Spacer po Paryżu

DSC04930 (1024x572)

Jak chyba mnóstwo ludzi na  świecie, nie mogę uwierzyć w to, co wydarzyło się w ostatnich dniach w Paryżu. W pamiętny już piątek oglądałam film na DVD z moim mężem i bratem, kiedy nagle Kuba wszedł w telefonie na stronę serwisu informacyjnego. Niestety tym razem były to przerażające informacje. TVN24 oglądaliśmy chyba do 3 w nocy, a w głowie tylko jedno pytanie "co się dzieje  z tym światem...????!!".  W Paryżu byliśmy 2 miesiące temu  z okazji naszej czwartej rocznicy ślubu i  było to spełnienie moich marzeń. Jak już Wam pisałam wzdychałam do Paryża i idealizowałam go od dziecka. Już samo spacerowanie jego ulicami traktowałam jak zaszczyt. Przez 6 dni nasycałam swoje zmysły tym artystycznym miastem i już w dniu wylotu marzyłam, żeby tam jeszcze wrócić.

Wierzę, że tak jeszcze będzie. Wierzę, że te okropne wydarzenia nie będę miały więcej miejsca, a ludzie się opamiętają. Choć w głowie milion myśli, nie tylko o Paryżu, ale  o Europie, o świecie, ale też o Polsce. Przecież ludzie nie są z góry źli, przecież niemożliwe jest, że jakaś religia nakazuje brutalne zabijanie. A my tak łatwo generalizujemy ludzi, wrzucamy wszystkich do jednego worka... Strach w ostatnich dniach zaglądać na kanały social media, dużo w nas nienawiści, dużo też niewiedzy. Pewnie też strachu o przyszłość.

Nasz blog powstał z myślą o pozytywnym przekazie. Dlatego nie będę się rozpisywać o tym co zło robi ze światem. Może jedynie napiszę coś, co niektórym z Was w obliczu tej tragedii wyda się czymś błahym. Nie możemy osobiście zmienić tego co stało się w piątek w Paryżu, nie zmienimy tego co dzieje się w Syrii, ale możemy odrobinę zmienić świat na lepszy, zaczynając od siebie. Szklanka mniej zazdrości, złości dziennie i chociaż łyżka więcej dobrego słowa i dobrych uczynków.

Na przekór wydarzeniom w Paryżu, dziś kilka zdjęć z naszego spaceru w deszczu po tym francuskim mieście. Wierzę głęboko, że spojrzę jeszcze kiedyś na Paryż z Wieży Eiffla, zrobię sobie zdjęcia na Placu Trocadero, zjem naleśniki w Dzielnicy Łacińskiej, przejdę się znów Champs-Elysees i odkryje takie magiczne zakątki jak te na zdjęciach. Marzę, że zobaczę Paryż szczęśliwych ludzi zakochanych w swoim mieście. Jeszcze tam wrócę! Na pewno!!!

20150912_185114 (1024x576)DSC04879 (1024x564)

Chociaż dzisiaj pokazywanie modowych, czy artystycznych zakątków Paryża może się wydawać niestosowne - to mój Paryż, taki jakim go zapamiętałam...

DSC04929 (575x1024)   DSC04928 (554x1024)  DSC04932 (1024x568) DSC04934 (1024x687)  DSC04935 (545x1024)

Zapraszam Was także do odwiedzenia kolejnego cudownego miejsca w Paryżu, wierząc, że jeśli jeszcze nie mieliście okazji, odwiedzicie je i zachwycicie się tak jak my. Naszą relację z Luwru znajdziecie tutaj:

http://fashionable.com.pl/2015/12/01/ciekawe-miejsca-w-paryzu-luwr-bilety-cennik-zabytki/

20150912_142644 (1024x576)

paryż yy (2)

Zapraszam Was też na inne posty związane z Paryżem, które dotychczas opublikowaliśmy:

Jak zorganizować wyjazd do Paryża

Nasza czwarta rocznica ślubu w Paryżu

Moja stylizacja z Wieżą Eiffla w tle - romantyczne miejsca w Paryżu

Wieża Eiffla, Montparnasse, Plac Trocadero - czyli 3 miejsca związane z sercem Paryża

Co warto kupić w Paryżu - moje zakupy w stolicy Francji

Ona: #PrayforParis

20 comments

  1. Paula Wizaż 16 listopada, 2015 at 09:13 Odpowiedz

    Piękne zdjęcia. Ja nie mogę zrozumieć co się dzieje, teraz już nigdzie nie można czuć się bezpiecznie 🙁 oby tylko do wojny nie doszło.
    Czy butiki Dior i Chanel są tam obok siebie?? 😉

  2. Anna 16 listopada, 2015 at 11:51 Odpowiedz

    Ta alejka z dwukolorowymi drzewami robi wrażenie, zdjęcie fajnie wyszło.
    Piękny wpis. Zgadzam się, że nie wolno nam wrzucać wszystkich do jednego worka. Terroryzm nie ma nic związanego z religią, nawet jeśli ktoś chce, byśmy tak myśleli, to nie dajmy się omamić mediom. Nienawidzić jest bardzo łatwo, ale kochać i tolerować bliźnich już trudniej. Dlatego starajmy się być dobrymi ludźmi.

  3. AniaG 16 listopada, 2015 at 15:10 Odpowiedz

    Niestety. Człowiek jeszcze wczoraj, miesiąc czy kilka miesięcy gdzieś był i nie zdawał sobie sprawy z poziomu zagrożenia. Mnie również coraz ciężej się żyję w Londynie, gdzie już raz terroryzm miał miejsce. Nadal stan zagrożenia utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie mimo kamer na każdym rogu ulicy. Tak sobie myślę, że jak możemy powstrzymać kogoś kto wsiada ze zwykłym plecakiem do autobusy czy np. metra… Taka sytuacja może zdarzyć się po prostu wszędzie. Smutne to…

  4. Ania 25 listopada, 2015 at 12:52 Odpowiedz

    Uwielbiam Wasze posty o podróżach. Jestem ciekawa: jak to się stało, że się spotkaliście, zaczęliście razem blogować ? Jestem ciekawska, wiem 🙂 ale będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrowienia z Trójmiasta ! 🙂

    • Ania 26 listopada, 2015 at 13:09 Odpowiedz

      Miło nam:)
      poznaliśmy się przez internet, ale nie na portalu randkowym, tylko na facebooku i spotkaliśmy w celach zawodowych:) Ponieważ ja studiowałam dziennikarstwo, kiedyś na jedne z zajęć przygotowywałam preznetacje o nowych mediach, i wybrałam sobie jako temat blogi. KIedy się spotkaliśmy z Kuba bardzo szybko Kuba mi się oświadczył i wzięliśmy ślub, powiedziałam mu o moim pomyśle i Kuba szybko podłapał temat:) sam wybrał nazwę, założył mi stronę i tak już jest od 4 lat:))
      pozdrawiam:)

  5. Blog Ozonee 2 sierpnia, 2016 at 14:55 Odpowiedz

    Ciekawy wpis! Wyglądacie na bardzo zgraną parę, fajnie, że macie wspólne pasje takie jak moda i podróże 🙂 Nie tak dawno pisałem, krótki poradnik dla facetów w co ubrać się na romantyczny spacer. Może Kubę zainteresuje ten temat?? Zapraszam! 🙂

Pozostaw odpowiedź Blog Ozonee Anuluj pisanie odpowiedzi