Zakupy w Londynie, czyli moje pamiątki z podróży

DSC_8455 (1280x850)

Ostatnio pisałam Wam  o zakupach w Londynie moimi oczami. Dziś pokażę Wam co ja sobie przywiozłam.

 Przez 3 dni nie skupiałam się specjalnie na zakupach, nasz wyjazd służył raczej poznaniu miasta i jesteśmy z siebie i nasze dużej aktywności bardzo zadowoleni.

Wszystkie pozostałe posty z Londynu znajdziecie w zakładce:

Podróże małe i duże

Tak jak pisałam myślę, że warto robić zakupy w innych krajach, zwłaszcza wyszukując sklepy, których w Polsce nie ma.

Co kupiliśmy:

DSC_8453 (1280x905)

Przywieźliśmy różne herbaty, ale ta zasługuje na szczególne uznanie. Ponieważ do Londynu wybraliśmy się na rocznicę zaręczyn, postawiliśmy na wersję romantyczną 🙂 Tym bardziej, że jest to herbata zielona, a my pijemy takie hektolitrami. Jest po prostu przepyszna!  Dodatkowo skusiliśmy się na gorącą czekoladę. W Harrodsie po prostu warto zrobić zakupy - towary są przepiękne i można kupić tam pamiątki czy prezenciki za rozsądne pieniądze.

DSC_8469 (1280x850) DSC_8482 (1280x850) DSC_8462 (1280x850) DSC_8490 (1280x850) DSC_8493 (1280x850) (2)

W Primarku spodobało mi się kilka gadżetów do domu, jednak do Londynu zabraliśmy całkiem małą walizkę i bałam się, że rzeczy po prostu się nie zmieszczą. Skusiłam się jedynie na "francuskie" ręczniki kuchenne - 1 funt za 3 sztuki, a tyle radości;)

DSC_8535 (1280x850) DSC_8526 (1280x850) DSC_8587 (1280x850)

Tak jak Wam pisałam ubrania w Primarku to raczej nie moja bajka, ale dział piżamowy mnie zachwycił! No nigdy nie widziałam tyle  cudownych wzorów "nocnych strojów" w jednym miejscu! Skusiłam się na 2 piżamki. Zające oczywiście ze względu na nazwisko;) a błękit w sam raz do trójmiejskiego białego mieszkania😉

DSC_8550 (1280x850) DSC_8602 (1280x850)

piżamka primark

DSC_8514 (850x1280)

DSC_8618 (850x1280) DSC_8659 (1280x850)

DSC_8632 (1280x850)

Słodycze. Przywieźliśmy masę żelków, ale nie załapały się na zdjęcia, bo większość rozdaliśmy.

Skusiliśmy się oczywiście też na M&M'sy z prawdziwego cukierkowego świata, który pokazywałam Wam tu:

http://fashionable.com.pl/2015/03/26/jak-zorganizowac-wyjazd-do-londynu-moda-i-zakupy/

Teraz trzymam je w naszym słodkim słoiku;) Kto chce się poczęstować?:)

DSC_8626 (1280x850) DSC_8630 (1280x850) DSC_8627 (1280x905)

DSC_8029 (1280x850) DSC_8038 (1280x850) DSC_8039 (1280x850)

Tradycyjnie z podroży przywiozłam czasopisma o których już Wam wspominałam. Dlaczego one są tyle grubsze od tych u nas??! No i adekwatnie do zarobków znacznie tańsze... Plus poza reklamami, znajdziemy też próbki dzięki którym możemy od razu przetestować kosmetyki i tak odkryłam genialny tusz:)

DSC_8709 (1280x850) DSC_8683 (1280x838) DSC_8706 (1280x850)

Ona: Następnym razem przywiozę walizkę herbat;) pamiętam też sklepiki, w których poza herbatami w których były piękne akcesoria do zaparzania - muszę do nich wrócić:)

On: Pamiętam je:) a herbaty rzeczywiście smakują świetnie!

37 comments

  1. Ania 31 marca, 2015 at 17:15 Odpowiedz

    Herbatka ma śliczne opakowanie! No i piżamki świetne, ja sama sobie muszę jakieś sprawić bo mi moją ulubioną podarł pieseł mój 😛 szczeniak jeszcze (ehm.. ale waży chyba ponad 20kg – husky), chciał się bawić i na mnie skoczył zachaczając przy tym pazurem moją piżamę… 🙂

    Ania, http://pandaoverseas.com/

    • fashionable 1 kwietnia, 2015 at 18:31 Odpowiedz

      serio?? gorąca kobieta?:) ja różnie – lubię piżamki, koszulki, mogę też spać w bieliźnie… zależy na co mam ochotę:)

  2. Judyta 1 kwietnia, 2015 at 09:47 Odpowiedz

    Też z Londynu przywiozłam sobie gazetę, wtedy o Spice Girls, bo były na czasie i miały swoje wydawnictwo. 🙂 Teraz bym pewnie kupiła masę książek po angielsku. 🙂

    A czemu zniknął wpis o maturze?

      • Judyta 2 kwietnia, 2015 at 08:50 Odpowiedz

        Cała calutka. Nie pamiętam już co w niej było, bo niestety podczas przeprowadzki trafiły do kosza na śmieci. 🙁 Na pewno był duży plakat, quiz na zasadzie, że zadawali te same pytania wszystkim dziewczynom i chyba relacje z koncertów. Wtedy to był szał na nie i taka gazeta była dla mnie nowością, szczególnie że w Polsce nigdy nie było niczego w takiej formie.

  3. kashienka 2 kwietnia, 2015 at 04:07 Odpowiedz

    Ahhh zakupy w Haroddsie:-) to musi być prawdziwa magia miejsca! Ja niestety do Londynu pojechałam z wycieczką szkolna z podstawowki, z kieszonkowym od rodzicow i pamietam ze wowczas Harrods wydawala mi sie najbardziej eksluzywnym miejscem na swiecie i musialam zadowolić sie samym ogladaniem;-) kupilam za przeurocze harbatki w malenkich puszkach w ksztalcie budek telefonicznych i moja Mama ma je do dzisiaj:-)

  4. Ania 17 czerwca, 2015 at 15:41 Odpowiedz

    Piękne fotografie. Przyznam szczerze, że mieszkam w Londynie ponad 2 lata i nic jeszcze sobie z Harrodsa nie kupiłam. Chyba pora to zmienić, bo patrząc na Twoje zakupy, to zazdroszczę.
    Może pod choinkę sprawię bliskim podobne..Zobaczymy.
    A piżamki, mimo że już pierwszy szał na Primark mi minął, zawsze stamtąd. Pozdrawiam

  5. Wojtek 22 lutego, 2018 at 15:13 Odpowiedz

    Aniu, a nie wiesz, czy w Londynie są na mieście sklepy z pamiątkami klubów piłkarskich, czy można je kupić tylko na stadionie? (Chelsea, Queens Park Rangers, Arsenal, Fulham, etc.)

Leave a reply