Włoski dzień – Sos Basilico

Tęskonotę za latem można przejawiać na wiele sposóbów.  Słońce Toskanii można zaprosić też do kuchni:)
I okazuję się, że wcale nie trzeba spędzać w niej całego dnia! (nawet perfekcyjne panie domu potrzebują czasem po prostu odpocząć).
Do wypróbowania nowych sosów Łowicz skusiły mnie... opakowania.
Są takie... śródziemnomorskie🙂 Jeżeli nie przepadacie za sosami w słoikach (tak jak ja) koniecznie spróbujcie te (miło się rozczarujecie)! I zróbice sobie włoski dzień,  tak jak my:)

Składniki:

*sos Basilico marki Łowicz

* makaron pełnoziarnisty tagiatelle

* tarty parmezan

* świeża bazylia

* oliwa z oliwek

* pomidory koktajlowe

A robię to tak:

1. Najpier dekorujemy stół. Dostałam piękne prezenty od mojej chrzestnej, które pozwoliły mi na zmianę dekoracji z zimowej na już nieco wiosenną. Na atmosferę posiłku poza smakiem składa się przecież wiele czynników.  Aranżacja, podanie posiłku, muzyka... i uśmiech. Sukces gwarantowany!:)

2. Sos basilico podgrzewam na rozgrzanej oliwie z oliwek.... i pachnie świeżymi pomidorami!  Zaskoczona czytam, że 100 gram produktu zrobiono z mniej więcej 175 g pomidorów.

3. Podajemy i delektujemy się chwilą:) Polecam.
Kto chętny na włoski dzień??

Ona: Korzystacie czasem z szybkich obiadów??

On: Ja! Bardzo dobre:)
A może chcecie zostać 619 członkiem naszej grupy facebookowej:)?
https://www.facebook.com/fashionablecompl

62 comments

  1. sofismatos 20 lutego, 2013 at 09:36 Odpowiedz

    Wygląda na prawdę apetycznie :) Łowicz teraz wypuścił fajna serie dzempw ,które są w 100 % naturalne i słodzone sokiem ja lkowym. Podejrzewam,ze w tym sosie nie znajdziemy ukrytych składników :)
    A zakupy udane i ta klatka juz w zapowiedzi na fb ujęła mnie i spodziwalam się,ze będzie śliczna :)

  2. sept 20 lutego, 2013 at 09:53 Odpowiedz

    pysznie dzisiaj u was:) ja też nie lubię gotowych sosów ale chyba się skuszę na włoski dzień:D mam pytanko odnośnie tego fioletowego świecznika w kształcie kwiatka, gdzie taki dostanę? mam salon z fioletowymi dodatkami więc idealnie by mi pasował:))

    • fashionable 20 lutego, 2013 at 10:03 Odpowiedz

      Naprawdę ten sos jest taki naturalny! Pyszniutki:) A świecznik jest z Home&You, wiele kolorów się pojawiło:) Rok temu prawie taki sam (ziolony) kupiłam w Almi Decor…

  3. Na nowej drodze życia 20 lutego, 2013 at 11:17 Odpowiedz

    Wygląda bardzo smakowicie :) u nas wczoraj również było włosko – zapiekane cannelloni !
    Macie piękne talerze, aż chce się z nich jeść :) mamy też takie same fartuszki!
    Pozdrawiam cieplutko – takie jedzenie kojarzy mi się od razu z latem :)

    • fashionable 20 lutego, 2013 at 20:08 Odpowiedz

      No właśnie tak „robimy” sobie letnią aurę:) Talerze to był dobry wyprzedażowy zakup:) A fartuszek od razu mi się spodobał w Ikei:)

  4. Kamila 20 lutego, 2013 at 12:56 Odpowiedz

    Mamma mia! We Włoszech nigdy by nie podali makaronu+ na wierzchu sos! Zgroza!
    Tak na przyszłość: zawsze przed podaniem należy wymieszać w garnku dokładnie makaron z sosem;)

      • fashionable 20 lutego, 2013 at 20:09 Odpowiedz

        No właśnie szczerze mówiąc ja zawsze podaję tak, bo tak lubię:) I w restauracjach włoskich też się z tym spotkałam:)

        • Kamila 21 lutego, 2013 at 10:53 Odpowiedz

          Tak, ale jak ma być po włosku to niech będzie do końca:)
          Swoją drogą „włoskie” restauracje nic nie mają z Włochami wspólnego, przynajmniej te odwiedzone przeze mnie.
          I zamiast sosu z Łowicza ( z całym uwielbieniem dla polskich produktów) wybrałabym chociażby najtańszy sos włoski z delikatesów, smak pomidorów wyrośniętych na słońcu, a nie w szklarni- bezcenny:)

    • Mika 26 lutego, 2013 at 07:48 Odpowiedz

      Niestety tak sie podaje makaron w Polsce. Musi byc wystylizowany, To, ze smaki sie nie lacza, to niewazne. Koszmar! Basilic, basilico, a garkuchnia sie klania i zadne zdkecia tego nie zmienia.

  5. Finka 20 lutego, 2013 at 14:41 Odpowiedz

    Ale super! Ty to zawsze coś ciekawego wymyslisz;) no i pieknie podane, cudne zdjęcia… Aż bym chętnie usiadła z Wami do stołu. Sos prezentuje się ciekawie, myślisz, ze mogłabym do niego dodać mięso?

    • fashionable 20 lutego, 2013 at 20:12 Odpowiedz

      No pewnie, tak jak pisałam ten sos to może być baza do wielu innych sosów. Jest naprawdę pyszny, myślę, że z mięsem też będzie świetnie smakował!

  6. Karola 20 lutego, 2013 at 17:34 Odpowiedz

    Wygląda wspaniałe! Nie ma opcji, robię dzis na kolacje! Kupię ten SOS i taki makaron jak ty, a gdzie dostanę świeżą bazylie? I skad te piekne talerze, kwiatki i klatka?

    • fashionable 20 lutego, 2013 at 20:14 Odpowiedz

      Polecam Ci! Świeżą bazylię kupiłam w Lidlu, talerze w zeszłym roku na wyprzedaży w Almi Decor, kwiaty i klatka są z Home&You:)

  7. Agnes 21 lutego, 2013 at 13:36 Odpowiedz

    O jej, jakie pychotki na talerzu, aż poczułam smak na języku oglądając te zdjęcia, jadłam oczami! hehe… Uwielbiam makaron z sosem i serem… mniam! Zdjęcia jak zwykle rewelacyjne! Pozdrawiam gorąco!

  8. Natalia 21 lutego, 2013 at 14:52 Odpowiedz

    Jak tu pięknie! Chętnie wyprobuje ten sos. Wydaje mi sie, ze w nim naprawdę widac pomidory;) przez Ciebie jestem teraz glodna;) a mnie sie też podoba ta miseczka w ktprej jest ser, dawno ja kupilas? No i misrzowski stół! Jak z czasopisma;)

  9. ciornaofca 21 lutego, 2013 at 20:26 Odpowiedz

    mmmm wyglada pysznie, kocham makarony <3
    byłam baaardzo ciekawa tych sosów, teraz na pewno wypróbuje :)
    Aniu dbasz o każdy detal :)

  10. Pani Narzeczona 21 lutego, 2013 at 22:23 Odpowiedz

    No ładne! Oświadczyny na Karaibach :) pozazdrościć! Z reguły nie używam już sosów ze słoika…jakoś nam nie smakują. Pierwszy raz o tym słyszę :) Jednak ja wolałabym sama zrobić taki sos z pomidorów i podpatrzeć co w składzie ma z tyłu ten sos w słoiku :)

Leave a reply