Moja stylizacja – woMAN

Ta stylizacja do typowo letnich z pewnością nie należy, choć przemyciliśmy "piaskowe" spodnie:) Pogoda w Trójmieście jednak chwiejną ostatnio jest, choć nie ma co narzekać, bo powietrze jest i tak niezwykle przyjemne i co najważniejsze jest słonecznie.
Zabawiłam się tym razem  swoim strojem i zainspirowałam się stylizacją Kuby (a  może nawet nieco skopiowałam:) Kuba ubierał się spontanicznie kilka godzin wcześniej niż ja. Kiedy założyłam te spodnie, reszta nasunęła się sama. Podkreśliłam też swój strój kobiecymi dodatkami - złotem i czerwonymi paznokciami oraz ustami, a także obcasami. Mocno ozdobny pasek (nabytek z second-handu w Villefranche we Francji) zminimalizował znacznie biżuterię - została oczywiście obrączka z pierścionkiem zaręczynowym, a także drobne złote kolczyki.
Kupowaliśmy dziś prezenty naszym mamom, z którymi mamy nadzieję wkrótce się zobaczymy. Trafiliśmy też w Gdańsku (nie mogliśmy odmówić sobie spaceru) na otwarcie sezonu żeglarskiego.


zadowolony z wyniku meczu Polska - Słowacja:)

zapięcie mojego  paska z tyłu

Ona: Obejrzeliśmy razem mecz Polska - Słowacja:)

On: Wprawiasz się;)

73 comments

  1. Amanda 27 maja, 2012 at 14:44 Odpowiedz

    Bardzo fajnie :) Choć tego typu pasków nie cierpię :) 🙂
    Za to buty fajnie ze mają stabilny obcas. sama tez mogłabym się na takie skusić :D I ogólnie pomysł na jasny dół i ciemną górę bardzo fajny

    • fashionable 27 maja, 2012 at 17:51 Odpowiedz

      Może żabotem?? Ja też nie lubiłam kiedyś, ale tą koszulę uwielbiam, nie widać tego, ale jest ze świetnego materiału.

  2. Klaudia 27 maja, 2012 at 18:00 Odpowiedz

    Ta stylizacja jest wspaniala, idealnie do ciebie pasuje i jaka z was dobrana para, pieknie razem wygladacie:) pozdrawiam

  3. magi 27 maja, 2012 at 20:18 Odpowiedz

    Uwielbiam białe koszule wszelkiej maści z żabotem, z kołnierzykiem ze stójką, w zestawieniu z żakietem, swetrem, kamizelką do jeansów, koszuli jeansowej etc. :) Kuba ma świetne spodnie, już teraz wiem gdzie z mężem wybierzemy się na zakupy, bo cena też przystępna. Mąż lubi latem do pracy ubierać jasne spodnie, a ten kolor spodni dobrze prezentuje się również z niebieską koszulą:)

    • fashionable 27 maja, 2012 at 20:41 Odpowiedz

      Dokładnie w takim zestawieniu (te spodnie i niebieska koszula) Kuba był ostatnio w pracy:)) Niebieskie męskie koszule uwielbiam!:)) Te spodnie są w H&M w różnych kolorach, bardzo fajne są też niebieskie i granatowe. Kuba jest z nich bardzo zadowolony, a cena jest naprawdę niska jak za długie spodnie.

      • magi 27 maja, 2012 at 21:55 Odpowiedz

        Takie zestawienie dla facetów to na prawdę świetna alternatywa na ciepłe dni w pracy:) jeszcze pytanie odnośnie jakości materiału, czy gniecie się i czy wygodnie się prasuje? A u Was kto sięga po żelazko?

        • fashionable 27 maja, 2012 at 22:44 Odpowiedz

          Bardzo fajnie się prasuje i materiał dobrze wygląda podczas noszenia (sama jestem zaskoczona). Jestem tradycjonalistką i lubię dbać o „dom” (mieszkanie), więc po żelazko zwykle sięgam ja, zwykle i tak prasuje wszystko po wypraniu i układam kolorami w szafie. Ale Kuba też nie ma z tym problemu, czasem jak się spieszę, a on akurat ma więcej czasu to prasuje mi ubranie:) Ogólnie partnerski układ:) Dzielimy się obowiązkami wedle logiki, kto ile ma czasu.

    • fashionable 27 maja, 2012 at 20:42 Odpowiedz

      A dziękuję:) Muszę przyznać, że we Francji w second-handach można naprawdę ciekawe rzeczy znaleźć i przyznaję, że same sklepy wyglądają duuużo lepiej.

        • fashionable 27 maja, 2012 at 22:54 Odpowiedz

          W stylizacjach na blogu chyba rzeczywiście pierwsza, chociaż tunika motyl z poprzedniego postu pochodzi z sh, ale jest pożyczona. Oczywiście zaglądam również czasem do sh polskich, ale nie mam swojego ulubionego (no może jeden w Łodzi darzę szczególną sympatią). W sumie mam kilka rzeczy (naliczyłam 8:), w ubraniach często stawiam na jakość, więc ubrania z sh muszą wyglądać jak nowe, kiedy je kupuję, nie lubię ubrań typu „nie wiem do czego mi się to przyda, ale nie jest zła i tania to wezmę” – takie rzeczy tylko zajmują cenne miejsce w szafie. I nie ukrywam, że sh we Francji, których odwiedziłam kilka mnie rozbestwiły. Fakt, że z drugiej strony w Polsce nie jest łatwo prowadzić biznes, więc właściciele nie inwestują w takie miejsca, bo często walczą o przetrwanie, a szkoda. I nie chodzi mi tu o tworzenie ekskluzywnych ciucholandów, a odrobinę wyobraźni, trochę artystycznej nuty.

  4. sept 27 maja, 2012 at 22:17 Odpowiedz

    tym razem idealnie dopasowaliście się – nie tylko świetnie dobrana para ale również stylizacja prawie, że identyczna tylko w wersji damskiej i męskiej, super!:)

  5. ciornaofca 28 maja, 2012 at 11:14 Odpowiedz

    wspaniale wyglądacie :)
    achhh marina tak lubiane przeze mnie miejsce :) wlasnie szykuję sie do przeprowadzki zaraz obok :) uwielbiam tam przesiadywac :)

  6. Przemek (WhiteSuite) 28 maja, 2012 at 12:38 Odpowiedz

    Wow! Super wystylizowana z Was para :)
    Dziękuje za miły komentarz.
    Jedyne czego mi brakuje to Wasze wspólne zdjęcie!
    Bo jesteście ubrani w bardzo fajny, analogiczny i przemyślany sposób.
    Pozdrawiam i życzę miłej zabawy przy wspólnym prowadzeniu bloga :)

Leave a reply