Ile kosztuje ślub i wesele??

z79

Dawno już miałam zamiar przygotować ten wpis, choć myślę, że to dość trudne zadanie. Zwłaszcza dlatego, że rozpiętości cen w Polsce, a także oczekiwania przyszłych państwa młodych są przeróżne. Podejmuję jednak wyzwanie i mam nadzieję, że z Waszą pomocą uda nam się stworzyć mały poradnik ile kosztuje ślub i wesele w Polsce.

Inne porady ślubne i inspiracje ślubne znajdziecie tu:

http://fashionable.com.pl/category/przepis-na-slub/

Przeczytaj też o tym jak skutecznie zadbać o swój wzrok przed ślubem. Mamy też dla Was bardzo interesujący konkurs, a szczegóły znajdziecie TUTAJ

 

Już na początku chcę Was zachęcić do udzielania się w komentarzach i wpisywania swoich opinii i doświadczeń.
W kolejnym ślubnym poście zrobimy dzięki temu jeszcze bardziej precyzyjne podsumowanie i podpowiemy przyszłym planujacym gdzie można trochę zaoszczędzić.

Stworzyłam ramową listę rzeczy, na które na 85%   zdecydujemy się planując ślub i wesele.
*Lista którą tworzę dotyczy dość tradycyjnych ślubów i wesel. I oczywiście tak naprawdę nie ma górnej granicy cen.

ile

1. Ślub w kościele katolickim - rozbieżności są i to spore.  Słyszałam, że w niektórych kościołach rzeczywiście istnieje "co łaska", w innych "co łaska" ma swoją cenę. Z rekonesansu jaki udało mi się zrobić wywnioskowałam, że za ślub zapłacimy od 300 zł (tyle kosztuje u mnie w kościele) do 1500 zł (tyle koleżanka zapłaciła w jednej z katedr).

(o formalnościach przedślubnych pisałam tu:

http://fashionable.com.pl/2012/06/22/przepis-na-slub-formalnosci-przedslubne/ )

_MG_9034 (900x600)

2  Ślub cywilny - opłata skarbowa ok. 80 zł, skrócony odpis aktu urodzenia, jeśli ślub odbywa się w innym urzędzie niż ten w którym będzie zawarty związek małżeński to około  20 zł

2a muzyka w urzędzie -  ok 100-150 zł

2b w urzędzie możemy również zamówić szampana dla gości

3. Ślub konkordatowy - (ślub kościelny, dzięki któremu stajemy się małżonkami także na mocy prawa urzędowego, większość formalności załatwianych jest przez "kościół", dzięki czemu możemy obejść procedurę ślubu cywilnego)

Tu koszty zdaje się są takie same jak w przypadku ślubu cywilnego, czyli ok. 100 zł.

4. Wracamy do kościoła. Sam ślub to nie wszystko. Zwykle jeszcze decydujemy się na dekorację kościoła. Zasady są różne i indywidualnie stosowane przez parafie. W niektórych możemy sami zamówić dekorację z firmy zewnętrznej. W innych dekoracją zajmuje się "kościół". W tym drugim przypadku zwykle możemy zaoszczędzić, kiedy w dniu naszego ślubu pobierają się także inne pary i wtedy koszta są odpowiednio dzielone. Prawdopodobnie z firmami zewnętrznymi również można się tak umówić (jeśli znajdą się 2 pary, które będą chciały tego dnia taką samą dekorację), nigdy jednak nie spotkałam się z takim przypadkiem.
Koszt to od 150 do 1500 zł (ta wyższa kwota dotyczy raczej firm zewnętrznych).

(o oprawie ślubu w kościele pisałam bardziej szczegółowo tu:

http://fashionable.com.pl/2012/09/09/przepis-na-slub-oprawa-slubu/ )

_MG_9139

5. Najprawdopodobniej w kościele musimy zapłacić też organiście: 100-300 zl.

6. Możemy zdecydować sie także na dodatkową oprawę muzyczną, np. skrzpce, czy w droższej opcji kwartet lub panią śpiewajacą np. Ave Maria.
Tu koszt również nie będzie jednoznaczny i wyniesie od 100 do 1500 zł (kwartet smyczkowy zwykle kosztuje od 1000 zł w górę).

7. Do ślubu prawdopodobnie będziemy musieli czymś pojechać. W najtańszej opcji możemy poprosić o zawiezienie nas przez  np. kogoś znajomego
i wtedy ponieść ewentualny koszt dekoracji auta (jeżeli taką chcemy).
Najtańsza ozodoba  to chyba ta na klamki od auta  za minimum 50 zł (jeśli zamówimy przez internet).
Strojenie auta w kwiaciarni może nas kosztować nawet 800 zł ( a pewnie nawet i więcej, gdyż jak wspomniałam nigdy nie ma górnej granicy).

_MG_8964

8. Strój dla panny młodej to całkiem kosztowne wyzwanie.

Na strój panny młodej składa się

a) suknia - średnio od 600 zł do 6000 - oczywiście to uśrednione ceny

(o mojej sukni oraz o tym czym się kierować wybierając suknię ślubną pisałam tu:

http://fashionable.com.pl/2012/04/23/przepis-na-slub-wybieramy-suknie/)

b) welon - 70 -1500 zł (koronka),

(o welonach pisałam tu:

http://fashionable.com.pl/2013/12/16/przepis-na-slub-welon/ )

c)biżuteria - od 50 do 500 zł (jeśli specjalnie kupujemy, to tyle moim zdaniem Polski wydają na biżuterię)

(o dodatkach dla panny młodej pisałam też tu:

http://fashionable.com.pl/2012/06/01/przepis-na-slub-dodatki-dla-panny-mlodej/

d) buty - 200-500 zł

(http://fashionable.com.pl/2012/11/13/przepis-na-slub-buty/)

e) makijaż (próbny + ślubny) od 100 do 400 ,

(http://fashionable.com.pl/2013/10/21/przepis-na-slub-makijaz-slubny/)

f) fryzura (próbna + ślubna) od 100 zł do 300 zł,

(http://fashionable.com.pl/2013/03/12/przepis-na-slub-fruzury-slubne/)

g) manicure od 15 do 100 zł

h) bielizna - komplet ok. 100 -400 zł

SONY DSC

9. Strój pana młodego:

(kiedyś o doborze stroju pana młodego pisałam  tu:

http://fashionable.com.pl/2012/05/08/przepis-na-slub-stroj-pana-mlodego/ )

a) garnitur/smoking - od 500 do 2500 zł

b) koszula - 100-400 zł

c) krawat/mucha/musznik - od 20 do 300 zł

d) ewentualne spinki do koszuli od 50 zł

e) fryzjer męski - od 20 do 100 zł ("ceny ślubne" potrafią być z niewiadomych przyczyn wyższe niż te same usługi bez ślubnje okoliczności).

(o męskiej pielęgnacji nie tylko przed ślubem pisałam tu:

http://fashionable.com.pl/2014/02/07/panie-panowie-meska-pielegnacja/)

_MG_9067

10. Obrączki  - w zależności na jakie się zdecydujemy koszt powinien być w granicach od 150 zł (za parę srebrną) do 6000 zł (w przypadku brylantów w obrączce)

(o obrączkach pisałam tu:

http://fashionable.com.pl/2012/05/24/przepis-na-slub-obraczki/ )

_MG_8889

11. Bukiet dla młodej i świadkowej (jeśli taka jest), a także kwiat do butonierki w męskiej marynarce, jeżeli taki chcemy.
Od 100 do 600 zł (o bukietach ślubnych pisałam tu:

http://fashionable.com.pl/2014/01/18/przepis-na-slub-bukiet-slubny-eustoma/

a bukiety ślubne czytelników pokazywaliśmy tu:

http://fashionable.com.pl/2014/02/11/przepis-slub-bukiet-slubny-cz-2/ )

12.  Sala weselna - za obiad dla rodziny zapłacimy od 60 do 300 zł za osobę. Dzieci do 2-3 lat zwykle są "gratis", ale nie mają swojego miejsca przy stole. Na dzieci do 12 lat często dosatniemy rabat do 40%,  jest szansa, że z rabatem posadzimy także orkiestrę czy pana kamerzystę.

(o wyborze sali pisałam tu:

http://fashionable.com.pl/2012/04/14/przepis-na-slub-wybieramy-sale/ )

Do kosztów sali należy doliczyć:

a) alkohol - szampan na pierwszy toast, wódka, wino (to zwykle standard). Czasem na przyjęciach spotkamy też piwo i inne trunki.

IMGP8535 (1024x678)

b) często tort nie jest wliczony w cenę przyjęcie - tort na 100 osób to koszt ok. 1000 zł.

_MG_9483

c)  pokrowce na krzesła (białe lub ecru) zwykle również na salach doliczamy taki koszt dodatkowo - od 6 zł do 15 zł za krzesło

d) stół wiejski - na wesele 100 osobowe to około 1000 - 1500 zł,
lub inne "stoły" np. z owocami morza, fontanna czekoladowa (ok. 500 - 1000 zł)

IMGP8555 (678x1024)

e) wystrój sali - zwykle musimy dopłacić za żywe kwiaty od 300 zł do 1000 zł,

IMGP8552 (678x1024)

f)  pokoje dla przyjezdnych gości - jeśli są dostępne przy sali weselnej zwykle zapłacimy za nie nieco taniej niż w tradycyjnym hotelu, od 50 do 100 zł za osobę.

g) wizytówki - od 50 zł d0 500 zł (jeśli chcemy je włożyć np. w specjalne wizytowniki)

IMGP8547

 

(zamawiane na ostanią chwilę mogą zdarzyć się nieperfekcyjne;) na szczęście ta była chyba jedyna)

h) poprawiny - zwykle kosztują około 40% taniej niż przyjęcie weselne

13. Zespół lub DJ -potencjalnie  najtaniej zapłacimy za DJ-a (także ze względu na to, że zajmie tylko 1 miesjce przy stole) i możemy znaleźć go już za 500 zł, w standardzie będzie to jednak raczej  1000 - 2000 zł, za zespół od 2000 do 6000 zł.

14. Prezent dla rodziców - jeśli taki przewidujemy to zwykle kwiaty lub inny miły upominek, koszt od 200-400 zł.

(my zdecydowaliśmy się na podarowanie rodzicom dwóch  fotoksiążek ze zdjęciami ze ślubu i wesela, a także z sesji ślubnej)

15. Prezenciki dla gości - w podziękowaniu za przybycie. Mogą to być sprytnie zapakowane cukierki z karteczką, czy aniołki jak u nas.  Koszt ok. 2 - 6 zł za sztukę.

Pomysłów jest sporo (zebrałam je tu:

http://fashionable.com.pl/2014/06/25/przepis-slub-podziekowania-gosci/

_MG_9237

16. Pudełka na jedzenie na wynos po weselu - jeśli takich nie gwarantuje sala.

17. Zdjęcia ślubne - rozpiętości są ogormne. Kiedy robiłam wywiad wśród znajomych niejedni mnie zaskoczyli - ślub i sesja ślubna to koszt od 1000 do 8000 zł.

(o zdjęciach i filmie ślubnym pisałam tu:

http://fashionable.com.pl/2013/01/06/przepis-na-slub-film-czy-zdjecia-slub )

z57

18. Film ślubny - koszt od 1000 do 4500 zł.

(http://fashionable.com.pl/2013/01/06/przepis-na-slub-film-czy-zdjecia-slub)

IMGP8529 (678x1024)

19. Dodatkowe atrakcje: anioły na szczudłach, fajerwerki, lampiony puszczane w niebo, koszt od 500 zł do kilku tysięcy w górę.

20 Podróż poślubna:)

Uff.... strach to liczyć. Tak jak napisałam liczby te są bardzo uśrednione.

O czym zapomniałam?? Czekam na Wasze opinie i sugestie, dzięki którym stworzymy rzetelny post
ile kosztuje ślub i wesele!

z10

Ukazała się druga część postu na którą również Was zapraszam:

http://fashionable.com.pl/2015/01/09/przepis-slub-placi-slub-wesele-kosztuje-slub-wesele-czesc-2/

I z przyjemnością zapraszam Was na mój kanał You Tube, gdzie znajdziecie także filmy związane ze ślubem:):)

Ona: Wow! Ale liczby...

On: Trzeba być niezłym ekonomistą, żeby to wszystko zorganizować:)

Ona: Trzeba być trzeźwym, żeby te wszystkie atrakcje i ogormne wydatki nie przesłoniły nam najważniejszego... ślubu!:)

198 comments

  1. asia:) 5 marca, 2014 at 22:06 Odpowiedz

    Jesteśmy z narzeczonym na wstępie przygotowań ślubnych. To co mnie przeraża w organizacji ślubu to koszta. Kwota jaką wydaje się na wesele jest ogromna.

      • Ania 6 marca, 2014 at 08:37 Odpowiedz

        A może tak napiszesz jakieś alternatywy, jak i co można ominąć, zmiejszyć kwotę. Mamy w planach ślub za 2-3 lata i mnie to przeraża…

        • fashionable 6 marca, 2014 at 08:44 Odpowiedz

          Oczywiście dziewczyny do tego dążę, żeby stworzyć wpis w którym wspólnie spróbujemy zredukować te koszty.

          • asia:) 6 marca, 2014 at 10:23

            Tak jak już ktoś niżej napisał warto zainteresować się co robią nasi znajomi, rodzina itp. Mam w rodzinie fryzjerkę, która zna bardzo dobrze moje włosy, ufam jej i od dawna wiem, że chce aby ona mnie czesała, bo zrobi to najlepiej. Kwiaty, bukiety itp. moja mama ma bardzo dobrą koleżankę, która ma kwiaciarnie i jak potrzebujemy sporo kwiatów to kupujemy je przez nią hurtowo. Sale mamy z własną kucharką, ale nie z powodu oszczędności po prostu tak zadecydowaliśmy. Sala nie odbiega wyglądem od sali, gdzie za talerzyk płacimy 220 zł. Jeżeli chodzi o fotografa to mamy dwóch kandydatów i oboje są znajomymi moich rodziców. Większość z tych wymienionych przeze mnie rzeczy nie jest wybierana przez to, że będzie taniej tylko znamy te osoby, wiemy co robią. Mamy duże obawy, że np. nagrania zespołów w internecie są ulepszane, a w rzeczywistości nie jest tak kolorowo. Fotograf pokazuje tylko swoje najlepsze zdjęcia, bo każdy chce „zdobyć klientów”. Więc jeżeli znamy taką osobę i wiemy, że robi rzeczy dobrej jakości, a możemy mieć je taniej to czemu z tego nie skorzystać. Wesele jest dla nas, ale nie można przesadzać i brać np. na nie kredyt.

        • justa 3 lipca, 2014 at 13:46 Odpowiedz

          My urządziliśmy ślub i wesele w Pałacu ceny od 180-220 zł od osoby + dj + kamerzysta+ nowa suknia+ nowy frak+ samochód retro cena około 20 tys.

          Jak zmniejszyłam koszty?
          – suknia nowa ale ze starszej kolekcji ( nie miało to dla mnie znaczenia była piękna, niepowtarzalna kupiona pod Poznaniem a nie w centrum miasta ceny nowych na wyprzedażach od 1000-2000
          Można kupić używaną ceny od 100, lub uszyć przez krawcową ceny od 500 zł
          – buty darowane – dostałam od koleżanki , która kupiła na swój ślub ale nie ubrała bo odcień do jej sukienki nie pasował do mojej sukienki pasował – oszczędność około 200 zł
          -obrączki wykonane przez sąsiada złotnika , mieliśmy złom – złoto opłata za dobrej klasy obrączki złote 800 zł
          – fryzura – uczesała mnie kuzynka fryzjerka 30 zł
          – etola futerko można odkupić od kogoś ceny od 40 zł- sztuczne – 2000 za naturalne ale czy warto na ten 1 dzień?
          – fotografki za free – dziewczyny dopiero rozpoczęły działalność i potrzebowały do portfolio- to był ich 1 ślub ale uwaga my się znamy na fotografii i łatwo nam było zweryfikować że to początkujące profesjonalistki a nie amatorki!!- zdjęcia wyszły super!!
          – kamerzysta student cena do 1000 zł ( film super jednak i tu należy się wykazać tą samą ostrożnością i wiedzą co przy wyborze fotografek
          – dj zamiast zespołu zaprzyjaźniony 800 zł
          – dekoracja kościoła , wszystko kupiłam sama poprosiłam kuzynkę o udekorowanie wg moich wskazówek, materiały przez sklepy internetowe, 2 latarnie IKEA 39 zł za sztukę – piękne stylowe, białe , – rzucony bluszcz – za free z ogrodu naszego , świeczki i świeczniki IKEA około 1 zł za świeczniki małe + 20 zł 100 małych świeczek
          – kwiaty duża biała róża 30 sztuk 80 zł – kupione przeddzień ślubu na giełdzie kwiatowej

          – oszczędność na sali – wesele po za dużym miastem , na ich obrzeżach są dużo tańsze niż w centrum my mieliśmy w nowo odrestaurowanym pałacu usadowionym w parku z fontannami a nie w jakiś hotelu przy ulicy czy autostradzie w cenie 220 zł za osobę wszystko szynkę + tort duży- jeszcze został + fontanna czekolady jako atrakcja ale był też zestaw za 180 zł bez fontanny i szynki

          – chór zaprzyjaźniony śpiewał nam za free – cudowny hymn do ducha ze wstawkami po łacinie
          – zaproszenia, zawiadomienia sami zaprojektowaliśmy ale poszukaliśmy tańszego wykonawcy przez Internet 2 zł za sztukę ale były i opcję ładne i tańsze za 1 zł
          – my mieliśmy samochód retro i na tym nie zaoszczędziliśmy koszt od 1200 ( troszeczkę stargowaliśmy cenę )- 2000 ale można poprosić kogoś ze znajomych aby wiózł nas do ślubu

          • justa 3 lipca, 2014 at 13:50

            a jeszcze dodam że udało się nam dostać wódkę Stock po koncesyjnych cenach.
            Wino
            białe, czerwone – promocje w makro
            różowe – promocje w TESCO
            piwo Heineken – Biedronka

    • justa 3 lipca, 2014 at 13:12 Odpowiedz

      Wiem , że ceny są przerażające ale jak się ma tzw” pomyślunek” naprawdę można urządzić eleganckie wesele za rozsądne koszty.
      Ja 3.maja 2014 miałam wesele na 63 osoby w Pałacu + ślub w katedrze z dekoracją, chórem , skrzypkiem + samochód retro + nowa suknia + nowy frak + dj + kamerzysta+ 2 fotografki + busik dla gości – a kwota wiem ze mi nikt nie uwierzy zamknęłam się w kwocie 20 000

      • małgorzata 8 lipca, 2014 at 13:45 Odpowiedz

        myślę na razie o jakiś 70 osobach.
        Sala dość duża i ładna na wiosce do wynajęcia za grosze a co najważniejsze całe posiada całe wyposażenie 🙂 kucharki i kelnerki to pikuś 🙂 tort i ciasta będzie piekł znajomy cukiernik więc też taniej niż w cukierni. Dużo zaoszczędzimy na jedzeniu (własne mięsko). Resztę kupimy „przez znajomosci” w hurtowniach. Mamy znajomych, którzy zajmują się utrwalaniem takich uroczystości. Dekorator też po znajomościach, orkiestra też. Więc mam nadzieję że ze wszystkim zmieścimy się w 20 000 zł.

  2. karolina 5 marca, 2014 at 22:12 Odpowiedz

    W tym roku w styczniu organizowalam slub i impreze weselna z piprawinami. Calosc wyszla nas 64tys na 120os. Byl to slub konkordatowy. W cene sali weselnej wchodzilo wszystko jedynie musielismy zakupic alkohol. Kosciol i auto ubrane zywymi kwiatami pomimo mrozu -15°. Oczywiscie orkiestra kametrzysta i fotograf dwudniowi a mianowicie lacznie z poprawinami. Prezenty dla rodzicow na podziekowania. Oraz musielismy przedluzyc orkiestre poniewaz nasi goscie sie super bawili. Kilku gosci z zagranicy co wchodza tez oplaty hotelowe dla nich na jedna noc. I tak mielismy szczescie bo alkohol kupilismy w tamtym roku po starej cenie i kupujac nasze stroje byly rozne promocje zwiazane z mikolajkami i swietami. Fakt nie maly wydatek ale warto. Powyorzylabym to jeszcze raz!

    • sylka 11 sierpnia, 2014 at 13:19 Odpowiedz

      Możem przybić sobie piątkę 🙂
      Też brałam ślub w styczniu tego roku (swoja drogą cudowny miesiąc 🙂
      Zaproszonych gości było 130 ale niestety sporo osób odmówiło i było 80.
      My akurat na niczym nie oszczędzaliśmy i zmieściliśmy się w kwocie 58tys i ani złotówki wydanej nie żałujemy 🙂 cudowne wspomnienia, sukni nie sprzedałam z sentymentu 🙂
      Oczywiście też ciągle powtarzam, że powtórzyłabym to jeszcze raz 🙂

  3. Veritas 5 marca, 2014 at 22:25 Odpowiedz

    Ja chciałam tylko powiedzieć, że w moich okolicach (woj. łódzkie) w prezencie dla gości zawsze daje się poza ciastem wódkę. Alkoholu więc potrzeba duuużo 🙂

      • fashionable 6 marca, 2014 at 08:48 Odpowiedz

        A ja mam wrażenie, że od tego się troszkę odchodzi. Wydaje mi się, że Młodzi też mniej się upijają. Zaczynamy też doceniać inne trunki i często raczymy się na weselu np. whisky. Mnie się akurat to podoba.

        • Daria 6 marca, 2014 at 11:30 Odpowiedz

          No my nie wyobrazamy sobie zeby pic alkohol na wlasnym weselu. Nie ma nic gorszego niz widok zataczajacych sie Mlodych. Dlatego w butelce po wodce bedziemy miec wode;) jesli chodzi i gosci- to faktycznie odchodzimu od wodki. Bedzie ona na stolach ale oprocz tego zamowilismy barmana ktory bedzie serwowal inne alkohole, a przede wszystkim drinki dla Pań.

          • fashionable 6 marca, 2014 at 12:07

            Zwłaszcza, że np. stres robI swoje (bo niektórzy podobno się stresują;) ) i wtedy alkohol działa inaczej. Patent z wodą jest często stosowany i się sprawdza. Ja piłam na weselu wino i każdy kto mnie zna, wie, że nie lubie wódki i nikt mi na szczęście nie wciskał wódkowych toastów:)
            Drinki dla pań są super opcją!

    • Ania 6 marca, 2014 at 15:20 Odpowiedz

      Ja też jestem z łódzkiego i w mojej części bywa różnie. My będziemy dawać tylko osobom, które przyjadą do nas z daleka, i będą musiały wrócić już w niedzielę lub w poniedziałek, więc nie napiją się podczas imprezy 😀

      Zresztą wśród młodszych gości preferowany jest inny alkohol niż wódka, a część gości zupełnie niepijąca i myślę, że od takich zachwytów nad wódką się trochę odchodzi 🙂 Ale wiem, że są regiony, że jest zupełnie odwrotnie 🙂

    • Magdalena 10 marca, 2014 at 12:46 Odpowiedz

      U mnie jeszcze alkohol idzie dzień przed ślubem / weselem na tłuczeniu butelek (purtelam) pod domem Panny Młodej 😀

  4. Daria 5 marca, 2014 at 22:33 Odpowiedz

    My organizujemy swoje wesele za (od jutra) 100 dni!:) nasz kosztorys póki co zatrzymał się na 40 tysiącach. Strojenie auta mamy gratis (wygraliśmy konkurs na Gali Ślubnej w Warszawie), welon również jest gratis (do sukni) tak samo jak skrzypce w kościele (zaprzyjaźniona skrzypaczka). Za suknię płacę 2300zł (szyta na zamówienie), za buty 50 (!)(z różnych ciekawych względów 😉 ) więc raczej niższy pułap cenowy. Dom weselny od każdego gościa liczy sobie 160zł (co aktualnie jest stosunkowo mało; podpisywaliśmy umowę dwa lata temu). Poprawiny- 80zł/os. Za to nielimitowaliśmy się jeśli chodzi o obrączki (w końcu będziemy je nosić całe życie) a i tak padło na model za ,,raptem” 5600zł, który w równie ciekawych okolicznościach nabyliśmy suma summarum za 2700zł 🙂 uff. Mogłabym tak wymieniać bez końca :):):)

    • fashionable 6 marca, 2014 at 08:50 Odpowiedz

      To na szczęście prawda, że można poszukać oszczędności. Można wynegocjować pewne rzeczy. Jednak mimo wszystko nadal jest to 40 000… Ja nawet nie liczyłam ile nas kosztowało, ale aż się boję…

      • Izka 25 października, 2016 at 12:23 Odpowiedz

        My organizowaliśmy przyjęcie pod Lublinem. Udało nam się sporo zaoszczędzić na sali (wybraliśmy namiot stacjonarny) i na wideofilmowaniu. Zamówiliśmy zdjęcia i film w jednej firmie, co okazało się strzałem w dziesiątkę. myślę, że każdy, kto nie chce wydać wiele, ale oczekuje doskonałego efektu będzie zadowolony 🙂

    • Magdalena 10 marca, 2014 at 12:52 Odpowiedz

      Ja jestem akurat na etapie szukania butów więc jeśli możesz, podziel się „ciekawymi względami” dzięki którym można je gdzieś znaleźć za 50 zł 😀

      • fashionable 6 marca, 2014 at 08:53 Odpowiedz

        No właśnie widzicie:) Mówiłam, że to trudne zadanie:) Dlatego dzielcie się doświadczeniem. wszystko co napisałam jest na podstawie moich doświadczeń, obserwacji rynku ślubnego i rekonesansu w internecie. Dal jednego 100 zł na wiązankę ślubną to sporo, inny bez problemu wyda 500 i jeszcze się ucieszy, że to kwota po rabacie:)

  5. Sofismatos 5 marca, 2014 at 22:46 Odpowiedz

    wpis niemalże dla nas;) szczerzemówiąć, wraz z tym jak skończyłam czytać i zaglądam do naszego excella robi mi się gorąco i zawrotnie 😉

    cóż od siebie dodała bym ewentualną pomoc organizatorów slubnych ktorych ceny w zaleznosci od pakietu roziete sa od 2 500 do
    8 000 zł.

    Ja jedyne jednak o czym marzę to, to aby ten dzienbył piekny i niezapomniany. Wasze rady,a szczegolnie słowa Kuby najbardziej zapadły w mojej pamięci.

    • fashionable 6 marca, 2014 at 09:03 Odpowiedz

      Tylko na takich to już niewielu może sobie pozwolić. Myślę, że korzystają z nich głównie ludzie, którzy mieszkają poza granicami Polski, a ślub biorą właśnie tutaj. Nie można się dać zwariować po porstu z tym wszystkim. I zdecydowanie trzeba być trochę elastycznycm, żeby przede wszystkim mieć z tego radość.

      • Sofismatos 12 marca, 2014 at 14:12 Odpowiedz

        Powiem tak, jak doskonale wiecie- planowalismy malutki rodzinny slub w gronie 20 osob i nawet biora pod uwage to, ze mial odbyc sie w toskanii z 5 dniowym noclegiem dla gosci mielismy ziescic sie w 25 tys.

        Wyszło jak wyszło. Sumy, ktore podajesz są dla mnie uśrednione, niektore nawet za niskie. Nie chodzi tutaj o kwestie zeby wydac jak najwiecej bo od tego się odżegnywałam jak mogłam, jednak kiedy w grę wchodzą nerwy i pewne starcia chociazby z lokalem jak w naszym przypadku oddalismy kilka rzeczy w rece organizatorek. I nasze mamy i my bedziemy o niebo spokojniesi, że wszystko w ten dzien bedzie dopilnowane, oplacone, zaplanowane i beda 2 panie, ktore beda naszymi cienami i sprawdzac czy wszystko gra. Poza tym wiele osob nie zdaje sobie sprawy, ze organizatorzy akurat moga takze wynegcjowac nizsze stawki i ugrac kilka rzeczy, ktorych nam nie udalo sie zrobić mimo 2 miesiecy … 😀

        Ale przyznam ceny są zawrotne… szkoda, ze nie dualo nam sie zrobić niejszego przyjecia. Jednakże czasem trzeba iśc na kompromis.

  6. Addicted to Passion 5 marca, 2014 at 23:55 Odpowiedz

    Ehhhh…cena wesela jest zawrotna…niestety…ktoś tam napisał, że podałaś ceny na wyrost…akurat wg mnie niektóre dolne pułapy mocno zaniżone…tym bardziej, że jeśli już ktoś to wesele robi, i chce żeby było tak jak sobie wymarzył, to raczej nie da się trzymać tych dolnych granic…można oczywiście tam i ówdzie przyoszczędzić ale umówmy się na niektórych rzeczach się nie da, albo po prostu nie warto. Takim czymś jest np fotograf czy kamerzysta. To najwieksza pamiatka po slubie, i to ogladając piękne zdjęcia kilka lat później wspominamy ten dzień z uśmiechem na ustach. Jak nam je fotograf schrzani to tylko przy ogladaniu będziemy się denerwować. Więc jesli już miałabym oszczędzać to wolałabym kupić suknie o połowę tańszą, albo używaną – w końcu nikt tego nie zauważy, a zdjęcia czy film do jednak zostaje pamiątka do końca życia. Poza tym często przy organizacji ślubu wydaje się nam, że możemy na czymś zaoszczędzić bo zrobimy sami…jasne, możemy, ale jeśli policzymy ile nas samych to kosztowało, to czasami wychodzi na to, że lepiej było to komuś zlecić, zapłacilibyśmy tyle samo, a oszczędzilibyśmy swój czas i nerwy. Ja np. dekorowałam cały swój ślub sama. Począwszy od domu, przez salę, kościół, samochód i własny bukiet. Za same kwiatki wydałam 2 tyś zł, nie wspominając o świeczkach, świecach, lampionach, wstążeczkach, gąbeczkach, chusteczkach i tysiącu innych pierdół. Jasne, że mam z tego satysfakcję i wiem, że było tak jak sobie wymarzyłam, ale fakt że siedziałam cały piątek w kościele i robiłam kilkadziesiąt bukietów i bukiecików, a poźniej w sobotę wstawałam wcześniej, żeby ubrać salę z perspektywy czasu wydaje mi się zbyt dużym obciążeniem.

    Tak więc planując wesele, trzeba niestety znaleźć balans i oszczędzać z głową.

    Nas wesele jednodniowe na 100 os kosztowalo ok 50 tys.

    • fashionable 9 stycznia, 2015 at 15:27 Odpowiedz

      Masz dużo racji. Ja też uważam, że te ceny są uśrednione, na pewno nie zbyt wysokie. Kto szykował wesele ten wie…
      Co do zdjęć – masz rację! Słaby fotograf nawet najpiękniejszej sukni może nie ująć ładnie…
      Rzeczywiście dekorować swoją salę weselną i kościół to moim zdaniem bardzo duże obciążenie! Podziwiam!

  7. Addicted to Passion 6 marca, 2014 at 00:08 Odpowiedz

    Ehhhh…cena wesela jest zawrotna…niestety…ktoś tam napisał, że podałaś ceny na wyrost…akurat wg mnie niektóre dolne pułapy mocno zaniżone…tym bardziej, że jeśli już ktoś to wesele robi, i chce żeby było tak jak sobie wymarzył, to raczej nie da się trzymać tych dolnych granic…można oczywiście tam i ówdzie przyoszczędzić ale umówmy się na niektórych rzeczach się nie da, albo po prostu nie warto. Takim czymś jest np fotograf czy kamerzysta. To najwieksza pamiatka po slubie, i to ogladając piękne zdjęcia kilka lat później wspominamy ten dzień z uśmiechem na ustach. Jak nam je fotograf schrzani to tylko przy ogladaniu będziemy się denerwować. Więc jesli już miałabym oszczędzać to wolałabym kupić suknie o połowę tańszą, albo używaną – w końcu nikt tego nie zauważy, a zdjęcia czy film do jednak zostaje pamiątka do końca życia. Poza tym często przy organizacji ślubu wydaje się nam, że możemy na czymś zaoszczędzić bo zrobimy sami…jasne, możemy, ale jeśli policzymy ile nas samych to kosztowało, to czasami wychodzi na to, że lepiej było to komuś zlecić, zapłacilibyśmy tyle samo, a oszczędzilibyśmy swój czas i nerwy. Ja np. dekorowałam cały swój ślub sama. Począwszy od domu, przez salę, kościół, samochód i własny bukiet. Za same kwiatki wydałam 2 tyś zł, nie wspominając o świeczkach, świecach, lampionach, wstążeczkach, gąbeczkach, chusteczkach i tysiącu innych pierdół. Jasne, że mam z tego satysfakcję i wiem, że było tak jak sobie wymarzyłam, ale fakt że siedziałam cały piątek w kościele i robiłam kilkadziesiąt bukietów i bukiecików, a poźniej w sobotę wstawałam wcześniej, żeby ubrać salę z perspektywy czasu wydaje mi się zbyt dużym obciążeniem.

    Tak więc planując wesele, trzeba niestety znaleźć balans i oszczędzać z głową.

    Nas wesele jednodniowe na 100 os kosztowalo ok 50 tys.

    http://addicted-to-passion.blogspot.nl/2013/06/09062012.html

    A za mniej niż połowę z tej ceny, mozna zorganizować niezapomniany ślub we dwoje na Dominikanie 🙂

    http://addicted-to-passion.blogspot.nl/2014/02/slub-na-dominikanie.html

    • fashionable 6 marca, 2014 at 09:06 Odpowiedz

      No ta Twoja druga propozycja wydaje się być bardzo kusząca. Zwłaszcza, że pamiątkę macie cudną.
      Ale masz rację też nie na wszystkim mozna zaoszczędzić i nie wszystko da się wziąć na siebie. L;iczy się organizacja. I dobrze jednak nie być tego dnia zmęczonym.

  8. Daisy K 6 marca, 2014 at 01:42 Odpowiedz

    Aż strach pomyśleć… znów mam 2 córki na wydaniu, i siebie też. Hmm, może poczekam z tym jednak. 😉 Starszą córkę już raz wydawałam za mąż, niestety jej mąż zginął tragicznie miesiąc temu. 🙁 A taki był piękny ślub i wesele! Masz rację, niech to wszystko nie przesłania ślubu i życia. 🙂

    • fashionable 6 marca, 2014 at 09:08 Odpowiedz

      Przykro mi. Ala tak jak napisałaś najważniejsze są tego dnia uczucia, przyszłe życie. Sam piękny ślub nie wystarczy, żeby małżeństwo było piękne.

  9. joanna 6 marca, 2014 at 06:43 Odpowiedz

    Ślub bralismy 7 lat temu i wtedy udalo sie nam zmiescic w kwocie 8000zł.
    Ale:
    – obrączki kupilismy za 400 złotych – tytam z złotem. Fajne sa, po takim czasie nadal jak nowe.
    – kwiaty w zaprzyjaznionej kwiaciarni ( bukiet, butonieki, bukiecik dla swiadkowej, kwiaty do auta yniosly nas 300zl)
    – zaproszenia zrobiłam sama – swietna zabawa
    – slub byl cywilny – udzielany przez Mame kolegi wiec mnostwo rzeczy bylo w cenie ;)chyba 80zl + koszt odpisu aktu urodzenia
    – obiad dla rodziny t0 była kwota 2000 (nie było alkoholu)
    – impreza dla znajomych 1200 ( dj-e grali za darmo bo to koledzy)
    – garnitur + buty 1000
    – moja suknia 1230zl( była szyta z jedwabiu, kupionego na targu w Chinach – 10m za uwaga 70zl- )
    – buty – baleriny clarks 370zl, ale nosze je do dnia dzisiejszego
    – auto- wiozl nas kolega
    – tort i ciasta okolo 300zl.Zamawilaismy w znanej cukierni i tak brzydkiego tortu to ja nigdy nie widzialam.
    — zamiast kwiatow porosilismy o karme dla psow w schronisku – zebralismy wielka gore jedzenia :)))))))

  10. LittleOwl 6 marca, 2014 at 08:03 Odpowiedz

    Moje wesele wyniosło 3 000 zł na 30 osób 🙂 Robiłam w domu obiad więc to był koszt wszelkich potraw, ozdób, winietek, kokardek, obrusów, torta i wódki i wierzcie mi zostało mnóstwo ! Za suknię zapłaciłam 500 zł i tyle też za garnitur, obrązki 80 zł – srebrne (sory wolałam wydac kasę na porządne łóżko – to chyba ważniejsze 🙂 No i 600 zł na kościół ale ksiądź znajomy i jakbysmy dali mniej też byłby przeszczęsliwy. Bukier był prezentem od cioci, muzyka w kościele prezent od znajomych. Makijaż dla mnie i mamy 100 zł. Więc razem jakieś 5000 zł – wierzcie mi da się tanio, bo nie o to chodzi by tracić kasę na imprezę, bo ważny jest fakt slubu – dzisiaj to pewnie nawet tego bym niezrobiła tylko cichutki ślub a potem grill dla rodziny 🙂 Myśmy woleli kupic sobie meble, pojechać na wakacje.

    • fashionable 6 marca, 2014 at 09:12 Odpowiedz

      Również świetny pomysł. Dziękuję! Rozsądne podejście w dzisiejszych czasach. Bo z drugiej strony samemu brać kredyt na wielkie wesele jak się jest na starcie, albo obarczać tym rodziców to nie zawsze dobre rozwiązanie. Trzeba znaleźć złoty środek i przede wszystkim to musi być spójna wizja narzeczonych. Bo najgorzej jak np. mężczyzna wolałby taką skromniejszą wersję, a kobieta nie, to do konca życia będzie to biednemu mężowi wypominała:)

  11. Ania 6 marca, 2014 at 08:07 Odpowiedz

    Koszty przyprawiają o zawrót głowy niestety. Ja mam nadzieję, że zmieścimy się w 40 tys. Z plusów na sali dostajemy tort i pokrowce na krzesła też są w cenie. Wystroić musimy salę na własną rękę, ale możemy skorzystać z ich wazonów, więc prawdopodobnie kupimy tylko kwiaty na giełdzie. Ja nie lubię przesadnych dekoracji, więc ta jest nawet lepiej 🙂

    I obiema łapkami podpisuję się pod ostatnim zdaniem. Bo naprawdę cała organizacja i wydatki momentami przysłaniają to, co najważniejsze.

    • fashionable 6 marca, 2014 at 09:16 Odpowiedz

      Ja również nie lubię przesadnych dekoracji, a kwiaty saute na pewno będą świetne wyglądały.
      No niestety. Zawsze to powtarzam dziewczynom, które zaczynają wariować z powodów nie tak ważnych. Bo później po ślubie się zorientują, że mimo, że suknia była z tą metką, którą miała być, na stole stały ukochane kwiaty, to nie przeżyły tego dnia tak jak chciały. A to nie do powtórzenia.

      • Ania 6 marca, 2014 at 10:25 Odpowiedz

        Ja z wielu rzeczy bym zrezygnowała na rzecz spokoju, ale im bliżej ceremonii tym bardziej rodzice z jednej i z drugiej strony chcą przeforsować swoje wizje. I trzeba do wszystkiego podchodzić bardzo dyplomatycznie, żeby się nie pokłócić 🙂

        Ja suknię mam wymarzoną, a do tego cena promocyjna, wiec wszystko da się połączyć. Z kwiatami może być różnie, chciałabym tulipany łososiowe, ale jeśli nie będzie takich, to upierać się nie będę. Zostawiam sobie alternatywę. Ale mojej przyszłej teściowej się pomysł na te kwiaty tak spodobał, że już mi prawie zarezerwowała kwiaciarnię zarezerwowała i całą kwiatową oprawę ślubu i wesela 😉

        • fashionable 6 marca, 2014 at 10:38 Odpowiedz

          O kolejna kwestia! Trzeba się zastanowić, czy o ten dzień warto się kłócić. Warto też pamiętać, że z rodzicami (teściami) bywa różnie. Często jeśli płacą wydaje im się, że to oni mogą zaplanować ten dzień. Warto to ustalić, żeby nie było niepotrzebnych niedomówień. I nie lubię wyrażenia, że wesele jest dla gości. Oczywiście, że jest. Ale to nasz dzień i pokażmy jak my chcieliśmy go spędzić i jak najlepiej traktując gości pokażmy im czastkę nas, naszego gustu. I tak nie dogodzimy wszystkim.

          • Ania 6 marca, 2014 at 14:59

            My w większości finansujemy wesele sami, ale za „swoich” gości (dalekie ciocie, których my byśmy nie prosi, ale podobno wypada) płacą rodzice. Mama narzeczonego płaci mu za garnitur, bardzo chciała i się zgodził, a przy wybieraniu skończyło się prawie na kłótni, bo wizje się bardzo różniły.

            Generalnie myślę, że nie warto się kłócić, bo takie sytuacje zabijają radość przygotowań, ale prawdopodobnie gdybym zostawiła przygotowania rodzicom czy teściom, to uciekłabym sprzed ołtarza a ślub byłby w tajemnicy 😀 Mamy różne wizje, które wynikają z różnicy pokoleń i nie wszystko da się pogodzić choć bardzo się staramy. A ja myślę, że wolę po fakcie przyznać rację teściowej czy mamie i żałować swojej decyzji, niż mieć do nich pretensje, bo nie zrobiłam tak jak chciałam 🙂

  12. Sylwia 6 marca, 2014 at 08:40 Odpowiedz

    Mój ślub za 3 miesiące, nie robimy wesela tylko obiad w restauracji (około 40 osób 110zł od osoby). Mam nadzieję że uda nam się zmieścić w 10 tys. łącznie z naszymi ubraniami i opłatami w Kościele. Samochód mamy swój który idealnie się nadaje, obrączki za symboliczną opłatą (mam brata jubilera :), kwiaty też uda się taniej – mam koleżankę florystkę fotograf też taniej – koleżanka naszego przyjaciela więc dostaliśmy rabat. Ogólnie myślę, że przed ślubem powinniśmy się zorientować czym zajmują się nasi znajomi lub dawni znajomi bo może się okazać że możemy dzięki temu sporo zaoszczędzić – tak jak u nas.

  13. Magdalena 6 marca, 2014 at 08:52 Odpowiedz

    My organizujemy wesele na około 110 osób i zmieścimy się w 40 tys. Najważniejsze to na początku ustalić sobie priorytety i trzymać się tego do końca. Dobrze też zrobić sobie wstępny budżet, przemyśleć dokładnie ile pieniędzy jesteśmy w stanie odkładać, ile już mamy, w jakim stopniu pomagają rodzice (jeśli na to liczymy). Dla mnie zasada jest prosta (doszłam do tego po roku przygotowań:)) – nie ma co się spinać. Ten dzień ma być idealny… ale taki właśnie będzie nawet jeśli kwiatki będą różowe zamiast zielonych! bo przecież to jest dzień kiedy rozpoczynamy nowe życie u boku ukochanej osoby! Zakładamy rodzinę! Czy może być coś piękniejszego? 🙂 życzę każdemu takiego własnie podejścia 🙂

    • fashionable 6 marca, 2014 at 09:19 Odpowiedz

      Dokładnie! Wciąż to powtarzam. Nie dać się zwariować. Dzięń będzie idelany jeśli tylkomu na to pozwolimy, i nie wytrąci nas z równowagi jakiś wbrew pozorom nieistotny detal. Nerwy warto zostawić na inną okazję.
      Podpisuje się obiema rękami pod tym co napisałaś! Zakładamy rodzinę, a to najpiękniejsze! Ja również życzę takiego podejścia.

  14. Kuba 6 marca, 2014 at 09:08 Odpowiedz

    Zorganizowanie slubu i wesela na wlasna reke to koszt 25.000 PLN – wynajecie sali, zatrudnienie kucharek, obslugi itp.! Zastanowcie sie czy nie warto troszeczke pomyslec, polatac, zorganizowac i miec znaczna kase w kieszeni! Ja rozumiem, ze jest to jedyny dzien/noc w zyciu… ale nie na tym zycie sie konczy. Mozna dzieki zaoszczedzonej kasie wyjechac na konkretny urlop i jeszcze umeblowac pol mieszkania!

    • fashionable 6 marca, 2014 at 09:21 Odpowiedz

      Nie sposób się nie zgodzić! Kwestia podejścia. Niestety często w ludziach jest coś takiego, że chcią się „pokazać”. Czują się wtedy lepiej przed innymi. A prawda jest taka, że czego nie zrobimy i tak zawsze ludzie będą „gadać” i Ci którzy się czepiają na co dzień, też się do czegoś przyczepią. Nie chodzi o to, że namawiam, żeby zrobić wszystko „po taniości”, goście zasługują na klasę przyjęcia, ale tak jak piszesz MOŻNA to zorganizować rozsądnie.

      • Iwona 7 marca, 2014 at 18:38 Odpowiedz

        Gorzej, jak ma się naprawdę dużą rodzinę, na inne wesela się chodziło i nie wypada teraz wszystkich „olać” 😉 Chciałabym, aby cała rodzina była w tym dniu z nami. W dodatku ja jestem jedynaczką, więc to taka jedna impreza w wydaniu moich rodziców (oczywiście oferują pomoc ;)), ale na samą myśl głowa boli… 🙂

        • fashionable 13 marca, 2014 at 23:30 Odpowiedz

          O ja jest duża rodzina, która wzajemnie choszi do siebie na wesela, to później trudno zrobić tylko małe, okrojone przyjęcie.

  15. Ilona 6 marca, 2014 at 09:33 Odpowiedz

    Ech … kiedy brałam ślub byłam na własnym utrzymaniu, mąż też …to my sami sobie płaciliśmy wszystko, zapraszaliśmy gości – w tym rodziców.
    10 lat temu mieliśmy ślub konkordatowy a po nim przyjęcie ślubne, nie tradycyjne wesele.
    Gości – ok 40 osób i ze wszystkimi kosztami zamknęliśmy się w kwocie ok 4 tysięcy.
    Gdy ja wychodziłam za mąż moje najbliższe koleżanki miały tzw kryzys po 7 latach małżeństwa 😉 widząc jak rozpadają sie jedne po drugich rozpoczęte z pompą weselną na kredyt małżeństwa – powiedziałam sobie – cicho spokojnie rodzinnie i przyjacielsko.
    Ale wiadomo – wszystko jest kwestią gustu i własnych osobistych wyborów.

    • fashionable 6 marca, 2014 at 10:28 Odpowiedz

      Dokładnie tak. Jednak niestety masz rację, idelany drogi slub nie gwarantuje takiego małżeństwa. Znam pary, które jeszcze po rozwodzie spłacają swoje wesele…

  16. Corba Style 6 marca, 2014 at 09:53 Odpowiedz

    My chcemy się zmieścić w 30 000zł. Aż mnie ciarki przechodzą jak piszę taką kwotę 🙂 Póki co każdy punkt listy nie przekroczył planowanej kwoty więc jestem optymistką 😉

  17. Hanka 6 marca, 2014 at 10:03 Odpowiedz

    Nam wyszło 40 tys. za 80 osób w 2012 roku za ślub konkordatowy w klasztorze i wesele w przepięknym dworku. Na szczęście ta kwota w większości była prezentem od rodziców z obu stron, bo nas nie byłoby stać. Część wydatków pokryliśmy też po weselu z „kopert”.

    Suknię dość szybko sprzedałam po weselu, ale to dlatego, że wybrałam popularny model, na który było zainteresowanie w 2012-2013.

    Niestety nie mieliśmy żadnych znajomych, żeby przyoszczędzić, jedynie auto było pożyczone od rodziny.

    • Magdalena 10 marca, 2014 at 12:10 Odpowiedz

      Właśnie kwestia sukni… sprzedawać po ślubie czy nie? Ze względów ekonomicznych raczej tak, ale ja chyba swoją z sentymentu zostawie 🙂

      • fashionable 13 marca, 2014 at 23:32 Odpowiedz

        To wbrew pozorom niełatwa decyzja. Ja zawsze uważałam, ze są lepsze pamiątki niż suknia. Z drugiej strony nie sprzedalam swojej i okazuje się, że dobrze, bo może zrobimy druga sesje:)

  18. Aga 6 marca, 2014 at 10:16 Odpowiedz

    Ślub nie musi kosztować kroci. Najważniejsze by byli najbliżsi, ukochany. Za nasz ślub płacili rodzice. Ale nie wyszło więcej jak 20 000. A biednie nie było. Na weselu było 60 osób.

  19. Dana 6 marca, 2014 at 10:22 Odpowiedz

    Niestety, koszt ślubu i wesela jest ogromny. Z doświadczenia podam rzeczy, na których można zaoszczędzić:
    – pokrowce na krzesła – jeśli krzesła są ładne, to nie ma potrzeby ich zasłaniać, ale należy wziąć pod uwagę, czy będą pasowały do ogólnej kolorystyki wesela (chodzi o to, by się z nią za bardzo nie gryzły – wiadomo, że krzesła zostaną później zasłonięte przez siedzące na nich osoby, ale wiadomo, że liczy się pierwsze wrażenie);
    – dekoracja kościoła – warto w kościele zapytać o dane osób, które tego samego dnia będą miały ślub i umówić się z nimi na wybór jednej firmy i neutralnej dekoracji (kwiaty białe, ecru). W dniu mojego ślubu były dwa inne – ogólnie na godz. 15, 16, 17. Nawet jeśli każda para chciałaby mieć inną dekorację, to żadna firma nie zdążyłaby ze ściągnięciem starej i zawieszeniem nowej (zwłaszcza, jeśli decydujemy się na dekorację każdej ławki). Dzięki temu ogólny koszt wyniósł na 3 pary 1200 zł.;
    – obrączki – można użyć obrączek po np. nieżyjących dziadkach lub ogólnie starego złota – wtedy płacimy jedynie za koszt wyrobu (u nas akurat 40 zł. za 1 gr. złota, więc obrączki wyniosły nas ok. 300 zł. :). Cena zależy od wzoru, przy czym warto się zastanowić i popytać złotnika jak to jest z trwałością wszelkich zdobień. Nam raczej odradzano wszelkie grawerowanie zewnętrzne, czy piaskowanie, co tłumaczono szybkim ścieraniem wzoru i brudzeniem się obrączek. Ogólnie na trwałości obrączek nie ma co oszczędzać – w końcu mają służyć lata;
    – zaproszenia, wizytówki, zawieszki na alkohol – wszystkie te rzeczy można zrobić samemu i wcale nie trzeba mieć do tego nie wiadomo jakich zdolności. Wiadomo, że łatwiej i szybciej zamówić, ale jeśli chcemy zaoszczędzić, to jest to najlepszy sposób. Należy pamiętać, by nie wybrać zbyt wymyślnych wzorów czy kształtów. Warto zaopatrzyć się w różnego rodzaju dziurkacze ozdobne, gilotynę (popytajcie wśród znajomych), czy „pierdółki” do przyklejenia. Za materiały papiernicze potrzebne do wykonania całego zestawu zapłaciłam ok. 60 zł. łącznie z przesyłką z allegro (i jeszcze mi sporo materiałów zostało) i do tego dokupiłam tusz do drukarki. Radość z tworzenia tych rzeczy własnoręcznie i z słuchania pochwał gości – bezcenna;
    – prezenty dla gości – również można zrobić samemu. Wspomniane aniołki – wystarczy kupić formy i gips. Można zapakować parę czekoladek w ozdobny woreczek. Można zrobić małą kartkę (albo zdjęcie) z tekstem podziękowania za przyjście. My mieliśmy magnesy na lodówkę z naszym zdjęciem, datą ślubu i krótkim podziękowaniem z tyłu. Koszt zrobienia 150 magnesów wyniósł ok. 30 zł.;
    – księga gości – również zachęcam do samodzielnego wykonania. Wystarczy zrobić grubszą okładkę, ozdobić ją wedle uznania i dołożyć kilka nieco grubszych kartek i zbindować. Mało pracochłonne i tanie – wykonanie księgi zajęło mi 2 godziny i zapłaciłam jedynie 3 zł. za metalowy bind (dostałam rabat 🙂
    Mogłabym podać jeszcze sporo rzeczy, które można wykonać samodzielnie, ale odradzam porywanie się na robienie rzeczy, które nie mogą zostać zrobione wcześniej jak przeddzień ślubu. Tego dnia mamy być szczęśliwi i zrelaksowani a nie denerwować się, czy zdążymy przyczepić kwiatki do samochodu.
    Ogólnie najważniejsza zasada – zawsze próbujcie się targować 🙂

    • fashionable 6 marca, 2014 at 10:35 Odpowiedz

      Cenne rady! Tak jak piszesz niektóre w tych rzeczy można zrobić samemu, jeśli ma się odpowiednio sporo czasu. A tak jak piszesz w dzień ślubu powinniśmy być wypoczęci i zająć się tylko sobą (nawzajem:) ). I dzień przed śubem również nie powinniśmy już zbyt wiele załatwiać. Jeśli trzeba coś zawieźć, kupić warto poprosić o pomoc bliskich.
      Targowanie się rzeczywiście się sprawdza, bo biorąc pod uwagę ile rzeczy trzeba załatwić to można zebrać całkiem pokaźną kwotę. Niestety tak jak pisałam wszystko z dopiskiej „ślubne” jest liczone drożej, gdyż zleceniobiorcy wiedzą, że ludzie często są tak nastawieni na ten dzień, że są w stanie zapłacić dużo, byleby spełnić swoje marzenie (tu niestety prym wiodą kobiety).

    • Marta 6 marca, 2014 at 17:15 Odpowiedz

      Bardzo podoba mi się pomysł z magnesami na lodówkę w ramach podziękowań. Czy możesz podać jakieś namiary gdzie zamawiałaś swoje ?

      • Dana 10 marca, 2014 at 08:45 Odpowiedz

        Niestety, nie jestem w stanie podać namiarów, gdyż magnesy robiliśmy własnoręcznie z mężem. Nasze miały wymiar ok 4,5×6 cm i były na styl zdjęcia z polaroidu. W internecie widziałam wiele ofert magnesów z własnym zdjęciem w całkiem przyzwoitych cenach (choć nie aż tak niskich jak nasze – 20 gr za sztukę:)). Dlatego zachęcam do samodzielnego wykonania. Wystarczy własna drukarka, papier fotograficzny, tektura (ja za taka o grubości 2 mm i wymiarze 1mx1m zapłaciłam 5,50zł.) i taśma magnetyczna (market Jula – 3m za 15 zł.).

  20. simply lifetime 6 marca, 2014 at 11:13 Odpowiedz

    bardzo przydatny post, wszystko jednak w większości zależy od naszych upodobań i wyborów jakich dokonamy. dobrze jest mimo wszystko zorientować się, ile taki dzień może nas kosztować 🙂

  21. Justyna 6 marca, 2014 at 13:59 Odpowiedz

    Uwielbiam temat ślubów – także na nic mój „detoks” blogowy, po prostu musiałam się wypowiedzieć – a nóż komuś przydadzą się moje rady!
    Przed swoim ślubem strasznie się bałam tych wszystkich kwot, sumy były przerażające… Ale jak przyszło co do czego okazało się, że nie jest tak źle! Tutaj muszę podziękować mojemu mężowi który skrupulatnie sprawdzał nasze wydatki i pilnował listy. Na samym początku sporządziliśmy listę zadań (organizację zaczęliśmy 2 lata na przód, więc było trochę czasu) – kiedy co należy zarezerwować, kupić itp. Następnie przejrzeliśmy ją oszacowaliśmy średnie koszty, jakie jesteśmy w stanie wydać na konkretną rzecz i co z tych rzeczy możemy zrobić sami lub zastąpić tańszymi. Oto parę rzeczy na których udało się nam „zaoszczędzić”:
    1. Sala weselna i kościół
    Jesteśmy z Trójmiasta – wybór sal jest tutaj ogromny, niestety zawsze coś było nie tak – cena bardzo wysoka ( z perspektywą jej wzrostu z każdym rokiem), piękna sala z nieciekawym otoczeniem lub na odwrót itp. Zaczęliśmy szukać poza granicami Gdańska i eureka – znaleźliśmy piękny dom weselny ok 20 km od Gdańska z bardzo dobrym dojazdem, własnymi noclegami (które były bardzo w okazyjnej cenie ok 35 zł za osobę), pięknym otoczeniem, bardzo tanimi poprawinami (ok 1000 zł za całość) i gwarancją ceny! Wystarczyło tylko troszkę poszukać 🙂

    2. Kościół
    Na początku nasz ślub miał się odbyć w mojej rodzinnej parafii, ale ze względu na odległość sali zdecydowaliśmy się na mały przytulny kościółek we wsi nieopodal naszej sali – kolejny strzał w dziesiątkę! Koszta nieporównywalnie mniejsze niż w mieście – za mszę i organistę zapłaciliśmy 400 zł 🙂

    3. Dekoracja kościoła
    Tutaj widełki cenowe mogą być ogromne i tak na prawdę zależą tylko od nas! Główną częścią stanowiącą koszta są kwiaty, zależnie jakie wybierzemy tyle zapłacimy. Nasz ślub odbył się w sierpniu, pojechałam na giełdę kwiatową i rozejrzałam się w ofercie – postawiłam na mieczyki. Są one bardzo efektowne a przy tym stosunkowo tanie. Dekoracją kościoła zajęła się zakrystianka, uzgodniłam z nią zakres cenowy, kolorystykę oraz rodzaj kwiatów i muszę przyznać, że było o niebo lepiej niż oczekiwałam! Za ok niecałe 200 zł miałam 3 wielkie bukiety przy ołtarzu i ławki ustrojone pojedynczymi mieczykami. Jak się okazało Pani zakrystianka zaopatrzyła się w mieczyki u swojej sąsiadki, która hobbistycznie hoduje kwiaty i okazjonalnie handluje nimi na pobliskim rynku 🙂
    Także wydaje mi się, że czasem warto wybrać nasze polskie kwiaty, które możemy kupić lokalnie po zdecydowanie niższych cenach niż importowane róże!

    4. Dekoracja sali
    Podstawową dekorację sali mieliśmy już wliczoną w cenę wesela (bukieciki róż i jeden większy bukiet na stół Państwa młodych), chcieliśmy być konsekwentni i tutaj również postawiliśmy na mieczyki, uzgodniliśmy z managerem sali, że w cenie róż kupi nam mieczyki (mieliśmy na stołach piękne wysokie wazony z mieczykami – dzięki czemu goście się bardzo dobrze widzieli), a na naszym stole była płaska wiązanka z mieczyków i goździków (bo właśnie z goździków miałam swoją wiązankę) – tak że wszystko się pięknie komponowało!

    5. Samochód
    Zdecydowanie szkoda nam było na wypożyczanie samochodu, dlatego też szukaliśmy wśród znajomych 🙂 cały koszt zamknął się w 150 zł za strojenie samochodu – kolejny raz postawiliśmy na wiązankę z mieczyków i goździków! Wydaje mi się, że na prawdę każdy ma kogoś wśród znajomych lub rodziny który chętnie użyczy Wam samochodu do ślubu!

    6. Zaproszenia, winietki, pamiątki ślubne, prezenty dla gości
    Tutaj mieliśmy ogromne szczęście, ponieważ moja ciocia ma drukarnię i w ramach prezentu ślubnego wydrukowała mi zaproszenia, winietki i księgę gości!
    Prezenciki dla gości kupiłam za śmieszne pieniądze na allegro 🙂
    Więcej możecie podejrzeć tutaj:
    http://nanowejdrodzezycia.blogspot.com/2013/05/slubne-inspiracje-i-nie-tylko.html
    http://nanowejdrodzezycia.blogspot.com/2012/11/weselne-pamiatka-na-duzej.html
    Dodatkowo wodzirej poprosił nas o jakieś prezenty dla gości inne niż wódka 😉 Kolejny udany zakup z allegro!
    http://nanowejdrodzezycia.blogspot.com/2013/03/slubne-inspiracje-part1.html

    7. Stroje
    Kolejne oszczędności udało nam się zrobić na strojach! Coś co polecam każdej przyszłej Pannie Młodej to targi ślubne – idealne miejsce na obejrzenie najnowszych kolekcji sukien ślubnych w jednym miejscu i dodatkowo źródło wielu atrakcyjnych zniżek na torty, fotografa i również suknie ślubne! Właśnie na targach ślubnych dostałam zniżkę na swoją suknie aż 800 zł! zamiast 2300 zapłaciłam za nią 1500 :))) welon kupiłam za grosze (ok 30-40 zł) na allegro, buty na wyprzedaży w Nine West :))) to co zaoszczędziłam wydałam na piękną bieliznę w Intimisimi, która mi służy po dziś dzień!
    http://nanowejdrodzezycia.blogspot.com/2013/08/moja-slubna-stylizacja.html
    Na garniturze mojego męża udało nam się również zaoszczędzić – jakiś rok przed ślubem znaleźliśmy ciekawą ofertę na gruponie na szycie garnituru za 1000 zł, dodatkowo dostaliśmy zniżkę na szycie koszuli i takim sposobem mój mąż stał się posiadaczem idealnie skrojonego garnituru 🙂 Cena może wydawać się spora, ale jest na prawdę niewielka w porównaniu do jakości!

    8. Obrączki
    Za obrączki zapłaciliśmy 0 zł!!! Jak nam się to udało? Zarówno ja jak i mój mąż mieliśmy trochę „nieużywanego” złota z komunii, dodatkowo pozrywane łańcuszki mojej teściowej, obrączka po babci – wszystko to zostało przetopione i obrobione w obrączki naszego wzoru. Jeżeli również u Wam zalega trochę złota jest to super sposób na zaoszczędzenie co najmniej 1000 zł!

    Mogłabym wymieniać dłużej, ale to chyba wszystko!
    A na czym nie oszczędzaliśmy?
    1. Fotograf
    Kosztował nas 3000 zł i był warty każdej złotówki, tak jak wspominała http://addicted-to-passion.blogspot.nl/ zdjęcia są naszymi utrwalonymi wspomnieniami które chcemy aby zostały z nami na zawsze!

    2. DJ/ Wodzirej
    Myśmy mieli to i to 🙂 Koszt to 4000 zł za wesele i poprawiny, kolejny wydatek, którego nie żałujemy! Do dzisiaj nasi goście wspominają Nasze wesele i proszą o kontakt do zespołu! To dzięki nim i naszym cudownym gościom była taka wspaniała zabawa!

    Podsumowując – za nasz Ślu i Wesele zapłaciliśmy łącznie trochę ponad 25 tys! Wydaje mi się, że to stosunkowo mało jak patrzę na kwoty podawane przez dziewczyny 🙂 Także mam nadzieję, że moje wypociny będą dla kogoś pomocne!

    Pozdrawiam Was mocno Aniu i Kubo 🙂

    • Dana 10 marca, 2014 at 08:49 Odpowiedz

      A za wykonanie obrączek nie musieliście zapłacić? My tez użyliśmy naszego złota, ale płaciliśmy za „robociznę” – 40 zł. za 1 gr. złota.

  22. kobiece-inspiracje.com 7 marca, 2014 at 10:52 Odpowiedz

    Ja będę się niedlugo przymierzać do organizacji slubu koscielnego i wesela. Wydaje mi się, że jednym z tanszych rozwiązań jest zorganizowanie wesela samemu, tzn. wynajem sali weselnej(lub remizy) na własną rękę. Podobno jest to koszt ok.1000zl. Salę wynajmujemy na tydzień. I możemy „spokojnie”;) organizować przyjęcie.Zostaje zatrudnić kucharki i zrobić odpowiednie zakupy(alkohol, jedzenie, ozdoby do wystroju sali(tu polecam allegro). Przewiduję, że przy takim rozwiązaniu zapłacimy o połowę mniej za osobę niż przy zamawianiu sali weselnej w restauracji, gdzie ceny zaczynają się od 170zl/os.

    • fashionable 10 marca, 2014 at 23:45 Odpowiedz

      Hm… tylko czy można znaleźć takie ładne miejsce? Osobiście wszystkie takie wesela na których byłam w takich miejscach nie były zbyt udane, a jedzenie podane trochę jak w barze mlecznym. Nie uważam, że jest to niemożliwe, ale uważam, że to też niełatwe rozwiązanie. Gdybym jednak znalazłam taką salę ładną plu miała namiary na kucharkę, która gotuje smacznie i ładnie podaje to czemu nie:) Może trochę się zmieniło. Powodzenia!

  23. wenus-lifestyle 8 marca, 2014 at 21:01 Odpowiedz

    Nie od dziś wiadomo, że wesele to duży wydatek. Wszystko zależy od tego jakie zarobki mają Młodzi oraz do jakiej wysokości mogą dołożyć rodzice. Ja na razie nie myślę o kosztach 😉

  24. Sylwia 9 marca, 2014 at 22:06 Odpowiedz

    Czytając Wasze wpisy uświadomiłam obie, że nasze wesele będzie za 5 miesięcy (szok!). Planujemy zmieścić się w 40 tyś. zł, a wesele robimy na ok 120 osób. Może to dziwne, ale jakoś nie czuje się bardzo podekscytowana ślubem. Tak, cudownie, że wyjdę za mąż za mężczyznę którego kocham. Ale najchętniej wyjechałabym gdzieś tylko z nim i wzięła ślub gdzieś w górach bądź w ciepłych krajach nad oceanem 🙂

    • fashionable 10 marca, 2014 at 23:47 Odpowiedz

      Czasem przygotowania jeszcze bardziej pobudzają chęci na wesele parze młodej, a czasem sprawiają, że mają ochotę wyjechać sami na bezludnej wyspie!

  25. Ania 10 marca, 2014 at 13:08 Odpowiedz

    Nasz ślub był w czerwcu 2013 roku. Na 80osób ( zaproszonych było ok 115) koszt wyniósł nas 25tys zł, oszczędziliśmy przede wszystkim na obrączkach-mieliśmy swoje złoto, wykonał je znajomy Taty za 300zł 🙂 Obrączki są klasyczne, okrągłe. Ksiądz oraz udekorowanie kościoła- 750zł. Moja suknia kosztowała w promocji 1850zł więc myślę, że cena była przystępna, kolekcja Julia Rosa model 405. Nie lubię zespołów weselnych tak więc zdecydowaliśmy się na DJa, koszt 1800zł. Moim zdaniem szkoda kasy na zespół, który co 5 piosenek będzie robił przerwę i nie jest w stanie wszystkiego zaśpiewać. DJ z kolei zagra wszystko, o co poprosimy. Zaproszenia i winietki robiliśmy sami-lubię robić takie rzeczy więc nie wchodziło w grę zamawianie zaproszeń, koszt ok 100zł albo i mniej. Samochód jakim jechaliśmy załatwił nam kolega za 200zł, było to BMW seria 5 więc prezentował się znakomicie, sama przystroiłam je tiulowi kokardami na drzwiach oraz dwoma sercami z gipsówki na masce. Sami również udekorowaliśmy salę tj przyczepiliśmy balony (kremowe) i zrobiłam banalnie proste bukiety również z gipsówki( koszt ok 150zł). Za talerzyk (jeden dzień) zapłaciliśmy 100zł od osoby, w cenie było 6 dań, jedzenia było moim zdaniem za dużo, niczego nie brakowało. Stół wiejski zorganizowała moja Mama, był super. Wesele było w Puławach, koło Kazimierza Dolnego. Wódkę (Białą Żubrówkę) oraz soki i napoje kupowaliśmy na różnych promocjach na ok pół roku przed ślubem. Jak ktoś chce, to z głową zaoszczędzi. Na pewno nie ma co żałować na jedzeniu, piciu. Staraliśmy się to zrobić z głową, sami zapłaciliśmy za wszystko. Goście z daleka mieli zapewniony nocleg, ok 40zł/os. PS. Pięknie Aniu wyglądałaś!

      • fashionable 10 marca, 2014 at 23:49 Odpowiedz

        No to chyba całkiem nieźle Wam poszło:) Wygląda na to, że pomyśleliście o szczegółach i przy tej ilości osóbk kwota wydaje się byc bardzo rozsądna:)

  26. Fotografia Braci Kaczmarczyk 13 marca, 2014 at 23:45 Odpowiedz

    Jeśli chodzi o ceny fotografa to musicie liczyć się z przedziałem 1300 zł – 3000 zł. Przynajmniej my mamy takie ceny, myślę że uśrednione. Aha, województwo dolnośląskie, w innych województwach bywa i taniej i drożej.

    Pozdrawiam
    FB

  27. magma 21 marca, 2014 at 19:08 Odpowiedz

    Niestety ślub nie jest tanią imprezą. Ja organizując swój starałam się wydać pieniądze w miarę rozsądnie ale niektóre ceny mnie przeraziły. Bardzo dużo cen uważam, ze jest zawyżonych tylko dla tego, ze dana rzecz jest do ślubu. Bardzo często producenci wciskają różne rzeczy wmawiając narzeczonym, że są istotne i niezbędne, bardzo mnie to denerwuje. W sumie najdroższe w moim przypadku było: sala, orkiestra i fotograf.

    • fashionable 9 stycznia, 2015 at 15:37 Odpowiedz

      Pewnie tak bywa. Często makijaż jest np. 2 razy droższy, tylko dlatego, że ślubny (bez próbnego). To nie jest fair. Warto zachować zdrowy rozsądek i równowagę.

  28. Pati 3 kwietnia, 2014 at 14:22 Odpowiedz

    Mój ślub konkordatowy, wesele z poprawinami na 90 osób wyniosły nas około 24 000 zł. Nigdy tego dokładnie nie wyliczyłam,ale raczej nie było więcej. Najwięcej oczywiście sala i noclegi, choć udało się znaleźć je za miastem i koszt też był niższy dzięki temu (a poprawiny na dworze wśród zieleni-marzenie!).
    I tak np. kwiaty do kościoła (duży bukiet na ołtarz i dwa małe na boczne ołtarzyki, taka tradycja w parafii) i stroik na auto zamówiła z hurtowni teściowa. Uszyła nam też pokrowce na krzesła i kokardy na ławki – kosztu dokładnie nie znam, ale nie było to więcej niż 300 zł i dołożyła się do tego para, która brała ślub przed nami.Dzień przed ślubem sami dekorowaliśmy tym kościół, dodając jeszcze polne kwiatki w środek kokard i trochę jakiegoś „zielska” na klęcznik.
    Sporo zaoszczędziliśmy na garniturze-mąż kupił go z wyprzedaży za mniej niż 400zł, a także na wizytówkach, bo robiłam je sama (dwa dni pracy-druk nazwisk, zakup brystolu i papieru ozdobnego,klej i nożyczki faliste miałam w domu).
    Prezent dla rodziców to kosz z kawą, winem i słodyczami w celofanie (też pakowaliśmy sami).
    Ciasta piekła teściowa i jej siostry, domówiłam dwie blachy na wszelki wypadek u kobiety, która często piecze na takie imprezy, oczywiście było ich za dużo!
    Tort z chlebem na powitanie udało nam się wynegocjować za ok.500 zł.
    Buty udało mi się kupić za 100zł, ale teraz trochę żałuję, bo są to typowe jednorazowe ślubne, mogłam poszukać czegoś bardziej uniwersalnego, żeby jeszcze ponosić.
    Orkiestra dała nam rabat, gdy się okazało, że mamy wspólnych znajomych 🙂
    Nie mieliśmy fotografa i sesji, ale mam mnóstwo pięknych zdjęć od gości i powiem szczerze, że niejedni znajomi, którzy zamawiali fotografa mają gorsze zdjęcia. Jedyny minus w tym wypadku to brak osoby czuwającej nad robieniem zdjęć pamiątkowych z bliskimi, sama o tym nie pamiętałam i brakuje mi zdjęć z rodzeństwem.
    Rzeczy jak koszyczki, podwiązka, naszyjnik, księga gości dostałam/pożyczyłam. Warto pouśmiechać się do koleżanek, sióstr, itp.
    Alkohol radzę sprawdzać w różnych miejscach-początkowo mieliśmy zamawiać w hurtowni, a okazało się, że Tesco i Kaufland miały promocję i było taniej. Wino przywieźliśmy wcześniej przy okazji z Niemiec,też wyniosło taniej niż normalnie.
    Ksiądz i organista 250 zł i 150zł, za darmo śpiewał zaprzyjaźniony chór, musiałam tylko zapłacić za ich transport.
    Zbędnym kosztem okazało się wynajęcie autobusu również na poprawiny. Autobus przejechał o umówionych porach po różnych punktach miasta, po czym okazało się, że wiezie tylko nas, moich rodziców i dwie kuzynki z rodzinami, reszta skorzystała z własnych aut lub taksówek.
    Generalnie jeśli przerażają Was koszty,polecam zdrowy rozsądek i nieuleganie modzie ślubnej 🙂

  29. Doktorka 14 maja, 2014 at 15:05 Odpowiedz

    Strach to wszystko podliczyć… Mnie ślub dopiero czeka za jakieś 3 lata, ale już dostaję gęsiej skórki na myśl ile to wszystko wyniesie. Wiadomo, że młodych ludzi nie stać na zorganizowanie wszystkiego, więc potrzebne będzie wsparcie finansowe rodziców. Albo skromny obiad zamiast wesela…Ale kurcze wychodziły z założenia, iż wesele ma się raz w życiu, więc nie wyobrażam sobie kolacji na 10 osób 🙂 Ale zaciągnie kredytów to oczywiście też przesada.

    aftermedlife.blogspot.com

  30. Agnieszka 5 czerwca, 2014 at 13:09 Odpowiedz

    Ja właśnie jestem nieco ponad miesiąc przed i powiem Wam, że całkiem nieźle można oszczędzić na kosztach, jeśli się od razu ustali, na czym Ci bardzo zależy, a na czym mniej. Ja na przykład wybrałam oszczędną opcję jeśli chodzi o suknię ślubną – bo wmarzyłam sobie krótką, a takie są znacznie tańsze. Garnitur kupiliśmy w Pawo, ale na zimowych wyprzedażach, za pół ceny. I sam ślub – ponieważ będzie cywilny, także kosztuje mniej niż w kościele.

    • fashionable 9 stycznia, 2015 at 15:44 Odpowiedz

      Oczywiście na wielu rzeczach można zaoszczędzić.
      Jedynie nie zgodzę się z kwestią ślubu w kościele – dla niektórych to nie tylko kwestia samego ślubu, ale także sakramentu. Poza tym jednak myślę, że ślub w kościele ma swoją magię. I z własnych doświadczeń wiem, że nie zawsze jest wiele droższy niż ten w urzędzie. Ale rzeczywiście słyszałam o różnych doświadczeniach par niestety.

  31. Agata 19 czerwca, 2014 at 00:16 Odpowiedz

    hehe, u mnie było podobnie, z tym, że już sama moja suknia slubna kosztowała prawie 7 000zł a ta na poprawiny 2 500zł, ale mniej wydałam na inne rzeczy, bo np zamiast welonu wplotłam we włosy o wiele tańsze perły zrobione z naszyjnika:)
    u mnie było wesele z poprawinami (w poniedzialek jeszcze poprawiny poprawin na jakies 40 osób :)) na 150 osob, naprawde syte pod kazdym wzgledem, wiec mysle, że dobiło do ok. 40 000 – 50 000 zł
    mieliśmy elegancką salę więc cena za krzesło wzrosła + zespół (lepszy niż DJ bo zabawiał ludzi, nawet spiewalismy razem z nim) + wódka (kazda para dostawala tez flaszeczke w ramach podziekowan) + fotograf + kamerzysta (z tego bym zrezygnowala) + wystroj sali i kosciola + wiejski stol z masa bimbru + barman + auto do slubu i autobus dla gosci ….

    czytałam w komentarzach o weselach w remizie – takie wiejskie ale w dobrym towarzystwie moga byc niezapomniane 🙂 ja jednak takiego bym nie chciala, bo samemu musisz zadbac i dopilnowac kucharek, zeby sie wszystko zgadzalo, zakupic potrzebne rzeczy a potem posprzatac (wydaje sie łatwe a w rzeczywistosci wszystko na Twojej głowie, chyba ze robisz wesele na max 50 osób to moze mozna to ogarnac…). raz bylam na weselu, gdzie matka młodej chodziła w trakcie zabawy i roznosiła żarcie a na koniec wyganiała gości z fartuchem. na wszystkim chciała zaoszczedzić.

  32. Agata 19 czerwca, 2014 at 00:23 Odpowiedz

    zapomniałam zapytac – nie zbiera Ci sie brud pod obraczka? mam podobna z takimi swiecidełkami i co jakis czas brudzi mi sie od spodu tak, ze robia mi sie bable na palcu. musze ja czyscic od wewnatrz jakos co miesiac. wystarczy nawet sam płyn do zmywania aby podraznil mi skore

    • fashionable 9 stycznia, 2015 at 15:50 Odpowiedz

      Nie, zupełnie nie mam takich doświadczeń. Zdarzało mi się ją czyścić miękką szczoteczką i polerować ściereczką ze sklepu biżuteryjnego.

  33. Zespół weselny Ciechanów 20 lipca, 2014 at 17:55 Odpowiedz

    Niesamowity post, czyta się te wszystkie koszta, przewija, przewija.. A końca nie widać! Tak jak i końca wydatków na wesele.

    Wesela to niestety nadal bardzo duży wydatek i ogromne koszta, można je trochę ciąć, starając się oszczędzać, angażować znajomych w pomoc np. przy muzyce czy wystroju, ale nadal są to kosmiczne pieniądze. Czy to już taka tradycja?

  34. Anita 25 lipca, 2014 at 13:33 Odpowiedz

    Do mojego ślubu zostało 1,5 miesiaca
    Wesele planujemy jednodniowe na 100 osob
    a to ceny ktore juz znamy:
    sala 20.000zl (200zl osoba)
    koscioł 400zl
    organista 200zl
    fotograf 2.000zl
    kamerzysta 2.000zl
    orkiestra (5-cio osobowa) 2750zl
    wodka (150 butelek) 2.500
    pozostałe alkohole (wina wytrawne do obiadu, chantre, martini)700zl
    suknia ślubna(z welonem i bolerkiem) 3.000zl
    garnitur ślubny 600zł
    buty ślubne 100zł
    suknie dla druhen 400zl
    autokar dla gosci 500zl
    zaproszenia, winietki,pudeleczka z migdalami dla gosci, konfeti,etykiety na alkohol 500zł
    zaoszczdzilismy jedynie na obraczkach bo bysmy musieli dac 2.500zl a mielismy swoje zloto i za robocizne(ze swoim projektem wzoru)i grawerem w środku tylko 500zł płacimy
    Wyszło ok 36 tys

    Jeszcze nie mamy:
    – tortu ani ciasta
    – bukiety kwiatów ( 1 duzy i 3 male dla druhen i 4 butonierki )
    – samochodu do ślubu
    – doplata za piwo lane i napoje gazowane na sali (zalezy ile zejdzie):/
    Mamy nadzieje ze w 40 tys sie zmiescimy
    Takie było załozenie

  35. Aleksandra 31 lipca, 2014 at 23:15 Odpowiedz

    Jeżeli chodzi o bukiet Panny Młodej,dekoracje samochodu i sali weselnej wcale nie musi to tyle kosztować…nasza firma oferuje też i tańsze rozwiązania. Nie narzucamy cen! Dopasowujemy się do budżetu Pary Młodej przeznaczonego na ten cel.

  36. Ania 26 sierpnia, 2014 at 09:37 Odpowiedz

    My już jesteśmy wstępnie przygotowani. Większość zakupów za nami. Polecam tanie i bardzo dobrej jakości garnitury łódź . Został tylko miesiąc i zaczynam odczuwać lekki stres. Czekam na nowe wpisy 🙂 Pozdrawiam

  37. Ewelina P. 7 września, 2014 at 08:20 Odpowiedz

    nie ukrywając przeraża mnie koszt naszego wesela ślub mamy za rok a większość już zarezerwowana bo takie terminy że ledwo znaleźliśmy orkiestre fotografa itp. za samą sale na 200 osób koszt wychodzi nam 39tyś. orkiestra 4.700 kamerzysta (sporo bo aż ) 10.800 fotograf 5.000 a gdzie reszta wydatków mam nadzieje tylko że więcej niż 100tyś. nam nie wyjdzie za nasz najważniejszy dzień w życiu 🙂

    • justa 9 lutego, 2015 at 11:34 Odpowiedz

      Kamerzysta za 10.800 to całkiem sporo, fotograf za 5.000 też dużo. Ale chyba ,że jesteście ludźmi zamożnymi imacie zagwarantowane mieszkanie czy dom. Ja bym w takie koszty ” nie wchodziła” a zwłaszcza gdyby na ten cel była konieczność brania kredytu.

  38. Zrób SWÓJ Ślub 13 września, 2014 at 18:53 Odpowiedz

    Temat rzeka 🙂
    I we wszystkich cenach rozpiętość jest ogromna. Tak naprawdę bardzo dużo zależy od ilości zaproszonych gości i charakteru przyjęcia – co innego obiad, a co innego huczne weselisko z poprawinami.

    Gdzie szukać oszczędności? Na pewno u rodziny i znajomych, którzy albo sami pomogą np przy wykonaniu zaproszeń, dekoracji, pieczeniu ciast albo mogą polecić sprawdzone firmy po znajomości 🙂 Rekomendacje naprawdę dużo pomagają.

  39. Ola 27 września, 2014 at 14:00 Odpowiedz

    Ja z moim mężem miałam ślub w te wakacje…:) zapłaciliśmy za nie 18 700 zł a było to góralskie wesele 🙂 mieliśmy około 120 osób :)koszty można łatwo zredukować 🙂

  40. Paulina 9 stycznia, 2015 at 14:47 Odpowiedz

    U nas wesele za rok i 5 miesięcy… w weekend mamy pierwsze spotkanie z rodzicami odnośni kosztów. Oboje dziennie studiujemy, więc koszty spadają na nich… już się boimy podziału, Nie wiemy jak to rozwiązać:( kto powinien zapłacić za co… itd.

    • Asia Ł. 11 maja, 2016 at 14:58 Odpowiedz

      Nie wyobrażam sobie organizować ślubu, jeśli oboje studiujecie i nie macie pracy. Wasi rodzice wychowali kompletnych pasożytów. Przepraszam za osąd, ale ja utrzymuję się sama od 19 r.ż. nie mogę patrzeć spokojnie na waszą postawę/

      • Iza 21 czerwca, 2016 at 14:24 Odpowiedz

        Zgadzam się w pełni. Równiez utrzymuje się sama od 18-19rż, Pomijam fakt że moich rodziców zwyczajnie nie byłoby teraz stać aby mi dali nawet te 5tys na wesele. Ale chodzi o co innego, o to że jestesmy dorosłymi ludźmi i skoro decydujemy się na tak poważny krok jakim jest ślub, to powinniśmy sami za to płacić. Przynajmniej niech to będzie 1:1 czy pół narzeczeni pół rodzice obu tron. Ale na Boga, rodzice którzy lekką ręka wydaja na wesela swoich dzieci 20-30tys np tylko ze strony pani młodej, to jest chore. dziecko ma fanaberie że chce miec suknie za 5 tysięcy i grillowanego dzika, i podjechac pod kościół wypożyczoną karetą.. A rodzice płaca i jeszcze się zapozyczają.
        Dojrzali ludzie zbierają pieniądze, oszczędzają, wyjeżdżają na wakacje albo za granicę. I nawet jak zbiorą część tej kwoty a nie całość, będą tymi pieniążkami rozumnie dysponować, bo wiedzą z jaką trudnością im przyszły.
        I ja również nie wyobrażam sobie innej opcji niż ciężka praca, odkładanie, odmawianie sobie wielu rzeczy żeby żebrac pieniądze na ślub.

    • Magda 18 stycznia, 2015 at 22:06 Odpowiedz

      WOW, jak to zrobicie?:) My mamy ślub w sierpniu 2015 (ślub kościelny + obiad i kolacja na ok 30 osób) i z tego, co liczymy to wychodzi ok 10 tys. Jedyną rzeczą, na jakiej nie chcę oszczędzać to sukienka- 2 tys. Ale na reszcie to już nie wiem jak zaoszczędzić, a fajnie by było.

      • Agi 11 marca, 2015 at 00:38 Odpowiedz

        Moj szwagier miał „wesele” w październiku 2015 i rownież zmieścił sie w kwocie poniżej 5tys. Jak to zrobił? W bardzo prosty sposób:

        – świetlica/sala na ogródkach działkowych – 200zl
        – muzyka z płyt CD – bez DJ’a
        – kucharki – 400zl
        – samodzielne zakupy spożywcze
        – brak foto i video
        – suknia z wyprzedaży-wyprzedazy – 800zl
        – garnitur, koszula, buty etc. – 400zl
        – rosyjska wódka ze strefy bezclowej
        – dekoracje: balony, etykiety na wódkę, podgrzewacze jako świeczki
        – tort zrobiony przez kuzyna
        – kwiaty dla rodziców jako podziękowanie
        – samochód pożyczony od nas
        i to chyba wszystko. Party na 30 osób, slub cywilny. Da się – da się! Pytanie, czy ktos tak faktycznie chce…

        Cieżko to nazwać weselem… raczej jego marną karykaturą, ale co kto lubi 😉 Osobiście żal by mi było nawet tych 5tys. na taką imprezę i wolałabym przeznaczyć te kwotę np. na podróż poślubną aniżeli ładować ją w coś, co i tak mnie ani moich gości nie satysfakcjonuje.
        Pzdr.

  41. Aga 24 stycznia, 2015 at 21:28 Odpowiedz

    Ja mam wesele z poprawinami w tym roku w sierpniu. Kwiaty do dekoracji sali, kościoła, bukietu kupię na giełdzie kwiatowej. Mam panią , która zrobi piękne bukiety i wszystko udekoruje za 650 zł i sama mi doradziła żebym pojechała na giełdę, bo tam naprawdę jest tanio w porównaniu z cenami w kwiaciarniach. Do ślubu jedziemy naszym samochodem. Buty zamówiłam przez internet, bo nigdzie nie mogłam dostać takich jakich chciałam czyli w kolorze zielonego jabłuszka – zresztą to będzie kolor przewodni wesela (koszt butów 214 zł z przesyłką). Warto wcześciej coś kupić bo naprawdę można trafić na super okazję. Trochę zadanie mam utrudnione, bo ślub mam w Polsce, a mieszkam zagranicą. No, ale od czego są telefony i internet. Dobra organizacja i można wszystko ogarnąć i mam nadzieję, że tak będę miała do dnia ślubu i nie wpadnę w panikę

  42. natalia 14 lutego, 2015 at 22:53 Odpowiedz

    My za za ślub i wesele (z poprawinami) na niecałe 130 osób wydaliśmy około 47 000 zł (maj 2014).

    P.S. Mieliśmy sesję plenerową w podobnych miejscach (Park w Oliwie i Orłowo)

  43. Vroni 24 lutego, 2015 at 20:31 Odpowiedz

    Nasze wesele (wrzesien ´14) tez kosztowalo wiecej, niz myslalam. 53.000/ 2 dni/ 130 osob (w tym 10 dzieci).
    Powiem szczerze, ze jak podliczylam dokladnie wszystkie rachunki, to nie moglam uwierzyc! I najsmieszniejsze jest to, ze to nie jedzenie, czy alkohol tyle kosztuja, ale wlasnie „drobiazgi”. Tu 300 zl, tam 200 zl i uzbierala sie sumka…

  44. Wodzirej Damian 26 lutego, 2015 at 12:11 Odpowiedz

    No tak odwieczny spór na temat kosztów wesela trwa w najlepsze. Prowadzę wesela od 15 lat i widziałem już różne. Zorganizowane bardzo tanio, ale sympatycznie i zorganizowane za ogromne pieniądze, na których mimo nadmiaru różnych atrakcji brakowało tego co najważniejsze, czyli serdecznej i uśmiechniętej pary młodej. Z waszego wesela wszyscy zapamiętają jedzenie i to jak się bawili. Reszta odgrywa drugoplanową rolą, więc nie oszczędzajcie na jedzeniu i muzyce, a będzie dobrze.

  45. Izusia 4 marca, 2015 at 15:17 Odpowiedz

    Cześć, może Wy mi doradzicie. Chcemy zrobić skromne przyjęcie ślubne w jednej z restauracji. Nasz budżet to tylko 10 tysięcy. Doradźcie- dj czy zespół? Jak poszukać oszczędności? Dodam, że wszystkich gości łącznie z nami nie będzie więcej niż 35 osób. Pozdrawiam

  46. Ewa 8 maja, 2015 at 17:40 Odpowiedz

    Koszty niestety niskie nie są, ale jeśli się naprawdę chce i ktoś jest kreatywny to nawet za niewielkie pieniądze można wziąć spektakularny ślub i wyprawić fajne wesele;)

  47. remisza 8 czerwca, 2015 at 00:40 Odpowiedz

    Ja znam fajne miejsce pod Warszawą – hotel Groman. Ich sala weselna pomieści 300 osób, jest przestronna, podają w niej pyszne jedzenie. Do tego obsługa jest niemal niewidoczna. Duży parking i fajne pokoje hotelowe to dodatkowy plus 🙂

  48. MilenaS 29 czerwca, 2015 at 10:01 Odpowiedz

    Przestań, tylko jedną taką noc (z założenia) ma się w życiu, Ja chciałabym żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik, ale wiadomo, z niektórych marzeń trzeba zrezygnować. My na przykład zrobiliśmy wesele bezalkoholowe. W tej cenie zrobiliśmy sobie świetny teledysk pamiątkę (tu mogę polecić firmę videorelacja, naprawdę super nam to zrobili). Ponadto kolega użyczył nam TIRa jako samochód, świetnei to wyglądało. Wiadomo, z niektórych rzeczy trzeba zrezygnować….

  49. karolq 10 sierpnia, 2015 at 15:57 Odpowiedz

    koszty zależą od tego czy sie samemu organizuje czy zleca całość jakiejs firmie. organizowałam samodzielnie i szukałam poszczególnych specjalistów (kucharz,fotograf,kamerzysta itd itp) na stronach z rekomendacjami.

  50. Fotograf Ślubny 17 września, 2015 at 09:17 Odpowiedz

    Te ceny troche przesadzone aczkolwiek muszę się zgodzić. Slub nie kosztuje zwyczajnie mało lecz troche wiecej niż dużo 🙂

  51. Eska 15 października, 2015 at 13:49 Odpowiedz

    Jeśli chodzi o wydatki na wesele i ślub, w tym m.in. kamerzysta na wesele, wynajem sali pod przyjęcie weselne, limuzyny, zespół muzyczny, stroje Państwa Młodych, obrączki, zaproszenia, to u nas przy 150 gościach zamknęło się to kwotą 30 tys. złotych w 2015 roku. Wiadomo nie od dziś, że z roku na rok coraz droższe są usługi, tj. wideofilmowanie ślubu, czy wynajem lokalu weselnego, niekiedy trzeba dokonywać rezerwacji na 2-3 lata z wyprzedzeniem.

  52. Marlena 4 listopada, 2015 at 18:31 Odpowiedz

    Dzięki, ze takie wyczerpujące opisanie tego tematu, na pewno przyda się podczas planowania swojego ślubu i wesela. A dodatkowo spodobał mi się pomysł z lampionami puszczanymi w niebo więc może go zrealizuję! 🙂

  53. Kinga 14 grudnia, 2015 at 13:03 Odpowiedz

    My się pobieraliśmy 18 lipca tego roku (konkordat). Rozpiszę Wam taki okrojony dość kosztorys, zanim zaczniecie planować:
    fryzura w dniu ślubu 180zł
    próbna 100
    paznokcie 100
    makijażystka 120
    farbowanie włosów 220zł
    fryzjer męża 30zł
    garnitur 900zł
    koszula 170
    krawat 90
    suknia ślubna 2650
    obrączki 4800
    buty damskie 220
    buty męskie 190
    bielizna z podwiązką i pończochami 330
    welon 290
    diadem 190
    wesele na 82 osoby: 340 za osobę (27880, ale wzięła od nas 26000)
    ksiądz 300zł
    organista 100
    kościelny 100
    przystrojenie kościoła 250
    przystrojenie auta 120 po znajomości
    bukiet 180
    auto za free bo po znajomości (kumpel jeździ białym Audi A6)
    kącik z wędzoną kiełbasą, boczkiem, bimbrem itd 400zł
    dzik 350zł
    tort 900zł
    fajerwerki 400
    zaproszenia 4zł za sztukę x 40 = 160zł
    upominki dla gości w postaci długopisu z napisem „Kinga i Daniel 18lipca 2015” 3,30za sztukę x 82 = 270,60
    alkohol 200 butelek wódki + martini + sheridan + wino + szampany
    W SUMIE WYSZŁO 47510ZŁ Z GROSZAMI.
    A zakładaliśmy, ze uwiniemy się w 30 tysiącach. Nie udało się. Na szczęście rodzice z obu stron dali nam po 18 tysięcy, resztę spłacamy.

    • Tanie suknie 7 lipca, 2016 at 18:07 Odpowiedz

      Twoje wyliczenia są jak najbardziej realne i w większości pokrywają się z naszym kosztorysem z 14 maja br 🙂 nie widzę za to kosztów związanych z kamerzystą/fotografem, u nas razem z orkiestrą to koszt ponad 12000zł (każdy wziął koło 4 tysięcy), obrączki natomiast za 4800 to lekka przesada jak dla nas 🙂 jak ktoś ma z 10g złota do przetopienia to warto to rozważyć – u nas to koszt 300zł z własnym złotem! Suknia ślubna to też wyzwanie co zrobić by była tania i piękna? a no można skorzystać ze swoich znajomości jak my lub skoczyć do salonu. W tym okresie są liczne wyprzedaże i salony oferują na prawdę tanie suknie ślubne z bieżących kolekcji. Dość ryzykowne jak ktoś ma ślub w tym roku, ale na przyszły rok to idealny moment! Pozdrawiamy wszystkie przyszłe PM

  54. SalaDlaCiebie 16 marca, 2016 at 14:46 Odpowiedz

    Świetny wpis 🙂 Dla osób zaczynających przygotowania do ślubu będzie to świetny artykuł do przeczytania 🙂

  55. Magda 17 czerwca, 2016 at 14:13 Odpowiedz

    Duzo cennych informacji 🙂 z wydatkami na ślub tez nie ma co przesadzac, zeby nie wyszlo troche festyniarsko. My zaczynamy podliczac koszty, ale to co mi wychodzi to masakra :/
    jest duzo stronek gdzie mozna znalezc wszystko – co gdzie i jak i za ile. jak sprawdzalam to wyszlo mi ponad 40k za 120 osob… bez rozmachu

  56. Fesz 14 lipca, 2016 at 21:19 Odpowiedz

    Ja polecam zdecydowanie szukać sal weselnych/hoteli gdzieś z dala od głównego nurtu – w krakowie np. zamiast rynku zdecydowałam się na best western efekt express, nie dosc, że cena niższa, to standard lepszy od najlepszej oferty, jaką dostaliśmy w okolicach rynku 😛

  57. Anna K. 20 lipca, 2016 at 23:08 Odpowiedz

    Ślub i wesele to nie jest tania rzecz, ale zawsze coś mozna zaoszczędzić 😉 Np. tańsze atrakcje weselne – popularne ostatnio są np. takie bary mobilne z kawą i innymi napojami, nie jest to rzecz droga, a wszystkim się podoba, bo każdy tam coś dla siebie znajdzie. U nas coś takiego ogarniała firma perfect service i jak za taką cenę – zdecydowanie warto brać pod uwagę 😉

  58. Asia 19 września, 2016 at 10:02 Odpowiedz

    Moja kuzynka robiła wesele w restauracji na Placu na Rozdrożu. Taka niepozorna knajpka, ale w srodku bardzo ładna. Jak na ceny warszawskie to też nie zapłacili kosmicznej ceny. Widziałam na stronie rozdroża, że mają niższe i wyższe ceny za obiad, można wybrać opcję wesele krótsze. Wtedy też wychodzi taniej. Na weselu podobno się nie oszczędza, ale jak już dają rabat to czemu nie wziąć:)

  59. Magdalenka 25 listopada, 2016 at 13:52 Odpowiedz

    Bardzo pomocna rozpiska. Ceny w dużej mierze zależą od standardu i tego, w jakim rejonie Polski chce się wziąć ślub i zorganizować wesele. Jeśli chodzi o salę, to jest to przeważnie największy koszt. Ja zdecydowałam się więc na wybór cateringu i sali osobno i wyszło mi dzięki temu nieco taniej. Catering mogę szczerze polecić, bo już wcześniej nie raz stamtąd zamawiałam. Jeśli chodzi o salę, to jeszcze nie wiem, ale mam nadzieję, że po weselu będę mogła także wypowiedzieć się w pozytywnym tonie. Salę mam wynajętą taką świetlicową, ale bardzo ładnie się prezentuje i ma pełne zaplecze gastronomiczne.

  60. sala weselna zamość 20 lutego, 2017 at 11:25 Odpowiedz

    Świetne informacje dla przyszłej Pary Młodej. Mogą się dowiedzieć, że to nie tak mało jak się wydaje 🙂

  61. Michalina 7 kwietnia, 2017 at 11:55 Odpowiedz

    Doskonale, dziękujemy za taki wpis 😉
    My powoli się szykujemy na swoje wesele i też wam powiem, ze nie wyszło tak drogo jak mogłoby się wydawać
    Może dlatego, że postawiliśmy wyłącznie np. na kamerzystę, bez fotografa, skromne, ale gustowne dekoracje.

  62. pola 8 maja, 2017 at 23:00 Odpowiedz

    Wesele to trudny moment dla obojga i wiążę się z ogromnymi wydatkami, Sukienka, obrączki, garnitur itp. Jednak najbardziej kosztowną i trudną jest decyzja o wyborze Domu Weselnego. Ja też długo szukałam i zdecydowałam się na ślub w Szczecinie europejska3 Spełniła wszystkie moje oczekiwania a goście bawili się cudownie 🙂

  63. Iwona 18 maja, 2017 at 08:26 Odpowiedz

    Zawsze można zrezygnować z dodatkowych atrakcji typu fotobudka, gołębie, świniak itp. Wszystko tak naprawdę zależy od młodej pary i ich upodobań, ale nie ma co wpadać w szał przygotowań.

  64. Kasia 22 maja, 2017 at 00:34 Odpowiedz

    Kwestia tego jak chcemy by wyglądało nasze wesele i ślub.
    My postawiliśmy na minimalizm i elegancję, dlatego wybraliśmy salę sarah kuklice i zaprosiliśmy jedynie 60 osób
    To było wyjątkowe wesele

  65. Wesele Kraków 31 maja, 2017 at 16:26 Odpowiedz

    Bardzo przydatny artykuł, można w miare ocenić ile nas wyniesie koszt wesela ale nie ma co się aż nadto sugerować gdyż ceny bywają różne

  66. Wesele Warszawa 7 lipca, 2017 at 15:28 Odpowiedz

    To prawda ceny są bardzo zróżnicowane… oszczędzić możemy wiadomo, znajoma kosmetyczka, fryzjerka… ale i tak trzeba liczyć się z kosztem kilkudziesięciu tysięcy.

  67. Natalia 21 lipca, 2017 at 22:08 Odpowiedz

    Takie rozpisanie wydatków jest bardzo pomocne. Niestety wesele to bardzo duże koszty ale odpowiednie rozplanowanie może pozwolić je w mniejszy lub większy sposób zmniejszyć.

  68. Betty 30 października, 2017 at 08:37 Odpowiedz

    Ja nie widzę w tym niczego złego, wiele osób dzisiaj decyduje się an skromniejsze wesele. Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji. Zauważyłam że dużo osób decyduje się na wesela w górskiej oprawie, co moim zdaniem w pewnym stopniu jest oryginalne. Kto by nie chciał mieć sesji zdjęciowym w pięknej góralskiej scenerii, bawić się do góralskiej muzyki, skosztować prawdziwie górskich przysmaków i wywieść pięknych wspomnień? Dużym zainteresowaniem cieszy się hotel Złoty Groń i sądząc po zdjęciach i ofercie, trudno się temu dziwić.

  69. Ada 28 stycznia, 2018 at 23:47 Odpowiedz

    Ślub to wyjątkowy dzień w życiu więc nie ma co na nim oszczędzać. My mamy w tym roku nasz ślub i organizujemy go w Krakowie. Wesele mamy w hotelu best western premier, miejsce to urzekło nas przepiękną i elegancką salą, a także rozsądną ceną.

  70. klara 9 marca, 2018 at 13:37 Odpowiedz

    Jak dobrze, że jestem ateistą, ominie mnie ten cały kościelny cyrk na pokaz, za te kościelne koszta pojedziemy z mężem na naprawdę wymarzone wakacje

  71. atrakcyne-wesele 1 maja, 2018 at 14:09 Odpowiedz

    Ciekawe czy istnieje na świecie taka para, która na weselu wyszła na plus albo co najmniej na zero. Jeszcze nikogo takiego nie spotkałam 😉

Leave a reply