Karlskrona i moje szwedzkie zakupy

DSC_3130 (1280x850)

Pierwszy raz w życiu mam mnóstwo materiałów na bloga, a nie mam czasu redagować, przygotowywać zdjęć. Ale szalony czas minie, a ja lada moment wrócę do swojego ukochanego blogowania w pełnym wymiarze, bo chciałabym publikować niemal codziennie.

Dziś mam dla Was dalszą część relacji z wyjazdu do Szwecji i tym razem zakupy jakie udało mi się zrobić.

Generalnie w trakcie naszego krótkiego pobytu nie planowałam żadnych zakupów, a tym bardziej nie spodziewałam się, że  w tak niewielkiej miejscowości, znajdę aż tyle świetnych sklepów.
Póki co kupiłam kilka przyjemnych dodatków, ale już planuję wyjazd do Szwecji na zakupy 🙂
Chętnie wrócę do Karlskrony po akcesoria do domu - już Wam pokazywałam jakie piękne rzeczy
można TAM kupić 🙂

Inne szwedzkie posty znajdziecie w zakładce PODRÓŻE małe i duże 🙂

DSC_3117 (1280x850)

Po pierwsze żelki. Jeszcze nigdy nie widziałam tak wielkiego wyboru.  A w domu mam magiczny słoik, do którego przywozimy drobne słodycze z podróży:) Na przykład ostatnio M&M's prosto z Londynu z M&M's World.

DSC_3123 (1280x850) DSC_3126 (1280x831) DSC_3135 (1280x850)

Po drugie farby i gadżety do pomalowania.  Zachwyiły mnie sklepy z takim akcesoriami do słynnego "DIY". Co zawsze zaznaczam DIY z klasą;) bo osobiście podchodzę do tematu z dystansem, wiele blogów w stylu "zrób to sam" pokazuje po prostu brzydkie rzeczy, które tak naprawdę szpecą mieszkanie. Dla mnie prekursorką stylowego DIY
w Polsce jest zdecydowanie Magda Mirkowicz, której bloga My Pink Plum ogromnie Wam polecam! A Magda pisze także o innych ciekawych rzeczach związanych z designem i grafiką.

Osobiście jestem też szczęśliwa, że pomogła nam zorganizować zmiany na naszym blogu i uporządkowała wszystkie zakładki:)

Ja kupiłam oczywiście podstawowe elementy, których przemianę z pewnością pokażę Wam na blogu:)

DSC_3139 (850x1280) DSC_3141 (850x1280) DSC_3142 (1280x834) DSC_3144 (1280x850) DSC_3147 (1280x850)

Wzięłam też katalogi z cudownymi akcesoriami do pokoików dziecięcych. Jak tylko będę w ciąży, wyślę Kubę do Karlskrony🙂

DSC_3151 (1280x850) DSC_3171 (850x1280)

Skusiłam się też na marynistyczny akcent, na który od razu zaplanowałam zastosowanie. W ciągu dnia odkładamy tam nasze telefony:)

DSC_3183 (850x1280)

Idealny kubek na jogurt naturalny i domową granolę 🙂

DSC_3188 (1280x850) DSC_3194 (1280x850)

Wszyscy nam mówili, zebyśmy ze Szewcji przywieźli pasty do zębów, bo tam nawet marki dostępne u nas są lepszej jakości. Być może to coś w stylu "placebo", ale zapas pasty do zębów nie zaszkodzi;)

I jeszcze jedna rzecz, którą pzobaczycie wkrótce w stylizacji:)

DSC_3196 (1280x905)

Ona: A juz zaraz czeka nas kolejna podróż!

On: Już nie mogę się doczekać:)

 

27 comments

  1. Paula 20 czerwca, 2015 at 07:28 Odpowiedz

    W Skandynawii nie da sie przejsc obojetnie obok sklepow 🙂 Wiec nie zaskoczylas mnie, ze zrobilas tam zakupy, ktorych nie planowalas 🙂
    Panduro to niestety jeden z najdrozszych sklepow i tam akurat farbek nie kupuje. Kupuje tam: http://www.cchobby.no/
    Losie urocze 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

  2. Aleksandra 23 czerwca, 2015 at 17:11 Odpowiedz

    Hej Ania! Uwielbiam takie trochę niekonwencjonalne pamiątki z podróży, które można fajne zintegrować z wnętrzem swojego mieszkania. Trzeba tylko uważać, jeśli lata się samolotem – już raz zdażyło mi się, że musiałam coś zostawić na lotnisku, bo trochę przeliczyłam się z zakupami :). No i wszystkie takie przedmioty mają swoją historię i możnaby o nich opowiadać godzinami…

    • Ania 2 lipca, 2015 at 02:50 Odpowiedz

      Ja raczej się pilnuję z tym lotniskiem, bo żal byłoby coś zostawić:)
      a takie rzeczy z podróży w domu cieszą oko podwójnie, bo przypominają piękne chwile:)

Leave a reply