Dlaczego kochamy podróże - all inclusive czy wyjazd na własną rękę ?

DSC_5036 (1280x843)

Zawsze marzyłam o tym, żeby podróżować. Każde nowo poznane w dzieciństwie miejsce budziło mój podziw i sprawiało, że chciałam zobaczyć więcej i więcej. Kiedy byłam w polskich górach i na granicy z Czechami mogłam przełożyć rękę na drugą stronę czułam się podekscytowana - powiedzcie, że też tak robiliście? 🙂

Później wyjazd kolonijny do Niemiec, wycieczka do Austrii i wreszcie Francja - spełnienie moich podróżniczych marzeń. Do tego stopnia, że nagle w ciągu jednego roku pojechałam tam aż 3 razy i spędziłam tam całkiem dużo czasu. Od Tulonu, po Marsylię, przez głównie Lyon i cudowne okolice, aż po Dijon.

Później poznałam Kubę, który na swoim koncie miał już sporo podróżniczych dokonań: Chorwacja, Belgia, Wyspy Kanaryjskie, Czechy, Niemcy, Słowacja, Francja, czy Holandia. I okazało się, że Kuba też marzy o podróżowaniu.

Rzeczywiście już na początku związku wylądowaliśmy na zaręczynach na boskiej Dominikanie, po kilku miesiącach w ramach najbardziej szalonego pomysłu w życiu przeprowadziliśmy się spontanicznie z Łodzi do Trójmiasta (no i jak wiecie wzięliśmy bardzo szybko ślub).   A później... jakoś tak trochę się zasiedzieliśmy. Po drodze "wyskoczył" jedynie Egipt i tyle.  Dużo mówiliśmy o podróżach i na tym się kończyło. Bo ciężko było zgrać się grafikiem w pracy, bo wyjazdy kosztują, bo w sumie to nie wiedzieliśmy jak się za to zabrać. A świat czekał.

DSC_4977 (1280x850)

W zeszłym roku zbliżała się 30stka Kuby i myśleliśmy co by tu ciekawego zrobić. Zapaliła się podróżnicza żarówka.  Postanowiliśmy "spróbować" podróżować. Kuba kupił tanie loty do Mediolanu i machina ruszyła.  Postanowiliśmy wyjeżdżać zagranicę choćby na weekend 4 razy w  roku.  Wydawało mi się to nawet dość abstrakcyjne, ale kto komu zabroni marzyć. I tak w lutym był Londyn, w maju Szwecja, w czerwcu znów Londyn, sierpień Wyspy Kanaryjskie i Lanzarote , a przed nami jeszcze 3 zaplanowane podróże.  Jestem podekscytowana i szczęśliwa.

DSC_5117 (1280x847)

Jak zacząć podróżować?

Nie uważamy się za ekspertów od podróży, wiem jednak, że już inspirujemy wielu z Was do działania, dlatego dzielimy się z Wami spostrzeżeniami. Pytanie powyżej dla niektórych brzmi banalnie, ale wiem, że może się to wydawać trudne. Pierwszymi barierami, które napotykamy są pieniądze i czas.

Zwykle nie chcemy podróżować sami więc najpierw musimy zgrać grafik z towarzyszami podróży. Osobiście uważam, że im mniej osób tym lepiej. Zdecydowanie łatwiej zgrać się we dwoje niż w większą ilość osób.  Podróżowanie z drugą połówką uważam za ideał 🙂 (co nie oznacza, że wyjazd ze znajomymi jest niefajny - czasem fantastycznie wyjechać paczką, jednak planując dość spontaniczne podróże, które sami organizujemy , z pewnością łatwiej zrobić to we dwoje).

Ja jestem zwolenniczką Europy, Kuba chętnie podróżowałby znacznie dalej. Póki co udało mi się go przekonać, że Europa też jest bardzo atrakcyjna i jednak bardziej dostępna niż inne kontynenty.

DSC_5079 (1280x906)

Planujemy podróż

1

Co jakiś czas Kuba monitoruje ceny lotów. Kiedy pojawia się coś atrakcyjnego, po prostu kupujemy. Ponieważ nasze loty są naprawdę bardzo tanie, mamy z tyłu głowy ewentualność, że po prostu nie pojedziemy i stracimy lot.

2

Kiedy podróż się zbliża nadchodzi moja kolej działania. Na portalach sprawdzam przynajmniej 2 razy dziennie noclegi. Idealnie byłoby gdybyśmy  rezerwowali je wcześniej - tu istnieje jednak niebezpieczeństwo, że nie będziemy mogli pojechać, więc asekuracyjnie czekamy do wyjazdu. Wiem, że często za nieco wyższą cenę można zarezerwować  hotel z możliwością rezygnacji, ale do tej pory nie korzystaliśmy z tej możliwości.
Na szczęście jednak nawet na tydzień przed wyjazdem trafia się jakaś ciekawa i okazyjna oferta - wtedy nie ma się nad czym zastanawiać.

3

Kiedy mam już lot i ewentualnie hotel, kupujemy przewodnik. Czytamy, przeglądamy, zaznaczymy, wpisujemy w nim znalezione  w internecie informacje i zabieramy później ze sobą w podróż.

4

W podróży nie marnujemy czasu i spędzamy go  jak najwięcej  poza hotelem: zwykle wychodzimy około 9 i wracamy około północy. Rozkoszujemy się nowym miejscem. Staramy się wszędzie chodzić piesza i chłonąć miasto.

DSC_5056 (1280x839)

All inclusive czy wyjazd na własną rękę?

Jedno i drugie z pewnością ma swoje zalety. Zwykle też wyjazdy "all inclusive" są kierowane w inne miejsca na świcie niż te które organizujemy sami. Wszystko zależy też od tego jak lubimy spędzać urlop - czy wolimy leżeć na plaży, czy jednak spędzać aktywnie czas. Osobiście uważam, że warto co jakiś czas pojechać na taki wyjazd, na którym o nic nie musimy się martwić i gdzie można całkowicie naładować baterie. My jednak nie jesteśmy w stanie usiedzieć w hotelu kilku dni i nawet na wyjazdach all inclusive zwiedzamy - świat jest taki inspirujący! Dzięki temu z Lanzarote nie pamiętamy tylko hotelowego basenu, ale wspominamy też choćby takie nieziemskie widoki oceanu ! (co udało nam się zwiedzić na Lanzarote jeszcze Wam pokażę w kolejnych postach). Co ważne wyjazd nie musi kosztować fortuny. Łowcy promocji są w stanie znaleźć naprawdę atrakcyjne ceny:) Nasze podstawowe założenie jest takie, że wybierając się do nowego miejsca nie musimy od razu zwiedzić wszystkiego. Rozkoszujemy się miejscem - sam spacer po Londynie daje fantastyczne wrażenia. Wyjazd nie musi też trwać długo - uwierzcie, że weekend na szwedzkim promie i cały dzień w Karlskronie fantastycznie nas zrelaksował i naładował pozytywną energią. Tak to już jest - jedna podróż nakręca kolejną.

Co dają nam wyjazdy?

Przede wszystkim niesamowicie pobudzają do życia i napędzają ciekawość do świata. Poszerzają horyzonty. Sprawiają, że staję się bardziej odważna i kreatywna, chętniej marzę, więc jestem szczęśliwsza. Wyjazdy też niesamowicie zbliżają ludzi. Są fajnym sprawdzianem dla związku. Na wyjazdach mniej ważne są codzienne obowiązki, jak. np. sprzątanie, więc więcej czasu poświęcamy na prawdziwą rozmowę.

A Wy lubicie podróżować? Wolicie sami organizować wyjazdy, czy lubicie kiedy ktoś zrobi to za Was?

DSC_4980 (1280x850) DSC_5025 (1280x843) DSC_5008 (840x1280) DSC_5104 DSC_5116 (1280x838) DSC_5124 (1280x848)DSC_5107 (1280x850)DSC_5030 (1280x841) DSC_5083DSC_5090 DSC_4981 (1280x833) DSC_5063 (1280x905)

Moja stylizacja:

kostium kąpielowy Calzedonia

szorty Calzedonia

japonki Grendha (TK Maxx)

kapelusz Parfois 

okulary Trussardi

kolczyki By Dziubeka

zegarek Swatch

Ona: Uwielbiam wiedzieć, że czeka nas kolejna podróż:)

On: Ja też! Oby było ich jak najwięcej:)

 

 

 

 

 

 

34 comments

  1. Ola 28 sierpnia, 2015 at 16:41 Odpowiedz

    Przepiekne widoki i śliczny masz ren kostium. W tym roku kupowałas??? Co do podróżowania też marze, żeby zacząć, ale boje się zrobić ten pierwszy krok…

  2. Gosia 28 sierpnia, 2015 at 18:33 Odpowiedz

    Ja też szukam na własną rękę. Lotów zazwyczaj szukam na skyscanner. Aplikacja pokazuje mi wszystkie możliwe połączenia,wszystkich możliwych przewoźników oraz ilość przesiadek jeżeli takie są. Szukam też na stornach przewoźników – Ryanar i Aerlingus ( przebywam w Irlandii). Hoteli szukam na hotels.com albo booking.com . W tym roku nie mieliśmy sprecyzowanych planów urlopowych oprócz lotów do Polski. Miała to byc Lanzarota albo ponownie Teneryfa albo Grecja. Ja jednak zawsze chciałam zobaczyć Maroko. Zaczęłam sprawdzać ceny wszystkich kierunków i znalazłam tanie loty do Maroka i Portugali. Maroko wygrało i za 4 tygodnie już tam będziemy !! I też mam ochotę na podróżowanie !! Bardzo, bardzo !! Ale zgrać terminy to chyba największy problem. Razem z Tomaszem pracujmy w firmie w której ciężko mieć 4 dni wolnego pod rząd. Ale marzę o Londynie, Paryżu, Rzymie…kiedyś napewno ! Dlatego tymczasem postanowiliśmy zwiedzić Irlandię 🙂 a już zaplnaowaną podróż na przyszły rok 😉 w lutym i marcu lecimy do Manchasteru na mecz :):):) Pozdrawiam gorąco !!

    • Ania 29 sierpnia, 2015 at 12:12 Odpowiedz

      Cudowne plany! To lubię w naszej pracy najbardziej, że sami planujemy swój czas razem. Maroko to też jedno z moich marzeń. A my na meczu w Manchasterze będziemy już w październiku:) wtedy czeka nas cudowny wyjazd do Manchesteru i Liverpoolu:) Ja hoteli szukam głównie na Trivago i Booking.

      pozdrawiam i życzę Wam wielu cudwonych podróży:)

  3. INKA 28 sierpnia, 2015 at 22:16 Odpowiedz

    Podróżujemy różnie. All inklusive i na własna rękę. Fajne hotele znajdujemy na booking , tam właśnie znaleźliśmy wygodny hotel – bungalowy Las Brisas na Lanzarote w Playa Blanca. Hiszpania jest tania jeśli chodzi o wyżywienie, loty są też tanie, więc od tego można zacząć.
    Czasami można fajne miejsca też w biurach podróży znaleźć. Na zakończenie wakacji moje ulubione Trójmiasto i jego klimat…… tu wracam zawsze….. świat jest piękny i ciekawy ale Bałtyk jedyny….

    • Ania 29 sierpnia, 2015 at 12:17 Odpowiedz

      Ja uwielbiam Trójmiasto i kocham tu mieszkać, ale gdybym nie mieszkała, nie przyjeżdżałabym to na wakacje. Pogoda niestety jest strasznie słaba, bez żadnej gwarancji, i jest drogo. Chociaż w porównaniu z nadmorskimi miejscowościami Trójmiasto jest cudowne, ostatnio byłam n. w Krynicy Morskiej i się wręcz załamałam jak to wszystko wygląda. A szkoda ,bo potencjał jako kraj mamy spory… ale cieszę się, że mieskzam nad morze, wtedy nie dramatyzuje, kiedy jest brzydka pogoda, tylko czekam na łądną:) gdybym przyjechała tu na urlop (tak jak moi rodzice) w lipcu do nas i padałoby przez dwa tygodnie to bym się chyba załamała. Oni się nie załamali, bo za to nie płacili, no i byli z nami, ale jednak wymarzony urlop to to nie był…

      • INKA 29 sierpnia, 2015 at 21:32 Odpowiedz

        Dostrzegam urok Trójmiasta nawet w deszczu. Przyjeżdżam tu od wielu lat i zawsze znajdę coś urokliwego. Mieszkam na Przymorzu, które ma dobrą ofertę sportową ( park z drogami dla rolkarzy) , piękne jest Orłowo z Tawerną Orłowską, smakowity Bar Przystań, urokliwa starówka w Gdansku itd. Jest co robić. O wiele więcej niż np. w Krynicy Morskiej, która jest dobra tylko jak jest dobra pogoda. Oraz inne małe nadmorskie miejscowości. Trójmiasto jest dobre na każdą pogodę. Oczywiście dla mnie to pobyt taki na ” do widzenia wakacje” lub ” dzień dobry wakacje” . W tym roku była już Kreta, Wyspy Kanaryjskie.

        • Ania 1 września, 2015 at 17:58 Odpowiedz

          Uielbiam Orłowo! bardziej chodzi mi o to, że dla mnie w czasie urlopu ważna jest pogoda, i zawsze ten głóny urlop chciałabym spędzać tam, gdzie ta pogoda raczej jest. A Trójmiasto oczywiście przeuwielbiam:)

  4. Artur 29 sierpnia, 2015 at 01:30 Odpowiedz

    Podobnie jak ty z Francją, ja mam z Hiszpanią:) W czasach szkolnych co roku spędzałem tam całe wakacje, trochę pracując, trochę zwiedzając i odpoczywając. A i przy odrobinie chęci nie musi być droższy niż Egipt. Dlatego jak wakacje to tylko na własną rękę! Basen, leżak, i drink, spoko, ale tylko na chwile, po całodniowej wycieczce;)

  5. Ivone 29 sierpnia, 2015 at 18:00 Odpowiedz

    Podróżujemy zwykle na własną rękę bo zwykle uropujemy się 2 tygodnie i przemieszczamy się w różne miejsca. W tym roku akurat jedziemy na tydzień z biurem podróży opcja half board na Korfu. Nigdy nie brałam all inclusive już na half board uważam że jest strasznie dużo jedzenia także all wydaje mi się zbędnym wydatkiem;) Poza tym bardo lubimy jadać w różnych restauracjach:)

    • Ania 29 sierpnia, 2015 at 21:16 Odpowiedz

      Powiem Ci, że też się zastanawiam czy nam jest potrzebne – np. pijemy bardzo mało alkoholu. Muszę kiedyś porównać „all” z „hb”

  6. Mama w domu 29 sierpnia, 2015 at 21:56 Odpowiedz

    Wspaniałe zdjęcia!
    My z racji tego, że podróżujemy z dziećmi – korzystamy z opcji all inclusive – dzielimy siedmiodniowy pobyt na pół i tak część spędzamy na atrakcjach dla dzieci (parki wodne, zoo, kluby hotelowe, basen) a część na zwiedzaniu – wypożyczamy auto i wyruszamy na własną rękę ku wcześniej wybranym opcjom. Tak jak i Ty przeglądam przewodniki i internet w poszukiwaniu ciekawych opcji.
    Ostatnio spędziliśmy spontaniczne czterodniowe wakacje w Polsce – jeździliśmy samochodem bez celu i szukaliśmy pięknych miejsc. Też było ciekawie!
    Zupełnie masz racje pisząc, że apatyt na podróże rośnie! Uwielbiamy!

  7. magi 29 sierpnia, 2015 at 23:28 Odpowiedz

    Witam, Aniu wybacz mi ciekawość, ale jak godzisz z Kuba prace zawodowa z tyloma wyjazdami, a co za tym idzie koniecznością wybrania urlopu. Ps. Aniu jak zwykle zachwycam sie Twoimi nogami:)pozdrawiam

    • Ania 30 sierpnia, 2015 at 10:42 Odpowiedz

      Mamy z Kubą to szczęście, że od lipca pracujemy razem w domu – to jest nasze biuro. Sami więc decydujemy o swoim czasie wolnym. Wyjazdy też częściowo są naszą pracą.

  8. Małgorzata 31 sierpnia, 2015 at 14:05 Odpowiedz

    Też uwielbiamy podróże, planujemy… choć nie zawsze się to udaje, wiadomo… czas, pieniądze a ostatnio zdrowie… Tzw. bakcyla złapaliśmy gdy pojechaliśmy w 25 rocznicę ślubu do Turcji i tak od kilku lat staramy się zorganizować sobie pobyt na tydzień nad naszym polskim morzem które uwielbiam (szkoda tylko, że z pogodą różnie bo ja jestem ciepłolubna) a na jesieni też tydzień gdzieś w ciepełku… Krótkie wyjazdy po kraju zawsze nas fascynowały… obecnie moim najczęstszym wyjazdem od roku jest Kraków ale to niestety nie przyjemność a obowiązek zdrowotny… choć jak szybko uda mi się konsultacja w szpitalu to pędzę zwiedzać choć troszeczkę, zawsze to coś… Pozdrawiam :))

    • Ania 1 września, 2015 at 18:00 Odpowiedz

      No właśnie tak jak pisałam wyżej, w Polsce najgorszy problem to pogoda nie do przewidzenia. Kraków bardzo lubię i w ostatnim roku byłam tam kilka razy służbowo.

  9. Kuba 3 września, 2015 at 11:51 Odpowiedz

    Bo Kuby to fajne chłopaki, a tak na serio to świetne porady, z których postaram się skorzystać. Ja również śledzę ceny lotów i moim wielkim marzeniem jest podróżowanie. Racja, że ciężko czasem znaleźć czas, ale weekendowe podróże również należą do tych pięknych, których nie warto odrzucać na samym początku planowania.

  10. asia 4 września, 2015 at 21:20 Odpowiedz

    Prawdą jest, że „Kto podróżuje, ten żyje dwa razy” . Też zaczynałam swoje podróże od Europy, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Zachęcam do dalszych podróży, daj się przekonać Kubie. Europa to jednak nasz krąg kulturowy, różnorodny owszem ale jednak jest tu „swojsko”. Warto pojechać dalej, wyjść trochę poza strefę komfortu, ale ostrzegam można wtedy porzucić zwiedzanie Europu na wiele lat :). Chciałabym też dodać, że z tą większą dostępnością Europy to nie jest prawda, Europa jest tylko bliżej. Aaa i jeszcze jedno taki wyjazd wcale nie musi być droższy. pozdrawiam i życzę wielu wspaniałych podróży

  11. OhDeerBlog.com 5 września, 2015 at 15:13 Odpowiedz

    Wiesz, że my nigdy nie byliśmy na takim zorganizowanym wyjeździe all inclusive?! Wszystko zawsze rezerwuję sama, osobno bo lubię ten dreszczyk emocji haha. Jeśli nasz plan na ‚duże wakacji’ nie wypali to chyba się wybierzemy na początku przyszłego roku na coś all inclusive żeby mieć porównanie. Buziaki!

  12. dalenadaily 9 sierpnia, 2016 at 15:28 Odpowiedz

    Kocham podróże i mam nadzieję, że też kiedyś poznam osobę, z którą będę mogła dzielić tę pasję- tak jak wy 🙂
    Ja na Lanzarote byłam all inclusive- to był mój jedyny taki wyjazd, ale udało mi się zwiedzić również całą wyspę- piękna!
    Życzę wam więcej cudownych i pięknych podróży :*

  13. Paula 19 września, 2016 at 07:15 Odpowiedz

    Kochana jak Ty mi pomogłaś z tym tekstem!!! My z mężem uwielbiamy podróżować, tak jak Wy poznawać nowe miejsca to jest ekscytujace. Przy dziecku i chęcią budowania domu z kasą bywa różnie ale teraz sama postaram się zorganizować zagraniczne wakacje i może faktycznie taniej nam to wyjdzie niż z biurem podróży😉

Leave a reply