Kokardki w warzywnych nutach smakowych uwieńczone łososiem

W piątek  jak pisałam wcześniej była nasza 8 miesięcznica i wybraliśmy się do włoskiej restauracyjki, jedliśmy pyszne jedzonko, między innymi ten makaron:

http://www.fashionable.com.pl/2012/05/13/moja-stylizacja-jasna-sukienka/

Ponieważ jak wielokrotnie podkreślam rzadko korzystam z przepisów, a uwielbiam gotować często smakując potrawy  inspiruję się, a później odtwarzam zapamiętane smaki, albo tworzę nowe. I właśnie dlatego czasem lubię jeść w restauracjach. Nie przekonują mnie jedynie czynniki ekonomiczne, bo okazuje się, że w domu potrafię przygotować te potrawy kilkakrotnie mniejszym kosztem. Jednak zalety wspólnego wyjścia są mimo wszystko nieocenione.

W restauracji zamówiliśmy krem ziemniaczany z łososiem (przepis wkrótce), a także carbonarrę (była smaczna, ale mój mąż robi zdecydowanie lepszą) oraz makaron penne z sosem śmietanowym z papryką, szpinakiem, koperkiem i łososiem.

Składniki:

* makaron

* porcja wędzonego na ciepło łososia

* papryka czerwona

* szpinak

* rukola

* koperek

* śmietana (ja korzystałam z  18%)

* oliwa z oliwek

* tarty ser (wybrałam Mozarellę - Biedronka)

* papryka w proszku

* pieprz, sól

Jak to zrobić:

1. Rozgrzewamy oliwę z oliwek na patelni. Wrzucamy garść szpinaku (niestety w promieniu 2 km nie było u mnie  w sklepach świeżego, więc musiałam się posiłkować mrożonym). Dodałam też małą garść rukoli.   Doprawiamy solą i pieprzem.

2. Przygotowany szpinak przerzucamy do miseczki. Do sosu dodajemy go na końcu, aby nie zrobił się zielony i aby szpinak nie zdominował całego smaku.

3. Czystą patelnię znów zakrapiamy oliwą z oliwek i wrzucamy 1/3 pokrojonej drobno papryki (opcja na 2 osoby, wyszły mi i tak 3 porcje). Doprawiamy solą, pieprzem, dodajemy odrobinę wody. Dusimy, aż papryka stanie się miękka. W między czasie gotujemy makaron (w restauracji  podano penne, ja użyłam kokardek). Do makaronu dodajemy odrobinę oliwy z oliwek, żeby makaron się nie kleił i nie przywierał do garnka.

Tym zajmował się mój mąż podczas gotowania:))

4. Miękką paprykę zalewamy śmietaną (wybrałam 18%). Dodajemy paprykę w proszku. dzięki temu sos nabierze pięknego delikatnie łososiowego koloru. Wedle uznania dodajemy odrobinę soli i pieprzu (najlepiej  świeżo mielonego).

5. Dodajemy ser, a następnie przygotowany wcześniej szpinak oraz drobno pokrojony koperek. Przez chwilę podgrzewamy na małym ogniu.


6. Kroimy porcję wędzonego na ciepło łososia (kupiłam go w Biedronce) i dodajemy do przygotowanego sosu. Dzięki temu, że łosoś dołączył do sosu na końcu zachowamy go w kawałkach, a sos nie będzie smakował rybą.

7. Nakładamy:)


Istotne jest, żebyśmy nie przesadzili z żadnym składnikiem. Dzięki temu wszystkie będą odpowiednio wyczuwalne.

Smacznego:)


* sweterek Mango 35 zł

* jeansy Zara 99 zł

* bluzka Zara 9,9 euro (kupiona we Francji)

* biżuteria ważki Kruk - prezent gwiazdkowy

* baleriny domowe Biedronka 7,99 zł

Ona: Zachwycające w smaku tego sosu jest to, że nuty smakowe poszczególnych składników, wyczuwalne są subtelnie, oddzielnie czuć paprykę, szpinak, koperek i łososia. W dodatku przepis jest bardzo łatwy!

On: Nasz makaron był przepyszny!

36 comments

    • fashionable 15 maja, 2012 at 17:37 Odpowiedz

      No ja ogólnie też, ale gdybym go nie zamówiła, to bym później bym go nie zrobiła w domu, więc czasem warto zamówić, bo to inspiruje:)

  1. sept 15 maja, 2012 at 16:08 Odpowiedz

    mimo, że zjadłam niedawno obiad to z chęcią zjadłabym drugi-wasz:D sos może stać się moim ulubionym, bardzo lubię szpinak i łososia:) podoba mi się, że zawsze macie fajny klimat i pięknie przystrojony stół, nawet na obiad:)

    • fashionable 15 maja, 2012 at 17:39 Odpowiedz

      Warto elegancko i artystycznie przyrządzać posiłki, wtedy każdy „zwykły” obiad może stać się świętem i lepiej smakuje:)

      • sept 15 maja, 2012 at 21:39 Odpowiedz

        masz całkowitą rację z tym przyrządzaniem i podawaniem posiłków tylko czasami brak na to czasu albo siły i nie zawsze chce mi się tak przyrządzać więc podziwiam Cię za to, że u Ciebie te potrawy zawsze pięknie wyglądają na stole:) swoją drogą macie piękny świecznik w kształcie kwiata, mogę wiedzieć gdzie go kupiłaś?:)

  2. Sofismatos 15 maja, 2012 at 19:43 Odpowiedz

    uwiebiam lososia i takie makarony z sosem :0 swoja droga ładny kawałeczek tego łososia, bede musial wybrac sie po zakupy , jak tlyko wyeczepria sie lodowkowe zapasy :)

    • fashionable 15 maja, 2012 at 20:11 Odpowiedz

      Po lewo białe wino, po prawo zagraniczna lemoniada z Piotra i Pawła:) Kosztowała niecałe 10 zł, ale ma świetnie zamykaną butelkę, więc pozbyłam się etykiet i butelka będzie służyła do podawania wody na stół, zamiennie z karafką:)

  3. MARTI 16 maja, 2012 at 11:37 Odpowiedz

    Mniami! No spróbuję na 100%! :-) Hi hi, mój mężczyzna też zawsze udaje, że jest np. niezmiernie zajęty obieraniem obranych już warzyw, byle tylko się nie przemęczyć :-D Pozdrawiam :-*

    • fashionable 16 maja, 2012 at 11:48 Odpowiedz

      Muszę stanąć w obronie Kuby – on naprawdę często mi pomaga w kuchni (i robi właśnie czarną robotę, np. obieranie), albo po prostu robi mi niespodziankę i sam gotuje. Mnie zamyka z laptopem w sypialni, a sam szykuje pyszne co nieco:)

  4. Emilka 14 września, 2014 at 10:58 Odpowiedz

    Nie powinno dodawać się oliwy bądź też oleju do gotującego się makaronu, ponieważ po ugotowaniu makaron nie łączy się już tak dobrze z sosem 😉

Leave a reply