Przepis na ślub – Inkipinki

Tematy ślubne są studnią bez dna. W pomysłowości na ten jeden jedyny dzień prześcigają się przeróżne firmy.  Przy okazji spotkania blogerów, które odbyło się ostatnio w Gdyni:

http://www.fashionable.com.pl/2013/07/15/blogowe-spotkanie-w-gdyni/

dowiedziałam się o niezwykłej marce, która zajmuje się między innymi wykonywaniem spersonalizowanych akcesoriów.
Na naszym ślubie moja siostra rozdawała gościom przy życzeniach aniołki z karteczką na której były krótkie podziękowania, nasze imiona i data ślubu. Nasze przygotowania do tego jednego dnia były jednak tak spontaniczne (dla niewtajemniczonych trwały nieco ponad miesiąc), że nie mieliśmy czasu na przejrzenie innych ofert (i nie znaleźliśmy Inkipinki, jeżeli w ogóle istniały:) ).

Pamiątkowe przypINKI  z podobiznami państwa młodych, magnesy, czy lusterka będą dla gości miłą pamiątką z Waszego ślubu.. Warto dodać, że sami możecie stworzyć Wasze ilustracje przy pomocy wytycznych, decydujecie o napisie, czy kolorze tła.

Gadżety możemy więc dowolnie modyfikować i wykorzystać na przeróżne okazje: śluby, wieczory panieńskie, urodziny i urodzinki!
Zobaczcie sami:




Nasze Inkipinki:
(lusterko, które dostaliśmy na spotkani blogerów)

Ona: Ty coś powiedz...

On: Brak Ci słów??

31 comments

  1. http://naswoimblog.com/ 19 lipca, 2013 at 12:56 Odpowiedz

    Fantastyczne są te przypinki, lustereczka i cała reszta – piękny pomysł na sprawienie by najpiękniejszy dzień był wspominany przez wszystkich gości jeszcze długo, długo potem :) zanotowałam sobie Inki Pinki bo przydadzą się w przyszlym roku!

  2. Marta 19 lipca, 2013 at 15:32 Odpowiedz

    A ja mam prosbe :) za 2 tygodnie moj slub i zastanawiam sie nad wyborem bukietu slubnego jest tak wiele kwiatow , ze trudno sie zdecydowac .Moze cos podpowiesz :) pozdrawiam

    • fashionable 19 lipca, 2013 at 21:14 Odpowiedz

      No ja przeuwielbiam eustomy, są takie delikatne i mają ogromną klasę. Można połączyć w bukiecie z innymi kwiatami. U mnie były to róże (choź za nimi nie przepadam to te jasne zawsze budzą we mnie pozytywne emocje).

  3. Gosia 19 lipca, 2013 at 20:10 Odpowiedz

    Przepiękną mialas suknię i pięknie wygladaliscie, aż milo sie na Was patrzy. A o tych przypinkach pierwszy raz slysze, muszę podrzucic pomysł siostrze;)

  4. Paula 20 lipca, 2013 at 08:22 Odpowiedz

    Ja mialam pudeleczka przy talerzyku z karteczka z podziekowaniem a w srodku czekoladki. Wszystkim bardzo sie podobalo, ale dodatkowo wszystkim gosciom ktorzy przyjechali wpinalismy kotyliony (robilam wlasnorecznie z tasiemek:) zaluje ze wtedy nie wiedzialam o tych przypinkach, na pewno kotyliony zamienilabym wlasnie na nie:)

  5. Marta 20 lipca, 2013 at 14:14 Odpowiedz

    Slicznie na kazdym zdjeciu wygladasz :) bardzo szybko rosna Ci wlosy rok temu mialysmy tej samej dlugosci i juz mnie wyprzedzilas :)

  6. Mon Cherries 20 lipca, 2013 at 21:46 Odpowiedz

    Na zadnym ze slubow na ktorycg goscilam nie spotkalam sie z czyms takim, a szkoda, bo to swietny pomysl. Wy na swoim moze nie mieliscie dla gosci, ale teraz macie sliczna tylko dla siebie :)

  7. Jagdoa 22 lipca, 2013 at 08:46 Odpowiedz

    Ja szczerze powiem, że (w sierpniu wychodzę za mąż) jakoś nie przypadły mi do gustu i chyba bym takich na swoim ślubie nie chciała. Może w formie magnesów na lodówkę jeszcze, ale w formie przypinek na pewno nie :)
    Ale gusta są różne i dzięki temu świat jest taki różnorodny!

Leave a reply