsze oburzałam się, kiedy ktoś przytaczał przywary Polaków, a teraz kiedy ciut pojeździliśmy po świecie, sama zobaczyłam, że rzeczywiście "troszkę bardziej się pchamy, rozpychamy, narzekamy, irytujemy...". Zupełnie nie wiem czemu tak jest. I mówię tu o turystach, a nie miejscowych, którzy są za to otwarci i przemili (przynajmniej Ci, z którymi mieliśmy styczność).
No ale koniec narzekania 😉 teraz czas na superlatywy.

DSC_0696 (1024x683)

Zakopane ma też wiele zalet. Przede wszystkim ma klimat. Wiele cudownych domów, na które aż miło popatrzeć. Widoki, dla których warto żyć. Boskie jedzenie. Po prostu trzeba tam pojechać, żeby to poczuć. Jeśli nie wystarczą Wam widok górskich szczytów, czy spacery, znajdziecie tam także wiele innych atrakcji.

Mnie zaskoczył przede wszystkim fakt, że w Zakopanem wcale nie jest drogo. W przeciwieństwie do np. nadmorskich miejscowości. Trudno było mi uwierzyć, że na słynnych Krupówkach można napić się grzanego wina za 3 zł, zjeść ciacho w klimatycznej cukierni za 2,50, napić się kawy za "piątkę", czy kupić drewniane pamiątki za kilka złotych. Ceny w restauracjach też nie powalają, a jeśli naprawdę chcielibyśmy zaoszczędzić znajdziemy wiele ciekawych promocji, jak choćby "lunch w super cenie" (tak wiem, że funkcjonują one wcześniej, ale tam jakoś wyjątkowo wiele takich propozycji). Przyzwyczajona do warszawskich i trójmiejskich cen, byłam tym miło zaskoczona.

DSC_0695 (1024x683)

Atrakcje

  1. Gubałówka - miejsce, gdzie udaje się większość turystów. Jest to wzniesienie w Zakopanem Na Pogórzu Gubałowskim (1126 metrów). Warto zdobyć ten szczyt, by móc podziwiać górskie widoki z innej perspektywy. Na Gubałówkę wejdziemy za darmo w nieco ponad godzinę, jednak zwłaszcza zimą zalecana jest ostrożność i wjazd kolejką linową. Koszt wjazdu i zjazdu to 21 zł (bilet normalny). Na górze znajduje się między innymi ośrodek narciarski. 20160201_130029 (1024x576) DSC_0443 (1024x680) DSC_0450 (1024x1004) DSC_0435 (1024x683) DSC_0468 (1024x683) DSC_0465 (1024x673)
  2. Zjeżdżalnia grawitacyjna - to tor po którym możemy zjechać wózkiem wyposażonym w hamulec ręczny. Miejsce z tego co wiem, jest czynne jedyne od kwietnia do listopada.
  3. Krupówki - słynna ulica Zakopanego położona w centrum miasta. Bogata w liczne restauracje, kawiarnie, sklepy, czy stragany. Znajduje się tam także kościół Świętej Rodziny. Spacer obowiązkowy. Na Krupówkach kupimy regionalne produkty, a także zrobimy zakupy, między innymi w pasażu "Krupówki 29"  z eleganckimi butikami (choćby takimi jak Armani, czy Carolina Herrera). Wszystkie sklepy znajdziecie TUTAJ.DSC_0630 (1024x683) 20160201_140814 (576x1024)DSC_0632 (1024x799)
  4. Krzeptówki - dzielnica Zakopanego w której dominuje zabudowa ludowa. Znajduje się tam także słynne Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej.DSC07920 (1024x682) DSC07921 (1024x682) DSC07919 (1024x676)
  5. Jaszczurówka -urokliwa dzielnica Zakopanego, 4 km od centrum miasta. Znajduje się tam między innymi kaplica pod wezwaniem Najświętszego Serca Jezusa - przykład stylu zakopiańskiego, zaprojektowana przez Stanisława Witkiewicza.
  6. Przejażdżka dorożką - dla tych, którzy mają ochotę na takie atrakcje. DSC_0461 (1024x683)
  7. Kino -w Zakopanem znajdują się z tego co wiem 2 kina: Kino Sokół i Kino Giewont. W okresie letnim można też skorzystać z seansów Orange Kino Letnie.
  8. Teatr - w Zakopanem zobaczymy spektakle w Teatrze im. Stanisława Ignacego Witkiewicza "Witkacy" i Teatrze Plejada z Krakowa (który podobno od 2013 roku na stałe gości ze spektaklami także w stolicy Tatr).
  9. Kulig - już na ulicach znajdziecie wiele ofert uczestnictwa w kuligu. W sezonie organizowane są codziennie.
  10. Lodowisko i rzeźby lodowe - w Zakopanem pojeździmy na łyżwach, a przy okazji możemy obejrzeć rzeźby lodowe. Link to strony Znajdziecie TUTAJ
  11. Atrakcje dla narciarzy - z pewnością jest ich sporo, ale tu nie jestem specjalistką, ponieważ nie pałam miłością do sportów zimowych.
  12. Kolejka na Kasprowy Wierch - start trasy znajduje się w Kuźnicach (dzielnica Zakopanego). Długość trasy wynosi prawie 4300 metrów, maksymalnie może przewieźć 60 osób i kursuje tylko przy odpowiednich warunkach atmosferycznych.
  13. Skocznia "Wielka Krokiew" - z pewnością każdy mężczyzna będzie miał ochotę na spacer pod skocznię:) DSC_0637 (1024x683)
  14. Obecnie możemy tam także odwiedzić Muzeum Figur Woskowych, ale nie wiem czy funkcjonuje cały rok. Link znajdziecie TUTAJ.
  15. Regionalne zakupy - zrobimy je na wspomnianych wcześniej Krupówkach, ale też winnych miejscach. Ogromny targ znajduje się pod Gubałówką. Kupimy tam sery, drewniane gadżety (deski do krojenia, łyżki, szkatułki i mnóstwo innych), poza tym oczywiście słynne góralskie kapcie. Być może wątpliwe jest czy na większości stoiskach rzeczywiście są pochodzenia regionalnego, ale przynajmniej górale uczciwie nie wyceniają ich na zbyt wiele. Na większości stoisk kapcie kosztują od 10 do 20 zł. kapcie góralskie

A Wy jakie atrakcje polecacie w Zakopanem? Koniecznie podzielcie się tym w komentarzach!

DSC_0436 (1024x647) DSC_0438 (1024x683) DSC_0452 (1024x666) DSC_0457 (1024x683) DSC_0463 (1024x683) DSC_0466 (1024x665) DSC_0469 (1024x680) DSC_0640 (1024x683) DSC_0641 (1024x730) DSC_0642 (1024x683) DSC_0651 (1024x683) DSC_0652 (1024x683) DSC_0653 (683x1024)

A to już Bukowina Tatrzańska🙂

DSC_0688 (1024x683) DSC_0676 (1024x677)DSC_0692 (1024x683)DSC_0697 (1024x683)

20160201_150834 (576x1024)

Ona: To był miły wyjazd:)

On: Oby częściej w tamte strony!:)

 

39 comments

  1. Dorota 9 lutego, 2016 at 00:17 Odpowiedz

    Zgadzam się z Tobą, że w Polsce trochę zaniedbane są takie kultowe miejsca… i niestety tandeta rządzi. Ale na szczęście natura jest piękna i tak jest co podziwiać:)

  2. paula-visage.blogspot.com 9 lutego, 2016 at 10:29 Odpowiedz

    Pięknie tam <3 aż mi się przypomniało jak kiedyś byłam dziadkami w Ustroniu i wjeżdżaliśmy koleją na Czantorię 🙂 Góry są piękne i mi się nie nudzą tak jak leżenie na plaży 😉 pojechałabym nawet na jeden dzień….

      • Aga 20 października, 2016 at 15:21 Odpowiedz

        Ja uwielbiam morze 🙂 nie lezenie na plazy bo to nie jest dla mnie atrakcja ale piasek pod stopami, ciepelko, zapach morza/ oceanu – dla mnie bomba.
        W tym roku za to juz za niecaly miesiac lecimy wlasnie do Zakopanego – zabieram meza w to wyjatkowe miejsce I mimo ze wole morze to jednak wyczekuje wyprawy w gory w tym roku

  3. kati 9 lutego, 2016 at 10:40 Odpowiedz

    Nie byliście w górach tylko w Zakopanem:P to zasadnicza różnica. Atrakcją Zakopanego są Tatry, góralska architektura, a nie butiki;] Po nowe spodenki można pojechać do Warszawy, do Zakopanego jedzie się poczuć klimat gór. Spocić się na szlaku, podziwiać krajobrazy, pojeździć na nartach, a nie zrobić fotki umęczonym psiakom spędzającym cały dzień na kawałku tektury bo „cepry” muszą mieć zdjęcie z misiem.

    • Ania 9 lutego, 2016 at 11:45 Odpowiedz

      Czyli jednak trochę z górami ma wspólnego;)) Co do psiaków i koni zgadzam się – biedne trochę te zwierzęta i lekko zaniedbane, dlatego nie jestem fanką takich rozrywek jak dorożka, ale mają one mnóstwo zwolenników. To, że atrakcją Zakopanego są góry jest jakby oczywiste;) Czytelniczki pytały mnie raczej o wszystkie inne atrakcje. Nie każdy uprawia sporty zimowe, nie każdy nawet może. Do Zakopanego przyjeżdżają też rodziny z malutkimi dziećmi z którymi na stoku się nie poszaleje. Niektórym wystarczy spacer, a jeśli ktoś w ten sposób spędza kawał urlopu to jest to często jedyny wolny czas, żeby połączyć różne elementy: spacery, biesiadowanie w restauracji czy zakupy.

  4. Ania 9 lutego, 2016 at 11:00 Odpowiedz

    Aniu, szkoda że nie napisałaś nic o noclegach i ich cenach. Gdzie nocowaliście – jeśli to oczywiście nie jest tajemnicą? I druga rzecz, jak ostatnio pojechałam do Zakopanego, to właśnie ceny w restauracjach mnie nieco powalały. Chyba nie umiem szukać, bo Ty znalazłaś miejsca z np. grzanym winem za 3 zł?? Gdzie? Gdzie?:) Pozdrawiam serdecznie!

    • Ania 9 lutego, 2016 at 11:52 Odpowiedz

      O noclegach będzie w kolejnym poście, aczkolwiek od tego są raczej portale rezerwacyjne;) i tam polecam Ci sprawdzić jak obecnie plasują się ceny. Ja co prawda z grzanego wina za 3 zł nie korzystałam, bo nie przepadam pić/jeść na ulicy, ale takich stoisk było sporo na Krupówkach choćby;) Ceny w restauracjach biorąc pod uwagę porcje i jakość są moim zdaniem bardzo dobre. I na tle Polski, a już w ogóle na tle zagranicznych restauracji. Np. moim zdaniem problem restauracji nad morzem jest taki, że często jakość jest bardzo słaba, ale „zdzierają” z turystów. Nigdy nie zapomnę obiadów w Jastrzębiej Górze, czy na Helu gdzie płaciliśmy większe pieniądze, za dużo gorszej jakości jedzenie niż w Zakopanem:)

  5. Karolina 9 lutego, 2016 at 12:03 Odpowiedz

    Dzięki wielkie za ten wpis. Ferie w Łodzi dopiero zaczynają się w przyszłym tygodniu i właśnie się wybieramy z mężem i nasza dwójka Maluchów 🙂 dobrze wiedzieć, że są tam jakieś sklepy, może nadrobić zaległości, kiedy mój mąż z synkiem będzie szalał nie stoku, a ja z prawie roczna córeczka będę coś musiała że sobą zrobic:) a sa tam tez sklepy dla dzieci? będzie wpis o restauracjach? Bo szczerze mówiąc pewnie będę tam przesiadawała całe dnie 😉 na zmianę że spacerami:) już nie możemy się doczekać, to nasze pierwsze ferie w górach;:)

  6. aschaaa 9 lutego, 2016 at 13:33 Odpowiedz

    niestety pod haslem „polska tandeta” podpisuje sie rekami i nogami. szkoda wielka, jestem polka i cale dziecinstwo spedzilam w Polsce, ale przeszkadza mi bardzo halsliwe, niekulturalne zachowanie rodakow… szczegolnie widac to na urlopach (zaczyna sie juz z piwkiem w rece na lotnisku). I prawda jest taka ze obcuje z wieloma kulturami na codzien a o polakach wielu ludzi ma zle zdanie. Co polak na obczyznie nauczy tubylca? pierwsze i podstawowe przeklenstwo „ku..” Byl taki mem na fb. mowi obcokrajowiec „od kiedy zrozumialem znaczenie slowa „ku..” rozumiem juz 80% polskich rozmow”. Przykre to jest bardzo i czasem wstyd mi za naszych rodakow. Kiedy z mezem podrozujemy i na lotnisku slyszymy polska mowe w towarzystwie sporej ilosci alkoholu i przeklenstw zmieniamy jezyk rozmowy automatycznie na niemiecki…
    a zakopane jak kilkudniowy cel podrozy bardzo fajne! w tym samym czasie co Wy byla tam tez moja rodzinka. wybrali polskie gory i troche sie zdziwili bo mieli malo sniegu :P:P

    • Ania 9 lutego, 2016 at 14:47 Odpowiedz

      Fajnie, że ktoś mnie rozumie. Ja chciałam napisać to raczej delikatnie. Nie uważam, że się za wielką podróżniczkę, tylko dlatego, że kilka razy polatałam po Europie, ale już to udowodniło mi jak się różnimy od innych narodów. I jak rzeczywiście nie jeden raz wstydziliśmy się za Polaków – właśnie w samolocie (te tanie, żenujące teksty do stewardess, mężczyzn, którzy uważają, że pana Boga za nogi złapali, bo lecą tanim Wizzairem i sobie drinka whisky zamówili za 4 euro… na lotniskach mam bardzo podobne zdanie do Ciebie, ale oszczędzę rozwijania się w tej kwestii, czy na ulicach. Polacy są bardzo wulgarni. Nigdy nie zapomnę, jak w Paryżu jechaliśmy polską taksówką – busem z lotniska do miasta, jechała z nami pewna grupa: rodzina i znajomi. Biedna kobieta z dzieckiem i starszymi rodzicami siedziała cicho, kiedy dwaj kumple (w tym mąż/partner jednej z nich ) się popisywali prostackimi tekstami. Polacy mają dużo kompleksów, ale „leczą je” w bardzo zły sposób.

      • Natalia 9 lutego, 2016 at 15:17 Odpowiedz

        Oj ja też bardzo dobrze rozumiem, co macie na myśli. Wiadomo, nie każdy Polak na wakacjach jest prostakiem, ale niestety ten prostak jest najbardziej widoczny w tłumie tych spokojnych i kulturalnych… :/ Pracując w Chorwacji nie raz i nie dwa napatrzyłam się na żenujące zachowania naszych rodaków i cieszyłam się, kiedy mogłam prowadzić rozmowy po chorwacku, a nie po polsku. Teoretycznie to nie ja powinnam się wstydzić, bo to nie ja zachowywałam się poniżej krytyki, no ale jakoś tak… wolałam nie być identyfikowana z takim towarzystwem.

        • Ania 9 lutego, 2016 at 16:07 Odpowiedz

          Cieszę się, że wypowiadają się specjalistki od nieco innych kultur, bo już się bałam, że ja przesadzam że swoją irytacja….

          • Aga 20 października, 2016 at 15:29

            Dziewczyny nie przesadzajcie. Moze my mamy swoje za uszami, ale jakbyscie sie dobrze wsluchaly w np. rozmowy Brytyjczykow to tez doszlybyscie do tego samego zdania. Wylapujemy szybciutko nasze wlasne przywary bo jest latwiej. Moj maz jest Anglikiem I wiele razy oboje patrzymy na Brytyjczykow za granica I az nie dowierzamy. Wstyd. Pijani od rana do nocy; fuck w kazdym zdaniu; zachowuja sie jak spuszczeni z lancucha.
            Ja akurat wyjezdzajac I spotykajac Polakow za granica spotkamlam bardzo mala ilosc tycvh ktorzy pozostawiali wiele do zyczenia pod wzgledem kultury; duzo czesciej byly to inne narodowosci – Rosjalnie, Anglicy, Niemcy.

  7. aschaaa 9 lutego, 2016 at 17:53 Odpowiedz

    Nie Aniu nie przesadzasz. I smuci mnie to bardzo. Bo mieszkajac za granica zawsze slyszysz pytanie: skad jestes? i zawsze dumnie odpowiadalam „z Polski” ale kiedy po raz kilkunasty uslyszalam „a z polski, jak to bylo to wasze popularne slowo: ku…” albo ” aaa z polski, nie wiesz gdzie Twoj samochod, jedz do Polski on tam juz jest hahaha” i tego typu teksty ktore swiadcza ze inne kultury maja o nas bardzo zle zdanie. Pielegnuje w moim domu polska rodzinnosc i polska kuchnie, mamy wielu polskich przyjaciol i raz w tyg jestem w polskim sklepie zeby kupic wedline i sledzie, no ale… co zrobic dziewczyny? M same na to nic nie poradzimy. jakk juz Aniu napisalas polacy w dziwny sposob lecza swoje kompleksy i nizszosc..

    • Ania 12 lutego, 2016 at 01:20 Odpowiedz

      Dobrze porozmawiać z kimś kto ma podobne zdanie, a jednocześnie ma znacznie większe doświadczenie w kwestiach „zagranicznych” zachowan. No nic, można mieć tylko nadzieję, że się to kiedyś zmieni… ja też lubię Polskę, ale wiele mi w Polakach przeszkadza. A jeszcze bardziej tak jak napisałam we wpisie, zaczęłam to zauważac, kiedy zaczęliśmy podróżować. ..

  8. Agnieszka 9 lutego, 2016 at 17:58 Odpowiedz

    Targowisko pod Gubałówką to mój zdecydowany faworyt. Od najmłodszych lat robiło na mnie ogromne wrażenie. Teraz ciepło je wspominam i do dziś obowiązkowo odwiedzam 🙂
    Nam się w tym roku nie uda pojechać, a jak widzę Wasze zdjęcia to tęsknię jeszcze bardziej 🙂

  9. Dominika Religa 9 lutego, 2016 at 21:47 Odpowiedz

    Rzeczywiście to miejsce ma swoje wady i zalety. Byłam tam już na tyle dawno temu, że z chęcią wybrałabym się ponownie, nawet mimo tych wad 🙂 Przede wszystkim chciałabym pogratulować przepięknych zdjęć! Niektóre są naprawdę mistrzowskie!

    Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili 🙂

  10. Sisters92 11 lutego, 2016 at 22:48 Odpowiedz

    W Zakopanem ostatnio byłyśmy 12 lat temu. Może w przyszłym uda nam się tam wrócić 🙂 Jak widać, miasto bardzo się rozwinęło i na brak atrakcji nie będziemy mogły narzekać.

  11. Justyna 12 lutego, 2016 at 22:09 Odpowiedz

    A mnie się jednak wydaje, że to właśnie osoby z kompleksami wstydzą się za innych Polaków. Jestem odrębną jednostką i zachowanie żadnej osoby nie ma na to wpływu jak ja się poczuję w kwestii mojej narodowości. Zbędnym leczeniem kompleksów jest właśnie wywyższanie się ponad inne osoby. Panuje przekonanie – potwierdzone w komentarzach i wpisie – jak „zachód” to trawa jest bardziej zielona? a człowiek jest automatycznie lepszy i z „wyższej klasy” i na pewno potrafi się zachować. Każdy naród ma swoje wady i zalety…bez wyjątków. dziwne, że poruszono tu kwestię jedynie wad – i to nie tylko Polaków, bo takie – a nawet często gorsze zachowania – zdarzają się także i Francuzom i Niemcom czy Anglikom. Widziałam opisane zachowania nie raz, i nie utożsamiam się z tym, a kwestia zmiany języka nagle w rozmowie – to jest Wasz kompleks. I uważam, że właśnie za takie osoby należy się wstydzić.

    • Ania 23 lutego, 2016 at 13:31 Odpowiedz

      Absolutnie nie jest lepszy, ani nie wyższej klasy. Ale ludzie mają serio inną mentalność. Absolutnie każdy naród ma wady i zalety, ale też zupełnie rozumiem o czym piszą dziewczyny.

  12. Iza D 13 lutego, 2016 at 15:42 Odpowiedz

    Samo Zakopane jako miasto mnie nie zachwyciło niestety. Polecam jeszcze wjechać na Kasprowy- tam jest zimą/ wiosną (bo byłam w marcu) cudownie. O wiele bardziej zachwyciła mnie Szklarska Poręba. Zupełnie inne góry i tam w miasteczku czuć taki klimat gór- w samym Zakopanem jak na góry mi za płasko 😉

  13. Amarylis 8 lipca, 2016 at 12:29 Odpowiedz

    Dobra lista. Bardzo lubię Zakopane, mam do niego sentyment, bo jako dziecko często tam jeździłam z rodzicami i siostrą. Najblizszy z całej listy jest mi teatr im. Witkiewicza, jestem jego wielka fanką – i Witkacego i samego teatru. Niedawno byłam tam na Demonizmie Zakopiańskim. Bardzo fajny spektakl. Mam teraz znowu fazę na Witkacego, prawie jak wtedy gdy miałam 18 lat 🙂

  14. Pozytywka 25 listopada, 2016 at 15:05 Odpowiedz

    Świetny artykuł, chyba najlepszy w sieci jaki znalazłem o Zakopanem. Uwielbiam Zakopane, to miejsce ma swoją aurę, przyciąga ludzi. Może to też kwestia tego, że kiedyś – za „dzieciaka” częściej się tam jeździło i wiele wspomnień jest związanych właśnie z tym miastem.

  15. Marcelina 29 listopada, 2016 at 13:03 Odpowiedz

    Mi również podoba się ten artykuł. Uwielbiam Podhale i ten klimat. Jest tutaj wiele pięknych miejsc. Ludzie bardzo często udają się do Zakopanego. Ja jednak wolę wioski położone wyżej w okolicach Gubałówki. Ostatnio na przykład wynajęłam nocleg w Poroninie i… byłam wręcz zachwycona. Cisza, spokój, panorama na Tatry oraz widok na Zakopane z góry. Każdemu polecam to miejcie. W pobliżu znajduje się również miejscowość Ząb, w którym mieszka Kamil Stoch 🙂

  16. Magdalena 28 lutego, 2018 at 10:28 Odpowiedz

    Wspaniały wpis z równie wspaniałymi zdjęciami, dzięki któremu nikt nie powinien mieć wątpliwości czy warto odwiedzić Zakopane. Oczywiście atrakcji jest cała masa; od spacerów po Równi Krupowej i Podhalańskim Szlakiem Oscypkowym w poszukiwaniu oryginalnego oscypka po wodne szaleństwa w Aqua Parku i okolicznych Termach.

Leave a reply