Moja stylizacja - spacerowy look w Zakopanem

DSC_0483 (683x1024)

Dokładnie tydzień temu po latach tęsknoty, trafiliśmy do Zakopanego. To dla nas niesamowita podróż, ponieważ przed małżeństwem oboje uwielbialiśmy i często jeździliśmy w góry ( Kuba w szczególności był stałym bywalcem). Jednak przez te nieco ponad 5 lat, czyli od kiedy się znamy, nie udało nam się pojechać w tamte rejony! Okazuje się, że z Trójmiasta czasem łatwiej polecieć do Paryża, czy do Barcelony niż do Zakopanego (czy do innej cudownej miejscowości na samym południu Polski). Tym samym jednak Kuba spełni swoje kolejne postanowienie z tej listy:

10 MIEJSC NA ŚWIECIE, GDZIE CHCIAŁBYM ZABRAĆ SWOJĄ ŻONĘ

Jak przystało na góry, paryskiego szyku tam nie znalazłam;) Sama też postawiłam na puchową kurtkę (ostatnio moją ulubioną), kozaki na koturnie, błękitny sweter (tu musicie mi uwierzyć na słowo, bo tym razem się nie rozpinałam;) ),  ciepły komin i czapkę (którą przywiozłam sobie z Włoch - uwielbiam takie praktyczne pamiątki!).  Nie ma się co dziwić, że w górach rządzą praktyczne, sportowe stylizacje. Tam nikt nie patrzy na strój... Za to inne widoki zapierają dech w piersiach!  Ale o tym w kolejnym poście prosto z Zakopanego!:)

Lubicie polskie góry? Często odwiedzacie?

DSC_0475 (1024x683) DSC_0482 (683x1024) DSC_0496 (1024x683) (2) DSC_0509 (1024x720) DSC_0511 (1024x683) DSC_0515 (683x1024) DSC_0553 (649x1024)  DSC_0566 (1024x683)  DSC_0585 (683x1024) DSC_0600 (1024x673) DSC_0573 (1024x683) DSC_0576 (1024x678)

*kurtka Zara

spodnie Topshop

kozaki Calvin Klein 

torebka Michael Kors

komin Promod

czapka Benetton

kolczyki Apart

rękawiczki Promod

okulary LiuJo

26 comments

  1. Ilona 8 lutego, 2016 at 11:43 Odpowiedz

    „tam nikt nie patrzy na strój” …Oj Aniu – i tu się z Tobą nie zgadzam 😉 Te kurteczki, te buciki, szale, czapy, kominy, rękawice, spodnie – profesjonalne sportowe ubrania – znanych bardziej i mniej firm, których cena powala z nóg … że nie wspomnę o sprzęcie sportowym (jeśli ktoś jeździ na nartach lub tylko się „lansuje” na stoku – bo i takie osoby bywają 😉 ) … i ten „lans” na Krupówkach 😉
    Ale ale – są i tacy co spokojnie podchodzą do tematu … grunt by było ciepło, co nie znaczy niemodnie 🙂

    ps. ponieważ jestem zapalonym narciarzem i mieszkam blisko gór nie umiem ominąć sportowych sklepów … wiem, że może to mocno kręcić …ale cóż rozsądek zachowuję póki co 😉

    • Ania 8 lutego, 2016 at 11:50 Odpowiedz

      Oj widzisz, przez to, że nie moja działka, idę sobie Krupówkami, później w inne okolice, do restauracjii myślę: tutaj każdy średnio, żeby nie powiedzieć źle wygląda i nikt na to nie zwraca uwagi” 🙂 no nie widziałam chyba ani jednej osoby, która by zwróciła moją uwagę dobrym wyglądem. Pomyślałam, że to takie wolne od mody miejsce, a takie fajne.

  2. antii 21 lutego, 2016 at 17:36 Odpowiedz

    w góry wybywamy raz do roku, ostatnim moim miastowym lecz górskim odkryciem jest Szczawnica, wspaniały klimat Pienin, polecam – również moc atrakcji 🙂

Leave a reply