Muzeum Figur Woskowych - Madame Tussauds w Londynie - ciekawe miejsce w Londynie, bilety, cennik

DSC02854 (1280x719)

Jak już wiecie Londynem zauroczyliśmy się w lutym, podczas naszej pierwszej wizyty.

Właściwie od razu dość szczegółowo zaplanowaliśmy kolejny wyjazd. Wiedzieliśmy, że chcemy odkryć tajemnice zakupów w Londynie 😉 a także oczywiście (a nawet przede wszystkim) zwiedzić kolejne miejsca. Poza tym oczywiście Londynem się oddycha podczas samego przemierzania ulic, po prostu miasto ma klimat.

Dużo wcześniej założylismy cele naszego wyjazdu i podzieliliśmy na konkretne dni. Na liście znalazło się Muzeum Figur Woskowych, czyli słynne londyńskie Madame Tussauds.

Jest to jedno z tych miejsc, które uwielbiają turyści. Podobno, żeby kupić bilet w kasie można czekać kilka godzin, na szczęście jednak można załatwić to też wcześniej, rezerwując bilet przez internet. To także tańsza opcja - jeden bilet kosztował nas 30 funtów (180 zł) i w tej cenie otrzymaliśmy także wejście na dodatkową płatną wystawę Star Wars 🙂

DSC03017 (1280x719) DSC03018 (1280x719) DSC03013 (719x1280)

Marie  Tussauds urodziła się 1 grudnia  1761 roku w Strasburgu, zmarła 16 kwietnia 1850 roku w Londynie.  Co ciekawe początkowo wykonywała maski pośmiertne dla osób ściętych na gilotynie.  Do Anglii przeniosła się w 1802 roku, a w 1835 roku otworzyła swoją wystawę. W muzeum nadal można obejrzeć postaci z czasów rewolucji francuskiej.

W Madame Tussauds spotkamy figury znanych ludzi wielu dziedzin: od aktorów, przez muzyków, sportowców, po polityków, a także fikcyjne postacie kina.

DSC03019 (719x1280) DSC03022 (1280x719)

Muzeum jest ciekawe, ale jak wiele tego typu miejsc, może odrobine rozczarować. Po pierwsze spodziewałam się więcej sylwetek. Dowiedzieliśmy się jednak, że są one wymieniane co jakiś czas.
Po drugie mam nieodparte wrażenie, że figury są jednak większe niż naturalnie. O ile ja jestem maluchem, o tyle Kuba mierzy chyba 187 cm, a był całkiem równy z Marilyn, czy z Tomem Cruisem 😉
Po trzecie uważam, że gwiazdy powinny być jednak ubrane bardziej "normalnie".  Zwiedzając Londyn mało kto ma na sobie bardziej elegancji strój. Fotografując się przy takich oscarowych kreacjach, dość zabawnie wygląda się w tenisówkach, czy szortach...

Bardzo fajnym akcentem w muzeum jest ostatni etap, czyli podróż "taksówkami" (niczym w wesołym miasteczku), i wysłuchanie brytyjskich historii, wraz oczywiście z oglądaniem scenerii.

A Wy co sądzicie o takim miejscu? A może odwiedziliście Madame Tussaud w Londynie? Jakie są Wasze wrażenia?

DSC02851 DSC02862 (1280x719) DSC02864 (719x1280) DSC02874 (719x1280)

Tłumy ludzi to podobno standard.

DSC02875 (1280x719) DSC02882 (1280x719) DSC02889 (719x1280) DSC02890 (719x1280) DSC02896 (719x1280) DSC02898 (1280x719) DSC02905 (719x1280) DSC02923 (1280x719) DSC02925 (719x1280) DSC02936 (1280x719) DSC02938 (719x1280) madame tussoauds londyn muzeum figur woskowych 3madame tussoauds londyn muzeum figur woskowych 2 DSC02951 (719x1280) DSC02962 (719x1280) DSC02970 (719x1280) DSC02979 (1280x719) DSC02981 (719x1280) DSC02993 (1280x853) DSC03006 (719x1280) DSC03014 (719x1280) DSC03016 (1280x719)

Po przejściu kilku sal zostaliśmy zaproszeni na specjalny seans 4D z superbohaterami w roli głównej.

Muszę przyznać, że to był najlpiej zrobiony film 4D jaki widziałam! Pierwszy raz czułam aż tak realistyczne kino.

DSC03031 (1280x719) DSC03034 (1280x719) koral DSC03045 (1280x719)

Następnie wyżej wspomniana historyczna podróż:

DSC03026 (1280x719) DSC02860 (1280x719)

Ona: Mimo wszystko uważam, że to było fajne doświadczenie:)

On: O dziwo podobał Ci się Marvel:)

 

 

 

18 comments

  1. simply lifetime 9 lipca, 2015 at 07:39 Odpowiedz

    nie wiem czy w rzeczywistości również tak było, ale oglądając Wasze zdjęcia, mam wrażenie, że wiele z tych figur jest naprawdę dobrej jakości. kiedy zobaczyłam Nicole Kidman, pomyślałam, że wygląda jak żywa i potem było tak z większością figur, które pokazaliście, jedynie Beyonce jakaś taka nie do końca jak ona. świetnie, że tak szczegółowo zaplanowaliście sobie wyjazd, też chcę się tam wybrać! 🙂

  2. Marysia 9 lipca, 2015 at 09:36 Odpowiedz

    Mnie zupełnie nie ciągnie do tego muzeum. Nawet nie przekonuje mnie możliwość zobaczenia woskowej Audrey. Aniu, wkradła Ci się literówka w nazwę, o „o” za dużo 😉

    • Ania 9 lipca, 2015 at 14:02 Odpowiedz

      Dzięki wielkie za poprawkę! My się bardzo cieszymy, że zaliczyliśmy. Audrey tym razem nie było, bo była Marilyn 😉 a oni zmieniają te figury, tak że możesz chodzić tam kilka razy i oglądać coś innego:)

  3. Natalia 9 lipca, 2015 at 23:59 Odpowiedz

    Koniecznie muszę polecieć do Londynu! świetnie się to wszystko prezentuje. Mam nadzieję, że znajdę tanie loty:)

Leave a reply