Przepis na ślub - biżuteria na ślub dla panny młodej

z1

Jednym z elementów stylizacji panny młodej jest z pewnością biżuteria.
Nikt nie ma chyba wątpliwości, że "gwiazdą wieczoru"  jest obrączka🙂

Jak zawsze "mniej znaczy więcej", i z biżuterią na ślub również trzeba się obchodzić ostrożnie. Na szczęście chyba minęły czasy diademów, niemal koron. Przyznam szczerze, że przez jeden mały moment miałam taki pomysł, jednak szybko  pozbyłam się go z mojej głowy:) Nie warto też popadać w komplety: naszyjnik, bransoletka i kolczyki - niekoniecznie muszą być noszone razem:) Czasem warto dodać tylko jeden mały akcent biżuteryjny. Tego dnia suknia ślubna gra już główną rolę i nie warto, żeby coś jej przeszkadzało:)

Oczywiście bywają suknie, które wręcz wymagają mocniejszej oprawy biżuteryjnej, do niektórych osób po prostu pasują mocniejsze akcenty. Pamiętajmy jednak, że niektóre suknie ślubne same w sobie mają już naszyte takie ozdoby (np. kryształki, perły) i wtedy należy zachować zdrowy rozsądek i równowagę.

_MG_9009

Biżuteria była pierwszą rzeczą jaką kupiłam na swój ślub. Kiedy byliśmy z Kubą na wakacjach w Trójmieście, jednego dnia przechodziliśmy obok  Apartu. Trwały akurat wyprzedaże i  bardzo spodobał nam się pewien komplet. Cena była atrakcyjna, więc postanowiliśmy go kupić. Zabawne jest to, że wtedy jeszcze myśleliśmy, że ślub będzie dopiero za rok:)) Biżuteria jednak przydał nam się znacznie szybciej:))

_MG_9074

W rezultacie założyłam jednak tylko kolczyki (naszyjnik czeka na swoja okazję:) ), ponieważ góra mojej sukni była dość mocno ozdobiona, a kolczyki wiszące. Długo zastanawiałam się, czy nie kupić bransoletki z pereł, ale w rezultacie stwierdziłam, że główna ozdoba sukni ślubnej znajduje się właśnie na wysokości nadgarstka dłoni, więc z niej zrezygnowałam:)

z44

z50

z12

kilka

1. Mniej znaczy więcej! 

weddbook com

fot. weedbook.com

2. Biżuteria ślubna powinna być ... wygodna. Jeśli decydujemy się na sztuczną, dostępną w salonach, sprawdźmy czy kolczyki np. nie będą za ciężkie. Nie każdy rodzaj ozdoby na szyję będzie też wygodny do tańca.

etsy com6

fot.etsy.com

3. Kolor biżuterii możemy dobrać do koloru obrączki lub sukni (np. złoto do kremowej). Pamiętajmy jednak, że duża złota biżuteria czasem wygląda za ciężko do jasnej, klasycznej stylizacji. Na ślub sprawdzają się przejrzyste kryształki, które ładnie obijają  światło, czy eleganckie perły.

etsy com 33

fot.etsy.com

etsy com7

fot. etsy.com

apart

propozycja marki Apart

4. Nawet jeśli jesteśmy fankami pierścionków i na co dzień nosimy ich kilka, w dniu ślubu warto ograniczyć się jedynie do zaręczynowego. Najlepiej prawą dłoń zostawić dla obrączki🙂

_MG_8889

DSC_5779

5. Pamiętajmy, że błyszcząca ozdoba we włosach, welon z kryształkami, ozdobne buty to też w pewnym sensie biżuteria:)

lovemydres net

fot. lovemydres.com

shop nordstron com

fot. shop.nordstrom.com

sljewlleryandaccessories co uk

 

A może tak biżuteryjny bukiet??:)

fot. etsy.com

Jaką Wy biżuterie wybrałyście??:)  

Ona: Jak się cieszę, że zaraz święta:))

On: Ja też:)
Zapraszamy Was do polubienia naszego profilu na facebooku, gdzie trwa Tydzień Wielkanocny:

44 comments

  1. Corba Style 16 kwietnia, 2014 at 22:25 Odpowiedz

    Ja strasznie się boję przesadzić. Dlatego nie chciałam welonu itp.
    I to między innymi przez twoje posty (pamiętam ze juz wspominałas o tej ozdobie na wysokości nadgarstka i też taką będę mieć i nie wiem czy brać bransoletkę czy nie).
    Uczuliłaś mnie na co zwracać uwagę. Chciałam by było skromnie z perłami i koronką ale takie suknie do mnie nie pasowały. A że troszkę świecidełek na sukni będzie (choć w sumie nie tyle co na twojej) a do tego welon na końcach też jest ozdobiony to w kwestii reszty postawię na totalny minimalizm. Żadnych kompletów. Nie za bardzo wiszące kolczyki i może jakaś skromna bransoletka :):)

    Dziękuję ci Aniu ze te wszystkie posty ślubne. Jesteś moją inspiracją 🙂

  2. Ania 16 kwietnia, 2014 at 22:25 Odpowiedz

    Okropnie nie podobają mi się korony, wyglądają strasznie tandetnie… opaska jeszcze tak, ale typowe korony masakra…Piękne te Twoje kolczyki!

    • Corba Style 17 kwietnia, 2014 at 18:42 Odpowiedz

      Cztery miesiące. Jak ten czas leci 🙂 Ale nie dałabym rady tak szybko jak ty zorganizować. Nawet tak rozciągnięte w czasie przygotowania mnie stresują. A gdybym jeszcze musiała się spieszyć…
      Sukienkę wybrałam… szesnastą z mierzonych 😀

  3. Daria 16 kwietnia, 2014 at 22:32 Odpowiedz

    Ja zdecydowałam się już na kolorową biżuterię de facto również z Apartu(z fuksjowymi oczkami). Kupiłam ją z myślą o ślubie ale nawet gdyby nie on to i tak chciałam mieć w swojej szkatułce ten komplet, więc wielkiej straty nie będzie jak na przymiarce stwierdzę,że jednak nie pasuje. Jedyne czego nie uznaję w ślubnej biżuterii to perły. Od dziecka mi wpajano,że nigdy przenigdy panna młoda nie powinna mieć na sobie ani jednej perły (w tym sztucznej, a nawet czegoś co przypomina perłę).

  4. Ania 17 kwietnia, 2014 at 08:17 Odpowiedz

    Akurat wczoraj miałam przymiarkę i dobór dodatków, na szczęście niewiążący i przy kolejnej mogę ostatecznie zdecydować co biorę.

    We włosy nie chciałam nic więcej niż welon, jednak fryzjerka stwierdziła, że 3 pojedyncze cyrkonie będą ok, gdy zdejmę welon. Jak zapytałam o nie w salonie sukien to dostałam oczywiście dwa strojne stroiki.

    Z biżuterią też byłam przekonana, że tylko kolczyki, ale jednak z naszyjnikiem jest lepiej. Bransoletki nie chciałam, bo też główna ozdoba sukni jest na wysokości nadgarstka, ale „stylistka” mnie ugadała. Jednak przy drugiej przymiarce z niej zrezygnuję. Wszystko trzeba przemyśleć na spokojnie w domu 🙂

    I welon też jest trochę zdobiony – wykończony koralikami. Ale to akurat nie przeszkadza, bo suknia jest bardzo prosta.

    Super, że ten post pojawił się teraz i jeszcze mocniej mi uświadomił, że muszę słuchać siebie 🙂

    • fashionable 18 kwietnia, 2014 at 09:33 Odpowiedz

      Ciesze się bardzo. No trzeba słuchać siebie. Czasem panie w salonach trochę „popłyną”. Pamiętam jak kilka lat temu moja przyjaciółka brała ślub. Wybrała bardzo ładną koronkową suknię, do tego hiszpański welon, dość długi, cały z koronki, a do tego panie chyba poniosło dały jej rękawiczki z zakrytymi palcami z tiulu, które wyglądały co najmniej dziwnie (mnie kojarzyły się z takim rękawiczkami, które noszą czasem takie panie, które boją się bakterii). Warto słuchać siebie, i dość ostrożnie podejść do tematu. A za biżuterią rozejrzeć się także poza salonami. Często tam sztuczna biżuteria wcale tania nie jest (oczywiście nie mam nic przeciwko sztucznej biżuterii), ale można w podobnej cenie wyszukać dodatki z cenniejszych tworzyw i cieszyć się nimi przez całe życie an poszczególne okazje.

  5. wenus-lifestyle 17 kwietnia, 2014 at 10:46 Odpowiedz

    Na biżuteryjny bukiet zdecydowałabym się tylko, gdyby sukienka była bardzo skromna. Dobrze, że nie założyłaś naszyjnika, byłoby za dużo ozdób 🙂
    Obrączki macie bardzo ładne. Zgadzam się z pkt 4 – najlepiej jak pierścinek zaręczynowy i obrączka to jedyne pierścionki podczas ślubu 😉

  6. Byłem tu. Tony Halik. 17 kwietnia, 2014 at 15:20 Odpowiedz

    Kolczyki idealnie dobrane – do buzi, welonu. Rewelacja.

    A ja do ślubu (cywilnego) pójdę w moim czarnym, grubym sznurze pereł (też ofkors z Apartu), który dostałam od Kondiego na gwiazdkę w zeszłym roku. Nic mnie do tej pory bardziej nie zaczarowało, no i mają dla mnie wielką wartość sentymentalną…
    Chociaż nie wiem, jak babcia przeżyje to odejście od tradycji! 😉

    • fashionable 18 kwietnia, 2014 at 09:36 Odpowiedz

      A sukienka jasna?? Do cywilnego czemu nie. Kiedy 3 lata temu wychodziłam za mąż dość modne były kolorowe elementy w sukniach, np taśma wokół talii (czarna, fioletowa), do takich elementów można rzeczywiście poszaleć z biżuterią. Choć osobiście tego dnia marzyłam o total jasnym looku:)

      • Byłem tu. Tony Halik. 18 kwietnia, 2014 at 14:52 Odpowiedz

        Jeszcze nie wiem. Mam kilka opcji na oku, ale jeszcze za wcześnie o tym mówić.
        Ciemna szarfa – pamiętam. Takie suknie chyba pierwsza lansowała Vera Wang 😛
        Pozdrawiam!

        P.S. Zapraszam na „Halika” – po małej przerwie udało mi się poskładać nowy post o Tokio 🙂

  7. Judyta 17 kwietnia, 2014 at 18:34 Odpowiedz

    Ja co prawda jeszcze długo przed ślubem, ale wydaje mi się, że najlepsze kolczyki to wkręty. Nie będą się obijać o uszy, nie będą uszy od nich bolały i ciężko z nimi przesadzić. 😉 Jak na co dzień lubię nosić wiszące i duże tak na ślub najbardziej odpowiednie chyba będą małe. 🙂
    A co do bransoletki i naszyjnika to się zgadzam. Co za dużo to niezdrowo. I niekoniecznie ozdoba na ręce może być wygodna podczas piątej godziny tańca. 🙂

    • fashionable 18 kwietnia, 2014 at 09:38 Odpowiedz

      Z pewnością wkręty są najwygodniejsze. Spotkałam się też z tym, że dziewczyny, które na co dzień niemal nie noszą biżuterii, porwały się np. na duże ciężkie kolczyki, ze sztucznej biżuterii, które w dodatku zaczęły uczulać! Z tego wynika, że tak jak kosmetyki do makijażu, biżuterię także warto przetestować.

  8. Małgosia. Łódź 17 kwietnia, 2014 at 22:47 Odpowiedz

    A ja Wam dziewczyny poradzę, myślę, że trafnie, ponieważ w przygotowaniach do ślubów uczestniczę bardzo, bardzo często ( jestem fryzjerką). Zawsze przy doborze fryzury omawiamy całą stylizację i zawsze !!!!! sprawdza się jedna podstawowa zasada: nigdy na ślubie nie możemy drastycznie odbiegać od naszego codziennego wizerunku. Tzn. Jeśli nosimy najczęściej koński ogon- upinamy koka, rozpuszczone włosy – musimy mieć coś przy buzi. Jeśli nie nosimy dużych dekoltów – nie odkrywajmy się za mocno. Najważniejsza w dniu ślubu jest swoboda, a nie poczucie, że jesteśmy przebrane. To samo dotyczy, moim zdaniem biżuterii- jeśli ktoś lubi spore kolczyki, bez nich będzie czuć się „goło”. Zasada ” less is more” obowiązkowo, ale uważam, że upodobania panien młodych są nie bez znaczenia. Miłych przygotowań do tego jedynego dnia dla wszystkich Panien Młodych:)))

    • Karolina 18 kwietnia, 2014 at 09:18 Odpowiedz

      Czy to ta najlepsza na świecie fryzjerka o której Ania ciągle opowiada i sprawia, że wszyscy jej zazdroszczą, że jeździ do niej Łodzi?:)) Już widzę po podejściu Twoim Gosiu, że Ania chyba ma rację:))

      • fashionable 18 kwietnia, 2014 at 09:41 Odpowiedz

        Taak, tak to ta fryzjerka!!!:))
        Gosiu – zgadzam się w 100%! Wszelkie ekstrawaganckie elementy, różne od naszego codziennego stylu sprawdzają się bardzo rzadko! Nie wspomnę, że później patrzymy na zdjęcia przez całe życie i się zastanawiamy „co mi strzeliło do głowy”… Poza tym, czuć się źle (niewygodnie na przykład) na własnym ślubie to musi być dramat.

  9. Ania 18 kwietnia, 2014 at 11:54 Odpowiedz

    Bardzo ładne buty. Świetnie pasują do tej pięknej sukienki i welon cudowny – długi! Bardzo ładnie wyglądałaś, elegancko i z klasą.

  10. mirka 28 maja, 2014 at 09:57 Odpowiedz

    nie ważna cena, ważny oryginalny i piękny wzór 🙂 dużo takiej biżuterii jest w sklepie jubilea.pl zwłaszcza z kamieni szlachetnych i pół-szlachetnych, sama do ślubu miałam śliczny komplet z pereł

  11. AG-land 11 września, 2015 at 13:41 Odpowiedz

    Niesamowity bukiet! Czy można taki zamówić w jakimś sklepie? Marzę o właśnie takim i jeszcze nie znalazłam strony, która by takie oferowała, a niestety w stacjonarnym sklepie chyba nie ma co szukać…

  12. lesia 18 lipca, 2016 at 22:15 Odpowiedz

    Piękne zdjęcia, ale ja bym chciała jeden z tych delikatnych, damskich naszyjników pandora, najbardziej podoba mi się ten z listkiem, taki delikatny:)

  13. Magda 27 października, 2016 at 14:04 Odpowiedz

    Dzięki za fajne rady doświadczonej Panny Młodej;) nie ma to jak porada kogoś kto już to przeszedł, najgorszy, a może i najlepszy jest ten ogromny wybór, a Ty możesz zdecydować się tylko na jedną rzecz:( Super połączenie w kolczykach i pereł i świecidełek dobry kompromis dla niezdecydowanych:)

  14. Ola 20 lutego, 2017 at 09:00 Odpowiedz

    Super dobrałaś swoje kolczyki do kształtu twarzy i sukni. Ja już wybrałam sukienkę, w kwietniu nasz dzień! p.s. Śliczne zdjęcia 🙂

Leave a reply