Przepis na ślub – obrączki

Kolejny element przygotowań ślubnych to wybór obrączek. W salonach na ich wykonanie możemy czekać około 1 miesiąca.
Kolekcje wbrew pozorom są bardzo urozmaicone, a renomowane salony jubilerskie walczą o klientów tworząc magiczne reklamy i ofiarując młodym narzeczonym zniżki na targach ślubnych . A jest o co walczyć, bo obrączki wbrew pozorom tanie nie są, zwłaszcza te bardziej oryginalne.

Po  analizie rynku jubilerskiego  zdecydowaliśmy się skorzystać, ze złota z obrączek po dziadkach mojego męża i zamówić nasze obrączki u jakiegoś niekoniecznie znanego jubilera. Może Was zaskoczę, ale obrączki zamówiliśmy zanim ustaliliśmy  nową datę  ślubu (pierwsza była na 16 czerwca tego roku), dlatego w naszych obrączkach mamy wygrawerowane tylko nasze imiona, bez daty ślubu:) Nasze zakupy wyszły tak, że  najpierw kupiłam buty do ślubu, później kolczyki, następnie obrączki, a dopiero później suknię:
http://www.fashionable.com.pl/2012/04/23/przepis-na-slub-wybieramy-suknie/

Jeden dzień spędziliśmy  na odwiedzeniu kilkunastu jubilerów w Łodzi i porównywaniu produktów i cen. Niespodziewanie najtańszym okazał się piękny salon przy ul. Piotrkowskiej  29 - Prado. Mają ogromny wybór wzorów obrączek i miłą obsługę. Jak mniej więcej mają wyglądać nasze obrączki ustaliliśmy wcześniej, a w salonie potwierdziliśmy nasze wyobrażenia. Zdecydowaliśmy się na połączenie białego i żółtego złota, ponieważ noszę biżuterię w tych dwóch kolorach. Wybierając swoją obrączkę, zainspirowałam się obrączką mojej koleżanki z Francji, której "małżeński krążek" bardzo mi się spodobał (jeszcze za nim poznałam Kubę). We Francji  (może w innych krajach zachodnich również) odchodzi się od zwyczaju spójności wzoru obrączki damskiej i męskiej. Jak opowiedziała mi koleżanka u nich często na ślub każdy wybiera swoją obrączkę, i tak pani młoda może mieć żółte złoto  z brylantami, a pan młody białe złoto w grawerowane wzory. Jestem jednak zdania, że ślubne obrączki powinny mieć jakiś wspólny mianownik:)

Wybierając obrączkę:

* powinniśmy określić budżet, może warto rozejrzeć się w różnych salonach?

* zwykle nosimy ją codziennie, powinna pasować do naszego stylu (wybierzmy wzór i kolor, który nam odpowiada), musi być także dobrze wyprofilowana, np. nie może być zbyt gruba, czy zbyt szeroka na bardzo szczupłych, drobnych dłoniach, bo będzie nam "przeszkadzała".

* Oczywiście musimy osobiście zmierzyć rozmiar, ze względu na formę może różnić się on od rozmiaru  naszego tradycyjnego pierścionka - obrączka zwykle jest grubsza, więc często jest pół rozmiaru, rozmiar większa.
Warto abyśmy też odebrali je razem i jeszcze raz upewnili się co do rozmiaru, w razie czego niektóre salony gwarantują natychmiastową poprawkę (tak było w przypadku mojego męża, na miejscu zmniejszyliśmy obrączkę, oczywiście w cenie).

W kościele nasze obrączki w drodze do ołtarza niósł mój najkochańszy aniołek, moja chrześnica Martynka:)


wspólny ster:)

Ona: Jestem bardzo zadowolona z naszych obrączek!

On: Mnie też się bardzo podobają, dobry wybór:)

84 comments

      • fashionable 25 maja, 2012 at 12:50 Odpowiedz

        Na szczęście bez problemu takie dostaniecie:) Z taką łączoną jak nasza myk jest taki, że jak noszę srebro, to daje obrączkę białym złotem do góry i wygląda na chłodniejszy odcień, a jak dam żółtym złotem do góry to cała przybiera jego kolor:)

  1. magi 24 maja, 2012 at 19:34 Odpowiedz

    Miałaś przepiękny makijaż ślubny, wykonany własnoręcznie? Poza tym genialny kolor lakieru do paznokci. Ja miałam też subtelny kolorek na swoich naturalnych paznokciach – nie uznaję tipsów!Jakoś mi wcale nie pasują do slubu i ciągle zastanawiam się dlaczego wiekszość panien młodych się na to decyduje. Jeszcze jedno pytanko, czy zdjęcia „ze sterem” były robione w dniu ślubu?

    • fashionable 24 maja, 2012 at 19:57 Odpowiedz

      Oczywiście wykonany własnoręcznie, przed ślubem malowałam jeszcze kilka osób, m.in.: moją chrzestną, siostrę i mamę, bo nie wyobrażałam sobie, żeby malował je ktoś inny, wszyscy byli zaskoczeni, że jesteśmy aż tak wyluzowani przed ślubem, to był bardzo przyjemny dzień od samego rana:) Co do tipsów to też ich nie uznaję i nie lubię bardzo (przyznaje, że kiedyś przez krótki okres je nosiłam, a nawet zakładałam!), na szczęście zmieniłam to w sobie i teraz wolę swoje krótkie paznokcie niż sztuczne. Tak jak nie rozumiem sztucznych paznokci do ślubu, tak nie rozumiem brzydkich ślubnych butów, niczym komunijnych, które wciąż królują, a raczej straszą w salonach…
      Co do zdjęć „ze sterem” to oczywiście nie były robione w dniu ślubu. Nasz ślub był w Łodzi, a nasza sesja zdjęciowa odbyła się w Trójmieście 2 tygodnie później i trwała dwa dni! (Gdańsk, Gdynia i Sopot – odwiedziliśmy wszystkie 3 miasta).

      • magi 25 maja, 2012 at 07:07 Odpowiedz

        O sesję pytałam dlatego, ponieważ masz bardzo dobrze odtworzoną fryzurę, tzn. wygląda tak samo jak w dniu ślubu:) ale pewnie na temat fryzury ślubnej jeszcze będzie:) Podziwiam Was za odwagę z przeprowadzką i ślubem jesteście ekstremalną parą;)

        • fashionable 25 maja, 2012 at 13:02 Odpowiedz

          Fryzurę na sesję robiłam sobie sama, trwało to mniej więcej 2 minuty, po wysuszeniu włosów i wpięciu 4 wsuwek:) Kręcone włosy są podatne na układanie, nawet wyciągnięte na szczotkę:) Ale w dniu ślubu, gdyby zdjąć welon moja fryzura wyglądała lepiej, moja ukochana fryzjerka o to zadbała i w niedzielę od samego rana otworzyła dla nas salon i czesała wszystkich z mojej rodziny, a także teściową i oczywiście Kubę:) Moich braci strzygła 3 dni wcześniej, a w dniu ślubu układała im włosy w przedsionku w kościele:) Próbną fryzurę ślubną robiłyśmy przy okazji na wesele mojej koleżanki, widać ją na przymiarce sukni: http://www.fashionable.com.pl/2012/04/23/przepis-na-slub-wybieramy-suknie/
          Gosia tak jak ja jest zwolenniczką naturalnych fryzur, nie bałabym się jej powierzyć moich włosów nawet bez próbnej fryzury, ponieważ jest jedyną fryzjerką, od której po wizycie nie wkładam głowy pod kran, bo czuję, że mam na głowie hełm.. Na ślub Gosia zmontowała mi inną fryzurę, było mi bardzo wygodnie i nic niekontrolowanie mi się nie kręciło:) A zgadzam się czasami, że jesteśmy ekstremalną parą:)) To Kuba w zasadzie jest taki ekstremalny, a ja staję się taka przy nim:))

          • magi 25 maja, 2012 at 13:28

            Pod postem z linku, który tu wkleiłaś też pozostawiłam komentarz:)No jak nie jesteś ekstremalna jak nawet w tej wypowiedzi są tego dowody: przymiarka suknie razem z fryzurą próbną i wesele koleżanki:), sama wyczesałaś się na sesję fotograficzną, nie każda panna na to się zdecyduje:)Podoba mi się właśnie Twoja stylizacja za to, że jest taka naturalna:) Może jak kiedyś będziesz ciekawa prześlę Ci jakąś fote z mojego najważniejszego dnia w życiu:)

  2. Benciaa 24 maja, 2012 at 20:05 Odpowiedz

    wietny pomysł z obrączkami, fajnie, że Twoja się czymś różni :)
    Ale jednak nie są całkiem inne:)
    Też chciałabym takie połączenie, a nie tylko w jednym kolorze.
    Dobry pomysł z tymi radami dla przyszłych pań młodych w tym dla mnie:)

  3. Frankie 24 maja, 2012 at 20:47 Odpowiedz

    Już od dawna wiem, jak będzie wyglądała moja obrączka. Mianowicie: gruba, dosyć wysoka, przede wszystkim płaska i ze szczotkowanego złota. Beż żadnych innych upiększeń i bajerów :)

    • fashionable 24 maja, 2012 at 21:33 Odpowiedz

      Kiedyś słyszałam, ze szczotkowane złoto się „wyciera”, tak jak mat, trzeba oddać co jakiś czas do jubilera. Takie z kolei też się rysują, więc każda ma jakiś efekt uboczny noszenia.

      • fashionable 24 maja, 2012 at 21:35 Odpowiedz

        A całkiem płaska często jest niewygodna do noszenia (wiem od koleżanek), zależy oczywiście od grubości i wysokości, więc może najpierw sobie przymierz, albo kup srebrną i ponoś, żeby się później nie męczyć:)

        • Frankie 25 maja, 2012 at 09:11 Odpowiedz

          Noszę coś podobnego od jakiegoś czasu i jest ok :) Jak się szczotkowanie wytrze, to powędruje do jubilera, mówi się trudno. Nie przepadam za świecidełkami, więc również blask pierścionków trochę mnie odpycha :)

          • fashionable 25 maja, 2012 at 13:04

            Dokładnie, wszystko można poprawić. Moja kuzynka ma fajną opcję, na obrączce mają swoje odciski palców! Ale też się wycierają…

  4. myk 24 maja, 2012 at 20:47 Odpowiedz

    liczne obrączki, bardzo oryginalne, mogłabyś zdradzić ile kosztowały? tak w przybliżeninu… nasz wielki dzień już za rok :D

    • fashionable 24 maja, 2012 at 22:02 Odpowiedz

      Hmm, powiem Ci tak: to zależy od tego, czy w takiej obrączce jak moja są brylanty czy cyrkonie. W związku z tym, że mieliśmy dylemat co do jednych i drugich kamieni, to jest to tajemnica co mam w obrączce. Jedni uważają, że to obciach nosić w obrączce cyrkonie, inni, że to grzech wydawać na brylanty. Nie przejmując się żadnymi głosami, zrobiliśmy po swojemu, a tak dla żartu nikt poza nami nie wie, co w nich jest:) A może nawet my nie wiemy:) Powiem Ci tak, w tym naszym jubilerze takie obrączki jak nasze kosztowały około 1200 zł czy trochę więcej (przez tą zmianę cen złota dokładnie nie pamiętam, cena za 2 szt więc tanio, z tym, że ja mam mały rozmiar bo chyba 8 czy 9, ale za to Kuba duży:) więc się wyrównuje) Cena już z cyrkoniami , za brylanty trzeba zapłacić około 100 -150 zł /szt. W mojej jest około 30 kamieni. Nasze obrączki są dość grube.

      • myk 25 maja, 2012 at 11:57 Odpowiedz

        dziękuję bardzo za wyczerpującą odpowiedź :)
        Od dawna szukam ładnego i nietuzinkowego wzoru obrączek, tylko tak się zastanawiam – czy gdy są obrączki
        łączone (np. złoto żółte i białe) i w dodatku z kamieniami, to chyba nie można już później zmieniać rozmiaru,
        np gdy palec z wiekem pogrubi się lub wyszczupli…
        Jest to prawda, czy może da się coś nawet z takimi fikuśnymi krążkami zrobić?
        Pozdrawiam serdecznie :)

        • fashionable 25 maja, 2012 at 13:07 Odpowiedz

          Wszystko można, choć rzeczywiście jest z tym większy problem. Ja mam tą są niemal wagę od 8 czy 10 lat, więc liczę, że z obrączką nie będzie problemu, a jak będzie, to oddam do przerobienia i tyle… Jeśli obawiasz się o zmianę rozmiaru, a chciałabyś obrączkę z kamieniami, to warto zdecydować się na kamienie maksymalnie do połowy obrączki (jubiler Ci podpowie), a jeśli chodzi o łączenie złota, to nie ma żadnego problemu, Kubie jubiler zwężał obrączkę przy odbiorze, na miejscu w 5 minut!

  5. An 24 maja, 2012 at 23:31 Odpowiedz

    my mamy identyczne z grawerem: z miłości,
    Oboje jednak nie nosimy swoich obrączek, jakoś tak wyszło :)
    prawda jest, że za obrączkami warto pochodzi w różne miejsca i popytać o oferty,bo czasami cena ta sama ale jakiś salon może coś dorzucić od siebie. My wybraliśmy Apart (w prezeńcie dostałam czarną torebkę wizytową)

    • fashionable 25 maja, 2012 at 13:10 Odpowiedz

      Oj to pięknie musiało być! Może jakieś zdjęcia dodasz?? Nas znajoma namawiała, żebyśmy sobie ślub cywilny we dwoje na plaży zrobili, a kościelny w Polsce z rodziną:)

  6. sept 25 maja, 2012 at 07:28 Odpowiedz

    uwielbiam wasze zdjęcia ślubne:) ładne obrączki ale jakoś do mnie nie przemawiają, jestem zdania, że obrączka musi być z żółtego złota i gładka bez brylantów i cyrkonii (jedynie grawer wchodzi w grę) – po prostu takie mi się podobają, no ale są różne zdania i gusta więc co kto lubi:)
    ps. robiłam wczoraj na kolacje wasz przepis – kokardki w warzywnych nutach smakowych uwieńczone łososiem, pycha!:)

  7. Phanny 25 maja, 2012 at 11:55 Odpowiedz

    Obrączki ładne :) Co prawda, jeszcze ślubu nie mam w planach, ale wiem, ze na pewno moja obrączka nie będzie zbyt wyszukana ani poprzyozdabiana jakimiś duperelami ;) ))

  8. Sofismatos 25 maja, 2012 at 13:41 Odpowiedz

    mnie nie do końca przekonują łczone kolory obraczek. Natomiast sama nie wiem – jaki wybor jest najlepszy złoto tradycyjne czy białe złoto… a może platyna :)

  9. Panna Karina 25 maja, 2012 at 14:39 Odpowiedz

    Przepiękne macie obrączki:) Wasza sesja mnie oczarowała!
    No ja stwierdziłam, ze muszę się oczyścić i zmienić moją dietę(nie odchudzam się), bo chcę nafaszerować się odpowiednią dawką witaminek:)

  10. Martyna 3 lipca, 2017 at 12:36 Odpowiedz

    Bardzo fajny wpis i świetny pomysł z tym poradnikiem. Zawsze fajnie się czyta kogoś, kto coś wie o danym temacie 🙂
    PS. Piękne zdjęcia i świetnie wyglądacie!

  11. Joanna 4 października, 2017 at 11:09 Odpowiedz

    Bardzo ciekawie wyglądają pomysł z dodatkowymi kryształkami u Ciebie 🙂 Wygląda bardzo kobieco a jednak wspólny mianownik łączy Wasze obrączki 🙂 j

  12. arlekin 7 maja, 2018 at 07:39 Odpowiedz

    Zakup obrączek ślubnych to nie lada wyzwanie. Biorąc pod uwagę to, że teoretycznie powinny posłużyć nam do końca życia to ich wybór nie może być przypadkowy. Mimo, że na rynku wciąż pojawiają się setki nowości to nieustającym zainteresowaniem cieszą się tradycyjne obrączki wykonane ze złota. Są szlachetne, eleganckie i ponadczasowe.

  13. Kamila 10 maja, 2018 at 08:48 Odpowiedz

    Ja z moim narzeczonym za obraczki zabralismy sie strasznie pozno bo dopiero na dwa tygodnie przed slubem. Na szczescie przyjaciolka polecila mi zlotnika jacka sikorskiego ktory nas w sumie troche uratowal i mielismy obraczki takie jakie sobie wymarzylismy. No ale troche niepotrzebny stres sobie zaserwowalismy. xD

Leave a reply