Konkurs Eva Minge Milano

Dziś mam dla Was niezwykły konkurs. Z pewnością znacie tytułową polską projektantkę, która odnosi sukcesy nie tylko w naszym kraju, ale także poza jego granicami.
Eva Minge  to artystka, która rozpoczęła swoją karierę w 1994 roku i zajmuje się modą i szeroko pojętym designem. Studiowała kulturoznawstwo i historię sztuki. Poza tworzeniem kolekcji ubrań, zajmuje się wzornictwem przemysłowym i współpracuje z takimi firmami jak choćby Villeroy Boch, Eurofirany czy Classen.
Od  2008 aż dwa razy w roku jej kolekcje prezentowane są podczas Tygodnia Mody Haute Couture w Paryżu, od 201o roku  bierze udział w pokazach Ready-To-Wear  organizowanych podczas nowojorskiego tygodnia mody, w maju 2008 r. prezentowała swoje kolekcje na Festiwalu Filmowym w Cannes.

(zdjęcie vipnews.pl)

Luksusowe kolekcje Evy Minge prezentowane były w Mediolanie, Rzymie, Berlinie, Paryżu, Genewie, Moskwie czy Madrycie.
Dziś Wy możecie dostać sukienkę od projektantki!
Wystarczy odpowiedzieć  na pytanie:

Dlaczego lubisz nosić sukienki?

Regulamin konkursu:

Regulamin konkursu:

1. Należy napisać w komentarzu odpowiedź: dlaczego lubisz nosić sukienki?
Dodatkowo w komentarzu powinien się znaleźć adres e-mail oraz Wasze imię.

2. Następnie należy polubić nasz profil na facebooku oraz profil Eva Minge Milano

https://www.facebook.com/fashionablecompl

https://www.facebook.com/EvaMingeMilano?ref=ts&fref=ts

oraz kliknąć w link poniżej i również polubić:

https://www.facebook.com/plugins/likebox.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2FEvaMingeMilano&width=592&height=62&show_faces=false&colorscheme=light&stream=false&show_border=false&header=false&appId=155082901338517

2a. Dodatkowo możecie opublikować informację o konkursie na swoim blogu i profilu facebook:

3. Wybierzemy najciekawszą  naszym zdaniem odpowiedź ( w komisji ja i Kuba )

4. Konkurs trwa od dzisiaj, tj. 5.08.2013 do  19.08.2013 do godziny 12:00.

5. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w poniedziałek 19.08.2013 na naszym blogu.

6. W celu odebrania nagrody skontaktujemy się ze zwycięzcami osobiście.

Ona: Ja uwielbiam sukienki, bo... no wiecie:)

On: 🙂

74 comments

  1. Margaret 5 sierpnia, 2013 at 19:33 Odpowiedz

    Sukienka jest synonimem kobiecości, dlatego nie moge jej nie uwielbiac! Mogłabym ich miec tysiące, a wtedy wyrzucilabym z szafy wszystkie spodnie;) ps. Lubię od dawna, mail w formularzu komentarza;)

  2. ilona 6 sierpnia, 2013 at 07:06 Odpowiedz

    Uwielbiam sukienki ..
    sukienka może być taka zwykła …ale może mieć w sobie historię: romantyczną bo była „ze mną” na randce, „smutną” bo widziała moje łzy … sukienka na wyjątkowe okazje, sukienka założona na targ, na spacer, na lato, na jesień … na wyjątkowy czas … a powieszona do szafy będzie nam przywoływać różne chwile ….

  3. Acentuada 6 sierpnia, 2013 at 11:10 Odpowiedz

    Uwielbiam nosić sukienki, bo czuję się w nich kobieco i pewnie. Sukienki każdej kobiecie dodają uroku. W zwiewnej kreacji i butach na wysokim obcasie mogę iść wszędzie: na spacer, na randkę, na spotkanie towarzyskie. Sukienka jest dobra na każdą okazję! Spodnie noszę jedynie zimą. Gdy tylko spomiędzy topniejącego śniegu zazieleni się trawa od razu wyciągam z szafy długo wyczekiwaną kieckę :)

  4. EwaS 6 sierpnia, 2013 at 11:18 Odpowiedz

    nie zawsze lubię je nosić, bo bezpieczniej i łatwiej założyć spodnie i bluzkę .. ale dziś mam JĄ na sobie :) i już wiem dlaczego lubię! bo czuję się bardzo zwiewnie i ładnie! i przede wszystkim kobieco a wręcz dziewczęco :) … no i te męskie spojrzenia……. od razu mam o 10 centymetrów więcej i 5 kilo mniej! Czuję się świetnie a do tego zawsze pasuje uśmiech od ucha do ucha :) ))))))))

  5. Agata 6 sierpnia, 2013 at 11:33 Odpowiedz

    Dlaczego lubię nosić sukienki ? Bo kobieta w sukience jest jak kwiat który przed rozwinięciem jest ładny ale dość zwykły, a gdy rozkwitnie staje się przepiękny :) Metafora taka ;)

  6. Alina 6 sierpnia, 2013 at 21:33 Odpowiedz

    Zawsze dodają kobiecości, zwiewności i pewności siebie… nie ograniczają ruchów i dają możliwość zakamuflowania tego i owego ;-) .. właśnie dlatego JE lubię.

  7. Asia 6 sierpnia, 2013 at 22:11 Odpowiedz

    Sukienka, oprócz tego że dla niektórych jest zwykłym ciuchem – nic nie znaczącym, dla mnie jest mimo wszystko czymś więcej. Sukienka to kobiecość, to seksapil, to pewność siebie i kokieteria. Sukienka to także elegancja, powaga, to możliwość poczucia się wyjątkową i niepowtarzalną. Dla mnie sukienka jest na każdą okazję, daje mi poczucie pewności siebie. Patrząc w lustro – a mając na sobie sukienkę – o dziwo [!] czuję się o niebo lepiej, niż w innej kreacji, czuję się lepiej niż zawsze.. Chcę je zakładać każdego dnia, niestety moja szafa woła – Joanno, kup nową, bo sukienek prawie nie widać! ;)

  8. Sam 7 sierpnia, 2013 at 11:13 Odpowiedz

    SUKIENKA – to piękna dusza
    to coś co mężczyzn porusza ,
    nosić ją może nie tylko modelka
    ale również puszysta XXL-ka
    Sukienka jest puchem
    delikatnym jak chwila.
    Sukienka jest słońcem
    Jest lotem motyla.
    Jest i nie przemija
    Jako coś jedynego
    bo ma w sobie coś
    Z sekretu życia wiecznego.
    Jest garstką wspomnień
    beztroski i swobody
    za to ją kocham …
    to są te wszystkie moje powody.

  9. agata 7 sierpnia, 2013 at 13:13 Odpowiedz

    Kiedyś lubiłam sukienki ze względu na ich magiczne moce, które dodawały mi sex appeal’u, przez co czułam się really sexy!
    Teraz noszę sukienki, bo wydają mi się wygodniejsze niż spodnie. Najlepiej te z przyjaznych materiałów, które nie krępują ruchów i nie ‘duszą’ mojej skóry. Poza tym wystarczy, że założę jedną sukienkę i mam cały outfit! A tak muszę się męczyć ze spodniami i bluzką…
    Na pewno zaprzyjaźniłabym się z sukienką Evy <3

  10. iwona 7 sierpnia, 2013 at 17:35 Odpowiedz

    Lubię nosić sukienki i noszę je bardzo często ponieważ moja półtoraroczna córeczka nie chce ubierać się w nic innego a ja biorę z niej przykład :)

  11. Justyna 7 sierpnia, 2013 at 21:19 Odpowiedz

    Lubię chodzić w sukienkach bo one są niezwykle kobiece, dzięki nim czuję się seksownie, powabnie i lekko. Mają również to do siebie iż można je dobrać idealnie do swojej figury tak iż będą maskować niedoskonałości i podkreślać atuty. A poza tym uważam że dobrze w nich wyglądam no i świetnie się w nich czuje.

  12. aleksandra 8 sierpnia, 2013 at 19:55 Odpowiedz

    Lubię nosić sukienki, ponieważ są nie tylko kobiece, ale także zmysłowe, potrafią zapewnić niesamowity komfort. Podkreślają figurę, kształty oraz najpiękniejszą część ciała kobiety czyli nogi :)

  13. asiakali 8 sierpnia, 2013 at 20:53 Odpowiedz

    Sukienka to idealne rozwiązanie na każdą okazję. Randka, spotkanie w klubie czy spacer po plaży i ciągłe zmartwienie co ja mam na siebie włożyć, a rozwiązanie jest proste…sukienkę. Osobiście sukienka ratuje mnie przed wiecznym spóźnianiem się do pracy. Każdego ranka wywalałam zawartość mojej szafy w poszukiwaniu idealnej góry do dołu lub odwrotnie, efekt często był marny a ja wściekła od rana. Wreszcie poszłam po rozum do głowy i kupiłam kilka sukienek. Teraz się nie spóźniam i zawsze wyglądam świetnie, bo nie ma nic piękniejszego od uśmiechniętej kobiety w pięknej sukience.

  14. Katarzyna 10 sierpnia, 2013 at 13:54 Odpowiedz

    Uwielbiam nosić sukienki, bo wtedy dzieją się niezwykłe rzeczy. Zawsze na środku pustkowia znajdzie się osobnik płci męskiej do pomocy przy zmianie koła albo do podania słoika z dżemem z najwyższej półki w supermarkecie.

  15. agf 11 sierpnia, 2013 at 23:16 Odpowiedz

    Uwielbiam nosić sukienki, bo… są szybkie i praktyczne ;) Nie muszę rano zaspana stać przed otwarta szafą i zastanawiać się jaka bluzka do tych szortów, jaka koszulka to tej spódnicy, jaka tunika do tych leginsów. Zakładam sukienkę i z głowy :)

  16. iwonciaaa 12 sierpnia, 2013 at 12:26 Odpowiedz

    Lubię nosić sukienki, bo podkreślają piękną kobiecą figurę.
    Dobrze skrojony dekolt uwydatnia piersi, które wydają się jeszcze bardziej apetyczne.
    Rękawki lub ramiączka ładnie eksponują opalone ramiona.
    Wcięcie w talii pokazuje nienaganną sylwetkę, a rozszerzenie skutecznie maskuje szersze biodra. Nie mówiąc o tym jak rewelacyjnie w sukienkach wyglądają nogi.
    A latem? Jest przewiew i mniejsza trudność, kiedy musimy załatwić swoje potrzeby fizjologiczne na łonie natury.
    A gdy sukienka jest już stara i znoszona, możemy do niej zbierać np jabłka.

  17. Ania 13 sierpnia, 2013 at 13:40 Odpowiedz

    W życiu codziennym nie mam okazji nosić sukienek. Na szczęście jednak istnieją ważne chwile w życiu moich bliskich tj. wesela, chrzciny czy też moim tj. 18 urodziny, studniówka :) gdzie z przyjemnością wdziewam nowiuśką sukienkę idealną na ten jeden raz. Sukienek nie mam zbyt wiele jednak każda z nich jest moją ulubioną i każda przypomina mi o niepowtarzalnej imprezie i kochanych bliskich osobach :)

  18. Karina 16 sierpnia, 2013 at 08:10 Odpowiedz

    Dlatego, że dodają kobiecości, jeśli dobierzemy odpowiedni fason :) Podkreślają sylwetkę, są lekkie i zwiewne – przynajmniej ja takie wybieram. Można czuć się w nich bardzo swobodnie ale jednocześnie seksownie.

  19. JoannaS 16 sierpnia, 2013 at 09:28 Odpowiedz

    Nie tylko lubię, lecz uwielbiam nosić sukienki!
    Ale to dziś. Musiało minąć trochę czasu nim z chłopczycy-buntownika zaczęłam przeistaczać się w kobietę, nim zaczęłam dostrzegać, że nią jestem i cieszyć się tym, że nią jestem.
    Dziś prawie z dumą przeglądam swój wachlarz kolorów sukienek długich i krótkich, z rękawem czy bez i z pełną świadomością swojego ciała, swojej kobiecości, na co dzień i od święta, w zależności od nastroju zakładam tą, na którą akurat mam ochotę.
    I cieszę się, że jestem kobietą – inaczej raczej mogłabym się tylko za nimi oglądać :)

  20. Anielka 16 sierpnia, 2013 at 23:48 Odpowiedz

    Cóż, historii nie oszukamy – Levi Strauss wynalazł jeansy z myślą o facetach. Kobiety zawsze wolały być księżniczkami, a nie górnikami – sukienki to najbardziej widoczny i zwiewny dowód naszej księżniczkowatości! :)

  21. dreaminspire90 17 sierpnia, 2013 at 14:46 Odpowiedz

    Dlaczego lubię nosić sukienki?
    Ponieważ to właśnie one odróżniają Nas – kobiety od innych, każda chce poczuć wyjątkowo i jak księżniczka, każda chce zaznać odrobiny elegancji i luksusu które dają nam właśnie sukienki. To one sprawiają że jesteśmy w centrum uwagi, wszystkie oczy patrzą na Nas. Zazwyczaj wtedy czujemy się pięknie i kobieco, wtedy właśnie czujemy się dowartościowane i odnajdujemy spokój :P Kiedy zakłądam sukienkę wiem, że spojrzy na mnie nie jeden mężczyzna nie za sprawą urody, a sukienki która pomaga urodzie tym bardziej ze każda kobieta w sukience jest piękna!

  22. Dominika S. 17 sierpnia, 2013 at 14:58 Odpowiedz

    Czy ja lubię nosić sukienki? Hmmm, sama nie wiem, bo nie mam ich za wiele w swojej szafie. Mam jedną i właśnie ostatnio ją założyłam po raz pierwszy i mój mąż był oczarowany (pomimo mojego rozmiaru XL). Gdybym ją wygrała może częściej zachwycałabym swojego ukochanego.

  23. Marta 17 sierpnia, 2013 at 15:30 Odpowiedz

    Uwielbiam sukienki ponieważ są wygodne i zwiewne, w moim przypadku wyszczuplają i to mi się właśnie podoba. Poza tym taką sukienkę można założyć na każdą okazje, najbardziej lubię te letnie, są naprawdę fajne

  24. Daniel 17 sierpnia, 2013 at 15:54 Odpowiedz

    Damsko – Męskie Jury, jako pielgrzym dziś przed Wami staję,
    Bo ta sexi sukienka od Evusi Minge spać mi znów nie daje… :)
    Tylko jak tu facetowi na kwestię zasadniczą odpowiedzieć,
    Skąd mu się o sukienkowych atrakcjach chybcikiem dowiedzieć?

  25. Monika A. 17 sierpnia, 2013 at 17:10 Odpowiedz

    Gdyż sukienki są niewiarygodnie delikatne, zmysłowe, piękne, mające w sobie TO COŚ, przyciągające uwagę, pięknie zdobią figurę kobiety, wywierają mój zachwyt, cieszą moje oko z ich posiadania, idealne na prezent dla mnie, dla innej kobiety. A na koniec dodam, że sukienki są sprawcami niedomykania się mojej garderoby, dużo ich mam, ale zdecydowanie ciągle za mało ;-)

  26. Gosia 17 sierpnia, 2013 at 17:34 Odpowiedz

    Sukienka jest kobiecą duszą, smutną, melancholijną lub dziewczęcą w wiosenny poranek. Niczym w zwierciadle odkrywa nastroje, pragnienia, niedoścignione czasem obrazy ze snu. Niełatwo zmienić swoje ciało i często wydaje się takie nieidealne ale o wiele łatwiej nadać mu piękna cudownym odzieniem a takim właśnie jest suknia, sukienka, sukieneczka.
    Sukienka towarzyszy kobiecie na kartach historii, w różnych regionach geograficznych ale nade wszystko jest towarzyszem najpiękniejszych chwil naszego życia.
    Która z nas nie marzyła o sukni ślubnej niczym z bajek Disneya, która z nas mając ją na sobie nie czuła się niczym Kopciuszek na najcudowniejszym balu. Ileż wreszcie sentymentu kiedy na świecie pojawia się nowe życie, nasze życie i znów zakładamy sukieneczki, przeurocze, koniecznie różowe i z falbankami. Do chrztu, na pierwsze święta i na co dzień. Po kilku latach z małego bobasa wyrasta maleńka kobieta i dla niej największym zaszczytem jest założyć sukienkę.
    Po latach zapominamy, że to co w nas piękne trzeba eksponować, uwydatniać i pozwolić innym dostrzegać swój wewnętrzny blask. Dla każdej kobiety sukienka jest najpiękniejszą oprawą niczym szlif dla diamentu.
    Chyba właśnie dlatego i z miliona innych powodów kocham chodzić w sukienkach.

  27. Monia 17 sierpnia, 2013 at 18:09 Odpowiedz

    Sukienek kiedyś nosić nie lubiłam,
    bo swoich nóg bardzo się wstydziłam.
    A że za chude, że blade i kościste-
    brak sukienek w szafie-to było oczywiste.
    Teraz się zmieniłam, sukienki pokochałam!
    By je nosić, nie trzeba być ideałem- w końcu zrozumiałam.
    Są odpowiednie na każdą okazję
    nawet w podróż na kolejową stację:D
    Gdy idę na spacer zakładam króciutką,
    wtedy nie muszę wyglądać skromniutko.
    Do kościoła nie wybieram jednak sukienek w wersji mini,
    by księdza nie denerwować, nie wypada tak w świątyni:D
    Gdy mam dobry humor, zakładam neonową,
    natomiast czarną wkładam na siebie porą wieczorową,
    lub wtedy gdy chcę wyglądać elegancko i poważnie
    mała czarna jest wtedy strzałem w dziesiątkę-przeważnie!
    Co tu dużo mówić-sukienki są najlepsze
    bez względu czy kończysz studia, czy leżysz w pieluszce jeszcze:)
    I chociaż sukienek w swej szafie nie tak mało mam,
    małą biało-czarną od Ewy Minge z pewnością pokocham!:)

  28. Henryka Z 17 sierpnia, 2013 at 19:12 Odpowiedz

    Sukienka ubiór jednoczęściowy, wygodny, na każdą okazję odpowiedni i nigdy nie wychodzi z mody. A sentyment do sukienek mam od urodzenia, bo już włożono mi ją do chrzczenia, potem na komunię pierwszą, do ślubu i na różne okazje dużego kalibru. A że cenię co kocham i kocham co cenię, tak więc zdania na temat sukienek nie zmienię.

  29. Natalia Lasek 17 sierpnia, 2013 at 21:13 Odpowiedz

    Jak każda panienka
    Kocham się w sukienkach
    Sukienka to dla kobiety niczym dla obrazu rama
    Z nią poczuję się jak dama
    Nie wychodzi nigdy z mody
    Jest przykładem klasy, wygody
    Będzie królować dumnie w mej szafie
    Z nią nie ulegnę żadnej gafie
    Kobiece wdzięki ukwieci
    W mężczyznach ogień wznieci
    Uwydatni same zalety
    To co piękne u kobiety
    Wyeksponuje atuty
    Zagra miłosne nuty
    Zabiją mocniej męskie serca
    Może się skończy na ślubnych kobiercach?

  30. Aleksandra G. 17 sierpnia, 2013 at 22:26 Odpowiedz

    Dlaczego lubisz nosić sukienki? Jeszcze kilka lat temu to pytanie trafiłoby w pustkę, a raczej w powycierane dżinsy i trampki… Bardzo dużo czasu zajęło mi przekonanie się, że SUKIENKI JEDNAK SĄ KOBIECIE POTRZEBNE! Ba, że są nawet fajne! :)
    Wieczna dziewczyna z sąsiedztwa. Wygoda i luz przede wszystkim. Zakładając kieckę czułam się jakbym robiła na przekór własnemu JA, jakbym je zdradzała… Wiem, że to głupie, a nawet trochę śmieszne, ale autentycznie tak było! Nie rozstawałam się ze spodniami, a buty na obcasie? Koooooosmossss! :)
    Lata mijały. Zdążyłam nawet wyjść za mąż – w sukience! – ale ta przygoda ze zmianą stroju na bardziej kobiecy trwała krótko ;) (Na szczęście w przeciwieństwie do małżeństwa, któremu w tym roku „stuknęło” 7 latek :D ). Mąż niejednokrotnie powtarzał, że „chce oglądać moje nogi, chce bym założyła mini…” etc. Czasem dawałam się przekonać, ale nigdy nie robiłam tego w zgodzie ze sobą… Bo dla mnie styl ubierania się nierozerwalnie wiąże się z osobowością. Ja muszę czuć spójność pomiędzy tym, co mam na sobie, a tym, jaka jestem.
    Wreszcie, kiedy przekroczyłam ćwierćwiecze coś zaczęło się zmieniać… Zaczęłam na dłużej zawieszać oko na sukienkach w sklepach albo widząc je na kimś i powolutku przymierzać się do butów innych niż sportowe… Może to zegar biologiczny stwierdził, że po urodzeniu dwójki dzieci, przychodzi czas na noszenie sukienek? Może to spojrzenia męża rzucane na inne nogi w kieckach? A może po prostu ja się zmieniłam i moja kobiecość wreszcie zaczęła rozwijać skrzydła?…
    Pewnie wszystko po trochu, ale trzeci powód zdecydowanie najbardziej… Ja to czuję! CHCĘ POKAZYWAĆ ŚWIATU, ŻE CZUJĘ SIĘ KOBIECO ( i to mimo mojego rozmiaru XS i właściwie braku typowo kobiecych krągłości, mimo mojego metra sześćdziesiąt w kapeluszu i mojej twarzy dziecka – bo taka moja uroda) i chcę czuć się kobieco! A sukienki to mi właśnie dają! Po długim etapie trampkowo – dżinsowym pełnym buntu i szaleństwa przyszedł czas na etap sukienkowo – szpilkowy przepełniony radością z bycia kobietą.
    Jest to dla mnie szczególnie ważne z punktu widzenia mamy – a mam dwoje malców, córkę i synka. W codziennej bieganinie pomiędzy pieluszkami, butelkami, a bajkami i lalkami łatwo zapomnieć o tym, że MAMA TO TEŻ, A RACZEJ PRZEDE WSZYSTKIM KOBIETA. KIEDY ZAKŁADAM SUKIENKĘ, OD RAZU SOBIE O TYM PRZYPOMINAM! :)

  31. Justyna 17 sierpnia, 2013 at 23:53 Odpowiedz

    Dlaczego lubię sukienki? Bo to uzupełnienie kobiecości, tak jak na torcie wisienki ;)
    Spódniczki nie zawsze podkreślają moją urodę, czasem skracają nogi, czasem poszerzają… Sukienki zawsze leżą znakomicie, ba, nie wygląda się w nich wulgarnie, dla babci przyzwoicie :) Sukienka jest idealnym rozwiązaniem na każdą okazję – gdy mam iść na imprezę, na zajęcia czy na spotkanie z ukochanym. Lubię nosić sukienki, bo po „dresowych dniach” wyzwalam w sobie prawdziwą kobietę, pełną uroku, cieszącą się swoim ciałem na każdym kroku.

  32. Elżbieta 18 sierpnia, 2013 at 00:28 Odpowiedz

    Kobiety rzadko sukienki noszą,
    Choć je mężczyźni tak o to proszą.
    I chociaż nogi ponętne mają,
    Na zgrabne pupy spodnie wkładają.
    Lecz nie odpowiem, czemu to robią,
    Czemu nogami świata nie zdobią.
    Jestem kobietą, kocham sukienki,
    Więc prezentuję kobiece wdzięki.
    Uwielbiam mężczyzn wzrok zachwycony…
    Tego chcą nogi matki i żony!

  33. petronella 18 sierpnia, 2013 at 10:10 Odpowiedz

    Lubię sukienki… bo nie tylko czuję się w nich kobieco, nie tylko faceci się oglądaja za kieckami, nie tylko wtedy czuje się luźno i elegancko ale przede wszytskim dlatego, że zmieniam stereotyp „kobiety w spodniach… jak facet bez jaj”

  34. art attack {be inspired} 18 sierpnia, 2013 at 12:04 Odpowiedz

    Sukienka – nie ma nic bardziej kobiecego. A że kobiety lubią się kobieco czuć, to nie pozostaje nic innego jak sukienki nosić :) Gdybym miała jedną wybrać byłaby to mała czarna, co nie będzie oryginalne ani trochę. Powiem więc inaczej „mała czarna wyjątkowa”. Taka, jaką nosiła ukochana Audrey Hepburn. Nie długa, prosta, obcisła, ale stylowa, z rozkloszowaną spódnicą, podkreślająca talię i wszystkie kobiece atuty. Taka najbardziej kobieca, jednocześnie elegancka i praktyczna. Niekoniecznie czarna, na lato mogłaby być jasna, kolorowa. Taka po prostu „odrejkowa”! :)

  35. Ewa K 18 sierpnia, 2013 at 14:01 Odpowiedz

    Kiecki? Zawsze! Sukienka sprawia, że lubię swoje nogi. Sukienka sprawia, że czuję się kobieco, mimo zmęczenia na twarzy. Sukienka powoduje, że nabieram pewności siebie – stoję prosto, wiem, że dobrze wyglądam. To nie przypadek, że co roku jak tylko odejdzie zima sięgam po sukienkę – lubię być jedną z pierwszych dziewczyn, które ożywią znajomych delikatnymi kolorami sukienek. Falbany? Tak! Koronki? Również. Sukienka powoduję, że mam ochotę czuć się pięknie. Zresztą co to za kobieta bez sukienek? One są naszym symbolem. Nie bez przyczyny nawet na drzwiach toalet damskich dziewczynka ma sukienkę – sukienka to nie ubiór, to stan umysłu. W najpiękniejszym znaczeniu tego słowa :)

  36. Pamela 18 sierpnia, 2013 at 20:57 Odpowiedz

    Wyobraź sobie mnie daleko, pośród tłumu.
    Jeżeli będę ubrana „zwyczajnie”, nie zwrócisz na mnie większej uwagi.
    Jeżeli jednak będę miała na sobie wyodrębniającą moją osobowość kreację – być może przykuję, choć na chwilę Twój wzrok.
    Poza kobiecością, poczuciem lekkości i elegancji jest coś jeszcze zdecydowanie bardziej istotnego – to coś, co sprawia, że nie tyle jestem kobietą, ale to, że jestem dokładnie taką jaką chcę być.
    Bo nie boję się tego pokazać, bo nie boję się siebie.

  37. Krystyna 19 sierpnia, 2013 at 00:17 Odpowiedz

    Każda sukienka dodaje kobiecie elegancji, wdzięku, podkreśla jej urodę. W sukience odpowiednio dobranej do figury czuję się doskonale, lepiej wyglądam bo wiem,że podwyższa moje kobiece walory : zgrabne nogi, talię, biust. W sukience czuję się zdecydowanie lepiej niż w spodniach i wiem, że każdy mężczyzna zawiesi oko na mój wygląd. Wiem, że nie przejdę niezauważona i oto chodzi.

  38. Małgorzata 19 sierpnia, 2013 at 08:36 Odpowiedz

    Uwielbiam nosić sukienki, dłuższe, krótkie, sportowe i eleganckie.
    Sukienka jest dziełem sztuki. Otula ciało jak delikatna mgła, dotyka ciało i osnuwa kobiece krągłości ale nie krępuje, nie zniewala…. Daje poczucie lekkości, kobiecości i pozwala czuć się piękną.
    Kobieca suknia nadaje kwintesencji i czaru, niby zakrywa, nieco odsłania- kusi, wabi, intryguje. Otula mgiełką tajemnicy, której mężczyźni tak pożądają. To właśnie jest cudowne, połączenie lekkości, piękna i nutki tajemniczości, którą kusimy naszych mężczyzn a oni tak lubią być kuszeni…. a my kochamy chwile, w których ulegają tejże pokusie.

  39. aka 19 sierpnia, 2013 at 10:04 Odpowiedz

    Sukienka to ONA- kobieta, siła, miłość, tajemnica… Sukienka inspiruje, jest źródłem inspiracji, natchnienia, a „mała czarna” ratuje z modowych opresji.
    I podśpiewuję sobie Lady Pank ” i nie ma sprawy – ślicznie jej w sukience…” ♥

  40. Małgorzata 19 sierpnia, 2013 at 10:17 Odpowiedz

    W brązie czy w kolorze
    O, sukienki, ja wszystkie was włożę!
    W groszki, w paski, czarno- białe
    Wszystkie jesteście wspaniałe!

  41. Edyta 19 sierpnia, 2013 at 10:47 Odpowiedz

    Pytanie na pozór banalne, jednak z głębi serca trudno odpowiedzieć. Bez zbędnych ceregieli powiem tak:
    ” Lubię nosić sukienki bo tylko one dają mi poczucie, że jestem kobietą, kocham je i to one odróżniają nas od mężczyzn . W końcu żaden mężczyzna ich nie ubierze :) ” .
    Ot tak! Sukienki to całe moje życie .

Leave a reply