Moja stylizacja - jak nosić marynarkę

DSC_0146 (850x1280)

Dziś mam dla Was kilka zdjęć z naszego wczorajszego spaceru.

Stylizacja klasyczna,prosta i wygodna. Lekkiego szyku nadaje jej właśnie tytułowa marynarka.

Element garderoby, który chyba każda z nas ma w swoje szafie. Z męskiej szafy pożyczyła ją dla nas Coco Chanel, a my kobiety chętnie zostawiłyśmy ją na stałe.

Ubranie bardzo uniwersalne, praktyczne, ale też ryzykowne.

Poniżej kilka sposobów na marynarkę:)

DSC_0033 (850x1280)

marynarka, dla której z nas

Dla każdej!

Musi być jednak dobrze dobrana. Powiecie "Jak wszystkie ubrania". I zgoda, ale marynarka wyjątkowo potrafi "zabić" dobrą stylizację.

Ten element garderoby to w pewnym sensie takie "dorosłe" ubranie. Dopiero od stosunkowo niedawna bez problemu kupimy ją także w wersji dla dzieci. Kiedyś pierwsza marynarka w szafie, była modowym synonimem wchodzenia w dorosłość -niemal jak pierwsze szpilki.

Sprawdzi się na pierwsze oficjalne spotkania i wydarzenia - na przykład egzaminy.

Ważne jest jednak, żeby miała odpowiedni krój - musimy zwrócić uwagę przede wszystkim na długość samej marynarki, rękawów, a także głębokość dekoltu.

Krótka szyja - marynarka powinna być raczej mocno wycięta w długie "V". Przy mocniejszej figurze powinniśmy unikać także dwurzędowych guzików.

Marynarka zapinana na jeden guzik na odpowiedniej wysokości, optycznie świetnie "wytaliuje" figurę.

DSC_0098 (850x1280)

kiedy nosić marynarkę

Zawsze kiedy masz ochotę.

Obecnie w kolekcjach znajdziemy wiele rodzajów i krojów. Od tych zimowych, grubszych, przez klasyczne - oficjalne, po te letnie, kolorowe, z delikatniejszych tkanin.

Chętnie sięgam po marynarkę, kiedy czuję, że mój strój jest zbyt "swobodny". Żakiet (jakoś nie lubię tego słowa, więc zwykle używam tego pierwszego) sprawia, że nawet codzienna, banalna stylizacja nabiera nut szyku. Warto zabrać go np. w podróż, kiedy musimy zachować balans miedzy wygodą, a choć trochę oficjalnym strojem.
Dobrze dobrana marynarka dodaje nam profesjonalizmu, a strój może wysyłać "komunikat szacunku" dla rozmówcy.

Wiosną ten element garderoby  godnie zastąpi tradycyjną kurtkę.

Świetnie sprawdzi się w klasycznym zestawie

spodnie jeansowe lub dresowe + t-shirt.

W ciepły, ale nie upalny dzień "złagodzi" stylizację z szortami, które już odsłaniają wystarczającą ilość ciała.

DSC_0042 (850x1280)

ryzyko modowe marynarki

Marynarka to też pierwszy stopień do modowego piekła - nieodpowiednio dobrana z łatwością zniekształci figurę, poszerzy ramiona, które wcale nie chcą być poszerzone, skróci sylwetkę.
Zbyt długie i szerokie rękawy "obciążą" sylwetkę.

Moim zdaniem największa wada marynarek u kobiet, to też tak zwany efekt "stara maleńka". Fundują go sobie zwykle młode dziewczyny, które na bardzo zachowawcze sukienki, lub do dłuższych spódnic zakładają zbyt luźne żakiety.  W efekcie nie wyglądają ani kobieco, ani profesjonalnie. Taki strój automatycznie postarza.

Ryzyko tkwi tutaj także w czarnej marynarce - warto taką mieć, ale nie warto nosić zawsze. Często kolor przytłacza strój i sprawia, że stylizacja wygląda na bardzo ciężką, zwłaszcza latem. Alternatywa to choćby szarość, granat, czy beż - nadal klasycznie, ale już znacznie lżej.

Warto pamiętać, że kolor ubrania, który stosujemy przy twarzy (bluzka, apaszka, marynarka...) także wpływa na naszą cerę! Odpowiednio dobrany po prostu sprawia, że skóra wygląda na zdrowszą i bardziej promienną.

kobieca marynarka

Marynarka, która ma wyglądać kobieco musi być dobrze skrojona, ale także przede wszystkim wygodna. Przymierzając ją w sklepie powinnyśmy spróbować wykonać kilka ruchów i zdecydować, czy czujemy się w pełni komfortowo.  W wersji "lajtowej" możemy podwinąć rękawy.

Moim zdaniem na co dzień fantastycznie stosować ten element garderoby na zasadzie kontrastu - do sportowych i casualowych ubrań, w celu stonowania stylizacji.

Sama tym razem postawiłam na proste zestawienie: ultra wygodne dresowe spodnie By Insomnia plus t-shirt. Marynarka, szpilki i kolczyki odmieniły strój i uczyniły go bardziej "miejskim".

Pudrowy róż nienachalnie dodaje kobiecego koloru stylizacji, jednocześnie zachowuje dość klasyczny charakter.

A Wy jak sądzicie? Często nosicie marynarki?

DSC_0089 (838x1280) DSC_0111 (850x1280) DSC_0142 (850x1280) DSC_0149 (813x1280) DSC_0161 (1280x848)

A ja chyba instynktownie wybieram te kolorowe lub jasne 🙂 Idealne do moich bazowych, stonowanych ubrań:)

żółta marynarka

pełna stylizacja znajduje się TU

biała marynarka

więcej zdjęć TU

marynarka morelowa

inne zdjęcia prosto z Gdyni TU

DSC_0173 (1280x830)

*marynarka H&M 

spodnie By Insomnia

t-shirt Esprit

szpilki Loft 79

torebka Michael Kors

kolczyki By Dziubeka

zegarek Michael Kors

okulary Mango

Ona: Żakiet czy marynarka? Niby to pierwsze słowo częściej stosuje się w stosunku do ubioru damskiego, ale jakoś bardziej wolę marynarkę;)

On: A jest jakaś różnica?:))

35 comments

  1. Monika 27 kwietnia, 2015 at 21:49 Odpowiedz

    Uwielbiam marynarki. Twoje bardzo mi się podobają, szczególnie ta pierwsza w kolorze pudrowego różu, ma bardzo ciekawe marszczenia na ramionach. Ja ostatnio zakupiłam piękną, granatową klasyczną marynarkę w Zarze. Marzy mi się jeszcze biała. Niedawno również uszyłam swoją pierwszą marynarkę (też granatową). Mam nadzieję że niebawem pojawi się u mnie na blogu. Bardzo ciekawe porady, nie znałam terminu „stara maleńka”:-). Pozdrawiam.

    • fashionable 28 kwietnia, 2015 at 09:17 Odpowiedz

      Uszyłaś sama? wow!
      „stara maleńka” – w szkole wizażu i stylizacji, czy na warsztatach stylizacyjnych często używany:)

  2. Sofismatos 27 kwietnia, 2015 at 21:51 Odpowiedz

    ja akurat jestem fanką marynarek 🙂 i mam chyba w każdym kolorze 🙂 obecna na zdj takze ! 🙂 bardzo spodobała mi się własnie u Ciebie, ma ładny stonowany kolor idelany na wiosnę. 🙂 Włąsnie do biura gdzie aż tak formalnie nie trzeba się ubierać idelanym przełamaniem czarnej spodniczki jest w miare kolorowa marynarka 🙂

    czarnej co dziwne ! nie nosiłam chyba od …. 4 lat 🙂 i wiem jedno- czerwony to nie moj kolor. I ta włansie wisi samotnie w szafie.

    • fashionable 28 kwietnia, 2015 at 09:20 Odpowiedz

      Mówiłam Ci, że i w H&M można znaleźć perełki:) co do czerwieni to nie wiem w jakim odcieniu jest Twoja marynarka, ale u Ciebie sprawdziłaby się ta winna czerwień, albo taka karminowa… a w takiej klasycznej czerwonej marynarce ogólnie niewiele kobiet będzie wyglądało dobrze, i dość trudno ją zestawić.

  3. Hania 27 kwietnia, 2015 at 22:26 Odpowiedz

    Bardzo lubię marynarki! To jeden z moich ulubionych elementów w szafie. Zawsze, gdy nie wiem co założyć do pracy wybieram jeansy, t-shirt i marynarkę. Sprawdza się idealnie! Teraz poszukuję białej, ale nic odpowiedniego nie wpadło mi w oko:-) za to Twoja bardzo mi się podoba! Jak zawsze wyglądasz perfekcyjnie:-)
    pozdrawiam

    • fashionable 28 kwietnia, 2015 at 09:24 Odpowiedz

      Dziękuję za mile słowa:)
      takie zestawienie jak napisałaś to fantastyczny klasyk!
      Ja też chciałabym piękną białą:)

      pozdrawiam:)

  4. Corba Style 28 kwietnia, 2015 at 13:33 Odpowiedz

    Bardzo lubię marynarki, mam ich sporo. Szczególnie lubię te „casualowe” z miękkiego wygodnego materiału. Nadają szyku codziennym stylizacjom, ale nie są nazbyt eleganckie. Ostatnio odkryłam też marynarki z rękawem 3/4 🙂

  5. Kasia 28 kwietnia, 2015 at 15:57 Odpowiedz

    Ja teraz jak już cieplej na dworze to na pewno będę często nosić marynarki, bardzo je lubię 🙂 pasują do dżinsów i zwykłego t-shirta i adidasów, albo do koszuli z kołnierzykiem i szpilek to od razu bardziej elegancko 🙂 Mam różne kolory żakietów – pomarańczowy, żółty, miętowy, różowy, czerwony, granatowy no i czarny oczywiście 😀

  6. Sisters92 1 maja, 2015 at 16:40 Odpowiedz

    Szczerze mówiąc, nie przepadamy za marynarkami. Wyjątek stanowią oficjalne egzaminy, gdzie nie wyskoczymy w samej bluzce koszulowej, ale na co dzień rezygnujemy z niej.

  7. Robert Gołoński 24 kwietnia, 2017 at 11:34 Odpowiedz

    Fajnie, bo marynarka dodaje elegancji w zasadzie każdej stylizacji, nawet tej opartej na wesołym t-shirtcie. Ale zarówno u kobiet, jak i mężczyzn wymaga przemyślenia, więc fajnie, że stworzyłaś taki wpis. 🙂 Pozdrawiam!

Leave a reply