Pozdrawiamy z Londynu!

londyn

Dawno nie byłam tak szczęśliwa i tam zmęczona jednocześnie!

Jesteśmy w Londynie i dopadło nas prawdziwe szaleństwo tego miasta. Pęd, ruch, sto pomysłów na minutę... wszystko to pokażemy Wam w kolejnych postach (już się nie mogę doczekać!).

Wiem, że wielu z Was było w Londynie.
Za co kochacie to miasto?

My dziś obchodziliśmy 4 rocznicę zaręczyn [zaręczyny pokazywałam Wam TU] i  spędziliśmy bardzo  intensywny dzień!

Wczoraj 30 km, dziś 29 - pieszo oczywiście!  Jak wrócimy przyda się jakaś rehabilitacja;)

Mam wrażenie, że  Londyn żyje bardzo szybko, a my teraz razem z nim.

Pozdrowienia z Londynu!DSC_6470 (1280x843) DSC_6484 (1280x834)

Oczywiście to tylko maleńka cząstka "pałacowych" relacji:)

DSC_6499 (1280x840)

Ona i On: Pozdrawiamy z Londynu!:))

31 comments

  1. Katipe 28 lutego, 2015 at 11:40 Odpowiedz

    ach zazdroszczę! ja w Londynie jeszcze nie byłam. Mieliśmy bilety kupione na końcówkę stycznia… ale ostatecznie zdecydowaliśmy że nie pojedziemy. Z brzuszkiem i tak bym nie miała siły na tak intensywne zwiedzanie, jakie planowałam… ale mam nadzieję, że jeszcze kiedyś moja noga tam postanie 😉

  2. aschaaa 28 lutego, 2015 at 12:06 Odpowiedz

    no patrz Aniu, a jeszcze kilka dni temu pisalam o tym Londynie. My mamy bilety kupione juz od dwoch tygodni i lecimy za niedlugo 🙂 U mnie dzis na blogu relacja z tego jak bedzie wygladal nasz urlop z cala mapke co warto zwiedzic 🙂

  3. agi 28 lutego, 2015 at 13:39 Odpowiedz

    Tempo zycia w Londynie to wariacki ped, ktory najczesciej nie toczy sie na Oxford street, ale w pracy:) tak czy siak kocham to miasto, mimo ze moje zycie kreci sie glownie w strefach 4-6

    • fashionable 1 marca, 2015 at 15:49 Odpowiedz

      To na pewno! żeby to wszystko tak wyglądało i żeby można było korzystać z tych wszystkich atrakcji, musi przy tym pracować mnóstwo ludzi!

  4. Monika 28 lutego, 2015 at 23:12 Odpowiedz

    W Londynie jeszcze nie byłam, więc tym bardziej czekam na Twoje kolejne relacje. Ja choruję od wielu lat na Paryż, w którym byłam, ale czuję niedosyt i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś tam będę. Pozdrawiam serdecznie.
    P.S. Zainspirowałaś mnie do zakupu pomadki w odcieniu intensywnego różu, bardzo ją polubiłam:-), dzięki.

    • fashionable 1 marca, 2015 at 15:52 Odpowiedz

      Londyn bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Obiecywałam sobie po nim znacznie mniej. Paryż to moje marzenie, znam trochę południową Francję (byłam 3 razy, raz ponad miesiąc), ale do Paryża jeszcze niestety nie dojechałam…
      ps. cieszę się co do pomadki:))

  5. Aga 28 lutego, 2015 at 23:45 Odpowiedz

    Londyn jest piekny,.jednak gdy sie tu zyje to wyglada to zupelnie inaczej. Jestem juz 9 lat w Angli i coraz bardziej mnie „obrzydza” to city.
    Zycze Wam wrazen i londynskiej atmosfery!
    Pozdrawiam,

    • fashionable 1 marca, 2015 at 15:54 Odpowiedz

      Pewnie inaczej się patrzy na miejsce w którym się mieszka, pracuje… a inaczej, kiedy podchodzi się czysto turystycznie. Niestety czasem nie potrafimy docenić uroku miejsca w którym mieszkamy. Ja to widzę po Trójmieście. Wiele osób, któe tam mieszkają, nawet nie chodzą nad morze. Nie wiem jak będzie za 20 lat, ale po 3 latach nadal strasznie jaramy się Trójmiastem:)

    • fashionable 1 marca, 2015 at 15:55 Odpowiedz

      Prawie;) Królowa podobno mieszka w pałacu Buckingham od kwietnia do września. Ale byliśmy świadkami jak przyjechali jacyś ludzie z wizytą (nie wiem do kogo). Elegancko ubrani, panie z toczkami na głowie). Fajne wrażenie:)

Leave a reply